Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Kingaaa

Religia a związek

Polecane posty

Jestem w związku od dwóch z czasem coraz bardziej się poznajemy. On jest katolikiem chodzi do kościoła raz na pol roku lecz ostatnio pokłóciliśmy się na temat 2 kwietnia święto papieża. Zarzucał że nie szanując papieża jestem ateistą. Czy to jest miłość ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Bo? 😂

Bo.. mnie rozśmieszasz a tego nie chcę. Lubię smutek i brak oddechu..

A serio..

Coś Ci napisze.. nie wiem kim jesteś i wychodzi mi z tego dość eklektyczny chaos. Myślisz, ale wszystko przyjdzie z czasem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszyscy fanatyczni wielbiciele papieża to fałszywi katolicy. Tak jak moja świątobliwiepapieska kumpela, która gdy tylko poznała faceta zamieszkała z nim bez ślubu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Myślę, że z czasem wszystko się zmienia. 

Jak to z czasem wszystko się zmienia? A to co niezmienne też się zmienia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

 

Też się zmienia z zimowego na letni 😏sorry ale mam dzisiaj jakąś głupawkę 😂

Bo ja zawsze tak działam na ludzi.. są szczęśliwi i zawsze mają przy mnie głupawkę. Serio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Szczęście ono nie istnieje, ale fajnie pomarzyć. Dzięki za poprawę humoru. 

Nie istnieje? Tak jak czas? Może tak a może nie.. ale podobno magia istnieje. Dobranoc.

Jutro Coś Ci napisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jestem w związku od dwóch z czasem coraz bardziej się poznajemy. On jest katolikiem chodzi do kościoła raz na pol roku lecz ostatnio pokłóciliśmy się na temat 2 kwietnia święto papieża. Zarzucał że nie szanując papieża jestem ateistą. Czy to jest miłość ?

Chodzi do kościoła raz na pół roku, a czepił się papieża? To nie katolik, tylko jakieś bożki czci. A co do głupawego pytania, "czy to jest miłość?"... tym razem zgodzę się z bladą doopą. Światopogląd religijny musi być podobny, żeby to się udało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Świr religijny - tego typu ludzie są strasznie obłudni. Znam kilka przypadków ze swojego podwórka.

Jeśli chcesz mieć szczęśliwy związek to unikaj jak ognia ludzi "nawiedzonych w wierze". W takim związku albo przejmujesz urojenia partnera albo cierpisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Religijny świr narobi Ci dzieci, bo antykoncepcja to grzech. Zamknie w chacie, bo Bog chce żeby baby siedziały przy garach i dzieciach. Odbierze szminki i fatalaszki, bo fikusny wygląd to grzech. Odmówi duupy, bo seks (bez prokreacji) to grzech. A na końcu nie da odejść, bo co Bóg złączył, tego człowiek nie rozłączy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Wszyscy fanatyczni wielbiciele papieża to fałszywi katolicy. Tak jak moja świątobliwiepapieska kumpela, która gdy tylko poznała faceta zamieszkała z nim bez ślubu.

Aż mi się przypomnieli jedni znajomi. Co niedzielę do kościoła, na pielgrzymki jeździli, w domu pełno religijnych książek, świętych obrazków. Piętnowali wszystko, co niezgodne z nauką katolicką, homoseksualistów, aborcję, nawet bajki w których jest magia, bo magia to grzech itp. A z drugiej strony jeździli razem na wakacje i spali w jednym łóżku bez ślubu, a chłopak miał zdjęcia swojej dziewczyny w koronkowej bieliźnie na laptopie (wyszło to kiedyś przypadkowo). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Aż mi się przypomnieli jedni znajomi. Co niedzielę do kościoła, na pielgrzymki jeździli, w domu pełno religijnych książek, świętych obrazków. Piętnowali wszystko, co niezgodne z nauką katolicką, homoseksualistów, aborcję, nawet bajki w których jest magia, bo magia to grzech itp. A z drugiej strony jeździli razem na wakacje i spali w jednym łóżku bez ślubu, a chłopak miał zdjęcia swojej dziewczyny w koronkowej bieliźnie na laptopie (wyszło to kiedyś przypadkowo). 

Jeśli koronkowej i białej to nie grzech. Gorzej jakby skóra i bondage😏

A tak serio, im bardziej restrykcyjne reguły, tym wyższe Himalaje hipokryzji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Aż mi się przypomnieli jedni znajomi. Co niedzielę do kościoła, na pielgrzymki jeździli, w domu pełno religijnych książek, świętych obrazków. Piętnowali wszystko, co niezgodne z nauką katolicką, homoseksualistów, aborcję, nawet bajki w których jest magia, bo magia to grzech itp. A z drugiej strony jeździli razem na wakacje i spali w jednym łóżku bez ślubu, a chłopak miał zdjęcia swojej dziewczyny w koronkowej bieliźnie na laptopie (wyszło to kiedyś przypadkowo). 

Zam takiego co ma nieślubne dziecko 🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Zam takiego co ma nieślubne dziecko 🤣

Ten grzech się nie liczy. Dawno się wyspowiadał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja znam jeszcze lepszych!

Najpierw mieszkali ze sobą bez ślubu.

On się leczył z alkoholizmu i tak trafił do kościółka. Od tej pory zaczęła się jazda - zrobił jej pranie mózgu i dziewczyna wszędzie opowiadała że ona też jest alkoholiczką bo "zdarzyło jej w życiu pić alkohol".

Później zaczęli latać do kościoła codziennie, jeździć na jakieś zloty, spotkania, meetingi.

Nie mogli wziąć ślubu kościelnego bo on miał żonę kościelną i dziecko.

Ale w czym problem. Kasę miał więc znajomi księża załatwili mu unieważnienie w trzy miesiące.

Postanowili mieć dziecko ale ona nie mogła zajść. Wykorzystali wszystkie możliwości zostało tylko in vitro.

Więc je zrobili ale swoich ukochanych księży ani myśleli o tym informować bo po co?

Chodzą i wszystkich informują ze "wymodlili sobie dziecko".

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

I cynizm ma swoje granice. Chyba, że pragniesz by i Ciebie zajechać własną bronią.

Lubię dysputy o dewocji. Nie da się mnie tu zajechać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jak to mówią? Nie mów hop, dopóki nie przeskoczysz. A nawet jak przeskoczysz to nie wiadomo w jakie gó/wno wpadniesz. A wyczucia to Ty nie masz za grosz.

Moherek?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jak to mówią? Nie mów hop, dopóki nie przeskoczysz. A nawet jak przeskoczysz to nie wiadomo w jakie gó/wno wpadniesz. A wyczucia to Ty nie masz za grosz.

Ależ nie. Mam kiedy chcę. Ale w wątki religijne zawsze wjeżdżam jak taran. Mam swoje powody. Niektórzy tu chcą zabijać ludzi bo im baba nie dała, inni piszą, że wszyscy faceci to świnie, a ja podniecam się nadmiernie na tematyce kościelnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Rozumiem. Byłem wychowany w katolickim domu dziecka. Co mi zostało? Mimo szacunku, Bóg w moim życiu jest na ostatnim miejscu. Biorę to co chcę dostać. Resztę mam w du/pie.

Onko, lubię Cię, uważaj na siebie. Kiedyś przyjdę. Co wtedy?

Jako starotestamentowy mściciel? Młot na czarownice? Bat na nierządników, bezbożników i ateuszy? Ja już swoje kościołowi oddałam. Mogli mnie lepiej zagospodarować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Czegoś Onko nie zrozumiałaś. Nie, Ty jesteś cholernie inteligentna, ale nie pogrywaj znaczonymi kartami. 

Kim jest Bóg? Lepiej by go nie było gdy zbyt często grzeszę, a lubię obce żony kłaść w mym łożu. Lepiej by był, kiedy dzieje mi się krzywda.

Onko, pozwolisz, że zakocham się w Tobie? 

Ostatni ustęp pominę milczeniem, jeśli można. Natomiast zainteresowały mnie znaczone karty. Czy możesz rozwinąć? Jak dla przygłupów proszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Po co? Tylko ostatni ustęp jest dla mnie ważny. Co z tym zrobisz? Mamy problem, co nie?

Houston. Mamy problem. A co religią? Tak się mnie czepiasz o te moje antyklerykalia... Czy ja będę mogła z Tobą kultywować swoje bezbożne życie? Czy mnie zagonisz na Gorzkie żale, hę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Zastanawiałem się jak z tego wybrniesz. Fajnie.

Tak fajnie jak i odczytujesz moją religijność. W sumie: pała i siadaj! Zalecam korepetycje. U mnie. 

Dobra. Jednak "confused". Jaka pała? Same świństwa. Niby z czego te korki? Religia? Na kolanach trza się będzie modlić? Ciężko mi się stawy zginają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×