Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość gosc:(

Beznadziejne zycie

Polecane posty

Gość gosc:(

Przestalam wierzyc juz, ze cokolwiek sie zmieni. Za chwile bedzie “30 na karku”... 

Nie mam dobrego wyksztalcenia, studiow, kwalifikacji...A co za tym idzie nie mam rowniez porzadnej pracy ani szans na nia (w sklepie czy jako kelnerka nigdy sie niczego nie dorobie) Nie mam mieszkania, domu, samochodu, oszczednosci. Nie mam nawet partnera, meza, dzieci ani przyjaciol. Nie wiem jak mam dalej zyc... Od lat jeszcze zdrowie mi szwankuje... Szczerze zazdroszcze tym, ktorym fajnie sie zycie uklada... Ja juz nie mam szans na zmiane, na wiele rzeczy jest juz za pozno... Tak chcialam sie wyzalic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nawiasem

Skąd jesteś? Ile lat? co do tej pory robiłaś?  co jesteś gotowa zrobić aby zmienić sytuacje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skoro przeszkadza Ci Twoja obecna sytuacja życiowa oraz status społeczny i materialny, to dlaczego nie podejmiesz kroków by jakoś swoją sytuację poprawić? To akurat dość ważne, by czuć się przynajmniej dobrze z tym, co się w życiu robi - choć pewnie niewielu ma takie szczęście... Poza tym daleko mi do twierdzenia, że założenie rodziny jest miarą życiowego sukcesu, aczkolwiek wierzę, że dla kogoś może nią być, ale wydaje mi się, że człowiek w wieku 30lat ma na to sporo czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkjgu

Jeśli nic nie zmienisz, nic się nie zmieni. Na pewno możesz niejedno zmienić. Dużo zależy od Ciebie. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Gość gosc:( napisał:

Ja juz nie mam szans na zmiane

Na pewno nie można sobie tak wmawiać bo to nie jest zdrowe dla psychiki i Ciebie samej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Figa

Wyjdź ze swojej strefy komfortu ,bo taki stan rzeczy akceptujesz skoro nic z tym nie robisz, tylko marudzisz. Wszystko przed tobą ale trzeba zacząć „ rzeźbić „ w nowych sytuacjach ( wyjazd, zmiana pracy, otoczenia ) tutaj już wiesz ze nic nie zdziałasz wiec spróbuj „ tam „ gdziekolwiek to jest byle byli ludzie lub zwierzęta 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

ja też mam beznadziejne życie...

nieudane małżeństwo w którym muszę tkwić bo pochodzę z moherowej rodziny i ani mam sie ważyć rozwodzić!! bo to hańba i wstyd przed rodziną....w oczach matki nikt inny mnie nie zechce,że jestem niesamowicie naiwna jeśli wierzę ,że ktoś mnie zechce......małżeństwo nieudane poprzez niedobranie,pochodzimy z dwóch innych bajek, mąż synuś mamuni....nasze rodziny to kompletna skrajność we wszystkim....

życie na emigracji w owym małżeństwie, zero przyjaciół,bliskich....

ciężka praca,chory kręgosłup,bóle niesamowite...............tylko praca ,dom...nikt nie ma czasu 

brak dzieci,  znajomi,koleżanki są tylko wtedy jak sie nudzą i coś im trzeba pomóc

brak wsparcia od kogokolwiek......jeśli coś zacznę opowiadać , to tylko marudzę i koło się zamyka....mam na karku 41..i czuje ,że powoli gnuśnieję,samopoczucie jak po 60 tce....także nie jestes sama autorko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Figa
14 minut temu, Gość gość napisał:

ja też mam beznadziejne życie...

nieudane małżeństwo w którym muszę tkwić bo pochodzę z moherowej rodziny i ani mam sie ważyć rozwodzić!! bo to hańba i wstyd przed rodziną....w oczach matki nikt inny mnie nie zechce,że jestem niesamowicie naiwna jeśli wierzę ,że ktoś mnie zechce......małżeństwo nieudane poprzez niedobranie,pochodzimy z dwóch innych bajek, mąż synuś mamuni....nasze rodziny to kompletna skrajność we wszystkim....

życie na emigracji w owym małżeństwie, zero przyjaciół,bliskich....

ciężka praca,chory kręgosłup,bóle niesamowite...............tylko praca ,dom...nikt nie ma czasu 

brak dzieci,  znajomi,koleżanki są tylko wtedy jak sie nudzą i coś im trzeba pomóc

brak wsparcia od kogokolwiek......jeśli coś zacznę opowiadać , to tylko marudzę i koło się zamyka....mam na karku 41..i czuje ,że powoli gnuśnieję,samopoczucie jak po 60 tce....także nie jestes sama autorko...

jezeli nawet na matkę nie możesz liczyć to już na nikogo, dlatego bierz rozwód i miej w dupie co ludzie powiedzą, dzieł majątek i szykuj odwrót, jesteś na zachodzie tam kobiety są „ wiecznie młode „ nie ma terminu „ przeterminowania. Nie masz kompletnie nic do stracenia, odejdź ale nie impulsywnie bez planu. Szukaj opcji i wybierz bo to co masz już znasz , czekasz aż maz cię zostawi i zostaniesz w sytuacji w jakiej jesteś teraz z tym ze z opcja wyboru 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
3 minuty temu, Gość Figa napisał:

jezeli nawet na matkę nie możesz liczyć to już na nikogo, dlatego bierz rozwód i miej w dupie co ludzie powiedzą, dzieł majątek i szykuj odwrót, jesteś na zachodzie tam kobiety są „ wiecznie młode „ nie ma terminu „ przeterminowania. Nie masz kompletnie nic do stracenia, odejdź ale nie impulsywnie bez planu. Szukaj opcji i wybierz bo to co masz już znasz , czekasz aż maz cię zostawi i zostaniesz w sytuacji w jakiej jesteś teraz z tym ze z opcja wyboru 

taki jest plan bo inaczej skończy sie to dla mnie chorobą psychiczną...mam nadzieję ,że jakoś dam radę...jedyne co stracę to rodzinę bo po opuszczeniu męża z pewnością wszyscy sie ode mnie odwrócą ( wszyscy bliscy )..jest mi naprawdę ciężko  ,żebym jeszcze miała jakiegoś przyjaciela lub osobe po swojej stronie...jakieś wsparcie,,,byłoby mi łatwiej.....a tak niestety sama z tym jestem...mam nadzieję,że jeszcze ktoś mnie "zechce" w tym wieku ,wbrew opinii matki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutna bardzo

Też jestem w beznadziejnej sytuacji życiowej. A mam prawie 44 lata. Nie mam męża dzieci własnego mieszkania...z jedna pensja ciężko o kredyt na mieszkanie. Niestety nie zarabiam średniej krajowej. Wtedy pewnie bym dostała kredyt na własne mieszkanie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kocha cię Niebo

30 lat to dopiero początek życia. Jak zaczniesz iść pod "prąd" materialistycznym poglądom ( że koniecznie trzeba wszystko mieć), to zobaczysz jak życie potrafi być piękne!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jggfc
Dnia 3.11.2019 o 11:51, Gość Smutna bardzo napisał:

Też jestem w beznadziejnej sytuacji życiowej. A mam prawie 44 lata. Nie mam męża dzieci własnego mieszkania...z jedna pensja ciężko o kredyt na mieszkanie. Niestety nie zarabiam średniej krajowej. Wtedy pewnie bym dostała kredyt na własne mieszkanie. 

Mieszkanie mają zazwyczaj tacy co dostali je w spadku albo rodzice im kupili. Miałaś pecha. Życie jest naprawdę niesprawiedliwe 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutniejsza
Dnia 3.11.2019 o 11:51, Gość Smutna bardzo napisał:

Też jestem w beznadziejnej sytuacji życiowej. A mam prawie 44 lata. Nie mam męża dzieci własnego mieszkania...z jedna pensja ciężko o kredyt na mieszkanie. Niestety nie zarabiam średniej krajowej. Wtedy pewnie bym dostała kredyt na własne mieszkanie. 

Ja mam kredyt ale zagranica. Nie mam rodziców już i jestem jedynaczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutniejsza
Przed chwilą, Gość Smutniejsza napisał:

Ja mam kredyt ale zagranica. Nie mam rodziców już i jestem jedynaczka.

Też 44 lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Antek
4 godziny temu, Gość Smutniejsza napisał:

Też 44 lata.

Przyjedź do mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rób doktorat
Dnia 3.11.2019 o 04:51, Gość Smutna bardzo napisał:

Też jestem w beznadziejnej sytuacji życiowej. A mam prawie 44 lata. Nie mam męża dzieci własnego mieszkania...z jedna pensja ciężko o kredyt na mieszkanie. Niestety nie zarabiam średniej krajowej. Wtedy pewnie bym dostała kredyt na własne mieszkanie. 

Trzeba było chłopa za młodu szukać, przespałaś okazje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fenix
14 godzin temu, Gość Smutniejsza napisał:

Ja mam kredyt ale zagranica. Nie mam rodziców już i jestem jedynaczka.

A mąż nie pomaga ci ? A w jakim kraju mieszkacie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutniejsza

Jakbym miała chociaż męża to nie pisalabym w tym temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Smutniejsza
11 godzin temu, Gość Rób doktorat napisał:

Trzeba było chłopa za młodu szukać, przespałaś okazje. 

Nie każda chce chłopa, niektóre chcą się zakochać tylko na zawołanie ciężko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

To może brutalna prawda co napiszę, ale nic nie da winienie całego świata za Twoje nieszczęścia, jestes sama głównie za nie odpowiedzialna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

A narzekanie nic nie zmieni w Twoim życiu, serio, tylko konkretne zmiany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dnia 5.11.2019 o 16:29, Gość Kocha cię Niebo napisał:

30 lat to dopiero początek życia. Jak zaczniesz iść pod "prąd" materialistycznym poglądom ( że koniecznie trzeba wszystko mieć), to zobaczysz jak życie potrafi być piękne!

A tam gadanie, ale już najlepsze szalone lata młodości za nią. Oczywiście nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, ale trzeba sobie zdać też sprawę z popełnionych błędów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lindberg
2 godziny temu, Gość Smutniejsza napisał:

Nie każda chce chłopa, niektóre chcą się zakochać tylko na zawołanie ciężko.

Szukasz ideału z serialu w TV, więc raczej twoje niedoczekanie. Stawaj w kolejce innych starych panien po kota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Qwert
12 godzin temu, Gość gość napisał:

To może brutalna prawda co napiszę, ale nic nie da winienie całego świata za Twoje nieszczęścia, jestes sama głównie za nie odpowiedzialna.

Niestety nie masz racji. Winna jest rodzina w jakiej ktoś się urodził, różne okoliczności życiowe, przypadki, ludzie na których się trafi w życiu. Jeden urodzi się w bogatej rodzinie, od małego ma wszystko, prywatne lekcje, zajęcia różne, dostanie spadek albo rodzice kupią mu mieszkanie i żyje sobie jak paczek w maśle, znajdzie dobrą pracę bo zna języki, bo rodzice w niego inwestowali. A drugi urodzi się w biednej rodzinie, nie stać go na rozwijanie pasji, na prywatne lekcje, na nic nie ma pieniędzy, biednie ubrany, czuje się gorszy od innych. Mieszkania nie dostanie bo nikt mu spadku nie zapisał, rodzice też mu nie kupią. Ma niskie poczucie wartości, pracuje w niskoplatnych pracach. Więc takie głupie pisanie, że każdy jest kowalem swego losu to żałosny slogan bo tak nie jest. Nieliczni wyjdą z biedy bo np mieli szczęście kogoś poznać kto im pomógł. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xxxxxxxxxxxxxx

Goście

Zgłoś post

 

Napisano 12 godzin temu

  Dnia 5.11.2019 o 16:29, Gość Kocha cię Niebo napisał:

30 lat to dopiero początek życia. Jak zaczniesz iść pod "prąd" materialistycznym poglądom ( że koniecznie trzeba wszystko mieć), to zobaczysz jak życie potrafi być piękne!

 

x

Jasne, potrafi! Zwłaszcza jak sie nie ma co jeść, wlasnego kąta ani do kogo gęby otworzyć, super sprawa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewna pisząca

Kto jak kto, ale to tylko niebo zna naszą przyszłość i to gdzie mamy iść aby znaleźć ziemskie i pozaziemskie szczęście.

Jednak jak powiedział pewien mędrzec: szczęście człowieka nie zależy od majątku.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Gość pewna pisząca napisał:

szczęście człowieka nie zależy od majątku.

Tylko obecnie mało kto potrafi to zrozumieć ale tak właśnie jest. Żyjemy na ziemi tylko chwile.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, lonelyman napisał:

Tylko obecnie mało kto potrafi to zrozumieć ale tak właśnie jest. Żyjemy na ziemi tylko chwile.

Ale fajnie jest mieszkać w komfortowym swoim mieszkaniu. Ja wynajmuje i się zaczęło przykrecanie pieca żeby jak najmniej zapłacić za ogrzewanie ,a ogrzewanie niby w cenie,wieczne kłótnie żeby coś naprawił. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, kardulaki napisał:

Ale fajnie jest mieszkać w komfortowym swoim mieszkaniu. Ja wynajmuje i się zaczęło przykrecanie pieca żeby jak najmniej zapłacić za ogrzewanie ,a ogrzewanie niby w cenie,wieczne kłótnie żeby coś naprawił. 

Oczywiście kasa jest potrzebna do życia ale szczęścia nie daje. Jak on przykręci to Ty odkręcisz a jak on odkręci to Ty przykręcisz tylko trzeba uważać aby nie przekręcić 🙂

Edytowano przez lonelyman

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×