Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

Ja dziś trening z samego rana, wyszliśmy z domu od dawna na spacer także zrobiliśmy niecałe 10 km. Chyba sporo kalorii poszło. Dieta do tej pory ok, ale zamówiliśmy pizzę i mamy piwko, więc dzisiaj grzeszki ;d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie robiłam ani nie jadlam plackow z sera białego. Ale to juz sądząc po skladzie nusi byc cos dobrego. Musze jutro takie spróbować zrobić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja brałam przepis z kwestii smaku -placki twarogowe. 250 g sera, 3 jajka, cukier waniliowy, łyżka cukru pudru, 3 łyżki mąki. Twaróg rozgnieść, zmieszać z żółtkami, mąka, cukrem, białka ubić i dodać. Wykładać łyżka na rozgrzaną patelnie , smażyć bez tłuszczu. Wychodzą jak serniczki na ciepło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hejka! Jak samopoczucie? 🙂

 

Ja dzisiaj zrobiłam trening, lało się ze mnie 😂 także wczorajsza pizza została spalona. Potem poszłam na spacer, wczoraj 9 km, dzisiaj 5 :). Zjadłam na obiad kluski śląskie z sosem pieczeniowym plus pomidor z cebulką. Teraz piję kawkę i zjadłam croissanta. Jeszcze kolacja i będą nabite kalorie :P. Jutro w końcu odpoczynek! Jeden dzień w tygodniu na odpoczynek. Czuję się zmęczona podczas tej kwarantanny od cwiczen 😄 ale to super! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Anna. Placki super. Jeden z lepszych pomysłów na obiad dla dzieci. Dzięki. Będę robic. 

Ja dzis kupiłam nowa wagę. Tylko ze na niej waże juz zupelnie inaczej. Znaczy jakby wiecej. Troche mnie to wkurzylo. Wiadomo ze to nie o same kilogramy chodzi ale dla mnie jednak jest roznica jak wazylam 68kg a tu nagle znowu 70 😤😤😤😤😤😤😱😵😱😵😬

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Anna. Placki super. Jeden z lepszych pomysłów na obiad dla dzieci. Dzięki. Będę robic. 

Ja dzis kupiłam nowa wagę. Tylko ze na niej waże juz zupelnie inaczej. Znaczy jakby wiecej. Troche mnie to wkurzylo. Wiadomo ze to nie o same kilogramy chodzi ale dla mnie jednak jest roznica jak wazylam 68kg a tu nagle znowu 70 😤😤😤😤😤😤😱😵😱😵😬

Jesteś przed okresem albo ważyłaś się wieczorem lub po jedzeniu? Ważenie się na czczo jest najlepsze no i polecam mierzenie 😜 daje lepsze efekty niż waga 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jesteś przed okresem albo ważyłaś się wieczorem lub po jedzeniu? Ważenie się na czczo jest najlepsze no i polecam mierzenie 😜 daje lepsze efekty niż waga 

Właśnie jakby nic z tych rzeczy. Od poniedziałku wracam normalnie do pracy bo mam wrażenie ze Home Office nie prowadzi do niczego innego jak nadwaga nerwica i alkoholizm. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witajcie w piekna sloneczna niedziele 😄  ja za chwilke do pracy zmykam, nie ma zmiluj sie 😛 za to od jutra pierwsza zmiana to popoludniami bedziemy chodzic 😄
wczoraj sporo grzeszkow mi sie nazbieralo bo i 2 piwka byla i kawalek tortu i pizza no same puste kalorie 😛 dlatego dzis zdziwienie ze waga laskawa i pol kilo mniej pokazala 😄 zaczynam ja lubic hhihiihhi. obecnie 87,5, jeszcze daleka droga przede mna wiec  cieszy mnie kazde pol kilo mniej . dzis juz wracam na dobre tory, na obiadek bedzie miesko z grilla i salatka, na kolacje jeszcze nie wiem, ale gdzie tam do kolacji.
milej niedzieli wam zycze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Szkoda ze nie mozna tu wrzucac zdjec jedzenia 🤨😔

Wczoraj prawie 10 km biegania w lesie, alby niestety byl tez serniczek mamy i lody i piwo i aperol spritz. I tez makaron z domowym tlustym pesto (avocado, slonecznik) 

A dzisiaj omlet z salami, pikantnymi papryczkami, szczypiorkiem. Do tego bulka pelnoziarnista rukola kielki brokula, pietruszka, pomidorki koktajlowe i kawa 😍😍

I sos czosnkowy - to ja robilam, reszte moj chlopak bo ja zazwyczaj jestem ta osoba od zmywania naczyń 

 

Edytowano przez Porton

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja rano zrobiłam trening na bieżni, już dwa posiłki za mną, rano owsianka, później maslanka z porzeczka czarna. Przydają się zapasy owoców z zamrażarki, powoli je wyciągam. Na obiad kasza z kurczakiem. Dziś jedziemy do mamy, więc nie wiem czy nie zgrzesze. Ale widzę postępy.Na udach robią mi sie takie dołki tam gdzie tłuszczu mniej, moje gorsze partie to uda, pośladki.Z brzucha schodzi, ale faldy skory pewnie zostaną. Muszę się zabrać za te uda, masować, smarować no i ćwiczyć z obciążeniem. Jakie ćwiczenia w internecie polecacie na uda i pośladki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny jak wy sobie radzicie z chęcią na podjadanie? Ja nadal ćwiczę, biegam lub jeżdżę na rowerze minimum 4 razy w tygodniu ale czasami dopada mnie chęć opchania się jedzeniem i zazwyczaj ulegam ciągącie i nie mam efektów ćwiczeń bo nadrabiam jedzeniem ostatnio. Najgorzej to przed okresem albo w sytuacji kiedy mam dużo na głowie i zaczynam panikować i wtedy zapala się lampka, że jeść - jeść-jeść. Masakra jakaś!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Anna na pośladki polecam Mel b, sama ćwiczę od miesiąca - niezbyt regularnie ten jej filmik ale tyłek zaczął się troszkę podnosić do góry i mniejszy cellulit. Mel b ma tez ćwiczenia 10 minutowe na nogi ale nie wypowiem się na temat ich skuteczności bo te to już w ogóle robię rzadko bo często biegam i jeżdżę na rowerze więc nie chcę udom dokładać 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aleana mnie też ostatnio dopadł ten stan ze chce mi się jeść nie ważne co ważne by duzo. Trochę to przez to ze nie widzę zbytnio efektów bo juz 6 tyg waga mi nie schodzi tylko waha się między 100 a 101.5. I taka rezygnacja mnie dopadła ostatnio najgorsze ze na slodkie chęć wróciła.  Od piątku walczę z tym i jest lepiej. Ostatnio w ogóle nie mam ochoty na nic. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dzis pierwszy raz od dawna byłam z rodziną na długim spacerze w lesie. Az sie lepiej poczułam po tym jak sie porządnie dotlenilam bez maski. 

Sylwia teraz kazdy ma moment rezygnacji ale wracając do starych nawyków nic się nie zyska. W koncu waga Ci ruszy. Pamietaj o tym. Teraz ogólnie jest ciężej bo sie mniej poza domem ruszamy. I niestety to siedzenie w domu przez wieksza część dnia to tez sie więcej jada. Ale to tez w koncu kiedys minie. Teraz sie zaczyna lepszy czas dla diety bo zaraz będą pyszne owoce i warzywa 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aniu właśnie na to liczę ze będzie większy wybór.  I nie mogę się doczekać aż moja sałata urośnie 😊 jak warzywa wzejda zawsze będzie jakieś zajęcie. Nie wiem co się dzieje ale ostatnio strasznie mi włosy lecą.  Była poprawa i teraz znowu coś nie działa.  Siostra poleciła mi zakwas z buraków bo jej się poprawiły po tym włosy i paznokcie. No i teraz już się kisi wiec zobaczymy czy to coś da 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sylwia. To ja mam to samo z wlosami. Ostatnio strach sie czesac bo tak mi wypadaja. Tez juz mialam lepiej a od niedawna znowu mi strasznie wypadaja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dziewczyny z wypadaniam wlosow to przy przesileniu wiosennym nic niezwyklego, trzeba w zimie o nie lepiej zadbac  😉 teraz co moglo by pomoc to zawsze mowili ze skrzyp jest dobry, albo wyciag z pokrzywy 🙂 

co na podjadanie staram sie nie ulegac,  pije wode i zadbalam zeby jak juz to cos mniej kalorycznego brac, jak na slodkie to noze owoc jakis slodziutki . podobno jedzenie ostrzejszych potraw pomaga w opanowaniu zachcianek na slodkie, ale nie sprawdzalam 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak czytam, czytam.. I dla czego nie liczycie kalori? Czemu nie schodzicie poniżej zapotrzebowania 300-500 kalorii dziennie. Ale nie więcej, zbyt duży deficyt sprawia że organizm spala wolniej tłuszcz.. Broni się. Ćwiczenia nie załatwią za was deficytu kalorycznego. Teraz jest tyle dostępnych apek na telefon które zliczać będą wam kalorie z całego dnia. Wtedy macie pogląd ile tak naprawdę się je i co. Mądra dieta to tak naprawdę brak diety. To po prostu świadome jedzenie. Czyli robienie posiłku ,to planowanie ile czego, jak.. By jak najwięcej było na talerzu. To też jedzenie smacznych rzeczy, np lodów.. W niewielkich ilościach są wskazane bo są słodkie a do tego białko. Białko się dłużej trawi niż węglowodany - np chleb. Jedynie czego unikać to słodyczy w postaci ciastek,batonów czekolady,powód? Wzmagają łaknienie i nigdy na jednym kawałku się nie kończy. Fajnie się sprawdza miód, słodki ale w dużej ilości ciężko go zjeść a plus że zdrowy. Po prostu może warto jeść jak wcześniej z świadomością ile się je.. Przecież hamburger lub połowa hamburgera nie sprawi że przytyje się. Jeśli zjecie go i nie przekroczycie limitu kalori. Poczytajcie jak rozruszać metabolizm, co należy zrobić? Gdy się zatrzymuje to się najeść porządnie nie przekraczając zapotrzebowania na dobę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć wszystkim😀 chciałabym dołączyć. Zaczynam swoją przygodę z odchudzaniem już kolejny raz, może tym razem będzie lepiej. Obecnie waże 95kg przy wzroście 163cm i źle się z tym czuje. 

Od zeszłego tygodnia wprowadziłam taki plan:

Więcej ruchu, na początek dłuższe spacery a później uruchomie swoje zakurzone kijki.

Więcej świeżych owoców i warzyw.

Przed każdym posiłkiem wypijam szklankę wody i przed poranną kawą.

Kiedyś piłam trzy kawy z cukrem, czasem z mlekiem teraz pozwalam sobie na jedną lub dwie z jedną łyżeczką cukru a poza tym zielona herbata.

Największy problem mam z motywacją i z tym że po prostu nie mam z kim pogadać o problemie z nadwagą, dlatego postanowiłam tu napisać.

Pozdrawiam🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Alicja 30. Dobrze trafilas. Tu mamy wszyscy te same problemy. Wiec w grupie raźniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja wczoraj miałam dzień bez treningu (w ciągu wyzwania jedyny w tygodniu) i nie miałam jakiejś takiej motywacji. Trzeba było odpocząć i się wyluzować. Zjadłam chałkę z masłem i dżemem. Mniam. Dzisiaj za to wstałam, pełna energii i gotowa do treningu ubrałam buty 😄 zrobiłam szybkie spalanie 45 min. Ale jakoś jeszcze miałam energii i zrobiłam full body workout 😄 zawsze w poniedziałek po tej przerwie jednego dnia mam dużo energii. Zjadłam śniadanie  duże 800 kcal i pije sobie kawkę 😉 Uwielbiam ten moment jak zasiadam do śniadania i oglądam coś w tle, już umyta, po treningu i wszystko zrobione 😄 chyba dzis upiekę szarlotkę, bo mam jabłka które trzeba zużyć. Nic się nie może zmarnować. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Alicja 30 witaj. Masz rację w grupie raźniej sama się o tym przekonałam ze to jest to czego najbardziej mi brakowało kiedy zaczynałam. Same hasła zrób coś ze sobą nic nie dają kiedy nie możesz pogadać o problemie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ściągnęłam apke co przypomina o piciu wody i mi wyliczylo ze powinnam pić ok 3.5 l dziennie wczoraj udało się 2.5. Jakoś trudno tak wlewać na okrągło ta wodę w siebie. I odpaliłam druga apke z ćwiczeniami bo zawsze zapominam o rozgrzewce a w tej mam ćwiczenia rozgrzewające wiec parę min z ta i trochę z druga.  Dziwnie brzmi ale dopiero zaczynam z ćwiczeniami i nie chce od razu szaleć nie wiadomo jak żeby się nie zniechęcić 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A mnie pobolewa kręgosłup, tak jakby mnie miało postrzyknac. Nie wiem czy przeciążyłam  na bieżni biegając.  Dziś więc będzie spacer lub bieżnia, ale raczej marsz, nie bieg. Skoki odpadają, siłowe odpadają, no chyba że interwały na rowerku stacjonarnym. Dieta w miarę, nawet coś mniej na wadze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie nie ma problemu z piciem wody. Nie wiem dokładnie ile jej wypijam w ciągu dnia ale wydaje mi się że sporo. Wcześniej kupowałam wodę w dużych butelkach ale od jakiegoś czasu mam dzbanek z filtrem. Tak samo już dzieci przyzwyczaiły się do wody a nie tylko słodkie soki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czesc wszystkim

Witaj Alicja30. mamy podobne rozmiary, tzn sie ja startowalam z waga 93 przy moich 162cm, obecnie mam 87,1kg a dlugo nie jestem na diesie, jakos leci. jak mozesz to zrezygnuj i z tej lyzeczki cukru do kawy, wtedy kawa wpomoze spalanie tluszczu 😉 

Sylwia 3,5l wody dziennie to strasznie duzo, wiem ze kiedys czytalam ze 2 litry jak sie wypija to jest ok. a ostatnio nawet ogladalam program ze za duzo wypijanej wody tez nie dobrze bo wyplukuje elektrolity 😉 

ja dzis juz po pracy jestem K.O i najchetniej poszlabym spac bo moja cora dzis w nocy dokazywala i nie dala do 3 zasnac a rano trzeba bylo do pracy wstac. no ale dzis ostatni dzien pogody u nas wiec nie bedzie spania tylko idziemy z dzieciakami na wedrowke w las 😄 tak ze ruch bedzie, piknik tez bo bierzemy ZDROWE przekaski, dzieciaki w lecie sie wyzyja a ja i poruszam i dotlenie 😋 w trumnie bedzie czas na spanie. dzis jedzonko dietetyczne, rano z uwagi na brak czasu byl tylko serek wiejski, na obiad zupka pomidorowa za chwilke przekaski, a na kolacje bedzie chlebek wasa z lososiem 😄  z pozytywnych rzeczy widze po ubraniach roznice, koszulki wczesniej opiete na brzuchu teraz robi sie juz powoli firanka z nich 😋 fajnie, z drugiej strony troche gorzej bo boje sie ze powoli nie bede miala w co sie ubrac zeby przyzwoicie wygladac a nie chce teraz kupowac ubran 😄  ale mam dylematy no nie hihihhi 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mucha mi się zawsze podobały takie luźne ciuchy wiec teraz takie mam😉 niektóre Lubie i to bardzo wiec jeżeli kiedyś schudnę naprawdę sporo to będę miała ...emki😂 co do tej wody to nawet ostatnio czytałam ze powinno się pic 30ml na każdy kg masy ciała a ta apka uwzględnie pogodę i aktywnośc fizyczną dlatego więcej.  Nie ma szans bym tyle piła codzienie. Z tym ze tu się wlicza wszystkie płyny wypite w ciągu dnia nie tylko wodę. Zresztą nie lubię samej wody pic. U mnie to przeważnie herbaty ziołowe np dziś pokrzywa zaparzona w dzbanku i popijana w ciągu dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mycha fajnie zawsze to jakiś spadek🙂

Mi to najbardziej się marzy zobaczyć 7 z przodu ale to tego do długa droga. Dzisiaj jak sobie obliczyłam to powinnam ważyć przy moim wzroście 49-52 kg, chyba żart a mąż to od razu by złożył pozew o rozwód.

Dzieci poszły na spacer więc mam czas na ćwiczenia 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sorki za literowke. Miało być mycha. Alicja to twój mąż z tych co to takie chude mu się nie podobaja mój na odwrót.  Bardzo by chciał żebym ważyła poniżej 60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×