Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Gość Gość

Pytanie do Panów - utrzymywanie kobiet, chcecie, nie, jest to problem w zwiazku czy nie?

Polecane posty

 

Nie powiedziałbym. Interesowność jest wszędzie, a waluta nie zawsze ma nominał. I co? Zapewniasz to wszystko i naprawdę nie oczekujesz nic w zamian? Nie bądź hipokrytą.

A tak na marginesie. Nie oczekując niczego, dostaję wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jednorazowy numerek? Kobieta musi wiedzieć, że na swojego faceta zawsze może liczyć. W każdej sytuacji.

Mężczyzna też musi wiedzieć ,że na swoją kobietę zawsze może liczyć . Numerek nie musi być jednorazowy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Mężczyzna też musi wiedzieć ,że na swoją kobietę zawsze może liczyć . Numerek nie musi być jednorazowy .

I tutaj jest pies pogrzebany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A tak na marginesie. Nie oczekując niczego, dostaję wszystko.

Kwestia reakcji na to jakbyś tego wszystkiego nie dostawał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Kwestia reakcji na to jakbyś tego wszystkiego nie dostawał.

Świat by się nie zawalił. Robiłbym dalej to do czego sam się zobowiązałem.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Świat by się nie zawalił. Robiłbym dalej to do czego sam się zobowiązałem.

Ale niesmak by pewnie był i zawód lekki i rozczarowanie. Nie ma sensu się spierać, czyja racja jest mojsza 😛 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Utrzymuje zone już 12 lat i chwalę sobie taki układ. :)

Utrzymujesz czy tworzycie związek? "Utrzymuję" to choojowe słowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ale niesmak by pewnie był i zawód lekki i rozczarowanie. Nie ma sensu się spierać, czyja racja jest mojsza 😛 

Nie spieram się, przedstawiam tylko swój punkt widzenia. Problem właśnie w tym by umieć zaakceptować każdą sytuację. Jest jeden wyjątek. Zdrada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie spieram się, przedstawiam tylko swój punkt widzenia. Problem właśnie w tym by umieć zaakceptować każdą sytuację. Jest jeden wyjątek. Zdrada.

Tu się zgadzamy. Raczej miałem na myśli, że każdy wie swoje i nie ma sensu dalej wałkować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A kto ci się każe zenic?? 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

A skąd twój głupi wniosek, że ktoś mi coś każe ?😛😛😛

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Tu się zgadzamy. Raczej miałem na myśli, że każdy wie swoje i nie ma sensu dalej wałkować. 

Serio tak uważasz? W pierwszej chwili pomyślałem, że chyba nie bardzo wiesz o czym piszemy. Masz rację, oddalę się. Wszak bycie personą non grata do przyjemności nie należy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

To jest akurat normalne. Tylko, że rzadko kiedy występuje aż tak duży mezalians finansowy w związku. Inna rzecz, że dwie osoby mogą mieć taki sam wkład pracy, zapiep.rzaja od do, przychodzą do domu równo zje.bani, ale jedna zarabia 3 a druga 9. I co, ta trójkowa, ma więcej zaiwaniać w domu, chociaż jest tak samo skonana? Bo jest tańszym czlowiekiem? Mniej wartym? Pewnie tak...

Oczywiście wkład pracy kobiety malującej paznokcie i przynoszącej do domu 2 tys, jest taki sam, jak faceta zapieprzajacego na budowie i przynoszącego 8tys. Może jej jest nawet większy😛. Tak kobiety rozumieją "równouprawnienie" 😛.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dla mojego Pysiaczka to nie problem, no ale on jest CEO korporacji działającej na terenie 3 kontynentów, to by było egzotyczne, gdybym pracował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dla mojego Pysiaczka to nie problem, no ale on jest CEO korporacji działającej na terenie 3 kontynentów, to by było egzotyczne, gdybym pracowała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dla mojego Pysiaczka to nie problem, no ale on jest CEO korporacji działającej na terenie 3 kontynentów, to by było egzotyczne, gdybym pracowała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Oczywiście wkład pracy kobiety malującej paznokcie i przynoszącej do domu 2 tys, jest taki sam, jak faceta zapieprzajacego na budowie i przynoszącego 8tys. Może jej jest nawet większy😛. Tak kobiety rozumieją "równouprawnienie" 😛.

Sorki ale obracam się w innym towarzystwie. W takim gdzie jedna osoba wykonując tą samą pracę może zarabiać trzy razy tyle co druga podobną. Kobiet malujących pazury i facetów z budowy nie oceniam. Trudno mi się wypowiedzieć na temat takiego stylu życia. Przynajmniej są to ludzie, na których uslugi zawsze jest popyt. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Wraca kobieta z pracy do domu a tu mąż wszystko  pięknie ogarnął ,więc dla niej zostaje tylko jeden obowiązek ten najprzyjemniejszy 😛

A dlaczego nie: Wraca facet z pracy do domu, a tu kobieta wszystko pięknie ogarnęła, i dla niego zostaje tylko jeden obowiązek, ten najprzyjemniejszy? I tak co dzień. Bo ona nie musi wychodzić do żadnej pracy, ma czas i dla siebie i na ogarnięcie tego co trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Sorki ale obracam się w innym towarzystwie. W takim gdzie jedna osoba wykonując tą samą pracę może zarabiać trzy razy tyle co druga podobną. Kobiet malujących pazury i facetów z budowy nie oceniam. Trudno mi się wypowiedzieć na temat takiego stylu życia. Przynajmniej są to ludzie, na których uslugi zawsze jest popyt. 

To sorki, jeśli twoim zdaniem zasady obowiązujące w społeczeństwie, nie są generalne, tylko zależą od wykonywanych zawodów, to już więcej pytań nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A dlaczego nie: Wraca facet z pracy do domu, a tu kobieta wszystko pięknie ogarnęła, i dla niego zostaje tylko jeden obowiązek, ten najprzyjemniejszy? I tak co dzień. Bo ona nie musi wychodzić do żadnej pracy, ma czas i dla siebie i na ogarnięcie tego co trzeba.

😁a co to u licha jest "ogarnięcie czego trzeba"? Konkretnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Dobrze, że te czasy minęły.

A masz jakieś uzasadnienie tego twierdzenia, poza tym, że ty tak myślisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

😁a co to u licha jest "ogarnięcie czego trzeba"? Konkretnie.

To ty pierwsza uzylas tego sformułowania, więc może nam wyjaśnisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

To sorki, jeśli twoim zdaniem zasady obowiązujące w społeczeństwie, nie są generalne, tylko zależą od wykonywanych zawodów, to już więcej pytań nie mam.

Po prostu nie będę się wypowiadać w sprawie o której nic nie wiem, ani z wlasnego doświadczenia ani choćby z opowieści z pierwszej ręki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

To ty pierwsza uzylas tego sformułowania, więc może nam wyjaśnisz.

Sorki, mój błąd, użył tegoż ktoś inny.  Więc wyjaśnię: mieszkanie posprzątane, obiad na stole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A masz jakieś uzasadnienie tego twierdzenia, poza tym, że ty tak myślisz?

Nie mów, że Cię interesuje moje uzasadnienie 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie mów, że Cię interesuje moje uzasadnienie 😁

Mnie nie, bo i tak wiem, że to będzie jakaś bzdura i w dodatku nie na temat. Ale daje ci szansę wypowiedzenia tej bzdury, niech się ludzie posmieja 😛.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Sorki, mój błąd, użył tegoż ktoś inny.  Więc wyjaśnię: mieszkanie posprzątane, obiad na stole.

Właśnie przegladalam cały wątek, zeby stwierdzić gdzie użyłam tego sformulowania. Chcialam nadmienić, że stopień trudności zadania zależy od tego czy w domu są dzieci. Czy są w placowkach, czy pod opieką rodzica. Stopień trudności powiększają też zwierzęta czy duży metraż. Tak więc naprawdę to rzecz bardzo względna, co to znaczy "ogarnięte co trzeba"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Po prostu nie będę się wypowiadać w sprawie o której nic nie wiem, ani z wlasnego doświadczenia ani choćby z opowieści z pierwszej ręki

A trochę wyobraźni? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Właśnie przegladalam cały wątek, zeby stwierdzić gdzie użyłam tego sformulowania. Chcialam nadmienić, że stopień trudności zadania zależy od tego czy w domu są dzieci. Czy są w placowkach, czy pod opieką rodzica. Stopień trudności powiększają też zwierzęta czy duży metraż. Tak więc naprawdę to rzecz bardzo względna, co to znaczy "ogarnięte co trzeba"

Mój błąd, przez to całe Bad Gateway trudno cofnąc się i sprawdzić. 

W wypadku gdy są dzieci, dodalbym: dzieci odprowadzone lub przyprowadzone z placówek, te co w domu ogarnięte stosownie do pory dnia. Zwierzęta tak samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×