Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

 

U mnie -0,4

Super! Gratuluję!

Ja dziś -0.6 kg

BYloby więcej ale wczorajsze paczki wyszły... ale czasem można.

W tym Tygodniu byłam 3x na siłowni, a zawsze chodzę 1 raz bo nie mam kiedy, A teraz miałam urlop to chodziłam o 7 rano 🙂

Walczymy dalej!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie w tym tygodniu -2.2kg. Stwierdzam ze All I Want miała rację że się jada zbyt mało. Tylko ja nie umiałam bilansowac prawidłowo posiłków. Zostalo mi 6kg do zrzucenia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny. Gratuluje spadków. U mnie w tym tyg 104 czyli -1 kg od zeszłego tygodnia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny brawo. Ania, wow, wow, wow! Opad szczęki. Jadasz 1400? Tak? Ja w tyg w ogóle nie ćwiczyłam, jadłam zle. Głupia, obraziłam się ze waga nie spada i poleciałam.. co dzień -to gorzej. zazdroszczę dziewczyny samozaparcia. Mi to 70 chyba nigdy nie zniknie. Ania, jak możesz napisz jakieś przepisy. Zaczynam od zera. Znowu. -8 kg dalej do zrzutu. Eh. Mam teraz taki etap zrezygnowania, braku motywacji (Chociaz moj brzuch i tyłek, wielkie rece powinny być najlepsza..). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Dziewczyny brawo. Ania, wow, wow, wow! Opad szczęki. Jadasz 1400? Tak? Ja w tyg w ogóle nie ćwiczyłam, jadłam zle. Głupia, obraziłam się ze waga nie spada i poleciałam.. co dzień -to gorzej. zazdroszczę dziewczyny samozaparcia. Mi to 70 chyba nigdy nie zniknie. Ania, jak możesz napisz jakieś przepisy. Zaczynam od zera. Znowu. -8 kg dalej do zrzutu. Eh. Mam teraz taki etap zrezygnowania, braku motywacji (Chociaz moj brzuch i tyłek, wielkie rece powinny być najlepsza..). 

Tak. 1400kcal ale zupełnie inne posiłki niż wczesniej. Na sniadanie 3 albo 4 kromki ciemne bez ziaren zależy od wagi. albo 1.5 bułki. Ma byc 105g do tego albo masło czosnkowe 10g masła i ząbek czosnku i np z pomidorem rzodkiewka czy papryka. Tylko to w weekend . przed pracą nie wchodzi w gre 😂 albo np z pasztetem z pieczarek czyli 3 pieczarki podsmażam na lyzeczce oleju 30g sera białego i szczypiorek sol pieprz i miksujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do pracy biore serek ziarnisty caly. 200g i koktajl z bananem kefirem i np szpinakiem albo zamiast kefiru sok pomaranczowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Obiad np 2 naleśniki z brokulami i pieczarkami albo szpinakiem i sosem czosnkowym. Albo np szklanka makaronu z warzywami z patelni (papryka cukinia pieczarki cebula czosnek) albo makaron z porem i tuńczykiem z puszki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A najlepsze ze tez nie ćwiczyłam ani raz i jeszcze z dwa razy pilam piwo w tyg. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A najbardziej na kolacje mi smakowala cukinia krojona w paski. Ja tak scinam obierakiem do ziemniakow jakby sie ja obieralo posolona i popruszona mąka i usmażona na patelni do tego sos czosnkowy z jogurtu czosnku szczypiorek sol pieprz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sama dopiero tydzień temu sie wkurzalam ze nie moge schudnąć nic. Ja wybieram raczej bezmiesne przepisy bo kurczakow mam po uszy. I malo ambitne bo nie mam czasu. Jak jade na zakupy pod diete na jakies 4 dni to mi nie wychodzi wiecej niz 70zl a pomidory czy salate ser bialy czy zolty to i tak jeszcze rodzina zje. kasze czy ryz to sie ma na kilka posiłków. Wiec naprawde tanio to wychodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dzisiaj kupiłam mini bandy żeby zrobić w domu trochę treningu siłowego, bo na siłownię mam daleko i to byłaby wyprawa, może latem trochę więcej czasu wykroje. Może mój organizm trochę stanął, bo potrzebuje nowych bodźców, pływanie mnie coraz mniej męczy wraz z poprawą techniki, do biegania wrócę wraz z wiosną, bo trochę chorowałam i nie ryzykuje. Pozostają interwały, trochę siłowego treningu no i moje ulubione pływanie. A ogólnie zaczynam odczuwać zmeczenie- przedwiośnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej, wracam do gry- oby już na długo. Wróciłam do fitatu, daje sobie tez to 1400, jak Ty Ania. Zobaczymy. No na 1700 waga mo nie szła. Fakt, ze nie wypisywałem i wiadomo, mogło mi się wydawać, ze to 1700 :o Wypróbuje te przepisy na pewno, wrzucaj jak będziesz miała szybkie i ciekawe. Mam tak samo słabo z czasem i nie wyrobilabym z gotowaniem czegoś osobnego sobie. Od czasu do czasu mogę.

-

Anna, dokładnie tak jest, ze organizm potrzebuje bodźców. Ja ćwiczę z kolakowska, ona ma spoko interwały. Zobac, może przypadnie Ci do gustu. Tez mnie dopadło prZesilenie ale nie rób jak ja i nie rzucaj się na słodkie.. 

-

fitatu wyliczyli mi, ze do 2 maja powinnam schudnąć tyle ile chce. Oby! ;) zaraz odpalam yt i mam zamiar poćwiczyć! Miłej soboty kobietki! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam😁

Mam do zaoferowania kurację odchudzającą na bazie aloesu, ktora w pełni reguluje procesy metaboliczne i nie daje efektu jojo. Wszystkich którzy chcą posłuchać prezentacji i wykonać pomiar ciała analizatorem wagi proszę o kontakt na maila: aloevera.mw@gmail.com

Kraków i okolice oraz Kielce i okolice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja wczoraj upiekłam bułki, wyszły super, jedlismy dzisiaj na śniadanie i były super. Na obiad zrobimy domowa pizze. Teraz piecze mi się brownie z fasoli 🙂 wczoraj byliśmy w kinie i zawsze biorę popcorn albo nachosy, jestem uzależniona albo zawsze jakieś picie. A wczoraj zjedliśmy spaghetti zaraz przed i nalalam wodę do bidonu. Jednak kino nie jest takie drogie, zawsze wydawaliśmy na 2 osoby minimum 70 zł, a teraz tylko 30:). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja już po treningu siłowym z hantlami, niełatwy ale fajny, coś innego i czułam mięśnie w trakcie ćwiczeń więc pewnie jutro będą zakwasy. Teraz czekam jeszcze na taśmy do ćwiczeń i spróbuję ćwiczeń z nimi, znalazłam takie w internecie- Agata Zając na YT. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Anna, mam nadzieje, ze synem wsZystko ok. Nienawidzę szpitali, dobrze ze macie to za sobą. Słyszałam o tej Zając, sama jesZcze nie ćwiczyłam. Może spróbuje,jak znudzi mi się kolakowska. Wcześniej ćwiczyłam z chodakowska i mel b,trochę z tiffany. Każdy musi znaleść coś dla siebie. 

Dzis dzień na plus. Pięknie dieta i pięknie ruch. Mam nadzieje, zw u Was tez.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W szpitalu robiliśmy badania endokrynologiczne i EEG głowy po deprywacji snu- musiał usnać na badaniu i dlatego nie mogliśmy spać przez całą noc. Masakra dla mnie a tym bardziej dla 12 latka. Wyników jeszcze nie mamy, już kiedyś wyszły mu zakłócenia w tym badaniu i lekarz zastanawia się nad włączeniem leków przeciwpadaczkowych. Sport i ćwiczenia to dla mnie odskocznia od problemów, bo ogólnie moje dziecko ma trochę schorzeń. Ale gdybym o tym cały czas myślała to bym zwariowała. Ciągle się rehabilitujemy, jeździmy ma terapie, dobrze, że udaje mi się wykroić czas na ćwiczenia i ciesze site, że teraz wszyscy jeździmy na basen. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Anna. Na pewno będzie dobrze. Trzymam kciuki za Was ✊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ja już po śniadaniu, tradycyjnie owsianka na mleku z owocami i cynamonem. Po wczorajszych ćwiczeniach czuję dziś mięśnie, dobrze- dostały nowe bodźce. Dobrego dnia dla wszystkich.

Edytowano przez anna2709

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dzis mam na sniadanie jajecznice z pieczarkami i szynka na maśle i grzanke do tego. Na obiad domowy burger z 220g miesa. I pomyslec ze jedzac tyle chudne a jedzac kiedyś 1 kromeczke mi nic nie chcialo ruszyc albo jeszcze tyłam. Wczorajsza ilosc ziemniaków do placków z warzywami tez byla zawrotna 320g. 

Najdziwniejsze ze kaloryczność taka sama jak starałam sie utrzymac od stycznia czyli 1400. Chyba warto bylo zaplacic za ta diete żeby sie nauczyc komponować posilki a potem juz sobie samemu radzic po 2 miesiacach.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ania, ale jadłaś koniec końców więcej niż 1400 dziennie-no nie? Ja się cieszę, bo wróciła mi motywacja. Musi się udać. Ja dziś 40 min bieżnia i pół godZ interwał z kolakowska. Powiem Szczerze, ze w weekend łatwiej mi poćwiczyć z córkami niż w tyg pracując. Mimo to i w tyg muszę pocisnąć. W końcu musi mi coś pójść w dół. 

-

Anna, nie masz wyjścia- musisz myśleć pozytywnie. Wspolczuje ale i wierze, ze wszystko będzie dobrze. Z dziećmi to już tak jest, jest ciagle o czym myśleć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

aaa teraz doczytałam, ze jadłaś te 1400. Faktycznie dziwne. Grunt,ze działa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzis podwieczorek 3 banany i 2 mandarynki a jeszcze kolacja przede mna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to bardzo dużo, pewnie jakieś malutkie? 

Mi bardzo pomaga fitatu, otwierają mi się oczy, ze wcale tak mało nie jadłam.. :/ 

cos się strasznie wyludniło, szkoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie zakwasy coraz mocniejsze, szczególnie uda i  posladki. Ale to dobrze. Teraz na basen trochę się rozluźnić i popływać z rodziną. I tak po niedzieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kora. 200g banana i 260g mandarynk. Ja tez sie zastanawiam na czym polega ten fenomen. Wydaje mi sie ze zle skomponowane posiłki. Mi zawsze w fitatu wychodzilo bialko przekroczone 3 albo 4 razy, powyzej normy tluszcz i 3 razy ponizej normy węglowodany. A tu mam wszystko po 100%. Ja tak jak ty nie przepadam za pieczywem. Zwykle go nie jadam. Na obiad to tez raczej mięso czy ryba z surówką tylko. A tu jest jednak nacisk na pieczywo makarony ryz i kasze ale miesa minimum.  

Ja  wlasnie skonczylam prac prasowac i sprzatac i akurat po weekendzie. I jutro do pracy od nowa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W mojej diecie też sporo ziemnego pieczywa, kasze, ciemny ryz, dużo warzyw, owoce trzech posiłkach, od 15 już nie bo cukry proste, mięso przy obiedzie to ok. 70-80g indyka lub kurczaka, w kanapkach ok 40-50g wędliny drobiowej, dużo nabialu., jajka. Wierzę że jeśli układa to ktoś kto jednak się na tym zna to jednak jest lepiej skomponowane. U mnie wchodziła jeszcze w rachubę dna moczanowa, tzw. choroba dobrobytu- zalecana jest redukcja masy ciała. I postanowiłam to zrobić z głową, na różnych stronach są sprzeczne informacje na temat tego co wolno jeść. Ja miałam tak,że przez po urazie palucha 2 miesiące paluch mnie bolał, tylko klapki wchodziły w rachubę, na szczęście było lato, w końcu chirurg sprawdził kwas moczowy i wyszła dna. Po zabiegach i diecie w 3 tygodnie mogłam ubrać buty na obcasie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny. U mnie dzisiaj słabo. Pogoda paskudna. Na wadze wzrost. Ale @ juz przyszła wiec może zjedzie.  Ja tez mam duży problem z komponowaniem posiłków. A największy problem mam z tym ze nie lubię gotować i stanie w kuchni mnie drażni 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kora. 200g banana i 260g mandarynk. Ja tez sie zastanawiam na czym polega ten fenomen. Wydaje mi sie ze zle skomponowane posiłki. Mi zawsze w fitatu wychodzilo bialko przekroczone 3 albo 4 razy, powyzej normy tluszcz i 3 razy ponizej normy węglowodany. A tu mam wszystko po 100%. Ja tak jak ty nie przepadam za pieczywem. Zwykle go nie jadam. Na obiad to tez raczej mięso czy ryba z surówką tylko. A tu jest jednak nacisk na pieczywo makarony ryz i kasze ale miesa minimum.  

Ja  wlasnie skonczylam prac prasowac i sprzatac i akurat po weekendzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sylwia-ja dlatego nie waze się co chwile, bo strasznie mnie to demotywuje. Niby waga ma być nie ważna,itd.. ale jak się mecze przez 3 tyg i nic..albo co gorsza wzrost- to można się wkurzyć. Sylwia, to może pomysl o tej vitalli. Będziesz miało jasne co i jak. Ty masz spora drogę przed sobą, może warto. Jak mi tera nie wyjdzie, to sama się chyba zdecyduje. Wstrzymuje się dlatego, ze znam siebie i moja rodzine. Gotuje czasem na 2 obiady (ja j dziewczyny co innego) a maz co innego. Jakbym miała robić 3, to nie wyrobie się. Zobaczymy, czy fitatu pomoże. Jak nie, to kupie a nóż pomoże. Spadek Ani, mnie zmotywował :) trzymam za Was kciuki mocno! I czasem nie idźcie stad, bo będę pisać sama ze sobą,Haha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×