Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

Gość All I want

Wzrost wagi po alkoholu i cięższym jedzeniu niż zazwyczaj to norma. Dlatego nie fundujcie tego swojej psychice i nie ważcie się następnego dnia rano, nawet jeśli czujecie się lekkie 😂. Woda się zatrzymuje w organiźmie i waga wzrasta. Ja, jeśli się ważę to zazwyczaj w tygodniu bo nie mam jakiegoś bagażu w postaci alkoholu czy pizzy. I wtedy wynik jest wiarygodny, a psychika spokojna 😏😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malwina
 

A ty masz taki z igiełkami? Bo to raz na 3 tyg bo musi skóra sie zregenerować

Tak z igiełkami. Kupiłam taki zestaw 6 wałeczków. Każdy wałeczek ma inny rozmiar od 1 cm do 6 cm. A igły wszystkie takie same. Cieniutkie o długości 2 mm. No i kupiłam sobie olejek bio. Jutro pójdę do apteki to kupię witaminy tak jak polecałaś. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Te witaminy w kroplach to po ok 10zl sa. Nie pamietam czy tam jeszcze nie bylo witaminy C. 

Na moim wałku na instrukcji było żeby robic 10 razy pionowo 10 poziomo i po 10 razy pod skosem w prawo i lewo każde miejsce. To jak się uczciwie zrobi to brzuch jest czerwony z 3 czasem 4 dni. To tak jak pisałam raz na 3 tygodnie robie. I raczej cały czas robie. Systematycznie. Czytalam ze to zwieksza wchłanianie substancji i kremów kilka tys razy. Wiec mysle ze warto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malwina
 

Te witaminy w kroplach to po ok 10zl sa. Nie pamietam czy tam jeszcze nie bylo witaminy C. 

Na moim wałku na instrukcji było żeby robic 10 razy pionowo 10 poziomo i po 10 razy pod skosem w prawo i lewo każde miejsce. To jak się uczciwie zrobi to brzuch jest czerwony z 3 czasem 4 dni. To tak jak pisałam raz na 3 tygodnie robie. I raczej cały czas robie. Systematycznie. Czytalam ze to zwieksza wchłanianie substancji i kremów kilka tys razy. Wiec mysle ze warto

Na moim nie było instrukcji ale to chyba dlatego, że ten zestaw kosztował tylko 13 euro😂 i uznali, że za tą cenę to się nie należy😂 Dzięki za info. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów. Trzymam za was kciuki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia

Dziewczyny a gdzie można kupić takie walki i jaki koszt mniej więcej? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej, podłączę się do was.   W styczniu Zrzuciłam parę kilo, ale początek lutego trzeba raczej nazwać katastrofą. Jutro się zważę, ale powinno być coś pomiędzy 112, a 114 kg. Mam 175 cm wzrostu i 41 lat. Mój cel to waga pomiędzy 68, a 75 kg. Cel chciałabym osiągnąć do końca tego (2020) roku. Jest tu ktoś jeszcze, kto ma 40 kg do zrzucenia? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karolina

Jak dla mnie to nie ma pewniejszego sposobu na walkę ze zbędnymi kilogramami, jak zastosowanie Slimunox. Stosowałam te tabletki przez 3 miesiące i dzięki temu wreszcie udało mi się pozbyć całej nadwagi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Dziewczyny a gdzie można kupić takie walki i jaki koszt mniej więcej? 

Przez internet. Koszt to od ok 100zl do 1600 nawet. Zależy od firmy. W gabinetach kosmetycznych tez sa ale pewnie cena zawrotna. Ja mam taki tanszy i jest ok. A mam go juz kilka lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość RÓŻA30
 

Hej, podłączę się do was.   W styczniu Zrzuciłam parę kilo, ale początek lutego trzeba raczej nazwać katastrofą. Jutro się zważę, ale powinno być coś pomiędzy 112, a 114 kg. Mam 175 cm wzrostu i 41 lat. Mój cel to waga pomiędzy 68, a 75 kg. Cel chciałabym osiągnąć do końca tego (2020) roku. Jest tu ktoś jeszcze, kto ma 40 kg do zrzucenia? 

Cześć. Ja mam ok 30 kg to też dużo. Obecnie 93 a było już prawie sto. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość RÓŻA30
 

Hej, podłączę się do was.   W styczniu Zrzuciłam parę kilo, ale początek lutego trzeba raczej nazwać katastrofą. Jutro się zważę, ale powinno być coś pomiędzy 112, a 114 kg. Mam 175 cm wzrostu i 41 lat. Mój cel to waga pomiędzy 68, a 75 kg. Cel chciałabym osiągnąć do końca tego (2020) roku. Jest tu ktoś jeszcze, kto ma 40 kg do zrzucenia? 

Cześć. Ja mam ok 30 kg to też dużo. Obecnie 93 a było już prawie sto. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość RÓŻA30
 

Hej, podłączę się do was.   W styczniu Zrzuciłam parę kilo, ale początek lutego trzeba raczej nazwać katastrofą. Jutro się zważę, ale powinno być coś pomiędzy 112, a 114 kg. Mam 175 cm wzrostu i 41 lat. Mój cel to waga pomiędzy 68, a 75 kg. Cel chciałabym osiągnąć do końca tego (2020) roku. Jest tu ktoś jeszcze, kto ma 40 kg do zrzucenia? 

Cześć. Ja mam ok 30 kg to też dużo. Obecnie 93 a było już prawie sto. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia

Emka ja mam mniej więcej tyle do zrzucenia. Obecna waga to 106 a wzrost 168.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Q33
 

Emka ja mam mniej więcej tyle do zrzucenia. Obecna waga to 106 a wzrost 168.

Ja też mam duzo do zrzucenia waga startowa 107 teraz 92 wzrost 164

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pepa
 

 

Hej u mnie dzis mega dzien, hamburgery i tort pare kawalkow. No ale caly tydzien sie trzymalam a dzis jest specjalna okazja. 

Jutro rano mam randke z orbitrekiem 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Hej u mnie dzis mega dzien, hamburgery i tort pare kawalkow. No ale caly tydzien sie trzymalam a dzis jest specjalna okazja. 

Jutro rano mam randke z orbitrekiem 🙂

Ja też dziś tort i kawałek pizzy. 

Ale rano byłam na siłowni.

A od jutra znowu dieta 🙂

W tygodniu to łatwo nic nie zjeść ponad, a w weekend to zawsze jakieś urodziny, święta, imprezy i coś trzeba skubnac 🙂 ważne że z umiarem.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość All I want

Ja dziś zjadłam tylko 1284 kcal a powinnam 1850 :(. Po takich ciężkich treningach nie chce mi się nic jeść, a na następny dzień jem jak szalona 😁. Dobranoc. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia

A ja mam doła bo znowu gdzieś puchne. Masakra. Zebym to chociaz przed okresem była to bym zrozumiała. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość All I want

Sylwia puchniesz tzn? Czujesz się ciężka? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia

Czuje się ciężko i po nogach widzę ze wody nabieram jak zginam nogę to taki ścisk czuję. I po nadgarstkach widzę.  Mąż się śmieje ze juz jojo mnie łapie a dla mnie to nie jest ani trochę śmieszne.  Bo poki co to jem w miarę zdrowo pisze w miarę bo obiady jem takie jak reszta rodziny tylko mniejsze porcje. Np dziś zjadłam tak: śniadanie 3 małe kanapki zytnie z sałatą szynka drobiowa i pomidorem. Obiad rosół z makaronem. Po 3 godz drugie danie to mały kotlet z kurczaka z salatka (sałata pomidor fasolka plus przyprawy i oliwa) kolacja 2 marchewki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość All I want

Liczysz kalorie? Bo tak na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że za mało jesz. Dlatego twój organizm się buntuje. Nie wiem jakie porcje jesz ale rosół ma mało kalorii ja zawsze żeby zjeść go na obiad muszę jeść 2 ogromne miski, żeby naliczyły mi się kalorie jako obiad. Kotlet też jest okej, ale mały jak napisałaś, sałata też ok ale gdzie węgle? Nie bój się ziemniaków/ryżu. Z tłustymi sosami i masłem nie są ok, ale same ziemniaki to jedne z najmniej kalorycznych warzyw. 2 marchewki na kolacje to bardzo mało 😞 i mało zróżnicowane. Daj znać czy liczysz kcal i stosujesz liczenie makroskładników. Jak nie, to pewnie to jest winowajcą. Możesz jeść dużo węgli a mało tłuszczów i możesz przytyć. Ważne jest zachowanie tego podziału. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia

Nie liczę kalorii. A marchewki były duże ledwo zmiescilam😉 no pisze kotlet mały bo dla mnie to mały kotlet jak kiedyś potrafiłam zjeść takich 5 na raz. Na oko ok 100 g. Rosół to taka spora miska nie wiem jak to przeliczyc na ilość.  Mniej więcej 2 garscie makaronu i 5 chochelek rosołu😊 wydaje mi się ze nie jem za mało. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie liczę kalorii. A marchewki były duże ledwo zmiescilam😉 no pisze kotlet mały bo dla mnie to mały kotlet jak kiedyś potrafiłam zjeść takich 5 na raz. Na oko ok 100 g. Rosół to taka spora miska nie wiem jak to przeliczyc na ilość.  Mniej więcej 2 garscie makaronu i 5 chochelek rosołu😊 wydaje mi się ze nie jem za mało. 

Marchewka to choćby metr miała to i tak kalorii zbytnio nie nabija 😂😂😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Żartuje. Warto chyba zainwestowac w wage kuchenna te 35zl i liczyc kalorie. Tak jesr łatwiej to wszystko kontrolować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak sie kontroluje właśnie wagowo produkty i wpisuje do aplikacji od liczenia kalorii to widac produkty ktore warto jesc a ktore nie. Nawet na zwykłym chlebie jest roxnica. Bo jedna kromka wazy 18g a inna 60g czyli 3 razy tyle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ja już po śniadaniu, odwiozę dziecko do szkoły i na basen, później do pracy. Mam nadzieje, że otwarty, bo przynajmniej u mnie nie ma prądu, po tych wiatrach. Do pracy kanapka z pastą i jabłko a później koktajl z banana i kiwi z kefirem. Niech już przestanie wiać!!! Ciężko było spać od tego huku, kupię sobie dziś stopery. Miłej walki w poniedziałek ze swoimi pokusami. 

Edytowano przez anna2709

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej, ja też po śniadaniu. założyłam pamiętnik na fb bo jak piszę w zeszycie, to zawsze w końcu zarzucam. Coś w stylu post raz na tydzień, a pod postem siedem komentarzy po jednym na każdy dzień. Co do diety .. po pierwsze.. dziś było ważenie. Jest 114,5. Jeśli miałabym ważyć 110 do końca miesiąca, to chyba musiałabym stanąć na rzęsach, ale nie ma rzeczy niemożliwych przecież 😛 Byle zdrowo. Na dziś śniadanie już, i cel bez podjadania i żadnych soków między posiłkami. Po południu bieżnia.. cel marszobieg 1 km. Tak.. Przy mojej wadze to już 1 km daje w kość, ale z czasem będę coraz bardziej zwiększać dystanse.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia

Emka ja cie rozumiem bo z podobną waGa zaczynałam.  Na początku z ruchem ciężko z czasem będzie lepiej. Ja juz po śniadaniu.  Dziś pomidor z cukinia z jogurtem naturalnym i nasionamichia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Emka ja mam mniej więcej tyle do zrzucenia. Obecna waga to 106 a wzrost 168.

 

No to Sylwia i Q33 - Działamy! 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia

Działam cały czas. Z różnym skutkiem. Wiadomo chciałabym żeby ta waga szybciej schodziła a tu jak na złość coraz wolniej. Wiem ze to normalne ale myślałam że dopadnie mnie to pozniej a nie zaraz na początku.  No ale no cóż pasłam się latami nie odchudze w miesiąc.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Działam cały czas. Z różnym skutkiem. Wiadomo chciałabym żeby ta waga szybciej schodziła a tu jak na złość coraz wolniej. Wiem ze to normalne ale myślałam że dopadnie mnie to pozniej a nie zaraz na początku.  No ale no cóż pasłam się latami nie odchudze w miesiąc.  

A widziałaś taką książkę Adriana Latoszka Tajemnica Adriana? On tam mało kalorii dziennie jadł .. za mało, ale miał wiele fajnych sposobów na codzienność. W rok schudł 120 kg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×