Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Kameleon

Mąż został że mną jednak

Polecane posty

Opisywałam tu różne sytuacje z mężem. Aż doszłam do takiego stanu że pogorszyło mi się zdrowie. Ostatnio całą noc wymiotowalam krwią pojechałam na sor. I co mąż był przy mnie całą noc. Zamontowalam kamerkę w jego aucie. Widsialam jak się kochali jak na siebie patrzą ale na ostatnim spotkaniu on jej powiedział że muszą sobie zrobić przerwę bo JA czyli żona jestem chora. Że on nie wie co to będzie że nie ma głowy do niczego że teraz jakby żone zostawił to by go zjedli. Prosił ją żeby poczekala na niego. Ona powiedziała że dla niej przerwa oznacza koniec.  On powiedział że jeszcze wrócą do tej rozmowy... hahahaha dobrze jej tak.  Ona się go spytała czy zostaje ze mną z litości powiedział że nie. Że ze  współczucia... czyli nie jest tak d nic do mnie nie czuje. Ona mu powiedziała wszystkiego dobrego na koniec. On tak patrzył na nią... czuje ze to koniec że wkoncu zostanie ze  mną... Bo dla mnie przerwa też oznacza koniec. A nie mówiłam wiedziałam że nie zbuduje ona szczęścia na moim nieszczęściu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nikt się nie wypowie? Sama nie wiem czy ja dobrze myślę już 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Każda z nas jest inna, ja idealnego związku nie mam ale jednego jestem pewna...zdrada męża to dla mnie definitywny koniec! Nie ma chyba nic gorszego. Nie byłabym w stanie położyć się obok kogoś to mnie zdradził. Codziennie myślałabym czy jutro nie będzie następnej, czy mnie kocha, czy będzie za 2,6, czy 15 lat. Daj spokój dziewczyno! Z czego tu się cieszyć? Co z tego, że był przy Tobie skoro tamtej powiedział „nie zostawię jej bo by mnie zjedli”. Taki tekst jest dnem totalnym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Powiedział jej że dzieci są dla niego najważniejsze moich dobro jest najważniejsze... Ale dziwne spotkanie wcześniej mówił że ją kocha że uwielbia z nią tak blisko być a tu przerwa... mam nadzieję że to jest koniec 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy takie kobiety naprawdę występują w naturze? Nie sadze. Choojowa prowo. Baj de lej to logiczne ze każdy facet wybierze matkę dzieci gdy ta jedna noga jest na tamtym świecie. Tak wypada po prostu. Juhuu wybrałaś życie kobieto 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wcale nie jestem drugą nogą na tamtym świecie. Jeszcze nie mam żadnej diagnozy. Moim zdaniem gdyby nic nie czuł do mnie wybrał by kochankę a został z nami 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ty się dobrze czujesz? Typ obraca inną na boku, masz niezbite dowody zdrady a cieszysz sie że wroci do Ciebie ze współczucia?! Wróci żeby ludzie nie gadali. O błagam... Kobieto Ty sie szanuj. Przyjmiesz takiego śmiecia spowrotem? Przeciez mu zalezy na tamtej, chce z nią o tym jeszcze porozmawiac ale na dzień dzisiejszy musi to przerwać bo zajmując się Tobą i zgrywając dobrego męża, nie będzie miał zwyczajnie czasu żeby jeździć do tamtej na bzykanko. 

Ja rozumiem że się źle czujesz a on dla Ciebie jest całym swiatem. Masz racje, nikt nie zbuduje na dobre szczęścia na czyimś nieszczęściu. Ale nie rob sobie większych kłopotów i kopnij go w dupe. Szanuj sie

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Naiwna żona taka jak ty to idealny materiał dla faceta który ma kilka szarych komórek. Co by jej nie wcisnął ta będzie z wdzięczności całować go po jajach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Wcale nie jestem drugą nogą na tamtym świecie. Jeszcze nie mam żadnej diagnozy. Moim zdaniem gdyby nic nie czuł do mnie wybrał by kochankę a został z nami 

Dziewczyno!!! On Cię nie obraził, on nie zrobił afery z niczego, on nie poszedł z kumplami pic na cały weekend, ON Cię zdradził!!! Wyznał miłość innej! Dał jasno do zrozumienia, że zostaje bo coś się z Tobà dzieje i nawet jeśli dla dzieci to nie wiele czuje do Ciebie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ty się dobrze czujesz? Typ obraca inną na boku, masz niezbite dowody zdrady a cieszysz sie że wroci do Ciebie ze współczucia?! Wróci żeby ludzie nie gadali. O błagam... Kobieto Ty sie szanuj. Przyjmiesz takiego śmiecia spowrotem? Przeciez mu zalezy na tamtej, chce z nią o tym jeszcze porozmawiac ale na dzień dzisiejszy musi to przerwać bo zajmując się Tobą i zgrywając dobrego męża, nie będzie miał zwyczajnie czasu żeby jeździć do tamtej na bzykanko. 

Ja rozumiem że się źle czujesz a on dla Ciebie jest całym swiatem. Masz racje, nikt nie zbuduje na dobre szczęścia na czyimś nieszczęściu. Ale nie rob sobie większych kłopotów i kopnij go w dupe. Szanuj sie

No właśnie się zastanawiam czy jemu zależy na tamtej  w sumie powiedział jej żeby czekała na niego... Ona powiedziała że dla niej przerwa to koniec a on nie i nie nie . Jakby ją kochał to by poszedł do niej. Mówił jej to tyle razy jeszcze w tamtym tygodniu całował ja mówił że kocha i nawet powiedział do niej że jest czymś więcej niż jego żona..  A co ? I tak został ze  mną. Albo może bal się jej powiedzieć że to koniec i dlatego jej powiedział o przerwie...  Nic nie poradzę na to że go kocham nawet po tym co mi zrobił 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Dziewczyno!!! On Cię nie obraził, on nie zrobił afery z niczego, on nie poszedł z kumplami pic na cały weekend, ON Cię zdradził!!! Wyznał miłość innej! Dał jasno do zrozumienia, że zostaje bo coś się z Tobà dzieje i nawet jeśli dla dzieci to nie wiele czuje do Ciebie!

Powiedział że współczucie i że przyzwyczajenie... przecież motylkow i tak już nie będzie..  ja wiem i tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ok, nadrobiłam temat. Trzecia szansa? Na co Ty liczysz? Że on sie zmieni? Naprawde jest wart tego zeby bzykać na boku a po zabawie wracać pod skrzydła żonki bo tam bezpieczniej? I jeszcze ma frajer świadomość ze Ty go przyjmiesz i nosić na rękach będziesz za to ze wrocił. Jeszcze prosi ją o to żeby czekała. On sie Tobą zajmie z obowiązku, nie dociera to do Ciebie? Przeciez masz czarno na białym że jesteś dla niego nikim. 

Weź wypi.erdol go ze swojego życia raz na zawsze. Swoim zachowaniem szkodzisz tak naprawde innym kobietom, bo taki jeden z drugim sie nauczy że mu wolno bo żona go nie pogoni. 

Z drugiej strony nic dziwnego ze Cie nie szanuje jak sama do siebie szacunku nie masz. Zrozumiałabym wybaczenie jednej zdrady, ale kolejnych? Ogarnij się 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ok, nadrobiłam temat. Trzecia szansa? Na co Ty liczysz? Że on sie zmieni? Naprawde jest wart tego zeby bzykać na boku a po zabawie wracać pod skrzydła żonki bo tam bezpieczniej? I jeszcze ma frajer świadomość ze Ty go przyjmiesz i nosić na rękach będziesz za to ze wrocił. Jeszcze prosi ją o to żeby czekała. On sie Tobą zajmie z obowiązku, nie dociera to do Ciebie? Przeciez masz czarno na białym że jesteś dla niego nikim. 

Weź wypi.erdol go ze swojego życia raz na zawsze. Swoim zachowaniem szkodzisz tak naprawde innym kobietom, bo taki jeden z drugim sie nauczy że mu wolno bo żona go nie pogoni. 

Z drugiej strony nic dziwnego ze Cie nie szanuje jak sama do siebie szacunku nie masz. Zrozumiałabym wybaczenie jednej zdrady, ale kolejnych? Ogarnij się 

No tak zdradził mnie raz. Błagał wybaczylam. Później było parę miesięcy spokoju i od nowa z tą samą kobietą ja nie wiem co on w niej widzi. Wraca do niej jak bumerang. Myślałam że po tamtej akcji już koniec ale oni sypiają ze sobą. Nie wiem na co ja liczę chyba na to że mu przejdzie ta przelotna milostka do tej kobiety 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja nie byłabym w stanie wybaczyć zdrady! Żaden związek nie jest idealny, w każdym coś jest ale zdrada dla mnie osobiscie to przegięcie. Jak możesz się obok niego położyć w łóżku wiedząc, że był pare godzin wcześniej z inną? Jak możesz go pocałować? Jak wierzyć w to co mówi? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

No właśnie się zastanawiam czy jemu zależy na tamtej  w sumie powiedział jej żeby czekała na niego... Ona powiedziała że dla niej przerwa to koniec a on nie i nie nie . Jakby ją kochał to by poszedł do niej. Mówił jej to tyle razy jeszcze w tamtym tygodniu całował ja mówił że kocha i nawet powiedział do niej że jest czymś więcej niż jego żona..  A co ? I tak został ze  mną. Albo może bal się jej powiedzieć że to koniec i dlatego jej powiedział o przerwie...  Nic nie poradzę na to że go kocham nawet po tym co mi zrobił 

Spokojnie, ja Cie nawet rozumiem bo też byłam otępiona miłością i ślepa. Ale naprawde daj sobie z nim spokój. On do niej i tak wróci, miłości tam może nie ma ale gada tak żeby mieć dobre bzykanko, Ciebie sie trzyma żeby móc wrocic do ogniska domowego. Nie przeszkadza Ci to? 

Zobacz na swój stan, prawdopodobnie to jego wina. Emocje które przezywasz wpływają niestety na całe ciało. Masz dzieci, chcesz być wrakiem człowieka? Wiem ze ciężko jest odejść, ale jak będziesz żyła u jego boku? Myślisz że jak wroci do Ciebie to odetchniesz z ulgą? Nic z tego, będzie jeszcze większa jazda która będzie Cie jeszcze bardziej wykańczać. A niestety, nie ma opcji zebys mu zaufała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Spokojnie, ja Cie nawet rozumiem bo też byłam otępiona miłością i ślepa. Ale naprawde daj sobie z nim spokój. On do niej i tak wróci, miłości tam może nie ma ale gada tak żeby mieć dobre bzykanko, Ciebie sie trzyma żeby móc wrocic do ogniska domowego. Nie przeszkadza Ci to? 

Zobacz na swój stan, prawdopodobnie to jego wina. Emocje które przezywasz wpływają niestety na całe ciało. Masz dzieci, chcesz być wrakiem człowieka? Wiem ze ciężko jest odejść, ale jak będziesz żyła u jego boku? Myślisz że jak wroci do Ciebie to odetchniesz z ulgą? Nic z tego, będzie jeszcze większa jazda która będzie Cie jeszcze bardziej wykańczać. A niestety, nie ma opcji zebys mu zaufała

No nie wiem czy ją kocha czy nie patrzył jej w oczy i mówił kocham Cię zakochałem się w tobie. Nic nie poradzę że tak mnie ciągnie do Ciebie. Caluje ją po rękach a najgorsze się okazało że powiedział mi że idzie do pracy on wychodzi o 4 rano bo jest kierowcą a umowil się z nią czekał na nią do 8 w samochodzie jak jakoś nienormalny. A później przyszedł jak gdyby nigdy nic. Wiem.. że jestem poje chciałabym go przestać kochać 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

No tak zdradził mnie raz. Błagał wybaczylam. Później było parę miesięcy spokoju i od nowa z tą samą kobietą ja nie wiem co on w niej widzi. Wraca do niej jak bumerang. Myślałam że po tamtej akcji już koniec ale oni sypiają ze sobą. Nie wiem na co ja liczę chyba na to że mu przejdzie ta przelotna milostka do tej kobiety 

W takim przypadku jedna szansa to o wiele za dużo, na drugą juz nie ma miejsca. On czuje bezpieczny grunt bo wie że go nie zostawisz. A nawet jeśli mu przejdzie to co pozniej? Uwierz mi na słowo że nie da się żyć normalnie po takiej akcji. Naprawde. Szkoda Twoich nerwów, zdrowia, życia. Szkoda dzieci i czasu. Im szybciej sie go pozbędziesz tym szybciej staniesz na nogi i poczujesz się naprawde szczęśliwa. 

Musisz się szanować, nie zasłużyłaś sobie na to żeby ktoś Cie traktował jak zabawke a on wlasnie tak robi. Po co Ci mąż z litosci czy z wygody? Wywal go bo naprawde sobie życie zmarnujesz.  A poza tym czekasz aż mu przejdzie, co jezeli on pierwszy przyjdzie i zakończy wasze malzenstwo ze slowami że idzie do tamtej? Przeciez to Cie rozwali, więc bądź pierwsza. Bądź mądrzejsza, wywal go na zbity pysk niech idzie do tamtej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

W takim przypadku jedna szansa to o wiele za dużo, na drugą juz nie ma miejsca. On czuje bezpieczny grunt bo wie że go nie zostawisz. A nawet jeśli mu przejdzie to co pozniej? Uwierz mi na słowo że nie da się żyć normalnie po takiej akcji. Naprawde. Szkoda Twoich nerwów, zdrowia, życia. Szkoda dzieci i czasu. Im szybciej sie go pozbędziesz tym szybciej staniesz na nogi i poczujesz się naprawde szczęśliwa. 

Musisz się szanować, nie zasłużyłaś sobie na to żeby ktoś Cie traktował jak zabawke a on wlasnie tak robi. Po co Ci mąż z litosci czy z wygody? Wywal go bo naprawde sobie życie zmarnujesz.  A poza tym czekasz aż mu przejdzie, co jezeli on pierwszy przyjdzie i zakończy wasze malzenstwo ze slowami że idzie do tamtej? Przeciez to Cie rozwali, więc bądź pierwsza. Bądź mądrzejsza, wywal go na zbity pysk niech idzie do tamtej. 

Moim zdaniem wiem że mnie skrytykujesz ale napisze. Jakby kochał bardzo tamtą to już by odszedl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Moim zdaniem wiem że mnie skrytykujesz ale napisze. Jakby kochał bardzo tamtą to już by odszedl

I odejdzie. Wspomnisz nasze słowa! Odejdzie bo więcej czyje do niej niż do Ciebie. U Ciebie to jak sama przyznałeś, przyzwyczajenie i dzieci. U niej dobry sex i motylki. Odejdzie...Będzie Ci wtedy jeszcze trudniej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

I odejdzie. Wspomnisz nasze słowa! Odejdzie bo więcej czyje do niej niż do Ciebie. U Ciebie to jak sama przyznałeś, przyzwyczajenie i dzieci. U niej dobry sex i motylki. Odejdzie...Będzie Ci wtedy jeszcze trudniej. 

Piękna polska rodzina. Z wierzchu lukier a w środku zgnilizna. I tylko koni żal. To znaczy bombelkow. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

I odejdzie. Wspomnisz nasze słowa! Odejdzie bo więcej czyje do niej niż do Ciebie. U Ciebie to jak sama przyznałeś, przyzwyczajenie i dzieci. U niej dobry sex i motylki. Odejdzie...Będzie Ci wtedy jeszcze trudniej. 

Tobjuz trwa ponad rok. Z tą samą babą zauroczenie trwa dwa lata więc może mu przejdzie. Rodzice jego już mu powiedzieli że jak pójdzie do tamtej to kazali mu spadać wynosić się z dala od nich. Będzie się bal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Moim zdaniem wiem że mnie skrytykujesz ale napisze. Jakby kochał bardzo tamtą to już by odszedl

Ja Cie krytykuje ale dlatego żebyś zrozumiała na co się piszesz i co sobie samej robisz. W głębi serca naprawde Cie rozumiem. Napisałaś wczesniej że jesteś jakaś tam. Wcale nie jesteś. To jest niestety ale "normalne" zachowanie osoby która kocha kogoś, którą z kimś łączy o wiele więcej niż miłość. Ale naprawde tym sobie szkodzisz 

Ok, opierasz sie ciągle na miłości. Załóżmy że jej nie kocha, w końcu faceci to przebiegle bestie i nieba przychylą żeby przeleciec piękny okaz. A więc, jezeli nie ma miłości, jest tylko relacja oparta na seksie która z jakiegoś powodu trwa dalej. Nie przeszkadza Ci to? 

Jak to sobie wyobrażasz jeżeli on do tamtej więcej nie pójdzie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A i jeszcze jedno. Jak Ty sie czujesz? Jako żona, jako kobieta? 

Jak sie czujesz z tym ze on jak wróci to tylko z rozsądku, ze strachu, z wygody? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ja Cie krytykuje ale dlatego żebyś zrozumiała na co się piszesz i co sobie samej robisz. W głębi serca naprawde Cie rozumiem. Napisałaś wczesniej że jesteś jakaś tam. Wcale nie jesteś. To jest niestety ale "normalne" zachowanie osoby która kocha kogoś, którą z kimś łączy o wiele więcej niż miłość. Ale naprawde tym sobie szkodzisz 

Ok, opierasz sie ciągle na miłości. Załóżmy że jej nie kocha, w końcu faceci to przebiegle bestie i nieba przychylą żeby przeleciec piękny okaz. A więc, jezeli nie ma miłości, jest tylko relacja oparta na seksie która z jakiegoś powodu trwa dalej. Nie przeszkadza Ci to? 

Jak to sobie wyobrażasz jeżeli on do tamtej więcej nie pójdzie? 

Nie wiem czemu to trwa tyle..  bardzo dlugo.  Za długo jak na zwykły romans. Ciekawa jestem czy wróci do niej czy to już koniec. Czy może jej tak powiedział że tylko przerwa a ma jej dość 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie wiem czemu to trwa tyle..  bardzo dlugo.  Za długo jak na zwykły romans. Ciekawa jestem czy wróci do niej czy to już koniec. Czy może jej tak powiedział że tylko przerwa a ma jej dość 

No dobrze, a jeżeli to koniec. To jak Ty to sobie wyobrażasz? Tak szczerze, myślisz ze będzie miedzy wami ok? 

Jak było do tej pory jak wiedziałaś? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szkoda mi Ciebie. Wiadomo, że odejdzie, nie do tej, to do innej kiedyś, to taka natura. Zostaje z Tobą z przyzwyczajenia i litości. Jesteś dla niego niestety tylko osoba, z którą wziął ślub i wypada zostać, bo co ludzie powiedzą. Nic do ciebie kie czuje poza litościa, a ty mylisz to z namiastka miłości. Szkoda dzieci, będą patrzeć, jaka jesteś z nim nieszczęśliwa, choć dziś wydaje ci się, że masz największe szczęście, gdyż facet, który ma cie za nic chwilowo przestanie wsadzac tamtej. Szkoda, że nie masz do sobie szacunku. Jeszcze kleknij przed nim i caluj mu stopy.. Masakra. Ja bym wymiotowala od samego myślenia o tym, że rękę, która położy może na twym łóżku szpitalnym miał w jej majtkach. Serio ci nie przeszkadza? 

Odedzie gdy wyjdziesz że szpitala. Będzie bolalo jeszcze bardziej, bo ja się wierzysz, że będzie  z tobą zamiast go kopnac w dupe. Widocznie lubisz być ponizana. Ogarnij się kobieto! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli nie wiesz jak to wygląda, bądź myślisz że z miłości wybaczysz i będziesz w stanie żyć z nim normalnie, jak wcześniej to ja Ci powiem jak to naprawde wygląda. 

Zdradzona żona która żyje w przekonaniu że jej malzenstwo jest szczęśliwe i wszystko sie układa, w momencie wyjścia zdrady na jaw przeżywa koszmar. Nie chce mężczyzny znać, wywala go najczęściej z domu i tak dalej. Mijają dni, tygodnie, miesiące. Zdradzona żona zaczyna tęsknić, widzi ile tak naprawde mąż dla niej znaczy, doszukuje się winy w sobie, no bo przecież on taki dobry a ja taka zła. Miał powód.  Zaznaczam że to jest głupie myślenie i nie, nigdy nie ma powodu. Zdrady w żaden sposób nie można usprawiedliwiać. Od tego jest rozmowa, terapia małżeńska w ostateczności odejście jeżeli cos jest nie tak, dobiero po tym można ulokować uczucia w innych ramionach. No ale dobrze wiemy że nie każdy jest tak szlachetnych i mówimy teraz o skur.wielach. 

Tutaj zaczyna się historia właściwa. I w sumie najgorsza scena w tym scenariuszu. Zdradzona żona jest już pewna że "wybaczy" wie ze miłość przezwycięży wszystko i wraca do męża. I okazuje się że gdzie mąż nie wyjdzie, żona mysli ze do innej. Sprawdza mu obsesyjnie telefon, obserwuje z okna, podslu...e każdą rozmowe. Dzień w dzień pyta czy, aby na pewno jest szczery, czy obiecuje miłość do końca życia i że nigdy to się nie powtórzy. On wychodzi do pracy a żona tylko myśli, czy on na pewno pracuje? Może zadzwonie do niego. Kurcze zajęte, ciekawe z kim rozmawia. Może z tamtą? Niee, z tamtą ja wszystko wyjasniłam, boi sie mnie i na pewno się do niego nie odezwie. Może ma teraz nową? Ok, zadzwonie jeszcze raz. Odebrał, kurcze jakiś miał dziwny głos. Może nie był sam? Skończył pracę, podjechał pod dom. Nie wchodzi jeszcze, dlaczego? Pisze smsa gdzie jest. Sprawdzam jego uczciwość, ok odpisuje mi ze pod domem więc jest szczery. Ale dlaczego dalej nie wszedł? Może innej kobiecie pisze na szybko smsa ze jest juz w domu i dzisiaj sie nie będzie mógł odezwac? W końcu wraca, a żona wykończona mysleniem robi awanture, bo nie ufa, bo sie boi i tak dalej. 

I teraz wyobraź sobie że tak wygląda każdy dzień, w końcu żona stara się z tym żyć. No kurde, przeciez wybaczylam, tak? Po czasie nie mysli o tym codziennie, juz rzadziej, co dwa dni. Są awantury, kłótnie bo nie ma zaufania. Bo w domu zamiast chemi, wisi w powietrzu ból i strach. 

Ale on obiecuje, zarzeka sie ze juz nigdy to się nie powtórzy. A Co tak naprawdę sie dzieje w glowie pana męża? On juz wie że co by się nie działo, Ty wybaczysz, Ty będziesz. Nie ważne co zrobi, wie że będzie mógł wrócić. 

I tutaj, zakończenie tej historii, które każdy juz ma inne. Albo pan mąż gdy czuje się pewnie spowrotem idzie do innej, i zdradza, leci zdrada za zdradą bo przecież żona wybaczy, tak jak u Ciebie. Może być tak, że w tych kłótniach opartych na bólu i braku zaufania on podniesie rękę? I będzie robił to co raz częściej, bo żona nie mając szacunku do siebie, zezwoliła mu na to żeby on jej nie szanował. Więc zdradzona żona na koniec i tak zostaje popychadłem. I tylko ona jedna, może sprawić żeby stać się kimś. Żeby odejść, i pokazać mu ze to on w momecie zdrady pokazał ze jest nikim, nie odwrotnie. 

Oczywiście żona w między czasie ociera się o depresję, jest wrakiem człowieka. Chudnie lub tyje, boli ją glowa, ma wrzody. Łysieje ze stresu i tak dalej. 

Są jeszcze dzieci. Dzieci patrzą się na kłótnie, widzą mame załamaną, widzą ze mama jest jakaś inna. Ale nie wiedzą co sie dzieje bo zazwyczaj są jeszcze małe. Wiedzą tylko że jest nerwowo. Dlatego i one sie denerwują, nie są szczęśliwe. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci. 

I co? Kto na tym wszystkim najlepiej wychodzi? Zalezy od histori... W Twojej najlepiej wychodzi na tym on, bo bzyka na boku w domu je z rodziną obiadek i wszystko jest cacy. A Ty? Ty w tym czasie powoli w środku umierasz, dzień po dniu. Aż w końcu zostaniesz takim "pustym" człowiekiem któremu będzie już wszystko jedno, czy zdradza, czy pije, czy bije. Tylko pamiętaj że odpowiadasz nie tylko za siebie ale i za małe istoty. 

Ja ze swojego doświadczenia Ci powien ze da się żyć po zdradzie, da sie żyć bez niego. I wiesz co? Żyje się calkiem nieźle, nawet lepiej niż wczesniej.  Nie wiem jak jest konkretnie u Ciebie, ale może część tego tekstu da Ci do myślenia. Oby

Zastanow sie. 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiem. Ja to wszystko wiem. Ale mam cichą nadzieję że on do niej nie wróci. Że jej nie kochaże to tylko romans..  ja go  kocham ponizyl mbie  bardzo jeszcze we wtorek mówił że ją kocha tulil ją pieścił całował... A dziś już lipa. Mam nadzieję że cierpi tak jak ja 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×