Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
NigdyNieMiałemDziewczyny35

Jak byś zareagowała, gdybyś dowiedziała się, żw facet, którego poznałaś jest 5 lat starszy niż podawał na profilu randkowym?

Polecane posty

Mój mąż ujął sobie 5 lat, gdy się poznaliśmy. Zawsze wyglądał na młodszego niż jest w rzeczywistości więc trudno było się zorientować. Swój prawdziwy wiek zdradził dopiero, gdy nasza znajomość rozwinęła się na dobre a ja byłam już bardzo zaangażowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Mój mąż ujął sobie 5 lat, gdy się poznaliśmy. Zawsze wyglądał na młodszego niż jest w rzeczywistości więc trudno było się zorientować. Swój prawdziwy wiek zdradził dopiero, gdy nasza znajomość rozwinęła się na dobre a ja byłam już bardzo zaangażowana.

I jak zareagowalas?

Dlaczego to zrobil?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

I jak zareagowalas?

Dlaczego to zrobil?

Jestem dużo młodsza od męża, więc ujął sobie nieco, bo bał się, że takiego starego dziada nie będę chciała.

Moja reakcja była raczej, pozytywna. 5 lat wtę czy wewtę nie robiła mi już większej różnicy. Zdążył rozkochać mnie w sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jestem dużo młodsza od męża, więc ujął sobie nieco, bo bał się, że takiego starego dziada nie będę chciała.

Moja reakcja była raczej, pozytywna. 5 lat wtę czy wewtę nie robiła mi już większej różnicy. Zdążył rozkochać mnie w sobie.

Serio? Ja osobiście bym się zraziła i nie zaufała takiemu kłamcy. Nie toleruje ludzi, którzy mataczą, kombinują i kręcą. Mogą być moimi znajomymi, mogę z nimi czasem pogadać, ale jeśli chodzi o zbudowanie z kimś takim poważnej relacji - w życiu. Ja bym się pewnie wycofała a już na pewno traktowała taką osobę z dużą dozą dystansu. Najwyraźniej jestem zbyt podejrzliwa 🙂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Serio? Ja osobiście bym się zraziła i nie zaufała takiemu kłamcy. Nie toleruje ludzi, którzy mataczą, kombinują i kręcą. Mogą być moimi znajomymi, mogę z nimi czasem pogadać, ale jeśli chodzi o zbudowanie z kimś takim poważnej relacji - w życiu. Ja bym się pewnie wycofała a już na pewno traktowała taką osobę z dużą dozą dystansu. Najwyraźniej jestem zbyt podejrzliwa 🙂

Mi by to różnicy jeśli chodzi o wiek nie zrobiło . Jeśli znała bym człowieka i wiedziała że jest uczciwy i kochany to rzeczywiście nie stanowiło by żadnego problemu.  Śmiała bym się z tego że ładna ścieme puścił na początku znajomości.  Na podstawie wieku czasem człowiek , człowieka skreśla na wstępie.  A to błąd . Najważniejsze jest to jakie człowiek ma wartości.  Być pewnym za kogoś to zmienia postać rzeczy.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Byłoby dziwne gdyby 42latek wstydził się swojego wieku : ) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Serio? Ja osobiście bym się zraziła i nie zaufała takiemu kłamcy. Nie toleruje ludzi, którzy mataczą, kombinują i kręcą. Mogą być moimi znajomymi, mogę z nimi czasem pogadać, ale jeśli chodzi o zbudowanie z kimś takim poważnej relacji - w życiu. Ja bym się pewnie wycofała a już na pewno traktowała taką osobę z dużą dozą dystansu. Najwyraźniej jestem zbyt podejrzliwa 🙂

Byłam już zakochana, zaangażowana, czułam się przy nim bezpiecznie, więc przymknęłam  oko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Mi by to różnicy jeśli chodzi o wiek nie zrobiło . Jeśli znała bym człowieka i wiedziała że jest uczciwy i kochany to rzeczywiście nie stanowiło by żadnego problemu.  Śmiała bym się z tego że ładna ścieme puścił na początku znajomości.  Na podstawie wieku czasem człowiek , człowieka skreśla na wstępie.  A to błąd . Najważniejsze jest to jakie człowiek ma wartości.  Być pewnym za kogoś to zmienia postać rzeczy.  

To nie chodzi o wiek, tylko o skłonność do kłamstwa i naginania prawdy byleby tylko komuś zaimponować. Gdyby coś takiego wyszło na jaw to ja osobiście zastanawiałabym się ciągle w ilu jeszcze sprawach ten facet mógł mnie oszukać - zwyczajnie przestałby być w moich oczach autentyczny. Miałabym zbyt dużo wątpliwości by się z kimś takim związać... no ale to ja 🙂

 

Byłam już zakochana, zaangażowana, czułam się przy nim bezpiecznie, więc przymknęłam  oko.

Rozumiem 🙂 A przyłapałaś go potem na jeszcze innych kłamstwach czy na tym jednym incydencie się skończyło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tym, że nie poznaliśmy się na portalu randkowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

 

Rozumiem 🙂 A przyłapałaś go potem na jeszcze innych kłamstwach czy na tym jednym incydencie się skończyło?

Nie, nigdy w życiu mnie nie oszukał i nie okłamał. Nawet sobie samej nie wierzę tak bardzo, jak jemu. Jest moim największym i jedynym przyjacielem, bo miłość z mojej strony niestety wygasła, ale to z innego powodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

To nie chodzi o wiek, tylko o skłonność do kłamstwa i naginania prawdy byleby tylko komuś zaimponować. Gdyby coś takiego wyszło na jaw to ja osobiście zastanawiałabym się ciągle w ilu jeszcze sprawach ten facet mógł mnie oszukać - zwyczajnie przestałby być w moich oczach autentyczny. Miałabym zbyt dużo wątpliwości by się z kimś takim związać... no ale to ja 🙂

Rozumiem 🙂 A przyłapałaś go potem na jeszcze innych kłamstwach czy na tym jednym incydencie się skończyło?

Mizo, zbyt wieka nieufność to przegięcie w druga stronę. Oczywiście, trzeba być ostrożnym i pamiętać, ale że tak spytam byłaś kiedykolwiek zakochana? Tak z ręką na sercu? Jeśli byłaś, to czy nigdy nie chciałaś się spodobać temu człowiekowi, którego kochasz? Nie chciałaś być najlepszą wersja siebie? Jeżeli skłamał z wiekiem, a nie przyłapała go na innym kłamstwie, to można przymknąć oko, pamiętać to, ale nie skreślać kogoś za takie ,,kłamstewko". No chyba że skłamal w wielu innych sprawach, to faktycznie, już może być sygnał że ma skłonności do kłamstw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

problemem jest to że im starszy mężczyzna tym lepsze jego obycie społeczne. to jest bardzo poważne kłamstwo, bo 30 latek z obyciem mężczyzny 35 to byłoby coś imponującego.

Właśnie, imponowało mi to, że jest taki mądry, poważny. Różnił się od dotychczas poznanych.Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że jest starszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

problemem jest to że im starszy mężczyzna tym lepsze jego obycie społeczne. to jest bardzo poważne kłamstwo, bo 30 latek z obyciem mężczyzny 35 to byłoby coś imponującego.

A ja, mimo, że mam 35 lat, to mam obycie społeczne na poziomie 25 latka, dlatego chcę trochę zmniejszyć tę przepaść...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Mizo, zbyt wieka nieufność to przegięcie w druga stronę. Oczywiście, trzeba być ostrożnym i pamiętać, ale że tak spytam byłaś kiedykolwiek zakochana? Tak z ręką na sercu? Jeśli byłaś, to czy nigdy nie chciałaś się spodobać temu człowiekowi, którego kochasz? Nie chciałaś być najlepszą wersja siebie? Jeżeli skłamał z wiekiem, a nie przyłapała go na innym kłamstwie, to można przymknąć oko, pamiętać to, ale nie skreślać kogoś za takie ,,kłamstewko". No chyba że skłamal w wielu innych sprawach, to faktycznie, już może być sygnał że ma skłonności do kłamstw.

Jasne, nie ma co popadać w skrajności 🙂 Ale jakoś oszustwo związane z wiekiem to nie jest dla mnie wcale taki drobiazg. Rozumiem dziewczynę, że przymknęła na to oko jak już potem się okazało, że do siebie pasują, ale mi by to raczej nie dało spokoju i musiałabym zrobić małe "śledztwo" zanim bym facetowi w jakimś stopniu zaufała. Jak to wychodzę z założenia, że "przezorny zawsze ubezpieczony" i źle nigdy na tym nie wyszłam. Ale fakt, z natury też bywam nieufna i podejrzliwa  - przyznaję bez bicia 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jak to wychodzę z założenia, że "przezorny zawsze ubezpieczony" i źle nigdy na tym nie wyszłam. Ale fakt, z natury też bywam nieufna i podejrzliwa  - przyznaję bez bicia 🙂

Najzabawniejsze jest to, że dokładnie taka jestem. Nieufna i podejrzewa. W tej sytuacji poległam jednak. Jak to mówią: Nie mów chop dopóki nie przeskoczysz.Może i Ty wymiękłabyś tak, jak ja?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I to mnie powstrzymuje przed zaniżaniem swojego wieku. A oprócz tego w sumie 35 latek może bardziej przebierać w ulęgałkach niz 30 latek, bo 35 latek może przebierać we wszystkich tych sfrustrowanych 30-35 latkach, a 30 latek może przebierać tylko w ambitnych 25-30, które dopiero skończyły studia, każda ma kosmiczne ambicje. A 30-35 latkom życie już utarło nosa i trochę spokorniały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

to są bardzo dobre cechy charakteru.

Zależy jak na to spojrzeć... w nawiązywaniu relacji na pewno nie pomagają, ale "chronią" przez nadzianiem się na minę. Coś za coś 🙂

 

Najzabawniejsze jest to, że dokładnie taka jestem. Nieufna i podejrzewa. W tej sytuacji poległam jednak. Jak to mówią: Nie mów chop dopóki nie przeskoczysz.Może i Ty wymiękłabyś tak, jak ja? 

 

Nie mówię, że nie 🙂  Nigdy się nie zarzekam przed niczym bo prawda jest taka, że człowiek odpowiada czysto hipotetycznie a to co tak naprawdę by zrobił gdyby znalazł się w takiej sytuacji nie zawsze pokrywa się z teorią i rozważaniami 🙂 Raczej ufam sobie i staram się  być konsekwentna, no ale pamiętajmy, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i nawet osoba o silnym charakterze może się w którymś momencie "złamać"  🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Zależy jak na to spojrzeć... w nawiązywaniu relacji na pewno nie pomagają, ale "chronią" przez nadzianiem się na minę. Coś za coś 🙂

Nie mówię, że nie 🙂  Nigdy się nie zarzekam przed niczym bo prawda jest taka, że człowiek odpowiada czysto hipotetycznie a to co tak naprawdę by zrobił gdyby znalazł się w takiej sytuacji nie zawsze pokrywa się z teorią i rozważaniami 🙂 Raczej ufam sobie i staram się  być konsekwentna, no ale pamiętajmy, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i nawet osoba o silnym charakterze może się w którymś momencie "złamać"  🙂

Nic dodać, nic ująć!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jestem dużo młodsza od męża, więc ujął sobie nieco, bo bał się, że takiego starego dziada nie będę chciała.

Moja reakcja była raczej, pozytywna. 5 lat wtę czy wewtę nie robiła mi już większej różnicy. Zdążył rozkochać mnie w sobie.

Ciekawe, co jeszcze przed tobą ukrywa, bo się boi, że byś go nie chciała. 

Może jakąś byłą i alimenty? A może imprezowe delegacje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Uznałabym kogoś takiego za niedojrzałego i pytałabym siebie co konkretnie chciał osiągnąć zaniżając swój wiek? Komu chciał zaimponować?

Kiedyś poznałam mężczyznę który miał 37 lat a skłamał że ma 30 (ja miałam wtedy 20). Wydawało mi się to strasznie żałosne i dziecinne ale przymknęłam oko a szybko okazało się że ten typ jest cały tak żałosny i dziecinny jak jego kłamstwo.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ciekawe, co jeszcze przed tobą ukrywa, bo się boi, że byś go nie chciała. 

Może jakąś byłą i alimenty? A może imprezowe delegacje?

Grażynko, nie doczytalaś chyba, bo już wcześniej odpowiedziałam na to pytanie. Patrz poniżej....

 

 

Nie, nigdy w życiu mnie nie oszukał i nie okłamał. Nawet sobie samej nie wierzę tak bardzo, jak jemu. Jest moim największym i jedynym przyjacielem, bo miłość z mojej strony niestety wygasła, ale to z innego powodu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nikt11
 

jak w temacie

hehe  to nic  gorzej  jakby  okazało  się  że 5 lat młodszy  wtedy  to już  kaplica 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Grażynko, nie doczytalaś chyba, bo już wcześniej odpowiedziałam na to pytanie. Patrz poniżej....

 

 

"Sobie samej nie wierzę jak jemu..." - bez złośliwości, do każdego trzeba mieć rezerwę albo źle się wychodzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

"Sobie samej nie wierzę jak jemu..." - bez złośliwości, do każdego trzeba mieć rezerwę albo źle się wychodzi. 

Jeżeli się kogoś nie zna, to wówczas, trzeba mieć, jak to nazywasz rezerwę. Ale ja przeżyłam z nim ładnych parę lat i doskonale wiem jakie ma wady i jakie zalety. Wiem, chcesz mnie przestrzec w myśl kobiecej solidarności, dzięki 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×