Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

Anna. Super ze jest ok. 

Kora. Juz ta diete z vitalii skonczylam chwilę temu. Teraz wrocilam do takiej co się jada na śniadanie pierwsze, drugie i kolacje 50g chleba lub 35 makaronu kaszy ryzu i do tego 35g sera bialego lub wedliny lub ryby albo jajko. I na obiad też sa proporcje tylko wieksze. Wiec mozna wybierać i komponowac. Do tego 200g owocow i 300g jogurtu dziennie. Aha. I do kazdego posilku dowolna ilosc warzyw. 

U mnie pierwszy dzien pelen sukces. Nawet nie bylam glodna ani nie mialam na nic smakow więc zero podjadania. 

To ty Kora jesteś bardzo zgrabna. I chyba nie masz brzucha. U mnie to ten brzuch jest najwiekszym problemem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam 🙂 dziś waga 55kg czyli pół kg mniej od ostatniego wazenia:) strasznie opornie to teraz idzie ale to już ostatnie kg później tylko utrzymać wagę 🙂

Dzis na śniadanie 2 kanapki z jajkiem gotowanym +kawa i ciastko u koleżanki.Na obiad nie mam pomysłu ,dopiero się okaże 😉

Anna super że już po wszystkim🙂

Milego słonecznego dnia dziewczyny 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Anna trzymam kciuki byś jak najszybciejdoszła do siebie. Kora  co do kleszczy to u nad tez masakra  najgorzej mają moje kotki bo dużo tego przynoszą psikam i w ogóle ale mieszkam przy lesie wiec to nie uniknione. Mój mąż często łapie. Waga na dziś 90 kg wiec 0.5 kg do przodu czyli jednak tamta waga była wynikiem stresu. No nic trzeba byc cierpliwym. Po mały do przodu a będzie dobrze. Miłego dnia 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ania, ja brzuch z przodu mam płaski ale mam boczki, duze uda i spora pupa. Aktualnie nawet niezle się z sobą czuje, pomimo wagi 69 z hakiem. Chociaż chciałabym z ud i tych boczków trochę zrzucić. Cieszę się z sukcesu. Pierwsze dni najgorsze, potem jak w transie :) a ile teraz ważysz? 

-

dzis był rower z rana! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja już nie mogę się doczekać ruchu, na szczęście niezbyt chce mi się jeść przez ten zatkany nos, więc dieta OK. Chodzę, czuję się dobrze, ale głównie w domu coś robię, unikam słońca, bo niewskazane, zresztą mam antybiotyk. Mam nadzieję, że niedługo odetchnę pełną piersią. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja waze 68kg i 168cm. Z tego co pamietam to podobnie jak ty. Chyba jestes 2cm wyzsza. Ja sie dużo lepiej czulam jak wazylam 62kg. Wiadomo ze gruba nie jestem ale czuje różnice. Dzis kolejny dzien na plus. Zero podjadania. Wszystko zgodnie z tabelka. Wciagnelam w diete kolezanki z pracy więc bedzie moze latwiej. Oby. Bo jedna z tych ktorzy sa grubi z powietrza bo nic przeciez nie jedza 😉 i maja zatrzymanie wody 😂 Zawsze mnie to bawi. Nieważne batony w szufladzie. Wszystkiemu winna woda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też mam taką znajomą która tyje z powietrza 😉 liczy kalorie ale np ciasteczek czy paluszków nie liczy bo to tylko jedno czy dwa do kawy, kawałek pizzy ostatnio też ale przecież nie zjadła dużo i to nie był ani obiad ani kolacja🙈 nie wspominając o dojadaniu po córce bo nie będzie jedzenia marnowac i tak w sumie odkąd ja znam już parę ładnych lat to ciągle się odchudza.

Ja dziś przyznaje się bez bicia zawalilam dzień bo miałam gości- znajomych których nie widziałam 3 lata prawie i wpadły 2 drinki i kawałek ciasta i lody ...🙈

Do 17 było super 💪 a na wieczór trochę poszalalam. Pocieszam się faktem że mój krokomierz pokazuje mi 14tys kroków  i to by było tyle mojej aktywności na dzis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam 172 wiec faktycznie podobnie ;) ja się cieszę,ze wysoka jestem bo przyjaciółka ma 152 i dosłownie każdy kilogram widać. Ja bym chciała wazyc 65 ale już się nie spinam bo idzie jak po grudzie. Niby 4 kg ale dla mnie to sporo. Robię swoje. ZobacZymy . TrZymam mocno kciuki za Ciebie. Wiem,ze dasz radę!

-

co do diety. Ja dziś pozwoliłam sobie na 2 ciasteczka i batona. N moje usprawiedliwienie miałam bardzo aktywny dzień. Rano pocwiczylam. Potem wypadł nieplanowany rower (2h). Dostałam strasznego spadku cukru. Zawroty. Dramat. Miewa któraś tak? A wieczorem z córkami długi spacer. 

-Aga nie miej wyrzutów. Taka okazja :)

-

Anna, spokojnie. Już wkrótce poćwiczysz :) teraz daj organizmowi odpocząć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ok w odpoczywaniu i lenistwie to jestem najlepsza, chyba dlatego, że tak rzadko mogę sobie na to pozwolić. Faktycznie nie przemęczam się. Zresztą nie oddycha mi się komfortowo, nos cały czas zatkany, więc nie da się szaleć. Ale Wy nie macie wymówek, więc liczę, że zanotujecie spadki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej, troche mnie nie było bo nie miałam czasu za bardzo. Z moją dietą jest różnie, raz trzymam sie tego by się nie objadać a za chwiilkę siegam po cukierek jeden, drugi .... Kupiłam len i sobie zaparzam w kryzysowych chwilach 🙂 lubicie len ? 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rossmary, nigdy nie piłam. Nawet nie wiem na co to jest. A to sie w ramach diety spożywa?

U mnie pierwszy raz od dawna weekend bez grzeszkow. W sobote tylko zjadłam trochę wiecej czereśni a dzis bób ale juz nie popadam w absurdy. Sa tylko raz w roku. Zreszta jezdzimy raz w tygodniu na zakupy na plac. I o ile warzywa sie trzymają cały tydzień to owoce nawet na drugi dzien juz slabo. Nawet mi juz kilo zeszlo na nowej diecie. 

Dziś byłam zobaczyć co tam na wyprzedażach słychać i chyba pierwszy raz w zyciu nic nie kupilam. Nic nie ma. Chyba cala sprzedaz poszla na neta teraz. 

Znowu mi wypadaja włosy. 

Od jutra dalej jestem mocno zmotywowana. Zresztą tygodniu to mi dieta bez problemu wychodzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aniu, ja też jestem bardzo zmotywowana. Właśnie zjadłam omlet z dwóch jajek ale te jajka zblendowałam z łyżką płatkow owsianych i 1 bananem. 

Len to inaczej siemie lniane, kupuje się najlepiej w całości czyli w ziarenkach a w domu przed spozyciem mieli się. 1 łyżeczkę zalewa się gorącą wodą i kilka minut parzy pod przykryciem. Konsystencja kiślu...kisielu?😂

 

Dużo osób nie lubi bo to bez smaku, inni tez dodają tam troszkę jakiegoś soku czy miodu.

"Nasiona te, choć bardzo małe, zawierają w sobie cały wachlarz dobroczynnych dla organizmu substancji. Wśród tych substancji znaleźć można białka i sterole, cynk, żelazo, magnez oraz kwasy organiczne. Olej z nasion lnu jest bogaty w kwasy nienasycone, które wspierają proces przemiany materii, podnoszą odporność organizmu i wpływają na poprawę struktury błon komórkowych.

Dobroczynne działanie lnu mielonego w dużej mierze warunkują oleje zawarte w nasionach. To dzięki nim spożywanie lnu mielonego pomaga chronić przewód pokarmowy. Oleje działają jak swego rodzaju osłona – powlekają błony śluzowe przełyku, żołądka, jelit i chronią przed szkodliwym wpływem kwasu solnego z żołądka. To zapewnia doskonałą profilaktykę wrzodów oraz przynosi ukojenie w chorobie wrzodowej.

Len mielony świetnie sprawdza się w stanach zapalnych górnych dróg oddechowych z tego samego względu – oprócz tego, że powleka błony śluzowe i likwiduje uczucie drapania i pieczenia, przyspiesza ich regenerację."

 

No i najważniejsze...

"Len mielony wspomaga odchudzanie – dzięki wysokiej zawartości błonnika ma działanie przeczyszczające – likwiduje zaparcia, reguluje częstotliwość procesu defekacji, a tym samym przyspiesza oczyszczanie resztek pokarmu z jelit, przyczyniając się do likwidacji uczucia ciężkości. Z drugiej strony, przez obecność oleju i nienasyconych kwasów tłuszczowych nasiona lnu są dość kaloryczne, dlatego podczas odchudzania nie należy spożywać ich w dużych ilościach."

zródło:medonet.pl 

ja też jestem baaaaardzo zmotywowana. Dosyc tego dobrego:) cukiereczek....cukiereczek...:classic_cool:-i do pracy tez juz nie bede brała owocow tylko mam ochote na wafle ryżowe, są mniej kaloryczne.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej wszystkim 🙂 

Ja tylko na chwilkę bo ostatnio zabiegana jestem przy moich urwisach i ciągną tylko na spacery 😊

Przynajmniej jak nie jestem w domu to nie myślę tak o jedzeniu a w domu wszystko kusi zwłaszcza że mąż sobie nie żałuje i same smakołyki w szafkach;) dieta ok ćwiczenia gorzej bo nie mam kiedy ale troche się nachodze w ciągu dnia -wczoraj prawie15 tys krokow a dziś do południa póki co 8tys ( patrzę na krokomierz w dni które nie ćwiczę i chyba nie jest najgorzej ) 

W piątek mam zamiar się zważyć ale nie podejrzewam jakiegoś dużego spadku bo ostatnio z tym ciężko. Jednak cos w tym jest że ostatnie kg najgorzej schodza🙂

Pozdrawiam i miłego słonecznego dnia życzę 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam w nowym tygodniu walki. Ostatnio zleniwilam się w cwiczeniach dlatego od nowa zaczynam z pracą z aplikacją.  Aniu mi też włosy lecą jeszcze trochę i będę łysa. Marsze staram się wykonywać codziennie chyba ze pogoda nie pozwoli. Milego dnia😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 U mnie coraz lepiej chociaż zatkany ciągle nos daje się we znaki. To już prawie tydzień od zabiegu i widzę światełko w tunelu bo juz od czasu do czasu oddycham nosem. Niektórzy tak mecza sie nawet rok po zabiegu, mam nadzieję, że u mnie to tyle nie potrwa, bo ćwiczyć by się nie dało oddychając tylko ustami. Dziś już trochę poruszałam się po ogrodzie, korzystając z tego, że nie świeciło tak słońce, zerwalam wiśnie, poobcinalam róże, bzy i piwonie po przekwitnięciu.  Jutro kontroli lekarza i zobaczymy co powie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dieta ok. Trzymam sie. Mam nadzieje ze bedzie efekt przy ważeniu. Nawet mnie nie ciagnie podjadanie ani jedzenie wieczorem. Wczoraj poszłam na wyprzedaże zobaczyć i nie podobalo mi sie nic a nic. Pierwszy raz nic nie kupilam. Jedyną myśl jaka wynioslam z zakupów to że musze schudnąć do ubrań sprzed ciąży. Nie ma wyjścia i już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Haha ja kupiłam fajne dżinsy ale jakieś za małe i teraz czekają aż schudne🤣za ciasne w pasie.Przymierzałam je w sklepie ale jak je w domu ubrałam, zapięłam guzik i usiadłam to mnie az brzuch rozbolał😆myśle że tym razem uda mi się schudnąć...

Cytat

 

 

Edytowano przez rosssmary

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Już po kontroli lekarskiej, właściwie mogę już wszystko robić, niech tylko nos będzie bardziej drożny. Ale ruch już jak najbardziej, bieganie, basen za tydzień. Wszystko się zagoiło, mam unikać slonca- nie ma opalania oraz żadnych sportów drużynowych, gdzie może dojść do urazów nosa. Więc powoli zaczynam ćwiczyć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam przy kawie 🙂 ja się dziś zwazylam bo wieczorem wybieram się na weekend do rodziny a do poniedziałku bym nie wytrzymała 🙈😂

Waga 54,7 więc nie dużo spadło ostatnio było 55 ale nie jest źle:)

Za chwilkę wybieram się z dziećmi na spacer a później mam w planach jeszcze rower 🙂

Słonecznego dnia🌤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dieta ok. Twardo sie trzymam. Wczoraj miałam straszne ciśnienie na słodkie ale pokonałam. Jestem z siebie dumna. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj piatek wiec podaje wagę.  Dzisiaj to 89 czyli minus 1 ale ostatnio coś mi się ta waga buja między 89 a 90. W przyszłym tyg bede przed okresem wiec pewnie będzie do przodu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie przed okresem to nawet 3kg jest różnicy więc wtedy najlepiej odpuścić ważenie 🙂 druga sprawa że bardziej też mnie do słodkiego ciagnie wtedy.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hejo, ja dziewczyny odpuściłam wagę i jestem zdrowsza :) to ciagle wahanie mnie dobijało. Ćwiczę codziennie, tak się wkręciłam :) po 30 dniowym wyzwaniu zaczęłam 90 dniowe ale znudziło mi się co dziennie robić tylko z nią i zaczęłam mieszać. To zając, trening fitness, Olę żelazo, mel, tiffany i Monia. Bardziej mi pasuje,jak mam urozmaicenie. Niestety miewam wpadki z dieta. Najbardziej kuszą lody :) ale staram się być rozważna. Ostatnio tez za dużo chleba z pośpiechu. W niedz mam komunie. ...enka 38 jest wiec jestem zadowolona :) eh te kobiety! :) W ogóle to kupiłam świetne buty na grubym słupku. Ja na co dzień na sportowo się nosze i miałam obawy, czy dam radę w takich ale mega wygodne. 

Ania, brawo! 

Anna, teraz już z gorki! :)dzielna babka z Ciebie! 

Sylwia gratuluje spadku i leć po więcej :) trzymam za Ciebie mocno kciuki i jestem bardzo dumna! 

Aga, przy takiej wadze jazdy gram na wagę złota a wiec brawo ;)

Kobietki działamy! 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No więc właśnie tak to sobie tłumacze 😉 niby jest dobrze ale wiem że nie mogę sobie za bardzo pofolgować bo zaraz wrócę do tego co było.Ostatnio u znajomej wypatrzyłam nasze wspólne zdjęcie z rok temu i masakra 🙈pomijając że brzydko wychodzę na zdjęciach ale na tym to ważyłam jakieś 12-13kg wiecej.

Człowiekowi się wydaje że nie jest tak źle i inni wyglądają gorzej a tu jednak nie tak kolorowo 😉

Zaczynam nowy dzień i chyba się dziś skusze na kawę bo już mi jej zaczyna brakować.Sama kawa to nic ale u mnie to bardziej mleko z kawą a nie kawa z mlekiem😄🙈

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja bez kawy bym nie dała rady  w ogóle funkcjonować. Wielka brawa za utratę tylu kg, teraz wyglądasz świetnie! Brawo Ty! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie no ja kawę piję codziennie tylko czarna z łyżeczką cukru ale czasem mnie najdzie na taką z dużą ilością mleka i ciastko do tego obowiazkowo dlatego staram się unikać i pije taka przewaznie w niedziele😄 albo nie raz dwie🙈

Trochę kg poleciało bo jak zaczynałam dietę to ważyłam 68kg później 3 spadły i waga się zatrzymala a w sumie łącznie już poszło 13. Mam wymówkę żeby iść na zakupy po nowe ubrania bo zwykle mąż jak widzial nowa bluzkę to komentowal po co mi kolejna jak mam 3 podobne w szafie a teraz wszystko luzne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny, mogę do was dołączyć?

Oto moja sytuacja: Po ciąży ważyłam 86 kg przy wzroście 162, więc dużo za dużo. Od kilku lat nie czuje się dobrze w swoim ciele. Ale zdaję sobie sprawę, że nie mogę przejść na żadną konkretna dietę, nie dam rady liczyć kalorii, ważyć produkty, za bardzo lubię też słodycze. Niedawno znajoma zaproponowała mi picie miąższu aloesowego, który oczyszcza i odżywia organizm. Nie spodziewałam się cudów. Piję aloes od kwietnia, nie zmieniłam jakoś specjalnie diety tylko staram się jeść zdrowiej.  Od kwietnia udało mi się zrzucić 6 kg. Waga spada powoli ale systematycznie. Nie jest to jakaś "dieta cud", ale aloes powoduje u mnie uczucie sytości, reguluje pracę organizmu do tego stopnia że nie mam już takiej ochoty na słodycze. niweluje również uczucie zmęczenia. Często zaczynam pracę na 6 rano, po 14 padałam. Teraz mam dużo więcej energii, częściej wychodzę z dzieckiem na rower czy rolki. Pozdrawiam wszystkich walczących o lepszą sylwetkę i samopoczucie. Trzymam kciuki za was dziewczyny 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ania G 84 witamy🖐️ w grupie zawsze raźniej.

Ja w weekend popłynęłam 🙈 cały dzień upał nie miałam ochoty jakoś specjalnie jesc a mimo wszystko kusiło jedzenie 😉 tyle pyszności na stole i rurki z kremem które uwielbiam 🙈 

W moim przypadku to jest tak że jak już zawale coś rano np zjem ciasto to już czuję się "usprawiedliwiona" zeby jeść dalej co zakazane bo przecież i tak zawalilam dzień to po co sobie żałować i to mnie niestety gubi. No cóż od jutra wracam na właściwy tor.

Szykuje mi się zwariowany tydzień i mało co będę w domu więc może będzie lepiej z ta dieta bo generalnie cały tydzień jest u mnie w miarę ok i ćwiczenia a weekendy zawalam a to drinkiem a to grill czy lody.

Do jutra dziewczyny 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aga ja mam podobnie, szczególnie ze słodkim, jak zacznę to już popłynę, bo jak już i tak przekroczyłam kalorie to trudno, zacznę od jutra. Dziś słodkiego wpadło trochę, obiad dwudaniowy u teściowej. Jedyne pocieszenie, że był też rower- 37 km. Od jutra wracam do walki, już czuję się dobrze, oddychanie komfortowe, raczej będę biegać, plus rower, może basen, jeśli ćwiczenia to bez podporow, bo po wyzwaniu, które skończyłam 3 tygodnie temu mam przeciążony prawy łokieć lub przedramie, jak podnoszę coś cięższego to mnie boli, dziś grałam w badmintona i też czułam tą rękę.  Ważę się i zaczynam walkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×