Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
tutejsza

nie mogę przestać o nim myśleć :/

Polecane posty

 

Pewnie. Trochę uspokaja, ale dalej czuć ten głód jej towarzystwa. 

Jak się kogoś kocha to chce się jego więcej i więcej ....

Ja na szczęście nie jestem jeszcze na tym etapie ale i tak na jakiś sposób tęsknie i chciałabym go zobaczyć 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jak się kogoś kocha to chce się jego więcej i więcej ....

Ja na szczęście nie jestem jeszcze na tym etapie ale i tak na jakiś sposób tęsknie i chciałabym go zobaczyć 

Źle mi przez te wszystkie nieporozumienia między nami, ale i tak nie mam żalu, nie umiem być na nią zły, cieszę się że zwraca na mnie uwagę. Muszę coś wykombinować, jakieś spotkanie. To już trwa zbyt długo 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Źle mi przez te wszystkie nieporozumienia między nami, ale i tak nie mam żalu, nie umiem być na nią zły, cieszę się że zwraca na mnie uwagę. Muszę coś wykombinować, jakieś spotkanie. To już trwa zbyt długo 

Może warto się spotkać na jakimś neutralnym gruncie i wszystko wyjaśnić . Może być zupełnie inaczej niż myślisz i rozmowa wiele dobrego między Wami zrobi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Może warto się spotkać na jakimś neutralnym gruncie i wszystko wyjaśnić . Może być zupełnie inaczej niż myślisz i rozmowa wiele dobrego między Wami zrobi. 

Nadajemy na podobnych falach i super się czuję gdy jest blisko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tutejsza, ten kolega to ile jest młodszy od ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nadajemy na podobnych falach i super się czuję gdy jest blisko

To już bardzo dużo. Zazwyczaj od porozumienia na poziomie duchowym zaczynaja się fajnie i trwałe związki. 

bardzo młodzi ludzie będący na etapie tzw młodzieńczego chodzenia ze sobą nie zawsze zwracają uwagę na to, żeby ten aspekt był dominujący przy wyborze partnera na całe życie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Tutejsza, ten kolega to ile jest młodszy od ciebie?

Coś ok 9-10 lat 

duuzo 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Źle mi przez te wszystkie nieporozumienia między nami, ale i tak nie mam żalu, nie umiem być na nią zły, cieszę się że zwraca na mnie uwagę. Muszę coś wykombinować, jakieś spotkanie. To już trwa zbyt długo 

Coś się niedobrego stało?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nadajemy na podobnych falach i super się czuję gdy jest blisko

Też mam takie wrażenie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Coś ok 9-10 lat 

duuzo 

Chciałabyś bardziej zbliżyć się do niego czy raczej o tym nie myślisz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jakiś dewiant - może za mało się cenisz ? Widocznie jesteś fajnym , wartościowym mężczyzna skoro kobiety zwracają na Ciebie uwagę 🙂Masz racje , trzymaj na dystans znudzone mężatki , bo jednak większość z nich nigdy od męża nie odejdzie 

Ale jeśli czujesz się przy jakieś dobrze to spróbuj się zaprzyjaźnić , może być z. Tego coś fajnego 

Nie wiem, być może... Do tej pory zawsze miałem taki styl życia, który powiedzmy że nie sprzyjał przebywaniu z kobietami... Poza tym nie jestem typem imprezowicza, więc większość kobiet pewnie nie wiedziała, że w ogóle istnieję 😋

Na szczęście od niedawna pracuję w firmie, gdzie kobiety stanowią jakieś 80% jak nie więcej, więc można powiedzieć teraz nadrabiam 😉 Pech polega na tym, że jednak większość już zajęta... 🙄 Ale i tak zauważam, że na mnie większość stosunkowo pozytywnie reaguje. Ba, te z którymi najwięcej przebywam stale powtarzają jak to możliwe, że kiedyś potrafiły beze mnie funkcjonować i nie umrzeć z nudów 😁 Co mówi sama szefowa to już wolę nie pisać tutaj, bo istnieje ryzyko, że mnie ktoś tu przypadkiem rozpozna 🙈 W każdym razie w życiu nie nasłuchałem się tylu pozytywów o sobie co tutaj przez te kilka miesięcy 😉 Nie mówię, że wcześniej nie udawało mi się złapać z nikim fajnego kontaktu... Z niektórymi mam go do dzisiaj 🙂 Ale kiedyś miałem zdecydowanie mniej okazji ku temu... 

I oczywiście tak jak mówisz, staram się czerpać to co najlepsze z tych fajnych relacji, które mi się udało zbudować 🙂 Tylko no właśnie w 99% są to kobiety już zajęte i bardziej właśnie muszę się pilnować żeby za daleko nie zabrnąć, bo raczej niczego dobrego z tego by nie było... Wręcz mógłbym więcej stracić niż zyskać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie wiem, być może... Do tej pory zawsze miałem taki styl życia, który powiedzmy że nie sprzyjał przebywaniu z kobietami... Poza tym nie jestem typem imprezowicza, więc większość kobiet pewnie nie wiedziała, że w ogóle istnieję 😋

Na szczęście od niedawna pracuję w firmie, gdzie kobiety stanowią jakieś 80% jak nie więcej, więc można powiedzieć teraz nadrabiam 😉 Pech polega na tym, że jednak większość już zajęta... 🙄 Ale i tak zauważam, że na mnie większość stosunkowo pozytywnie reaguje. Ba, te z którymi najwięcej przebywam stale powtarzają jak to możliwe, że kiedyś potrafiły beze mnie funkcjonować i nie umrzeć z nudów 😁 Co mówi sama szefowa to już wolę nie pisać tutaj, bo istnieje ryzyko, że mnie ktoś tu przypadkiem rozpozna 🙈 W każdym razie w życiu nie nasłuchałem się tylu pozytywów o sobie co tutaj przez te kilka miesięcy 😉 Nie mówię, że wcześniej nie udawało mi się złapać z nikim fajnego kontaktu... Z niektórymi mam go do dzisiaj 🙂 Ale kiedyś miałem zdecydowanie mniej okazji ku temu... 

I oczywiście tak jak mówisz, staram się czerpać to co najlepsze z tych fajnych relacji, które mi się udało zbudować 🙂 Tylko no właśnie w 99% są to kobiety już zajęte i bardziej właśnie muszę się pilnować żeby za daleko nie zabrnąć, bo raczej niczego dobrego z tego by nie było... Wręcz mógłbym więcej stracić niż zyskać...

naiwniak z ciebie. Babom się nudzi w pracy a ty juz myślisz że każda na ciebie napalony i chce z tobą uprawiać sex, one wyczuwaja miękkie faje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie wiem, być może... Do tej pory zawsze miałem taki styl życia, który powiedzmy że nie sprzyjał przebywaniu z kobietami... Poza tym nie jestem typem imprezowicza, więc większość kobiet pewnie nie wiedziała, że w ogóle istnieję 😋

Na szczęście od niedawna pracuję w firmie, gdzie kobiety stanowią jakieś 80% jak nie więcej, więc można powiedzieć teraz nadrabiam 😉 Pech polega na tym, że jednak większość już zajęta... 🙄 Ale i tak zauważam, że na mnie większość stosunkowo pozytywnie reaguje. Ba, te z którymi najwięcej przebywam stale powtarzają jak to możliwe, że kiedyś potrafiły beze mnie funkcjonować i nie umrzeć z nudów 😁 Co mówi sama szefowa to już wolę nie pisać tutaj, bo istnieje ryzyko, że mnie ktoś tu przypadkiem rozpozna 🙈 W każdym razie w życiu nie nasłuchałem się tylu pozytywów o sobie co tutaj przez te kilka miesięcy 😉 Nie mówię, że wcześniej nie udawało mi się złapać z nikim fajnego kontaktu... Z niektórymi mam go do dzisiaj 🙂 Ale kiedyś miałem zdecydowanie mniej okazji ku temu... 

I oczywiście tak jak mówisz, staram się czerpać to co najlepsze z tych fajnych relacji, które mi się udało zbudować 🙂 Tylko no właśnie w 99% są to kobiety już zajęte i bardziej właśnie muszę się pilnować żeby za daleko nie zabrnąć, bo raczej niczego dobrego z tego by nie było... Wręcz mógłbym więcej stracić niż zyskać...

naiwniak z ciebie. Babom się nudzi w pracy a ty juz myślisz że każda na ciebie napalony i chce z tobą uprawiać sex, one wyczuwaja miękkie faje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jakie? 

A takie, że ta pani cię rozpoznaje 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Chciałabyś bardziej zbliżyć się do niego czy raczej o tym nie myślisz ?

Chciałabym

ale tylko jako kolegi, znajmego, myslę, że ma fascynującą osobowość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jakiś dewiant - sądząc po Twoich wpisać,jestes otwartą osobą, pozytywną i myślę, że koleżanki tak Ciebie odbierają. nie masz doswiadczenia z kobietami,ale to nie wada, wiec nie musisz sie tego wstydzic. czasem to moze byc nawet autem. Czerp radośc z rozmów z nimi i ucz się kobiet,żeby gdy na Twojej drodze pojzwi sie ta jedyna, Twoja niesmialosc nie sparalizowała Ciebie 

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jakiś dewiant - sądząc po Twoich wpisać,jestes otwartą osobą, pozytywną i myślę, że koleżanki tak Ciebie odbierają. nie masz doswiadczenia z kobietami,ale to nie wada, wiec nie musisz sie tego wstydzic. czasem to moze byc nawet autem. Czerp radośc z rozmów z nimi i ucz się kobiet,żeby gdy na Twojej drodze pojzwi sie ta jedyna, Twoja niesmialosc nie sparalizowała Ciebie 

Tutejsza..wydaje ci sie ze to takie nadzwyczajne I jedyne to co przezywasz..Ja siedze od jakiegos czasu w temacie “wychodzenie z romansu”.. I u wszystkich dziewczyn (ze mna wlacznie) poczatki sa identyczne. Na poczatku myslisz ze to nic I ze to takie fajne zauroczenie. Potem wbija ci sie on do glowy coraz mocniej. Tlumaczysz sobie ze zwariowalas, ale brniesz dalej. Pol biedy jak on jest niesmialy i nie zrobi kolejnego kroku. W naszym temacie kazdy z nich ten krok kolejny zrobil..a potem to juz z gorki. Nawet nie wiesz kiedy jestes ugotowana, zaplatana w romans, zaczynaja sie klamstwa w domu..roller coaster..nie polecam. Polecam uciac znajomosc puki jest to mozliwe. Uciekac jak najdalej, zanim zniszczysz wszystko dookola. Pozdrawiam I zycze madrych wyborow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Tutejsza..wydaje ci sie ze to takie nadzwyczajne I jedyne to co przezywasz..Ja siedze od jakiegos czasu w temacie “wychodzenie z romansu”.. I u wszystkich dziewczyn (ze mna wlacznie) poczatki sa identyczne. Na poczatku myslisz ze to nic I ze to takie fajne zauroczenie. Potem wbija ci sie on do glowy coraz mocniej. Tlumaczysz sobie ze zwariowalas, ale brniesz dalej. Pol biedy jak on jest niesmialy i nie zrobi kolejnego kroku. W naszym temacie kazdy z nich ten krok kolejny zrobil..a potem to juz z gorki. Nawet nie wiesz kiedy jestes ugotowana, zaplatana w romans, zaczynaja sie klamstwa w domu..roller coaster..nie polecam. Polecam uciac znajomosc puki jest to mozliwe. Uciekac jak najdalej, zanim zniszczysz wszystko dookola. Pozdrawiam I zycze madrych wyborow

A jak ten krok wyglądał? Bo ja nie czytałem. Tak w skrócie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jakiś dewiant - sądząc po Twoich wpisać,jestes otwartą osobą, pozytywną i myślę, że koleżanki tak Ciebie odbierają. nie masz doswiadczenia z kobietami,ale to nie wada, wiec nie musisz sie tego wstydzic. czasem to moze byc nawet autem. Czerp radośc z rozmów z nimi i ucz się kobiet,żeby gdy na Twojej drodze pojzwi sie ta jedyna, Twoja niesmialosc nie sparalizowała Ciebie 

Dziękuję za miłe słowo 😉

Też staram się to sobie tak tłumaczyć, że może to i lepiej, że nie biorę przykładu z innych facetów, tylko wolę sam swoje własne doświadczenie o kobietach budować, przez co jestem wolny od dziwnych uprzedzeń czy zachowań. Może kiedyś mi się poszczęści 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Tutejsza..wydaje ci sie ze to takie nadzwyczajne I jedyne to co przezywasz..Ja siedze od jakiegos czasu w temacie “wychodzenie z romansu”.. I u wszystkich dziewczyn (ze mna wlacznie) poczatki sa identyczne. Na poczatku myslisz ze to nic I ze to takie fajne zauroczenie. Potem wbija ci sie on do glowy coraz mocniej. Tlumaczysz sobie ze zwariowalas, ale brniesz dalej. Pol biedy jak on jest niesmialy i nie zrobi kolejnego kroku. W naszym temacie kazdy z nich ten krok kolejny zrobil..a potem to juz z gorki. Nawet nie wiesz kiedy jestes ugotowana, zaplatana w romans, zaczynaja sie klamstwa w domu..roller coaster..nie polecam. Polecam uciac znajomosc puki jest to mozliwe. Uciekac jak najdalej, zanim zniszczysz wszystko dookola. Pozdrawiam I zycze madrych wyborow

Dokładne. Póki jest to znajomość taka czysto niewinna, to jest fajnie i ma to swój urok 😉 Ale wystarczy, że ktoś zrobi o jeden krok za dużo i nieszczęście gotowe 😩 Dlatego ja się pilnuję jak mogę i może czasem sobie pluję w brodę, że kurcze tak niewiele brakowało i mógłbym przeżyć coś niezapomnianego.... Jednak w porę zdrowy rozsądek zabiera głos i po chłodnej analizie stwierdzam,  że tak jest lepiej dla wszystkich. I można dalej się fascynować tym kimś potajemnie. Tego już nikt Ci nie zabierze 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A jak ten krok wyglądał? Bo ja nie czytałem. Tak w skrócie 

Jak w kiepskich romansidlach..najpierw to gapienie sie, potem przypadkowe rozmowy o niczym, ale zawsze fizycznie za blisko. Strzepywanie niewidocznych pylkow z rekawa, przypadkowe musniecia dlonia przy rozmowach...wtedy jest najwiekszy “haj “ , a wyobraznia dopowiada reszte..potem “kolezenskie wyjscie na drinka”..pierwsze przytulania I ukradkowe pocalunki..Ja tak nie czulam sie nawet gdy bylam nastolatka..ale to zwyczajny “haj” spotegowany swiadomoscia zakazanego zwiazku...I to jest ten jedyny przyjemny czas..potem zaczynaja sie wyrzuty sumienia, niewygodne pytania co dalej. Przezyte setki klutni i wzajemnych oskarzen..I po dwoch latach nadal tkwimy w tym nijakim zwiazku..z nim zle, bez niego jeszcze gorzej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

Jak w kiepskich romansidlach..najpierw to gapienie sie, potem przypadkowe rozmowy o niczym, ale zawsze fizycznie za blisko. Strzepywanie niewidocznych pylkow z rekawa, przypadkowe musniecia dlonia przy rozmowach...wtedy jest najwiekszy “haj “ , a wyobraznia dopowiada reszte..potem “kolezenskie wyjscie na drinka”..pierwsze przytulania I ukradkowe pocalunki..Ja tak nie czulam sie nawet gdy bylam nastolatka..ale to zwyczajny “haj” spotegowany swiadomoscia zakazanego zwiazku...I to jest ten jedyny przyjemny czas..potem zaczynaja sie wyrzuty sumienia, niewygodne pytania co dalej. Przezyte setki klutni i wzajemnych oskarzen..I po dwoch latach nadal tkwimy w tym nijakim zwiazku..z nim zle, bez niego jeszcze gorzej..

Też kolega z pracy czy jak? W jakim związku. W tym romansie czy z mężem? Dlaczego nie postanowi ie być razem normalnie jak ludzie 

Edytowano przez PawdziwyAutor

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Też kolega z pracy czy jak? W jakim związku. W tym romansie czy z mężem? Dlaczego nie postanowi ie być razem normalnie jak ludzie 

Dlaczego ty nie postanowisz jak człowiek tylko buczysz od roku? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Dlaczego ty nie postanowisz jak człowiek tylko buczysz od roku? 

Postanowiłem jeszcze tylko wykonać 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Aaaa..... Tutaj się ukrywasz ze swoją koleżanką Bombką 🤣. Powodzenia i miłej dyskusji życzę!

Weź trolu złap się za własne bombki które ci bezwladnie i bez gracji zwisaja przy ogonie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×