Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Fluer

Dziecko z metkami czyli jak zarobić, byle się nie narobić?

Polecane posty

 

Miała kiedyś całkiem dobry czas - pamiętam jakiś taki film we współpracy z zalando czy jakąś tam firmą ubraniową, gdzie cała glam rodzina prezentowała sie w stylizacjach na plaży, było to jakoś zmontowane, nakręcone, z fajną muzyka, nie wiem, czy zatrudnili wtedy fotografa i montażyste, czy Dżak to robił? Faktycznie, te jej vlogi nie są zbyt ciekawe, dlatego uważam, że powinna robić je rzadziej. Niewątpliwie instagram i YT to sposób na zarabianie i wydaje mi się, że ona dość mocno marnuje jakiś tam potencjał.

To dżak robił jej sesje, montaż i cenzurował filmiki. Widać to było dokładnie gdy wycofał się z jej kanału to jakość i treść produkcji spadła na twarz dosłownie z dnia na dzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wyprzedaż ostra poszła. Cięty wycioł jej numer i bidulka na wodne chusteczki do dupy nie ma. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Wyprzedaż ostra poszła. Cięty wycioł jej numer i bidulka na wodne chusteczki do dupy nie ma. 

Przynajmniej , z szacunku dla kupujących, wyprasowałaby te szmaty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Przynajmniej , z szacunku dla kupujących, wyprasowałaby te szmaty.

Wierne fanki kupią i pomięte. Byleby mieć coś od swojej idolki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja się zastanawiam kiedy ona je nosiła. Szczególnie te olowkowe male czarne rozmiar 40...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja się zastanawiam kiedy ona je nosiła. Szczególnie te olowkowe male czarne rozmiar 40...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No na jutubach z takimi marnymi zasięgami i jej zamiłowaniem do pracy, kreatywności i systematyczności oraz wrodzonego wdzięku i kultury osobistej w kontaktach z widzkami - to kokosów nie zbija. Z czegoś musi żyć, jak dwie lewe rączki do pracy. 

Właśnie włączyłam jakiś randomowy filmik Z Dvpy, który ma taki cykl o rakowych miniaturkach - wyśmiewa je na filmach. Dochód z takiego filmu przeznacza na onkologię.

Podał, że ostatni film zarobił niecałe 35 dolarów, filmik ma niewiele ponad 100 tysięcy wyświetleń. Czyli licząc nawet po 4 zł za dolara, to zarobił 150 zł za 100 tys. wyświetleń. Lemur by musiał nagrywać codziennie i mieć chociaż po 100 tys. wyświetleń, żeby po odliczeniu podatku wyszło tyle, ile pensja w Lidlu. 

Coraz więcej osób szczerze pokazuje swoje zarobki, chyba skończył się czas na ściemnianie, bo przestało to działać. Najpierw Abstra.ch.uje, potem Wardęga, teraz Z Dvupy - kanały z milionowymi publicznościami i zarabiają po prostu śmieszne grosze na tych wyświetleniach. Nie dziwię się, że te kanały padają, że robią się jakieś kombinaty kanałów i są grupy ludzi, którzy zakładają jakieś dziesiątki kanałów z tym samym kontentem, że szukają pracy poza juciubem. 

Z tego tortu zostały resztki, zjadają je najlepsi. Poza tym - z tego co wiem - jutub wkrótce w ogóle będzie bazował tylko na wielkich kanałach i tylko oni będą mogli zarabiać. Pozostali będą mogli zapomnieć o monetyzowaniu swoich wysrywów.

I dobrze. 95% jutuba to śmieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Podał, że ostatni film zarobił niecałe 35 dolarów, filmik ma niewiele ponad 100 tysięcy wyświetleń. Czyli licząc nawet po 4 zł za dolara, to zarobił 150 zł za 100 tys. wyświetleń.

weź pod uwagę, że jest to kwota i tak zapewne nietypowo wysoka - ludzie, wiedząc, że dochód z filmu jest przekazywany na zbożny cel - wyłączają adblocka. A mimo to - zaledwie 35 dolców zarobił. Po prostu w Polsce nie da się zarobić dużo, jesteśmy wg jutuba nieatrakcyjnym odbiorcą jako naród - dla międzynarodowych reklamodawców. Lemur z takiego 100 tysiąca wyświetleń ma pewnie około 50%  z takich 35 dolarów. Ja w życiu u niej ani jednej reklamy nie wyświetliłam. Mam adblocka, w komórce używam przeglądarki Free Adblocker Browser.

Nie dziwią mnie zatem te wyprzedaże.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Używany, sportowy T-shirt z Primarka za 20 zł, nieźle się ceni. Generalnie ceny takie, że na promocji lub z kodem można nowe taniej kupić w sklepie. A tu jeszcze dolicz 15 zł za przesyłkę.

  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oj! Znowu wyprzedaż. I to w większości te same ciuchy co poprzednim razem. Najwyraźniej interes nie idzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

fuuuuj. Te ciuchy na tych zdjęciach tak nieapetycznie wyglądają. Jak kozie z gardła wyciągnięte. Co jak co ale ja bym nie chciała nosić po niej jakikolwiek ubrań. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wygniecione, musiały leżeć tam miesiącami w worach. sprana koszulka lewis za 50 zł + 15 zł przesyłki. Zmechacone szaliki wciągające pot z karku i podkład z twarzy - tez po 50+15. ...enki woźnej part 23. I ten nieszczęsny kosz mojżesza - który się od roku sprzedać nie może - takie cudo. No - sprzedałby się za normalną cenę, na pewno nie za 400 zł. Kawałek filcu na plastikowym stojaku - sorry, to że coś ma metkę, nie dodaje mu wartości, przynajmniej dla większości normalnych ludzi. Dodajmy, że jest używane, nie wiadomo, gdzie stało, jak było zabezpieczone przed kurzem itd. Przecież to produkt dla noworodka, każdy chce mieć pewne rzeczy, zwłaszcza do spania - świeże, nowe i sterylne. A ci, których to nie obchodzi, raczej nie mają wolnych 4 stów, żeby kupić używany badziew. 

Ale wiem, że są tacy, co kupią każde góvno, byle miało metkę. I tak samo - że od "idolki", więc może być w dowolnym stanie, byle powiało glam smrodkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

wygniecione, musiały leżeć tam miesiącami w worach. sprana koszulka lewis za 50 zł + 15 zł przesyłki. Zmechacone szaliki wciągające pot z karku i podkład z twarzy - tez po 50+15. ...enki woźnej part 23. I ten nieszczęsny kosz mojżesza - który się od roku sprzedać nie może - takie cudo. No - sprzedałby się za normalną cenę, na pewno nie za 400 zł. Kawałek filcu na plastikowym stojaku - sorry, to że coś ma metkę, nie dodaje mu wartości, przynajmniej dla większości normalnych ludzi. Dodajmy, że jest używane, nie wiadomo, gdzie stało, jak było zabezpieczone przed kurzem itd. Przecież to produkt dla noworodka, każdy chce mieć pewne rzeczy, zwłaszcza do spania - świeże, nowe i sterylne. A ci, których to nie obchodzi, raczej nie mają wolnych 4 stów, żeby kupić używany badziew. 

Ale wiem, że są tacy, co kupią każde góvno, byle miało metkę. I tak samo - że od "idolki", więc może być w dowolnym stanie, byle powiało glam smrodkiem.

Sprawdziłam z ciekawości i nowy kosz kosztyje u producenta aktualnie 424zl.  Może ktoś z litości, żeby wesprzeć samotne macierzyństwo Buby kupi to .... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mnie przeraża ilość tych szmat jaką zmagazynowała. Przecież ona je już od wakacji wyprzedaje non stop. A ile czasu ona to trzyma? Te koszulki z primarka mają po 10 lat leżakowania w piwnicach na zatorzu za sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ona w sumie ma chyba z kilkanaście płaszczy, jeśli nie więcej ... Niezła korba 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Girls przecież te szmatki na bank podróżowały tojotką ukryte przed złym światem w czarnych worach, pamiętacie? Choćby z tego względu te relikwie warte są fortunę 😄

A na serio to obleśne niektóre ciuchy, faktycznie nawet nie przeprasowała ble!

Lemurko, w większych miastach są na fb grupy typu śmieciarka jedzie gdzie ludziki oddają takie rzeczy za darmo. No ale fakt oni pracują i po prostu chcą się podzielić a nie zarabiać...

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Girls przecież te szmatki na bank podróżowały tojotką ukryte przed złym światem w czarnych worach, pamiętacie? Choćby z tego względu te relikwie warte są fortunę 😄

A na serio to obleśne niektóre ciuchy, faktycznie nawet nie przeprasowała ble!

Lemurko, w większych miastach są na fb grupy typu śmieciarka jedzie gdzie ludziki oddają takie rzeczy za darmo. No ale fakt oni pracują i po prostu chcą się podzielić a nie zarabiać...

Fanki kupią żeby poszpanować na dzielnicy że chodzą w rzeczach "po blogerce".

 

Mi by było wstyd sprzedawać zużyty t-shirt.

Człowiek się w tym poci, to prawie jak bielizna.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy nasza królowa przestała już nawet publikować fotki na insta ? Jakaś dziwna cisza zapadła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Fanki kupią żeby poszpanować na dzielnicy że chodzą w rzeczach "po blogerce".

 

Mi by było wstyd sprzedawać zużyty t-shirt.

Człowiek się w tym poci, to prawie jak bielizna.

Żółte plamy pod pachami dla fetyszystów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gerls, kiedyś pisałyście, że ona sprzedaje na olx, ma ktoś info jak to wystawia? W sensie na Olsztyn, czy na Legio? A może Warszawa? I jak to przefiltrować? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem w szoku, że sprzedaje takie stare ciuchy. Przejrzyjcie sobie niektóre outfity z jej bloga po drugiej stronie lustra. Niektóre te ciuchy miala już w 2013 roku....

Jeśli o mnie chodzi to ja też stare ciuchy oddaje z założeniem, że mogą się przydać komuś kogo nie stać na ubrania. Natomiast sprzedaż koszulek do cwiczeń z Primarka to już lekkie przegięcie, serio, takie rzeczy jak ciuchy do ćwiczeń naprawde brzydziłabym się mieć z drugiej ręki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ja jestem w szoku, że sprzedaje takie stare ciuchy. Przejrzyjcie sobie niektóre outfity z jej bloga po drugiej stronie lustra. Niektóre te ciuchy miala już w 2013 roku....

Jeśli o mnie chodzi to ja też stare ciuchy oddaje z założeniem, że mogą się przydać komuś kogo nie stać na ubrania. Natomiast sprzedaż koszulek do cwiczeń z Primarka to już lekkie przegięcie, serio, takie rzeczy jak ciuchy do ćwiczeń naprawde brzydziłabym się mieć z drugiej ręki.

Takie zużyte ciuchy warto oddać chociażby do schroniska dla bezdomnych zwierząt a nie upychać w internetach po kosmicznych cenach. Taka zawsze pro w tym biegu na 6 łap a w ogole nie pomyśli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Takie zużyte ciuchy warto oddać chociażby do schroniska dla bezdomnych zwierząt a nie upychać w internetach po kosmicznych cenach. Taka zawsze pro w tym biegu na 6 łap a w ogole nie pomyśli...

Bo to jest na pokaz. Ona na co dzień ma gdzieś zwierzęta. Tak jak i cała jej rodzina. Widziałyście chociaż raz jakąkolwiek akcję poza tą, która jest organizowana przez kogoś innego? Widziałyście np. chociaż zapowiedź, że idą na bieg sześć łap, żeby to miało sens i żeby zaprosić więcej ludzi? Czy sesja zdjęciowa jest po fakcie, byle się polansować, pochwalić medalami.

Co tydzień mogłaby prezentować jakiegoś psiaka do adopcji, umie robić zdjęcia, mogłaby zrobić fajne foty, wykorzystać te swoje zasięgi do czegoś więcej, niż do handlu wizerunkiem dziecka i kolejnymi niepotrzebnymi plastikowymi p.i.er.dołami. Milion kubków termicznych, wózków, zabawek pamiątkowych, czapek, opasek - tony badziewia, bez którgeo doskonale obchodzi się 99,99% ludzkości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ona się panicznie boi nalotu fanek z np kafe na tym biegu dlatego go promuje zawsze po fakcie. Co jest bezsensu. Poza biegiem o schroniskach cały rok cisza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdzieś w komentarzach na jej profilu odnalazłam informacje ze konto pierwszej córki Ninki nie zostało odblokowane na instagramie 😂 jak mnie to cieszy 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Lemur siedzi pod miotłą, ale siostrunia nadal handluje dzieciakiem. Zdjęcie z synem, żeby zegarek pokazać, brawo kura! Teraz obóz dla dzieci. Rozumiem - być na takim obozie, mieć jakieś wnioski, refleksje i własną opinię i wtedy reklamować - ale przecież ona nie wie nawet, jak to naprawdę wygląda, ale uważa się za na tyle opiniotwórczą osobę, że poleca w ciemno, w ramach barteru zapewne pobyt dla małej Bubby. 
 

Nie wiem - kiedyś ich lubiłam, ale obecnie cała ta rodzina tak mnie irytuje. Ta pretesjonalność na każdym kroku. Nawiedzone orędzia reklamowe już nawet Fiona stosuje - raptem wielka podróżniczka, joginka, motywatorka, filozofka - a z każdego posta wycieka banał za banałem, te same oklepane zwroty, napisane w taki sposób, jakby odkrywała Amerykę. Zwykły dezodorant pod pachy czy suchy szampon nagle jest przyczynkiem do napisania niemal sonetu na temat tego, jak szybko uciekają chwile, którymi trzeba się cieszyć w tym zabieganym świecie itd itd. I oni nawet nie rozumieją, że tych firm nie obchodzi to, jakie zdjęcia zrobią, jakie wysrywy reklamowe umieszczą pod zdjęciem. Dla nich to tanie słupy reklamowe z określoną grupą widzów, którzy zobaczą produkt, może klikną, zapamiętają nazwę itd. A ci się produkują, hehe.

Jedyne w czym się wyspecjalizowała ta rodzina, to w kopiowaniu i naśladownictwie, takim pasożytnictwie na czyjejś kreatywności i pretendowaniu do tego, żeby innym mówić, co mają kupować, gdzie jechać, jak żyć. Nieprawdopodobne poczucie wyjątkowości i tego, że jednorazowe wykonanie czegoś uprawnia ich do tego, by na tym zarabiać. Tak jak Wanna ma otworzyć pierogarnię, bo robi dobre pierogi, tatodziadek ma otworzyć firmę z zabawkami, bo doczepił lampki do gotowego domku dla lalek, a sama Bubba może być za influenserkę, bo z wielkim trudem uzbierała po 10 latach bytności na YT 100 tysięcy followersów, z których znaczna większość ogląda ją dla beki.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

 

Nie wiem - kiedyś ich lubiłam, ale obecnie cała ta rodzina tak mnie irytuje. Ta pretesjonalność na każdym kroku. Nawiedzone orędzia reklamowe już nawet Fiona stosuje - raptem wielka podróżniczka, joginka, motywatorka, filozofka - a z każdego posta wycieka banał za banałem, te same oklepane zwroty, napisane w taki sposób, jakby odkrywała Amerykę. Zwykły dezodorant pod pachy czy suchy szampon nagle jest przyczynkiem do napisania niemal sonetu na temat tego, jak szybko uciekają chwile, którymi trzeba się cieszyć w tym zabieganym świecie itd itd. I oni nawet nie rozumieją, że tych firm nie obchodzi to, jakie zdjęcia zrobią, jakie wysrywy reklamowe umieszczą pod zdjęciem. Dla nich to tanie słupy reklamowe z określoną grupą widzów, którzy zobaczą produkt, może klikną, zapamiętają nazwę itd. A ci się produkują, hehe.

 

Oj tam oj tam! Przecież to znawcy kuchni tajskiej i wielcy podróżnicy. Dla nich podróżą są raptem dwa dni w innym mieście. Już czekam na conajmniej 3 filmiki z Bali. Jak zorganizować wyjazd, co spakować no i trzeci żeby wszystkie stroje pokazać od Lauritty. No i te wystylizowane zdjęcia. Mam wrażenie, ze w tych podróżach już nawet nie chodzi o ich fun ale o to żeby zrobić jak najlepsze zdjęcie na instagram. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nieprawdopodobne poczucie wyjątkowości i tego, że jednorazowe wykonanie czegoś uprawnia ich do tego, by na tym zarabiać. Tak jak Wanna ma otworzyć pierogarnię, bo robi dobre pierogi, tatodziadek ma otworzyć firmę z zabawkami, bo doczepił lampki do gotowego domku dla lalek, a sama Bubba może być za influenserkę, bo z wielkim trudem uzbierała po 10 latach bytności na YT 100 tysięcy followersów, z których znaczna większość ogląda ją dla beki.

jesssooo, tak! dodajmy, że nieuzasadnione poczucie wyjątkowości, bo przecież to rodzina przeciętniaków, a nawet takich przeciętniaków ze średniej półki. Zwykli ludzie, jak większość z nas, a jednak jesteśmy na tyle normalni, że nie publikujemy swojego życia w necie, jakby to było jakieś "24 godziny z Bradem Pittem" czy coś takiego, co człowiek chciałby oglądać. Nie mieści mi się w głowie, że mogłabym wpaść do domu z kamerą i nagrywać matkę w domowym dresie, ojca w obcisłym podkoszulku, jak obiera kartofle, schorowanego dziadka, który nawet nie ma pojęcia o tym, że jacyś ludzie oglądają jego samego - też w domowych ciuchach, jego mieszkanie. 
O dzieciach nie wspomnę. Do czego zmierza ten świat? 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Oj tam oj tam! Przecież to znawcy kuchni tajskiej i wielcy podróżnicy. Dla nich podróżą są raptem dwa dni w innym mieście. Już czekam na conajmniej 3 filmiki z Bali. Jak zorganizować wyjazd, co spakować no i trzeci żeby wszystkie stroje pokazać od Lauritty. No i te wystylizowane zdjęcia. Mam wrażenie, ze w tych podróżach już nawet nie chodzi o ich fun ale o to żeby zrobić jak najlepsze zdjęcie na instagram. 

Haha, dokładnie. Zdjęcia oczywiście też skopiowane - pod wodospadem, albo to jak stoi na kamieniu na jednej nodze. Nic własnego, nic kreatywnego, tylko kopiuj-wklej, kopiuj-wklej z przeświadczeniem, że się przeciera szlak. No w sumie - jak tak czytam te niektóre widzki z ich ciasnymi horyzontami, nazywające Bóbę swoją inspiracją, to jestem przekonana, że dla wielu z nich, to właśnie jest odkrywcze, nowe i nieznane.

A co do tego otwierania kolejnych biznesów, to przecież też Alfy były zachęcane do tego, żeby knajpę otwierać. No kórva, przy takiej znajomości kuchni i tego, w jaki sposób gotują, jak się znają na jedzeniu, to 99% z nas może też knajpę otwierać! Większość z nas gotuje posiłki, często o wiele bardziej wyszukane od tego, co oni proponują. Alf, miłośnik makdonaldsów jako restaurator. Zatrzymajcie tę karuzelę śmiechu.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×