Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Kameleon

Mąż został że mną jednak

Polecane posty

Cały czas mam wrażenie że może się zmieni. Może nie pójdzie już do niej. Może terapia jakaś..  może musimy od siebie odpocząć. No do cholery jakby ja kochał poszedł by do niej.. Ale nie oni mają przerwę... ciekawe czy na zawsze... dużo bym dała wiedzieć 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Cały czas mam wrażenie że może się zmieni. Może nie pójdzie już do niej. Może terapia jakaś..  może musimy od siebie odpocząć. No do cholery jakby ja kochał poszedł by do niej.. Ale nie oni mają przerwę... ciekawe czy na zawsze... dużo bym dała wiedzieć 

Po co ci to wiedzieć. Wyrzuć uczucia i emocje. On nie jest wart 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Cały czas mam wrażenie że może się zmieni. Może nie pójdzie już do niej. Może terapia jakaś..  może musimy od siebie odpocząć. No do cholery jakby ja kochał poszedł by do niej.. Ale nie oni mają przerwę... ciekawe czy na zawsze... dużo bym dała wiedzieć 

Podstawa jak chce sie utrzymac zwiazek za wszelka cene, to trzeba sie nauczyc rzeczy nie widziec. Powaznie. Mialam w rodzinie kobiete z dwoma fajnymi synami, a maz znalazl babke na boku I zrobil jej dziecko. Ona sie nie rozwiodla (podobno sie jej nie oplacalo, jego miala gdzies I tak, a jak byla w malzenstwie to miala wiecej kasy). Ale ty chyba podchodzisz do tego emocjonalnie..??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Podstawa jak chce sie utrzymac zwiazek za wszelka cene, to trzeba sie nauczyc rzeczy nie widziec. Powaznie. Mialam w rodzinie kobiete z dwoma fajnymi synami, a maz znalazl babke na boku I zrobil jej dziecko. Ona sie nie rozwiodla (podobno sie jej nie oplacalo, jego miala gdzies I tak, a jak byla w malzenstwie to miala wiecej kasy). Ale ty chyba podchodzisz do tego emocjonalnie..??

aż zbyt emocjonalnie , a Ty bys nie podchodziła ? jakby cie facet zdradzał a ty bys go bardzo kochała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdyby głupota umiała fruwać to niektóre kobiety latałyby jak gołębice. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Gdyby głupota umiała fruwać to niektóre kobiety latałyby jak gołębice. 

pamietasz ten film??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

pamietasz ten film??

Jasne,  "Szpital na peryferiach " .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Rozmawiałam z mężem , powiedział że chce naprawić nasze małżeństwo , powiedzialam mu że wiem dużo rzeczy , że wiem że mnie zdradził , śpi w salonie , mówił że się pogubił w tym wszystkim już...

dzisiaj w pracy się widzieli uśmiechnął się do niej , gapił się na nią...

 

 Boże jaki ja mam mętlik w głowie , mówiłam mu żeby się wyprowadził a dzieci słyszały i taki wrzask , że tata nigdzie nie pójdzie i nie poszedł , spi w salonie...

Pogubił się... jasne, oni wszyscy się gubią. Zapewniam Cię, że ten jego romans szybko się nie skończy. Siedzi z Tobą, ale Cię nienawidzi, a myślami jest z tą drugą. Tylko jest problem, bo z tego co sama piszesz, Ty i cała rodzina byście go zlinczowali gdyby ot tak sobie odszedł. Na razie poczeka aż się uspokoisz, jego tęsknota będzie rosła i za jakiś czas rzucą się na siebie ze zdwojoną siłą. Dodatkowo Ty specjalnie robisz dramy przy dzieciach, żeby one wyły za nim - w tym momencie, w stosunku do dzieci, jesteś gorsza od niego. One nie powinny być w to zamieszane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Pogubił się... jasne, oni wszyscy się gubią. Zapewniam Cię, że ten jego romans szybko się nie skończy. Siedzi z Tobą, ale Cię nienawidzi, a myślami jest z tą drugą. Tylko jest problem, bo z tego co sama piszesz, Ty i cała rodzina byście go zlinczowali gdyby ot tak sobie odszedł. Na razie poczeka aż się uspokoisz, jego tęsknota będzie rosła i za jakiś czas rzucą się na siebie ze zdwojoną siłą. Dodatkowo Ty specjalnie robisz dramy przy dzieciach, żeby one wyły za nim - w tym momencie, w stosunku do dzieci, jesteś gorsza od niego. One nie powinny być w to zamieszane.

No dla mnie to jest śmieszne... " pogubił się sam nie wie co chce" Ja wiem co ON chce tylko się BOI TCHÓRZ jeden!!

a z tymi dziećmi to i prawda i nie prawda, ja się nie klóće przy dzieciach ale one czują że coś jest nie tak , chłodne spojrzenia , milczenie przy stole , maż spi na kanapie , zresztą ON jak mnie zdradzał nie myślal o dzieciach , więc??

 

czyli piszesz tak jak wszyscy ? że jego romans to nie koniec? tylko taka przerwa ? i że poleci do niej ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

No dla mnie to jest śmieszne... " pogubił się sam nie wie co chce" Ja wiem co ON chce tylko się BOI TCHÓRZ jeden!!

a z tymi dziećmi to i prawda i nie prawda, ja się nie klóće przy dzieciach ale one czują że coś jest nie tak , chłodne spojrzenia , milczenie przy stole , maż spi na kanapie , zresztą ON jak mnie zdradzał nie myślal o dzieciach , więc??

 

czyli piszesz tak jak wszyscy ? że jego romans to nie koniec? tylko taka przerwa ? i że poleci do niej ?

Dokładnie - tchórz. Gdyby nie to co się wydarzy gdy Cię rzuci, już dawno by poleciał.

Co do dzieci, chodzi mi tylko o to, że teraz trzeba się starać trzymać je od tego z daleka (od wszelkich rozmów na ten temat itd.)

Myślę, że jak sprawa przycichnie, to znów będą się spotykać. A czy się w końcu odważą być razem? Tego nie wiem, może uznają, że lepiej ciągnąć to na boku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Dokładnie - tchórz. Gdyby nie to co się wydarzy gdy Cię rzuci, już dawno by poleciał.

Co do dzieci, chodzi mi tylko o to, że teraz trzeba się starać trzymać je od tego z daleka (od wszelkich rozmów na ten temat itd.)

Myślę, że jak sprawa przycichnie, to znów będą się spotykać. A czy się w końcu odważą być razem? Tego nie wiem, może uznają, że lepiej ciągnąć to na boku.

też mi się niestety wydaję że on poleci znowu do niej , co taki zakochany był, szczęślwi i co odpuścił? dla mnie ? wątpie...

nie łudzę się już, powiedziałam sobie jeszcze raz do niej poleci i koniec naprawdę koniec... 4 szansy nie będzie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

też mi się niestety wydaję że on poleci znowu do niej , co taki zakochany był, szczęślwi i co odpuścił? dla mnie ? wątpie...

nie łudzę się już, powiedziałam sobie jeszcze raz do niej poleci i koniec naprawdę koniec... 4 szansy nie będzie....

Ty dasz jeszcze 10 kolejnych szans byleby mezus został z Toba, gdybyś miała rozum i honor juz bys go pogonila ale ze jesteś desperatka (on wie o tym) to wszystko mu wybaczysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ty dasz jeszcze 10 kolejnych szans byleby mezus został z Toba, gdybyś miała rozum i honor juz bys go pogonila ale ze jesteś desperatka (on wie o tym) to wszystko mu wybaczysz.

Malutka nie dam 10 siątej.,.. dam ostatnią, jak nie to niech spada , wtedy każe mu sie wyprowadzić... jak poleci do niej to będzie wiadome że on cos do niej jednak czuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Malutka nie dam 10 siątej.,.. dam ostatnią, jak nie to niech spada , wtedy każe mu sie wyprowadzić... jak poleci do niej to będzie wiadome że on cos do niej jednak czuje...

Podziwiam Ciebie że dałaś już 3 szanse a on w kółko to samo. Gdybym nie czytał forum to byłbym przekonany że tak "tolerancyjne" kobiety nie istnieją. Powiedz mu wyraźnie że to ostatnia jego szansa. Jak ją zmarnuje to koniec no i będziesz musiała dotrzymać słowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Podziwiam Ciebie że dałaś już 3 szanse a on w kółko to samo. Gdybym nie czytał forum to byłbym przekonany że tak "tolerancyjne" kobiety nie istnieją. Powiedz mu wyraźnie że to ostatnia jego szansa. Jak ją zmarnuje to koniec no i będziesz musiała dotrzymać słowa.

dotrzymam słowa , obiecałam to sobie już, mam nadzieje że się ogarnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rozmawiałam z mężem powiedział że chce to naprawić , że to był bład że kocha tylko mnie , że 
zachoywał sie tak bo byłam chamska , miałam humory , nie czuł sie kochany , dlatego że mieszkmay 
z moją mama że nie mamy prywatności , powiedział że chce isc na terapia.
Ok bład?? ale jaki bład? tyle miesiecy latał za tą panną a jak ją przeleciał to przylazł do mnie...
chyba moja naiwnosć się skonczyła... 

zresztą wiem że kartę sim którą ma dla kochanki , dalej nie zniszczył... tylko poczta głosowa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×