Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Czy uważacie, że ciąża przed 40stką to rozsądne posunięcie, czy nie? Chodzi zarówno o kwestię osoby matki jak i dziecka. Czy to nie jest tak naprawdę za późno? Kondycja w wieku 40 lat różni się od tej między 20 a 30 r. ż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Znam pewna kobietkę i jest to moja teściowa lub jak kto woli moja przyszła teściowa. Ma 4 dzieci.  Pierwsze dziecko urodziła w wieku 22 lub 23 lat jak dobrze pamiętam. Drugie w wieku 25 lat. Trzecie w wieku 29 lat a czwarte gdy miała 38 lub 39. 

Ma córkę w wieku 13 lat i wnuczka w wieku 10. Już jest babcia. Najmłodsza córka ma totalny luz. Może jechać po matce, mówi cały czas nie i wymaga dużo a rodzice mają już dosyć i po prostu nie mają siły i jej odpuszczają. 

To nie tak że 40 lat to za późno. Po prostu gdy twoja córka czy syn będzie miał z 10 lat ty będziesz około 50. Naprawdę będzie ci się chciało wtedy bawić w dzieci? Jeśli tak to czemu nie. To twoja decyzja i życie. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam 39 lat i za tydzien rodze 1 dziecko. Będzie cesarka bo ułożone w poprzek, ale to może się przydarzyć również jak masz i 20lat.  Nie narzekam na kondycje, przed ciążą chodziłam codziennie na siłownie i mam zamiar wrócić do ćwiczeń jak tylko będę mogła.  Ciąża zero objawów. Nawet nie Zwymiotowałam ani razu, pracowałam jeszcze do niedawna, chodziłam na 5km spacerki... zrezygnowałam przez koronę, gdyby nie epidemia nadal bym pracowała i spacerowała.  

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zalezy od kobiety i jej kondycji. Ja urodzilam dzieci pozno i niczego nie zaluje. Mam dwa cudowne skarby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli zdrowotnie i kondycyjnie jest dobrze, to można. Moja babcia urodziła moja mamę kiedy miała 48 lat. I wszystko poszło dobrze, między rodzeństwem  jest średnio 20 lat różnicy. Teraz ona ma 63, a reszta towarzystwa jest po 80-tce. Urodziła się a one ja  wychowywały, a teraz mają od niej wsparcie. A ja mam dwie " ciocio- babcie" i " jednego "wujko-dziadka".  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja bym nie chciała w wieku 40 paru lat bawić się w pieluchy, nocne wstawanie, bunty. Jest ciężko w wieku 31 lat i tak. A jak będę pod 40-stke to chce mieć wszystko w nosie, dzieciaki niech sie same bawią, bo już będą na tyle duże że nie trzeba chodzić za nimi praktycznie krok w krok żeby sobie gdzieś krzywdy nie zrobiły. W tym wieku będę chciała pić spokojnie kawę z mężem na dworzu, grać w gry z dzieciakami, jeździć na wycieczki. 

jeśli ktoś uważa, że sobie poradzi w tym wieku z niemowlakiem a potem z żywym, energicznym dzieckiem przy którym trzeba mieć oczy dookoła głowy, to proszę bardzo. Ja chce mieć w tym zakresie już luz wtedy. 

Agnieszka, teraz nie narzekasz na kondycję, ale wszystko i tak zależy od tego jakie będziesz miała dziecko. Kondycja psychiczna też jest ważna. Oczywiście każde dziecko jest inne, ale głównie wygląda to tak, że każde na początku budzi się średnio co 2-3 h na mleko, na problem z rozróżnieniem nocy od dnia, plus zabkowanie, humory które nakreslaja często czy ty też będziesz miała dobry czy zły dzień....wiele wiele innych czynników. W koncu organizm ma dość i kondycja fizyczna ma sie nijak do psychicznej, która ma już dość. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ja bym nie chciała w wieku 40 paru lat bawić się w pieluchy, nocne wstawanie, bunty. Jest ciężko w wieku 31 lat i tak. A jak będę pod 40-stke to chce mieć wszystko w nosie, dzieciaki niech sie same bawią, bo już będą na tyle duże że nie trzeba chodzić za nimi praktycznie krok w krok żeby sobie gdzieś krzywdy nie zrobiły. W tym wieku będę chciała pić spokojnie kawę z mężem na dworzu, grać w gry z dzieciakami, jeździć na wycieczki. 

jeśli ktoś uważa, że sobie poradzi w tym wieku z niemowlakiem a potem z żywym, energicznym dzieckiem przy którym trzeba mieć oczy dookoła głowy, to proszę bardzo. Ja chce mieć w tym zakresie już luz wtedy. 

Agnieszka, teraz nie narzekasz na kondycję, ale wszystko i tak zależy od tego jakie będziesz miała dziecko. Kondycja psychiczna też jest ważna. Oczywiście każde dziecko jest inne, ale głównie wygląda to tak, że każde na początku budzi się średnio co 2-3 h na mleko, na problem z rozróżnieniem nocy od dnia, plus zabkowanie, humory które nakreslaja często czy ty też będziesz miała dobry czy zły dzień....wiele wiele innych czynników. W koncu organizm ma dość i kondycja fizyczna ma sie nijak do psychicznej, która ma już dość. 

 

Oczywiscie że niewiem jak będę się czuła za 10 lat ale zakładam że lepiej niż Ty 😅 Sorry.  Jeśli w wieku 31 tak ci ciężko to trzeba było to przemyśleć wcześniej i postarać się jak miałaś 15 

  • Like 2
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja mama miała 36 lat jak mnie urodziła i jak na 62 lata czuje się jak 40 latka wiec to zależy od człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie, że co poniektóre chcą "odbębnić" macierzyństwo. Bo jak to inaczej zrozumieć, że w wieku 41 lat chce mieć spokój od dzieci, niech się same bawią. Nie ma przymusu posiadania dzieci i nie rozumiem takich kobiet. Zresztą nawet 10 letnie dziecko potrzebuje pomocy choćby w nauce, więc tak szybko spokoju nie będziesz mieć.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jesli to twoje marzenie i akceptujesz wszelkie mozliwe konsekwencje zeby dojsc do celu to jak najbardziej.Wazne zeby pragnienie czegos bylo wieksze niz  trudnosci z ktorymi sie to wiaze.Jesli dziecko jest dla ciebie teraz priorytetem zyciowym, to jak najbardziej powinnas je miec, jesli zas jedna z wielu rownorzednych spraw, to moze byc ciezko.Niezaleznie od wieku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Mam wrażenie, że co poniektóre chcą "odbębnić" macierzyństwo. Bo jak to inaczej zrozumieć, że w wieku 41 lat chce mieć spokój od dzieci, niech się same bawią. Nie ma przymusu posiadania dzieci i nie rozumiem takich kobiet. Zresztą nawet 10 letnie dziecko potrzebuje pomocy choćby w nauce, więc tak szybko spokoju nie będziesz mieć.

I 10letnie i 15.. potem jak ma 20 i 25 tez potrzebuje rodzica. Ja mam prawie 40 od 20 mieszkam za granicą na własnym garnuszku a nadal dzwonię do mamy w ważnych kwestiach  ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Kondycja kondycją. Niejedna 40 latka ma lepszą kondycję niż 20 latka. Problemem jest tutaj jednak wieksze ryzyko wad genetycznych. W wieku 40 lat ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa to 1/100. W wieku 35 lat 1/35. 

Możesz się podzielić źródłem twoich statystyk? Rozejrzyj się w okół siebie i sama zobaczysz ile 20 latek rodzi niepełnosprawne dzieci. Osobiście nie znam żadnej 40latki z chorym dzieckiem, za to kilka młodszych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piszecie o "bawieniu się w pieluchy" i że to niefajne w wieku 40 lat. Tylko tak naprawdę czy "bawienie się w pieluchy" w wieku 20 czy 30 lat jest lepsze?  Ktoś się bawi w pieluchy w wieku 25 lat A w wieku 40 pije w spokoju kawę z mężem, a ktoś inny ma spokój w wieku 25 czy 30 lat a dopiero później zaczyna "bawić się w pieluchy". Co to za różnica czy masz przerabane w wieku 30 lat czy 40 lat? I tak na jakims etapie życia musisz się w tych pieluchach grzebać, gdy chcesz mieć dzieci.

Jak dla mnie to żaden wiek nie jest tego warty.

Zresztą, gdy bawisz się w pieluchy w wieku 20 lat to masz duże szanse grzebać się koło 40--tki w pieluchach wnuków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie trochę ryzyko, grubo zastanowiłbym się nad tym, no i oczywiście jakaś konsultacja z lekarzem 😉

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Urodziłam trzecie dziecko w wieku 40 lat. Pierwsze troszkę po  30. To ostatnie nie było planowane.  Czy jest ciężko? Jak zawsze przy trójce dzieci.  Teraz jest ok. Mam siły,  dobrze się trzymam. Ciążę przeszłam super, w biegu za 2 latkiem . Ale w jakiej będę kondycji za 10- 20 lat, gdy moje dzieci nadal będą przecież potrzebowały mamy, to nie wiem.  Gdybym mogła jakimś cudem cofnąć czas,  to uwinęłabym się z tematem 10 lat wcześniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jeśli zdrowotnie i kondycyjnie jest dobrze, to można. Moja babcia urodziła moja mamę kiedy miała 48 lat. I wszystko poszło dobrze, między rodzeństwem  jest średnio 20 lat różnicy. Teraz ona ma 63, a reszta towarzystwa jest po 80-tce. Urodziła się a one ja  wychowywały, a teraz mają od niej wsparcie. A ja mam dwie " ciocio- babcie" i " jednego "wujko-dziadka".  

Od wychowywania jest matka, a nie rodzeństwo.

 

Czy uważacie, że ciąża przed 40stką to rozsądne posunięcie, czy nie? Chodzi zarówno o kwestię osoby matki jak i dziecka. Czy to nie jest tak naprawdę za późno? Kondycja w wieku 40 lat różni się od tej między 20 a 30 r. ż.

Czy to błąd zachodzić w ciążę w tym wieku? Jestem zdania, że jak ktoś decyduje się na tak późną ciążę, to z pełną świadomością na co się decyduje. To co napisała KKL. To nie tylko kondycja fizyczna, to również psyche.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

I 10letnie i 15.. potem jak ma 20 i 25 tez potrzebuje rodzica. Ja mam prawie 40 od 20 mieszkam za granicą na własnym garnuszku a nadal dzwonię do mamy w ważnych kwestiach  ❤️

Dorosła kobieta też, zawsze to  jakieś oparcie, szczególnie gdy się ma dobry kontakt. Ale nie ma tu co porównywać 10 czy 15 latki do samodzielnej 25 latki, która sama na siebie zarobi i się utrzyma.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Od wychowywania jest matka, a nie rodzeństwo.

Czy to błąd zachodzić w ciążę w tym wieku? Jestem zdania, że jak ktoś decyduje się na tak późną ciążę, to z pełną świadomością na co się decyduje. To co napisała KKL. To nie tylko kondycja fizyczna, to również psyche.

Żeby życie było biało czarne, to byłoby smutne. A, że wychowywały swoją siostre, nic w tym dziwnego.Chowaly ja jak swoje dziecko. Nie bądź taka kategoryczna /czny w swoich sądach. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Żeby życie było biało czarne, to byłoby smutne. A, że wychowywały swoją siostre, nic w tym dziwnego.Chowaly ja jak swoje dziecko. Nie bądź taka kategoryczna /czny w swoich sądach. 

A ty wychowywałaś swoje rodzeństwo, żebyś tak lekko o tym pisała? A może swoje starsze dziecko obarczasz opieką nad młodszym? Jakie sądy? Od wychowywania jest rodzic, nie rodzeństwo, nawet jeśli jest dorosłe. Rodzeństwo może pomóc matce, ale nie przejmować jej obowiązków. Moja mama była dokładnie w tej samej sytuacji co twoja. Wychowała ją siostra i moja mama uważa dokładnie, to co ja.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Urodziłam 2 dziecko w wieku 38 lat i nie polecam, dziecko to żywe srebro, a kondycja już nie ta mimo, że chodziłam na siłownię. Najlepszy wiek moim zdaniem to 30tka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam 38 lat i nie chciałbym teraz zostać matka. Jakoś nie widzę się w roli 40 letniej matki przedszkolaka. Tu nawet nie chodzi o kondycję czy zdrowie tylko u mnie jest to już lenistwo;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A ty wychowywałaś swoje rodzeństwo, żebyś tak lekko o tym pisała? A może swoje starsze dziecko obarczasz opieką nad młodszym? Jakie sądy? Od wychowywania jest rodzic, nie rodzeństwo, nawet jeśli jest dorosłe. Rodzeństwo może pomóc matce, ale nie przejmować jej obowiązków. Moja mama była dokładnie w tej samej sytuacji co twoja. Wychowała ją siostra i moja mama uważa dokładnie, to co ja.

Ale one były dorosłe i chciały brać czynny udział w wychowaniu malutkiej siostry. Nie wiem, dążysz do utarczki słownej, czy co? Przyjmij do wiadomości, że  światopogląd zarówno Twój jak i Twojej mamy to nie wyrocznia.Jeśli dorosła dwudziestoletnia dziewczyna, a w tym przypadku dwie, chce  się zajmować swoją nowonarodzona siostra, to kto  jej zabroni?  One ja wynianialy, wyprzytulaly, nacieszyły się, a później każda urodziła po dwie sztuki  swoich dzieci. Zaden problem, a rodzina do tej pory trzyma się razem i jest miło i serdecznie, chociaż babcia już dawno nie żyje, ale taka kolej rzeczy. Pozdrawiam.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Możesz się podzielić źródłem twoich statystyk? Rozejrzyj się w okół siebie i sama zobaczysz ile 20 latek rodzi niepełnosprawne dzieci. Osobiście nie znam żadnej 40latki z chorym dzieckiem, za to kilka młodszych.

Jak sie ma szczescie lub pecha, to na nic statystyki sie nie przydadza.Tak jak osoby przed 40 bez chorob, ktore zmarly na koronawirusa.Jakos duzo ich, a statystycznie blisko 0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak było napisane wyżej to jest kwestia bardzo indywidualna...I zupełnie nie ma sensu się do innych porównywać...Ja już jestem jak to się mówi pod 40...Trzeciej ciąży sobie w tym momencie nie wyobrażam choć energii mi nie brakuje...Ale prawda też jest taka, że jak trzeba, to człowiek potrafi się sprężyć i że wszystkim są radę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jak sie ma szczescie lub pecha, to na nic statystyki sie nie przydadza.Tak jak osoby przed 40 bez chorob, ktore zmarly na koronawirusa.Jakos duzo ich, a statystycznie blisko 0

A co ma jedno do drugiego 😂🤦🏻‍♀️ Może ty Tez złapiesz koronę za tydzień (a ja nigdy) 
 

Sorry, nie podzielam twojego zdania, to jak W ostatnich latach Do przodu skoczyła  medycyna i genetyka tylko utwierdza mnie w przekonaniu że urodzenie downa to własne widzimisie. Nie kwestia szczęścia lub pecha. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Większość kobiet chyba rodzi te dzieci żeby odrębnie i czeka na dzień kiedy będzie mieć w końcu spokój. Smutne.

ja nie chce żeby moje dzieci szybko dorosły, cieszę się tym że są małe i nie miałabym problemu żeby zostać matka w wieku 40 lat. 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ale one były dorosłe i chciały brać czynny udział w wychowaniu malutkiej siostry. Nie wiem, dążysz do utarczki słownej, czy co? Przyjmij do wiadomości, że  światopogląd zarówno Twój jak i Twojej mamy to nie wyrocznia.Jeśli dorosła dwudziestoletnia dziewczyna, a w tym przypadku dwie, chce  się zajmować swoją nowonarodzona siostra, to kto  jej zabroni?  One ja wynianialy, wyprzytulaly, nacieszyły się, a później każda urodziła po dwie sztuki  swoich dzieci. Zaden problem, a rodzina do tej pory trzyma się razem i jest miło i serdecznie, chociaż babcia już dawno nie żyje, ale taka kolej rzeczy. Pozdrawiam.. 

I co z tego, że były dorosłe? W tych czasach, kiedy one miały po 20 lat, to się dawno faceta, a nawet i męża i własne dzieci miało. Chciały? Wątpię. Raczej musiały. Miały wybór. Albo zapierdzielają z praniem, drewnem, wodą, konserwacją żywności i resztą ciężkich rzeczy w domu, albo opiekują się małą siostrą. To logiczne co wybrały. To nie tak, że moje zdanie i zdanie mojej mamy to wyrocznia. To zwykły niezaprzeczalny fakt. Od wychowywania są rodzice. Temat może i dotyczy ciąży ok 40stki, ale potem jest właśnie jeszcze wychowywanie dziecka, które należy do rodziców. Też sobie teraz urodzę dziecko, podrzucę swoim pełnoletnim córkom i super. Będę się mądrzyć, że mi późne macierzyństwo służy. Nie jestem zmęczona, bo małe po krótkim czasie będzie wolało być na rękach u siostry niż matki.

  • Haha 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A co ma jedno do drugiego 😂🤦🏻‍♀️ Może ty Tez złapiesz koronę za tydzień (a ja nigdy) 
 

Sorry, nie podzielam twojego zdania, to jak W ostatnich latach Do przodu skoczyła  medycyna i genetyka tylko utwierdza mnie w przekonaniu że urodzenie downa to własne widzimisie. Nie kwestia szczęścia lub pecha. 

Widzi mi się? A w jakim sensie? Bo można usunąć?  To, że zachodzisz w taką ciążę, to nie jest twoje widzi mi się. To jest właśnie pech. Nie każda potrafi usunąć ciążę, a żeby mieć pewność, że dziecko nie będzie miało ZD, to musiałabyś iść na in vitro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale macie problem. Ja mam teraz 35 lat i jestem w trzeciej ciąży, więcej odpoczywam i bardzie dbam o siebie a mąż bardziej się cieszy i dojrzałej do tego podchodzi niż przy 2 poprzednich. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×