Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Eabc

Kiedyś Cię kochałam a teraz Cię nienawidzę!

Polecane posty

A ja nie znam uczucia nienawiści.Szkoda katować siebie...Każdy żal,który trzymasz w sobie,odbija się na Tobie...Wybaczam ludziom,bo są tylko ludzmi,ale zapomnieć się nie da a i kontaktów utrzymywać z nimi nie muszę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A ja nie znam uczucia nienawiści.Szkoda katować siebie...Każdy żal,który trzymasz w sobie,odbija się na Tobie...Wybaczam ludziom,bo są tylko ludzmi,ale zapomnieć się nie da a i kontaktów utrzymywać z nimi nie muszę...

Dokładnie. Bez wybaczenia nie ma zapomnienia. Ale na to trzeba czasu. Jak już autorka będzie w stanie "mu" wybaczyć to się uwolni od niego i stanie się jej obojętny.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Od miłości do nienawiści mały krok 

To prawda. Ale nadmierne eksponowanie tej nienawiści pokazuje brak klasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

To prawda. Ale nadmierne eksponowanie tej nienawiści pokazuje brak klasy.

A postaw się w mojej sytuacji. Kiedy ktoś ci zniszczył reputację, praca??? już właściwie jej nie mam, czuję się zaszczuta.....momentami mam chęć sobie życie odebrać....Brak klasy i empatii to jedynie u ciebie można zaobserwować. Zostawcie mnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Przyjmij w końcu do wiadomości to człowieku! E.

W takim dniu nienawiść trzeba schować w kieszeń. Po co tyle jadu, złości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

E. jest niestabilna emocjonalnie. 

Nie przypisuj mi tego, co sam/a posiadasz i z czym walczysz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

W takim dniu nienawiść trzeba schować w kieszeń. Po co tyle jadu, złości.

Dla mnie ten dzień - jak każdy inny. Komu mam hołdy okazywać? Oszalałeś/aś?

Edytowano przez Eabc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie przypisuj mi tego, co sam/a posiadasz i z czym walczysz...

Nienawiść i niesmak wciąż na tym samym poziomie u mnie. Jak nienawidzę to nienawidzę ty bźdzągwo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Dla mnie ten dzień jak każdy. Komu mam hołdy okazywać? Oszalałeś/aś?

Nikomu a pomyśleć o sobie. Jestem zdrowy i w dobrej formie 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nienawiść i niesmak wciąż na tym samym poziomie u mnie. Jak nienawidzę to nienawidzę ty bźdzągwo. 

leżącego kopie...kawał kogo lub czego???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo często niestety jest tak, że odrzucona miłośc zamienia się w nienawiść. Chyba łatwiej nam kogoś znienawidzić, niż zaakceptować fakt, że mogliśmy zrobić coś źle lub że po prostu ktoś nie jest nami zainteresowany. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Bardzo często niestety jest tak, że odrzucona miłośc zamienia się w nienawiść. Chyba łatwiej nam kogoś znienawidzić, niż zaakceptować fakt, że mogliśmy zrobić coś źle lub że po prostu ktoś nie jest nami zainteresowany. 

NIE ZGADZAM SIĘ. ..M yślę że nikt nie ma powodu mnie nienawidzić 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

NIE ZGADZAM SIĘ. ..M yślę że nikt nie ma powodu mnie nienawidzić 

Ja o sobie również tak uważam, a jednak są ludzie, którzy zapewne mnie nienawidzą. Trudno, nie ja decyduje co inni odczuwają. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Bardzo często niestety jest tak, że odrzucona miłośc zamienia się w nienawiść. Chyba łatwiej nam kogoś znienawidzić, niż zaakceptować fakt, że mogliśmy zrobić coś źle lub że po prostu ktoś nie jest nami zainteresowany. 

Nie jest tak jak mówisz. O relacjach rzutuje dużo czynników. Nikt nie jest na tyle żałosny i ubogi intelektualnie, aby nienawidzić obiekt rzekomego odrzucenia. Jeśli nie dostrzegasz tutaj czegoś więcej?? to trudno... nie ogarniasz tematu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ja o sobie również tak uważam, a jednak są ludzie, którzy zapewne mnie nienawidzą. Trudno, nie ja decyduje co inni odczuwają. 

TO STRASZNE. Mogę  kogoś wyzwać w danej chwili, pomyśleć czy powiedzieć , że cham i prostak, ze... nie cierpię go  ale nienawiść to mocne słowo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

TO STRASZNE. Mogę  kogoś wyzwać w danej chwili, pomyśleć czy powiedzieć , że cham i prostak, ze... nie cierpię go  ale nienawiść to mocne słowo

może przesadziłam, że nienawidzę...w sumie nie....ale na pewno nie chcę tego człowieka spotykać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

może przesadziłam, że nienawidzę...w sumie nie....ale na pewno nie chcę tego człowieka spotykać

No i to jest ok. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

może przesadziłam, że nienawidzę...w sumie nie....ale na pewno nie chcę tego człowieka spotykać

Noo teraz to inaczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Noo teraz to inaczej

Widzisz...emocje czasem rządzą...ale ja się nauczyłam jednego w życiu: zemstę, porachunki - to jest władza i powinność tylko Boga i i kiedy w życiu nadaję temu czynność sprawczą - jestem szczęśliwa, naprawdę 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Widzisz...emocje czasem rządzą...ale ja się nauczyłam jednego w życiu: zemstę, porachunki - to jest władza i powinność tylko Boga i i kiedy w życiu nadaję temu czynność sprawczą - jestem szczęśliwa, naprawdę 

Prawdziwa zemsta będzie gdy zobaczy że jesteś szczęśliwa bez niego i że on Ciebie już nie obchodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za rady, słowa rozsądku. Tak, jestem szczęśliwa bez niego, być może on już o tym wie... Tak, nie obchodzi mnie. Nie wiem czy zobaczy, bo nie mam ochoty go widzieć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Dziękuję za rady, słowa rozsądku. Tak, jestem szczęśliwa bez niego, być może on już o tym wie... Tak, nie obchodzi mnie. Nie wiem czy zobaczy, bo nie mam ochoty go widzieć. 

Rzucę pewną mądrością bo mam już swoje lata.

Jak się naprawdę mocno i długo kocha  to tylko kolejna miłość jest w stanie pokonać tą poprzednią więc aby naprawdę być szczęśliwą musisz się zakochać w kimś innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Rzucę pewną mądrością bo mam już swoje lata.

Jak się naprawdę mocno i długo kocha  to tylko kolejna miłość jest w stanie pokonać tą poprzednią więc aby naprawdę być szczęśliwą musisz się zakochać w kimś innym.

Ja też mam swoje lata, dlatego już nie dopuszczę do żadnego zakochania.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ja też mam swoje lata, dlatego już nie dopuszczę do żadnego zakochania.  

To najlepsza rzecz jaka może się w życiu przytrafić. Jak dobijesz do 40-tki to będziesz żałować że wcześniej "nie dopuściłaś do kolejnego zakochania" ;) W końcu nie można cały czas mieć pecha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×