Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Realista

W wieku 30 lat nie da się już poznać kobiety

Polecane posty

Gość Realista

Rówieśniczki są pozajmowane albo dzieciate, a żeby znaleźć taką 5-10 lat młodszą to trzeba być niezłym przystojniachą

Druga sprawa to taka że nie ma gdzie ich poznawać

Szkoła się skończyła, w pracy kobiet albo brak albo pozajmowane i dzieciate, znajome znajomych pozajmowane, a po klubach dla gówniażerii w wieku 30 lat już nie wypada biegać. Internet też odpada bo tam wogóle bez wyglądu modela nic się zdziałać nie da.

Generalnie jeżeli nie poznało się dziewczyny maksymalnie do 25 roku życia to później jest ciężko. A po 30stce to już całkiem kaplica, trzeba się powoli godzić z życiem samotnika do śmierci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość texas

absolutnie podpisuje się pod tym tematem dwiema rękami i nogami, az mam wrazenie jakbym samemu go napisał

jestem doslownie identycznego zdania, nie ma juz wolnych spoko kobiet w okolicach 30stki, kazda to juz mezatka, narzecona, dzieciatka, albo w dlugich zwiazkach gdzie tez juz lada moment bedzie albo dzieciak albo slub

a młodsze? nie ma szans aby wyrwac młodsze panienki bedac przecietnym gosciem, tylko bogaci i przystojni moga sobie szukac młodszych takich 20-25, majac 30+

jestesmy juz skazani na samotnosc do konca zycia, szkoda, ze kobiet to nie tyczy..

pozostaje nam alkohol, dlatego wlasnie siegam po 4 piwo dzisiaj, szkoda, ze rano do pracy bo mam juz ochote sie upic w trupa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 36latek
1 minutę temu, Gość texas napisał:

absolutnie podpisuje się pod tym tematem dwiema rękami i nogami, az mam wrazenie jakbym samemu go napisał

jestem doslownie identycznego zdania, nie ma juz wolnych spoko kobiet w okolicach 30stki, kazda to juz mezatka, narzecona, dzieciatka, albo w dlugich zwiazkach gdzie tez juz lada moment bedzie albo dzieciak albo slub

a młodsze? nie ma szans aby wyrwac młodsze panienki bedac przecietnym gosciem, tylko bogaci i przystojni moga sobie szukac młodszych takich 20-25, majac 30+

jestesmy juz skazani na samotnosc do konca zycia, szkoda, ze kobiet to nie tyczy..

pozostaje nam alkohol, dlatego wlasnie siegam po 4 piwo dzisiaj, szkoda, ze rano do pracy bo mam juz ochote sie upic w trupa

jestem przeciętny jeśli chodzi o wygląd i jakoś nie mam z tym problemu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Agatka Czepek napisał:

Zawzze mozna poznac mnie wypisuja na f b faceci ciagle przynajmniej 1 dziennie 😕

Agatko, nie każdy ma FB.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Leżaczek napisał:

Zbieraj na sztuczną lalke 😄

Phi, co to za satysfakcja bzykać sztuczną lalkę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Onsam

ja zacząłem poznawać próbowałem w wieku 30 i jakoś nie poznałem. Były jakies przyjaźnie ale jak wiadomo to źle się kończy (zerwaniem kontaktu), w pisaniu prawie zawsze Czyli co dalej próbować? Ja już nie mam na to ochoty, być zerem w oczach kobiet przez swoje starania ale to i tak za mało, stąd są na portalach od lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sam36

Cała prawda. Samotny facet wieku 25 lat ma w zasadzie pozamiatane w życiu seksualnym i uczuciowym, a po 30 tce - dosłownie kaplica. Ja się już dawno pogodziłem z samotnością i prawictwem do końca życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
56 minut temu, Gość Realista napisał:

Rówieśniczki są pozajmowane albo dzieciate, a żeby znaleźć taką 5-10 lat młodszą to trzeba być niezłym przystojniachą

Druga sprawa to taka że nie ma gdzie ich poznawać

Szkoła się skończyła, w pracy kobiet albo brak albo pozajmowane i dzieciate, znajome znajomych pozajmowane, a po klubach dla gówniażerii w wieku 30 lat już nie wypada biegać. Internet też odpada bo tam wogóle bez wyglądu modela nic się zdziałać nie da.

Generalnie jeżeli nie poznało się dziewczyny maksymalnie do 25 roku życia to później jest ciężko. A po 30stce to już całkiem kaplica, trzeba się powoli godzić z życiem samotnika do śmierci.

Zgadzam się z tobą. Mam jednak to szczęście, że wyrwałem dziewczynę marzenie gdy miałem 23 lata. Naprawdę było ciężko. Przez kilka lat rozglądałem się za dziewczyną i nic. Było tak jak to opisałeś. Do tej pory nie mogę uwierzyć w to, że mi się udało. Totalny fuks. Okazje oczywiście były. Ja jednak koniecznie chciałem nie tylko rozsądną ale i  ładną. Nie będę ukrywał, że przebierałem. Udało się. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Werka

To prawda, nie mam ani jednej samotnej koleżanki koło 30-stki, wszystkie mężatki, nawet jedna już po raz drugi, o dzieciach wspomnę krótko - każda z nas ma. Nawet gdybym miała samotnego kolegę to nie mam mu kogo przedstawić, jedna koleżanka po śmierci męża pół roku już mieszkała z innym, od kiedy dokładnie nie wiem, ale szybko jej poszło. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość B52
7 minut temu, Gość Werka napisał:

To prawda, nie mam ani jednej samotnej koleżanki koło 30-stki, wszystkie mężatki, nawet jedna już po raz drugi, o dzieciach wspomnę krótko - każda z nas ma. Nawet gdybym miała samotnego kolegę to nie mam mu kogo przedstawić, jedna koleżanka po śmierci męża pół roku już mieszkała z innym, od kiedy dokładnie nie wiem, ale szybko jej poszło. 

Skąd ja to znam. Miałem prześliczną, zgrabną koleżankę lat 24. Piękna twarz, długie włosy, imponujący biust tzw czwórka. O takiej dziewczynie marzy każdy facet. Była w związku, ale chłopak jej nie doceniał. Zerwali z sobą. Pomyślałem, że skumam ją z moim znajomym. Była wolna. Minęło dobrych kilka miesięcy od rozstania z chłopakiem i była ona gotowa na nowy związek. Ona wyjechała wtedy na studia do innego miasta. Po miesiącu dowiedziałem się, że poznała tam chłopaka. Ten fuksiarz zdążył zawrócić jej w głowie zanim zdążyłem skumać ją z moim znajomym. No cóż. Mój kumpel musiał obejść się smakiem. Takiej dziewczyny już nie pozna. To była dziewczyna jedna na tysiąc. Ten, który ją poderwał miał naprawdę ogromne szczęście. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaban

Jako nastolatek byłem dosyć przystojny jednak byłem wstydliwy w stosunku do dziewczyn i wogóle nie miałem do nich podejścia.

Zmieniło się to nagle na studiach, tam jak za dotknięciem magicznej różczki zacząłem być śmiały w stosunku do dziewczyn i miałem niezłą bajerkę. Sam się dziwię jakim cudem nastąpiła we mnie ta przemiana.

Niestety w tym samym czasie zaczęło mnie dotykać pogorszenie wyglądu, mianowicie zacząłem łysieć i tyć i moja samoocena i pewność siebie mocno spadły.

Paradoksalnie prawiczkiem nie jestem bo mialem 3 partnerki seksualne (i to właśnie w czasie gdy byłem już łysiejący i z nadwagą, lol)

Od paru lat wziąłem się za siebie i nadwagi już nie mam no ale łysienie zostało.

Nie wyglądam może jakoś tragicznie ale i tak mam ciężko bo mam wrażenie że wiele dziewczyn nie chce mi dać szansy już przez sam fakt łysienia.

Ale jak już napisałem, byłem w stanie znaleźć 3 partnerki seksualne mając nadwagę i łysiejąc, więc może problem nie leży do końca w moim wyglądzie.

Dwie z nich poznałem w internecie, a jedną w pracy (była stażystką w wakacje).

Większym problemem jest to że teraz nie mam tak naprawdę gdzie poznawać kobiet. Mam pracę gdzie pracują sami faceci, po klubach czy pubach nie chodzę, od znajomych się odciąłem (zresztą to była taka specyficzna paczka że i tak nie mogłem za ich pośrednictwem poznać kobiety bo sami wielu kobiet nie znali).

W 2019 roku nie idzie już poznać żadnej kobiety przez internet, odzew mam znikomy. A głupio mi zaczepiać losowe kobiety na ulicy, na przystanku, w autobusie czy sklepie. Zresztą nie wiem o czym zagadać do takiej nieznajomej kobiety. Żeby zagadać to musi być jakiś pretekst i kontekst sytuacyjny, a w zwyczajnych codziennych sytuacjach tego nie ma.

Poza tym siedzi mi z tyłu głowy że mam już 30 lat + łysienie (golę się przez to na łyso) + widzę w lustrze że moja twarz nie jest już taka młoda i gładka jak kilka lat temu, i dla fajnych młodych dziewczyn wyglądam po prostu staro i zaczepiając je wyjdę na jakiegoś dziwaka i zboka i i tak mnie zleją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Te Hee

Wystarczy mieć szczęście albo kasę, nawet jak jest się przeciętnym z wyglądu albo wręcz brzydkim. 

Na szczęście nie ma co liczyć, więc polecam albo zarabiać na seks zabawki czy dziewczyny z Roks i inne proste, albo zarabiać i oszczędzać żeby wyrywać za kasę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość EEE

To chyba normalne, że kobiety koło trzydziestki chcą już rodzić dzieci, a fajnie jest najpierw pobyć we dwójkę, poznać się, więc nie będą zwlekać z szukaniem chłopaka do starości. Facetom się wydaje, że jeszcze mają czas, a potem zdziwieni, że te rozsądne już dawno w związkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lorenzo01

Po 30tce zlapalem troche depresje, ale... okazalo sie, ze to najlepszy okres w moim zyciu! 
 

Panowie, w wieku 30 lat mozecie sie umawiac z calym przekrojem wiekowym kobiet pod warunkiem, ze dbacie o siebie a nie pijecie do lustra. Ja mam takiego pecha, ze robia mi sie ogromne zakola, ale nie przeszkadza mi to szczegolnie w poznawaniu kobiet. Niestety glownie z neta i niestety to prawda. Z kazda jedna ktora poznalem przez ostatni rok bylo cos nie tak. Z kazda jedna bez wyjatku. 

Ogolnie po 30tce mozna sie dobrze bawic, ale odkad nastawilem sie na cos powaznego to jest tak jak piszecie. 
 

Nie moge poznac kogos wartosciowego na stale. Mam 1.90 m, jestem bardzo zadbany, z twarzy 7/10. Prowadze wlasna firme, nie jestem na randkach nudziarzem i wiem jak prowadzic kobiete. Niestety dzisiejsi faceci psuja rynek. Zalewaja kobiety fala komplementow co poglebia dodatkowo trudnosci ze znalezieniem partnerki nawet facetowi, ktory spelnia wysokie wymagania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lorenzo01

Panowie nie mozna plakac. Idzcie na silke, bierz duzo witamin na skore i wlosy. Biegaj. Wprowadz diete. Nie pijcie alko, to zmienia diametralnie rysy twarzy i stajecie sie smutnymi ludzmi. Zycie to ciagla walka i nikt nie powiedzial, ze bedzie latwo. 
 

jestes zwyciezca ! 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lorenzo01

U mnie tez diametralnie efektywnosc zmienilo to jak zrobilem sobie licowki. Mialem srednio ladne zeby, mialem usmiech gupka. Teraz mam usmiech jak z reklamy blendamed na 7mke. 
 

No ale poszlo 20 k. Jak macie taka gotowke to mega warto. Lysiejesz? Zrob sobie przeszczep metoda FUE. Wszystko mozna w naszych czasach zrobic, kwestia pieniedzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tom

Najłatwiej poznać dziewczynę mają ci którzy mają bardzo duże grono znajomych. Wtedy po prostu pary się poznają przez tych wspólnych znajomych.

Jeżeli grono znajomych jest małe albo nie ma go wcale to jest bardzo bardzo ciężko.

Pozostaje tylko zaczepianie przypadkowych obcych dziewczyn, a skuteczność tego rozwiązania oscyluje w granicach paru procent.

Tak naprawdę nikt nie chce być zaczepiany przez obce osoby. Ludzie po prostu się tego boją i są nieufni w stosunku do takich osób bo wiadomo że na ulicy zaczepiają tylko jakieś żule, dresy czy inni ludzie którzy mają w tym jakiś interes.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja bym wolał kupić sobie telewizor konsole i gry za 20 😔

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Piter

No i właśnie dlatego powinniśmy sprowadzić więcej Ukrainek i Azjatek. Chociaż wystarczy ułatwić im osiedlanie się w Polsce. Ale tylko kobietom i muszą być przynajmniej 6/10 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2 minuty temu, Gość Tom napisał:

Najłatwiej poznać dziewczynę mają ci którzy mają bardzo duże grono znajomych. Wtedy po prostu pary się poznają przez tych wspólnych znajomych.

Jeżeli grono znajomych jest małe albo nie ma go wcale to jest bardzo bardzo ciężko.

Pozostaje tylko zaczepianie przypadkowych obcych dziewczyn, a skuteczność tego rozwiązania oscyluje w granicach paru procent.

Tak naprawdę nikt nie chce być zaczepiany przez obce osoby. Ludzie po prostu się tego boją i są nieufni w stosunku do takich osób bo wiadomo że na ulicy zaczepiają tylko jakieś żule, dresy czy inni ludzie którzy mają w tym jakiś interes.

Tak było w moim przypadku. Kobietę mojego życia poznałem przez znajomych. Nie wiem jak potoczyłyby się moje losy w kwestii życia uczuciowego gdyby nie to, że miałem spore grono znajomych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość

To wam tylko o dymanie chodzi? Nie o Miłość?  No to powodzenia. 

Ja mam 34, dzieci nie mam i nie chce, jestem wolna. Takich kobiet jest wiele! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jerry

W wieku 30 lat to mało kto ma duże grono znajomych. Większość znajomych się wykrusza z wiekiem jak już się pokończy szkoły i studia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W każdym wieku da się kogoś poznać. Dużo związków się rozpada, a często właśnie te fajne osoby z charakteru długo nie mogą nikogo znaleźć. Ale są tez tacy, co nie szukali na poważnie przez długi czas a potem mają problem, bo jednak dużo kobiet w wieku 30 lat jest już w związku. Po prostu trzeba szukać dziewczyn w swoim przedziale atrakcyjności, a nie uderzać do najładniejszych i potem płacz, że żadne was nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W każdym wieku da się kogoś poznać. Dużo związków się rozpada, a często właśnie te fajne osoby z charakteru długo nie mogą nikogo znaleźć. Ale są tez tacy, co nie szukali na poważnie przez długi czas a potem mają problem, bo jednak dużo kobiet w wieku 30 lat jest już w związku. Po prostu trzeba szukać dziewczyn w swoim przedziale atrakcyjności, a nie uderzać do najładniejszych i potem płacz, że żadne was nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Przecież po 30 facetowi właśnie najłatwiej kogoś znaleźć. Jest sporo wolnych kobiet w tym wieku które przyjmą cię z otwartymi ramionami jeśli tylko okażesz im odrobinę zainteresowania. Te mniej atrakcyjne wręcz same inicjują kontakt. No chyba że ma się bęben piwny, zakola, brzydka gębę i wygląda jak biedak. Wtedy faktycznie nie zwróci się uwagi żadnej kobiety i pozostaje sobie wmawiać że wszystko zajęte.

Edytowano przez HajleSyllasje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AntyBazyl
23 minuty temu, HajleSyllasje napisał:

Przecież po 30 facetowi właśnie najłatwiej kogoś znaleźć. Jest sporo wolnych kobiet w tym wieku które przyjmą cię z otwartymi ramionami jeśli tylko okażesz im odrobinę zainteresowania. Te mniej atrakcyjne wręcz same inicjują kontakt. No chyba że ma się bęben piwny, zakola, brzydka gębę i wygląda jak biedak. Wtedy faktycznie nie zwróci się uwagi żadnej kobiety i pozostaje sobie wmawiać że wszystko zajęte.

Akurat się zgodzę, z jedną małą uwaga: nawet jak ma się zakola, brzydka gębę czy bęben to i tak ma się ogromne szansę na kobietę. Wiadomo, ze nie na 20 letnia modelkę, ale przeciętna rówieśniczke. Tylko trzeba się umieć zachować i mieć coś mądrego do powiedzenia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 18.11.2019 o 21:04, Gość texas napisał:

absolutnie podpisuje się pod tym tematem dwiema rękami i nogami, az mam wrazenie jakbym samemu go napisał

jestem doslownie identycznego zdania, nie ma juz wolnych spoko kobiet w okolicach 30stki, kazda to juz mezatka, narzecona, dzieciatka, albo w dlugich zwiazkach gdzie tez juz lada moment bedzie albo dzieciak albo slub

a młodsze? nie ma szans aby wyrwac młodsze panienki bedac przecietnym gosciem, tylko bogaci i przystojni moga sobie szukac młodszych takich 20-25, majac 30+

jestesmy juz skazani na samotnosc do konca zycia, szkoda, ze kobiet to nie tyczy..

pozostaje nam alkohol, dlatego wlasnie siegam po 4 piwo dzisiaj, szkoda, ze rano do pracy bo mam juz ochote sie upic w trupa

Kobiety mają jeszcze gorzej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×