Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość NowaJa

nowa ja w 2020 - pamiętnik odchudzania

Polecane posty

Napisano (edytowany)

Piszecie o jedzeniu, głodówkach, sposobach ochudzania, dietach ,,cud". KOCHANI najpierw trzeba oczyścić jelita w sposób naturalny, 100 % naturalnymi środkami. To jest podstawa czy odchudzania , czy leczenia jakiegoś schorzenia, czy dbania o przyszłe zdrowie. W jelitach tworzą się powiedzmy takie ,,kilkuletnie"złogi kałowe.Bez odpowiednich środków ich nie oczyścimy. A te kulki kałowe są złem wszystkiego.Lekarze mówią , że ,, śmierć i życie zaczyna się w jelicie". I to jest prawda.Ja ponad miesiąc stosowania , bez stosowania żadnej diety, schudłam 4 kg.Czuję się lekko i ogólnie jest SUPER. A gdybym jeszcze ograniczyła chleb , ziemniaki i słodycze, to ile bym schudła? Praca też siedząca i mało ruchu. Musi być oczyszczanie jelit a nigdy przeczyszczanie. Broń Boże nie stosujcie czopków, bo jak się organizm przyzwyczai, to bez czopka się nie wypróżnicie. Jeżeli , to co piszę , kogoś zainteresuje, to zapraszam do rozmowy, to napiszę co ja używam. Wiem , że może być dla niektórych śmieszne ( kogo to nie dotyka)ale jest to temat bardzo ważny . Ja przez to przechodziłam. 

Edytowano przez Dwa w jednym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aga. Nie przejmuj sie, większość tak ma. Dlatego ja lubie jak sie tak zawezme to nic mnie nie rusza i trzymam sie ma 110%. Teraz właśnie mam taki etap. Bo jak zaczne sobie folgowac to właśnie tak mam. Tu ciasteczko do kawy tu pare chipsów i juz dzien stracony to mozna wszystko. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej witam w nowym tyg walki u mnie też weekend nie ciekawie znowu zawalilam ćwiczenia.  Ech zaczynam od nowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam 🙂

Ja dziś od rana zaczęłam spacerem z dziećmi póki nie było aż takiego upału i wracam na właściwy tor 😉 7 tys kroków zrobionych i pozniej jeszcze się wybieram na rolki ale to wieczorem jak będzie chłodniej 🙂

Teraz tak nie ćwiczę to kontroluje ile kroków robię i średnio wychodzi 12-13tys + rower czy rolki których nie wliczam do tego. Straciłam jakoś motywacje na typowe ćwiczenia i teraz łącze przyjemne z pożytecznym. Dzieci po spacerze zmęczone to w domu grzeczne a ja mam normę wyrobioną 😄(ustawiłam sobie 13 tys kroków dziennie i staram się tyle zrobić)

Dieta póki co ok ale najgorzej jest wieczorem więc muszę się pilnować chociaż dziś jestem z doskoku w domu.

Moze to i lepiej dla mnie bo nic mnie nie kusi.

Milego dnia dziewczyny 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej 😊 jaka cisza.Co tam słychać,jak dieta? U mnie jest powiedzmy że ok 😉 ostatnie kg to widze po sobie że mniej się przykladam. Niby diety pilnuje ale mniej rygorystycznie,dobrze że chociaż cały dzień jestem w ruchu. Czekam do piątku na ważenie i mam nadzieję że już nie długo osiągnę cel jakim jest wymarzone 50-52kg. Ostatnio to opornie idzie ale schudnąć to nic gorzej pozniej utrzymać taka wagę 🙂

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dieta ok. Trzymam twardo. Z cwiczeniami krucho. Zreszta jaj zwykle ale jeżdżę do pracy rowerem a po pracy codziennie chodze z dziecmi na spacery. Wysiłek to raczej żaden ale zawsze to nie jest leżenie na kanapie. Mam nadzieje ze na wadze jakis efekt bedzie bo się wkurze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie spacery z dziećmi to główna aktywność 😉 bo to raczej bieganie za dziećmi niż spacer i po 2 godzinach mamy wszyscy dość nie wiem kto bardziej ja czy oni😂 a wieczorem przeważnie godzina rolki albo rower jak mąż wróci z pracy ale dziś nie byłam bo padalo.Jutro postaram się nadrobić:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej u mnie bez szału.  Gdzieś dopadło mnie zniechecenie. Niby nie jest źle  ale mogłoby być lepiej 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dziś spacer godzinny z mężem plus pół dnia plewienia w ogrodzie. Trochę ciastek wpadło niestety. Już mnie ciągnie na basen, może jutro się wybiorę, sprawdzałam i są pustki na basenie. Rano może zaliczę bieżnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny !!! Nie poddawać mi się tutaj!! Nikt nie zrobi tego za nas! Ruszamy tyłki :) Ania rower plus spacer- to już fajna aktywność! Sylwia- nie zniechęcaj się-działaj, wiem ze potrafisz :)Aga, robisz po 14 tys kroków, to niezle naprawdę. Anna, ja trochę zmieniłam nastawienie do słodkiego w ostatnim czasie. Pozwalam sobie częściej i uczę się hamować popędy i poprzestawac np na 2 ciastkach :) czAsem łapie takiego głoda, ze no muszę bo będę chodziła aż zjem, heh. Ale to nie co dziennie. Paskudnie uzależnia ten cukier! Za to z ruchem cisne dalej, np dziś 35 min bieznia, 30 interwał z wyzwania, 20 min hula. Myśle nad kupnem banko chińskiej. Ma któraś ?? Ten moj cellulit mnie tak wkurza...Jeszcze ciagle zapominam o tym masowaniu na sucho. Muszę się zdyscyplinować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam bańkę chińską. Nie boli to. Bez obaw. Jest nieprzyjemne ale nie bolesne. Zreszta po pewnym czasie nawet to przestaje bo skóra sie przyzwyczaja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny 🙂 ja dzis trochę zawalilam dietę,wpadło ciasto u mamy 2 kawałki dość duże ale za to nadrobiłam krokami 17 tys na liczniku normalnie mój rekord💪 ale trochę się dziś nachodziłam bo zepsuło mi się auto więc wszędzie na nogach i zwykle koło 18 idę na rower czy rolki ale dziś już odpuściłam mam dość😂 do jutra😊🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam 😊jak tam dziś ? U mnie dieta kuleje i ostatnio apetyt mi bardzo dopisuje ale z drugiej strony jestem cały dzień w biegu.Nie wiem czy to jedno z drugim ma coś wspólnego ale ciągle bym coś jadła🙈 na liczniku 11 tys kroków do teraz + nie całe 2 godziny na rowerze. Niedługo zapomnę jak się autem jeździ😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dieta wczoraj różnie, piekłam ciasta bo mamy imieniny o i zawsze się coś skubanie, oblicze. Wieczorem spacer 10 km. Dziś dalsza część pieczenia, ale staram się nie podjadać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej 🙂 dzis na wadze równe 54 kg ( w tamtym tygodniu było 54,7).

Z dietą różnie bo znowu zaczęłam podjadać niby nie dużo ale tu ciastko tam paluszki i tak się zbiera 😕

Trochę straciłam motywacje może też dlatego że jest już właściwie ok i nie musiałabym nic robić ale chcę to 52 chociaż zobaczyć a później utrzymać wagę 🙂

Duzo chodzę w ciągu dnia ( do teraz już mam 10 tys kroków a jeszxze mam dziś trochę rzeczy do załatwienia )

Weczorem wybieram się z koleżanką na rolki ale to jedzenie i mój apetyt ostatnio mnie dobija.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dziś na wadze 2kg mniej odkąd przeszłam na nowa dietę czyli od 2tyg. Trzymam sie. Zwłaszcza ze koleżanki z pracy tez ja stosuja i też chudna więc glupio byłoby oszukiwac sama siebie. Więc mnie to motywuje zeby nie byc gorszym. Na tej diecie można jeść do woli warzyw wiec jak kryzys dopadnie to zawsze jest jakas alternatywa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gratuluję spadków, ja się nie ważę bo mam okres, zresztą zdarza się podjąć słodkie, a jutro mam imprezę więc z pewnością polegnę. Dziś był spacer 8km. Z nosem już w porządku, wreszcie czasem oddycham pełną piersią, czasem, bo mam alergię, wiec katar mam stale, przez cały rok. Ale dostałam nowy lek, plus drożny nos więc będzie lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej moja waga na wczoraj 89.2 niewielki wzrost pisze niewielki bo 0.2 a jak na tuż przed okresem to naprade nie dużo.  Ja tez ostatnio zawalam sprawe i zaczęłam pidjadac i motywacja zmalała okropnie ale trzeba otrząsnąć się z lenią i brac się do roboty. Miłego weekendu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sylwia. Nie zmarnuj tego co juz osiagnelas. Ważne ze nie przybylas. Juz chyba z 20kg schudlas. Nie frustruj sie. Kryzys każdego dopada co jakis czas. Normalne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mnie tez dopadł kryzys i jak widzę słodycze to glupieje 😕 od jutra nowy tydzień i muszę się pilnować bo u mnie na jednym ciastku się nie kończy 😕 dzis nawet ruchu za bardzo nie miałam bo cały dzień padalo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na pocieszenie Wam powiem że ja z miesiąc mialam kryzys i sie nie moglam zebrać. Ale mi sie udało to Wam też. Widocznie to normalne. Wiecie ze mózg się tylko cieszy jak je słodycze 😜 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aniu dzięki wam zrzucilam 26 kg i na pewno nie chciałabym zmarnować pracy jaką wykonałam. Teraz znowu dopadł mnie jakiś przestój musze go przeczekać a potem będzie lepiej. No i przede wszystkim na nowo poukładać sobie plan na dalsze działanie.  Wracam do ćwiczeń. Po malu do przodu😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej:) ja tak szybciutko bo pogoda zachęca do wyjścia z domu. Dieta ok, co prawda do kawy były 2 ciastka ale za to byłam na spacerze 7km 🙂 pozniej pewnie jeszcze gdzieś pójdę,narazie robi się gorąco więc tylko po zakupy wychodzę i wracam do domu 🙂 a w piątek ważenie i zobaczymy co i jak.Poki co dość się trzymam 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No ja po imprezach też wracam do równowagi, z dodatkowymi kilogramami przez ostatni miesiac- lenistwo, stres przed operacją, przerwa w ćwiczeniach po. I 3 kg do przodu. Teraz czas się otrząsnąć, bo po ubraniach już czuję i brzuch większy. I czuję spadek wydolności. Czas się wziąć w garść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak powiedziałam tak zrobiłam, dziś 12 km marszobiegu, biegu w tym ok. 5 km. 20 tys. kroków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Anna2709 super oby tak dalej 💪😊

Ja teraz z samego rana wychodzę z domu na spacer póki nie jest tak gorąco i nie ma mnie jakieś 2 godziny i wieczorem też rower przeważnie. Zawzięłam się na nowo i dobrze mi idzie 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziś pobiegałam na bieżni godzinkę. Dobrze wreszcie się zmobilizować. Dziś oddałam pare worków z ubraniami w większym rozmiarze, spakowane rok temu, stały na wszelki wypadek. Teraz nie ma opcji, żeby znów przytyć, bo nie będę miała co ubrać.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Anna. Widze ze podobnie spedzilam dzień do Ciebie. Tez dzis przebieralam ubrania. Tez wieksze powywalalam a wyjęłam juz wieksza część sprzed ciąży w które juz sie mieszczę. 💃👯 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O zesz Anna 12? W jakim czasie ? Ja dziennie biegam/maszeruje zwykle 5 :) ale gdybym miała więcej czasu to tez bym cisnęła :). Ja tez za dużo sobie ostatnio pozwalam. Muszę przestać. Ćwiczę co dziennie. Wkręciłam się mocno w hula hoop. Właśnie kupiłam sobie takie cięższe z masazerem i wypustkami. Zależy mi zeby wybić te moje boczki. Waga 70kg-69. Nie mogę niżej zejść. No trudno. Walczę dalej. Sylwia, wow wow. Opad szczęki do ziemi. Kawał dobrej roboty i jedziesz dalej!!! :) za chwile mnie dogonisz :) bądź z siebie dumna! Ja jestem :) Ania, super -2kg w naszym przypadku to sporo :) zazdroszczę! Aga, u mnie pada już. Dziś deszczowo się zapowiada :) miłego dnia i nie poddajemy się ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×