Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

Ale kawa wywołała wpisów. Ja odstawiam kawę ze względu na kwas moczowy, bo mam dnę moczanowa i dietetyk kazała mi odstawić, rok nie piłam, kwas spadł, ladnie schudłam. Po roku do niej wróciłam, najpierw sporadycznie, później coraz częściej, do 3 dziennie. I chudnięcie spowolniło. Teraz odstawiłam że względu na ból palucha- w dnie moczanowej to jeden z objawów. I zauwazylam, że poszło w dół znów z wagą. Kawa nie tuczy, jedynie ma działanie diuretyczne, czyli trochę odwadnia, przez co organizm może zatrzymywać wodę. Jak się poczyta o cellulicie też odradzają kawę. Ja kiedy jej nie piłam to  o dziwo nie miałam spadków nastroju przez cały dzień, nie byłam senna, równe samopoczucie przez cały dzień, oczywiście zbiegło się to z powrotem do sportu i endorfinami. Nikomu nie odradzam kawy, ja ją odstawiłam, ze względu na kwas moczowy, choć różne strony różnie podają, ale jak paluch boli to człowiek się boi. Ja miałam tak, że mogłam tylko w klapkach chodzic, innego buta nie założyłam, wprowadzając dietę, w tym bez kawy i paru laserach i krioterapii mogłam założyć buta na obcasie. A wcześniej paluch był obrzęknięty, czerwony, niemożliwe było jego zgięcie. To moje motywy do kawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Anna. Mnie jakbym wiedziala ze cos boli od kawy to też bym nie pila. Ja miałam wręcz przeciwnie. W ciąży jak próbowałam odstawic kawe to przez niskie cisnienie mialam przeraźliwie bóle głowy. Nawet lekarz mi kazal pic. Tylko wtedy mniej. 

U mnie zero spadku wagi na dzień dzisiejszy. Ale tez nie przytylam. Wiec jest ok. Albo to chwilowe zatrzymanie albo tez przez to ze wymieniam duzo dan na inne bo albo nie mam czasu albo nie lubie. Wczoraj miałam tak niedobry obiad ze az samej mi sie śmiać chcialo. Moze tez mi tak nie podszedl. Ale to tez jest metoda bo o dokladce bym nie pomyślała 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomo, ze jeżeli trzeba, to każdy by odstawił. Chociaż ciężki mi by było funkcjonować. Smieszne jest to, ze podchodzi mi tylko z ekspressu. Jak mi się zepsuł, to 3 tyg myślałam,ze zwariuje. Piłam rozpuszczalna ale okropna była, nie wchodziła mi kompletnie  i 1 dziennie i koniec. kupowałam takie kofeinę Shots w aptece i ratowały mi życie. 

-

Co to takiego niedobrego jadłaś Ania? Co do wagi, może w tych prognozach coś było? Ja się zwaze dopiero jutro. Zobaczymy. Ja czekam na moment, aż zobaczę 6 z przodu. Strasznie walczy ze mną ta 7! Śmieje się do męża,ze chyba to moje przeznaczenie wagowe, tak organizm się opiera, zeby coś oddać.

-

123-do boju! 

-

milego dnia kobietki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Makaron z tunczykiem z puszki i sosem pomidorowym. Ochyda. Ja w ogóle w tym tygodniu coś sie taka ciężka czuje. Coś jakiś gorszy tydzien mam. Zmęczenie mnie chyba przerasta. To wstawianie w nocy do dziecka a potem rano do pracy jest wykanczajace. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kora a ile ci jeszcze zostalo zeby zejsc ponizej 70kg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam i ja. Dzisiaj udało mi się zażyć ruchu z rana. Zaprowadzilam auto do mechanika i wróciłam na piechotę ok 3.5 km. A pogoda aż miło się szło szkoda ze musze chodzić wieczorami jak jest mąż bo byłoby przyjemniej za dnia😉 miłego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mialam 71,6 a Ty? Nawet nie wiesz jak mi się marzy już to 69 🙈 Doskonale Cię rozumiem z tym zmęczeniem. U mnie już łatwiej bo młodsza córka ma ponad 2 lata a i to noce są średnie np dziś obie obudziły się o 4 i wyspane.. a mama by jeszcze pospala. No cóż, musimy przetrwać. Ja mam wolny zawód, nie wiem jakbym dała radę inaczej pracować przy nich. To chore, to ciagle coś. Chodzą do przedszkola ale bankowo musiałabym sie zwolnić, jakbym pracowała gdzieś na etat. Dużo sił. 

-

u mnie piękny dzień, aż chciałoby się nacieszyć ta idąca wiosna. Lubicie rower? Ja uwielbiam i już nogi z mężem zacieramy, będziemy po górkach śmigać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teraz mam 68.7. Ale startowalam w styczniu z 72.2. Nawet sobie postanowilam ze jak zejde na 69 to sobie kupie nowe spodnie. Tak tez zrobilam. 

Ja wlasnie pracuje na etat 8h. Przekręcić sie można jak mały daje w nocy czadu a ja wstaje o 5.30

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja w 2020 roku zaczełam się odchudzać z tym blogiem

dietalux.wordpress.com

Masz tam opisany specyfik który pomaga schudnąć w szybki sposób (mi pomógł stracić 10 kg)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dawno mnie nie było, ale studia a także starałam się być aktywna. U mnie z dietą na razie okej a i na siłownie akademicką zaczęłam chodzić od wczoraj. Nawet zostało trochę formy z biegania bo na 5 km czas 30 min i 30 sekund więc całkiem spoko. Jutro dzień ważenia i mierzenia. Zobaczymy co będzie 🙂  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wierze Ci Aniu,  ze mozna się przekręcić ale na pocieszenie powiem, ze jeszcze chwile i będzie łatwiej. Wiem z doświadczenia. Chociaz teraz wydaje się to abstrakcja. Muszę Cię gonić! Mam nadzieje m, ze w tyg chociaż pół kg spadnie, to bliżej tej 6. Dziś pobiegałam 20 min plus marszobieg godzinny. Ponad 12 tys nabilam. U Was tez taka wiosna? Pięknie! Z innej beczki: wczoraj pocwiczylam na boczki i uśmiać się można, zakwasy dziś mam po 20 min ćwiczeń 😅

-

Brawo Alena! 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś na wadze zobaczyłam 2 kg mniej, a ważyłam się gdzieś 1,5 tygodnia temu. Cieszę się bardzo. To pewnie wina tego, że cały czas żyje w biegu aktualnie dlatego nie wiem na ile jest to w 100% stała waga 😄

Dziś udało mi się po wszystkich obowiązkach pójść na siłownię. Mam świetny humor, dodatkowo waga na minusie i trening zrobił się sam. I to nie bylejaki. Pocisnęłam dzisiaj mocno. W tym tygodniu ogólnie zrobiłam dobre treningi i chodziłam bardzo dużo. 

Zjadłam na śniadanie kanapki na chlebie na zakwasie z serem żółtym masdamer hochland. Mają fajny skład i mało kcal jeśli popatrzymy na inne sery. Kupiłam dziś na 2 sniadanie batony dobrej kalorii. Uwielbiam je! Jeden ma 133 kcal dokładnie bo sprawdziłam, skład mają złoto. Są przepyszne. Kupiłam kokos orzech i chrupiący orzech. Były przepyszne. Zjadłam teraz obiad, teraz czas na kawę 🥰. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj zaczynam oficjalnie weekend, dlatego cieszę się na odpoczynek. Jutro dzień wolny, a reszta weekendu to 2x urodziny, dlatego będzie trochę  jeżdżenia i zamieszania 😄 ale fajnie. Liczę na jakieś dobre jedzonko.😎. Zauważyłam, że jak nie liczę tego bardzo i na oko jem czasami to dobrze to wychodzi dla psychiki. Ale mam doświadczenie w tym,dlatego nie polecam jeśli ktoś dopiero zaczyna swoją przygodę z odchudzaniem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wychodzi dobrze dla psychiki no i przede wszystkim DLA WAGI! bo miałam przestój i nie chudłam. Nie dziwiłam się bo przecież robię mięśnie a tu takie zaskoczenie 😄 dlatego nie liczcie każdej kalorii, a prowadźcie zdrowy tryb życia cały czas nie ma lepszej recepty. Dzisiaj w wózkach w Lidlu zauważyłam że każdy miał jakieś chipsy, słodycze, coś słodkiego wiecie niezdrowe jedzenie, przetworzone jakieś zupki. Ja nie pamiętam kiedy ostatnio coś takiego kupiłam. Zawsze czytam dokładnie składy itd. I nie ma potem zaskoczenia na wadze. :). Ale kiedyś to słuchajcie szlam do sklepu pełny wózek słonych przekąsek tych bułek wypiekanych, jakieś chemiczne pączki, 3 pączki chipsów, do tego cola albo jakiś inny syf np energetyk, batony snickersy, twixy, 7days i cała inna masa chemicznego żarcia. Czasami jak to wszystko zjadałam to jeszcze potrafiłam pizze zamówić 😂. Teraz w ogóle nie kupuje,  nie mam nawet ochoty. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja już po badaniu tomografi, na szczęście bez kontrastu. Prze to wszystko zjadłam dopiero 2 posiłki, bo nie wolno było 6 godz. przed badaniem jeść. Rano owsianka, później kanapki z pastą rybna z makreli z serem białym i jajkiem plus jabłko. I duuuuzo wody. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Życzę powodzenia w postanowieniach, nie ma co się oglądać za siebie tylko iść prosto do celu! 

 

Poza tym, polecam aktualnie fajny konkursik, jeśli chodzi o sport to super sprawa. Można wygrać kartę Multisport, która umożliwia wejście na różne obiekty sportowe! Polecam. Podsyłam linka do stronki  www.multisportwygraj.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dziś -0,6 tak więc nie jest źle, byle do przodu, dziś wieczorem pewnie basen, trochę ostatnio czuję lewy bark, więc muszę trochę ostrożnie do tego podchodzić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jupii! 

Dziś po ważeniu -1.3kg 🙂

Super! Tylko chorubsko rozłożyło córcie i już czuje że mnie też łapie, więc z siłowni mogą być nici  😞

A jak u was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny u mnie dziś na wadze 102.3 kg czyli 0.2 kg mniej  słabo ale no cóż ostatnio jakoś mi waga stała.  Zastanawiam się czy ma to związek z owulacja. Ktoś kiedyś wspomniał ze nie tylko na okres waga wzrasta ze u niektórych kobiet tez na owulacje czy tak jest nie wiem. Ale w zeszlym miesiacu tez miałam jakiś przestój w dni plodne. Zobaczymy co będzie dalej. Wczoraj byłam na basenie dzisiaj mam zakwasy  nogi mnie bolą. W sumie już wczoraj ledwo dałam rade godz na rowerku bo juz coś mięśnie czułam. Jak myślicie czy dobrze robie ze w weekendy nie jeżdżę na rowerku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Super dziewczyny. U mnie waga bez zmian. 

Sylwia ja tez zawsze jestem jakas opuchnięta w te dni. Czytalam ze to normalne ze w owulacje sie tak ma. Zreszta przestoje w spadku wagi tez sie zdarzają co jakiś czas. 

A co do ćwiczeń to przerwy trzeba robic na regenerację 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z regeneracja i pamiętać o śnie, jak za mało to się podjada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny a ja dziś w ogóle nie spałam, córki chore.. wiec armadegon i fakt ciągnie mnie do słodkiego. Zawsze tak mam, jak one chorują. Stres, niewyspanie. Ledwo żywa jestem. Ten tydz będzie ciężki. 0,5 kg mniej u mnie.71,1 Bez szału, biorąc pod uwagę, ze byłam bardzo grzeczna i dużo ćwiczyłam. Dochodzi do mnie, ze muszę przestać myśleć o tej głupiej wadze a skupić się na tym, zeby dobrze wyglądać. Może wtedy bagatela-poleci. Gratuluje spadków ! Sylwia a ile Ty dziennie przyjmujesz kalorii? Ja ćwiczę 5-6 razy a czasem 4. Zależy,jak mi czas pozwoli. Zgadzam się potrzebna jest regeneracja ale jeżeli masz czas ro zamiast leżeć na kanapie zawsze dobre i chwile pomachać :) mnie to dosłownie nogi bola od braku ruchu w kolanach. Siedzę przy kompie wiec ruszam się kiedy Moge, odrazu pomaga. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kora. Dzis jadłam super obiad. Naleśniki 2 sztuki. Normalne tylko z pełnoziarnistej mąki. Chociaż jeśli sie zrobi ze zwyklej to też nic się nie dzieje. Do tego sos czosnkowy tylko z serka almette (1.5 lyzeczki z 1 albo 2 zabkami czosnku i tym posmarowałam nalesnika i do tego farsz z cukinii takiej jak ci pisalam tylko juz bez mąki) ja jeszcze dałam do srodka sos sambal oelek z papryki chilli bo ja lubie ostre jedzenie). Wyszło pycha. Spróbuj sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny. Ja nadal w trybie refleksyjnego odchudzania. Analizuję swoją sytuację i poczytuję w necie artykuły o silnej woli. Już jakiś czas temu doczytałam, że siła woli tak jak paliwo w baku poprostu wyczerpuje się w ciągu dnia. Dla mnie to jest ciekawe, bo przed paroma miesiącami zauważyłam, że o ile do południa w pracy zdrowo się trzymałam, to już w domu puszczały mi hamulce i MUSIAŁAM coś słodkiego chapsnąć. Teraz gorzej. W pracy robię się nieco nieobliczalna, jem czekoladkę lub dwie, choć tego nie chcę. A w domu bis. I bis bisu! I kolejny bis!!! Poczytałam sobie o nawykach, ale również o tej silnej woli, która grać na swej siłę. A wtedy nasze postanowienia, obietnice, diety i starania biorą w łeb. Ma to sens. https://www.owocni.pl/b/willpower-sila-woli/.    Chciałam wkleić moje ulubione fragmenty, ale w sumie to co mnie rusza komuś innemu może nic nie mówić. Tekst długi. Wiele fajnych myśli próbowano ująć w skrócie, ale i tak trzeba go studiować. 😉 Może ktoś skorzysta. Ja, póki co, biję się w pierś. Jem słodycze. Nie ćwiczę. Ale chyba powrócę do nowego nawyku, czyli śniadanie 9.30 a kolacja 18. Tzw. okienko, dla żołądka, aby była przerwa w trawieniu. I inne korzyści. Staram się jeść mniejsze porcje. Nie wiem też czy nie zamienić wody gazowanej na niegazowaną. Choć lubię tę pierwszą. Podobno nie wolno wobec siebie dopuszczać krytyki, ale mam świadomość, że przy Was jestem leniwa i słaba. Wy już działacie i to Wasz sukces! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Napisałam dłuższy post. Ja go widzę, na różowym tle, jako ukryty. Ale nie przechodzi do Was. O co chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 Mój post. Hej dziewczyny. Ja nadal w trybie refleksyjnego odchudzania. Analizuję swoją sytuację i poczytuję w necie artykuły o silnej woli. Już jakiś czas temu doczytałam, że siła woli tak jak paliwo w baku poprostu wyczerpuje się w ciągu dnia. Dla mnie to jest ciekawe, bo przed paroma miesiącami zauważyłam, że o ile do południa w pracy zdrowo się trzymałam, to już w domu puszczały mi hamulce i MUSIAŁAM coś słodkiego chapsnąć. Teraz gorzej. W pracy robię się nieco nieobliczalna, jem czekoladkę lub dwie, choć tego nie chcę. A w domu bis. I bis bisu! I kolejny bis!!! Poczytałam sobie o nawykach, ale również o tej silnej woli, która grać na swej siłę. A wtedy nasze postanowienia, obietnice, diety i starania biorą w łeb. Ma to sens. owocni.pl willpower-sila-woli   Chciałam wkleić moje ulubione fragmenty, ale w sumie to co mnie rusza komuś innemu może nic nie mówić. Tekst długi. Wiele fajnych myśli próbowano ująć w skrócie, ale i tak trzeba go studiować.  Może ktoś skorzysta. Ja, póki co, biję się w pierś. Jem słodycze. Nie ćwiczę. Ale chyba powrócę do nowego nawyku, czyli śniadanie 9.30 a kolacja 18. Tzw. okienko, dla żołądka, aby była przerwa w trawieniu. I inne korzyści. Staram się jeść mniejsze porcje. Nie wiem też czy nie zamienić wody gazowanej na niegazowaną. Choć lubię tę pierwszą. Podobno nie wolno wobec siebie dopuszczać krytyki, ale mam świadomość, że przy Was jestem leniwa i słaba. Wy już działacie i to Wasz sukces! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak usunęłam link, częściowo przynajmniej, to przeszło to co napisałam. Mam prośbę lub petycję do Was. Czy przez weekend możecie wrzucić tu swój przepis na szybkie i zdrowe śniadanie, lunch, obiad, kolację lub podwieczorek? Mam kilka potraw, które stosuję, gdy chcę jeść zdrowo, ale zrobić to w trymiga. Rano płatki górskie ze słoiczka, w którym mieszam ulubione dodatki. Latem jogurt grecki , kultury bakterii razy dwa. Jabłko. Gruszka. Gotowana kukurydza. Kanapka z awokado, rzodkiewka,kiełki. Herbata zielona. Czerwoną. Szklanka wody gazowanej z cytryną, miętą lub lodem.  Do chrupania marchewka. Seler naciowy, który lepiej mi smakuje np. w sosie spagetti, niż surowy. Surówka z kapusty kiszonej. Mrożone owoce plus jogurcie lub śmietaną i ksylitol. Rybki sardynki. Makaron ze szpinakiem. Spagetti z dodatkami indykiem. Makaron z tuńczykiem. Polecam też razowe makaron, ryż. Czasem są mniej smaczne, ale to zależy od twojego firmy. Warto testować. A Wy możecie dodać do mojego menu? 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

123. Ja ostatnio pisalam o kilku szybkich przepisach. To zobacz sobie. 

Dziewczyny jakby ktos byl zainteresowany to mi przyszła reklama z vitalii ze jak sie kupi teraz diete na 2 miesiace to sie dostaje jeszcze 1 miesiac dodatkowo gratis. Sama sie zastanawiam czy jeszcze nie dokupic. Bo wtedy wychodzi 99zl za 3 miesiace. Tylko to jest promocja na dzien kobiet wiec trzeba sie zdecydować. 

Moze takie cos kogoś zmotywuje tak jak mnie ☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Aniu, uwielbiam nalesniki:) nawet takie sote. A ten sos robisz sama czy kupujesz? 

-

moje szybkie dania, śniadanie to zwykle jem owsiankę z różnymi dodatkami (ulubiona z jablkiem i masłem orzeochowym) obiad lubię  mix sałat z różnymi dodatkami(zależy co mam ) plus oliwa, kurczaka czy indyka zGrilluje i gotowe, makaron z sosem pomidorowym, ostatnio mam fazę na rozne placki warzywne (ścieram co mam plus jajko, trochę mąki i gotowe)na przekąskę często jem bielucha, koktaj owocowy na jogurcie(mam swoje mrożone plus banan i pychota), kefir,maślankę; lubię tuńczyka, to na szybko jajko, czosnek, kukurydza,ogórek i gotowa sałatka; mam ochotę na frytki -wrzucam do piekarnika :) za zupami nie przepadam, rzadko jem chociaż co dziennie gotuje.;serek wiejski tez lubię i mieszam z różnymi składnikami.uwielbiam tez kapustę kiszona i robię surówkę i często jem jako przekąskę. Jem niewiele mięsa ale lubię np ryby z piekarnika, czAsem robię sobie taka Ala po grecku i mam na pare dni. Uwielbiam paprykę czerwona o jem pod kazda postacią. Brokuł gotowany z sosem  sosnowym na bazie jogurtu; 

-

Pomierzylam się dziś. Wynik : o matko z córka! Nie pamietam, kiedy tyle wszędzie miałam. Nie miałam świadomości, ze tak zle. Ale dobra. Powtarzam za miesiąc 6. Do tego czasu się nie waze. Chyba, ze nie wytrzymam 🙈 trzymajcie kciuki! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×