Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

Coś sie strasznie przerzedzilo na forum. Mam nadzieje ze to nie wynika z tego ze niektórzy polegli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bampek
23 minuty temu, domestos napisał:

Mamy 24 stycznia... a ja już się poddałam. Tabliczka czekolady zjedzona 😞 

Głowa do góry ja też mam problem ze słodyczami. Nie potrafie całkowicie ich odstawić ale stwierdziłam że jak od czau do czadu zjem kawałek ciasta albo rządek czekolady to tragedii niebędzie pod warunkiem że w zamian trochę więcej się poruszam albo zjem mniejszy obiadek 😁

Najważniejsze to się nie poddawać i ćwiczyć silną wolę nawet małymi kroczkami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Gość Panna młoda napisał:

Tabliczka czekolady nie musi oznaczać końca walki 🙂 każda z nas przejdzie jeszsze nie jeden kryzys. 

Nie kupione nie zjedzone ☺ ja sie tego staram trzymac. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To z tą czekoladą to czyjas podpucha myślę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Panna młoda

Ja w ciągu tych ponad 3 miesięcy miałam kilka chwil słabości. Szczególnie na początku. Ważne żeby wtedy nie porzucić odchudzania. Zwyczajnie jak zjadłam czekoladę to udawałam że nic się nie wydarzyło, szlam terenowac lub rezygnowałam z kolekcji. Stało się trudno, podnoszę się i walczę dalej. Najgorzej wrócić do starych nawyków przez jedną potyczkę. 

Ani79 dalej stosujesz dietę 8/16?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Gość Panna młoda napisał:

Ja w ciągu tych ponad 3 miesięcy miałam kilka chwil słabości. Szczególnie na początku. Ważne żeby wtedy nie porzucić odchudzania. Zwyczajnie jak zjadłam czekoladę to udawałam że nic się nie wydarzyło, szlam terenowac lub rezygnowałam z kolekcji. Stało się trudno, podnoszę się i walczę dalej. Najgorzej wrócić do starych nawyków przez jedną potyczkę. 

Ani79 dalej stosujesz dietę 8/16?

Tak. Wieczorami jest ciężko bo glodna jestem ale wtedy sobie mysle ze chudne 😉 a jak sie złamie to znowu rano będę wiecej ważyć i nie warto. Spróbuj. Co ci szkodzi. Tydzień szybko minie i zobaczysz czy sa efekty. Najważniejsze to rano nie jesc zbyt wcześnie tak zeby móc jesc do jakies 16 czy 17. Ja wstaje wcześnie wiec jedyne co to pije kawe z mlekiem bo przynajmniej w ten sposób nie jestem bardzo glodna i moge wytrzymać do tej 8.00. A kawy bez mleka nie dam rady. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Panna młoda

Może spróbuje z przyszłym tygodniu. Pewnie i na tej diecie organizm się przyzwyczaja po czasie i nie gubi aż tyle? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Gość Panna młoda napisał:

Może spróbuje z przyszłym tygodniu. Pewnie i na tej diecie organizm się przyzwyczaja po czasie i nie gubi aż tyle? 

To wiadomo. Ale wiesz, tu kilo tam kilo i jakoś zejdzie. my tez jakos duzo nie potrzebujemy schudnac. Ja kiedyś tez miałam taka super diete rozpisana. Nawet mam ja gdzieś w szufladzie. To na niej to duzo chudlam. A ona tez fajna byla to w zasadzie samemu sie komponowalo posilki z grup produktow. To mimo ze np wazylam 63kg to i tak chudlam. Wygladala ona mniej więcej tak ze np sniadanie 50g chleba + 35g wedliny lub nabialu lub innego bialka lub płatki + dowolnie warzyw 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Georg
1 godzinę temu, Gość Sylwia napisał:

Waga 108.5 nie wiem czemu tak dziwnie mi się napisało. 

a przy jakim wzroście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Panna młoda

Racja każdy kilogram jest na wagę złota 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, domestos napisał:

Mamy 24 stycznia... a ja już się poddałam. Tabliczka czekolady zjedzona 😞 

Jedna wpadka to nie wpadka, dasz radę, każdy ma słabe dni 😊dasz radę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia
1 godzinę temu, Gość Georg napisał:

a przy jakim wzroście?

168 i tak wiem ze to otyłość  olbrzymia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia

Nowa ja a ten peeling kawowy robisz codziennie czy jak? Mi wychodzi mniej więcej 2 razy na tydzień i się zastanawiam czy nie lepiej częściej robić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aga78

Ja staram sie trzymac diety.5 dzien, w niedziele wazenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NowaJa

Sylwia brawo! Trzymaj tak dalej. Czyli teraz czekasz na wagę dwucyfrową. Ja nie będę miała jak się zważyć 29.01 czyli w równy miesiąc. 

Peelingi robię jak mi się zachce z reguły 1-2 razy w tygodniu ale szorowac szczotą staram się codziennie. 

Ania79 to forum mnie trzyma. Wiem, że trzeba zdać wagowa relacje i trzeba jak osioł się zaprzeć. Za każdym razem gdy zobaczę ciacha, pomyślę o Was, że trzymacie się dzielnie i ja muszę. Też mam wrażenie, że jakoś mniej ludzi tutaj. Mam nadzieję, że dietkuja, a na pisanie czasu nie mają. 

Katarzyna gdzie jesteś??? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marta
5 minut temu, Gość NowaJa napisał:

Sylwia brawo! Trzymaj tak dalej. Czyli teraz czekasz na wagę dwucyfrową. Ja nie będę miała jak się zważyć 29.01 czyli w równy miesiąc. 

Peelingi robię jak mi się zachce z reguły 1-2 razy w tygodniu ale szorowac szczotą staram się codziennie. 

Ania79 to forum mnie trzyma. Wiem, że trzeba zdać wagowa relacje i trzeba jak osioł się zaprzeć. Za każdym razem gdy zobaczę ciacha, pomyślę o Was, że trzymacie się dzielnie i ja muszę. Też mam wrażenie, że jakoś mniej ludzi tutaj. Mam nadzieję, że dietkuja, a na pisanie czasu nie mają. 

Katarzyna gdzie jesteś??? 

W hotelu można się zważyć. W każdym hotelu przy recepcji jest waga bagażowa i nie ma problemu żeby tam się zważyć. Waga ta jest bardzo dokładną. Z reguły ta waga jest na monety. Ja byłam latem na wczasach i sobie nie oszczędzałam bo jedzonko było pyszne. Baw się dobrze i nie żałuj sobie zbyt mocno. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Panna młoda
1 godzinę temu, Gość Aga78 napisał:

Ja staram sie trzymac diety.5 dzien, w niedziele wazenie.

Super czyli pierwszy tydzień prawie za Tobą 🙂👍 

Ja dziś mam wolne więc postawiłam na ruch rano siłownia godzinę, przed chwilą wróciłam z godzinnego spaceru. Jeszcze mam w planach ćwiczenia kształtujące ciało plus rowerek stacjonarny. Wczoraj muszę się przyznać że zjadłam dwa paski czekolady ciemnej 50 %kako z orzechami i dwie tam jakieś czekoladki merci co mi zalegały bo już miałam mega ochotę 🙂 więc dziś pokutuje 🤣

Mnie też pomaga myśl że wy się odchudzacie, trzymacie dietę i nie chce odstawać 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Panna młoda

Aaa i dziś jakoś poczułam wiosnę bo u mnie w Katowicach jest dziś tak ładnie słonecznie aż chce się żyć 🙂 wiem że do wiosny daleko ale uwielbiam ta porę roku i nie mogę się doczekać 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mało się udzielam ale dalej dni na plusy więc walczymy dalej. 🙂

Brakuje mi weny do pisania tutaj. 🙂

dwa dni z rzedu bylam zabiegana. Przyjaciolka byla u mnie a nastepnego dnia ja bylam u niej i tak mi dwa dni zleciały 🙂

Mimo,że byłam na mieście nie zjadlam nic nie zdrowego. Bylam u niej na kawie i na drugie sniadanie kupilam sobie taka sałatkę dietetyczna. To,że ktos jest poza domem nie znaczy,ze musimy jeść niezdrowo 🙂

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dzis dzień pełen pokus. Ale póki co twardo sie trzymam. Najpierw babcia z serniczkiem wiec babcie zostawiłam z wnukami a ja na spacer. Potem byłam z dziecmi w McDonald i zamowilam tylko pyszna kawę. Wieczór znajomi przychodzą i tez mam postanowienie ze poprzestaje na winie wytrawnym.  Na obiad jadłam 2 naleśniki ze szpinakiem i tak sie najadlam ze mysle ze spokojnie do jutra dam rade wytrzymac. A to tylko z 300kcal. Bo nalesniki 2 razy po 100kcal i plus oliwa na ktorej byly usmażone niech nawet bedzie ze 100, choc mysle ze mniej. Bo kalorii szpinaku to nie licze. W niedziele ważenie wiec trzymamy sie dziewczyny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NowaJa

A ja dzisiaj zaszalałam i zjadłam jedna biała bułkę z serem żółtym 🤣 a co tam. Wliczyłam oczywiście w bilans kcal. My do znajomych jutro. Wezmę ze sobą placek z fasoli i nadziana przeze mnie pite. Wino wytrawne i mam nadzieję w niedzielę zobaczyć spadek kilogramowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Gość Bampek napisał:

Ja dzieci mam aż 4. Rok temu jeszcze do pracy chodziłam i mimo to po nocach siedziałam widać taka natura, do dziś tak mam że w dzień robota ciężko mi idzie za to w nocy dostaje skrzydeł moge prasować, sprzątać, wszystko bym robiła w nocy. Jak jeszcze studiowałam to uczyłam się dopiero jak wszyscy w domu poszli spać... Niestety ale rano wtedy problem ze wstawaniem a tuskor świt mały robi pobudkę reszta dzieciaków do szkoły i mimo że wiem że tak będzie nie umiem iść spać  o 22 czy 23.

Podobno ludzi dzieli się na sowy i skowronki.

A najlepsze jest to że ja to sowa a mąż skowronek i siostra się nabija jakim códem mamy 4 dzieci skoro w łóżku sie mijamy 😁

Ja mogłabym w nocy pranie robić, sprzątać.. ale inni domownicy śpią już o 21-22 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NowaJa

Marta za nic w życiu nie wejdę publicznie na wagę 🤣 tym bardziej, że z reguły stoją przy recepcji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia

Hej dziewczyny. U mnie tak sobie. Dieta ok. Tez tak mam ze gdy coś mi się nie chce to mysle o was i jakoś mi lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia

Czasc dziewczyn przeniosla się na inny temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość NowaJa napisał:

Marta za nic w życiu nie wejdę publicznie na wagę 🤣 tym bardziej, że z reguły stoją przy recepcji. 

Nie dziwię się 😂😂😂😂😂 tez bym nie weszła 😂😂😂😂😂😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Panna młoda

Ja się jakoś wstydzę wejść na wagę na siłowni która stoi obok takiej małej recepcji gdzie siedzi pracownik do pomocy klientom 😄 kobiety już chyba tak mają. Jak już mowa o wadze to z moją chyba coś jest złego. Wchodzę 'a wagę mam 65,5 i zawsze wchodzę ponownie to mi pokazuje nawet 63,5 zapisuję pierwszy wynik. Narzeczony powiedział że kupi mi nowa wagę bo teraz w Lidlu mają być takie co nawet poziom tłuszczu mierzą 😄 oby ta nowa nie pokazała więcej niż te 65, 5 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia

Panno młoda moja waga robi tak samo. Jeżeli stoi w miejscu jest ok ale wystarczy ją przesunąć lub niekiedy jak stanie się jedną nogą i uniesie się któraś strona od razu falszuje wynik. I prawidłowy wtedy jest ten drugi wynik. Najczęściej robie tak ze 3 razy się ważę i czekam aż się wylaczy i potem wchodzę znowu i jak pokaże ta sama wagę to ja zapisuje. Z tymi wagami jest tak ze wystarczy drobna nierówność lub zachwianie i juz inny wynik pokaże. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Panna młoda

Może dlatego właśnie warto się mierzyć i robić sobie zdjęcia. Ja dziś zrobiłam sobie 3 zdjęcie w tym samym ubraniu czyli spodenkach do których się ledwo dopinalam i teraz są mi luźne na biodrach. Także są efekty 😉 ale jednak jakoś mam potrzebe ważenia się.. Może dlatego że przez unikanie wagi prztylam między 16-18 kg 😫

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NowaJa
1 godzinę temu, Gość Panna młoda napisał:

Ja się jakoś wstydzę wejść na wagę na siłowni która stoi obok takiej małej recepcji gdzie siedzi pracownik do pomocy klientom 😄 kobiety już chyba tak mają. Jak już mowa o wadze to z moją chyba coś jest złego. Wchodzę 'a wagę mam 65,5 i zawsze wchodzę ponownie to mi pokazuje nawet 63,5 zapisuję pierwszy wynik. Narzeczony powiedział że kupi mi nowa wagę bo teraz w Lidlu mają być takie co nawet poziom tłuszczu mierzą 😄 oby ta nowa nie pokazała więcej niż te 65, 5 😄

Ja mam w miarę nowa ale ze starą też tak miałam ale zapisywałam wynik najmniejszy. Teraz wchodzę po kilka razy w nadziei, że jednak będzie mniej, a tu klops. Takie są wady nowszych wag, zawsze pokaże tyle samo 🤣

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×