Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

Gość NowaJa

Całe życie nienawidziłam swojego ciała, nawet wtedy, gdy waga była w normie. Odchudzam się od zawsze ale pierwszy raz pogodziłam się sama z sobą. Polubiłam i pokochałam siebie taką jaką jestem. To mój wewnętrzny rozejm. Stuknęło mi 39 lat, a ja w końcu nie patrzę na siebie z nienawiścią. To nie jest tak, że nie chcę być chudsza, bo chcę ale nie patrzę na siebie z obrzydzeniem. Jestem, jaka jestem, moje ciało i to jak wyglądam, to efekt walk jakie stoczyłam sama ze sobą, to efekt moich porażek, to moja historia. Nie przeglądam się już w oczach innych, żeby zbudować swoją wartość. Swoją wartość noszę w swoim sercu. Nie obchodzi mnie, co myśli sąsiad czy przechodzień, bo jak pomyśli o mnie to przez kilka sekund, nie jest częścią mojego życia, więc dlaczego miałoby mnie obchodzić co myśli. Nie kreuję w swojej głowie odrażających myśli na swój temat. Mam siebie jedną od urodzenia i do śmierci. I chcę siebie kochać, chcę siebie lubić.

Mam nadzieję, że dojrzałam (w końcu, hehe) i teraz doprowadzę odchudzanie do końca i zmienię cały swój dotychczasowy świat. Chcę być zdrowym, sprawnym człowiekiem. Chcę żyć i jeść zdrowo, chcę żeby moje ciało odzwierciedlało moją zgodę, moją przemianę, mój spokój.

Cel numer 1: pozbycie się 35kg

ważenie: 1 raz w tygodniu

dieta: liczę kalorie

ilość posiłków: 3 główne + 2-3 przekąskowe

przekąski: marchew, mandarynki, galaretka

z czego nie dam rady zrezygnować: kawa z mlekiem

wspomagacze: w chwilach, gdy nie będę w stanie przygotować posiłku (sporadyczne sytuacje) koktajl w proszku, dodatkowo chrom w tabletkach codziennie

aktywność fizyczna: bieżnia + wioślarz + taniec

do kiedy: nie mam pojęcia, nie chcę tego dokonać w miesiąc, bo się nie da

czego potrzebuję: na razie niczego 🙂 motywacja 100% ale pewnie, przyjdą chwile załamania

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość Nina

witaj  bardzo chętnie dołączę do Ciebie, czy chciałabyś pisać tutaj tylko dla siebie czy mile widziane są osoby które chcą także wspólnymi siłami sporo zrzucić ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wieczna Dieta

Hej dziewczyny, czy mogę dołączyć do waszego topiku? Mam do zrzutu 10-15 kg. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kara

Witam 🙂 chętnie dołączę mam do zrzucenia 10 kg. 5 kg już za mną. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna29

Cześć 🙂 Ja też chętnie dołączę mam do zrzucenia ok 20-30 kg, ostatnio ważyłam jakieś 95 kg to było kilka tygodni temu. Podchodziłam do odchudzania też wiele razy ale najczęściej z marnym efektem. Ja tak za bardzo nie lubię siebie  zwłaszcza brzucha. Mój mąż mówi że kocha mnie taką jaka jestem powinnam się cieszyć ale to czasem mnie jeszcze bardziej denerwuje. Powiedziałam sobie że ten rok będzie dla mnie, nie tylko w kwestii odchudzania. 

Mój plan na odchudzanie to:

Woda z cytryną, zielona herbata, ograniczenie cukru i węglowodanów, więcej warzyw, regularne posiłki. 

Ruch: nording walking, rower. Kiedyś mi się marzyła zumba, fitness lub ćwiczenia na trampolinie ale to się zobaczy mam dwoje małych dzieci.

Moją słabością jest kawa z cukrem nie musi być z mlekiem ale też lubię. Kilka razy próbowałam przyzwyczaić się do takiej gorzkiej ale nie idzie.

Razem może będzie nam raźniej, pozdrawiam 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NowaJa

Zapraszam wszystkich, razem będzie nam łatwiej.

Co do kawy - to też nie tknę gorzkiej - ratuję się słodzikiem.

W wolnych chwilach czytam i oglądam zdjęcia tych, którym się udało. Dzisiejszy dzień kończę pięknie - 930kcal. Wciągnę jeszcze 1-2 mandarynki. Oszalałam na ich punkcie, tak samo mam z marchewką - aż się zastanawiam czy ktoś nie moczył jej w wodzie z cukrem - jest podejrzanie słodka.

Może macie jakieś fajne ''lekkie'' przepisy?

Moje patenty:

- galaretka (cała ma 300kcal) dzielę ją na 3 dni, czasami mieszam ją z serkiem homo i wychodzi taki ala sernik

- bigos (kapusta, pierś z kurczaka, grzyby, przecier pomidorowy, cebula + przyprawy) bez tłuszczu

Muszę poczytać o occie jabłkowym, jeden facet, co schudł mega dużo, bardzo zachwalał, że podobno zabija apetyt

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna29

Ja czasem oglądam taki program gdzie ludzie po kilkanaście kg chudną więc jak się chce to chyba można.

A co do słodzików kiedyś używałam stewi podobnież to naturalna substancja, ale w sumie to nie wiem czemu przestałam używać.

Jak będę miała jakiś przepis to się podzielę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość Nina

a więc zaczynam i ja, mój START w dniu dzisiejszym chociaż miałam zacząć od Nowego Roku ale lepiej przecież wceśniej niż później 🙂

mam prawie 40 lat 😉 jestem mamą i żoną i co tu dużo pisać mam naprawdę sporo balastru do zrzucenia, choruję przewlekle i to bardzo utrudnia i walkę z nadwagą gdyż leki które przyjmuję sporo napędzają apetyt, niestety ale trzeba zacząć z tym walczyć i przestać się oszukiwać, że jeszcze nie jest tak źle. 

Moje postanowienie na ten czas 3 średnie posiłki oraz jedna przekąska u mnie zupełnie nie sprawdza się metoda 5 czy 6 posiłków gdyż wtedy cały czas myślę o jedzeniu i ciągle jestem głodna i mój rytm dnia podporządkwany jest temu co za chwilę będę jeść....tak że zdecydowanie wolę 4 czy nawet 3 posiłki dzienie i najważniejesze żadnego podjadania bo jak już zaczynam podjadać to zaczyna się błędne koło jem i jem i nie mogę przestać.

postanowiłam też regularnie się ruszać i będę zapisywać co w danym dniu w kwestii ruchu udało mi się zdziałać , będę też zapisywać co zjadłam czy też co planuję danego dnia zjeść.

u mnie na marginesie jakieś 45 kg do zrzutu więc pozostanę pewnie weteranką tego topiku 😉 nie ma co gadać trzeba działać, zwłaszcza, że w sierpniu ważne rodzinne wydarzenia i chiałabym do tego czasu być trochę szczuplejsza to taka jedna z moich większych motywacji ...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vika

ale super temat! ja też chce zrzucić niestety 😞 byłam dumna, bo udało mi się w rok przejść z 94 na 82! a teraz znow 87... i poświąteczna deprecha

no ale nic! moją motywacją są wakacje!! 🙂 nie zamierzam stosować słodzików, ani diet kapuścianych, a jedynie ograniczę się do aplikacji my fitness pal - uwielbiammmmm i polecam, jadłam wszystko i schudłam😮

powodzenia dziewczyny damy rade ❤️ 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej ja też chcę 😊mam 35 lat, 172 cm, waga 88,3kg, waga docelowa 65/64kg. Dietuje się od 27.12.2019r., na wagę nie wchodzę codziennie, bo bym zwarjowala, kiedyś tak robiłam. Będę się ważyć raczej co drugi tydzień, lub raz w miesiącu oile wytrzymam 😊 w obecnej chwili jestem na diecie 1200 kcal. Kcal wyliczam sama, nie popadam w paranoje, ale staram się pilnować. Ćwiczę 1h na orbiteku, do pracy zaczęłam chodzić na pieszo, samochód poszedł w od stawkę,  w jedną stronę do pracy mam 4km, więc dziennie 8km 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Blubber

Ja z Wami - 30 kg do zrzutu ehh....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Puszystapucha

Heja,mogę się też dołączyć??! Tez wypadałoby zgubic ok 10kg

Będziemy się wzajemnie motywować 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maria

Cześć dziewczyny! Szukałam takiego topiku. Od jutra zaczynam odchudzanie. Chudlam już dużo, po 40 kg nawet.. Ale za każdym razem kg wracaly, bo zachodzilam w ciążę. Teraz już mam piękna trojeczke i więcej nie planuje, chce schudnąć raz na zawsze. 

Ocet jabłkowy zmniejsza łaknienie, wiem po sobie. Do tego jak wypijesz dwie łyżki w szklance wody to mniej zjesz. 

Ważę, uwaga 140kg.to nie żart 😭 doprowadziłam się do tego sama,nie chce już, mam dość. Przez otyłość nie wychodzę prawie z domu, bo wstydzę się, nie chodzę na wesela, jak mam jakąś uroczystośc to uciekam przed zdjęciami żeby na siebie nie patrzeć 😭 w grudniu skończę 30 lat. Myślę że byłoby miło ubrać w końcu ...enkę a nie worek. Idę w tygodniu do lekarza, powiem mu ze zaczynam odchudzanie i chce porobić badania. 

Najgorzej... Jak wytrzymać bez ciastek ciasteczek? 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vika
3 godziny temu, Gość Maria napisał:

Najgorzej... Jak wytrzymać bez ciastek ciasteczek? 😭

Jak wytrzymasz miesiąc to potem z górki, zobaczysz, że Ci ciastka obrzydną 🙂 a jak nie... to ważne, żeby nie zjadać całego kilograma, a jedno-dwa plus ćwiczenia/gonitwa za maluchami i nic nie przybędzie. Wiem po sobie, że jak już trzeba zjeść, to fit opcje nie pomogą, bo ewentualnie rzucisz się na te prawdziwe z cukrem

Szczęśliwego Nowego Roku ❤️ 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie wsuwam jabłko 😂trzymajcie się dziewuchy, od 5 jestem w pracy, więc wczoraj szykowalam sobie jedzenie na dziś, wszystko powazylam bo ja bawię się w dietę 1200kcal, prace kończę o 18, więc muszę mieć jedzonko naszykowane, by nie rzucić się na coś typu słodkości czy inne fast food 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość Nina

Witam w Nowym Roku, u mnie całkiem pozytywnie na ile to możliwe, wczoraj byłam na długim spacerze po Krakowie, byłam i na rynku i nad Wisłą, w ciągu dnia trzymałam się założeń wpadły tylko lody z maca ale myślę że nie było nadwyżki kalorycznej, dziś zaczęłam ładnie dzień, za chwilkę planuję dłuższy spacer, wieczorkiem zajrzę i zdam relację z dzisiejszego dnia... ja osobiście słodzę obecnie ksylitolem ale trochę mi zmienia smak kawy, w ciągu dnia muszę też więcej pić bo wciąż piję za mało wody, herbat nie piję prawie wcale i muszę powolutku je wprowadzić do codziennego nawyku, życzę aby w tym roku nam tutaj obecnym udało się walczyć ze słabościami oraz uzyskać zamierzone efekty

u mnie następująco waga wyjściowa 115kg, dzisiaj 114,7, ja osobiście ważę się dosyć często, pozdrawiam serdecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewaEwaEwa

próbowała któraś figurena SLim ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Blubber

waga rano 116,3 kg - zaczynam 

odkurzę chyba rowerek stacjonarny......

będziemy się ważyć co tydzień? co wy na to? w piątek np?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość Blubber napisał:

waga rano 116,3 kg - zaczynam 

odkurzę chyba rowerek stacjonarny......

będziemy się ważyć co tydzień? co wy na to? w piątek np?

 

Muszę kupić wagę 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna29

Hej. Ja muszę kupić baterie do wagi. Piątek dla mnie może być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda

I ja dołączam, mam 39 lat, dwójke dzieci. Waga 56,5 przy 168 cm, cel 4 kg:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Gość Magda napisał:

I ja dołączam, mam 39 lat, dwójke dzieci. Waga 56,5 przy 168 cm, cel 4 kg:)

Coś w podobie do mnie..

Niby człowiek nie jest wielki,a jednak w moim przypadku ulany..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magda

No dokładnie, ja jestem drobna i każdy kilogram widać 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi to wszystko co zjem zatrzymuje się w udach i w tyłku 😂.

Do lutego mam zamiar zejść do ok 52 kg..

No i mam zamiaru jeść owsiankę na śniadania 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NowaJa

woow ale się ucieszyłam, że jest nas tak dużo, tzn. nie cieszę się, że macie problem jak ja ale skoro już macie, to fajnie, że się zebrałyśmy. Od początku:

Katarzyna29 próbowałam stewii ale dla mnie smak kawy z nią jest nie do wypicia. Chociaż dziwne, że ja i słodkie się nie polubiłyśmy. Wiem, słodziki do wielkie g ale cukier zostawię sobie na czas jak schudnę.

Nina u mnie na upartego to byłoby i z 50kg ale nawet o tym nie myślę. Chcę pozbyć się otyłości i jak będę z lekką nadwagą wystarczy. Oby tylko jojo nie dopadło, to i wtedy zrzuci się resztę. Biorę sterydy i od momentu jak zaczęłam to z dnia na dzień nie poznawałam siebie, poddałam się wtedy i żyłam z myślą, że nic z tym i tak nie zrobię. Latami chudłam i tyłam, ciąża, potem sterydy (tym razem na stałe). Poznałam jednak dziewczyny, które pomimo chorób i leków trzymają wagę idealną, więc się da. Nie ma co robić wymówek. Wszystkie z dodatkowymi kg jesteśmy mega silne. Przez lata znosiłyśmy najczarniejsze myśli na swój temat, żyłyśmy chociaż czasami żyć się nie chciało. Więc kto jak nie my potrafimy znieść wszystko? Te zasrane ciastka nie będą nami rządziły!!!

vika bądź dumna z siebie, że opamiętałaś się w porę, a nie po efekcie jojo. Dasz radę!

Maria postaraj się zmienić myślenie, pokochaj siebie taką jaką jesteś ale nie po to, żeby jeść bez opamiętania ale po to, żeby z tej miłości do siebie schudnąć i cieszyć się zdrowiem

Ja mam propozycję ważenia w niedzielę. Piątki się u mnie nie sprawdzają, bo z radości, że na wadze mniej, człowiek chętniej popuści sobie w weekend, a jednak wizja ważenia mobilizuje - bynajmniej mnie.

Wczorajszy dzień, a bardziej noc skończyłam na 1350kcal, a to dlatego, że musiałam w to wliczyć butelkę czerwonego wytrawnego wina i dopiłam jeszcze drinkiem z wódki i coli light. Ale po wszystkim ''poćwiczyłam'' z mężem ostro, dawno już po seksie nie miałam zakwasów. W sumie to najbardziej ten rodzaj aktywności fizycznej mi pasuje, tylko czy pan mąż da radę, haha

Porozmawialiśmy sobie wczoraj szczerze, wiadomo wino rozwiązuje języki. Poprosiłam go, żeby kazał mi po prostu ruszyć dupę, jak będzie widział, że próbuję się migać od spacerów. Sam stwierdził, że fajnie gdybym schudła, a w szkieletach mój mąż nie gustuje. Powiedział, że boi się mi to powiedzieć, żeby mnie nie urazić ale martwi się o mnie, kocha i chce żebym była zdrowa. I gdybym to usłyszała kilka lat temu, to pewnie bym się załamała. Ale teraz jestem mu wdzięczna za szczerość i uważam, że nie ma co pocieszać grubasa słowami, że jest piękny i nic nie musi ze sobą robić. Tak, jestem piękna, jak każda z was ale schudnąć trzeba, dla zdrowia, lepszego samopoczucia, no i nie oszukujmy się apetyczniej wygląda rozmiar 40/42 niż 50.

Dzisiaj na liczniku 500kcal, no ale po wczorajszym wszystko poprzestawiane, spokojnie dobiję jeszcze do 1000.

Od jutra zaczynam suplementacje chromem. Kiedyś bardzo dużo schudłam, nie podjadając w ogóle słodyczy, a brałam wtedy chrom. No i kupię ten ocet jabłkowy, żeby sprawdzić na własnej skórze, czy rzeczywiście hamuje apetyt.

Podzielcie się swoimi ''lekkimi'' potrawami.

Jeszcze raz napiszę, że ogromnie się cieszę, że jest nas tak dużo. Damy radę kobietki 💪

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna29

NowaJa ja równie wczoraj z mężem spaliłam dużo kalorii 🙂 i taka aktywność mi też odpowiada 🙂

U mnie niestety mi mąż nie powie żebym schudła nawet dla zdrowia on po prostu tego nie rozumie. Sam mógłby się wziąć za siebie bo odkąd się poznaliśmy ponad 5 lat temu to trochę przytył. Takie są skutki siedzącej pracy i nieregularnych posiłków i piwka wieczorem. A ja tak samo odkąd siedzę w domu z dziećmi to mi się przytyło i trzeba to zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja jutro po pracy mam zamiar włączyć jakiś film z ćwiczeniami na YT i się ruszyć...

Niestety dzisiaj okropnie dużo zjadłam..jem jem i sytości nie ma🙁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×