Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Podszyw

Już czas

Polecane posty

Pozwolę sobie zostawić tu kilka myśli. Są one odpowiedzią na przeróżne tematy o miłości i tęsknocie, które udało mi się odwiedzać tu od czasu do czasu. Dziś już tego nie robie i dlatego właśnie zebrałom je w całość i wysyłam w kosmos. Adieu.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie, nie minęło. Kładzie się cieniem na moim życiu. Tak, tak. Tyle moglibyśmy razem. Moglibyśmy razem zwiedzać Bornholm, albo Kudowę Zdrój, mogliśmy spać pod jedną kołdrą, kłócić się o okruchy w łóżku, przepuszczać wzajemnie w drzwiach, może nawet kupić kanarka, którego po rozstaniu, żadne z nas nie chciałoby wziąć do siebie. Wszystko to dlatego, że jest we mnie głębokie przeświadczenie o niecodzienności niedoszłego "my".

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdzieś się sobie zapodzialiśmy. Przed rozstaniem nie zsynchrowaliśmy zegarków, jedno z nas mapę czytało do góry nogami, zawiodły nas detektory i nadajniki i GPSy. Któreś z nas się spóźniło, albo przyszło za wcześnie. Któremuś nadzieja zawieruszyła się w dziurawej kieszeni. Albo któreś z nas zjadło pałeczkę zwątpienia, taką bakterię podobną do salmonelli. Tylko w pamięci jeszcze, mamy siebie dla siebie.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przyznaję się do myśli o Tobie. Do tych najczulszych i niewinnych o miłości naiwnej. O głupiej miłości, która każe nam trzymać się za ręce i patrzeć w ten sam punkt na horyzoncie. I do tych brudnych myśli. Do tych myśli zarezerwowanych dla bardzo dorosłych ludzi. Nieprzypadkowo zaistnieliśmy jednym czasem i przestrzenią, jestem tu nieprzypadkowo. Czytasz to nieprzypadkowo.

  • Like 2
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Że jadłbym Cię garściami, deklinował przez przypadki, nastawał na Twoją cześć, że chciałbym wystrzelić w Twoim kierunku pocisk usta - usta. 

No i jeszcze o tym, że jesteś piękna, ponętna, niebywale delikatna, wrażliwa i trochę moja, bo zamknięta w nawiasie moich myśli. Że jesteś zarazą, która zaatakowała wszystkie moje komórki, gorączką, która mnie trawi każdego dnia.

  • Like 1
  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Będziemy razem pielgrzymować do tych świętych miejsc w Tobie. Odkrywać i modlić się o deszcz, o wilgoć, o paranoję. O wspólne wniebowstąpienie i wspólną kawę. Postawimy kapliczkę naszej niemiłości. Zaniesiemy tam polne kwiaty i niezapłacone mandaty. Będziemy tarzać się w sobie, zupełnie tak jakbyśmy właśnie czytali najbardziej wzruszającą poezję, ze łzami w oczach.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To teraz pomnóż swoją tęsknotę, przez wszystkie dni w których się nie widzieliśmy, wtedy zrozumiesz jak mocno tęsknię ja. Każdy dzień bez Ciebie jest wegetacją, bo świadomość, że jesteś daleko nie pozwala mi jeść, spać - żyć. Z trudem oddycham. Żyję tylko dzięki marzeniom, że to jeszcze nie koniec nas, że zły czas, ten który dziś nas dzieli, kiedyś jeszcze zdoła zbliżyć nas do siebie.

  • Sad 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cierpię na ból fantomowy po utracie Ciebie. Na przerost wyobraźni. Na chroniczną nadinterpretację, na stan przedzawałowy. Na odciski na szyszynce, na pływanie niesynchroniczne. Na stacji III upadam, potem cierpię za miliony, czuję, że to w ogóle mnie nie uszlachetnia. Po dziesiątej pukam do sąsiada, że wierci. On, że nie wierci, że to mnie coś wierci, że to u mnie coś się skręca, rozkręca, skrzypi, że może to komoda z Ikei albo miłość mi się rozpada. Sprawdzam. To u mnie. Cierpię. 

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciągle jeszcze się uczę. Uczę się Ciebie po omacku. Bez żadnych wskazówek, bez nadziei, bez sensu... Chciałabym wodzić palcem między Twoimi pieprzykami i tak móc zasnąć. Usnąć gdzieś między tym na nadgarstku, który mógłby być Dakotą Południową, a tym na torsie, który w skali 1:10000000 mógłby uchodzić za Sosnowiec, nikczemnie mały i ledwie zauważalny na mapie mojego  kosmosu - Tobie. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nic, przysięgam. Raz tylko mi się wymsknęła na jezdnię i jakiś facet ją przejechał. Trochę tylko. No i potem to już umyta i wyprasowana leżała w złotej szkatułce. Już zawsze miała tam leżeć, tylko coś kazało mi ją nosić ze sobą. Jakiś przymus wewnętrzny. No to potem mi się trochę zamoczyła w deszczu. No a potem to już mi się trochę przegrzała od suszarki. Leciała mi przez ręce, umierała. Zamrażarka wydawała się jedynym ratunkiem. Zamarzła na kość, pomyliła mi się z kostkami lodu, wpadła do whisky. Wesoło krąży w krwiobiegu. Tylko że teraz, trochę chce mi się siku.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co za pytanie?! 

Oczywiście, że Cię kocham! Chcę z Tobą być i jeść czereśnie, pluć pestkami: kto dalej, na trzy cztery...Chcę z Tobą rozmawiać o żelowych tipsach, emisji CO2, zanieczyszczeniu rzeki Ganges, o Pirxie, o Józefie K i kejsach na telefon, zdjęciach na insta, mefedronie i Hegelu o Fellinim. Zabierać na spacery po drodze mlecznej, po bagnach, szambach, mieliznach. Kłócić się i drzeć łacha. Godzić, kochać i śpiewać patriotyczne pieśni. Tylko może francuskie, francuskie są ładniejsze.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam cały album słonych wspomnień o Tobie. Wertuję go alfabetycznie, datami, emocjami. Odkurzam. Odkładam. Dopadam, otwieram, mrużę oczy, wącham. Zatapiam się. Umieram. Już trzeci raz dzisiaj umieram.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O tym zamyśleniu, które trwa już kilka chwil za długo, żeby to co było między nami, uznać z zwykły zbieg okoliczności. Kontempluję Cię między wdechem i wydechem, snem a jawą, między dziś i jutro. Odbija mi od tych rozważań. Kiedyś w końcu zwariuję, a wtedy wyciągnę po Ciebie rękę, złapię mocno, przyciągnę do siebie i szepnę Ci do ucha - "mogliśmy wszystko". Najpewniej jednak nie zwariuję, a Ciebie toczyć będzie słodka niewiedza.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odpocznij sobie, a ja będę Cię kochać, kompletnie nie zważając na to, że miłość ma miliard kalorii, a ja akurat jestem na diecie i obiecałam sobie trzymać wagę niczym Temida. Śpij sobie, niech Ci się przyśni podbój kosmosu, albo czegoś o mniejszym obszarze, ale równie mocno niebywałego i pełnego przedziwnych zakamarków - kobiecego umysłu. Niech to będzie jakaś wyjątkowa kobieta, skrojona na miarę, szyta na zamówienie. Haute couture. Jedyna. Dobranoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nieco wyrwane z kontekstu i przez to chaotyczne myśli, które teraz mogą płynąć po bagnach i mieliznach forum. Reszta niech stanie się tym, co często nazywa się złotem. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nikt11
 

Nieco wyrwane z kontekstu i przez to chaotyczne myśli, które teraz mogą płynąć po bagnach i mieliznach forum. Reszta niech stanie się tym, co często nazywa się złotem. 

 

Ale ...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś poznałem pannę, której odwalało ostro. Rozdziewiczył ją jakiś typ i się rozstali. Te same brednie - nie czytałem wszystkiego co napisałaś bo to bzdury i zwykłe głupoty.

Za mało hormonów szczęścia i Ci bije na dekiel??

Jak za długo seksu nie uprawiam to też zaczyna mi się szajba w głowie robić. Tylko, że ja zaczynam robić się przybity i agresywny a Ty zaczynasz pisać bezedury  :classic_wacko:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

więc niech wypowie się poeta 

 

Nadzieja

Czesław Miłosz

Nadzieja bywa, jeżeli ktoś wierzy,
Że ziemia nie jest snem, lecz żywym ciałem,
I że wzrok, dotyk ani słuch nie kłamie.
A wszystkie rzeczy, które tutaj znałem,
Są niby ogród, kiedy stoisz w bramie.

Wejść tam nie można. Ale jest na pewno.
Gdybyśmy lepiej i mądrzej patrzyli,
Jeszcze kwiat nowy i gwiazdę niejedną
W ogrodzie świata byśmy zobaczyli.
Niektórzy mówia, że nas oko łudzi
I że nic nie ma, tylko się wydaje,
Ale ci właśnie nie mają nadziei.
Myślą, że kiedy człowiek się odwróci,
Cały świet za nim zaraz być przestaje,
Jakby porwały go ręce złodziei.

pozytywnego dnia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

więc niech wypowie się poeta 

 

Nadzieja

Czesław Miłosz

Nadzieja bywa, jeżeli ktoś wierzy,
Że ziemia nie jest snem, lecz żywym ciałem,
I że wzrok, dotyk ani słuch nie kłamie.
A wszystkie rzeczy, które tutaj znałem,
Są niby ogród, kiedy stoisz w bramie.

Wejść tam nie można. Ale jest na pewno.
Gdybyśmy lepiej i mądrzej patrzyli,
Jeszcze kwiat nowy i gwiazdę niejedną
W ogrodzie świata byśmy zobaczyli.
Niektórzy mówia, że nas oko łudzi
I że nic nie ma, tylko się wydaje,
Ale ci właśnie nie mają nadziei.
Myślą, że kiedy człowiek się odwróci,
Cały świet za nim zaraz być przestaje,
Jakby porwały go ręce złodziei.

pozytywnego dnia:)

Fajne i mądre, nadzieja to siła😊

Wzajemnie 🌞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niech idzie w eter

 

Z koronek Twych myśli uplotę

wianuszek laurowy na głowę

będę nosiła go wszędzie

to On wyznaczy Nam drogę

🙂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×