Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

Gość Katarzyna29

Cześć dziewczyny 🙂 widzę że nas tu dużo przybyło, fajnie.

Kasia ja mam podobnie do ciebie 95kg a 30 za chwilę, też muszę schudnąć dla zdrowia a przede wszystkim dla własnego lepszego samopoczucia. Nie liczę kalorii a do ćwiczeń muszę się zmobilizować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna29

U mnie słodycze są cały czas w domu mam małe dzieci, lubię coś czasem "dobrego" zjeść ale na szczęście i ma tak że nie umiem nad tym zapanować. Największy problem mam z podjadaniem szczególnie jak gotuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja gdy mi się chce słodkiego, to np. Wsuwam łyżeczkę miodu, co do luznego dnia, narazie nie robię, gdyż za krótko trwa dieta, moze zastanowię się nad takim dniem po miesiącu, na razie jestem za słaba, i mogę przez taki dzień popłynąć jak narkoman na glodzie 😂 ale ja już tak mam, każdy zna siebie i wie na co może sobie pozwolić, w moim przypadku jeden dzień bez ćwiczeń, czy jeden dzień bez diety równa się temu, że  zacznę na nowo się obzerac i nie będę ćwiczyć, na razie jest za wcześnie na takie ustępstwa 😊 jeżeli chodzi o jutrzejsze wazanie to myślę, że z rana, oczywiście kto jak wstanie i na czczo 😊, wtedy waga jest najniższa, a kto wie,  może niższy wynik bardziej nas zmobilizuje 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość olcia13 napisał:

Dodam jeszcze ze nie panuje stosowac jakiejs konkretnej diety bo jak mam ograniczenia to strasznie sie mecze. poprostu dieta mż 🙂

Moja zmora ostatnio sa słodycze 😞 az sie sama zastanawiam jak to mozliwe ze nie moge przestac jesc. nawet ciezko mi je ostatnio ograniczyc . musze nad tym zapanowac bo naprawde przez ostatni miesiac to u mnie jakas masakra

Trzeba się zmobilizować i wytrzymac tydzień. Później ochota na słodycze mija. Wiem to z doświadczenia. Zresztą słodycze są najgorsze kiedyś ich w ogóle nie jadłam i ważyłam 10kg mniej. A w ciąży sie zaczęło uwielbienie do czekolady i po ciąży nie przeszło. Moim sposobem na zwalczenie ochoty na słodkie było picie coli light. Z czasem okazuje się ze nawet owoc potrafi byc słodki. Chociaż ostatnio czytałam że z badań wynika ze szybciej chudną osoby które codziennie jedza 2 kostki czekolady gorzkiej. Tylko trzeba na dwóch poprzestać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aa ja jestem właśnie po 1h orbiteka, choć było ciężko bo głową mi pęka, ale dalam radę 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Ania79 napisał:

Trzeba się zmobilizować i wytrzymac tydzień. Później ochota na słodycze mija. Wiem to z doświadczenia. Zresztą słodycze są najgorsze kiedyś ich w ogóle nie jadłam i ważyłam 10kg mniej. A w ciąży sie zaczęło uwielbienie do czekolady i po ciąży nie przeszło. Moim sposobem na zwalczenie ochoty na słodkie było picie coli light. Z czasem okazuje się ze nawet owoc potrafi byc słodki. Chociaż ostatnio czytałam że z badań wynika ze szybciej chudną osoby które codziennie jedza 2 kostki czekolady gorzkiej. Tylko trzeba na dwóch poprzestać

Tu masz rację, dla mnie najgorsze były 2-3tug diety, później już do słodyczy tak nie ciągnęło, a z tą gorzką czekoladą też słyszałam, że warto zjeść 2 kostki z rana. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość Kasia9075 napisał:

Cześć, 

Motywujecie mnie dziewczynki 😁 

Ja mam 33 lata, zaraz 34 😉 mam 173 cm wzrostu i wazę ok 95 kg. Muszę schudnąć dla zdrowia 😁 i ogólnie dla samopoczucia, a także wyglądu 😁 

Mam nadzieje, ze grupa mnie zmobilizuje. Powiedzcie mi, ile jecie kalorii dziennie i jak to wyglada z ćwiczeniami u was? 

Ja jem 1400kcal przy wiekszej ilosci mi waga nie spada. Super sa aplikacje do liczenia kalorii. Kiedys przez przypadek trafilam na jedną w necie (bezpłatna) i jak uczciwie przeliczylam ile jadam dziennie to się okazało ze jak chłop który w polu robi cały dzień. Jak uczciwie dodałam zjedzonego plauszka i mleczko do kawy, majonez w sałatce na obiad, podjedzony plasterek sera żółtego podczas robienia dzieciom kolacji, masełko na chlebek itp to otworzyło mi oczy i zrozumiałam dlaczego nie moge schudnąć.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kochane dołączam i ja jeśli mogę. 

Nie wchodze na wage bo wszędzie pokazuje mi inaczej ale patrzac w lustro zle mi ze sobą. 

Dzis mija 2 dzień diety. Zero słodyczy, napoje gorzkie albo sama woda. 

I zdrowe rzeczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NowaJa

Ale tłoczno się tu zrobiło. Od razu humor mi się poprawił. Ja mam jakieś doły od wczoraj. Strasznie poklucilam się z moim. Denerwują mnie teksty, że wystarczy się ruszac i nie jesc słodyczy. Wypowiadane i sugerujące, że to takie przecież proste. Przeryczalam pół nocy. Dzisiaj chodzę jak zombie. Gdyby to było takie proste, to wszyscy byli by chudzi. On nie potrafi tego zrozumiec, że potrzebuję wsparcia. Nie chodzi o to, że ma się nade mną rozczulac ale zaproponować spacer, cokolwiek co ruszyłoby mnie z domu. On twierdzi, że zwalam na niego odpowiedzialność. Może i po części tak jest ale jak widzę, że przynosi do domu słodycze, których sam nie je, to jasny szlag mnie trafia. I teraz ja wpycham je dzieciakom, żeby jak najszybciej zniknęły z pola widzenia. Wkurza mnie, że on nie stara się mnie zrozumieć, że nie chce wesprzeć. A takie durne porady, że przecież wystarczy... to chyba tylko jemu humor poprawia. Trudno jest być samemu w tym wszystkim. Tym bardziej serce mi rośnie, jak widzę że jesteście i mogę chociaż tutaj napisać co mnie boli.

Diete trzymam i podniosłam do 1200kcal dziennie. 

A niżej zamieszczam interesujący schemat chudniecia:

1-3 dzień : 70% wody, 5% białka, 25% tluszczu

4-13 dzień : 19% wody, 12% białka, 69% tłuszczu

Między 21-24 dniem : 15% białka, 85% tluszczu

Od 24 dnia: 25% białka, 75% tłuszczu. 

Niestety zabrakło informacji jak wygląda to pomiędzy 14-20 dniem. Najbardziej efektywne wydaje się odchudzanie po 3 tygodniach. Może dlatego niektórzy piszą, żeby po 4 tygodniach robić sobie jeden dzień lub jeden posiłek wysokokaloryczny? Żeby wszystko podkręcić. Jest jeszcze czas, doczytam. Jutro minie pierwszy tydzień na diecie. Ważę się zawsze rano, po wyproznieniu i na czczo. Bo wtedy waży się najmniej i pokaże wagę rzeczywista. Wieczorem waga rośnie, bo i w brzuchu mamy wypite napoje i jedzenie. Jutro się meldujcie 🙂 na pewno efekty będą super.

Moje cotygodniowe sprawozdanie będzie wyglądać tak:

Start: 29.12.2019

Na plus: 35kg

Zrzucilam: 0kg

Pozostalo: 35kg

Ubytki: 1 tydzień, 2 tydzień itp. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna29

Witajcie. 

NowaJa pisałam wieczorem i myślałam o tobie czy napiszesz ale już później nie zaglądałam i teraz rano przeczytałam. Wcale się nie przejmuj mężem mój też nic nie rozumiem nie traktuje poważnie mojego odchudzania. Słodyczy nie kupuje jak twój tylko słyszę może pizzę zjemy, kebaba, zapiekanki na kolację no i czasem ulegam i takie są efekty. Dlatego też zaczęłam tu pisać bo nie mam z kim pogadać, to chociaż tutaj mogę popisać.

Ja niestety nie mogę się zważyć bo zapomniałam kupić baterie do wagi.

Miłego dnia 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam ja po porannym wrażeniu, jestem super zadowolona, ale u mnie efekty zawsze były takie w pierwszym miesiącu. A później nie wytrzymywalam i kończyła z dietą i ćwiczeniami, teraz chciałabym wytrzymać dłużej, a nawet na stałe spróbować nawyki żywieniowe. 

A więc waga wyjściowa 88,3, a w dniu dzisiejszym 83, 6, a więc schudłam 4,7kg, 😊🥂🎆🎇tak wiem że pewnie to woda ale co by nie było mobilizuje do dalszej walki 🥇🏆😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

5kg w tydzień schudłaś? Mi ciężko sie tyle odchudzić w 2 miesiace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Ania79 napisał:

5kg w tydzień schudłaś? Mi ciężko sie tyle odchudzić w 2 miesiace

A od jakiej wagi startujesz, ja mam tak że mogę w miesiąc schudnąć nawet i 9kg, bynajmniej tak kiedyś miałam, a teraz zobaczymy, tak schudłam dużo, ale codziennie chodzę do pracy na pieszo w obie strony, odstawilam samochód prawie całkowicie, orbitek 1h min dziennie, i dieta 1200, na razie nie miałam żadnej wpadki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja wyjściowa 98.4 (nie waŻyłam się na czczo) a dziś 93.4 (na czczo) także 5 kg zrzucone, ale to pewnie woda póki co. I tak jest super, bo głodu nie czuje, a efekt widzę  🙂 byleby wytrzymać, bo teraz już waga tak spadać nie bedzie...

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bubba

U mnie - 1,6kg przez 4dni,wiem, że to woda, ale i tak się cieszę 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

u mnie dzisiaj DZIEŃ 3. 

Jak na razie wypilam gorzką kawę z mlekiem i zjadlam sałatkę zrobiona przeze mnie (salata lodowa, pomidor, slonecznik, papryka, cebulka skropione olejem cytrynowo-bazyliowym). 

Na obiadek gotuje rosołek z ryżem. 

🙂

Wczoraj miałam nielada wyzwanie. Mój luby kupił sobie wczoraj pizze. Zapach nieziemski ale nie wzięłam ani kawaleczka. Jestem z siebie dumna. Takie rzeczy mnie cieszą 🙂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny! Pamiętajcie, aby nie schodzić z PPM czyli z dziennej podstawej przemiany materii (u mnie jest to 1400 kcal). Owszem jeśli będziecie dostarczać mniej kalorii to szybciej schudniecie, ale jak już osiągnicie swój cel to szybko przytyjecie. Dodatkowo spowalnia to metabolizm:

Podstawową Przemianę Materii (PPM) – czyli najmniejsza ilość kalorii, którą możemy dostarczyć do naszego organizmu, by żyć i zapewnić sobie funkcjonowanie podstawowych funkcji życiowych. Nie powinno się w żadnym wypadku schodzić poniżej tej wartości, ponieważ w tym momencie zagrażamy swojemu zdrowiu – pomyślcie o tym, wasz organizm nagle przestaje mieć odpowiednią ilość energii do oddychania, czy utrzymania stałej temperatury!

 

Możecie sobie wyliczyć w tym kalkulatorze: https://www.codzienniefit.pl/kalkulator-zapotrzebowania-kalorycznego

Nie zróbcie sobie krzywdy 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ela

Jeśli potrzebujecie porad, to zajrzyjcie sobie na bloga zbijamywage.pl 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ela

Jeśli potrzebujecie porad, to zajrzyjcie sobie na bloga zbijamywage.pl 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Żałuję,że nie mogę się zważyć. Mam wagę ale w każdym miejscu pokazuje mi inaczej ;( (Stare budownictwo i niezbyt rowne podlogi) a co to by byly za pomiary jak dziś mi pokaże jakąś wage a jutro pokaże mi 4 kg więcej albo 4 kg mniej. Nie mam co się tym sugerowac. Jedynie po ciuchach będę patrzyła. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NowaJa

 

Start: 29.12.2019

Na plus: 35kg

Zrzucilam: 4,9kgkg

Pozostalo: 30.1kg

Ubytki: 1 tydzień - 4.9kg

Niedziela zaczęła się rewelacyjnie. 4.9kg. Ale moja waga jest olbrzymią, także uprzedzam wszystkie laski, które mają do zrzucenia 10 czy 15kg.

Wczoraj długo czytałam na temat odchudzania i jednokolorowa i inne maja rację z tym PPM. Będę zwiększać ilość kalorii o 100 na jeden tydzień, aż dojdę do swojego PPM. Wiecie dlaczego jest to istotne? Jedząc zgodnie z PPM wyrabiamy swoje nawyki żywieniowe. To nie jest już dieta ale nowy, zdrowy tryb życia. Dlatego na efekt jojo nie ma zbytnio szans, bo dochodząc do prawidłowej wagi z tego szczęścia, nie wracamy do dawnego przejadania. I tego wszystkim nam życzę. Trudno mi się przestawić. Bo w głowie, jak pewnie większość mam podzielone, że na diecie się glodze, a potem jak schludne, będę jadła wszystko i w każdych ilościach. Otyłość to choroba, uzależnienie. Jesteśmy jak alkoholicy. Jeśli alkoholik po skończonym odwyku napije się wódki, to znowu jest w nałogu. Tak samo jest z nami, dlatego udaje się nam na chwilę. Po tygodniach prawidłowego żywienia, wracamy do nałogu. A nałogiem jest przejadanie. Te wszystkie posiłki w nagrodę, czytaj: przejadanie się, to tak jakby alkoholikowi pozwolić się napić w trakcie odwyku. A co gdy polegniemy? Trwamy dalej ale walczymy. Chodzi o to, żeby przestać myśleć o diecie jak o diecie. Bo to nie ma być dieta. To ma być nowy, lepszy sposób odżywiania na zawsze. Czytałam też o operacjach żołądka. Jest grono otyłych, którzy potrafią po operacji schudnąć, a po 3 latach ważyć tyle samo jak i nie więcej. A wszystko dlatego, że nie zrozumieli o co chodzi. Jeżeli będziemy ten okres traktować, jak coś przejściowego, to wrócimy z jojo. Po to proponuje sie zwiększenie ilości kalorii, żebyśmy nabrały nowych nawyków. I chyba to działa. Bo ja już przy 1200 chodzę najedzona i wymyślam czym tutaj dobić do 1200. A wszystko dlatego, że nie potrafię prawidłowo komponować posiłków. A w tym tkwi sekret mojego późniejszego życia. Żeby zrobić obiad, śniadanie kolacje, która się najem i dostarczę wszystkiego co potrzebne. Ja na razie umiem przygotować posiłki z minimalna ilością kcal. Ale nauczę się przygotowywać je optymalnie. Przemyslcie to laski. I nie tylko te otyle ale te które mają do zrzucenia 10 i 15kg. Większość otyłych tak właśnie zaczynała. Po każdej diecie powracala stara waga plus dodatkowe 5 czy 10kg, po kilkunastu latach robi się z tego waga olbrzymia, która nie tylko źle wygląda ale zagraża życiu. A dlaczego potrafimy przetrwać na diecie? Bo mamy z góry zaplanowane co będziemy jadly, nie musimy dojadac ciastkiem, bo ssanie jest duże. NowaJa to nowa osoba, która do końca życia będzie miała zaplanowane co będzie jadła na drugi dzień. Tak to widzę. Uczy się na swoich błędach. Przemyslcie proszę dlaczego po diecie tyjmy? Bo nie mamy żadnego pomysłu jak żyć z waga prawidłową. Bo bezsensu myślimy, że człowiek z waga z norma może jest co chce i ile chce. Nie! Musi mieć zaplanowane posiłki jak diecie. Oczywiście może zgrzeszyc lodem, czy ciastkiem. Ale nie w takich ilościach jak przed dieta. Mam nadzieję, że udało mi się przedstawić w sposób zrozumiały moje przemyślenia. 

 

Katarzyna moj nieraz potrafił zrobić frytki w pierwszych dniach diety i wszystko niweczylam. Ja w takich sytuacjach wychodzę choćby nawet z pokoju. Otwieram okna żeby nie czuć zapachu. Ale teraz zaczynam "przerabiać" fastfoody na zdrowsza i mniej kaloryczna wersję i o dziwo mąż też to je. Bo jest dobre. A o to chodzi, żeby gotować smaczne posiłki ale w odchudzonej wersji. W pizzy najgorsze jest ciasto i ser żółty. Trzeba zastąpić je czymś innym, spod kalafiorowy, ser żółty kupiłam light co ma 250kcal w 100g.jeden plasterek kroje i rozkładam na całość i cała pizza ma 250kcal. Jest tortilla, w której najbardziej kaloryczny jest placek. Reszta to warzywa i gotowany kurczak. Więc w jeden pakuję duża ilość i mam obiad z 300kcal. Spaghetti mamy wybór albo makaron mieszczący się w szklance albo cała miche fasolki szparagowej. Da się wszystko, tylko trzeba poszukać. Katarzyna kupuj baterie i do dzieła. Na pewno też zjechalas ale jak zobaczysz to na wadze, na pewno Cię zmotywuje jeszcze bardziej i już mąż nie namówi Cię na nic innego. 

Trzymajcie się. Dzisiaj jedziemy na obiad do rodziny. Ja jadę ze swoim pudelkiem. A na deser poprosiłam o zrobienie galaretki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NowaJa
9 minut temu, MLadyOfficiall95 napisał:

Żałuję,że nie mogę się zważyć. Mam wagę ale w każdym miejscu pokazuje mi inaczej ;( (Stare budownictwo i niezbyt rowne podlogi) a co to by byly za pomiary jak dziś mi pokaże jakąś wage a jutro pokaże mi 4 kg więcej albo 4 kg mniej. Nie mam co się tym sugerowac. Jedynie po ciuchach będę patrzyła. 

Kiedyś też tak miałam ale znalazłam sposób. Wagę ustawialam zawsze w tym samym miejscu (co do centymetra) najprościej na kafelkach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NowaJa
9 minut temu, MLadyOfficiall95 napisał:

Żałuję,że nie mogę się zważyć. Mam wagę ale w każdym miejscu pokazuje mi inaczej ;( (Stare budownictwo i niezbyt rowne podlogi) a co to by byly za pomiary jak dziś mi pokaże jakąś wage a jutro pokaże mi 4 kg więcej albo 4 kg mniej. Nie mam co się tym sugerowac. Jedynie po ciuchach będę patrzyła. 

Kiedyś też tak miałam ale znalazłam sposób. Wagę ustawialam zawsze w tym samym miejscu (co do centymetra) najprościej na kafelkach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marysia

Cześć dziewczyny świetnie że was znalazłam .Ja też mam do schudnięcia z 90 kg na 60-55kg wzrost na 1.60. Mam w planie 5 małych posiłków dziennie mały posiłek to tyle ile się zmieści do opakowania po jogurcie 2 litry wody codziennie.Mój patent to woda z imbirem oraz 10 000 kroków dziennie. Ściągnęłam sobie aplikację krokomierz, 15 minut tańca może być Shakira może być cokolwiek oraz 20 minut aerobiku, oprócz tego codzienne szczotkowanie na sucho 2 razy w tygodniu masaż bańkami chińskimi na celilut ,masaż twarzy Tanaka i ćwiczenia twarzy bo jestem już po 40 stce ,piszcie jakie macie patenty na twarz żeby nie zaczęła wisieć jak pies, oraz co jecie na odchudzanie.AAA i hula hop na talie ale na razie mi nie wychodzi.W lodówce mam indyka łososia fioletową kapustę mrożone warzywa mam nadzieję że na razie to starczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NowaJa
2 minuty temu, Gość Marysia napisał:

Cześć dziewczyny świetnie że was znalazłam .Ja też mam do schudnięcia z 90 kg na 60-55kg wzrost na 1.60. Mam w planie 5 małych posiłków dziennie mały posiłek to tyle ile się zmieści do opakowania po jogurcie 2 litry wody codziennie.Mój patent to woda z imbirem oraz 10 000 kroków dziennie. Ściągnęłam sobie aplikację krokomierz, 15 minut tańca może być Shakira może być cokolwiek oraz 20 minut aerobiku, oprócz tego codzienne szczotkowanie na sucho 2 razy w tygodniu masaż bańkami chińskimi na celilut ,masaż twarzy Tanaka i ćwiczenia twarzy bo jestem już po 40 stce ,piszcie jakie macie patenty na twarz żeby nie zaczęła wisieć jak pies, oraz co jecie na odchudzanie.AAA i hula hop na talie ale na razie mi nie wychodzi.W lodówce mam indyka łososia fioletową kapustę mrożone warzywa mam nadzieję że na razie to starczy.

 Witaj w klubie. Też się martwię o skórę. Cieszę, że przypomniałas mi o szczotkowaniu na sucho. 

Ja się balsamuje, a na twarz 2x dziennie serum plus dość ciężkie kremy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gość
58 minut temu, MLadyOfficiall95 napisał:

Żałuję,że nie mogę się zważyć. Mam wagę ale w każdym miejscu pokazuje mi inaczej ;( (Stare budownictwo i niezbyt rowne podlogi) a co to by byly za pomiary jak dziś mi pokaże jakąś wage a jutro pokaże mi 4 kg więcej albo 4 kg mniej. Nie mam co się tym sugerowac. Jedynie po ciuchach będę patrzyła. 

Skąd ja to znam.... Właściwie nie wiem ile dokładnie ważę ale ustawilam wagę w jednym miejscu i jej nie ruszam, zawsze ważę się tam o tej samej porze i to mi daje orientację ile schudłam. Tam pokazuje mi aktualnie 66,4 w innym miejscu zas 64 a w Jeszce innym 68. Takze tam orientuje się tylko w ilości kilogramów. Poza tym robię sobie zdjęcia co 2 miesiące oraz mierze i mam już ponad 20 cm mniej w pasie a miałam otyłość brzuszna jak się patrzy. Także zrób sobie tak jak ja 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Również chętnie dołączę do grupy... Mam do zrzucenia 10 kg po ciąży. Ciągle głodna... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja od jakiś 4 lat używam kupionego na Internecie kosmetycznego walka do twarzy roll cit do mezoterapii domowej za jakies 60zl. Możecie nie wierzyć ale mam 40 lat i zero zmarszczek. Działa cuda. Używam raz w miesiącu czasem częściej. Tak samo bardzo pomaga na skore na brzuchu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marysia
Dnia 1.01.2020 o 21:24, Gość Bubba napisał:

NowaJa oprócz zupy jarzynowej+kawałek piersi z kurczaka (gotowana) jadłam jeszcze pomarańcze i wieczorem kefir, o dziwo nie czuje głodu, mam zamiar już nic nie jeść. Kalorii nie liczyłam, od jutra zacznę liczyć.Zapisałam się do takiej grupy na Facebooku, to stąd pomysł na zupy, dziewczyny mają fajne efekty. 

Pulpecikowa ok, ważenie w niedzielę😉wchodzę w to... dieta 1200kcal jest dosyć ciężka ale daje mega efekty w krótkim czasie to fakt,mnie dopadło jojo więc tym razem nie chce ciąć kcal za bardzo

Powodzenia 

 

Cześć powiedz proszę jaka to jest grupa na Facebooku ?z tymi zupami co się dziewczyny odchudzają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×