Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
awaria

***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***

Polecane posty

2 godziny temu, LimBoska napisał:

Ale chyba to się wcześniej sprawdza? Dzwoni... Tak chyba mogło być 30 lat temu 🤪 

Oj LimBoska, chyba to wiesz, że w życiu zdarzają się różne rzeczy 🙂 fakt, 30 lat temu tel mieli nieliczni, a i nam romans nie był w głowie 

Wystarczy, że człowiek czegoś zapomni, a wie, że drugiego nie ma w domu, to po co będziesz dzwonić, że na chwilę wpadniesz do domu, bo czegoś zapomniałaś 😀

Ja nie zawsze dzwonię, że wracam, taka niespodzianka 

M ma blisko do pracy, zdarzało mu się przyjść 

Jak coś planowałam wcześniej wypytywałam co w pracy, jeśli wiedziałam, że jest sam, bo kolega na urlopie, to wtedy, ale przecież i tak mogło się coś wydarzyć, nie dzwoniłby, że wraca do domu wiedząc, że mnie nie ma 

Nawet gdyby zadzwonił, to i tak k nie zdążyłby wyskoczyć przez okno i się pozbierać 🙃

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Mar* napisał:

Dobre Dagmara , ale za często do tej,, kosmetyczki" nie chodzę bo jeszcze inne rzeczy muszą współgrać i z jego strony i z mojej , żeby być 100% pewnym swobody ,o ile można mówić o czymś takim jak bezpieczeństwo

Wiem Mar. Jesteśmy na tyle bezpieczni, na ile myślimy, że jesteśmy i tak staramy się to organizować, a to,

co nieprzewidywalne, pozostaje tym ryzykiem 

Gdyby wszystko było do przewidzenia, żaden romans by się nie rypnął 😜

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Lola14 napisał:

Nie wiem😁. Moja kolezanka tak ustawila nastoletniemu dziecku, ze ten nawet nie ma dostepu do “ustawien “ I namierza go do 100 metrow (rany, jak to dobrze ze takich cudow nie bylo za moich czasow licealnych..jak tu traz zyc?). Wiec jakos chyba mozna😁😁. Tobie to tylko gps- pluskwe do torebki😁🤪. Mysle ze jesli ktos naprawde chcialby druga osobe kontrolowac, to przy dzisiejszej technice daloby rady. Inna sprawa czy ta druga osoba zgodzilaby sie na takie kontrolowanie.. 

😀 Lola jeśli coś w drugiej osobie wzbudza podejrzenia, to każdy znajdzie swój sposób 

Ta funkcja w tel to " gdzie jest dziecko" 

Ta druga namierzana aktywowana sms - em, ale osoba którą chcesz dostaje powiadomienie czy się zgadza 

U mnie pluskwa 😀 oby wtedy, kiedy nie były to dni z k, liczę na to, że w miarę jak mi się chce, to zmieniam torebkę. Chyba, że w którymś majdanie typu długopisy, słuchawki itp 🙈

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Dagmara 1 napisał:

😀 Lola jeśli coś w drugiej osobie wzbudza podejrzenia, to każdy znajdzie swój sposób 

Ta funkcja w tel to " gdzie jest dziecko" 

Ta druga namierzana aktywowana sms - em, ale osoba którą chcesz dostaje powiadomienie czy się zgadza 

U mnie pluskwa 😀 oby wtedy, kiedy nie były to dni z k, liczę na to, że w miarę jak mi się chce, to zmieniam torebkę. Chyba, że w którymś majdanie typu długopisy, słuchawki itp 🙈

🤣

Wy się nadajecie na super tajne agentki od zadań specjalnych, a nie "zwykłe kobiety upadłe" ! 😉

  • Haha 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Dagmara 1 napisał:

Oj LimBoska, chyba to wiesz, że w życiu zdarzają się różne rzeczy 🙂 fakt, 30 lat temu tel mieli nieliczni, a i nam romans nie był w głowie 

Wystarczy, że człowiek czegoś zapomni, a wie, że drugiego nie ma w domu, to po co będziesz dzwonić, że na chwilę wpadniesz do domu, bo czegoś zapomniałaś 😀

Ja nie zawsze dzwonię, że wracam, taka niespodzianka 

M ma blisko do pracy, zdarzało mu się przyjść 

Jak coś planowałam wcześniej wypytywałam co w pracy, jeśli wiedziałam, że jest sam, bo kolega na urlopie, to wtedy, ale przecież i tak mogło się coś wydarzyć, nie dzwoniłby, że wraca do domu wiedząc, że mnie nie ma 

Nawet gdyby zadzwonił, to i tak k nie zdążyłby wyskoczyć przez okno i się pozbierać 🙃

Ale chodziło o to, że ja dzwonię do M i umawiam się tylko kiedy wiem, że nie ma fizycznych szans żeby dotarł do domu 🏡 w powiedzmy mniej niż godzinę... Inaczej bym nie ryzykowała. Chociaż zdążyło mu się zrobić niespodziankę pt. będę za 1h a był za 2 minuty 🙃 dletego stosuję dodatkowe zabezpieczenia np. "zadzwoń jak będziesz tam i tam, bo to i to" 😉

Generalnie ja mogłabym spotykać się codziennie, takie mam warunki, ale problem z miejscem... 🤷‍♀️ Ciekawscy sąsiedzi 🙄 Najbardziej lubię w jego domu za miastem, ale to dobra opcja poza sezonem, teraz wszystkich pełno wszędzie 🙄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Dagmara 1 napisał:

Aż pewnego dnia m Cię nie pozna 😀😀

Wazne zeby k ja poznal😁🤪

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, LimBoska napisał:

Zgubić może wszystko 😏 W pracy bym nie ryzkowała, tam zazwyczaj wiedzą wszyscy oprócz zainteresowanych 🤪 Pracuję w dużej firmie i niedawno wszyscy żyli romansem młodej mężatki i jej firmowego kolegi. Niby nic nie robili, ale...Dyżo niby pracy razem, spojrzenia, później akcja, że razem wyszli z imprezy integracyjnej... Ludzie nie są głupi. Romans jest potwierdzony, a wie nawet szef wszystkich szefów, który plotkami się nie zajmuje... Pewnie tylko oni nie wiedzą, że inni wiedzą 🙃

Tak wlasnie jest. Widzialam takie akcje wiele razy. To jest atrakcja w firmach (innych atrakcyjnych atrakcji zazwyczaj brak). U nas tez gadali o nas na poczatku , chociaz nic niby nie robilismy, oprocz “pracy” razem, porannej kawy I czasami wychodzenie na lunch. Tylko ze u nas mogli sobie gadac, oficjalnie nie mogli sie do niczego przyczepic, a i mi I k to zwisalo. Z wiadomych przyczyn nie utrzymuje prywatnych kontaktow z nikim z pracy (oprocz k oczywiscie)😁🤭. Mysle ze teraz juz nie gadaja, od dlugiego czasu przenieslismy romans do jego domu, a i odwiedziny na kawe zostaly wstrzymane przez wirusa na czas nieokreslony..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, LimBoska napisał:

Ale chodziło o to, że ja dzwonię do M i umawiam się tylko kiedy wiem, że nie ma fizycznych szans żeby dotarł do domu 🏡 w powiedzmy mniej niż godzinę... Inaczej bym nie ryzykowała. Chociaż zdążyło mu się zrobić niespodziankę pt. będę za 1h a był za 2 minuty 🙃 dletego stosuję dodatkowe zabezpieczenia np. "zadzwoń jak będziesz tam i tam, bo to i to" 😉

Generalnie ja mogłabym spotykać się codziennie, takie mam warunki, ale problem z miejscem... 🤷‍♀️ Ciekawscy sąsiedzi 🙄 Najbardziej lubię w jego domu za miastem, ale to dobra opcja poza sezonem, teraz wszystkich pełno wszędzie 🙄

U mnie w domu by nie przeszlo. Sasiedzi zaraz by zauwazyli I dopytali m kto to byl co przyszedl o 9:47 a wyszedl o 11:04..i ze jak wychodzil to po nim 7 minut wyszlam ja..😁😁. Nie, u mnie by nie przeszlo, nie mowiac o tym ze mam obkamerowany dom I nie wiem kiedy I jak czesto m je podglada..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Lola14 napisał:

U mnie w domu by nie przeszlo. Sasiedzi zaraz by zauwazyli I dopytali m kto to byl co przyszedl o 9:47 a wyszedl o 11:04..i ze jak wychodzil to po nim 7 minut wyszlam ja..😁😁. Nie, u mnie by nie przeszlo, nie mowiac o tym ze mam obkamerowany dom I nie wiem kiedy I jak czesto m je podglada..

To tak jak u mnie, czasem nawet gdy mnie nie ma w domu to mam relację od sąsiadów,kto był,kto dzwonił , nie,u mnie to od razu takie podłożenie się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Lola14 napisał:

Wazne zeby k ja poznal😁🤪

K to bynajmniej zauważy , oczywiście nie wszystko musi zauważyć 😊,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Już dawno chciałam wam zadać takie pytanie, bo już nie wiem czy za dużo tv się naogladalam czy jestem taką rasową k😜, otóż zawsze myślałam że osoba która zdradza czuje się hm brudna,po seksie z k chce dosłownie zmyć z siebie to co zrobiła, nie wiem czy dobrze się wyraziłam, czy wiecie o co mi chodzi

W każdym bądź razie ja nic takiego nie czuję,ani do siebie ani do k, nie czuję do siebie obrzydzenia, czy to znaczy że jestem tak wyrachowaną k?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Mar* napisał:

Już dawno chciałam wam zadać takie pytanie, bo już nie wiem czy za dużo tv się naogladalam czy jestem taką rasową k😜, otóż zawsze myślałam że osoba która zdradza czuje się hm brudna,po seksie z k chce dosłownie zmyć z siebie to co zrobiła, nie wiem czy dobrze się wyraziłam, czy wiecie o co mi chodzi

W każdym bądź razie ja nic takiego nie czuję,ani do siebie ani do k, nie czuję do siebie obrzydzenia, czy to znaczy że jestem tak wyrachowaną k?

To znaczy że go kochasz...

Ja tak to czuję... wtedy chcę mieć najdłużej na sobie jego zapach itd...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Niewierna napisał:

To znaczy że go kochasz...

Ja tak to czuję... wtedy chcę mieć najdłużej na sobie jego zapach itd...

Może masz rację, faktycznie ostatnio po powrocie od k zauważyłam że biustonosz nim pachnie ,trzymam go w szufladzie,,,,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Mar* napisał:

Już dawno chciałam wam zadać takie pytanie, bo już nie wiem czy za dużo tv się naogladalam czy jestem taką rasową k😜, otóż zawsze myślałam że osoba która zdradza czuje się hm brudna,po seksie z k chce dosłownie zmyć z siebie to co zrobiła

Jakie Ty filmy oglądasz? 🤔 Myślę, ze sprawa jest banalna - zmywają "ślady", żeby nikt niepożądany nie zauważył 😎 Nie sądzę, żeby miało to jakieś psychologiczne podłoże 😉

Zupełnie inaczej jest, kiedy właśnie zachowujesz "pamiątkę"... :classic_love:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Mar* napisał:

Już dawno chciałam wam zadać takie pytanie, bo już nie wiem czy za dużo tv się naogladalam czy jestem taką rasową k😜, otóż zawsze myślałam że osoba która zdradza czuje się hm brudna,po seksie z k chce dosłownie zmyć z siebie to co zrobiła, nie wiem czy dobrze się wyraziłam, czy wiecie o co mi chodzi

W każdym bądź razie ja nic takiego nie czuję,ani do siebie ani do k, nie czuję do siebie obrzydzenia, czy to znaczy że jestem tak wyrachowaną k?

Tez czytalam kiedys, jakies porady dla mezow, zeby obserwowac czy zona po powrocie do domu nie biegnie zaraz pod prysznic, bo to moze byc znak ze go zdradza..🤔. Mnie nigdy jakos nie ciagnelo zeby biec od razu pod prysznic dodatkowo. No co wy mowicie, jakie zapach? Czy kobiety “pachna” swoimi m? To dlaczego kochanki mialyby “pachnac” k..?🤔. Z tym biustonoszem to przesada 😁😁. Ja nosze w torebce plastikowe koraliki ktore k mi kupil (jeszcze przed romansem) na imprezie harytatywnej😁😁. Zaplacil za nie wtedy sporo- pewnie zeby mi zaimponowac😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Judyta_20 napisał:

Jakie Ty filmy oglądasz? 🤔 Myślę, ze sprawa jest banalna - zmywają "ślady", żeby nikt niepożądany nie zauważył 😎 Nie sądzę, żeby miało to jakieś psychologiczne podłoże 😉

Zupełnie inaczej jest, kiedy właśnie zachowujesz "pamiątkę"... :classic_love:

Bo wmawiaja nam ze wyrzuty towazysza nam zawsze I ciagle..a ludzka rzecza jest ze przyzwyczajamy sie do wszystkiego..I nastaje nowa norma. Nowa rutyna w lozku z k. Inna rutyna w domu z m. Inny swiat w pracy. Inny swiat z przyjaciolka..🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Niewierna napisał:

To znaczy że go kochasz...

Ja tak to czuję... wtedy chcę mieć najdłużej na sobie jego zapach itd...

Ty Niewierna nie rob z siebie cierpiernicy. Jak ci tak zle z m, a tak dobrze z k, to naprawde nie rozumiem dla kogo I po co sie poswiecasz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czytam was i podziwiam. I zbieram się na odwagę napisać o sobie i moim rocznym doświadczeniu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Mar* napisał:

Może masz rację, faktycznie ostatnio po powrocie od k zauważyłam że biustonosz nim pachnie ,trzymam go w szufladzie,,,,,

Powiem szczerze ze ja pachnę moim k długo. Czuje czasem na drugi dzień jeszcze, i dostaje wtedy kopa emocjonalnego. A do łazienki po nie wpadam od razu, ale jednak zakładam ze jak ja czuje to i m wyczuje. Sorry ale zapach seksu jest pełen feromonów i nie ma bata żeby drugi facet nie wyczuł 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Mar* napisał:

Może masz rację, faktycznie ostatnio po powrocie od k zauważyłam że biustonosz nim pachnie ,trzymam go w szufladzie,,,,,

Mar 😀 mi to "śmierdzi", że Ty się zakochałaś globalnie, a biustonosz to pierwszy fetysz 😂

Nigdy nie czułam się brudna i nie miałam wyrzutów 

Każdy z nas ma swój zapach 

K na przykład pachniał taką oliwką dla niemowląt, tak to czułam 😀

Ja... nie potrafił tego określić, bo przywalam na siebie naomi cambel, albo herera, nie znał się, to nie mam żalu, ale lubił to 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Cala_ja napisał:

Powiem szczerze ze ja pachnę moim k długo. Czuje czasem na drugi dzień jeszcze, i dostaje wtedy kopa emocjonalnego. A do łazienki po nie wpadam od razu, ale jednak zakładam ze jak ja czuje to i m wyczuje. Sorry ale zapach seksu jest pełen feromonów i nie ma bata żeby drugi facet nie wyczuł 

Jedyny zapach jaki może zostać, to na wierzchnim ubraniu, kiedy się żegnasz i przytulasz, jeśli po odlotach bierzecie kąpiel 🙂

Mój m nigdy nie zauważył nawet tego, że do kilku dni po, miałam tyle werwy jak bym była non stop na jakimś redbulu 😜

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Mar* napisał:

Już dawno chciałam wam zadać takie pytanie, bo już nie wiem czy za dużo tv się naogladalam czy jestem taką rasową k😜, otóż zawsze myślałam że osoba która zdradza czuje się hm brudna,po seksie z k chce dosłownie zmyć z siebie to co zrobiła, nie wiem czy dobrze się wyraziłam, czy wiecie o co mi chodzi

W każdym bądź razie ja nic takiego nie czuję,ani do siebie ani do k, nie czuję do siebie obrzydzenia, czy to znaczy że jestem tak wyrachowaną k?

Ja mam podobnie. Myślałam, że jak się zdradza, to biegnie się pod prysznic i szoruje 🤪 a wcale tak nie jest u mnie 🤷‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Dagmara 1 napisał:

Jedyny zapach jaki może zostać, to na wierzchnim ubraniu, kiedy się żegnasz i przytulasz, jeśli po odlotach bierzecie kąpiel 🙂

Mój m nigdy nie zauważył nawet tego, że do kilku dni po, miałam tyle werwy jak bym była non stop na jakimś redbulu 😜

Na wierzychnim ubraniu?? Masz zapach przyjaciulek po przytuleniu sie na dowidzenia? Albo szefa gdy cie rubasznie sciska na dowidzenia (akurat to zawsze czulam - przed epidemia- ale przez 5 min😁😁). Ja tam nie czuje. M tez nie. Pewnie ze emicjonalnie czulam go w sobie, I bardzo czesto jak “otulenie “ nim. Teraz juz zadziej I mniej tego “otulenia” ale ciagle..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Dagmara 1 napisał:

Mar 😀 mi to "śmierdzi", że Ty się zakochałaś globalnie, a biustonosz to pierwszy fetysz 😂

Nigdy nie czułam się brudna i nie miałam wyrzutów 

Każdy z nas ma swój zapach 

K na przykład pachniał taką oliwką dla niemowląt, tak to czułam 😀

Ja... nie potrafił tego określić, bo przywalam na siebie naomi cambel, albo herera, nie znał się, to nie mam żalu, ale lubił to 😂

Ale to był czysty przypadek,po prostu po powrocie do domu chciałam się przebrać, wszystko dałam do prania a biustonosz odłożyłam bo bieliznę piorę osobno i tak przeleżał kilka godzin ,w końcu gdy sobie o nim przypomniałam , to stwierdziłam że pachnie k, zamiast do prania trafił do szuflady 😄😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Cala_ja napisał:

Powiem szczerze ze ja pachnę moim k długo. Czuje czasem na drugi dzień jeszcze, i dostaje wtedy kopa emocjonalnego. A do łazienki po nie wpadam od razu, ale jednak zakładam ze jak ja czuje to i m wyczuje. Sorry ale zapach seksu jest pełen feromonów i nie ma bata żeby drugi facet nie wyczuł 

Czy ty wyczowasz ze kolezanki mialy sex w nocy gdy przytulasz sie do nich na powitanie?? No ja nie. Albo trzeba w pracy udawac ze jest sie z kims blisko I trzeba tak po misiowemu sie przywitac..nigdy nie czulam jakichs feremonow. Co innego gdy sie spotykam z k..ale to insza inszosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Lola14 napisał:

Bo wmawiaja nam ze wyrzuty towazysza nam zawsze I ciagle..a ludzka rzecza jest ze przyzwyczajamy sie do wszystkiego..I nastaje nowa norma. Nowa rutyna w lozku z k. Inna rutyna w domu z m. Inny swiat w pracy. Inny swiat z przyjaciolka..🤔

Niech nam wmawiają, wmawiali nam nawet, że kto kocha ten nie zdradza 🙂

Dlaczego miałabym mieć wyrzuty, kiedy wiem, że wiele razy rozmawiałam z m, cierpliwie czekałam 

Mam mieć wyrzuty, że k dał mi to czego nie chciało się m... nigdy w życiu, co nie zmienia faktu, że z mojej strony to nie w porządku, ale przecież ze strony m też. 

M nie tak dawno miał chwilę przebłysku z naciskiem na chwilę. Nie mam w planach póki co powtórki, być może dlatego, że pełnia lata i fajnej pogody, ale kto wie, może później 😜

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Lola14 napisał:

Na wierzychnim ubraniu?? Masz zapach przyjaciulek po przytuleniu sie na dowidzenia? Albo szefa gdy cie rubasznie sciska na dowidzenia (akurat to zawsze czulam - przed epidemia- ale przez 5 min😁😁). Ja tam nie czuje. M tez nie. Pewnie ze emicjonalnie czulam go w sobie, I bardzo czesto jak “otulenie “ nim. Teraz juz zadziej I mniej tego “otulenia” ale ciagle..

Lola ja nawet nie wiem, czy m rozróżnia w większości, czy to zapach perfum damskich , czy męskich , a co dopiero jak się zmiesza 😀

Tego nigdy się nie bałam, k pewnie też nie, często mówił, że jeszcze czuje, ale co z tym robił, jego sprawa. Nie możliwe, żeby się nie kąpał, może gdzieś trzymał koszulkę jak Mar stanik 😀😜

A tak poważnie, to najważniejsze są odczucia, te wewnętrzne 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
33 minuty temu, Dagmara 1 napisał:

Niech nam wmawiają, wmawiali nam nawet, że kto kocha ten nie zdradza 🙂

Dlaczego miałabym mieć wyrzuty, kiedy wiem, że wiele razy rozmawiałam z m, cierpliwie czekałam 

Mam mieć wyrzuty, że k dał mi to czego nie chciało się m... nigdy w życiu, co nie zmienia faktu, że z mojej strony to nie w porządku, ale przecież ze strony m też. 

Dagmara, napisałaś tak jak ja myślę,te rozmowy z m to nawet teraz mam , ale bez efektu, mojemu m po prostu na tym nie zależy,a mnie jego postawa tylko jeszcze bardziej utwierdza w tym że dobrze robię, ile pięknych chwil przeżyłam z k do tej pory ,jak dzięki niemu się zmieniłam na plus, myślałam że moim przeznaczeniem jest już tylko czekanie na wnuki i wieczory przed tv , mogłabym to wszystko a nawet więcej robić z m, skoro on nie chce, trudno ,jak to mówi k, szkoda życia na zamartwianie , trzeba korzystać ile się da, cieszyć się z każdego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Dagmara 1 napisał:

Lola ja nawet nie wiem, czy m rozróżnia w większości, czy to zapach perfum damskich , czy męskich , a co dopiero jak się zmiesza 😀

Tego nigdy się nie bałam, k pewnie też nie, często mówił, że jeszcze czuje, ale co z tym robił, jego sprawa. Nie możliwe, żeby się nie kąpał, może gdzieś trzymał koszulkę jak Mar stanik 😀😜

A tak poważnie, to najważniejsze są odczucia, te wewnętrzne 🙂

Mysle ze to nie jest tak latwo wyczuc. Normalnie ledwo wyczowa sie perfumy innych osob (tak powinno byc!😁), a co dopiero kogos kto sie do nas przytulal..Poza tym u mnie ten problem z glowy, moj k perfum nie uzywa, jako nie meskie 😁, czyli dla mnie jeden problem mniej..👍. Co do wyczuwania drugiej osoby, to jesli nam na kims zalezy to wychwycamy te mikroskopijne feromony I czujemy je przez wszystkie inne zapachy..ale to tylko osoby zainteresowane to czuja. Tak mysle. Kiedys k mi powiedzial, ze jeszcze wiele dni pozniej czuje moj zapach na poduszcze gdy sie w nocy budzi. No bez przesady, mocnych perfum nie uzywam 😁, to pewnie jest “to cos” co ciagnie nas do k

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Mar* napisał:

Dagmara, napisałaś tak jak ja myślę,te rozmowy z m to nawet teraz mam , ale bez efektu, mojemu m po prostu na tym nie zależy,a mnie jego postawa tylko jeszcze bardziej utwierdza w tym że dobrze robię, ile pięknych chwil przeżyłam z k do tej pory ,jak dzięki niemu się zmieniłam na plus, myślałam że moim przeznaczeniem jest już tylko czekanie na wnuki i wieczory przed tv , mogłabym to wszystko a nawet więcej robić z m, skoro on nie chce, trudno ,jak to mówi k, szkoda życia na zamartwianie , trzeba korzystać ile się da, cieszyć się z każdego dnia

Mar, więc nigdy nie czuj się z tego powodu źle, czy brudno. Nie chce m, to nie 

Pomyśleć, to możesz jak byś się czuła, gdybyś miała poczucie, że tym suszeniem m głowy, to wymusiłaś na nim i zrobił to dla świętego spokoju, to by było bleee 

U mnie m miał sam od siebie chwilę wzlotu z naciskiem na chwilę, ale to był ledwie jakiś tyci podskok i na tym koniec, dlatego się nie wypieram, że może ja jeszcze kiedyś 😜

  • Like 1
  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×