Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

ja  za to wprowadziłam do diety soki sportfood i szczerze mówiąc jestem zadowolona bo zawsze miałam problem z odpowiednią ilością warzyw i owoców. A tak nie chodzę głodna i jestem zdrowo odżywiona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć Mycha - i tak jak dziewczyny piszą kondycja przyjdzie z czasem. Grunt to systematyczność. Kiedyś dla mnie było czymś wow przebiec 5 km a teraz piątkę śmigam poniżej 30 minut a i przebiec 10 km ciągłym biegiem jestem wstanie. Tylko pamiętaj - powoli ale do przodu. Deska to też jedno z lepszych ćwiczeń ogólnorozwojowych - wzmacniasz praktycznie wszystkie najważniejsze grupy mięśniowe. 

Ja natomiast musiałam dzisiaj sobie zrobić przerwę w ćwiczeniach bo przeciążyłam organizm. Strasznie po wczorajszym treningu rozbolały mnie mięśnie ud (już wcześniej je czułam - jakieś dwa dni wcześniej już czułam zmęczenie tych partii ale ćwiczyłam dalej), że nawet miałam problem żeby wstać z krzesełka - masakra. Dzisiaj już lepiej ale nie ćwiczyłam, żeby sobie krzywdy nie zrobić. Poszłam tylko z notatkami na pole na spacer - uczyłam się i wykręciłam ponad 5km - przyjemne z pożytecznym. Ale z kaloriami troszezkę przesadziłam - zdarza się 😛 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witajcie, u mnie dzis dzien zagoniony, ale za to 8 pojawila sie z przodu 😄 jezcze pewnie niepewna ale wazne ze sie pokazala hihihihi. u nas maja fitness od 4 maja ale ja w niemczech to nie wiem jak u wac, w kazdym razie mowili ze baseny jeszcze dlugo nie. co do cwiczen chce zastartowac z tae bo nie wiem czy znacie ale mi on pasuje, glownie dlatego ze wzmacnia miesnie brzucha w pozycji stojacej, mam po ciazach rozczep miesni wiec brzuszki itp. nie sa dla mnie. wiecie moze czy przy rozszczepie mozna deske robic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie wczoraj dzień beznadziejny, cały dzień praca przed komputerem, od 8- 20.00. I tak nie skończyłam wszystkiego. Jeszcze kupa pracy przede mną. Jak wieczorem zakończyłam to wyszłam do ogrodu pooddychać świeżym powietrzem i chodziłam wkoło ogrodu, jeśli sąsiedzi to widzieli to mogli pomyśleć że jaka głupia. Nie było czasu na ćwiczenia, ale i jedzenie, więc kalorii nie przekroczyłam. Teraz chwilę oddechu po porannej pracy i z powrotem do wysilania szarych komórek. Ale popołudnie już odpuszczam, muszę odreagować na bieżni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Anna. U mnie ostatnio kazdy dzien taki. Non stop praca. Mam juz dosc pracy zdalnej. Od maja juz chyba wroce normalnie do pracy bo tak sie dłużej nie da. Zobaczymy co wymysla z dziećmi do 8 lat bo chyba juz chcą znieść opiekę nad nimi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dziewczyny Wam nie zazdroszczę.. Praca zdalna od 8-20? Maskara. Ja mam ten komfort że chodzę do pracy na 6 h wychodzę i zostawiam za sobą pracę. Powiem Wam że mimo tego że schudłam prawie 13 kg mój brzuch to jeden flak. Nie wiem co zrobić by się pozbyć tego... Nadal mam na nim sporo tłuszczu i mam wrażenie że nic już na niego nie działa. Chyba bym musiała się nieźle katować. Niby schudłam ale w bikini nadal nie mam ochoty się pokazywać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam wieczornie 😄

Kama7 13kg to juz piekny wynik, brawo 😉 powiem ci ze ja juz dawno sie pogodzilam z tym ze w bikini nigdy juz nie bede chodzila, moj caly brzuch to rozstep na rozstepie, dodatkowo teraz balon ale wlasnie tego sie boje ze jak schudne to bedzie taki pomarszczony brzydki flak i w sumie to nie wiem czy lepiej miec juz ten brzuch i skore napieta czy jednak ten flak. obecnie jestem na etapie ze jednak lepiej byc szczupla i dzieki temu sprawniejsza, dla siebie samej, dla dzieci a flakiem bede sie pozniej martwic  😉 
 

u mnie dzis dzien bardzo produktywny, wlasciwie zabiegany od samego rana a wstalam rano wczesniej i zaczelam dzien od cardio, niestety tylko 25 minut plus deska 1 min., ale zawsze to juz cos i od czegos trzeba w koncu zaczac a najwazniejsze ze zaczelam. waga rano bardzo laskawa 89 .0 wiec miejmy nadzieje ze 9 z przodu juz sie nie pokaze, dieta dzis na 5 z plusem, zobaczymy czy beda efekty 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

brawo Mycha! Kama a próbowałaś hula hoop? Ja teraz kręcę, wkręciłam się i tak pół godz macham. Ponoć daje super efekty. Moj brzuch mi się tez nie podoba. Jak stoję,to nawet spoko (gdyby nie te boczki 🙈) ale jak usiądę... klękajcie narody. Dziś pocisnelam hula i monike. Dieta z mała wpadka ale dobra- przemilczę. Jestem ledwo żywa. Dramat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny głowy do góry, będzie dobrze. Pamiętajcie, nie macie na obecna chwile wpływu na sytuacje. Należy się wam ta godzinka dla siebie. Świat się nie zawali. Sama teraz tak robię-warto, zdrowie psychiczne tez ważne. Nawet bardzo. Wszystko wróci do normy w końcu- do tego czasu nie zwariujmy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam moje współodchudzaczki😉 ja właśnie skonczylam jazdę rowerkiem wcześniej oczywiście spacer i ćwiczenia z aplikacją.  Z tymi ćwiczeniami to trochę klapa bo niektórych nie potrafię zrobić ale się staram. Z jedzeniem trochę kiepsko. Za mało warzyw i owoców. Idę na łatwiznę bo nie chce mi się stać w kuchni i wymyślać zwłaszcza ze moje chłopaki straszne niejadki i nowości nie chcą probowac. A gotować osobno to już w ogóle. A i z tymi lekcjami tez nam ciężko idzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie mialam Wam pisac dziewczyny że rzeczywiście tak jak Kora pisze podobno hula hop dziala cuda. Oglądałam taki program ze to kręcenie dobrze ujedrnia brzuch i dziala na wszystkie mięśnie. Tylko nie to z wypustkami bo to dla zaawansowanych i robi siniaki tylko na początek zwykle za 8zl. Też musze sie zabrac bo kupic to kupilam ale na tym sie skończyło. Ja ostatnio mam czas tak jak teraz czyli o 23.00. 

Kama ja kiedys po pierwszej ciąży chodzilam na zabiegi na radiofrekfencje i mi to bardzo ładnie ujedrnilo taki brzuch flakowaty troche. Nie bylo to jakies bardzo drogie. Bezbolesne całkowicie. Juz teraz nie pamietam dokladnie ile to kosztowało ale na pewno nie tak dużo. I jeszcze byly pakiety do kupienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kama. Nie chce tez reklamować jakis zabiegow ani nic z tych rzeczy ale oni jednak maja zupelnie inny sprzęt i inne środki niz my w domu i potrafia zdziałać cuda. Teraz te wszystkie zabiegi mam wrażenie ze staly sie dostepne cenowo. To juz nie to co kiedys. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hejka, u mnie dziś 1950 kcal czyli dieta w normie 🙂 upiekłam wczoraj chleb, także dzisiaj na śniadanie byl przepyszny, domowy chleb z oliwą i czarnuszką. Na obiad zjadłam rosół i spaghetti z tofu. Kolacja to znów kanapki plus 2 świeże ogórki pokrojone 🙂 Ja jem duże porcje. Trening byl dziś głównie na brzuch. 

 

Hula hop pomaga ale na wyrzeźbienie i zrobienie sobie talii. Jako urozmaicenie jest fajne. Ale niestety nie spali tłuszczu i dużej ilości kalorii. Tu trzeba treningu interwalowego, cardio a co najważniejsze regularnego. Ja się strasznie cieszę że nie rośnie mi waga przez tą kwarantannę. A co najlepsze waga bez zmian natomiast widze, że od początku kwarantanny przez te treningi w domu poprawilo mi się wizualnie ciało. Najbardziej to widzę po tym że mam mniej celulitu i jędrniejsze ciało. Nie zawsze kilogramy przekładają się na wygląd. W większości przypadków tak jest. Dlatego moja wyrocznia nie jest waga a lustro. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kolejny dzień przed nami, dieta u mnie w porządku, ćwiczenia wczoraj były więc nie jest źle. Może dziś uda się coś pospacerować, łyknąć świeżego powietrza. Dobrze, że się znów zebrałam w sobie jeśli chodzi o dietę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ania79 Ty byłaś po porodzie a ja jeszcze żadnej ciąży nie przeszłam 🤦‍♀️ a już mam flak. Co do zabiegów to nie nie mam nic przeciwko jeżeli są skuteczne 🙂 dam sobie jeszsze truche czasu i zobaczę czy coś się zmienia na lepsze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny. ja dzis sie ledwo ruszam, mam mega zakwasy, juz sie zastanawiam jak przyjdzie mi dzis pracowac, ale nic to widac jak byly moje miesnie zastane, odczekam i jutro znoc postaram sie pocwiczyc. pomalutku aby do celu 😉 

All I Want zgadzam sie z toba w 100% waga to nie wszystko i nie powinna byc wyznacznikiem, miesnie waza duzo wiecej niz tluszcz wiec jak sie cwiczy to nie kg a cm sa wazne 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dziś brakło czasu na ćwiczenia, jedynie byłam z synem na spacerze ok 4 km, ale tempo nie bylo zawrotne. Codziennie wydaje mi sie, że już odwalilam większość obowiazkow, a z kolejnym dniem piętrzą się nowe. Muszę chyba trochę poluzować i nie starać się być Perfect we wszystkim. To przepracowanie odbija się później na synu, bo jestem nerwowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hejo, u mnie 70,5 wiec spadek. Chciałabym w końcu ta 6 z przodu a tu ciagle to 7! W temacie hula hoop - po miesiącu powiem- jak oceniam na sobie efekty ;) dziś robię sobie dzień regeneracji. Może tylko pokrece trochę. Córka wymiotuje. Przedwczoraj lizała piasek z piaskownicy - a tak je proszę, by tego nie robiły ! Można zwariować :/ 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dziś pierwszy dzień w tym tygodniu, że mam wolne popołudnie. Więc zamierzam skorzystać, może wybiorę się na zakupy. Ostatni raz byłam 2 tygodnie temu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś dzień zaczęłam od cwiczen. Wyzwanie trwa. Dzisiaj byly uda i posladki. Nieźle piekło. Mam straszny ból lewej łydki. Boli  nawet przy chodzeniu. Myślę że to od wczorajszego rozciągania naciągnełam... Bardzo mocno pod koniec treningu się rozciągnęłam aż poczułam 😬 i teraz pytanie czy jutro ćwiczyć czy też nie? Jutro pewnie będą jakieś interwały, mocniejszy trening. 

 

Śniadanie u mnie 2 paczki z marmoladą i pudrem plus kawa, same węgle 😄 obiad 1 tortilla z kurczakiem, ogórkiem, cebula, pomidorem. Plus sałatka z warzyw i sos czosnkowy (jogurt, sól, czosnek). Mojemu facetowi zrobiłam bardziej kaloryczny sos taki sam tylko z majonezem. Na deser croissant z kawą. ;). Biorę się za sprzątanie. A łydka dalej boli... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie jedyny ruch dziś to zjechanie do garażu do samochodu i pojechanie na caly dzien do pracy. Mam dość. To jakieś nienormalne jest. Połowa osób na opiekach nad dziećmi a reszta palcem do d..  nie moze sobie trafic. Nie dość ze roboty strasznie dużo to jeszcze za innych trzeba robić. A wracam do domu i zaczynam jako nauczyciel. Jeszcze sa tacy ktorzy potrafią sie zaangażować w lekcje jak nasza kolezanka tutaj Anna ale sa tacy którzy wysyłają tylko zeby przerobic 15 stron i wysłać skany do godz. 15. 00. Dobrze ze jutro piątek to chwila oddechu chociaż nie mówię hop bo w zeszłym tyg pół niedzieli pracowałam bo musialam cos na poniedziałek przygotowac bo zmienila sie ustawa w piatek wieczorem. 

Kora. Nie przejmuj sie. Moj mały nim wyjdzie na spacer to pol klatki schodowej wylize. Nie da sie nad pewnymi rzeczami zapanowac. Zwlaszcza dziecmi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witajcie, u mnie waga leci, dzic bylo 88,1 kg  ciekawa jestem czy sie utrzyma hihihhi, poki co dieta trzymana i czasu na siedzenie brak, wiec choc nie cwiczylam to i tak dzis ciagle w ruchu, no i wzielam sie na sposob jak mnie glod lub zachcianka bierze zjada wafle ryzowe, 3 sztuki mi wystarcza zeby zachcianka minela i glodu nie czuc 😉 juz sie ciesze na przyszly tydzien mam 1 zmiane to popoludnia beda aktywne 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Byłam dziś w sklepie, pierwszy raz od dwóch tygodni. Trochę pustawo jak na godzinę 17 w Biedronce. Zrobiłam zapasy, więc znów przez jakiś czas nie będę musiała jeździć. Bieżnia była. Jutro mam zamiar trochę poplewic w ogrodzie kwiatki więc trochę się poruszam.  Trochę mnie zaczyna boleć gardło, coś mnie rozbiera, pewnie przeziębienie jakies, więc zrobiłam sobie herbatkę z lipy i malin, do tego theraflu i witaminę C, bo nie chcę chorować. Zobaczymy co będzie, a miałam w niedzielę jechać do rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś byłam w Lidlu, wpuszczają wszystkich, nie ma żadnych limitów chociaż chyba obowiązuje 4 osoby na kasę w sklepie? U mnie wpuszczali każdego i w sklepie było mnóstwo, dawno tyle nie było. Pieczywo już nie jest pakowane w torebki tylko luzem każdy może brać, widziałam ludzi którzy brali bez rękawiczek... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Już po ważeniu, bez zmian w stosunku do zeszłego tygodnia, ale mam akurat okres więc nie jest źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja sie dzis nie waze bo mi waga sie zepsula i pokazuje dziwne rzeczy. Musze kupic popołudniu nowa koniecznie. 

A ja wczoraj jak wracałam z pracy to pojechałam jeszcze do Auchan i była informacja ze na sali łącznie może przebywac tylko 684 osoby. He he. To ciekawe ile przebywalo kiedys. 

W ten weekend żadnych grzeszników u mnie nie bedzie! Piękna pogoda sie zaczyna trzeba ładnie wyglądać w krótkich spodenkach. Tylko te maseczki.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej a u mnie plus 1 kg. Czyli 101. Ech a w tym tyg się pilnowałam i więcej warzyw i po okresie i ćwiczenia i rowerek i spacery i ... rośnie. Mam już dosyć tego wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi się tez przybrało z 60,3 do 60,9 🙃 chyba jednak nie zobacze tej 5 z przodu w kwietniu 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chętnie się dołączę. Odkąd jest kwarantanna, schudłam 4 kg. Chcialabym zrzucic jeszcze 3-4, co mysle ze nke sprawi mi trudności. Macie moze jakies pomysly na dania do 250 kcalMl?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziś trochę mniej pracy choć jeszcze o 20.00 mam spotkanie zespołu. Jestem gotowa na następny tydzień. Dziś po raz pierwszy od początku izolacji chwilę się zdrzemnelam, tak bolała mnie głowa, chyba zmienia się pogoda i spada ciśnienie. Odzylam, pobiegałam  na bieżni i do przodu walczyć o wagę i zdrowie. Jeśli chodzi o dietę to dziś zamiast swojej kaszy z warzywami zjadłam placuszki z sera białego, które robiłam dla chłopców- ser swojski, więc tłusty. Ale smażone bez tłuszczu no i trochę cukru, jajek i mąki. To dzisiejszy grzeszek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×