Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
volia

czekam poslusznie az mnie zechce

Polecane posty

tak to ja, czekam poslusznie, az panu sie zachce ze mna kontaktowac.

nie umiem inaczej :( boje sie samotnosci i juz mysle, ze jak nastepny sie trafi, to sila go zatrzymam, zeby nie uciekl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Na siłę się nie da.

Dokładnie. Do tego gdzieś kiedyś słyszałam, że panowie to na wojnie wygineli;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

tak to ja, czekam poslusznie, az panu sie zachce ze mna kontaktowac.

nie umiem inaczej 😞 boje sie samotnosci i juz mysle, ze jak nastepny sie trafi, to sila go zatrzymam, zeby nie uciekl

Więc nigdy nie będziesz w związku, tylko w niewoli tego, czego się boisz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

tak to ja, czekam poslusznie, az panu sie zachce ze mna kontaktowac.

nie umiem inaczej 😞 boje sie samotnosci i juz mysle, ze jak nastepny sie trafi, to sila go zatrzymam, zeby nie uciekl

Jeżeli mu zależy to się odezwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

chciałabym mieć wywalone jak wszyscy, ale trudno mi, gdy to ja muszę się dopraszać o uwagę, bo nikt nie poczyni nic w kierunku mnie. Mam siedzieć na tyłku i posłusznie czekać? Jak sama poczynię kroki, to to jest nieatrakcyjne i pan się znudzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Więc nigdy nie będziesz w związku, tylko w niewoli tego, czego się boisz. 

Nie wiem co mam robić, to jest silniejsze. Gdyby byłą gwarancja, że na starość nie będę sama, to bym się nie bała. Ale gwarancji nie ma..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Dwa lata tak czekałam na kogoś. Aż przejrzy na oczy i zrozumie, że drugiej takiej kobiety jak ja nie spotka w życiu. 🙂 Od początku coś iskrzyło, ja inicjowałam kontakt, bo nie lubię zgywać niedostępnej, kiedy jestem kimś zainteresowana, ale z jego strony coś w końcu "nie siadło" . A ja się potem wiele miesięcy męczyłam, czekając na niego. 

Mój problem w tym czasie polegał nie na tym, że nikt się mną nie interesował, ale że ja od zawsze bardzo rzadko naprawdę przejawiałam na serio kimś zainteresowanie. I po dwóch latach, jak już się wypłakałam, wysmuciłam i wyczekałam, kiedy pojawił się ktoś interesujący, wybił mi tamtego z głowy. Klin - klinem. Choć w tym przypadku skończyło się na bardzo łagodnym flircie, ale to wystarczyło. Przestałam czekać. Założyłam konto na portalu randkowym i dziś jest ok. 🙂

 

Ale tej gwarancji nie będzie nawet, jeśli z nim będziesz. Możecie się po jakimś czasie po prostu rozstać. W ten czy inny sposób. 

Edytowano przez kapusta przekiszona
dopowiedzenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

chciałabym mieć wywalone jak wszyscy, ale trudno mi, gdy to ja muszę się dopraszać o uwagę, bo nikt nie poczyni nic w kierunku mnie. Mam siedzieć na tyłku i posłusznie czekać? Jak sama poczynię kroki, to to jest nieatrakcyjne i pan się znudzi. 

Nie poniżaj się, nie proś o uwagę. Jeśli mu zależy to sam się odezwie. A jeśli nie ,to szkoda życia marnować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

raz postanowie, ze bede sama i nikogo nie dopuszcze do siebie i wywalone na wszystkich, niech spadaja, a ja bede szczesliwa sama ze soba. tyle wysilku psychicznego mnie to kosztuje, ze musze sie bac, co ktos o mnie mysli i pokonywac sfere komfrotu, to jest trudne i czasami juz jestem tym zmęczona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

raz postanowie, ze bede sama i nikogo nie dopuszcze do siebie i wywalone na wszystkich, niech spadaja, a ja bede szczesliwa sama ze soba. tyle wysilku psychicznego mnie to kosztuje, ze musze sie bac, co ktos o mnie mysli i pokonywac sfere komfrotu, to jest trudne i czasami juz jestem tym zmęczona

Terapia. Przed wejściem w jakąkolwiek relację. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Dwa lata tak czekałam na kogoś. Aż przejrzy na oczy i zrozumie, że drugiej takiej kobiety jak ja nie spotka w życiu. 🙂 Od początku coś iskrzyło, ja inicjowałam kontakt, bo nie lubię zgywać niedostępnej, kiedy jestem kimś zainteresowana, ale z jego strony coś w końcu "nie siadło" . A ja się potem wiele miesięcy męczyłam, czekając na niego. 

Mój problem w tym czasie polegał nie na tym, że nikt się mną nie interesował, ale że ja od zawsze bardzo rzadko naprawdę przejawiałam na serio kimś zainteresowanie. I po dwóch latach, jak już się wypłakałam, wysmuciłam i wyczekałam, kiedy pojawił się ktoś interesujący, wybił mi tamtego z głowy. Klin - klinem. Choć w tym przypadku skończyło się na bardzo łagodnym flircie, ale to wystarczyło. Przestałam czekać. Założyłam konto na portalu randkowym i dziś jest ok. 🙂

 

Ale tej gwarancji nie będzie nawet, jeśli z nim będziesz. Możecie się po jakimś czasie po prostu rozstać. W ten czy inny sposób. 

mi się wielu mężczyzn podoba. ale zawsze to jest jednostronne. a jeśli ktoś podoba mi się ze wzajemnoscia, co sie praktycznie nie zdarza, to trudno jest wypuscic tę osobę, choć wiem, że tak trzeba. chcialabym byc wolna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Zajmij się sobą,zainwestuj w siebie.  Rób co lubisz,co daje Ci energię,kopa. Nie myśl o nim.

Edytowano przez Wikusia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Terapia. Przed wejściem w jakąkolwiek relację. 

Mam po prostu teraz gorszy czas. Chodzę na terapię, ale jest teraz odwołana. Czuję się już lepiej ze sobą, mogę powiedzieć nawet, że dobrze. Ale mam wrażenie, że ludzie teraz nie czują żadnej odpowiedzialnosci na swoje slowa i czyny. Wmawiają ci cos, ty jak glupia uwierzysz, a potem wychodzi, ze to klamstwo. Przylapani na tym, znowu ci cos wmawiają. Chciałabym żeby świat był dobry, a ludzie się kochali. Nie wiem, jak ludzie na to patrzą, ale ja się staram zawsze myśleć o drugim czlowieku i go nie ranić. Zawsze odpisac, choc teraz trochę wychodzę na hipokrytkę, bo też raz po prostu nie odpisalam komus, bo tak bylo wygodniej, bo ten ktoś byl nachalny, bo nie chciałam mieć nic wspolnego z ta osoba. Ale mam wrażenie, że czasami ludzie udają życzliwość. Tak mi przykro o tym pisać. Ale chyba niektórzy mówią w oczy coś, a w głowie coś innego. Dlaczego tak jest? 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Zajmij się sobą,zainwestuj w siebie.  Rób co lubisz,co daje Ci energię,kopa. Nie myśl o nim.

Wiem, że muszę to zrobić. A ty jak zajmujesz się sobą? Bo ja zauważyłam, że chyba przez całe życie robiłam coś, żeby komuś pokazać, że jestem coś warta. Chciałam pokazać, że jestem samowystarczalna.. A teraz, gdy czuję się już warta, to przestało mi na wszystkim zależeć. To co kiedyś cieszyło, już nie cieszy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się , że nikt nie ma obowiązku odpisywać. Odpisuje jeśli chce ,ma na to ochotę. Nikogo do tego nie zmusisz. Każdy jest odrębną jednostką i ma wolną wolę .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Wiem, że muszę to zrobić. A ty jak zajmujesz się sobą? Bo ja zauważyłam, że chyba przez całe życie robiłam coś, żeby komuś pokazać, że jestem coś warta. Chciałam pokazać, że jestem samowystarczalna.. A teraz, gdy czuję się już warta, to przestało mi na wszystkim zależeć. To co kiedyś cieszyło, już nie cieszy. 

Ale Ty masz to robić dla siebie , nie dla innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ludzie są skomplikowani. Czasem zbyt prości. A często sami nie wiedzą, co czują w jakimś temacie albo co powinni powiedzieć, żeby było dobrze. Jak się zachować. 

Oczywiście, że udajemy życzliwość, między innymi. Jedno myślimy, drugie mówimy. Ja często mówię coś innego niż myślę, bo to co myślę, nie powinno zostać wypowiedziane na głos, jest niepotrzebne i może tylko zaszkodzić, zranić, skłócić. Mało co w życiu jest czarno-białe. 
Musisz się nauczyć życia sama ze sobą. Ale tak naprawdę nauczyć, nie żyć tak tylko dlatego, że nie masz partnera. Musisz polubić sama spędzać czas. Wyciągać znajomych gdzieś, odwiedzać ich, żebyście robili coś, co wam wszystkim sprawia radość. Jak będziesz cieszyła się życiem w pojedynkę, zmieni się też twoje spojrzenie na mężczyzn i relacje z nimi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

Ale Ty masz to robić dla siebie , nie dla innych.

Wiem, że dla siebie, ale próbuję robić rzeczy, które kiedyś sprawiały radość i one już nie cieszą. Może dlatego, że jest tam gdzies z tylu glowy co ktoś pomyśli. Zawsze gdzies z tylu glowy jest, zeby moje hobby bylo "atrakcyjne" itd. Może powinnam się na jakiś czas odciąć od mediów spolecznosciowych kompletnie i od sfery uczuciowej i przez ten czas zajac sie tylko soba. Żeby odnaleźć siebie

Edytowano przez volia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Dokładnie. Do tego gdzieś kiedyś słyszałam, że panowie to na wojnie wygineli;) 

😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

Wiem, że dla siebie, ale próbuję robić rzeczy, które kiedyś sprawiały radość i one już nie cieszą. Może dlatego, że jest tam gdzies z tylu glowy co ktoś pomyśli. Zawsze gdzies z tylu glowy jest, zeby moje hobby bylo "atrakcyjne" itd. Może powinnam się na jakiś czas odciąć od mediów spolecznosciowych kompletnie i od sfery uczuciowej i przez ten czas zajac sie tylko soba. Żeby odnaleźć siebie

Możesz też poszukać nowego hobby.

 Przestań się przejmować,tym co ktoś o Tobie pomyśli. Ważne co Ty myślisz o Sobie, musisz znać swoją wartość.

Nigdy wszystkim nie dogodzisz. Zawsze znajdzie się ktoś ,komu coś nie będzie pasować. Ale nie ma się co tym przejmować.

Edytowano przez Wikusia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ludzie są skomplikowani. Czasem zbyt prości. A często sami nie wiedzą, co czują w jakimś temacie albo co powinni powiedzieć, żeby było dobrze. Jak się zachować. 

Oczywiście, że udajemy życzliwość, między innymi. Jedno myślimy, drugie mówimy. Ja często mówię coś innego niż myślę, bo to co myślę, nie powinno zostać wypowiedziane na głos, jest niepotrzebne i może tylko zaszkodzić, zranić, skłócić. Mało co w życiu jest czarno-białe. 
Musisz się nauczyć życia sama ze sobą. Ale tak naprawdę nauczyć, nie żyć tak tylko dlatego, że nie masz partnera. Musisz polubić sama spędzać czas. Wyciągać znajomych gdzieś, odwiedzać ich, żebyście robili coś, co wam wszystkim sprawia radość. Jak będziesz cieszyła się życiem w pojedynkę, zmieni się też twoje spojrzenie na mężczyzn i relacje z nimi. 

Też nie mówię często tego, co myślę, żeby nie sprawić przykrości, ale wtedy staram się pracować nad tym, aby zmienić moje postrzeganie ludzi. 

A to też nie jest tak, że moje życie jest kompletnie do bani. Spotykam się ze znajomymi, chodzę na imprezy.. ale gdzieś zawsze mi czegoś brakuje. Już sama nie wiem.. chyba za dużo myślę, szukam przyczyn, staram się obserować. Męczy mnie to po prostu. Teraz myślę, że potrzebuję bezpieczeństwa, chcę też komuś dać coś od siebie, bo nigdy nie byłam w związku i jestem po prostu ciekawa tego doświadczenia, aby wyzwolić z siebie coś, czego do tej pory nie było. 

Czasami łapią mnie takie doły jak dzisiaj. Mam wrażenie, że wszystkie relacje ja spieprzyłam. Moje niedoczekanie. Moja pustka w umyśle, gdy nie wiem co powiedzieć, bo jestem jak sparaliżowana..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

tak to ja, czekam poslusznie, az panu sie zachce ze mna kontaktowac.

nie umiem inaczej 😞 boje sie samotnosci i juz mysle, ze jak nastepny sie trafi, to sila go zatrzymam, zeby nie uciekl

Od stania nic się nie zaczyna ani nie kończy, ruszaj:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

chce sie uwolnic, ale nie wiem od czego. nie znam juz uczucia jakim jest wolnosc. chciałabym mieć pusty umysl, lezec na trawie wpatrując się w niebo, całkiem naga - pozbawiona wszystkiego, co zostało mi narzucone przez to kim jestem oraz co sama sobie narzuciłam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

tak to ja, czekam poslusznie, az panu sie zachce ze mna kontaktowac.

nie umiem inaczej 😞 boje sie samotnosci i juz mysle, ze jak nastepny sie trafi, to sila go zatrzymam, zeby nie uciekl

Ludzie z samotności robią różne głupoty, samobójstwa i śluby.  Ty należysz chyba do drugiej kategorii. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie czekaj..czekalam 6 lat aż ojciec mojego dziecka wróci do mnie. Wrócił i to jest najgorsze 17 lat mojego życia. Samotność w tym związku mnie zabija. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

teraz płaczę z mojej bezsilnosci i beznadziejnosci. a co tam u was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×