Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

Dzis zrobilam na drugie sniadanie ten deser z owsianki o ktorym pisałam. Tylko trzeba czyms poslodzic bo kakao jest gorzkawe. Ja dałam banana zgniecionego. Ilość kcal 300 z bananem baz banana ok 170. Wiec dobra rzecz jak ma sie ochote na coś czekoladowego. Nawet nie wiedzialam ze te napoje migdalowe maja tak mało kalorii 13kcal na 100g. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kulka. 

Ja tez faszeruje papryki farszem z ryżu pieczarekk i fasoli czerwonej. To mam sprawdzone. Dam znac co wyjdzie z kasza.

A nie wiem czy widzialyscie ze teraz sa takie miksy kasz różnych do gotowania. Np bulgur ryzu i owsianej. Próbowałam. Bardzo fajnie. Tylko nie chodzi mi o te gotowe kaszotta bo to kupilam tylko raz. To też jest super na odchudzanie 😂 jak zobaczylam ten zielony kolor papki i ten chemiczny smak to od razu mozna sobie obiad darowac 😂 smakuje jak wyglada. Ciężko połknąc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rubinete

Hej Blubber

u mnie tez zaczyna sie trzeci tydzien.

Mozna wytrzymac!

Trzymam za Ciebie kciuki!

W jakich godzinach planujesz spozywac posilki?

Moje okno zywieniowe to 8.30 do 16.30.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana
2 godziny temu, Gość Kulka napisał:

Hej hej! Zapomniałam wcześniej, to teraz witam zakochana! Ania, to podrzucaj te przepisy. Ja chętnie skorzystam. Daj znać, czy te papryki z feta i kasza wyszły dobre, bo smakowicie brzmi. Na pewno zrobię, tylko paprykę muszę kupić. Uwielbiam ja w każdej konfiguracji. Za to kompletnie odrzuciło mnie od mięsa. Jem bardzo rzadko. Katarzyna, domyślam się ze jakaś rocznica, wiec wszystkiego najcudowniejszego! Bampek, czyli wiesz o czym mówię. Mam 33 lata i co to się dzieje, hehe. Tez nie chudłam przy karmieniu 😉 no nic, tyłek w ruch, pilnujemy talerza i będziemy, takie jak dawniej 🙂

Hej 🙂

Moje śniadanko to placki marchewkowe z twarożkiem a na obiad zupa cebulowa 😄

Jako że nie mam wagi w domu i ważę się na treningach to na szczęście nie mam manii ważenia się codziennie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NowaJa

Ile nowych odchudzających. Świetnie. 😉

Zainteresowała mnie ta dieta z oknami żywieniowymi. Jestem ciakawa jak na niej będziecie chudły.

A ja mam nadzieję, że nie zamienię się w królika. Nie rozstaje się z marchewka, nawet noszę zapas w torebce 🤣 żeby w razie czego nie kupować na szybko jakiegoś świństwa. 

Też uwielbiam tuńczyka w sosie własnym. Łączę go przeważnie z jajkiem. Kiedyś dochodził do tego również majonez ale teraz udaje się bez. 

Na obiad marchewka (tym razem gotowana) dla odmiany 🤣 i ziemniaczek. Dodam też ciut masełka. Poniedziałek będzie chyba wege, po weekendzie mięsnym. 

Ratuje mnie to ciasto z fasoli. Jest mega dobre i idealne na 2 śniadanie do kawki. I gości bez problemu można poczęstować, bo smakuje wybornie. Takie mokre brownie. Jak podzieliłam na kawałki blachę, to wyszło mi 60kcal w jednym kawałku. Aż się nie chce wierzyć, że coś tak dobrego może mieć tak mało kcal. A sama fasola to świetne źródło białka. 

Wczoraj jadłam pizze. Ale swojej roboty. Całość zamknęła się w 280kcal. Także da się! Kwestia tylko odpowiedniego rozplanowania posiłków, przygotowywania ich samodzielnie. Lubię ta swoją dietę. Chcę tak jeść już zawsze. 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elka

Cześć Dziewczyny,

Jestem z Wami od początku z tym że podobnie jak inne kobietki nie mialam odwagi by się odezwać.

Kilka słów o mnie. Jestem mamą 5-cio miesięcznego Brzdąca. We wrześniu skończę 30 lat. To właśnie fakt że jestem mamą i że dobijam do okrągłych urodzin motywuje mnie do  pewnych zmian. Chciałabym wrócić do figury ze studenckich czasów czyli  w skrócie do rozmiaru S. Teraz niestety jest to L... a czasami nawet XL. Zdaje sobie sprawę że daleka droga przede mną ale muszę się zabrać do siebie.

Chciałabym żeby mąż był ze mnie dumny i abym wróciła do pracy po urlopie macierzyńskim w lepszej formie aniżeli odchodziłam 🙂

Nie mam wagi w domu ale mam zamiar raz na dwa tygodnie mierzyć swoje ciało. Zaczęłam swoją przygodę o nową siebie 10.01. Jestem na cateringu dietetycznym 1800 kcal. Codziennie staram się maszerować z małym 1-2h a od dzisiaj chcę dorzucić jeszcze Chodakowska raz na dwa dni jeśli mały pozwoli.

Podziwiam Was i wasze restrykcyjne diety. Dla mnie 1800 kcal to duże wyrzeczenie i mam wrażenie że jem o co najmniej połowie mniej niż przedtem. Oczywiście najbardziej brakuje mi słodyczy ale od 10 dni nie zjadłam nawet małego cukiereczka 😉

Pozdrawiam Was serdecznie

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jednokolorowa199
1 godzinę temu, Gość Elka napisał:

Cześć Dziewczyny,

Jestem z Wami od początku z tym że podobnie jak inne kobietki nie mialam odwagi by się odezwać.

Kilka słów o mnie. Jestem mamą 5-cio miesięcznego Brzdąca. We wrześniu skończę 30 lat. To właśnie fakt że jestem mamą i że dobijam do okrągłych urodzin motywuje mnie do  pewnych zmian. Chciałabym wrócić do figury ze studenckich czasów czyli  w skrócie do rozmiaru S. Teraz niestety jest to L... a czasami nawet XL. Zdaje sobie sprawę że daleka droga przede mną ale muszę się zabrać do siebie.

Chciałabym żeby mąż był ze mnie dumny i abym wróciła do pracy po urlopie macierzyńskim w lepszej formie aniżeli odchodziłam 🙂

Nie mam wagi w domu ale mam zamiar raz na dwa tygodnie mierzyć swoje ciało. Zaczęłam swoją przygodę o nową siebie 10.01. Jestem na cateringu dietetycznym 1800 kcal. Codziennie staram się maszerować z małym 1-2h a od dzisiaj chcę dorzucić jeszcze Chodakowska raz na dwa dni jeśli mały pozwoli.

Podziwiam Was i wasze restrykcyjne diety. Dla mnie 1800 kcal to duże wyrzeczenie i mam wrażenie że jem o co najmniej połowie mniej niż przedtem. Oczywiście najbardziej brakuje mi słodyczy ale od 10 dni nie zjadłam nawet małego cukiereczka 😉

 

Pozdrawiam Was serdecznie

 

Ja też jestem na diecie pudełkowej 🙂 i ciągle mam coś słodkiego

dzisiaj na🙂 drugie śniadanie miałam: Pudding ryżowy z musem malinowym i wiórkami kokosowymi  a na podwieczorek Ciasteczka z białej fasoli z bakaliami 

a np. jutro na podwieczorek mam piernik 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jednokolorowa
1 godzinę temu, Gość Elka napisał:

Cześć Dziewczyny,

Jestem z Wami od początku z tym że podobnie jak inne kobietki nie mialam odwagi by się odezwać.

Kilka słów o mnie. Jestem mamą 5-cio miesięcznego Brzdąca. We wrześniu skończę 30 lat. To właśnie fakt że jestem mamą i że dobijam do okrągłych urodzin motywuje mnie do  pewnych zmian. Chciałabym wrócić do figury ze studenckich czasów czyli  w skrócie do rozmiaru S. Teraz niestety jest to L... a czasami nawet XL. Zdaje sobie sprawę że daleka droga przede mną ale muszę się zabrać do siebie.

Chciałabym żeby mąż był ze mnie dumny i abym wróciła do pracy po urlopie macierzyńskim w lepszej formie aniżeli odchodziłam 🙂

Nie mam wagi w domu ale mam zamiar raz na dwa tygodnie mierzyć swoje ciało. Zaczęłam swoją przygodę o nową siebie 10.01. Jestem na cateringu dietetycznym 1800 kcal. Codziennie staram się maszerować z małym 1-2h a od dzisiaj chcę dorzucić jeszcze Chodakowska raz na dwa dni jeśli mały pozwoli.

Podziwiam Was i wasze restrykcyjne diety. Dla mnie 1800 kcal to duże wyrzeczenie i mam wrażenie że jem o co najmniej połowie mniej niż przedtem. Oczywiście najbardziej brakuje mi słodyczy ale od 10 dni nie zjadłam nawet małego cukiereczka 😉

 

Pozdrawiam Was serdecznie

 

Ja też jestem na diecie pudełkowej 🙂 i ciągle mam coś słodkiego

dzisiaj na🙂 drugie śniadanie miałam: Pudding ryżowy z musem malinowym i wiórkami kokosowymi  a na podwieczorek Ciasteczka z białej fasoli z bakaliami 

a np. jutro na podwieczorek mam piernik 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jednokolorowa1993
1 godzinę temu, Gość Elka napisał:

Cześć Dziewczyny,

Jestem z Wami od początku z tym że podobnie jak inne kobietki nie mialam odwagi by się odezwać.

Kilka słów o mnie. Jestem mamą 5-cio miesięcznego Brzdąca. We wrześniu skończę 30 lat. To właśnie fakt że jestem mamą i że dobijam do okrągłych urodzin motywuje mnie do  pewnych zmian. Chciałabym wrócić do figury ze studenckich czasów czyli  w skrócie do rozmiaru S. Teraz niestety jest to L... a czasami nawet XL. Zdaje sobie sprawę że daleka droga przede mną ale muszę się zabrać do siebie.

Chciałabym żeby mąż był ze mnie dumny i abym wróciła do pracy po urlopie macierzyńskim w lepszej formie aniżeli odchodziłam 🙂

Nie mam wagi w domu ale mam zamiar raz na dwa tygodnie mierzyć swoje ciało. Zaczęłam swoją przygodę o nową siebie 10.01. Jestem na cateringu dietetycznym 1800 kcal. Codziennie staram się maszerować z małym 1-2h a od dzisiaj chcę dorzucić jeszcze Chodakowska raz na dwa dni jeśli mały pozwoli.

Podziwiam Was i wasze restrykcyjne diety. Dla mnie 1800 kcal to duże wyrzeczenie i mam wrażenie że jem o co najmniej połowie mniej niż przedtem. Oczywiście najbardziej brakuje mi słodyczy ale od 10 dni nie zjadłam nawet małego cukiereczka 😉

 

Pozdrawiam Was serdecznie

 

Ja też jestem na diecie pudełkowej 🙂 i ciągle mam coś słodkiego

dzisiaj na🙂 drugie śniadanie miałam: Pudding ryżowy z musem malinowym i wiórkami kokosowymi  a na podwieczorek Ciasteczka z białej fasoli z bakaliami 

a np. jutro na podwieczorek mam piernik 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
2 minuty temu, Gość jednokolorowa1993 napisał:

Ja też jestem na diecie pudełkowej 🙂 i ciągle mam coś słodkiego

dzisiaj na🙂 drugie śniadanie miałam: Pudding ryżowy z musem malinowym i wiórkami kokosowymi  a na podwieczorek Ciasteczka z białej fasoli z bakaliami 

a np. jutro na podwieczorek mam piernik 🙂

Ile takie coś kosztuje? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Gość Gość napisał:

Ile takie coś kosztuje? 

Dużo. W Krakowie ok 2 tys na miesiąc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Za 2 tys to lepiej sobie kucharza zatrudnić w domu 🤣 na 1/4 etatu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Gość Gosc napisał:

Za 2 tys to lepiej sobie kucharza zatrudnić w domu 🤣 na 1/4 etatu

Dokładnie. U mnie w pracy widziałam ta dietę pudełkowa u kolegi to ns deser jablko pokrojone w ósemki to sama moge sobie zrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana

Przybijam piątkę pudełkowcom! 😄

Ja 1500 plus kawa z mlekiem…jednak myślę, że to za dużo wychodzi…🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kompulsy... Psycholog.

Masakra to wasze odchudzanie... po prostu mi was szkoda... i tak dobrze wiecie, że nawet jak schudniecie na chwilę kilka kg, to wszystko wróci, bo uwielbiacie jedzenie i nic tego nie zmieni. Jedzenie jest pyszne... to wasza największa przyjemność, nawet jak chwilowo będziecie się okłamywały, że tak nie jest i "oh kochamy sport i dietę" - jak to możliwe skoro całe życie jesteście duże? nagle się zakochałyście w sporcie lub w zdrowym odżywianiu? żyjecie w kłamstwie po prostu i jak już wam przejdzie to znów będziecie po chwili grube, na nic te próby i chwilowe odmawianie sobie... chyba nie będziesz odmawiać sobie całe życie. 

 

chrupiące, ostre chipsy... albo chrupki Cheetos o smaku keczupowym, serowym... paluszki z solą... czekoladki, pralinki, Rafaello, rodzynki w czekoladzie... orzechy w czekoladzie... kokos... toffifee... rozpływające się mięso w sosie z ziemniaczkami polanymi tłuszczem... chrupiące, tłuste kawałki kurczaka z KFC... tortille, wrapy... prince polo... czekolada z truskawkowym albo karmelowym nadzieniem... sznycel... kotlet panierowany, smażony z frytkami... pyszna pizza z ciągnącym się serem i dodatkami... uwielbiacie to przecież... mmmm.... długo sobie nie będziecie odmawiać nadarzy się okazja i popłyniecie... wiedzcie o tym  

 

Już zawsze będziecie nagradzać się pysznościami, słodyczami... macie to zakodowane w głowach od małego, bo zawsze w nagrodę dostawałyście takie rzeczy, wasze dzieci dostają... płyniecie z prądem... pomimo, że teraz macie w tym przerwę i sobie odmawiacie, bo próbujecie walczyć, to wróci... Prawda na pewno zaboli. Możecie nie reagować na to, po prostu wiedzcie, że tego już nie zmienicie. Najwyżej będziecie przychodzić do psychologa do końca życia, tego się nie wyleczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wypad zasranyyy

nie, nie wroci przy.jepie,hehhe

wypier.talaj stad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
3 minuty temu, Gość Kompulsy... Psycholog. napisał:

Masakra to wasze odchudzanie... po prostu mi was szkoda... i tak dobrze wiecie, że nawet jak schudniecie na chwilę kilka kg, to wszystko wróci, bo uwielbiacie jedzenie i nic tego nie zmieni. Jedzenie jest pyszne... to wasza największa przyjemność, nawet jak chwilowo będziecie się okłamywały, że tak nie jest i "oh kochamy sport i dietę" - jak to możliwe skoro całe życie jesteście duże? nagle się zakochałyście w sporcie lub w zdrowym odżywianiu? żyjecie w kłamstwie po prostu i jak już wam przejdzie to znów będziecie po chwili grube, na nic te próby i chwilowe odmawianie sobie... chyba nie będziesz odmawiać sobie całe życie. 

 

chrupiące, ostre chipsy... albo chrupki Cheetos o smaku keczupowym, serowym... paluszki z solą... czekoladki, pralinki, Rafaello, rodzynki w czekoladzie... orzechy w czekoladzie... kokos... toffifee... rozpływające się mięso w sosie z ziemniaczkami polanymi tłuszczem... chrupiące, tłuste kawałki kurczaka z KFC... tortille, wrapy... prince polo... czekolada z truskawkowym albo karmelowym nadzieniem... sznycel... kotlet panierowany, smażony z frytkami... pyszna pizza z ciągnącym się serem i dodatkami... uwielbiacie to przecież... mmmm.... długo sobie nie będziecie odmawiać nadarzy się okazja i popłyniecie... wiedzcie o tym  

 

Już zawsze będziecie nagradzać się pysznościami, słodyczami... macie to zakodowane w głowach od małego, bo zawsze w nagrodę dostawałyście takie rzeczy, wasze dzieci dostają... płyniecie z prądem... pomimo, że teraz macie w tym przerwę i sobie odmawiacie, bo próbujecie walczyć, to wróci... Prawda na pewno zaboli. Możecie nie reagować na to, po prostu wiedzcie, że tego już nie zmienicie. Najwyżej będziecie przychodzić do psychologa do końca życia, tego się nie wyleczy. 

Bzdura, ja zawsze byłam szczupła, a czasami wręcz za szczupła. Przybrałam na wadze kilka miesięcy temu. I to nie przez chipsy, a za mało ruchu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra rada

Mój post nie jest skierowany do tych osób, które zawsze były szczupłe i niedawno przytyły... te faktycznie mają szansę schudnąć i wrócić do swojego poprzedniego życia i przyzwyczajeń.

Piszę do tych osób, które mają 10-20 kg nadwagi i nie uzbierały tego w ostatnim miesiącu, tylko po prostu taki mają tryb życia, przyzwyczaiły się już do tego, że są większe... i dobrze, że się przyzwyczaiły. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
4 minuty temu, Gość psycholog napisał:

Dokładnie tak, natomiast ciebie spotkam (może za kilka lat, jak już się totalnie poddasz) w gabinecie, proszącą o receptę na kompulsywne objadanie się i stany psychiczne.. albo będziesz prosić o metforminę, żeby zbić wagę bez wysiłku. 

Ważę 56 kg psychiczna kobieto 😂😄😂😄😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz

Kochani, zignorujmy te bzdety hejtowe. 

Zgłaszajcie je do usunięcia poprostu :)

A szanownej "psycholog" mówimy dowidzenia. Wracaj do swojego "gabinetu" :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klaudia

Z jednej strony wiem że to tylko hejterka, ale z drugiej strony ja faktycznie od lat próbuję schudnąć i wracam do poprzedniej wagi, mam dość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Panna młoda

Hej dziewczyny 🙂 jak tam mija ukochany dzień tygodnia czyli poniedziałek? 😂 

Ja dziś byłam na siłowni rano i jakoś przeszłam ten ponury dzień. Na obiad pomidorowa z makaron tradycyjnie na rosole z niedzieli. 

Dziś przyszło mi do głowy że fajnie by było gdyby już była wisona, słońce i można by wyjść na rower lub pobiegać. Taka ponura aura mnie lekko dołuje. Jednak trzymam się tego że na wiosnę włożę takie ubrania jak chce a nie jak rok temu to czym w miarę dobrze wyglądam i co mnie zasłania 😄

W ogóle nauczyłam się nosić takie luźne ubrania i teraz wszystko jest mi za duże. Poza tym ciężko mi się przestać na te mniejsze ubrania cały czas mam w glowie to że chce się ukryć pod ubraniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klaudia

ta metformina jest skuteczna? podobno to lek dla cukrzyków i ludzi z insulinoopornością, chudną na tym leku z tego co sprawdziłam w google - to prawda? miał ktoś w Waszych rodzinach doświadczenie z tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga78

Witajcie Dziewczyny! Czytam Wasze posty od początku i pora dołączyć do Was. Zaczęłam dzisiaj. Jestem na diecie holywoodzkiej- łącznie 800 kalorii. Ja niestety jestem ogromna- 132 kg. Myślałam o operacji bariatrycznej, ale się boję. Wszyscy mówią, że jest super, ale nie mówi się o groźnych powikłaniach. Moim marzeniem jest wrócić do wagi 75 kg, tj. wagi przed staraniami o ciąże, przed faszerowaniem hormonami, przed ciążą i przed depresją leczoną słodkim. Liczę, że tym  razem się uda, bo wyglądam fatalnie, czuję się fatalnie, a najbardziej boję się, że taka waga może spowodować zgon, a w końcu mam swoje 4-letnie maleństwo. A tak swoją drogą moje dziecko dzisiaj rano zapytało mnie kiedy będę się odchudzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Gość Aga78 napisał:

Witajcie Dziewczyny! Czytam Wasze posty od początku i pora dołączyć do Was. Zaczęłam dzisiaj. Jestem na diecie holywoodzkiej- łącznie 800 kalorii. Ja niestety jestem ogromna- 132 kg. Myślałam o operacji bariatrycznej, ale się boję. Wszyscy mówią, że jest super, ale nie mówi się o groźnych powikłaniach. Moim marzeniem jest wrócić do wagi 75 kg, tj. wagi przed staraniami o ciąże, przed faszerowaniem hormonami, przed ciążą i przed depresją leczoną słodkim. Liczę, że tym  razem się uda, bo wyglądam fatalnie, czuję się fatalnie, a najbardziej boję się, że taka waga może spowodować zgon, a w końcu mam swoje 4-letnie maleństwo. A tak swoją drogą moje dziecko dzisiaj rano zapytało mnie kiedy będę się odchudzać.

Zapraszamy, ale 800kcal to zbyt malo. Szybko dopadnie cie frustracja. Przy twojej wadze to przy ilosci 1500kcal bedziesz spokojnie szybko chudla. Mozesz policzyc tez na tych kalkulatorach do kalorii o których byla mowa wczesniej. Nie ma sensu startowac z taka dieta ze bedziesz ciagle glodna no szybko zeezygnujesz a chodzi o to zeby wytrwać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elka

Przybijam zatem piątkę wszystkim pudelkowiczkom 😉

U mnie na drugie śniadanie zawsze jest coś wytwarnego a na podwieczorek to różnie. Z reguły jakieś fit przekąski w stylu fit stracciatella z jogurtu naturalnego, fit sernik, chia z daktylami i gruszką itp. ale miałam już też zupy więc czasami jeszcze ciągnie mnie do cukru 😉  niemniej jednak trzymam się dzielnie już te 10 dni 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość Elka

Przybijam zatem piątkę wszystkim pudelkowiczkom 🙂

U mnie na drugie śniadanie zawsze jest coś wytwarnego a na podwieczorek to różnie. Z reguły jakieś fit przekąski w stylu fit stracciatella z jogurtu naturalnego, fit sernik, chia z daktylami i gruszką itp. ale miałam już też zupy więc czasami jeszcze ciągnie mnie do cukru  niemniej jednak trzymam się dzielnie już te 10 dni 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, Gość Aga78 napisał:

Witajcie Dziewczyny! Czytam Wasze posty od początku i pora dołączyć do Was. Zaczęłam dzisiaj. Jestem na diecie holywoodzkiej- łącznie 800 kalorii. Ja niestety jestem ogromna- 132 kg. Myślałam o operacji bariatrycznej, ale się boję. Wszyscy mówią, że jest super, ale nie mówi się o groźnych powikłaniach. Moim marzeniem jest wrócić do wagi 75 kg, tj. wagi przed staraniami o ciąże, przed faszerowaniem hormonami, przed ciążą i przed depresją leczoną słodkim. Liczę, że tym  razem się uda, bo wyglądam fatalnie, czuję się fatalnie, a najbardziej boję się, że taka waga może spowodować zgon, a w końcu mam swoje 4-letnie maleństwo. A tak swoją drogą moje dziecko dzisiaj rano zapytało mnie kiedy będę się odchudzać.

Dziewczyn OSZALAŁAŚ!! chcesz zniszczyć swój organizm? Przecież to jest głodówka! Owszem szybko schudniesz, ale później przytyjesz 3x tyle ile schudłaś, bo Twój organizm zacznie magazynować tłuszcz (będzie się bał, że znowu zaczniesz głodować).

Zakładając, że ważysz 132 kg, masz 170c i wzrostu, masz 30 lat i ćwiczyć 1-3 razy w tygodniu to Twoje PPM to 2092 a CPM 3135!!

NIGDY nie schodź poniżej 2092 kcal!  Zresztą po co masz jeść tak mało, skoro możesz jeść więcej i schudniesz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana
41 minut temu, Gość Aga78 napisał:

Witajcie Dziewczyny! Czytam Wasze posty od początku i pora dołączyć do Was. Zaczęłam dzisiaj. Jestem na diecie holywoodzkiej- łącznie 800 kalorii. Ja niestety jestem ogromna- 132 kg. Myślałam o operacji bariatrycznej, ale się boję. Wszyscy mówią, że jest super, ale nie mówi się o groźnych powikłaniach. Moim marzeniem jest wrócić do wagi 75 kg, tj. wagi przed staraniami o ciąże, przed faszerowaniem hormonami, przed ciążą i przed depresją leczoną słodkim. Liczę, że tym  razem się uda, bo wyglądam fatalnie, czuję się fatalnie, a najbardziej boję się, że taka waga może spowodować zgon, a w końcu mam swoje 4-letnie maleństwo. A tak swoją drogą moje dziecko dzisiaj rano zapytało mnie kiedy będę się odchudzać.

Jakie masz BMI? Może warto się udać do bariatryka? Na konsultacje po prostu? 800kcal to głodówka, nie idź w to bo jeszcze bardziej dobijesz swój organizm. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zakochana
2 godziny temu, Gość Klaudia napisał:

ta metformina jest skuteczna? podobno to lek dla cukrzyków i ludzi z insulinoopornością, chudną na tym leku z tego co sprawdziłam w google - to prawda? miał ktoś w Waszych rodzinach doświadczenie z tym?

Metformina to nie lek na odchudzanie. Prawda że ludzie na niej chudną ale to cukrzycy i osoby ze stanem przedcukrzycowym, u których wymagane jest już leczenie. Dieta i ruch to środki na zrzucanie wagi a nie tabletki.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×