Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

Gość Porton

Dziewczyny sposób na odchudzanie - nowa praca, nie ma czasu jeść 🤣🤣🤣 a jak wracam do domu to jestem tak padnięta ze nie ma siły jeść 😅

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość All I want

Ja nie wiem, ostatnio schudłam 1kg a to dużo dla mnie, więc się nie nastawiam:P Dziś zjadłam pół bananowego chlebka, jeszcze z roztopiona gorzka czekolada wymieszana z mlekiem 🙈także trochę kcal, ale na szczęście nie gigant...i kolacja 4male kanapki serek wiejski, szynka, pomidor. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bampek
 

 

U mnie wczoraj była wpadka kebabowa a na śniadanie serdelka z musztardą - w życiu bym nie pomyślała że taka serdeleczka ma tyle kcal. Dziś naszczęście to odrobiłam odstawiłam samochód i machnęłam 10 kilometrów na własnych nogach 😆

Jutro się okaże czy ból ns wyszedł na zero czy wygrała serdelka 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bampek
 

 

U mnie wczoraj była wpadka kebabowa a na śniadanie serdelka z musztardą - w życiu bym nie pomyślała że taka serdeleczka ma tyle kcal. Dziś naszczęście to odrobiłam odstawiłam samochód i machnęłam 10 kilometrów na własnych nogach 😆

Jutro się okaże czy ból ns wyszedł na zero czy wygrała serdelka 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz

 

    Swego tutaj jakaś dziewczyna (przepraszam nie pamiętam kto) pisała, że ma insulino oporność.

    Też podejrzewam u siebie to.  Za dwa miesiące zrobię sobie badanie na to.

    Znalazłam taki filmik na ten temat: 

    Insulinooporność w praktyce dietetyka klinicznego | Iwona Wierzbicka | Porady dietetyka klinicznego

   na kanale: Ajwendieta Dietetyka Kliniczna

       

     

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyz

 

     I jeszcze to w temacie: 

Jak się pozbyć insulinooporności? | Iwona Wierzbicka | Porady dietetyka klinicznego

na kanale: Ajwendieta Dietetyka Kliniczna

       

pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja po ważeniu, dziś 66.3, tydzień temu 66.7, więc -0.4 w dół. Mogłoby być wiecej, ale jest Ok. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja już tez po ważeniu!

88.9 kg - 1kg w tydzień. 

Od początku czyli 01.01.2020 - 9.7 kg!!

Cudownie! Już mam taki mały żołądek że nie chce mi się jeść. Wczoraj się zlapalam na tym że za mało kcal jem, więc dobralam na siłę jeszcze 2 kromki chleba razowego na kolację. 

Czuje się super i teraz od lutego znowu wróciłam na siłownię, ale tylko raz w tygodniu bo niestety czasu brak. 

Ale dobre i to. No i brzuszki wdrozylam na dywanie z dzieckiem 🙂

nieważne ile zrzucilysmy przez tydzień, ważne że ciągle walczymy!!

Pamiętaj! Jak upadniesz to wstań popraw koronę i biegnij dalej!!

Czekam na wasze spadki i gratuluję!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pepa
 

 

Hej

Waga: 76,5 kg 

-0,3 kg

Biorac pod uwage ze bylam chora i lezalam jak kloda na sofie to ok 😄

Teraz tylko modlic sie aby w weekend miec bzika na punkcie salaty i bedzie dobrze😉

Pozdrawiam dziewczyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość RÓŻA30

Cześć 🙂

Ja nawet nie wchodzę na wagę.

Jestem już po kawie i po śniadaniu omlet z pieczarkami i z cukinią. Wypije herbatę i biorę się za sprzątanie. 

Miłego dnia 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia

Siemka dziewczyny u mnie dziś na wadze 106 kg czyli -1 kg. Gratuluję spadków i oby tak dalej😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bampek

Dzisiaj na wadze - 1 kg 😁 aż mi skrzydła wyrosły. Jednak ta wstrętna serdelka nie wygrała pojedynku bilansowego 😂

Czyli dalej trzeba trzymać dietkę bo efekt super. Od jakiegoś czasu korzystam z apki do liczenia kalorii i chyba mi to pomaga. Ustawiłam sobie 1500 kcal i sie tego trzymam jak przekrocze to mi się pokazuje czerwone pole i wtedy oprócz wyjścia na kijki wskakuje jeszcze na rowerek żeby spalić nadwyżkę kcal. 😋

Dziś na śniadanko owsianka z gruszką, mniam mniam i oczywiście kawusia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Panna młoda

Moje waga równe 64 kg czyli - 0,4 kg w tym tygodniu. 

Jak to jest ze tutaj dziewczyny od początku stycznia schudły niektóre prawie 10 kg a ja od października 9 lg 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie 0.5 na plusie. Ale to wczorajsza pizza i piwko. Dziś u mnie urodziny syna. Ale juz sie nie skusze na żadne ciastka i inne. Nie ma siły. Bo potem bede sie odchudzać 2 tyg to co mi przybędzie przez 3 dni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Moje waga równe 64 kg czyli - 0,4 kg w tym tygodniu. 

Jak to jest ze tutaj dziewczyny od początku stycznia schudły niektóre prawie 10 kg a ja od października 9 lg 😄 

Ja tez sie nad tym zastanawiam 😂😂😂😂😂😂 ktoś chudnie 10kg a ja w tym samym czasie sie męczę zeby 2 schudnac 😤😤😤😤😤😤😤😤😤😤😤

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jednokolorowa

Dziewczyny od miesiąca jestem na diecie pudełkowej. NIgdy nie jadłam tylu ciast, słodyczy i owoców. Dzięki tej diecie zrozumiałam, że możemy jeść wszystko, ale w mniejszych porcjach i lekko modyfikując. Jem około 1750kcal, ćwiczę 4-5x w tygodniu, schudłam 2 kg 🙂

Moje dzisiejsze menu:

śniadanie: Kanapki z pastą z fasoli i buraka, kiełki i ogórek kiszony  456 kcal

2 śniadanie: Fit kinder country 257 kcal

obiad: Łosoś w sosie koperkowym z pieczonymi ziemniakami i mini marchewką 585 kcal

podwieczorek: ciasto jogurtowe ze śliwką 144 kcal

kolacja: zupa minestrone z makaronem pełnoziarnistym 281 kcal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość All I want

Wstałam, wypiłam espresso i poleciałam na siłownię. Zapomniałam się zważyć, a po siłowni się nie będę ważyć, wyjdzie więcej niż jest w rzeczywistości. Skatowałam dzisiaj tyłek i brzuch. Dopiero wróciłam, a zaczęłam gdzieś o 8, ale jeszcze prysznic, suszenie włosów i się zeszło 😄

nie jadłam śniadania, także zrobię sobie duża bagietke i ser. Ja nie zwracam uwagi na wagę jakoś bardzo, bo teraz robię mięśnie a wiadomo że mięśnie ważą więcej. Staram się mierzyć bardziej :). Ale zawsze miło jak coś spadnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panna młoda, wszystko jest w porządku, duże spadki są przy dużej nadwadze, a Twoje 64 to na pewno nieduża nadwagą. Ja teraz zgubiłam  0,4 kg a gdy zaczynałam to po 2 kg tygodniowo-. 6-7 kg miesięcznie, a teraz ledwo 1-1,5 kg miesięcznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kulka

Hejo, u mnie dZieci chore -to armadegon w domu i zapomniałam się zważyć. Wam przynajmniej leci waga, mi stanęła (pare dni temu się ważyłam). Przykre to, bo w tym tyg mocno cisnelam i guzik. Jeszcze przed porodami 4 lata temu, bez dużego wysiłku zrzuciłabym te 8kg a teraz jakaś masakra. Chyba starość! Dziękuje za link, poczytam odnośnie insulinooporności. Dzięki Peppo. Wszystko o czym piszesz jest mi znane. Stosuje się do wszystkiego, poza stałymi posiłkami niestety. Tego nie przeskoczę, bo moje dni różnie wygladaja. 

-

gratuluje wszystkim spadków !!! :) daje cZadu! Ja wczoraj byłam na biegowkach. 2 h biegania (uczę się dopiero  ) ale ekstra sprawa a dziś ramiona chcą mi odpaść. Dziś w planie bieżnia.

-

co do wagi - ja np wiem, ze jest mało istotna bo ktoś może wyglądać super ważąc 70 kg a ktoś może być cały zalany w tłuszczu. Niemniej nienawidzę u siebie na wadze tej 7 z przodu! Normalnie mnie to deprymuje. Każdy ma świra na innym punkcie :)

Ja schudłam 2,5 kg od stycznia wiec wiecie szału nie ma :p ale lepszy rydz nic nic :) tak sobie powtarzajmy! A tak w ogóle to jakie nosicie rozmiary a do jakich dążycie. Ja teraz nosze 40. W 38 się wcisnę ale wygladam jak baleron. Chce na luzie wchodzić w 38. 

-a właśnie kupiłam hula hop- ponoć ekstra na boczki! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość All I want

Ja też mam insulinoodpornosc. Mam jeszcze PCOS. Cały zestaw chorób. Po schudnięciu tak dużej ilości kg okres wrócił mi w miarę regularnie. Kiedyś nie miałam okresu przez rok. Potem tylko sztucznie przez tabletki. Zazywalam też glucophage i duphaston. Tyłam niesamowicie. Teraz czuję, że mam jakiś wpływ na to i kontroluje. Już nie zazywam żadnych leków  na szczęście 🙂 ale PCOS i insulinoodpornosc nadal że mną sa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malwina
 

Ja też mam insulinoodpornosc. Mam jeszcze PCOS. Cały zestaw chorób. Po schudnięciu tak dużej ilości kg okres wrócił mi w miarę regularnie. Kiedyś nie miałam okresu przez rok. Potem tylko sztucznie przez tabletki. Zazywalam też glucophage i duphaston. Tyłam niesamowicie. Teraz czuję, że mam jakiś wpływ na to i kontroluje. Już nie zazywam żadnych leków  na szczęście 🙂 ale PCOS i insulinoodpornosc nadal że mną sa. 

A z jakiej wagi startowałaś? Jaką masz teraz? I ile wzrostu? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość All I want
 

A z jakiej wagi startowałaś? Jaką masz teraz? I ile wzrostu? 

110 kg, teraz 64 kg. Niestety nie znam swojego dokładnego wzrostu, coś w graniach 168-170. Ja schudłabym szybciej, bo dużo trenowałam i mialam niska kaloryczność ale przez te choroby było mi ciężej. Ale dałam radę w stosunkowo krótki czas (nieco ponad rok) jakieś 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kulka. 

Ja tak jak ty. Rozmiar raczej 40 czasem 38. Przed ciążą mialam 36 czasem 38. Ja to głównie z brzuchem walcze. Z tymi rozmiarami to tez teraz dziwnie jest bo kiedys byly od 36 a teraz sa od 32. Kiedyś jak weszłam do jakiegoś sklepu i zobaczyłam cos z brzegu w rozmiarze 32 to myślałam ze przez przypadek weszłam do sklepu wersji kids 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

nienawiść do siebie wspomniana w poście otwierającym ten wątek towarzyszy tak wielu z nas... to bardzo smutne, że człowiek patrzy na swoje ciało i ma ochotę trochę sobie odrąbać, myślę, że w dużej mierze jest to spowodowane presją społeczną... że tylko szczupłe piękne, fajne i dobre, zupełnie jakby rzeczywistość była bajką disneya a przecież nie jest...

Dziewczyny ja również długo walczyłam z samą sobą i wiele tematów z tym związanych opisuję na mojej stronie www.magdalenafar.pl Piszę posty, publikuję podcasty, mam też kanał na YouTube wystarczy wpisać Magdalena Far i nie chcę być posądzona tu o jakiś spam, ja naprawdę głęboko wierzę w to, że to o czym mówię jest potrzebne wielu kobietom, które nienawidzą się od lat... Moją misja jest sprawić by każda kobieta, która do mnie trafi poczuła się świetnie w swoim ciele i życiu bez względu na rozmiar ubrania który aktualnie nosi, bo nie o rozmiar w życiu chodzi.

 

Edytowano przez magdalenafar.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malwina
 

110 kg, teraz 64 kg. Niestety nie znam swojego dokładnego wzrostu, coś w graniach 168-170. Ja schudłabym szybciej, bo dużo trenowałam i mialam niska kaloryczność ale przez te choroby było mi ciężej. Ale dałam radę w stosunkowo krótki czas (nieco ponad rok) jakieś 

A masz nadmiar skóry po odchudzaniu? Ja się odchudzam od 10 miesięcy. Ważyłam 101 a dzisiaj na wadze 80.6 ale mam problem bo na brzuchu taki flak mi wisi, tak samo od wewnętrznej strony ud. Nie jestem na żadnej rygorystycznej diecie. Jem zdrowo ale nie przekraczam 1700 kcal i nie jem poniżej 1550. Ćwiczenia niestety też nie są moją mocną stroną, może to jest przyczyną? 

Jak macie dziewczyny jakieś rady to chętnie wysłucham. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wieczna Dieta

Gratuluje spadków dziewczyny, u mnie waga nie zmieniła się od poniedziałku, ciagle 72,2 kg. Dziś rano zaliczyłam basen. Kulka mam podobnie, po drugim porodzie waga idzie opornie, choć mało ćwiczyłam. Jeszcze 4 lata temu na samej diecie schudłam 8 kg w dwa miesiące. Raczej nie mam chorób metabolicznych. Po prostu starzeje się. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość All I want
 

A masz nadmiar skóry po odchudzaniu? Ja się odchudzam od 10 miesięcy. Ważyłam 101 a dzisiaj na wadze 80.6 ale mam problem bo na brzuchu taki flak mi wisi, tak samo od wewnętrznej strony ud. Nie jestem na żadnej rygorystycznej diecie. Jem zdrowo ale nie przekraczam 1700 kcal i nie jem poniżej 1550. Ćwiczenia niestety też nie są moją mocną stroną, może to jest przyczyną? 

Jak macie dziewczyny jakieś rady to chętnie wysłucham. 

Super spadek, gratulacje. Ja nie mam żadnej skóry bo odchudzałam się z pomocą dietetyka i cateringu dietetycznego. Dodatkowo ćwiczenia ustalałam sobie sama. Także fajna dieta w połączeniu z siłownią to chyba klucz do sukcesu. Gdyby nie siłownia to miałabym pewnie problemy z tym. Tak jak pisałam wcześniej teraz zajmuje się rozbudowywaniem mięśni i między innymi brzucha, mam normalny brzuch, oczywiście nie jest idealnie płaski ale staram się nad tym pracować i ćwiczę mięśnie brzucha. Już jest trochę twardszy a nie tłusty :P. Fajnie, że masz rozsądna diete, może czasami spróbuj podwyższyć kaloryczność i zobacz jak na ciebie działa. Cały czas siedzenie na niskokalorycznej diecie spowalnia metabolizm dlatego ważne są cheat daye. Jeśli nie lubisz siłowni to polecam dużo spacerów, może jakiś basen?:) ustawiaj sobie cele, np dziś wykonam 5 tysięcy kroków a potem z rozwojem sytuacji zwiększaj ilość. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość All I want

O właśnie, to samo miałam z udami. Za każdym razem mi się ocierały o siebie, miałam mega rany na przykład latem. Próbowałam jakieś zacierki, sudocremy, białe proszki, nakładki na uda i wszystkie wynalazki. Zawsze miałam takie zalane uda. Dziś słuchajcie na siłowni odkryłam, że mam odstęp między udami jak stoję! Także mega mi to poprawiło humor. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malwina
 

Super spadek, gratulacje. Ja nie mam żadnej skóry bo odchudzałam się z pomocą dietetyka i cateringu dietetycznego. Dodatkowo ćwiczenia ustalałam sobie sama. Także fajna dieta w połączeniu z siłownią to chyba klucz do sukcesu. Gdyby nie siłownia to miałabym pewnie problemy z tym. Tak jak pisałam wcześniej teraz zajmuje się rozbudowywaniem mięśni i między innymi brzucha, mam normalny brzuch, oczywiście nie jest idealnie płaski ale staram się nad tym pracować i ćwiczę mięśnie brzucha. Już jest trochę twardszy a nie tłusty :P. Fajnie, że masz rozsądna diete, może czasami spróbuj podwyższyć kaloryczność i zobacz jak na ciebie działa. Cały czas siedzenie na niskokalorycznej diecie spowalnia metabolizm dlatego ważne są cheat daye. Jeśli nie lubisz siłowni to polecam dużo spacerów, może jakiś basen?:) ustawiaj sobie cele, np dziś wykonam 5 tysięcy kroków a potem z rozwojem sytuacji zwiększaj ilość. 

Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. No muszę wziąć się za jakieś ćwiczenia. Chociaż myślę, że mi już tak zostanie bo mam 36 lat. I skóra jednak swoją jędrność traci. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. No muszę wziąć się za jakieś ćwiczenia. Chociaż myślę, że mi już tak zostanie bo mam 36 lat. I skóra jednak swoją jędrność traci. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów. 

Ja po ciazy pierwszej chodzilam na radiofrekfencje czy jakos tak to sie nazywalo. To tez ujedrnia brzuch

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×