Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

 

Hej, robię ale idę od początku bo z opóźnieniem zaczęłam jestem 4 dzień dopiero wiec mam co nadrabiać. Boże muszę sobie kupić świeże ziemniaki, masakra aż mi ślinka poleciała- latem to mogę jeść cały czas ! Coś tu cicho dziś, mam nadzieje ze dziewczyny korzystacie w ciepła i przed domami szalejecie! 

Polecam 🙂 Było przepyszne. A teraz młode ziemniaki są w Lidlu na promocji, koperek i ziemniaki też. Jak zobaczyłam te 3 rzeczy to od razu miałam pomysł na obiad 🙂 Jeszcze z cebulką na patelni przysmażyłam ugotowane ziemniaki, a na deser chlebek bananowy z kakao, dodałam jogurtu naturalnego i jest taki mokry w środku jak murzynek. 2 kawałki dość spore  z polewą i posypką tylko 424 kcal 🙂 lubię takie przepisy. Dziś Zjedzone 1672 kcal na 1900 🙂 Jeszcze kolacja 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dziś w miarę, praca, praca, lekcje z synem. Pochodzialam dziś na bieżni, biegać mi się nie bardzo chciało, ale był szybki marsz 60 minut, z tętnem 140-160 więc żwawo. Teraz prysznic, kolacja, jutro ważenie. No i pamiętam o wodzie, aplikacja przypomina. I nie chce się wtedy tak jeść i metabolizm lepszy, bo w tej kwarantannie trochę spowolniony od mniejszej ilości ruchu. Jutro już cieplej więc po zrobieniu koniecznych rzeczy do pracy zamierzam popracować w ogrodzie także w ramach ruchu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja ładnie zjadłam kolacje, kalorie w normie. A tu mój facet zamówił pizze. Zjadl całą prawie sam, poczęstował mnie i zjadłam 2 kawałki po kolacji 😁 Na szczęście tylko dwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś musialam jechac znowu na caly dzień do pracy. Czyli kolejny dzień zero ruchu poza stukaniem w klawiature. Ale trzymam diete i to najważniejsze. Ściśle wg jadłospisu. Jednak jak sie normalnie idzie do pracy to nawet nie ma czasu myslec o jedzeniu. Juz mam nadzieję ze niedługo wrócimy do normalnego zycia. A tak to nim odwiozwe dzieci a potem po pracy odbiore to jest 20.00. A nim położę spac to tak jak teraz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej u mnie nadal bez zmian😣 czyli 100 kg. Zaczyna mnie to drażnić bo to 5 tydz stoi😠

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej,

ja w końcu też już wróciłam do ćwiczeń, bo miałam sporą przerwę przez brak czasu. Dzisiejszy trening na pośladki i uda zrobiony 🙂 

miałam się zważyć, ale okazało się, że waga chyba mi się popsuła (niestety musiałam zostawić inna wagę na której zawsze się ważyłam) i pokazała uwaga...10 kg więcej 😮 jednak rozmawiałam z innymi i oni potwierdzili, że jest zepsuta. Ja mam nadzieję, bo to raczej nie możliwe przytyć 10 kg w kilka dni. Także muszę kupić nową, oby faktycznie ta się myliła. 

I jak znalazło się oczywiście więcej czasu to nie tylko na ćwiczenia, ale też na zakupy. Szaleństwo zakupowe mnie ogarnęło, wszędzie promocje. Już szczerze nie pamietam co, gdzie zamówiłam. Już zrobiłam sobie oficjalny zakaz na wchodzenie na tego typu strony 😄 

anna2709 ja też mam podobny problem, że zapominam o wodzie. Taka aplikacja to dobry pomysł, spróbuje 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Vertebrae wiesz ile to jest 10kg. 😱 niemożliwe. W żadne ubrania byś nie weszła. 

Sylwia wiem ze to denerwujące ja tak często mam. Schudne kilo i miesiac nic. Potem znowu kilo i potem znowu ani drgnie. Ale w koncu schodzi. Więc glowa do góry. Juz duzo i tak sięgnęłas. Pamietaj zw to organizm sie przyzwyczaja do nowej wagi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 U mnie na obiad dziś zapiekanka warzywna- marchewka, por, ziemniaki, papryka, pomidor, na to ser żółty. Rano owsianka, później 2 kanapki z wędlina, pomidorem i do tego kefir. Dziś głównie praca, lekcje, z synem, gotowanie dla siebie, dla chłopaków, zrobiłam sernik na zimno dla nich, zaraz biorę się za chleb, później może wyjdę do ogrodu i może trochę poćwiczę .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziś słuchałam w telewizji pani dietetyk. Mówiła, że w okresie kwarantanny trzeba jeść częściej, regularnie, ale nie starać się za wszelką cenę redukować wagi w tym stresującym czasie. Dobre będzie utrzymanie wagi. I jej pacjenci zgłaszają, że mają chęć na słodkie i słone przekąski, tym bardziej, że więcej czasu spędzamy w domu, przed telewizorem. Tak więc jesteśmy w normie, jak zdarzy się nam upaść. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dziś sporo pracy w ogrodzie, praktycznie cały dzień na dworze, rano trochę gotowania, Dieta w porządku, woda też, bieżnia 1 godzinka była. Teraz zasłużony relaks, byle się nie skusić na nic slodkiego. Wczoraj zjadłam trochę sernika na zimno, na bardzo tłustym serze i że śmietanką, pewnie bomba kaloryczna. Ale dziś jest dobrze jak na razie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny. Nie było mnie tu około 10 dni, ale to na studiach mnóstwo rzeczy do zrobienia, video konferencje, wykłady na discordzie masakra jakaś. Dodatkowo przez trzy dni poszłam w cug jedzenia jednak nadal ćwiczyłam. Ja zamierzam się teraz zważyć dopiero 1 maja i porównać z poprzednim wynikiem na wadze i centymetrach by się teraz nie dołować. 

Otwierają w poniedziałek parki i lasy i będzie można rekreacyjnie wychodzić na dwór z zachowaniem odległości i z maseczkami. W końcu będę mogła pójść na rower, oczywiście jak wygospodaruję trochę wolnego czasu. Staram się robić wszystko na studia na bieżąco a także część projektów i konspektów na zaliczenia przedmiotów robić już teraz bo się w czerwcu z niczym już nie wyrobię. Dodatkowo dom do ogarnięcia, gospodarstwo i dwójka braci i trzeba dopilnowywać by odrabiali lekcje. I czas na aktywność fizyczną znaleźć. Dzisiaj zrobiłam Mel b pośladki i trening tabata x6 własnego autorstwa. Dodatkowo ucząc się na egzamin z jednego przedmiotu (jeszcze nie wiem jak będzie  wyglądał przebieg egzaminu) poszłam na pole z notatkami i spacerując się uczyła - 2 km ale jednak coś. 

Trzymajcie się zdrowo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny. Nie było mnie tu około 10 dni, ale to na studiach mnóstwo rzeczy do zrobienia, video konferencje, wykłady na discordzie masakra jakaś. Dodatkowo przez trzy dni poszłam w cug jedzenia jednak nadal ćwiczyłam. Ja zamierzam się teraz zważyć dopiero 1 maja i porównać z poprzednim wynikiem na wadze i centymetrach by się teraz nie dołować. 

Otwierają w poniedziałek parki i lasy i będzie można rekreacyjnie wychodzić na dwór z zachowaniem odległości i z maseczkami. W końcu będę mogła pójść na rower, oczywiście jak wygospodaruję trochę wolnego czasu. Staram się robić wszystko na studia na bieżąco a także część projektów i konspektów na zaliczenia przedmiotów robić już teraz bo się w czerwcu z niczym już nie wyrobię. Dodatkowo dom do ogarnięcia, gospodarstwo i dwójka braci i trzeba dopilnowywać by odrabiali lekcje. I czas na aktywność fizyczną znaleźć. Dzisiaj zrobiłam Mel b pośladki i trening tabata x6 własnego autorstwa. Dodatkowo ucząc się na egzamin z jednego przedmiotu (jeszcze nie wiem jak będzie  wyglądał przebieg egzaminu) poszłam na pole z notatkami i spacerując się uczyła - 2 km ale jednak coś. 

Trzymajcie się zdrowo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej hej, moj maz mi mówił, ze jego koledzy przytyli po 5 kg (tak mu mówili ) tak im kwarantanna służy :)cieszmy się wiec, ze utrzymujemy wagę ;€  ja dziś i bieznia i wyzwanie z minia ;) jadę z koksem teraz co dziennie. Poczułam wiosnę i nie mogę doczekać się pon, jadę wreszcie na rower!!! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja po dwóch dniach kiedy musialam wychodzić załatwiać różne sprawy i jeździć do pracy to stwierdzam ze jak mam chodzić w tej maseczce to juz wole nigdzie nie wychodzic poza koniecznością. Naprawdę podziwiam ludzi którzy w tym uprawiaja sport. Trzeba mieć końskie zdrowie. Zazdroszczę. Juz wole Youtube z cwiczeniami. Ja w tym 8 h w pracy nie dam rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kora. To co to jest nasze skuszenie sie w swieta na sałatkę czy nawet cos słodkiego jak inni potrafia tak nabrac kilogramow podczas kwarantanny. He he. Nawet mnie to pocieszylo. Widac moje slabosci to "Pikuś" i kazdy je miewa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzę ze nie tylko ja nie mogę się doczekać poniedziałku.  Ciągle tu piszecie i ćwiczeniach postanowiłam zacząć i ja. W końcu włączyłam aplikacje na tel którą ściągnęłam juz dawno temu jako ze dopiero zaczynam ustawiam ćwiczenia dla początkujących i wydawalo mi się to takie nic 7 ćwiczeń niecałe 10 min dziennie w zaleznosci od tępa własnego.  Po pierwszym dniu nawet ok a po kolejnym wszystko mnie boli wczoraj nawet nie byłam w stanie jechać rowerkiem bo nogi to już w ogóle masakra. Co ze mną nie tak? To tylko parę ćwiczeń nie możliwe żeby aż tak to trudne było. Największy problem miałam z tak zwaną deską i za pierwszym razem to tylko 10 s dałam rade potem udało mi się ledwo ledwo  ale tak się trzeslam ze razem ze mną cała podłoga i bibeloty na szafkach. Syn się śmiał ze trzęsienie ziemi. Spacery codziennie odbywam ale wczoraj to był tylko spacerek bo nogi nie dały zwiększyć tempa. Ale za to ten długi 6.5 km znalazłam kilka opcji na spacery. I nic trza się wziąść za robotę bi jak znowu będzie ta sama waga to się zalamie. Miłego dnia wam życzę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tam na poniedziałek wcale nie czekam. Znowu musze jutro jechac do pracy na cały dzień. Ta praca zdalna pomału przestaje się sprawdzać. Nie wszystko można z domu zrobić i największy problem ze nie ma sie z kim skonsultować. I trzeba samemu decyzje podejmować. Przez te wszystkie specustawy to mamy tak strasznie dużo roboty ze juz nam zapowiedzieli ze o urlopie w wakacje możemy zapomnieć. A teraz w wakacje bedzie podwójny problem z dziecmi bo juz ani kolonie ani inne opieki maja byc odwołane. Naprawdę czasem stwierdzam ze dzieci i praca nie ida w parze. 

Ale diete trzymam. Juz sie zebralam na nowo i w tym tygodniu musi byc spadek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sylwia a ćwiczeniami sie nie przejmuj. Znaczy brakiem kondycji. Tez tak mialam na początku. Myslalam ze odlece raz goniac autobus. Po jakims czasie przejdzie. Deska tez na poczatku jest ciężka a potem jak sie codziennie zwieksza o 5 sekund to mozna juz dlugo wytrzymac. Po prostu przy cwiczeniach zaczynasz używać mięśni których wczesniej sie nie używalo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja już po bieżni, dietę też w miarę trzymam, może później trochę ćwiczeń z hantlami. Nie chciało mi się tak rano ćwiczyć, ale teraz jestem zadowolona. Potwierdzam, w tej izolacji to sukcesem jest nawet to, że wagę trzymamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sylwia -spokojnie. Nie cwiczylas wiec ciało o tym przypomina. Masz słabe mięśnie, spore obciążenie. Każdego dnia będzie lepiej. Kazda z nas by tak miała na początku. Bądź dzielna, będzie łatwiej. Deska- to trudne ćwiczenie ale bardzo dobre. Brawo, ze zaczelas! Dasz radę! 

-

Ania, tez tak sobie pomyślałam. Łatwo jest przytyć,jak się siedzi w domu. My mamy chwilowe słabości i potrafimy przytyć. A jakby trwało to dłużej to te kilka kilo do przodu murowane.  Co do dzieci i pracy- niestety prawda. Sama to odczuwam, przerabane- człowiek nie chce zrzędzić ale Wiadomo. 

-

Alena - brawo! Dajesz do przodu! 

-

walczymy kobietki! Wykorzystajmy ten czas- najlepiej ,jak umiemy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich, jestem tu nowa, chcialabym do was dolaczyc jesli moge. Od ok 2 tygodni zaczelam walke ze moja nadwyzka kilogramowa, mam do zrzucenia duzo ponad 30kg, ale bede zadowolona jak chociaz polowe z tego zrzuce, oczywiscie nie licze na to ze uda sie mi to w miesiac czy dwa nierealnie, no i oczywiscie nie pierwsza to moja walka z nadwaga, wiec wiem mniej wiecej jakie mam mozliwosci, no ale przy moim wzroscie 162 cm i obecnie 90,1kg (bylo 92,5 😉 ) powoli zamieniam sie w kulke, tak wiec duzo pracy przede mna no i potrzebne by bylo wsparcie. mam problem przede wszystkim z monotonnoscia jedzenia 😉 brak mi prostych i szybkich pomyslow na sniadania i kolacje, obiady niestety nie moge sobie pozwolic na oddzielne dla mnie gotowanie wiec poprostu ogranicze ilosc i dodatki, zwieksze ilosc warzyc zmniejsze ilosc miesa, licze rowniez spozyte kalorie  wedlug aplikacji powinnam jesc nie wiecej niz 1700 kalorii ale staram sie ograniczyc do 1300. planuje rowniez wlaczyc cwiczenia  i wiecej ruchu, ale z cwiczeniami na razie mam problem bo krepuje sie strasznie przy rodzinie cwiczyc, wiec zwlekam az unormuje sie sytuacja z korona i dzieci wroca do szkoly wtedy moge sobie to zaplanowac. byloby mi milo gdybyscie mnie przyjely do swojej grupy bo wiadomo w grupie razniej 😉 pozdrawiam

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej Mycha. Zapraszamy. Jednak nie jedz mniej niż 1700 kcal. Nie schudniesz wtedy. Diety 1200 kcal to najgorsze zło. Tyle powinny dostarczać sobie kalorii osoby które są np. W śpiączce. A nie dorosłe osoby. Poczytaj o tym, przelicz sobie na fabryce siły ile powinnaś jeść. Polecam fitatu 🙂 Chociaż ja już ostatnio nie liczę Restrykcyjnie kcal, przyjdzie Ci z czasem. 

 

Ja dziś zjadłam bułeczki na śniadanie z twarożkiem z rzodkiewką, jogurtem 😁 Zrobiłam właśnie ciasto na chleb, teraz ma być w lodówce 12h. I rośnie mi ciasto na chałkę. Zjem razem z truskawkami, bananami i ananasem bo mam aż dwa w zapasie. Na obiad rosół 😁 Uwielbiam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tez lubie rosolek, z reszta wogole zupki lubie i conajmniej 2x w tygodniu zupka jest na obiad 😄 
a powiedzcie co robicie sobie na sniadania, rano nie mam czasu za bardzo czasu zeby cos zrobic wiec musi sie szybko dac przygotowac lub wieczorem poprzedniego dnia, ale kompletnie nie mam pomyslow, do tej pory jadlam musli lub salatke ale to nudne ciagle to samo zjadac 😕 skad czerpiecie inspiracje dla siebie? macie jakies fajnie stronki z przepisami?

 

Jednak nie jedz mniej niż 1700 kcal. Nie schudniesz wtedy. Diety 1200 kcal to najgorsze zło.

ale to nie jest tak ze robie sobie diete 1200, tylko tak zebym byla i najedzona ale zeby zostac ponizej 1700. mam aplikacje ktora pomaga mi liczyc FatSecret i tak mniejwiecej utrzymuje sie na 1350 czasem wiecej 😛 ale skoro mowisz ze powinnam 1700 to sprobuje zobaczymy jakie beda efekty 😉 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witaj mycha 93. Powiem Ci ze na początku też się krepowalam zwłaszcza jak jechałam na basen ale przeszło bo okazało się ze nie jestem jedyną i ze nikt nie zwraca zbytnio uwagi kto tam jest. Ja juz spacerek zaliczony i ćwiczenia z apka tez😊 jeszcze jakaś kolacja i tyle na dzisiaj. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na basen sie wybrac to bym sie nie krepowala tylko ze baseny pozamykane 😛 ale w domu przy kims takie typowe cwiczenia to mnie krepuje, ale sprobuje sie jakos zorganizowac. do tej pory duzo wedruje bo u nas lasy nie sa pozamykane, wiec dzieci plecaczek i pol dnia nas nie ma, ale nie zawsze pogoda na to pozwala

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Baseny to chyba długo nie będą otwarte, kluby fitness w 4 etapie poluzowania, ale basenów sobie nie wyobrażam. Bardzo ubolewam nad tym, bo pływanie to moja ulubiona aktywność. Teraz bieżnia u mnie to numer 1, trochę siłowych ćwiczeń. Ale nie jest to tak przyjemne  jak pływanie.

Edytowano przez anna2709

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Codziennie podaja inne informacje. Dzis czytałam o klubach fitness od 4 maja. Ale czy to prawda ciężko powiedzieć.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Hej u mnie nadal bez zmian😣 czyli 100 kg. Zaczyna mnie to drażnić bo to 5 tydz stoi😠

A może potrzebujesz jakiegoś nowego bodźca? Żeby organizm poczuł zmianę?np wprowadzic zmiany dodatkowe w diecie żeby metabolizm zareagował, więcej ćwiczeń lub zwyczajnie inne ćwiczenia. Wydaje mi się że organizm się po czasie przyzwyczaja i potrzebuje dodatkowego kopa 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ten 4 maja to propozycja klubów w piśmie, które wystosowali do ministerstwa, bo nie chcą funkcjonować w zawieszeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×