Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Kinia1

Wychodzenie z romansu cz. 7 c.d.

Polecane posty

Gość Zdradzona
52 minuty temu, Gość Xyz napisał:

Oczywiście, masz rację. Tylko nie znasz naszego małżeństwa, nie wiesz jak dotąd funkcjonowaliśmy. Mój M wiele dla mnie poświęcił, dużo z siebie dawał, głównie liczyło się to, czego ja chciałam. Tak jak ten romans. Liczyłam się ja i moje potrzeby. W ogóle nie myślałam wtedy o M i mojej rodzinie, ile mogę stracić. Teraz to widzę. Szkoda, że dopiero teraz.

Jesteś fajna wartościowa i mądra osoba i wierzę że uda Wam się odbudować rodzinę.Potrafisz się przyznać do winy,masz dużo w sobie pokory.Zycie Ci to jeszcze wynagrodzi.Badz cierpliwa A powoli zbudujecue coś jeszcze bardziej stabilnego

Ty i Lola to przepaść zupełna.Sluchaj Kochana siebie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xyz
19 minut temu, Gość Zdradzona napisał:

Jesteś fajna wartościowa i mądra osoba i wierzę że uda Wam się odbudować rodzinę.Potrafisz się przyznać do winy,masz dużo w sobie pokory.Zycie Ci to jeszcze wynagrodzi.Badz cierpliwa A powoli zbudujecue coś jeszcze bardziej stabilnego

Ty i Lola to przepaść zupełna.Sluchaj Kochana siebie 

Dziękuję Zdradzona za ciepłe słowo. Mam nadzieję, że Twoje słowa się spełnią. Bardzo bym chciała, żeby nam się udało. 

A jak u Ciebie sytuacja? Widzisz jakąś szansę na uratowanie swojego małżeństwa? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdradzona
2 minuty temu, Gość Xyz napisał:

Dziękuję Zdradzona za ciepłe słowo. Mam nadzieję, że Twoje słowa się spełnią. Bardzo bym chciała, żeby nam się udało. 

A jak u Ciebie sytuacja? Widzisz jakąś szansę na uratowanie swojego małżeństwa? 

Na pewno się spełnią.Wierze w to głęboko

Ja póki co nie widzę szansy moze czas zachodzi ból.Nie wiem.Dzis o tym nie myślę.Posnioslam się jak lwica z podwójną sila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xyz
15 minut temu, Gość Zdradzona napisał:

Na pewno się spełnią.Wierze w to głęboko

Ja póki co nie widzę szansy moze czas zachodzi ból.Nie wiem.Dzis o tym nie myślę.Posnioslam się jak lwica z podwójną sila

Cieszę się, że masz w sobie siłę. Twarda z Ciebie babka. Jeśli wolno mi zapytać... Długo byliście razem? Dopadł Was kryzys? Domyślaś się czegoś? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdradzona
10 minut temu, Gość Xyz napisał:

Cieszę się, że masz w sobie siłę. Twarda z Ciebie babka. Jeśli wolno mi zapytać... Długo byliście razem? Dopadł Was kryzys? Domyślaś się czegoś? 

20 lat byliśmy razem.Nie nie donyslalam się niczego bo długo to nie trwało.Kilka spotkan.Kocham męża bardzo ale nie wiem czy sobie z tym poradzę i będzie jak kiedys

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdradzona
12 minut temu, Gość Xyz napisał:

Cieszę się, że masz w sobie siłę. Twarda z Ciebie babka. Jeśli wolno mi zapytać... Długo byliście razem? Dopadł Was kryzys? Domyślaś się czegoś? 

20 lat byliśmy razem.Nie nie donyslalam się niczego bo długo to nie trwało.Kilka spotkan.Kocham męża bardzo ale nie wiem czy sobie z tym poradzę i będzie jak kiedys

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
6 godzin temu, Gość Xyz napisał:

Oczywiście, masz rację. Tylko nie znasz naszego małżeństwa, nie wiesz jak dotąd funkcjonowaliśmy. Mój M wiele dla mnie poświęcił, dużo z siebie dawał, głównie liczyło się to, czego ja chciałam. Tak jak ten romans. Liczyłam się ja i moje potrzeby. W ogóle nie myślałam wtedy o M i mojej rodzinie, ile mogę stracić. Teraz to widzę. Szkoda, że dopiero teraz.

To dlaczego wdałaś się w romans? Dlaczego mąż czuje się współwinny za romans?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Młoda żona

Cześć, 

Może mogę tu przycupnąc i zasięgnąć rady...

Pobraliśmy się kilka miesięcy temu. Dosłownie na drugi dzień po weselu szukałam ładowarki w teczce męża i znalazłam prezerwatywy. Po pewnym czasie sprawdziłam znów i jedna ubyła, doszło za to 6 nowych. Po jakimś czasie znowu sprawdziłam i ubyło znów dwie. Wiem że najprawdopodobniej mąż mnie zdradza. Nie skonfrontowałam się z nim bo nie mam na to siły, chcę najpierw mieć stuprocentową pewność. Co zrobić? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xyz
37 minut temu, Gość Gość napisał:

To dlaczego wdałaś się w romans? Dlaczego mąż czuje się współwinny za romans?

Mieliśmy kryzys... Klocilismy się o bzdury. Czułam się odsunięta, mniej ważna niż kiedyś. No i byłam głupia i naiwna, że dałam się omotać innemu.  

36 minut temu, Gość Młoda żona napisał:

Cześć, 

Może mogę tu przycupnąc i zasięgnąć rady...

Pobraliśmy się kilka miesięcy temu. Dosłownie na drugi dzień po weselu szukałam ładowarki w teczce męża i znalazłam prezerwatywy. Po pewnym czasie sprawdziłam znów i jedna ubyła, doszło za to 6 nowych. Po jakimś czasie znowu sprawdziłam i ubyło znów dwie. Wiem że najprawdopodobniej mąż mnie zdradza. Nie skonfrontowałam się z nim bo nie mam na to siły, chcę najpierw mieć stuprocentową pewność. Co zrobić? 

A zachowuje się inaczej niż wcześniej? Chowa telefon, rzadziej bywa w domu? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
10 minut temu, Gość Xyz napisał:
55 minut temu, Gość Gość napisał:

To dlaczego wdałaś się w romans? Dlaczego mąż czuje się współwinny za romans?

Mieliśmy kryzys... Klocilismy się o bzdury. Czułam się odsunięta, mniej ważna niż kiedyś. No i byłam głupia i naiwna, że dałam się omotać innemu.  

On też się mógł tak czuć.  Ludzie się kłócą,  ale to nie powód żeby zaraz zdradzać.  Twój mąż powinien czuć się współwinny za atmosferę jaka panowała w waszym małżeństwie, ale nie za twój romans. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
5 godzin temu, Gość Zdradzona napisał:

20 lat byliśmy razem.Nie nie donyslalam się niczego bo długo to nie trwało.Kilka spotkan.Kocham męża bardzo ale nie wiem czy sobie z tym poradzę i będzie jak kiedys

A powiedział dlaczego wdał się w romans? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
8 godzin temu, Gość Lola114 napisał:

Nie zrzucaj winy na mile Panie. To tak jakby moj m probowal zwalac wine na mojego xk. A on go nawet nie zna i nie ma do niego zadnych zobowiazan. Lepiej zastanow sie czego twojemu m w malzenstwie brakowalo, ze w waszym malzenstwie zrobila sie wyrwa na tyle duza, ze ktos inny bez trudu przez nia przelazl..

A czego tobie brakowało.  Pisałaś, że od samego początku mąż miał bardzo małe potrzeby i seks z nim był słaby.  Po co za niego za mąż wychodziłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gości
19 minut temu, Gość Xyz napisał:

 

A zachowuje się inaczej niż wcześniej? Chowa telefon, rzadziej bywa w domu? 

Nie, ale oboje zawsze szanowaliśmy swoją prywatność, więc telefony mają włączone rozpoznawanie twarzy, nie grzebiemy w nich sobie. Jeden z jego telefonów udało mi się mimo to przetrzepac i nic nie znalazłam. W domu nie ma go często i po kilka dni, jeździ służbowo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xyz
6 minut temu, Gość Gości napisał:

Nie, ale oboje zawsze szanowaliśmy swoją prywatność, więc telefony mają włączone rozpoznawanie twarzy, nie grzebiemy w nich sobie. Jeden z jego telefonów udało mi się mimo to przetrzepac i nic nie znalazłam. W domu nie ma go często i po kilka dni, jeździ służbowo. 

Mimo wszystko porozmawiałabym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12 minut temu, Gość Gości napisał:

Nie, ale oboje zawsze szanowaliśmy swoją prywatność, więc telefony mają włączone rozpoznawanie twarzy, nie grzebiemy w nich sobie. Jeden z jego telefonów udało mi się mimo to przetrzepac i nic nie znalazłam. W domu nie ma go często i po kilka dni, jeździ służbowo. 

lubię takie historie gdzie jedno zmądrzało a drugie głupie pozostało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Panda

O tutaj jesteście 🙂 

wyglada na to, ze większość już „po” 🙂 

Niektóre małżeństwie po kryzysie zdrady są mocniejsze, bliższe i lepsze! 
 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lola114
3 godziny temu, Gość Młoda żona napisał:

Cześć, 

Może mogę tu przycupnąc i zasięgnąć rady...

Pobraliśmy się kilka miesięcy temu. Dosłownie na drugi dzień po weselu szukałam ładowarki w teczce męża i znalazłam prezerwatywy. Po pewnym czasie sprawdziłam znów i jedna ubyła, doszło za to 6 nowych. Po jakimś czasie znowu sprawdziłam i ubyło znów dwie. Wiem że najprawdopodobniej mąż mnie zdradza. Nie skonfrontowałam się z nim bo nie mam na to siły, chcę najpierw mieć stuprocentową pewność. Co zrobić? 

Wyglada na to ze cie zdradza. Dla mnie to rowniez wyglada na przygodny seks albo seks uklad. Nie zenil by sie z toba gdyby cie nie kochal (inna sprawa ze mozemy tu rozprawiac miesiacami czym jest milosc..). Wracajac do sprawy..zanim zrobisz konfrontacje odpowiedz sobie co zrobisz gdy juz m do wszystkiego sie przyzna? Chcesz rozwodu natychmoast? Chcesz udawac ze o niczym nie wiesz I zyc tak latami? (Nie polecam, ale jak tak chcesz to lepiej udawaj ze tych prezerwatyw nie widzialas). Chcesz mu wspanialomyslnie wybaczyc i dac mu szanse (moze ci mowic ze jest uzalezniony od seksu i prosic o pomoc). Wiec najpierw ty to sobie przemysl na zimno I bez histerii. Potem spisz na karte to co zaobserwowalas, czyli “5 litopad 4 prezerwatywy”, “7 litopad dwie” tak zebys miala sporo faktow na papierze, bo w emocjach on ci powie ze wszystko ci sie poplatalo. Ze prezerwatywy byly z przed pieciu lat I w dodatku kolegi, rowniez moze zareagowac atakiem-histeria- jak mozesz mu grzebac w jego rzeczach..Jak juz przygotujesz kartke “faktow “ popros go o powazna tozmowe. Powiedz zeby to wytlumaczyl. Jak zacznie histeryzowac , utnij od razu rozmowe I powiedz zeby cie znalazl jak mu przejdzie. Wynies sie z sypialni na ten czas. Ja sie przyzna w koncu..no coz, ty bedziesz na to juz przygotowana. No I nie daj sie wciagac z krzyki I awantury. Taka moja rada..No I zycze powodzenia. To paskudne tak zaraz po slubie sie o tym dowiedziec. Nie mialas przedtem zadnych podejzen?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lola114
9 minut temu, Gość Panda napisał:

O tutaj jesteście 🙂 

wyglada na to, ze większość już „po” 🙂 

Niektóre małżeństwie po kryzysie zdrady są mocniejsze, bliższe i lepsze! 
Alez mialam dzis okropne sny z kx.. 

 

Panda! Jak fajnie ze jestes! Bardzo lubie cie czytac, masz tyle lagodnosci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xyz

Mnie dziś M pogładził po włosach i powiedział, że bardzo za mną tęskni... Myślałam, że wybuchnę płaczem 😞 powiedział, że psychika go blokuje... Rany, czuję się jakbym wyrwała mu serce. A godzinę później już nie mógł patrzeć mi w oczy. Nawet nie chce sobie wyobrażać jaką wewnętrzną walkę toczy, jakie emocje w nim się gotują. Masakra... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lola114
19 minut temu, Gość Kinia napisał:

🙂Witam dziewczyny ☺️

U mnie właściwie bez zmian.

Bez zmian to znaczy dobrze! A teraz niedlugo beda swieta..bedziemy sie cieszyc sniegiem I choinka😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
51 minut temu, Gość Panda napisał:

O tutaj jesteście 🙂 

wyglada na to, ze większość już „po” 🙂 

Niektóre małżeństwie po kryzysie zdrady są mocniejsze, bliższe i lepsze! 
 

 

pewnie, pełno ludzi bez godności 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lola114
12 minut temu, Gość Xyz napisał:

Mnie dziś M pogładził po włosach i powiedział, że bardzo za mną tęskni... Myślałam, że wybuchnę płaczem 😞 powiedział, że psychika go blokuje... Rany, czuję się jakbym wyrwała mu serce. A godzinę później już nie mógł patrzeć mi w oczy. Nawet nie chce sobie wyobrażać jaką wewnętrzną walkę toczy, jakie emocje w nim się gotują. Masakra... 

Ja to widze ze wszystko idzie u Ciebie w dobrym kierunku. Nie wiem czy ci to pomoze, ale podziele sie z toba jednym spostrzezeniem. Kiedy juz moj m wiedzial o xk I w jednej rozmowie powiedzial mi ze nie moze przestac wyobrazac sobie co robilam z xk..automatycznie odpowiedzialam ze rownie dobrze moze sobie wyobrazac co robilam z mezczyznami zanim go poznalam, a ja moge wyobrazac sobie co on robil z innymi kobietami zanim mnie poznal. Tylko po co? Przyznal mi racje i oczyscilo to bardzo sytuacje w domu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mar

Ja cały czas podwójne życie, nie potrafię zrezygnować, jest mi z k bardzo dobrze, a mąż mnie totalnie olewa w sferze uczuciowej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xyz
2 minuty temu, Gość Lola114 napisał:

Ja to widze ze wszystko idzie u Ciebie w dobrym kierunku. Nie wiem czy ci to pomoze, ale podziele sie z toba jednym spostrzezeniem. Kiedy juz moj m wiedzial o xk I w jednej rozmowie powiedzial mi ze nie moze przestac wyobrazac sobie co robilam z xk..automatycznie odpowiedzialam ze rownie dobrze moze sobie wyobrazac co robilam z mezczyznami zanim go poznalam, a ja moge wyobrazac sobie co on robil z innymi kobietami zanim mnie poznal. Tylko po co? Przyznal mi racje i oczyscilo to bardzo sytuacje w domu. 

Czuje, że idzie ku dobremu. Choć to wszystko jeszcze takie świeże. Taka sinusoida cały czas, ale wiem, że to wszystko jeszcze będzie trwać. Tutaj chyba najlepszy jest czas.

I niestety już znam odpowiedź mojego M na Twój argument Lola... Choć spróbować mogę, na pewno nie zaszkodzi. Może to Go otworzy na kolejną rozmowę. A jak u Ciebie? Śpicie w jednym łóżku? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xyz
11 minut temu, Gość Mar napisał:

Ja cały czas podwójne życie, nie potrafię zrezygnować, jest mi z k bardzo dobrze, a mąż mnie totalnie olewa w sferze uczuciowej

Przykro mi Mar z powodu Twojego M.. 

Rozmawialiście ostatnio? Nie boisz się, że romans się wyda? Tak sobie myślę... Bo różne są małżeństwa i ich podejście do seksu... Skoro Twój M mówi Ci otwarcie, że nie chce się z Tobą kochać, to dlaczego jest takim egoistą i nie weźmie na klate Twoich potrzeb? Albo szuka przyczyny braku zainteresowania seksem albo niech nie marudzi, że masz kogoś. Lola pisała "małżeństwo to partnerstwo", a nie olewactwo, egoizm i bagatelizowanie tak istotnych spraw. Nie chcę oceniać Twojego M, bo Go nie znam, ale trochę zachowuje się jak pies ogrodnika. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mar
35 minut temu, Gość Xyz napisał:

Przykro mi Mar z powodu Twojego M.. 

Rozmawialiście ostatnio? Nie boisz się, że romans się wyda? Tak sobie myślę... Bo różne są małżeństwa i ich podejście do seksu... Skoro Twój M mówi Ci otwarcie, że nie chce się z Tobą kochać, to dlaczego jest takim egoistą i nie weźmie na klate Twoich potrzeb? Albo szuka przyczyny braku zainteresowania seksem albo niech nie marudzi, że masz kogoś. Lola pisała "małżeństwo to partnerstwo", a nie olewactwo, egoizm i bagatelizowanie tak istotnych spraw. Nie chcę oceniać Twojego M, bo Go nie znam, ale trochę zachowuje się jak pies ogrodnika. 

Bo to jest pies ogrodnika!! Nie chce mi się już z nim o tym gadać, bo tylko mnie dołuje.Ostatnio z k nasze spotkania opierają się głównie na pieszczotach i pocałunkach, bo zwyczajnie , nie ma ,, sprzyjających warunków"jest niesamowity,i pomyśleć że jest starszy od męża o 15 lat.Boje się oczywiście że sprawa może się wydać, zwłaszcza że mieszkamy w jednym mieście, prawie codziennie rano spotykam jego żonę rano przed pracą ,w sklepie,a on mego męża wieczorem , czuję się z tym podle, ale zauważyłam że z czasem ,, uodporniłam"się , straszna jestem, wiem, nie chcę go zostawić! Może mi zbrzydnie? Albo jemu przejdzie? Czasem  zadzwoni,zapyta co robisz, czy odpoczęłam w weekend i już jestem w dobrym humorze, tak nie wiele trzeba, to nie musi być tylko seks

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lola114
1 godzinę temu, Gość Mar napisał:

Ja cały czas podwójne życie, nie potrafię zrezygnować, jest mi z k bardzo dobrze, a mąż mnie totalnie olewa w sferze uczuciowej

Bo zanim bedzie kiepsko to najpierw bedzie “nieziemsko”..musisz przez to wszystko przejsc i my tu ci nic nie przetlumaczymy. To nasze rizkminianie pomoze ci dopiero potem, jak zacznie sie to “kiepsko”. Poza tym kazdy zwiazek jest inny. Moze twoj k to ktos dla Ciebie na luzsza mete? Mysle rowniez ze zawsze nalezy brac pod uwage ze sie wyda, I miec backup plan na “co dalej”..Tak sobie rowniez mysle ze dla Xyz to wiaderko zimnej wody to nie tylko to ze sie wydalo, ale rowniez to jak xk zareagowal..zamiast bronic ja swoja klata.., to podkulil ogon I martwil sie tylko tym zeby zona sie nie dowiedziala..To tez dobrze dla Xyz..w tej sytuacji mezowi jej po prostu jej zal. To tylko pomoze im oczyscic sytuacje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lola114
1 godzinę temu, Gość Xyz napisał:

Czuje, że idzie ku dobremu. Choć to wszystko jeszcze takie świeże. Taka sinusoida cały czas, ale wiem, że to wszystko jeszcze będzie trwać. Tutaj chyba najlepszy jest czas.

I niestety już znam odpowiedź mojego M na Twój argument Lola... Choć spróbować mogę, na pewno nie zaszkodzi. Może to Go otworzy na kolejną rozmowę. A jak u Ciebie? Śpicie w jednym łóżku? 

 

U mnie wszystko postawione jest na glowie (jak zawsze), bo to m poprosil mnie zebym wrocila do lozka..Troche pomarudzilam ze fajnie mi sie spi samej, ale w koncu wrocilam (jak wyjechalismy na wakacje). I tak, teraz spimy znow w jednym lozku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lola114
26 minut temu, Gość Mar napisał:

Bo to jest pies ogrodnika!! Nie chce mi się już z nim o tym gadać, bo tylko mnie dołuje.Ostatnio z k nasze spotkania opierają się głównie na pieszczotach i pocałunkach, bo zwyczajnie , nie ma ,, sprzyjających warunków"jest niesamowity,i pomyśleć że jest starszy od męża o 15 lat.Boje się oczywiście że sprawa może się wydać, zwłaszcza że mieszkamy w jednym mieście, prawie codziennie rano spotykam jego żonę rano przed pracą ,w sklepie,a on mego męża wieczorem , czuję się z tym podle, ale zauważyłam że z czasem ,, uodporniłam"się , straszna jestem, wiem, nie chcę go zostawić! Może mi zbrzydnie? Albo jemu przejdzie? Czasem  zadzwoni,zapyta co robisz, czy odpoczęłam w weekend i już jestem w dobrym humorze, tak nie wiele trzeba, to nie musi być tylko seks

Tak, bo czujesz ze jestes dla niego najwazniejsza (Xyz..zanim sie wydalo tez myslalas ze dla xk jestes najwazniejsza?). Jak myslisz Mar..co zobilby twoj k gdyby sie wydalo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×