Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

Gość Panna młoda
16 minut temu, Gość Pepa napisał:

Hej! 
wlasnie, nie mam wsparcia. Z malym nikt mi nie pomaga. Z metem prowadzimy nowootwarty jego biznes, w sensie on 24/24 jest w pracy, plus ja robie czesc pracy biurowej w domu gdy maly spi lub jest spokojny, nie mam czasu sprzatac, ze tak powiem rozrywam sie miedzy papierami, dzieckiem, zakupami, sprzataniem i gotowaniem, niczego z tych rzeczy nie robie na 100 procent. Maz stara sie pomagac jak tylko ma czas, ale wiadomo, kto ma dziecko ten wie jak jest. 
Siedze sama i zaczelam siebie po prostu nienawidziec. 
kuzwa dziewczyny, czy mialyscie kiedys taki moment: bylismy u znajomych, wszyscy wypoczeci, usmiechnieci, zadowoleni, a ja taka wlasnie swinka Pepa, usiadlam najadlam sie, bo nie moglam na nich patrzec, jadlam jadlam o i tego sprobuje itd. Az spodnie uwieraly musialam rozpiac guzik i czekalam az pojdziemy do domu. A gdy przyszlam to sie tak nienawidzilam ze pomyslalam:" ide spac, nie mam sily zmyc makijazu i moge niezmywac bo i tak jestem cholernie brzydka i nie musze o siebie dbac to niczego nie naprawi, zjadlam jeszcze kanapki!!! chociaz nie bylam glodna ale zjadlam i poszlam spac z bolem brzucha. 
 

Pepa masz bardzo niskie poczucie własnej wartości i troszke się nad sobą użalasz. Bez urazy oczywiście, ja też tak miałam nie jeden raz. Takie coś nie pomoże schudnąć.. Trzeba zwyczajnie zacząć się odchudzac. Małymi krokami do przodu nie musi być w miesiąc - 10 kg. Jak schudniesz nawet 5 to poczujesz się niebo lepiej. Decyzja należy do Ciebie. My możemy Ci doradzać ale decyzja należy do Ciebie. Nie mam dzieci ale moje koleżanki mają, widzę jak im trudno, jakie są zmęczone ale żeby schudnąć musiały podjąć walkę.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pepa

Ania79 chyba trzeba tez wyluzowac... 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pepa
2 minuty temu, Gość Panna młoda napisał:

Pepa masz bardzo niskie poczucie własnej wartości i troszke się nad sobą użalasz. Bez urazy oczywiście, ja też tak miałam nie jeden raz. Takie coś nie pomoże schudnąć.. Trzeba zwyczajnie zacząć się odchudzac. Małymi krokami do przodu nie musi być w miesiąc - 10 kg. Jak schudniesz nawet 5 to poczujesz się niebo lepiej. Decyzja należy do Ciebie. My możemy Ci doradzać ale decyzja należy do Ciebie. Nie mam dzieci ale moje koleżanki mają, widzę jak im trudno, jakie są zmęczone ale żeby schudnąć musiały podjąć walkę.. 

Masz calkiwita racje uzalam sie i to strasznie. 🤦‍♂️  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość RÓŻA30

Cześć dziewczyny 🙂 Ja dziś na śniadanie kanapki z wędliną drobiową i jajkiem, na drugie zjadłam granata. Jestem już po kawie i po czarnej herbacie z cytryną. 

Pepa ja też siedzę cały czas z dzieckiem w domu i nie za bardzo siebie lubię bo nie mam co ze sobą zrobić. Po drugim porodzie zajmuje się domem i dziećmi. W międzyczasie się coś podjadło, rzadko się wychodzi i takie są efekty. Nie bardzo mam też z kim pogadać to chociaż tutaj mogę popisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dlatego taka bylam sfrustrowana przez te kilogramy nadprogramowe po ciąży. Dlatego stwierdziłam ze najwyższy czas się wziąć do roboty. Bo dlaczego niby inni potrafią schudnąć i to 10kg  20kg czy nawet wiecej a ja glupich 5 nie moge. Właśnie przez to dojadanie po dzieciach i jedzenie wieczorem i oczywiście slodycze. Dlatego koniec z tym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia

Panna młoda mój mąż też tak twierdzi ze ćwiczenia tylko na pusty żołądek ale już nie pamiętam dlaczego. Coś tam mówił ze po posiłku mięśnie się rozluzniają i trudniej ćwiczyć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość RÓŻA30

Ja po dzieciach nie dojadam bardziej rozpuściłam się przez te nasze wieczory z mężem. Zanim zamieszkaliśmy razem to co wieczór gdzieś wychodziliśmy, później zanim dzieci się urodziły to też wieczorem piwko, winko do tego coś dobrego. Teraz też nam się zdarzają takie wieczory ale już rzadziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bampek
55 minut temu, Ania79 napisał:

Właśnie przez to dojadanie po dzieciach i jedzenie wieczorem i oczywiście slodycze. Dlatego koniec z tym. 

Ja już dziś wracam do normy po wczorajszym kryzysie. 

Niestety ale to dojadanie po dzieciach jest zgubne tak samo jak słodycze, zawsze szkoda żeby się zmarnowało. 

Co do organizacji dnia z dziećmi to z własnego doświadczenia wiem że im więcej mamy na głowie tym lepiej sobie ze qszystkim radzimy. Ja z trójką dzieci i chodząc do pracy miałam wszystko w domu zrobione bo musiałam nie miał mnie kto wyręczyć. Teraz jak urodził się najmłodszy i narazie jeszcze jestem w domu to albo mi się niechce albo mówie sobie zrobie to później bo przecież nigdzie sie nie śpiesze, albo zrobie to jutro. I tak rosną zaległości. Z kilogramami jest tak samo dziś sobie pozwole na coś słodkiego jutro jakaś pizza może w weekend troche poćwicze akilogramy rosną i potem ciężko się obudzić i wziąść do roboty wziąć sie za siebie bo balast jest już spory. 

Dlatego dziewczyny nie ma co marudzić trzeba się obudzić 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się, że im mniej czasu tym bardziej człowiek ogarnięty, wie, że musi zrobić coś teraz bo później nie będzie kiedy. Mnie dodatkowo mobilizują wizyty u dietetyka, bo wiem, że muszę się przyznać czy podjadałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość

Ja dziś zjadłam dwie drożdżowki dwie kawy na 2 sniadanie. Obiadu nie jem bo za dużo kcal, zrobię sobie obiadokolacje chleb w jajku bo więcej już kalorie nie pozwalają 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Słodkie podnosi tylko poziom cukru, następuje wyrzut insuliny i później znów spadek poziomu cukru, więc chcemy coś zjeść. Tyle teorii, w praktyce czasem trudno się opanować. Ja rano przygotowuje sobie pojemniczki z dwoma posiłkami do pracy, oprócz śniadania w domu. Jem tylko to co mam. Gorzej po południu, jak lodówka pod ręką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pepa

Hej ja dzis nic slodkiego nie jadlam i nawet nie mam ochoty 😊 wrocilam do Lifesum tej appki do liczenia kcal i jest spoko. 😊 

czyli juri wazenie tak ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pepa

Jutro*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pepa
4 godziny temu, Gość RÓŻA30 napisał:

Cześć dziewczyny 🙂 Ja dziś na śniadanie kanapki z wędliną drobiową i jajkiem, na drugie zjadłam granata. Jestem już po kawie i po czarnej herbacie z cytryną. 

Pepa ja też siedzę cały czas z dzieckiem w domu i nie za bardzo siebie lubię bo nie mam co ze sobą zrobić. Po drugim porodzie zajmuje się domem i dziećmi. W międzyczasie się coś podjadło, rzadko się wychodzi i takie są efekty. Nie bardzo mam też z kim pogadać to chociaż tutaj mogę popisać.

Rozumiem Cie doskonale 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jutro ważenie. 

Dzis zrobilam z neta całkiem dobrą rzecz do makaronu.

2 cukinie 2 nieduże cebule i 3 ząbki czosnku podsmażyć na łyżce oliwy dodac ok 150 ml śmietany jak najmniej procentowej .(100ml smietany 12% 130kcal wiec nie tak duzo) następnym razem zrobię moze z jogurtem i duza lyzka almette o smaku ziołowym to ok 150kcal tak mniej niz pół opakowania. Dałam sól pieprz i troche chilli. Wychodza spokojnie  4 porcje czyli mniej niz 100kcal na porcje a naprawdę smaczne. Do tego ciemny makaron i jest super szybki obiad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aha i dzis w Lidlu tez całkiem dobra rzecz kupilam nazywa sie kaszetta z batatami. 99kcal na 100g. A spoko obiad wychodzi albo do pudelka do pracy. Jakas nowosc z bonduelle. To mrożone jest. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość RÓŻA30

Szukałam pomysłu co tu zrobić do ciemnego makaronu, na pewno to wypróbuję 🙂 dzięki Ania za pomysł 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Gość RÓŻA30 napisał:

Szukałam pomysłu co tu zrobić do ciemnego makaronu, na pewno to wypróbuję 🙂 dzięki Ania za pomysł 🙂

Nawet mąż spróbował i mówi a co to takie dobre. 😂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość RÓŻA30

Ja w następnym tygodniu zrobię i dam znać czy mojemu mężowi smakowało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kulka

hej, ale mam czytania :) witam wszystkie stare i nowe! Popłynęłam wczoraj i ja :/  dziś wróciłam na dobre tory ale ogólnie w tym tyg za dużo jem :/ jakos nie umiem się ogarnac. Ćwiczę, biegam co dziennie. Staram się godzinę. Tez lubie rano na głodniaka. Ponoć to fajnie na metabolizm wpływa s jak potem śniadanie smakuje :) ale  czesto ćwiczę, Jam dziewczyny śpią, wiec wiadomo. Tyle chociaż, ze coś się ruszam. Muszę zacząć wpisywać w fitatu co jem. Straciłam trochę kontrole. Chyba. 

-

Peppo- pokochaj siebie. To klucz do sukcesu. Jedzenie nie może być lekarstwem na smutki. Jesteś młoda kobieta- czas zawalić yc o siebie. Tez jestem mama dwóch córek. Jak czasem na siebie patr E w tych dresach i wyciągniętej bluzce to sobie myśle: matko! Ale wiesz co? Zacznij dbać o siebie. Co z tego, ze w domu siedzisz. Wymaluj się. Zadbaj o włosy. Zrob coś dla ciała - to i duch się pocieszy. Po drugie, jak ruszysz tyłek z kanapy- to potem nie będzie Ci się tak chciało objadać, bo efektów nie będzie i będzie Cię to wkurzać:) reasumuj wstań, popraw koronę i zasuwaj! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kulka

Anna2709, szacun kobieto! Za utratę kg i za pływanie ! Da się?da się! Brawo i powodzenia dalej! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Panna młoda

Kulka drugi akapit mądre słowa 😉

Ja w tym tygodniu też jakoś więcej jem. Może nie objadam się ale na pewno jakieś małe grzeszki były. Chyba zbyt dużo nie schudnę 😁 może to ten koniec miesiąca i lekkie zmęczenie. Miłego wieczoru wszystkim bez słodyczy i innych przekąsek 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny. Widocznie etap zmeczenia dietą i kryzysy sie zaczynają. Kazdy moze mieć wpadkę. Trudno. Byle niezbyt często 😉. Pamietajmy ze dieta to 80% sukcesu a cwiczenia tylko 20%. Wiec musimy wytrwać. Ja jak mam kryzys to tez sobie mysle że jak tydzień pojdzie na zmarnowanie przez grzeszki to potem będę musiała sie tydzień dłużej odchudzać i jakoś daje radę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosc

Czytając was wszystkie aż sie odechciewa mieć dzieci. Grube, zaniedbane i nieszczęśliwe. Chociaż macie 500+ to sobie coś zafundujcie 🤰🤦‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kulka

Gościu- a kto Cię zmusza?? Proste: nie czytaj! Eh, co za ludzie! 

-

Ania, muszę się przełączyć na Twoja argumentacje, bo faktycznie będę się odchudzać do śmierci :o   Niby się nie objadam ale jem więcej. Ja muszę mocno trzymać dietę zeby coś schudnąć. Węgle praktycznie odstawić, duzo białka - wtedy chudnę. Plus ruch. Jutro się pomierze, może to będzie wyznacznik i dodatkowa motywacja. Trzymam za Was kciuki Kochane! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość gosc 123
10 minut temu, Gość Gosc napisał:

Czytając was wszystkie aż sie odechciewa mieć dzieci. Grube, zaniedbane i nieszczęśliwe. Chociaż macie 500+ to sobie coś zafundujcie 🤰🤦‍♀️

Ty masz zajebi..... Życie widać jak z nudów siedzisz na forum dla odchudzajacych. Zazdrosze 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 Ja już drugi tydzień bez ćwiczeń przez chorobę, na antybiotyku. Każde parę kroków, zimne powietrze to napad kaszlu, pewnie jeszcze trochę zejdzie zanim dojdę do normalnej formy. Byle tylko nie pofolgować sobie w jedzeniu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kulka, ja teraz jestem zdeterminowana ☺ jakbys miala kryzys to mozesz na mnie liczyć ☺ 

Juz pol roku po ciąży zmarnowałam oszukujac się ze niby dużo nie jem, ze to tylko 1 cukierek itp. Dawno mogłam schudnąć. Ja np widzę ze na mnie najlepiej działa w tej diecie 8h zwykłe nie jedzenie wieczorem i tyle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skoro dziś ważenie to się zwazylam! I wiecie co? 

Przekroczyłam magiczna granice dla mnie!

89.9 kg. 1 stycznia zaczynałam z 98.4 kg A dziś poniżej 90tki. 

Boże jaka jestem szczęśliwa! 

Wystarczy uwierzyć że się uda! I nie zaczynaj od poniedziałku tylko od już!

Cudownie. Teraz to już będzie z każdym dniem łatwiej  🙂

A jak u was? 

Fajnie że jesteście 🙂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia

Jula gratulacje. U mnie tydz temu 108.5 kg dzisiaj 107 czyli -1.5 kg.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×