Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

Hejka dziewczyny! 

Ja mam lekkie zakwasy, zwłaszcza z tyłu na łydkach i nogach przy schylaniu. Dziś na śniadanko był croissant z sokiem pomarańczowym, kocham to śniadanie, mogłabym jeść codziennie... Na obiad tortille z kurczakiem i warzywami z sosem czosnkowym. Sos zrobiłam z majonezem light i jogurtem zero tłuszczu, a smakował jak pełno kaloryczny sos 😄 Nawet mój facet się nie skapnął. 

 

Teraz pije kawę i się relaksuje, dziś w końcu muszę sobie zrobić kąpiel! Trochę popracowałam, udało mi się posprzątać mieszkanie. Oglądam vlogi i myślę, czy by nie zamówić jakichś ciuchów. Jakieś wygodne dresy może hmm.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny! Ja od tego tygodnia pracuje po 6h także o 13 mam już wolne. Tak sobie zaczelam sama w domu przed tv tańczy zumbe na YouTube są fajne filmy zumba dance i czuje się super. Nie dość że poprawia mi się ciało i waga to jeszcze nastrój który ostatnio chyba u wszystkich kiepski. Jutro dzień ważenia, zobaczymy co ta nowa waga mi pokaże. 

Ostatnio jakoś mało jem warzyw i też zapominam o piciu wody... W pracy tylko kawa na szybko a po pracy coś tam się napije jednak za mało 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kama. Ja to prawie w ogóle nie jem ostatnio warzyw i owoców. Do sklepu rzadko chodzę bo u nas ostatnio juz sie wyszyscy przelamali albo im sie zapasy kończą i duzo ludzi w sklepach a jak juz kupie to zostawiam dla dzieci. A warzywa sie szybko psuja i na zapas sie nie da kupic. 

Macie racje dziewczyny ze nawet trzymajac diete nie bedzie teraz łatwo schudnac bo sie teraz nie rusza człowiek poza domem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

All I Want. Ja juz nawet ostatnio pozamawialam troche ubrań na wiosne i lato. Duzo teraz promocji jest. Juz nawet dzis po kwarantannie w paczkomacie 24h odebralam dzis zlote sandałki ma szpilce. Strasznie mi sie spodobały. A mialam postanowione ze jak schudne kolejne 2kg to sobie kupie buty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ania79 ja to ostatnio mam fazę na paprykę 😄 muszę zacząć jeśc więcej różnorodnych. Jak wracam z pracy do po drodze mam sklepy a o 13 jest w nich bardzo mały ruch teraz. 

To prawda teraz jest dużo fajnych promocji i sama sobie kupiłam kilka rzeczy bo stare zrobiły się za duże. 

Moja waga na dziś do 61,4 kg , cel max 58 kg także dużo już niby nie zostało ale coraz wolniej schodzi 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej ja juz po wazeniu waGa na dziś to 100 ech strasznie mi to wolno idzie. W zeszłym tyg było 101.9 wiec niby prawie 2 kg ale wtedy byłam napuchnieta przed okresem. Wychodzi na to ze w ciągu 2 tyg schudłam 1.3 kg (waga sprzed 2 tyg 101.3kg)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobrze że schodzi, u mnie zastój a nawet więcej, co jak ciągle siedzę przed komputerem, zero ruchu. Dziś 37,2. Od dziś biorę się za picie, wody oczywiście 😉, bo zapominam o niej z przepracowania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi sie zgrubło 0.5kg. 😭😭😭😭😤😤😤😤 W sumie to chyba przez siedzenie w domu bo akurat diety planowałam. Ale ja teraz tylko przed komputerem bo albo praca albo lekcje z synem. Nawet wyjsc nie mam kiedy bo nie mam jak. Jak maly pojdzie spac to nadrabiam zaległości w pracy. A obiad dzieciom tez trzeba zrobic. Na nic nie ma czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziś ruszam tyłek i idę z synem na spacer, później bieżnia, jego też gonię do biegania bo mi ostatnio tyje na brzuchu, pewnie od leków chce mu się ciągle jeść, ale lepiej zapobiegać, niż całe życie się męczyć jak ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Będziemy to pamiętać ten czas, ja widzę, że jestem poddenerwowana i wcale nie mam więcej czasu dla dziecka, moja szkoła zleca zadania do zrobienia na wczoraj, do 23 przed komputerem, na telefonie z koleżankami z pracy lub dyrekcją, z uczniami, którzy wysyłają zadania. Wstaję o 5 by zanim reszta domowników wstanie nagrać 3 lekcje dla uczniów, bo wtedy jest cicho w domu, nie każdy musi słyszeć odgłosy rozmów. Choć mój piesio się nagrał, siedzi ze mną jak nagrywam , pod stołem i raz zaszczekał, no chciał by medialny, mój slodziak🐕

Edytowano przez anna2709

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witajcie 😉

Nie przejmujcie się, piękna pogoda dzisiaj! Ja mam jeszcze większe zakwasy jak wczoraj. Dziwne, że tak to działa. Na śniadanko dzisiaj mój ukochany twaróg chudy z jogurtem, 2 łyżeczki majonezu light, rzodkiewka, cebulka, szczypiorek 😍. Wiosna na talerzu! 

Jestem kilka dni przed okresem więc nie łudziłam się ze schudnę 😄

Aktualnie = 62.3 kg 🙂

U mnie bez żadnego celu. Schudnę to będzie spoko, nie to też będzie spoko 🙂 Zdrowa głowa przede wszystkim. Robiłam ten trening i wczoraj miałam lekkie zakwasy a dzisiaj jeszcze większe, to chyba powinno maleć ale naprawdę nie mogę chodzić. Wczoraj sobie zrobiłam kąpiel, leżałam godzinę, myślałam że zemdleje ale było warto 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ania79, namówiłaś mnie!!! Zrobiłam zamówienie na H&M za 450 zł😫😫😫kwarantanna tak działa źle na portfel 😅😅😅

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ania79, namówiłaś mnie!!! Zrobiłam zamówienie na H&M za 450 zł😫😫😫kwarantanna tak działa źle na portfel 😅😅😅

 

😂😂😂😂😂 tez mam odwieczny z tym problem 😁😁😁😁😁 dobrze ze nie tylko ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

All I Want a ile masz wzrostu?? Ja nawet się nie ważyłam ale wiem,ze przytyłam - gołym okiem widzę a słodkie co dziennie musiało się odłożyć. Koniec tego dobrego zaczynam się ruszać, no po kwarantannie to ja do 80 dobije z tak luźnym podejściem. Wracam do systemu :wazenie co tydz. Jutro się zwaze rano. Dziś byłam ba rowerze, jakieś 40 km zrobiłam w dzikim plenerze. Jak ja się cieszę, ze nie mieszkam w bloku. Oszaleć można w aktualnej sytuacji. Gratuluje spadków a tym, którym przybyło: trudno, poprawimy się! Anna,jak mama?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co do zakupów; nic sobie nie kupie aż jej schudnę do 62! Kara musi być! Wy zasłużylyscie ! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mama już lepiej, już bez gorączki, po telefonie do sanepidu jak ręką odjęli, system ja wyleczył. My dziś zrobiliśmy z synem 9 km na spacerze, wieczorem jeszcze pobiegam. Pogoda ładna, trochę wieje, dla mnie to pierwszy prawie normalny dzień od od 2 tygodni, zrobiłam co miałam i relaks, wieczorkiem może coś popoprawiam uczniom. Jestem do przodu z pracą, ale to tylko dlatego, że wstaję o 5 rano i do 8 zanim wstaną ogarniam nagrania, później zaczyna się korespondencja z dyrekcją, uczniami, innymi nauczycielami. I tak do wieczora, wczoraj do 23. Więc odpoczynek mi się należy. Korzystajcie z pogody, dziś będę dobrze spać po takim dotlenieniu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie też było dzisiaj ważenie - miałam załamkę trzydniową i pozwoliłam sobie na trochę więcej - efekt 60,1 kg na wadzę czyli wzrost o 0,2 kg, ale cm bez zmian ani na plus ani na minus. Chociaż tyle dobrego. Od wczoraj wróciłam na dobre tory. Też mam multum rzeczy do ogarniania i praktycznie wszystko na siedząco. Postaram się ruszać na tyle ile się da. Dzisiaj wyskoczyłam na bardzo szybki rower w ramach przerwy między robieniem wykładów - 12 km, a przed chwilą zrobiłam trening wzmacniający Marty z kanału CodziennieFit. Jutro ma być super pogoda to zacznę robić to co zaplanowałam na jutro, by z kolei jutro wyskoczyć na jakiś dłuższy rower lub bieganie. 

Postanowiłam też robić sobie takie tygodniowe cele (od piątku do piątku). Na ten tydzień moim celem jest robić codziennie minimum 8 tyś kroków (niby nie dużo ale w tych specyficznych warunkach to już całkiem okej). Trzymajcie się zdrowo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej ja dzisiaj sporo byłam na podworku w końcu po raz pierwszy od dawna wysprzatalam w aucie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kora, nie mam pojęcia, nie mierzyłam się od liceum, autentyk 🙂

Chętnie bym się zmierzyła, jako dzieci robilismy to dość często ale teraz nawet nie ma jak chocbym chciała 😂 nie karaj się, to nie ma większego sensu. Też tak kiedyś robiłam, ale tylko człowiek się demotywuje skoro traktuje diete jak karę, to ma być przyjemność dla głowy i Ciala. Dziewczyny robcie wszystko w zgodzie ze sobą! 🥰

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej. Zgadza się. Nie wolno się karać. Nie wolno źle o sobie mówić i myśleć karcąco. Ja tak, niestety, robię. Trzeba jednak nawet po porażce motywować siebie i powracać na dobrą drogę. Póki co, zdalna praca i emocje związane z pandemią, daje łupnia. Muszę pilnować MŻ. Lżej jeść. Słodycze zjedzone w tym tygodniu - reset. 😁 Były i ni ma. W domu już ich brak. Miód się kończy. Naturalny odwyk. Od wczoraj spacery 2km. Mało, ale są. Dziś zdalnie pracuję do południa. Wczoraj zawieszało się, dużo było i padłam. Po południu hasło ogród. A właściwie słońce i tlen. Trzeba wykorzystać ten dzień na maksa, bo jutro chłodek. A dziś się zważę i zmierzę. Motywacja musi być lepsza! Dobrego dnia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny ja też staram się myśleć pozytywnie o sobie ale przykładowo po moim kryzysie sprzed tygodnia miałam do siebie ogromne pretensje. Kurcze tyle pracy człowiek wkłada i może toś stracić bo nagle mu się objadac i leżeć przed tv bezczynnie zachciało. Na samą myśl że miałabym wrócic do wagi sprzed odchodzania i zaczynać od nowa aż mi ciarki przechodzą 🙄 ja dziś poszłam pobiegać do parku o 6, nie było nikogo a musiałam wyjść z domu. Udanej soboty 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gratuluję porannego biegania, ja zrobiłam zakupy- głównie warzywa, owoce i mięso, trudno zrobić zapasy tych rzeczy. Też mijałam samochodem biegających. Ja dziś sprzątanie, później może coś w grodzie próbie, muszę obciąć róże, może jakiś spacer lub bieżnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja mam właśnie taki sposób na siebie i on na mnie działa. Po tyg popuszczeniu sobie muszę się kopnąć w tyłek ;) i tak,jak Kama- mam pretensje do siebie. Nie będę się oszukiwac. Zeby schudnąć nie mogę jeść słodyczy- proste. Ja nawet nie jem naraz jakos dużo, tylko pozwolę sobie jednego dnia, to już co dziennie sobie pozwalam.. i chcąc nie chcąc tyje, bo są one poza moim zapotrzebowaniem. trzeba się kopnąć w tyłek i tyle. Każdy ma swój sposób na siebie. 

-

All I Want- pewnie ponad 170 masz skoro nosisz s. Zazdro. Ale dogonię Cię :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kama,brawo za poranne bieganie.ja wstałam przed 6 ale ledwo żywa jestem. Córki dbają o to,żebym się nie nudziła 😅

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, 3 miesiące -5 kg 🙂 z 60 na 55kg. Liczenie kalorii działa. Od poniedziałku do piątku jadłam 1750kcal, w weekendy nie liczyłam 🙂 Ćwiczyłam, ale bardzo mało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jednokolorowa mamy podobny system odchudzania od pn do pt bardzo uważam ale weekend już tak nie liczę. Jednak nie jem fast food i słodkiego na zawołanie. 6 miesięcy z 73 na 61,4 😄 ćwiczę regularnie do tego 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś po 9,5 km spacerze z synem, przez pola, pogoda świetna. Od jutra mam być chłodniej, szkoda. Grunt, że się ruszam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej i ja zaliczyłam spacerek ok 3 km miałam iść swoją trasą ale za późno wystartowalam a nie wzięłam ani telefonu ani odblasku. Dzisiaj pomylam okna wiec trochę ruchu było.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sylwia, ja też dzis cos okolo 3 km teraz zrobilam, byłam spacerkiem w lidlu na wieczornych zakupach. Mało ludzi w końcu pierwszy raz było. Bułki i chleby sprzedaja już teraz tylko zapakowane, nie leżą już luzem i bardzo dobrze! Kupiłam dwa wina na zapas 😏 wytrawne i pół słodkie. Dzisiaj pije sobie wytrawne 🙂 Dzisiaj rozpusta, zamówiliśmy 2 pizze pepperoni i capriciose, jeszcze zostało 😄 na śniadanko odgrzałam chleb który już miał kilka dni i był super. Dalej dzisiaj miałam zakwasy. W Lidlu fajna promocja na orzechy jeśli szukacie. Przy zakupie dwóch opakowań np. Ja kupiłam nerkowce i mialam aż 7 zł obniżki 😄 ja za bardzo nie jem, ale mój facet je kocha. Pół dnia wylegiwałam się na balkonie na moim super fotelu, mamy duży taras w bloku i super było, opalałam się, zazywalam witaminy D3 🌞 

Mam dużo suszonego mango, kiwi i takich różnych egzotycznych owoców, dostałam w prezencie. Co dobrego można z tego zrobić macie jakieś pomysły? Myślałam żeby zrobić keks akurat na święta ale może Wy mi coś doradzicie 😁 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×