Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Gość

Sylwia na wózku

Polecane posty

Spoko te buty, ale taki plastik to nie dla normalnego czlowieka. Nie wyobrazam sobie co sie dzieje, jak stopy sie w takich spoca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, nana141 napisał:

Nie mogę jej znaleźć na tiktoku. 😞

bo Jej tam chyba wgl nie było,komuś coś się zdawało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Była, była ale wrzuciła żenujący film o tym że chce loda i możliwe że już zniknęła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Albo mi się zdaje albo pod dzisiejszym zdjęciem ktoś dodał komentarz czepiający się że gada cały czas o narzeczonym, nawet chciałam wejść zobaczyć czy dyskusja się rozwinęła dalej, ale tego komentarza już nie było, dosłownie po chwili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 22.05.2020 o 21:52, rly napisał:

Albo mi się zdaje albo pod dzisiejszym zdjęciem ktoś dodał komentarz czepiający się że gada cały czas o narzeczonym, nawet chciałam wejść zobaczyć czy dyskusja się rozwinęła dalej, ale tego komentarza już nie było, dosłownie po chwili.

Jak widzimy na insta narzeczony już się zmył a Sylwunia sama została. Z jednej strony fajnie bo udostępnił jej mieszkanie a z drugiej żyje jak wcześniej, cały czas sama a wcześniej przecież tyle miesięcy była sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gość Gość Anna napisał:

Jak widzimy na insta narzeczony już się zmył a Sylwunia sama została. Z jednej strony fajnie bo udostępnił jej mieszkanie a z drugiej żyje jak wcześniej, cały czas sama a wcześniej przecież tyle miesięcy była sama.

Jej to raczej nie przeszkadza że została sama, jest do tego przyzwyczajona. Plus właśnie taki że, on jej swoje mieszkanie udostępnił więc, nie musi się gnieździć w akademiku 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, rly napisał:

Jej to raczej nie przeszkadza że została sama, jest do tego przyzwyczajona. Plus właśnie taki że, on jej swoje mieszkanie udostępnił więc, nie musi się gnieździć w akademiku 

Już słyszę jak narzeka na dojazdy do pracy i powroty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Gość Gość Anna napisał:

Już słyszę jak narzeka na dojazdy do pracy i powroty.

Ostatnio wstawiła posta gdzie wspomina tam o dniu matki i o kolczykach które kupiła mamie na ten dzień. I w ogóle ona te kolczyki do zdjęcia sobie założyła, no i trochę to dla mnie dziwne że zakłada kolczyki które podaruje mamie. No takie troszkę obleśne jak dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Gość Gość Anna napisał:

Już słyszę jak narzeka na dojazdy do pracy i powroty.

A to mieszkanie jest w Szczecinie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, sasiadka_zenobia napisał:

A to mieszkanie jest w Szczecinie?

Gdzieś na peryferiach, ostatnio na insta jak jechała do lekarza, mówiła, że teraz dojazdy i powroty z centrum Szczecina to ona liczy w godzinach bo musi czekać na autobus/tramwaj itp. Trochę przesadza po prostu się przyzwyczaiła, że z akademika ma wszędzie blisko a teraz musi trochę dojechać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sylwia właśnie napisała w Q&A na ig że miala 26 lat jak poznała Daniela a w tym roku będzie chyba mieć 29 lat więc nie spotykają się zbyt długo jak na moje 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, rly napisał:

Sylwia właśnie napisała w Q&A na ig że miala 26 lat jak poznała Daniela a w tym roku będzie chyba mieć 29 lat więc nie spotykają się zbyt długo jak na moje 

Na livie mówiła, że byli razem 2 lata przed zaręczynami ale to na odległość. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no i w końcu wiemy gdzie pracuje,robi jako księgowa,no faktycznie mega wyczerpująca robota

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Nera0000 napisał:

no i w końcu wiemy gdzie pracuje,robi jako księgowa,no faktycznie mega wyczerpująca robota

Praca jak praca, lekka tez nie jest. Nie wiem co ci ten przytyk daje, chyba bys byla zadowolona, jakby z tym swoim wozkiem siedziala na kasie w biedrze.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Nera0000 napisał:

no i w końcu wiemy gdzie pracuje,robi jako księgowa,no faktycznie mega wyczerpująca robota

Przecież ona nie jest księgową tylko pracownikiem księgowości i już dawno o tym mówiła to żadna tajemnica. Akurat jest to mega wyczerpująca robota, wiem bo sama pracowałam, odpowiedzialność finansowa itp. a wypłata marna szczególnie w budżetówce a Sylwia właśnie w budżetówce pracuje. Zwykli pracownicy odwalają najczarniejszą robotę przecież główna księgowa nie będzie robiła jak ma od tego pracowników, te czasy gdy się popijało kawkę w biurze już dawno minęły.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no no no,już się deklaruje jako narzeczona,ja pierdzielę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Nera0000 napisał:

no no no,już się deklaruje jako narzeczona,ja pierdzielę

Przecież jest narzeczoną bo jest zaręczona, gorzej wkurzające u niej jest to ciągłe powtarzanie, mój narzeczony, narzeczony wrócił, narzeczony wstał jakby nie mogła powiedzieć normalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oj tak jakby nie mogła mówić po imieniu do niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Wego napisał:

Oj tak jakby nie mogła mówić po imieniu do niego

„Narzeczony, przywitaj sie”🤢

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, sasiadka_zenobia napisał:

„Narzeczony, przywitaj sie”🤢

Ona tym stwierdzeniem narzeczony chce się usprawiedliwić przed sobą czy przed nami, że mieszka z nim bez ślubu bo nie wiem, co z tego, że narzeczony jak o ślubie nic nie wiadomo 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chce się pokazać że mimo swej niepełnosprawności też może kogoś mieć. Stąd to jej ciągłe stwierdzenie "narzeczony", nie powiem irytujące jest to jak powtarza cały czas "mój narzeczony".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Gość Gość Anna napisał:

Ona tym stwierdzeniem narzeczony chce się usprawiedliwić przed sobą czy przed nami, że mieszka z nim bez ślubu bo nie wiem, co z tego, że narzeczony jak o ślubie nic nie wiadomo 🙂

Też tak uważam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, rly napisał:

Chce się pokazać że mimo swej niepełnosprawności też może kogoś mieć. Stąd to jej ciągłe stwierdzenie "narzeczony", nie powiem irytujące jest to jak powtarza cały czas "mój narzeczony".

Myślę, że to ciągłe podkreślanie słowa narzeczony też w jakiś sposób ją dowartościowuje, ale to powtarzanie mój narzeczony to jakby się chciała komuś pochwalić i udowodnić, że jednak ona też może mieć tylko ciekawe komu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Gość Gość Anna napisał:

Myślę, że to ciągłe podkreślanie słowa narzeczony też w jakiś sposób ją dowartościowuje, ale to powtarzanie mój narzeczony to jakby się chciała komuś pochwalić i udowodnić, że jednak ona też może mieć tylko ciekawe komu.

Na nikim to nie robi wrazenia. Nie ona pierwsza i nie ostatnia wyjdzie za maz. Rzecz stara jak swiat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, sasiadka_zenobia napisał:

Na nikim to nie robi wrazenia. Nie ona pierwsza i nie ostatnia wyjdzie za maz. Rzecz stara jak swiat.

o matko, lofciam takie "zenobie" 😛

"Co się przejmujesz, nie ty pierwsza i nie ostatnia wychodzisz za mąż"

"Z czego się niby tak cieszysz, nie ty pierwsza nie ostatnia obroniłaś magisterkę"

"Czego krzyczysz, nie ty pierwsza i nie ostatnia rodzisz"

"Nie becz, nie wam pierwszym i nie ostatnim się dom spalił"

Cieszy się, że bierze ślub, to normalne. Już wolę ludzi, którzy sie nawet nad wyraz ekscytują jakimiś wydarzeniami w swoim życiu, niż  mimozy, które potrafią tylko wzruszać ramionami i ciężko wykrzesać z nich jakiekolwiek emocje. Nijak mnie to nie irytuje, że ktoś przesadnie podkreśla "mój narzeczony", a za chwilę będzie gadać "mój mąż". Nacieszy się i za jakiś czas przejdzie

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Tartufo napisał:

o matko, lofciam takie "zenobie" 😛

"Co się przejmujesz, nie ty pierwsza i nie ostatnia wychodzisz za mąż"

"Z czego się niby tak cieszysz, nie ty pierwsza nie ostatnia obroniłaś magisterkę"

"Czego krzyczysz, nie ty pierwsza i nie ostatnia rodzisz"

"Nie becz, nie wam pierwszym i nie ostatnim się dom spalił"

Cieszy się, że bierze ślub, to normalne. Już wolę ludzi, którzy sie nawet nad wyraz ekscytują jakimiś wydarzeniami w swoim życiu, niż  mimozy, które potrafią tylko wzruszać ramionami i ciężko wykrzesać z nich jakiekolwiek emocje. Nijak mnie to nie irytuje, że ktoś przesadnie podkreśla "mój narzeczony", a za chwilę będzie gadać "mój mąż". Nacieszy się i za jakiś czas przejdzie

Ty chyba jej nie obserwujesz na insta. Przecież oni wogóle nie planują ślubu ani w bliższym ani w dalszym czasie, nie mają daty i nie robią nic w tym kierunku. Ona się nie cieszy, że bierze ślub tylko z tego, że ma pierścionek na palcu i to zaręczynowy, a kiedy będzie mówiła mój mąż to nie wiadomo ale z tego co mówiła to napewno nie prędko. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
4 godziny temu, Tartufo napisał:

o matko, lofciam takie "zenobie" 😛

"Co się przejmujesz, nie ty pierwsza i nie ostatnia wychodzisz za mąż"

"Z czego się niby tak cieszysz, nie ty pierwsza nie ostatnia obroniłaś magisterkę"

"Czego krzyczysz, nie ty pierwsza i nie ostatnia rodzisz"

"Nie becz, nie wam pierwszym i nie ostatnim się dom spalił"

Cieszy się, że bierze ślub, to normalne. Już wolę ludzi, którzy sie nawet nad wyraz ekscytują jakimiś wydarzeniami w swoim życiu, niż  mimozy, które potrafią tylko wzruszać ramionami i ciężko wykrzesać z nich jakiekolwiek emocje. Nijak mnie to nie irytuje, że ktoś przesadnie podkreśla "mój narzeczony", a za chwilę będzie gadać "mój mąż". Nacieszy się i za jakiś czas przejdzie

Ty to najwiecej wiesz, zeby sie wypowiadac akurat. Nie porownuj pokazowy na insta do ludzkich tragedii typu spalenie domu i utrata dobytku. "Lofciam" takie pustostany jak Tartufo.

Edytowano przez sasiadka_zenobia
literowka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, sasiadka_zenobia napisał:

Ty to najwiecej wiesz, zeby sie wypowiadac akurat. Nie porownuj pokazowy na insta do ludzkich tragedii typu spalenie domu i utrata dobytku. "Lofciam" takie pustostany jak Tartufo.

Porównuję jedynie siłę argumentu, że o ile ktoś nie jest w jakiejś dziedzinie światowym pionierem, czy rekordzistą guinessa, to nie ma prawa się wypowiadać ani czuć radości, smutku czy bólu, bo na nikim nie robi to wrażenia. Bo z tym się totalnie nie zgadzam i tyle 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co tam u naszej królewny ? Widziałam że jakieś propozycje do ocenienia kiecek ślubnych wrzuciła na story.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, rly napisał:

Co tam u naszej królewny ? Widziałam że jakieś propozycje do ocenienia kiecek ślubnych wrzuciła na story.

Dziś był live trafiłam na końcówkę prawie. Mówiła coś o sukniach ślubnych, chyba coś tam już planują. A pozatym Daniel już w robocie ciężko pracuje na ich utrzymanie a ona to docenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×