Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

Sylwia, ja też dzis cos okolo 3 km teraz zrobilam, byłam spacerkiem w lidlu na wieczornych zakupach. Mało ludzi w końcu pierwszy raz było. Bułki i chleby sprzedaja już teraz tylko zapakowane, nie leżą już luzem i bardzo dobrze! Kupiłam dwa wina na zapas 😏 wytrawne i pół słodkie. Dzisiaj pije sobie wytrawne 🙂 Dzisiaj rozpusta, zamówiliśmy 2 pizze pepperoni i capriciose, jeszcze zostało 😄 na śniadanko odgrzałam chleb który już miał kilka dni i był super. Dalej dzisiaj miałam zakwasy. W Lidlu fajna promocja na orzechy jeśli szukacie. Przy zakupie dwóch opakowań np. Ja kupiłam nerkowce i mialam aż 7 zł obniżki 😄 ja za bardzo nie jem, ale mój facet je kocha. Pół dnia wylegiwałam się na balkonie na moim super fotelu, mamy duży taras w bloku i super było, opalałam się, zazywalam witaminy D3 🌞 

Mam dużo suszonego mango, kiwi i takich różnych egzotycznych owoców, dostałam w prezencie. Co dobrego można z tego zrobić macie jakieś pomysły? Myślałam żeby zrobić keks akurat na święta ale może Wy mi coś doradzicie 😁 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja dzis nadrabialam zaległości w pracy z calego tyg. To sie jakies chore wszystko zrobilo. Kiedys weekend to byl weekend. Wychodzilam z pracy o 16 i mnie nic do poniedziałku nie interesowalo. A teraz? Przez prace zdalna w weekend sie pracuje. I widzie ze nie tylko ja bo pare osob z pracy do mnie i do męża dzwonilo sie cos dopytac. 

Teraz znowu na orsay jesli ktos lubi sklep jest - 50% na cale zakupy. Ja kupiłam pare rzeczy. Ciezko mi bylo sie oprzeć

Ja tez w weekend troche odpuszczam diete. Znaczy w piatek wieczorem i sobotę. Ale w niedzielę juz sie staram zbierac. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ja już po śniadaniu, owsianka na mleku i owoce. Jestem napuchnięta przed okresem. Muszę dziś pilnować picia. Nie wiem może sobie ustawie w aplikacji przypomnienie, bo pracujące domu zapominam i kg przybywa. Wklejam że strony internetowej: 

Woda a odchudzanie

W trakcie kuracji odchudzającej może wystąpić znaczny spadek masy ciała spowodowany ubytkiem wody. Jest to wynikiem źle zaplanowanego procesu odchudzania, a sukces w postaci utraty kilogramów jest tylko pozorny. Nie powinno nam zależeć na samym spadku masy ciała tylko na utracie tkanki tłuszczowej. Warunkiem do tego koniecznym jest odpowiednie nawodnienie organizmu, albowiem wszystkie reakcje biochemiczne zachodzące w organizmie człowieka wymagają obecności wody. Odwodniony organizm z trudem spala tkankę tłuszczową. Samo picie H2O nie powoduje chudnięcia, natomiast jemu sprzyja.

Edytowano przez anna2709

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej hej 🌞 

Na śniadanko jajecznica ze szczypiorkiem na patelni beztłuszczowej z dodatkiem mleka bo z nim jest bardziej kremowa 😍 Do tego bułeczka z łyżeczka masła 🌞 Kawa i woda z cytryna 🍋 Teraz sobie leżę. Jutro powinnam mieć okres, może za 2 dni dlatego czuję się nie najlepiej. Zaraz chyba włączę sobie jakiś serial i coś posprzątam 😆 

Zastanawiam się co dziś na obiad, mam gotowy sos do spaghetti ale też mam składniki na naleśniki lub sos pieczarkowy z makaronem 😏😏😏

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze ciągle mam makowca z biedronki! Znalazłam takiego co ma mało kalorii. Wszystkie te ciasta pakowane mają 400,500 kcal na 100g. A ten ma spoko skład i tylko 313 kcal na 100 g 😏 Także do kawki idealnie, uwielbiam takie ciasta 🌞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny witam w niedzielne popołudnie. U mnie  tak sobie spacer dziś odbyty ok 6 km 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na obiadek spaghetti, potem ciasteczko. Jestem przed okresem i trochę kiepsko się czuje, ale zakwasy mi przeszły. Więc zabrałam się za trening 😁 Dziś była tabata na mocny brzuch, 5 serii. Łącznie ponad 40 min interwałów 😁 

Umyłam się, zrobiłam maseczkę, teraz spełniona leżę przed TV i popijam winko. Czułam dalej trochę ból mięśni podczas tego treningu ale nie poddałam się. Pierwsza rzecz po kwarantannie jaka zrobię to pójdę na siłownię i będę biegać aż nie padnę 😆 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale cisza. Zapisuje się na wizytę telefoniczna do dietetyka, dobrze, że nie zważy. Pewnie trzeba trochę zredukować kalorie przez tą izolacje. Okaże się. Dziś owsianka na śniadanie, później 2 kanapki z wędlina, serem białym, pomidorem i szczypiorkiem. Później będzie zapiekanka warzywna. I staram się pić i rejestruje w aplikacji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe czemu tak tu pusto 😫 

Ja przed okresem, czuję się napuchnieta jak bąk 🤪 jestem wydęta 😂 dziś zrobiłam pysznego kurczaka w curry z mleczkiem kokosowym. Na kolacje za to 3 świeżutkie bułeczki, na deser za to w Lidlu znalazłam fajne ciasteczka, zjadłam jedno 🤪

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny!

Czy można się do Was dołączyć? Prawdę powiedziawszy od dłuższego czasu już się odchudzam, ale dopiero teraz wpadłam na pomysł żeby może zajrzeć na forum tego typu, bo jak to mówią w grupie raźniej 🙂 Jeśli udałoby mi się schudnąć jeszcze trochę byłabym bardzo zadowolona. W końcu lato coraz bliżej, chociaż słyszałam, że w niektórych miejscach dzisiaj spadł nawet śnieg 😮 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witaj vertebrea. 

Powodzenia w wytrwałości. Rzeczywiście lato coraz bliżej.

Ja wczoraj jak sie obudzilam to bylo u nas bielutko. Cała zime ani platka sniegu a tu taka niespodzianka na wiosnę. Ale teraz to zima niech sie wypcha. Ja juz czekam na te temperatury po 20 stopni.

Dzis musze jechać do pracy na cały dzien pozalatwiac to czego się nie da z domu zrobi . nawet sie troche stresuje tym bo duzo ludzi mimo wszystko tam pracuje i zeby ktos nie byl chory. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć ! Ja już na właściwym torze, co dziennie się ruszam tak do godz, dieta bez słodyczy tez ok. 

-

witaj vertebrea, napisz ile chcesz zrzucić ;) u mnie tez był śnieg, dziś w nocy -8 !! Piękna zima tej wiosny, serio. 

-

Ania, uważaj na siebie. Nie ma żartów i wcale się nie dziwie, ze się boisz. Załatw i wracaj szybko. Ja dziś muszę na zakupy wyskoczyć bo nie byłam 2 tyg. Gdyby nie przysmaki dla dzieci l,to bym nie jechała ale one wiadomo to to,to tamto! Aaa chwale się upiekłam pierwsze szyciu bułeczki 🍞 pyszota! Mało dietetyczne bo na pszennej mące ale córki takie najbardziej lubia. 

Milego dnia dziewczyny !!! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nowy dzień, nowe zakazy... Moim zdaniem bardzo dobre! Powinni jeszcze ograniczyć ilość osób przebywających w sklepie, teraz jest tylko limit 3 osoby na kasę, ale u mnie w Lidlu wczoraj były tłumy, nikt się nie odsuwał, ludzie chodzili jak gdyby nigdy nic. Obudził mnie dzisiaj o 7 ból brzucha, dostałam okres. Wypiłam kawę, zjadłam rogalika. Teraz czas na obiad. Trzymajcie się. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja już popracowałam, choć później jeszcze z 2 godziny muszę, zrobiliśmy z młodym lekcje, pobiegałam na bieżni, jutro telefon od dietetyka, no chyba muszę prawdę powiedzieć, że podjadam słodkie, oczywiście ruchu mniej. Może później jeszcze zrobię trening siłowy Agaty Zając, zobaczę, albo pochodzę na biezni, bo na dworze chłodno, boje się przeziębić, bo nawet nie ma gdzie się ratować w razie czego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hejka, odzywam się tu rzadko ale mam sporo roboty przed laptopem a wolne chwile wolę wykorzystać na jakieś aktywności by się rozruszać. Szkoda, że pogoda się popsuła bo sobota była idealna aż trzasnęłam sobie ponad 40 km na rowerze. Wczoraj u mnie śnieg na przemian ze słońcem i silnymi podmuchami wiatru - jak w kalejdoskopie. Trudno zmobilizować się do aktywności na zewnątrz bo boję się przeziębić bo wtedy układ odpornościowy słabszy i człowiek podatniejszy na tego wirusa. Z drugiej strony to może i lepiej, że pogoda trochę słabsza to może i ludzie inni bardziej w domu zostaną. 

Ja dzisiaj już po treningu - ułożyłam sobie tabatę - x6 i zrobiłam a co jakieś zadanie na studiach gdzie dużo siedzę robię pięciominutową przerwę na rozruch - bieg w miejscu parę pajacyków, skłony i te sprawy. Chyba muszę znaleźć jakieś ćwiczenia wzmacniające kręgosłup bo to siedzenie jest zabójcze. 

Ja zakupy też teraz robię rzadziej ale raz na tydzień muszę iść - warzywa i owoce to podstawa mojego żywienia a one długo nie poleżą, chociaż ostatnio zaczęłam więcej z gotowych mieszanek warzywnych robić jedzenie. Fajna sprawa, jedynym ograniczeniem jest pojemność zamrażarki 😛 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dzis bylam na zakupach. Strasznie duzo ludzi bylo. Może wszyscy przed kolejnymi ograniczenim chcieli zrobic zakupy. Ani w lidlu ani w biedronce nie bylo żadnych owocow i warzyw. Tylko jakies zgnile odpady. Dzis jak spedzilam caly dzień w pracy to stwierdziłam ze cale szczęście ze nie musze tam chodzić codziennie. Nie ma sily tam się odizolowac od innych. Ciagle ktos przychodzi albo trzeba do kogos iść. Kontakt non stop. 

Dzis mieli przeglosowac opieke nad dziecmi do lat 12 ale znowu nie przeszło. Czyli dalej praca zdalna i roczne dziecko. Jak slysze w telewizji różne sposoby na nude w domu to mnie az złość ogarnia. Nudy to ja od wielu lat nie zaznalam. 

U mnie ostatnio dieta trochę kuleje. Nawet nie to ze sie objadam niezdrowo albo slodycze. Tylko nie mam kiedy przygotowac dla siebie nic i jestem skazana na to co maz zrobi albo mama 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny u mnie tragedia. Staram trzymać dietę ale brak ruchu robi swoje. Juz zaczynam tyć. Mam dosyć tej calej sytuacji  a tu jeszcze pogoda dolujaca. Ech to jest straszne

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sylwia. Od jutra sie bierzemy. Od piątku jeszcze nie zdążyłysmy utyc wiec czas sobie dac kopa. Wiosna za pasem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ania79 W takim razie nie zazdroszczę warunków w pracy, niby na dzisiejszej konferencji zapowiedzieli zaostrzenie przepisów i wymóg odległości między stanowiskami pracy, ale jak to wyjdzie w praktyce to nie wiadomo...

 

kora1987 Chciałabym zrzucić jeszcze 10 kg. Przynajmniej póki co. Możliwe, że później jeszcze o kolejne minus kilka kg będę chciała "doszlifować" wagę, ale nie wiem czy po tych 10 kg nie zrobię sobie małej przerwy. W końcu trochę już się odchudzam i odczuwam, że czym dłużej to trwa tym gorzej się to znosi.

 

Muszę się przyznać, że ostatnio kupiłam Philadelphie Milki i...przepadłam 🙂 Niby trochę mniej kaloryczna wersja Nutelli, ale bardzo uzależniająca, więc uważajcie dziewczyny! 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam w nowym miesiącu naszych starań o lepszą siebie. Żywię nadzieję że ten miesiąc bedzie bardziej owocny niż poprzedni. Powodzenia🖒

Aniu przypomnij proszę w jaki sposób używasz tego rolera bo zakupiłam i pamiętam ze jakieś wit stosujesz podczas zabiegu ponieważ było to spory czas temu nie mogę znaleźć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej Dziewczyny. U mnie też podjadanie. Jogurciki. Wafle suche z dżemem z jabłek. Śniadanie zamiast o 9.30 jem po 10, albo jak dziś po 11. Jak zajmę się pracą przy komputerze to zapominam o śniadaniu, albo szkoda mi przerwać. Potem wracam znowu. Przerwa na obiad. Po obiedzie czasem muszę wrócić do komputera. Wczoraj do 18. I już drugi dzień kończę z bólem głowy i niesmakiem w ustach. Kolację jem do 18, ale często coś potem przekąszam. Dobrze, że wprowadziłam sobie dłuższy spacer. Miałam ambicje w weekend nawet 2 czy 3 razy, ale albo wygwizd albo zimno. Muszę działać bo dekagramy wracają. 😏 U mnie po zakupy jeździ facet. Teraz raz w tygodniu. Mrożę chleb i co się da. Aby unikał wyjazdów. Kusi mnie bardzo, aby do listy zakupów dopisać ulubione słodycze. Ten czas, który przeżywamy sprawia, że rozmyślam czy wart teraz odmawiać sobie przyjemności. Coś na stres. Coś na doładowanie mózgu, który pracuje na obrotach. Ale chyba zamówię jakieś mini mini, aby nie popłynąć do dna opakowania. Pomyślę o nowych zdrowych produktach, bo coś mi się przejadły ostatnio nawet ulubione. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny, widzę, że nie tylko mi doskwiera to siedzenie w domu i te zakazy. Rozumiem co i dlaczego ale ponarzekać na nie można :): Siedzę w domu z rodziną całą w komplecie to zwariować psychicznie można. Dom niezbyt duży i 7 domowników z czego 5 to samych facetów (mam 4 braci z czego dwójka poniżej 12 roku życia). Bywa głośno bo ktoś się posprzecza, ktoś słucha muzyki (najczęściej której nie lubię bo mam odmienny gust muzyczny), ktoś zawsze coś chce a i w domu trzeba ogarniać non stop bo faceci jakoś się do tego nie garną. Masakra - jak mieszkałam w akademiku to zawsze jakiś odpoczynek psychiczny, tata w pracy dwóch braci też i jakoś szło. A teraz nawet nie mogę iść na rower bo to niemile widziane. Mogę pójść na pole pobiegać ale moje biegowe buty zostały w akademiku i większość rzeczy sportowych (nawet kurtka wiosenna i moja ulubiona ramoneska 😞 ) a te co mam w domu to max 3 km zrobię bo inaczej mam straszne odciski. Kiedy będzie można swoje rzeczy odebrać nie wiadomo, chodzą pogłoski na uczelni, że zdalne nauczanie może potrwać nawet i do końca semestru 😮 . Dobija mnie to. Ale obczajam buty jakieś na allegro z addidasa lub new balance tak do 200 zł max by móc chodziaż po polu w te i nazad pobiegać. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jutro też muszę jechać na zakupy bo kończą mi się owoce i warzywa - ja teraz w większości kupuję mrożone warzywa i miksy warzywne mrożone. W biedronce były tanie a teraz to i chyba jakaś promka na mrożonki ale mi w najbliższym  mieście zamkneli biedre do połowy maja przed kwarantanną bo remont. A w tych osiedlowych to jest sporo drożej. Może tata będzie jechał na większe zakupy dla całej rodziny (ja od kilku dobrych lat sama kupuję sobie jedzenie - bo jem inne rzeczy) to dam mu listę rzeczy to może i mi coś weźmie. A tak to jutro jadę do takiego okolicznego sklepu z połowę mniejszego od biedry ale tam praktycznie mają wszystko ale też i się cenią. Pojadę na rowerze (nie mam prawka) z samego rana tuż na otwarcie to może i mniej ludzi będzie, i przed sklepem nie będzie trzeba stać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tym brakiem czasu to też tak mam, jak rano zjem po 6 śniadanie to dopiero po 14 drugi posiłek, przerwy długie, więc niedobrze. Dziś rozmawiałam z panią dietetyk przypominała o piciu wody, trochę z tym u mnie lepiej, aplikacja mi przypomina, pani zmniejszyła mi liczbę kalorii z 1900 do 1600 ( nawet nie wiedzialam, myslalam, że mam 1700), jednak ruchu mniej, na bieżni ćwiczę, ale poza tym ruchu mało, komputer, lekcje z dzieckiem, obiad. Dziś mam dopiero 2800 kroków, normalnie byłoby ok 8000. Dlatego ograniczenie kalorii musi być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Spacerek zaliczony. Były 3 sarny, które musiałam przegonić ciutkę, aby mój pies ich nie zauważył. Czasem w amoku potrafi wyzuć się z obroży. Ominęły mnie szerokim łukiem i zawróciły w to samo miejsce. Podobno spłoszona sarna ze strachu dostaje ataku serca. No i widziałam, chyba, zimorodka na mojej działce. W słońcu miał lazurowy kolorem. Cudo. Myślę ostatnio o krokomierzu, ale już drugi raz nie potrafiłam zainstalować go na komórkę. Chyba następnym razem zmierzę czas przejścia. Chociaż mój pies spowalnia mnie wąchając namiętnie wiele zakątków. Ale choć dla orientacji, czy te pół godziny wyrobię. Może po pandemii z radością wrócę na rower. Wszystko będzie lepiej smakowało. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sylwia. Olejek bio oil i do tego witaminy w kroplach A E i C. 

Zalezy gdzie mieszkasz bo olejek bio oil np w aptece doz kosztuje polowe tego co w Rossmann. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Aniu. Zakupie jak będę na mieście. Dzisiaj słoneczny dzień ale na prace w ogrodzie nieco za chłodno. Czekam aż mąż wróci i idę na spacer. Miłego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hejka! Od wczoraj są nowe restrykcje. Nie wiedziałam, że będzie aż tak źle, bo stałam w kolejce na zimnie do Lidla 45 min żeby w ogóle wejść. Ochrona nie wpuszcza więcej niż 10 osób, ale za to w sklepie można zrobić spokojnie zakupy. Zobaczyłam, że są drożdże i to cały karton, więc wzięłam jedne bez większego planu, może coś zrobię fajnego. Ogólnie kupiłam więcej rzeczy, bo jak stałam w tej kolejce tyle czasu to nie chce mi się potem znowu łazić po sklepach. Na obiad pierogi z cebulką 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś na obiad nic dla siebie nie zrobiłam, zjadłam to co dla chłopaków miałam, placki z ziemniaków, sera białego i żółtego smażone. Cóż trochę pewnie klatki, zjadłam półtora placka. Dobrze, że weekend blisko, trzeba ochłonąć i pożyć normalnie, jak tylko będzie cieplej trochę pracy w ogrodzie. Trochę później idę na bieżnie, pewnie pobiegam, a później pochodzę, masakra, mam tylko  1700 kroków dziś, pomimo, że byłam w mieście. W domu nie narobię kroków, kiedy albo siedzę z synem nad lekcjami, albo sama je przygotowuję dla uczniów.  I woda najważniejsza, nie zapominajcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co do restrykcji to pogrzeb 5-10 osób też nie mieści się w głowie, ale to już fakt. U mnie spacerek zaliczony. Dziś teren urozmaicony, bo po lesie. A w domu też zapasy na dwa, albo 3 tygodnie. W lodówce że 30 jogurcików. Poprzednia dostawa jeszcze stoi, bo jogurty innej firmy i inne w smaku. Ale wszystko się zje, bo nie wolno marnować żywności. Wczoraj na obiad odsmażyłam kartofelki, które na drugi dzień były szare, ale w przyprawach zyskały niezły wygląd i dobry smak. Luksusem jest zapas gorzkiej czekolady z wiśniami. Tylko 50%, ale nie było 70 i 90. Mam też kiwi, orzechy i migdały. A, próbuję chleb żytni że słonecznikiem. Dziś dwie kromki zjadłam z serkiem wiejskim z 3 rzodkiewkami i szczypiorkiem czosnkowym. Obiad warzywa na patelnię, kotlecik z indyka i kiszona kapusta. Po spacerze 2 kosteczki czekolady i zielona herbata. Na kolację chlebek żytni i chyba zjem rybę smażoną w zalewie octowej. Weekend spróbuję spędzić aktywnie w ogrodzie. Może w piątek więcej popracuję przy kompie i sobota będzie dla zdrowia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×