Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

57 minut temu, Gosia.1981 napisał:

Ja trzeci i ostatni... nie mam sil na wiecej...nie fizycznie, bo to nie problem, a psychicznie... podziwiam dziewczyny ktore probuja po kilka razy..

Gosia wspierasz innych dlatego nie wierze, że nie potrafisz wesprzeć i samej siebie. Wiesz... żadna z nas nie trafiła tutaj po to, żeby oświadczyć, że to koniec... Jesteś tu, w takim samym celu, co my wszystkie... szukasz sposobu, światła, wiadomości.... Nie wierzę Ci.. nie znam Cię, ale nie wierzę... Musisz nabrać sił, odpocząć i wrócić do formy... ❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️  Zostań tu z nami. To forum, to poczekalnia dla przyszłych matek 😘  Wiele z dziewczyn na forum mają bagaż pełen doświadczeń, a Aja i Słoneczko... cóż... są  po prostu fantastyczne!!! Mhhhh 🤔🤔🤔 ogrom ich wiedzy jest wręcz zaskakujący...są jak czarna fusiasta kawa i szklana kula 😍😍😍😍😍

  • Like 8

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Kokotka napisał:

Gosia wspierasz innych dlatego nie wierze, że nie potrafisz wesprzeć i samej siebie. Wiesz... żadna z nas nie trafiła tutaj po to, żeby oświadczyć, że to koniec... Jesteś tu, w takim samym celu, co my wszystkie... szukasz sposobu, światła, wiadomości.... Nie wierzę Ci.. nie znam Cię, ale nie wierzę... Musisz nabrać sił, odpocząć i wrócić do formy... ❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️  Zostań tu z nami. To forum, to poczekalnia dla przyszłych matek 😘  Wiele z dziewczyn na forum mają bagaż pełen doświadczeń, a Aja i Słoneczko... cóż... są  po prostu fantastyczne!!! Mhhhh 🤔🤔🤔 ogrom ich wiedzy jest wręcz zaskakujący...są jak czarna fusiasta kawa i szklana kula 😍😍😍😍😍

Aż nie wiem co napisać.... Więc będę milczeć. 💓 Dla wszystkich. 

Keffy ogromne gratulacje. Pięknie. 

Magda czekam równie niecierpliwie jak ty na to USG twoje.

Dziewczyny testujące w środę. Kciuki na maksa. 

No i czwartek też się szykuje gorący. Więc same pozytywne fluidy. 

 

Edytowano przez Aja
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestescie kochane, tyle cieplych slow, pomocy i informacji. Zaluje, ze nie dolaczylam po pierwszej probie, tylko dopiero teraz. Dziekuje za tak mile przyjecie. 
Nie musze mowic jak sie czuje w dniu testu...kazda z was to miala...poddaje sie... mam dosc... to byl ostatni raz...nie ma sensu probowac itp... a potem mija troche czasu i sie podnosimy i walka zaczyna sie od nowa...pewnie tez tak zrobie tylko trzeba czasu, tak jak mowicie. Ale wiem ze tym razem bedzie latwiej dzieki wam...bo to daje sile ❤️❤️❤️❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Kinga123 napisał:

Hej ja mialam 4 transfery nieudane, po 1 lub 2 mialam histeroskopię, po 3 badania i leki od immunolog- nie pykło. Badania miałam zlecone od immunolog, wszystkie robione prywatnie (poza takimi typu insulina glukoza z obciazeniem, homocyteina). Jeśli przylatujesz do Polski napisz z jakiego regionu jesteś to może kogoś Ci polecimy. Ja w Waw byłam u Jerzak(wizyty dość latwo dostepne, w ciągu 2 tyg zawsze cos znalazlam). Teraz idę do doc Paśnika do Łodzi, czekam na wizytę od marca trochę ze wg na koronawirusa. Trzymam kciuki za każdą decyzję którą podejmiesz ✊💚

Jestem z Zamoscia ale bede tylko ok 3 tygodni.Szczerze mowiac nie  myslalam, zeby  probowac w Polsce, ale moze warto skonsultowac sie z jakims dobrym lekarzem, bo tutejsza sluzba zdrowia.... z moich i moich znajomych doswiadczen... raczej na srednim poziomie 🙈 A koronavirus to mi tez pokrzyzowal plany, mialam miec transfer w marcu, a musialam czekac do maja z rozpoczeciem zastrzykow....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak teraz czytam wasze posty, wasze doswiadczenia i droge jaka przeszlyscie to az mi glupio, ze “tylko “po dwoch nie udanych transferach mam watpliwosci i brak wiary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Gosia.1981 napisał:

Jak teraz czytam wasze posty, wasze doswiadczenia i droge jaka przeszlyscie to az mi glupio, ze “tylko “po dwoch nie udanych transferach mam watpliwosci i brak wiary.

Nigdy nie powinno być Ci głupio- kazdy jest na innym etapie, ma inną psychikę, możliwości finansowe, wiek, inne problemy ze zdrowiem, wsparcie rodziny/brak chęci informowania rodziny, parę nieudanych transferów, parę udanych transferów ale poronienia. Jesteśmy inne i dlatego nie wszystkie transfery udają się od razu i nie wszystkie ciąże udaje się donosić. Marzę o tym, by każda osoba co tu zagląda doczekała się małego szczęścia💚 dużo siły i spokoju💚 

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny mam do Was pytanie troszkę inne jak dotychczas.... Mianowicie do końca sierpnia mam umowę 🤦‍♀️więc nie będę w 3 Mc na koniec umowy. Pracodawca chce mi ją przedłużyć a może i dać na czas nieokreślony tylko nie wie że jestem w ciąży... I teraz pytanie czy powiedzieć przy podpisaniu umowy o ciąży i zaryzykować ew brak kolejnej umowy czy nie mówić podpisać i za 1mc powiedzieć? Mam swoje przemyślenia ale potrzebuje opinii z zewnątrz. Niestety nie mam z kim porozmawiać bo nikt nie wie o ciąży 🙈🙈

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Gosia.1981 napisał:

Jak teraz czytam wasze posty, wasze doswiadczenia i droge jaka przeszlyscie to az mi glupio, ze “tylko “po dwoch nie udanych transferach mam watpliwosci i brak wiary.

Gosia każdy ma chwilę zwątpienia i nie ma co się karcić za to co teraz czujesz bo inne miały gorzej trudniej. Właśnie pamiętaj że inne nie Ty a każdy musi przeżyć swoje emocje na swój sposób i w swoim czasie. Pozbierać się i iść dalej a my jesteśmy po to aby właśnie czerpała od nas siłę i wiarę ze wszystko jest możliwe!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Keffy napisał:

Dziewczyny mam do Was pytanie troszkę inne jak dotychczas.... Mianowicie do końca sierpnia mam umowę 🤦‍♀️więc nie będę w 3 Mc na koniec umowy. Pracodawca chce mi ją przedłużyć a może i dać na czas nieokreślony tylko nie wie że jestem w ciąży... I teraz pytanie czy powiedzieć przy podpisaniu umowy o ciąży i zaryzykować ew brak kolejnej umowy czy nie mówić podpisać i za 1mc powiedzieć? Mam swoje przemyślenia ale potrzebuje opinii z zewnątrz. Niestety nie mam z kim porozmawiać bo nikt nie wie o ciąży 🙈🙈

Ja bym podpisała umowę, odczekała i powiedziała dopiero. Wiadomo, każdy chce być 'w porządku' ale praca to praca. Każdy musi dbać o siebie. Różnie bywa, coś się może (czego nie bierzemy pod uwagę ale warto z tyłu głowy to mieć) nie udać i co? Poza tym to nie jest wce nieuczciwe. Każda kobieta ma prawo mieć dziecko i nie musi o swoich planach informować pracodawcy. Przedłuża Ci umowę bo jesteś dobrym pracownikiem. A to czy w ciąży będziesz teraz, za pół roku czy 10 lat to Twoja sprawa. Już pomijam ze finansowo też się szczególnie pracodawcy nie obciąża bo tyle co etat tylko blokujesz na te półtora roku czy 2 lata ale płaci ZUS. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Keffy zgadzam sie z Luna, podpisuj umowe i wtedy powiedz. I dokladnie dostajesz umowe jako pracownik nie kobieta w ciazy!  Luna ma 100% racji kazda kobieta ma prawo byc w ciazy i nie musi o tym informowac pracodawcy....poza tym moglas nie wiedziec, ze jestes w ciazy. Mysl o sobie i  szczesciu ktore nosisz, to najwazniejsze.

p.s GRATULACJE 🥳👏🤰

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, Keffy napisał:

Dziewczyny mam do Was pytanie troszkę inne jak dotychczas.... Mianowicie do końca sierpnia mam umowę 🤦‍♀️więc nie będę w 3 Mc na koniec umowy. Pracodawca chce mi ją przedłużyć a może i dać na czas nieokreślony tylko nie wie że jestem w ciąży... I teraz pytanie czy powiedzieć przy podpisaniu umowy o ciąży i zaryzykować ew brak kolejnej umowy czy nie mówić podpisać i za 1mc powiedzieć? Mam swoje przemyślenia ale potrzebuje opinii z zewnątrz. Niestety nie mam z kim porozmawiać bo nikt nie wie o ciąży 🙈🙈

Ja bym poczekala jak bede miala podpisany papier, bo chyba ze masz super kontakt z pracodawca i wiesz ze i tak przedluzy Ci umowe. Ale to sie zdarza chyba baaardzo rzadko.

 

1 godzinę temu, Gosia.1981 napisał:

Jak teraz czytam wasze posty, wasze doswiadczenia i droge jaka przeszlyscie to az mi glupio, ze “tylko “po dwoch nie udanych transferach mam watpliwosci i brak wiary.

az ma sie ochote ochrzanic - dlaczego glupio? Jest dokladnie tak jak napisala Keffy. Kazda jest inna. I czasem tak sie w zyciu wszystko sklada, ze peka sie w tym albo innym momencie. 
 

ps. Sloneczko bylas dzis na kolejnej wizycie? Bo z tego co kojarze mialas sie cos dowiedziec wiecej...

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Luna_ napisał:

Ja bym podpisała umowę, odczekała i powiedziała dopiero. Wiadomo, każdy chce być 'w porządku' ale praca to praca. Każdy musi dbać o siebie. Różnie bywa, coś się może (czego nie bierzemy pod uwagę ale warto z tyłu głowy to mieć) nie udać i co? Poza tym to nie jest wce nieuczciwe. Każda kobieta ma prawo mieć dziecko i nie musi o swoich planach informować pracodawcy. Przedłuża Ci umowę bo jesteś dobrym pracownikiem. A to czy w ciąży będziesz teraz, za pół roku czy 10 lat to Twoja sprawa. Już pomijam ze finansowo też się szczególnie pracodawcy nie obciąża bo tyle co etat tylko blokujesz na te półtora roku czy 2 lata ale płaci ZUS. 

Popieram lunę w 100% pamiętaj, że musisz myśleć o sobie i zabezpiecz siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Izulka87 napisał:

Popieram lunę w 100% pamiętaj, że musisz myśleć o sobie i zabezpiecz siebie.

Keffy słuchaj się Dziewczyn. Znam przypadek że Dziewczyna wracała po macierzyńskim do małej firmy, gdzie z szefem w trakcie macierzyńskiego się spotykała prywatnie kilka razy, kumplowali się, namawiał ją do szybkiego powrotu. Jak wróciła dostala od razu wypowiedzenie z redukcji etatów. W takich sytuacjach myśl o sobie, zawsze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Keffy napisał:

Dziewczyny mam do Was pytanie troszkę inne jak dotychczas.... Mianowicie do końca sierpnia mam umowę 🤦‍♀️więc nie będę w 3 Mc na koniec umowy. Pracodawca chce mi ją przedłużyć a może i dać na czas nieokreślony tylko nie wie że jestem w ciąży... I teraz pytanie czy powiedzieć przy podpisaniu umowy o ciąży i zaryzykować ew brak kolejnej umowy czy nie mówić podpisać i za 1mc powiedzieć? Mam swoje przemyślenia ale potrzebuje opinii z zewnątrz. Niestety nie mam z kim porozmawiać bo nikt nie wie o ciąży 🙈🙈

Ja bym podpisała natychmiast, żeby nie było, że wiedząc podpisałam. W pierwszych tygodniach możesz nie wiedzieć. W sumie nie wiem jak to wygląda w Polsce, ale w Szwajcarii nie możesz zatajać tej informacji przed potencjalnym pracodawcą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, czarnamamba777 napisał:

Ja bym podpisała natychmiast, żeby nie było, że wiedząc podpisałam. W pierwszych tygodniach możesz nie wiedzieć. W sumie nie wiem jak to wygląda w Polsce, ale w Szwajcarii nie możesz zatajać tej informacji przed potencjalnym pracodawcą. 

No właśnie ja już teraz wiem a umowę będę mieć za jakieś 3 tyg. Więc nie ukrywam że chciałam powiedzieć zaryzykować bo w najgorszym przypadku pójdę na L4 i też będę mieć pieniądze. Hmm... No musze to jeszcze przemyśleć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kasia80 napisał:

Keffy!!! Tak sie cieszę 😘💪 Ja za parę godzin transfer ...

To trzymam kciuki!!!! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, Kasia80 napisał:

Keffy!!! Tak sie cieszę 😘💪 Ja za parę godzin transfer ...

Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny mam do Was pytanie czy przed rozpoczęciem procedury stosujecie jakieś specjalne diety ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Keffy napisał:

No właśnie ja już teraz wiem a umowę będę mieć za jakieś 3 tyg. Więc nie ukrywam że chciałam powiedzieć zaryzykować bo w najgorszym przypadku pójdę na L4 i też będę mieć pieniądze. Hmm... No musze to jeszcze przemyśleć. 

Ale L4 chyba tylko do czasu porodu? A tak cały macuerzynski jeszcze. I ewentualnie po macierzyńskim urlop, L4 w razie potrzeby itd. Mimo wszysko ja bym patrzyła na siebie 

Edytowano przez Luna_

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, kiteras napisał:

Dziewczyny mam do Was pytanie czy przed rozpoczęciem procedury stosujecie jakieś specjalne diety ? 

Ja piłam przez kilka miesięcy przed zioła na moje pco i endometrioze. Biorąc zastrzyki zaprzestałam żeby nie krzyżowało się. W czasie brania zastrzyków i trochę przed jadłam więcej białego mięsa - kurczaka, codziennie na kolację łososia, czasem awokado, świeży szpinak. Czasem owoce morza. Unikałam też cukrów, ale czasem jakieś ciasteczko czy loda się zdarzyło. Póki co jestem bardzo zadowolona z efektów samej stymulacji, ale jaki na to był wpływ diety to nie wiem🤷‍♀️

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Kasia80 napisał:

Keffy!!! Tak sie cieszę 😘💪 Ja za parę godzin transfer ...

✊✊✊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 17.07.2020 o 20:54, Kokotka napisał:

Ja pracuje w klinice dentystycznej i to jeszcze w Norwegii, a lecze sie w Polsce.. Nie raz w stresie przylatywalam do kraju na weekend, zalatwialam co sie da i spadalam spowrotem do Norwegii. Na punkcje wzielam 2 tygodnie urlopu- musialam sciemniac, ze siostra ma przeprowadzke.. Urlopu wzielam „ za duzo” gdyz odroczyli transfer swiezy ze wzgledu na hiperstymulacje. W rezultacie zamiast 2 tygodni, potrzebowalam 3 dni.. kalkulacje i kombinacje...przed punkcja- wylot w piatek o 22.50 zostal przeniesiony na 02.00 w nocy.. Dramat na lotnisku, obgryzanie paznokci i lament bo leki do stymulacji bralam z kliniki.. nie mialam ani ejdnej strzykawki gonapeptylu czy menopuru.. gdyby samolot nie wylecial, albo wylecial 12 godzin pozniej, musialabym przerwac stymulacje.. Pod koniec lipca lece do polski na 3 tygodnie- kontrola endometrium i mam nadzieje, transfer..  Korona Wirus odwlekl mi kilka rzeczy...Wszystko w tajemnicy. Dbam o szczegoly, zeby szefowa sie nie dowiedziala. Jestem jedna z tych, ktora nie chce poklepywania po plecach w razie niepowodzenia...( Ona ma 49 lat- synka z invitro, ktory w maju skonczyl 4 lata. Mrozila jajeczka w wieku 38 lat- same komorki, bo byla singielka. Robila to gdzies w Czechach...)

Ehh no właśnie nigdy nic nie wiadomo. Mój mąż jest tak przewrażliwiony, że już każe mi brać urlop bezpłatny (bo płatny mam skrócony przez wirusa) na 3 tygodnie, czyli aż do rozpoczęcia nowej stymulacji a wtedy już dostanę zwolnienie. Sama nie wiem co robić 😞 z jedej stroby głowa by odpoczęła w pracy ale z drugiej jakbym miała złapać coś od dzieci i nie zacząć stymulacji przez chorobę to bym się mega wkurzyła (nie mówiąc już o mężu, który mój powrót do pracy traktuje jak moją fanaberię). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, DoMi napisał:

Ehh no właśnie nigdy nic nie wiadomo. Mój mąż jest tak przewrażliwiony, że już każe mi brać urlop bezpłatny (bo płatny mam skrócony przez wirusa) na 3 tygodnie, czyli aż do rozpoczęcia nowej stymulacji a wtedy już dostanę zwolnienie. Sama nie wiem co robić 😞 z jedej stroby głowa by odpoczęła w pracy ale z drugiej jakbym miała złapać coś od dzieci i nie zacząć stymulacji przez chorobę to bym się mega wkurzyła (nie mówiąc już o mężu, który mój powrót do pracy traktuje jak moją fanaberię). 

Jeśli masz słaba odporność to może faktycznie lepiej pójść na urlop, często łapiesz w pracy jakaś infekcje ? Jeśli masz możliwość tak długiej nieobecności w pracy to chyba warto skorzystać 🙂 Z drugiej strony faktycznie  pracując łatwiej oderwać się od tego wszystkiego także chyba nie ma tu złotego środka 🙂 ... albo może jakis wyjazd na tym urlopie przed rozpoczęciem stymulacji - to zawsze dobrze robi 👍

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, czarnamamba777 napisał:

Ja piłam przez kilka miesięcy przed zioła na moje pco i endometrioze. Biorąc zastrzyki zaprzestałam żeby nie krzyżowało się. W czasie brania zastrzyków i trochę przed jadłam więcej białego mięsa - kurczaka, codziennie na kolację łososia, czasem awokado, świeży szpinak. Czasem owoce morza. Unikałam też cukrów, ale czasem jakieś ciasteczko czy loda się zdarzyło. Póki co jestem bardzo zadowolona z efektów samej stymulacji, ale jaki na to był wpływ diety to nie wiem🤷‍♀️

Dzięki za odpowiedz, tez staram się jeść zdrowo, właśnie ryby, jajka, warzywa - mam nadzieje ze to coś pomoże 🙂 problem tylko z odrzuceniem słodyczy 🙈

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem po punkcji 🙂 jest lepiej niż zakładałam. Mimo tego że 1 jajnik zrobił sobie urlop i nie zareagował na stymulację pobrano 6 komórek. Zobaczymy jak im pójdzie dalej ale spodziewałam się max 3-4 więc jest ok. Transfer wstępnie na piątek jeżeli zdecydujemy się na świeży. 

  • Like 12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, kiteras napisał:

Jeśli masz słaba odporność to może faktycznie lepiej pójść na urlop, często łapiesz w pracy jakaś infekcje ? Jeśli masz możliwość tak długiej nieobecności w pracy to chyba warto skorzystać 🙂 Z drugiej strony faktycznie  pracując łatwiej oderwać się od tego wszystkiego także chyba nie ma tu złotego środka 🙂 ... albo może jakis wyjazd na tym urlopie przed rozpoczęciem stymulacji - to zawsze dobrze robi 👍

No niestety ogólnie mam słabą odporność a teraz po stymulacji to już jest masakra. Pojechałam w sobotę na wieś, i jak bratowa kosiła trawę na działce to dostałam takiej alergii że sama się zdziwiłam. Jestem alergikiem ale jeszcze nigdy nie miałam gorączki i problemow z oddychaniem od traw 😕 do teraz jestem pozatykana 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, DoMi napisał:

No niestety ogólnie mam słabą odporność a teraz po stymulacji to już jest masakra. Pojechałam w sobotę na wieś, i jak bratowa kosiła trawę na działce to dostałam takiej alergii że sama się zdziwiłam. Jestem alergikiem ale jeszcze nigdy nie miałam gorączki i problemow z oddychaniem od traw 😕 do teraz jestem pozatykana 😞

W takim razie chyba faktycznie warto pójść na urlop, po co masz się dodatkowo stresować, złapiesz coś i miesiąc w plecy😔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, a ja mam pytanie: czy miałyście kiedyś tak, że zarodki się rozwijały szybciej niż powinny? Ja mam dwie zamrożone w 3 dobie już w stadium moruli. Dziś lekarz powiedział, że rozmrażamy dzień przed transferem i jak się będzie dalej rozwijał to w 4 dobie będzie już w stadium wczesnej blastocysty i to optymalny etap do transferu, w związku z czym nie będziemy czekali do 5 doby. Czy jak jest już to stadium moruli tzn. że już zaczął działać też czynnik męski? 
Może pytanie jest głupie ale cały czas się zastanawiam... 

W sierpniu prawdopodobnie będzie transfer 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, kiteras napisał:

W takim razie chyba faktycznie warto pójść na urlop, po co masz się dodatkowo stresować, złapiesz coś i miesiąc w plecy😔

Tak, po przeanalizowaniu rachunku zysków i strat zadzwoniłam do szefowej i wezmę urlop bezpłatny. Wiem że powinnam teraz myśleć o sobie ale czuję się beznadziejnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×