Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Trudno nie wierzyć w nic, tak mówi piosenka. A ja naprawdę w nic nie wierzę. Mam właśnie katastroficzne myśli...

Nie chcę żyć 

Wszystko mnie nudzi. Nic nie jest nowe. I nie mówicie, żebym gdzieś pojechała, czy poznała kogoś... jestem na tyle w swoim świecie, że nikt nie jest w stanie przeniknąć do niego tak mocno,był coś poczuła. 

Zbudowałam niezłą fortyfikację, bronię się szczelnie przed każdym wpływem z zewnątrz.

Gardzę,węszę wszędzie manipulacje i każdego uważam za żałosnego, jeśli stara się choćby do mnie zagadać.

To dlatego, że nie uważam siebie za kogoś wartościowego .

Moja mama mnie nie kochała, a ojca nie miałam.  Ot, tyle z przyczyn,  jeśli miałabym to już jakos tłumaczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ojca miałaś na pewno, tylko matka wybrała jakiegoś durnia i zaruhał i spíerdolił. Przykre ale nie masz na to wpływu.

Ty się bronisz przed światem zewnętrzym bo jesteś wrażliwa i nie chcesz być zraniona. Uważasz że lepiej nie czuć nic niż czuć ból i zranienie. Wolisz nie czuć miłości aby też nie czuć nienawiści. Masz swój swiat bo uważasz że to jedyne na co masz wpływ i pełną kontrole. Boisz się niepewności, zranienia, oraz uczuć. Po co czuć gdy można być zranionym?

Masz niskie poczucie własnej wartości, nikt cie nigdy nie kochał tak naprawde, nie dawał uczuć, nawet nie wiesz jak to jest. Za odrobine zauważenia i prawdziwego uczucia w głębi duszy oddała byś wszystko, choć możesz twierdzić że tego nie potrzebujesz, bo to jedynie skorupa obronna przed potencjalnym bólem.

W życiu dostaje się, jak w pokerze, różne karty. Jedni dostają same asy, inni same 2ki. Nie sztuka grać z asami i wygrać, sztuka grać 2kami i wyjść na prostą, nie na samym końcu.

Pamiętaj że nikt nie jest wyspą, ludzie potrzebują ludzi, taka natura. Nie znaczy że musisz z każdym trzymać, ale trzymaj z kimś, być może w podobnej sytuacji. Samotne życie w odizolowaniu, choć na krótką mete dobre w celu autorefleksji, jest na dłuższy okres smutne i przykre.

Nie zmienisz przeszłości, rób coś aby zmienić coś jutro, nie wczoraj.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ojca miałaś na pewno, tylko matka wybrała jakiegoś durnia i zaruhał i spíerdolił. Przykre ale nie masz na to wpływu.

Ty się bronisz przed światem zewnętrzym bo jesteś wrażliwa i nie chcesz być zraniona. Uważasz że lepiej nie czuć nic niż czuć ból i zranienie. Wolisz nie czuć miłości aby też nie czuć nienawiści. Masz swój swiat bo uważasz że to jedyne na co masz wpływ i pełną kontrole. Boisz się niepewności, zranienia, oraz uczuć. Po co czuć gdy można być zranionym?

Masz niskie poczucie własnej wartości, nikt cie nigdy nie kochał tak naprawde, nie dawał uczuć, nawet nie wiesz jak to jest. Za odrobine zauważenia i prawdziwego uczucia w głębi duszy oddała byś wszystko, choć możesz twierdzić że tego nie potrzebujesz, bo to jedynie skorupa obronna przed potencjalnym bólem.

W życiu dostaje się, jak w pokerze, różne karty. Jedni dostają same asy, inni same 2ki. Nie sztuka grać z asami i wygrać, sztuka grać 2kami i wyjść na prostą, nie na samym końcu.

Pamiętaj że nikt nie jest wyspą, ludzie potrzebują ludzi, taka natura. Nie znaczy że musisz z każdym trzymać, ale trzymaj z kimś, być może w podobnej sytuacji. Samotne życie w odizolowaniu, choć na krótką mete dobre w celu autorefleksji, jest na dłuższy okres smutne i przykre.

Nie zmienisz przeszłości, rób coś aby zmienić coś jutro, nie wczoraj.

Właśnie tak, uczucia uważam odruchowo za oznakę słabości. Całymi dniami jestem twarda w tym swoim pancerzu, uczucia są całkowicie wyeliminowane...

Wieczorami się rozklejam. 

I tak codziennie..

Zazdroszczę i podziwiam ludzi ,którzy potrafią być wylewni, szczerze coś powiedzieć z serca i okazać uczucia. Ten opis w ogóle do mnie nie pasuje.

No cóż ... może spróbuje choć małymi kroczkami zacząć być sobą. Być w kontakcie ze światem za pomocą uczuć, a nie zimnej kalkulacji, by przetrwać.

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Trudno nie wierzyć w nic, tak mówi piosenka. A ja naprawdę w nic nie wierzę. Mam właśnie katastroficzne myśli...

Nie chcę żyć 

Wszystko mnie nudzi. Nic nie jest nowe. I nie mówicie, żebym gdzieś pojechała, czy poznała kogoś... jestem na tyle w swoim świecie, że nikt nie jest w stanie przeniknąć do niego tak mocno,był coś poczuła. 

Zbudowałam niezłą fortyfikację, bronię się szczelnie przed każdym wpływem z zewnątrz.

Gardzę,węszę wszędzie manipulacje i każdego uważam za żałosnego, jeśli stara się choćby do mnie zagadać.

To dlatego, że nie uważam siebie za kogoś wartościowego .

Moja mama mnie nie kochała, a ojca nie miałam.  Ot, tyle z przyczyn,  jeśli miałabym to już jakos tłumaczyć.

Od dawna tak masz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Co najgorszego może się stać jeżeli kogoś pokochasz?

Jak to co? Ktoś tego nie odwzajemni i ją zrani, dlatego ona woli tylko zimną kalkulacje, ale co to za życie w takim stanie, tylko zwierzęta tak żyją, bez emocji, tylko po to aby przeżyć do następnego dnia i się może rozmnożyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jak to co? Ktoś tego nie odwzajemni i ją zrani, dlatego ona woli tylko zimną kalkulacje, ale co to za życie w takim stanie, tylko zwierzęta tak żyją, bez emocji, tylko po to aby przeżyć do następnego dnia i się może rozmnożyć.

No ale poza nieprzyjemnym uczuciem nic sie nie stanie, tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na moje oko wszystko z Toba wporzo, ludzie sa zalosni a swiat jest nudny i przewidywalny, zbudowalas swoj swiat i powinnas sie dobrze czuc w nim, bo to twoj swiat i wcale nie musisz a nawet nie powinnas nikogo tam wpuszczac, patrz na zycie jakbys ogladala go w tv siedzac na fotelu w swoim poukladanym swiecie. Nie probuj sie dostosowac bo wczesniej czy pozniej zatracisz siebie na rzecz tego gownianego swiata pelnego wydmuszek. To nie ty masz poczucie niskiej wartosci tylko ludzie dookola maja przerosniete mniemanie o sobie. Wycisz sie wewnetrznie i nie miotaj jak ryba w siatce. Szczescie jest tam w tobie znajdz je polub je zaakceptuj, a swiat wyda ci sie jednym wielkim zartem. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może psycholog?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Sansara Wielka Pustka i Władca zrodzony z Samego nieskończonego jej potencjału stworzenia zawartego w Nim jak i w Tobie dewo Wielkiej Maya !;) ... Chwała Tobie Przedwieczny Nembutsu 🙃  Chwała Piekłu pozorów... jak i Wolnemu od złudzenia Maya(^^) Bóstwie Amidzie (^^)

Edytowano przez AmidaButsu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Trudno nie wierzyć w nic, tak mówi piosenka. A ja naprawdę w nic nie wierzę. Mam właśnie katastroficzne myśli...

Nie chcę żyć 

Wszystko mnie nudzi. Nic nie jest nowe. I nie mówicie, żebym gdzieś pojechała, czy poznała kogoś... jestem na tyle w swoim świecie, że nikt nie jest w stanie przeniknąć do niego tak mocno,był coś poczuła. 

Zbudowałam niezłą fortyfikację, bronię się szczelnie przed każdym wpływem z zewnątrz.

Gardzę,węszę wszędzie manipulacje i każdego uważam za żałosnego, jeśli stara się choćby do mnie zagadać.

To dlatego, że nie uważam siebie za kogoś wartościowego .

Moja mama mnie nie kochała, a ojca nie miałam.  Ot, tyle z przyczyn,  jeśli miałabym to już jakos tłumaczyć.

Witaj

przeciwnie, to najprostsze rozwiązanie, nie wierzyć w nic.Schować się w sobie.Nie widzieć niczego.

Gdy ktoś nas zrani, tak właśnie robimy.Jedyna myśl jaka wówczas towarzyszy to- by TO nigdy więcej się nie powtórzyło.

Niestety musisz wiedzieć że nie unikniesz zranień, nawet gdy ''zaryglujesz drzwi''.

Twój sterylny świat to fikcja.Ale możesz to zmienić jeżeli zaczniesz mówić(pisać). Nikomu nie musi podobać się to co napiszesz, nikomu nie musisz się przypodobać.Musisz tylko być sobą.

Empatia to cecha ludzi bardzo wrażliwych:), trzeba tylko nauczyć się z nią żyć.

Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Otóż uniknięcie zranień jest banalnie proste i nawet odwracanie złego losu o ile coś jak dobre czy zło pasuję do świata pozorów wątpię bardzo 🙁 Nikt nie stracił Swego Boskiego dziedzictwa nikt i nigdy nie utracił tego. Wielka Maya nie zmieni nic czym się staje za sprawą Nienarodzonego i wiecznie Panującego Nad Sansara🙃 😩🤯 po co więc to życie w iluzji a no po to właśnie 🙃😩🥺👽👿😈👿

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

No ale poza nieprzyjemnym uczuciem nic sie nie stanie, tak?

Nic się nie stanie ale dla niej to bariera nie do przeskoczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nic się nie stanie ale dla niej to bariera nie do przeskoczenia.

dlatego powinna się zastanowić nad tym czy jej strach ma sens. Łatwiej radzić sobie ze strachem który rozumiemy i potrafimy podejść do niego logicznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

dlatego powinna się zastanowić nad tym czy jej strach ma sens. Łatwiej radzić sobie ze strachem który rozumiemy i potrafimy podejść do niego logicznie

Ale ona woli po prostu się wyłączyć, wtedy nie dotyczy ją strach. Jeśli coś się ma to się boi o strate tego, ona woli nie mieć i nie martwić się o strate wtedy. Pewnego rodzaju kompromis, ale czy to zdrowe to nie wiadomo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ale ona woli po prostu się wyłączyć, wtedy nie dotyczy ją strach. Jeśli coś się ma to się boi o strate tego, ona woli nie mieć i nie martwić się o strate wtedy. Pewnego rodzaju kompromis, ale czy to zdrowe to nie wiadomo.

Rozklejanie się co wieczór raczej sugeruje, że ta metoda "radzenia sobie" nie działa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Rozklejanie się co wieczór raczej sugeruje, że ta metoda "radzenia sobie" nie działa

Więc odpowiedź już zna, teraz pytanie co z tym zrobi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Brak ojca to jednak dosyć duży efekt psychiczny, jaki by nie był, bo ludzie chcą wiedzieć skąd pochodzą, kim byli i jacy byli ich rodzice itd. Dlatego często ludzie adoptowani jako dzieci potem szukają swoich biologicznych rodziców bo chcą znać swoje korzenie, jakie by nie były.

Autorka jednak ubolewa nad samym swoim istnieniem, gra twardą sztuke a prawda jest że jest wrażliwa i potrzebuje kogoś aby ją wspierał, jednak nie chce nikogo do siebie dopuścić aby jej ten ktoś potem nie opuścił. To częste zjawisko u osób wychowanych bez rodziców lub bez otrzymywania wsparcia i ciepła rodzinnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje Wam za komentarze, analizy i rozkminy. Pomaga mi to , mimo, że znów mam wieczór rozklejenia.... czy raczej rozpadu na kawałki...płaczu.. Ale to norma. Mam nadzieję, że znajdę kiedyś miłość.... I to pomoże mi wbić na wyższy poziom świadomosci:)) A mam kogoś na oku... wróżka przepowiedziala, że po 21.03 nastąpi u mnie przełom w sprawach sercowych. Tym się pocieszam. Czekam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Dziękuje Wam za komentarze, analizy i rozkminy. Pomaga mi to , mimo, że znów mam wieczór rozklejenia.... czy raczej rozpadu na kawałki...płaczu.. Ale to norma. Mam nadzieję, że znajdę kiedyś miłość.... I to pomoże mi wbić na wyższy poziom świadomosci:)) A mam kogoś na oku... wróżka przepowiedziala, że po 21.03 nastąpi u mnie przełom w sprawach sercowych. Tym się pocieszam. Czekam...

Dasz rade, bo co masz innego do roboty. Pamiętaj tylko aby nie pakować się za szybko i za głęboko w jakiś układ który nie ma prawa bytu tylko po to aby wymusić bycie z kimś. Normalna relacja zajmuje czasu i poznawania się, nieraz latami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziefczynka zapałkami się bawiła aż se siusiaka spaliła. A ze siusiakiem poszła cała stodoła. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×