Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

Również słodze stewią, kiedyś susz a jak odkryłam słodziak to tak stosuje. Do tego kiedyś kupiłam na promocji za 5 zl opakowanie i został mi zapas jeszcze. 

Sarien jak dla mnie świetny wynik. Trzymam za Ciebie kciuki. 

Za mną 10 dni diety. Efekt to 3 kilo mniej. Ciut za dużo bo dieta zakładała kilo na miesiąc, sama jednak wiem, że codziennie zostawał mi zapas kalorii. Odkąd jem więcej warzyw mam więcej energii, więcej robię i to pewnie przyczyniło się do większego spadku. Dziś na śniadanie serek grani z rukolą, sałatą, rzodkiewką i szczypiorkiem i kanapka z ogórkiem. Na obiad czarna dziura dzisiaj, brak jakiegokolwiek pomysłu. Zawsze planuje obiady na tydzień a tu klops - nie mam nic. 🙄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam w domu pół kilo erytrolu, kupiłam, kiedy miałam dwumiesięczne i nieudane podejście do keto. 

Dziś już po śniadaniu - tym razem jedno jajko (tylko tyle było), 30 gramów sera, pomidory i razowe pieczywo chrupkie Sonko. Będę dziś robić sałatkę z brokułów i jajka i selera naciowego 🙂🙂 W żabce odkryłam tymczasem Sprite 0 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie na śniadanie owsianka, później 2 kanapki z sałatą i pasta z jajka, makreli w pomidorach i sera białego plus jabłko. Na obiad mam kaszę z kurczakiem i kapustą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

All I Want z ceną tego erytrytolu to faktycznie drogo, ale jak kupię sobie paczkę 300g (u mnie w sklepie 11 zł) to mi na sporo starcza. Tą paczkę co mam teraz od ponad tygodnia to nawet połowy nie zużyłam - myślę, że na miesiąc mi starczy. Jestem studentką więc pieniędzy za dużo też nie mam tyle co socjalnego dostanę i naukowego. Ale raz w miesiącu te 11 zł jestem w stanie wygospodarować - zamiast na słodycze 😛 Herbaty, kawy czy innych napoi nie słodzę - cukier własnie używałam zawsze do deserów - kisiel, budyń, twaróg by sobie osłodzić. 

Dzisiaj po 6 dniu wyzwania - byłam cała mokra, nie dość, że to interwał to jeszcze gorąco na dworze i w domu. Uda czuję przy siadaniu na krzesło ale jest moc. Jutro przerwa to sobie odpoczną. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Już po bieżni, lało się że mnie, niby to byl szybki marsz na wzniesieniu, ale dałam zamienię wszystko, zresztą inne mięśnie pracują, bardziej pośladki. Jestem więc zadowolona. Na wieczór mam przygotowana marchewkę, żeby nie podjadać. Obiad z wczoraj- kasza z kurczakiem i surówka z kapusty kiszonej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja zawinęłam dziś do Ikei po kilka drobiazgów i przy okazji kupiłam sobie paczkę mrożonych klopsików warzywnych i paczkę warzywnych parówek do wegańskich hotdogów, więc na obiad zjadłam dwie plus warzywa na patelnię 🙂 Jestem solidnie najedzona. Pomiędzy posiłkami zjadłam tylko przecier jabłkowo-gruszkowy Gerber w ramach małej przekąski. 🙂 Teraz herbatka! 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich🤗 u mnie dzisiaj na śniadanie bułka pełnoziarnista i kiełbaska parówkowa, na obiad rosołek z makaronem i filet z kurczaka w sosie śmietanowy z kasza gryczaną i surówką z kapusty pekińskiej i marchewki a później byłam na urodzinach koleżanki i wpadł kawałek tortu, kawałek sernika, kiełbaska z grilla i karkówka z grilla, lampka wina i suma kalorii napewno ponad 2500 no ale wierzę, że jutro będzie lepiej. Pozdrowionka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi się dzis udalo poczwiczyc. Wreszcie. Jak maly poszedł spac wcześniej dziś to zamiast sie brac za prasowanie za Wasza namową postanowiłam choc raz zrobić cos dla siebie i pocwiczylam 40 minut. Super sa te ćwiczenia z Kołakowska. Nawet nie myslalam ze takie fajne. Niby nie bardzo męczące ale z drugiej strony spocic sie można. Myślałam ze po mojej przerwie będzie ciężko ale nawet spoko poszło. To jak juz dziś ruszyłam z pierwszym dniem to juz pójdzie dalej. Dieta dzis tez ok ale to dlatego ze bylam stacjonarnie w pracy. Jutro praca z domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ania79 dasz radę. Prasowanie nie ucieknie.  Ćwiczenia dają w kość, ale nie są nudne, no i nie ma że boli, trzeba robić. Ja po 6 dniach, jutro wolne, ale mam teraz dobra passę jeśli chodzi o dietę i ćwiczenia, choć jestem przed okresem i mam nadzieję, że nie rzucę się na słodkie. Dziś na kolację serek ziarnisty + pomidor+ pieczywo domowe ( chleb pszenno-zytni).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sprite zero? Wow. Nawet nie wiedziałam ze takie cos jest. Dobrze wiedzieć. Dla mnie to dobre poratowanie przy ochocie na słodkie. Musze koniecznie jutro wypróbować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hejka 🙂 Ja o dziwo byłam bez żadnej pizzy i cheata już 2 tygodnie, co jest dla mnie dziwne i nie jestem przyzwyczajona dlatego dzisiaj wleciała pizza ;). Śniadanie zjadłam normalnie, później posiłek potreningowy to późny obiad, nie chciało mi się robić więc wybór padł na najlepszą pizzerie z której zawsze zamawiam, ciasto jest świetne a sama pizza to nie tona tłuszczu 😁 Potem poszłam na zakupy do Lidla, kolacji już nie jadłam ale wypiłam sobie jednego reddsa i z Lidla cortes piwo świetne! Polecam Wam. Ja kupiłam dwa smaki jeden arbuz melon i ananas. Na razie piłam tylko arbuzowe i jest mega! Ma 0% 🙂 jeszcze teraz doprawiam winem te procenty, oczywiscie wytrawnym. 

Ale ale...! Zrobiłam dzisiaj dwa treningi. Monika wstawiła nowe wyzwanie tym razem 90 dni! 🙂 strasznie się cieszę. Przynajmniej będzie motywacja żeby robić ;D. Dzisiaj pierwszy trening z tej serii zrobiony. Tabata. Deska 108 sekund! Potem zrobiłam jeszcze jeden trening też Moniki, ale hiit. Bardzo fajny, angażujący całe ciało. Robiłam ten trening popołudniu, kiedy były upały także było... Gorąco 🙌

No i tak sobie trwam dalej. Stresuje się jakimiś głupotami. Nie odpisuje mi na mejle taka babka z pracy, a bez jej mejla dalej nie ruszę. Pisałam 3 dni temu, dalej nie odpisuje. Ludzie nie używają poczty? Pół dnia się tym stresowałam, dalej nie odpisała a ja poczekam jeszcze kilka dni i się znowu będę upominać o odpowiedź. Ludzie bardzo komplikują sobie życie nawzajem. 

Powiem szczerze, że liczę że ta sytuacja nadal będzie taka jaka jest. W sensie wszystko zdalnie. Ja kwitnę w domu, mam czas na wszystko. Ćwiczę kiedy chce, gotuję kiedy chce, pracuje kiedy chce. Moge wstać o której chce. Pokochałam to nowe życie i nie wyobrażam sobie wrócic do tego co było wcześniej. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobrze, że są takie rzeczy, bo czasem człowieka przyciśnie. 🙂 Tymczasem miałam też "słodką" kolację: na śniadanie zjadłam skyr z musem owocowym (gruszka, jagoda, banan), siemieniem lnianym, słonecznikiem i bezcukrowym muesli. Ach, jakież to było dobre i kosztowało mnie tylko 270 kalorii 🙂 🙂 To nieustanne ważenie jedzenia może być trochę upierdliwe, ale dzięki temu w łatwy sposób można się kontrolować. Fitatu naprawdę daje radę! 

Dla lepszej motywacji zaczęłam oglądać wieczorami na youtube brytyjski program o ludziach, którzy źle się odżywiają "supersize vs superskinny", całkiem ciekawy! Dobranoc, dziewczyny! 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziś dzień przerwy w wyzwaniu, pewnie przycisne na bieżni. Zauwazylam, że zaczyna się nowe wyzwanie, tym razem 90 dni, na pewno dołączę po tym 30 dniowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jednak się złamałam i pocwiczylam 8 dzień wyzwania razem z synem dzisiaj, po południu będzie bieżnia, nie mam obiadu ale znalazłam przepis na placuszki owsiane. Pół szklanki płatków błyskawicznych, 2 jajka, 1 banan, wszystko zmiksować i smażyć na dwóch łyżkach oleju, smażą też bez. Chyba spróbuję na obiad. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Anna. Ciekawe czy Ci będą te placki smakowały. Ja ostatnio je robilam i mi nie podeszły. Jakby nie to ze tylko to miałam w pracy to bym ich nie zjadla. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja dziś na śniadanie zjadłam talerz kanapek z serkiem wiejskim, salata, pomidorem i cebula, całość 890 kcal czyli bombaaaaaa ale mialam świeży chlebek i aż mi ślinka ciekła... Zawsze dzień po treningu mam taki apetyt że Łooo 😄

Zdrowe kalorie. Dzisiaj na obiad kotlet drobiowy z puree ziemniaczanym i marchewka z groszkiem. Trochę mniejsza porcja niż na śniadanie 😄 a na kolację znowu wleci chlebek, jest przepyszny 😁 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi te placki smakowały, dałam sobie łyżeczkę dżemu na wierzch. Zjadłam połowę porcji do tego maślanka by kalorii nie było za dużo. Czuję się dużo lżejsza, kiedy trzymam dietę i ćwiczę. O efektach wyzwania napisze jak dotrwam do końca. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja upiekłam całą blachę cynamonek, wyszły tak przepyszne, że wsunęłam trochę 😛 takze kolacja będzie trochę mniejsza 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry! U mnie dziś na śniadanie jajko, ser, warzywna parówka z Ikei i pomidor. 🙂 Wyszło tak mało kalorii, że pozwoliłam sobie na dużą kawę z mlekiem. 🙂 Drugie śniadanie: mus mango-jabłko-gruszka, łyżeczka siemienia lnianego, łyżeczka słonecznika i 20 gramów muesli bez cukru. Na obiad warzywny burger z domowym colesławem (kapusta biała, marchewka, majonez kielecki i jogurt), a na kolację jogurt naturalny z muesli i gruszka. 🙂 To był dobry dzień, a colesław wyszedł pyszny. 🙂 Powinna być jeszcze czerwona kapusta, ale nie mieli w biedronce. Kupny też lubię, choć zbyt jest dla mnie "podmokły". 

Majonez kielecki pójdzie też jutro do sałatki z brokułów, do której mam już wszystkie składniki. Idą tam jajka na twardo, pomidorki, blanszowane różyczki brokuła, dużo selera naciowego, garść słonecznika i trochę majonezu, ale nie za dużo - możliwe, że "rozwodnię" go jogurtem.  Doprawiam solą i pieprzem. 😉 Koniec końców te kalorie z majonezu się gubią i można zjeść całkiem sporo. 🙂 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam. Kolejny dzień zaliczam na plus 😁 na śniadanie kaszka Manna na mleku z bananem i nektarynką - wcześniej nigdy za nią nie przepadam a ostatnio to moje ulubione śniadanie. Na obiad zupa pomidorowa a na kolacje wędzona ryba. Zaliczyłam też spacer szybkim krokiem a teraz pół godziny na rowerku mnie czeka. Jutro piekę kurczaka na resztę tygodnia do dań mięsnych, żeby mieć więcej czasu na spacery. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pobiegałam i zaczynam wieczór. Na podwieczorek dziś był chleb razowy z pastą z avocado z czosnkiem i sokiem z cytryny plus szynka drobiowa, teraz popijam kefir. Na razie mam energię i motywacje, choć wiem, że trzeba uważać by nie przedobrzyc. W lecie biegałam prawie codziennie razem z koleżanką umawialyśmy się o 7 rano i szczerze byłam po jakimś czasie ciągle zmęczona. Teraz jest dobrze, ale organizm musi się regenerować. A człowiek chciałby więcej, szybciej. Ale lepsze to niż siedzenie na kanapie, które uprawiałam przez ostatnie 15 lat.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam. U mnie dzień wczoraj na plus. Noga przestaje boleć i powoli zaczynam ćwiczyć ale tak bardzo spokojnie żeby sobie znowu jakiejś krzywdy nie zrobić. Dzisiaj na śniadanie kanapki z chlebem razowym i łososiem. Na obiad gołąbki z ziemniakami. Na kolację planuję zrobić pastę z tuńczyka więc u mnie dzisiaj dzień trochę rybny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dziś 9 dzień wyzwania, nawet nie było ciężko. Pół godziny bieżni dołożyłam. Na śniadanie owsianka z gruszka, później na 2 śniadanie 2 kanapki z sałatą, szynką i pomidorem plus kefir. Na obiad będą placuszki owsiane z wczoraj. Co później pomyśle, pewnie jajecznica plus pieczywo, pomidor. A moim chłopcom robię dziś pierogi z kapustą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie na śniadanie jajka, surówka i parówki z Ikei. Na drugie śniadanie jogurt z muesli, słonecznikiem i siemieniem lnianym, a na obiad wegański kotlet, surówka z kapusty i pomidory. Lodówka pełna warzyw, ale jeszcze nie wiem, co zjem na kolację. No i podstaowy minus - nigdzie dziś jeszcze nie byłam. Tylko praca i praca. 😞 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie też popołudnie pracowite, praca przed komputerem. Na kolację jajecznica z dwóch jajek że szczypiorkiem, pomidor i 1 kromka chleba. Na dziś koniec pracy, czas zacząć wieczór i relaks.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hejka, wczoraj w wolnym od wyzwania przebiegłam sobie 8 km w 45 minut czyli całkiem fajnie. Dzisiaj zrobione wyzwanie dzień 8, całkiem przyjemny ale pot się lał. Z dietą też okej. Na studiach zawał teraz multum projektów do robienia, że ledwo znajduje czas na ćwiczenia i odrabianie lekcji z braćmi i zajęciami domowymi.Jutro dzień 9 wyzwania - oby tak dalej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi sie dziś nie udalo poćwiczyć. Jednak znowu mnie praca zdominowala. Ale juz ktorys dzien dieta ok. Wiec jestem zadowlolona. Wczoraj mimo okazji nie skusilam sie ani na ciasto ani na lody. Widze ze czas wirusa to dla niektórych mnóstwo wolnego czasu a dla niektórych urwanie dup... Ja juz sie cieszę ze pomału wraca do normy wszystko. Bo u nas w pracy z 10osob sa 3. Wyszyscy prawie na opiekach. I jak zawsze mialam do prowadzenia ok 100 spraw tak teraz mam ich 600. I tego nikt nie ogarnie. Choćby pracowal 24h na 24h. 

Ale najważniejsze ze otworzyli fryzjerów. Tego mi bylo trzeba najbardziej 💃👯💃💃💃👯👯👯

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie wieczór grzechu - zjadłam na kolację dwa batoniki proteinowe. Niby zmieściłam się w kaloriach, ale jestem na siebie zła. Byłabym dużo bardziej najedzona, gdybym wybrała rozsądną opcję: jajka, warzywa czy choćby jogurt z jakimiś dobrymi dodatkami. Ale łakomstwo zwyciężyło. Teraz marzy mi się pomidor albo kromka z serem, ale niestety muszę poczekać do jutra. 😞 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Już po 10 dniu wyzwania, było ciężko, teraz śniadanie i do pracy. Jeszcze lekcje z synem. Też do fryzjera się już umówiłam na poniedziałek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej, jeśli chcesz schudnąć 10-20 kg w miarę krótkim okresie czasu to polecam ci tego bloga:

dietalux.wordpress.com

Na stronie poniżej znajdziesz dobre i tanie tabletki które Ci pomogą schudnąć, sama z nich korzystałam i jestem bardzo zadowolona, powodzenia w chudnięciu koleżanki 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×