Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
kochana999

szarlotka z cynamonem z bebe

Polecane posty

43 minuty temu, odiodi napisał:

na wsiach bardzo popularnym posunięciem jest darowizna częsci domu lub działki dzieciom ,żeby tylko je zatrzymać przy sobie 😉

Nie wierzę ,że młodzi , samodzielni - pracujący ludzie sami ot-tak zdecydowaliby się mieszkać w takim miejscu.

Transakcja wiązana :classic_biggrin:

bo ta "darowizna" często jest konieczna- albo przekażesz gospodarstwo albo nie dostaniesz emerytury z KRUS. 😉 

  • Haha 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

o wjechala wspolpraca jakis opiekacz czy co a dopiero sie zapierala ze nie potrzebuje wspolprac i niby odmowila thermomixa... 

po co jej dostawka do lozka i lozeczko skoro oba beda stac w sypialni 😄 czekam na filmik o wyprawce bedzie ciekawie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, sniezynka napisał:

A ceną za to jest fakt, że vlogi coraz bardziej nudne, ona coraz mniej inteligentna a każda sąsiadka może sobie odpalić yt i zobaczyć jaką pościel ma w tym tygodniu Karola. To jest coś co mnie przeraża i dlatego cały czas piszę- nie zazdroszczę jej niczego bo- moim zdaniem- ma niewiele. 

Chce to pokazuje.  Ja też bym tak nie mogła.  Ale widać,  że Karolinie pasuje coś takiego. Ma dom, ma z czego żyć,  stać ją  na wyjazdy, zakupy, meble, remonty, ma męża,  za chwilę będą mieli dziecko, czego chcieć więcej? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Monika Arendarska napisał:

Chce to pokazuje.  Ja też bym tak nie mogła.  Ale widać,  że Karolinie pasuje coś takiego. Ma dom, ma z czego żyć,  stać ją  na wyjazdy, zakupy, meble, remonty, ma męża,  za chwilę będą mieli dziecko, czego chcieć więcej? 

Nie wiem- rozwoju, inteligencji, mądrości życiowej, rozwijających rozmów, pasji, spokoju? Takie tam pierdoły... prawda? 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, jukej napisał:

o wjechala wspolpraca jakis opiekacz czy co a dopiero sie zapierala ze nie potrzebuje wspolprac i niby odmowila thermomixa... 

po co jej dostawka do lozka i lozeczko skoro oba beda stac w sypialni 😄 czekam na filmik o wyprawce bedzie ciekawie

Ale przynajmniej powiedziała, że to współpraca. Dla mnie więc spory plus za to. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, jukej napisał:

o wjechala wspolpraca jakis opiekacz czy co a dopiero sie zapierala ze nie potrzebuje wspolprac i niby odmowila thermomixa... 

po co jej dostawka do lozka i lozeczko skoro oba beda stac w sypialni 😄 czekam na filmik o wyprawce bedzie ciekawie

Ona jeszcze do niedawana myślała, że termomix nie dość że ciasto wymiesza to jeszcze je upiecze 🙂 w jakimś tam filmie mówiła, że bardzo się dziwiła jak i gdzie do termomix wkłada się foremkę z ciastem. Mogła wziąć te współpracę przynajmniej czegoś by się nauczyła. Teraz posypią się współpracę a że przy dziecku kasa się przyda, przestanie tak zawzięcie odmawiać 

  • Haha 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Omg

Edytowano przez mari

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Pępu napisał:

Ona jeszcze do niedawana myślała, że termomix nie dość że ciasto wymiesza to jeszcze je upiecze 🙂 w jakimś tam filmie mówiła, że bardzo się dziwiła jak i gdzie do termomix wkłada się foremkę z ciastem. Mogła wziąć te współpracę przynajmniej czegoś by się nauczyła. Teraz posypią się współpracę a że przy dziecku kasa się przyda, przestanie tak zawzięcie odmawiać 

Hahah nie przestaje mnie zaskakiwać 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Pępu napisał:

Ona jeszcze do niedawana myślała, że termomix nie dość że ciasto wymiesza to jeszcze je upiecze 🙂 w jakimś tam filmie mówiła, że bardzo się dziwiła jak i gdzie do termomix wkłada się foremkę z ciastem. Mogła wziąć te współpracę przynajmniej czegoś by się nauczyła. Teraz posypią się współpracę a że przy dziecku kasa się przyda, przestanie tak zawzięcie odmawiać 

Szczerze mówiąc, kiedy kilka lat temu ktoś przy mnie poruszył temat termomixa i zaczął go pod niebiosa wychwalać to też oczekiwałam naprawdę jakiegoś CUDU. A kiedy go zobaczyłam.. cóż.. dla mnie to taki mikser z funkcją podgrzania. Jeśli nie lubisz gotować i nie umiesz oraz nie masz żadnego innego sprzętu kuchennego to pewnie- spoko sprawa. Ja np lubie gotować, umiem gotować- choć spokojnie- ebooka nie wydaje 😉 - i dla mnie byłby to taki zbieracz kurzu. Ale Karo by się przydał- przynajmniej beszamel by miała bez grudek 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Pępu napisał:

Ona jeszcze do niedawana myślała, że termomix nie dość że ciasto wymiesza to jeszcze je upiecze 🙂 w jakimś tam filmie mówiła, że bardzo się dziwiła jak i gdzie do termomix wkłada się foremkę z ciastem. Mogła wziąć te współpracę przynajmniej czegoś by się nauczyła. Teraz posypią się współpracę a że przy dziecku kasa się przyda, przestanie tak zawzięcie odmawiać 

A właśnie! Nie wiedziała, czyli już wie.

A wy jej zarzucacie, że się nie rozwija i niczego nie uczy 😜 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 6.08.2020 o 20:56, OBYnie napisał:

Jeny te wałkowanie , taka niby guru kuchni,  a te placki okrutne, byle jakie. I  po upieczeniu, farsz jest tam gdzie chce.

ona nie ma sobie nic do zarzucenia, ale nie powiedziała że pizza to im niestety ale zupełnie nie wyszła 😜 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.08.2020 o 12:57, sniezynka napisał:

Szczerze mówiąc, kiedy kilka lat temu ktoś przy mnie poruszył temat termomixa i zaczął go pod niebiosa wychwalać to też oczekiwałam naprawdę jakiegoś CUDU. A kiedy go zobaczyłam.. cóż.. dla mnie to taki mikser z funkcją podgrzania. Jeśli nie lubisz gotować i nie umiesz oraz nie masz żadnego innego sprzętu kuchennego to pewnie- spoko sprawa. Ja np lubie gotować, umiem gotować- choć spokojnie- ebooka nie wydaje 😉 - i dla mnie byłby to taki zbieracz kurzu. Ale Karo by się przydał- przynajmniej beszamel by miała bez grudek 😉 

moja znajoma ma tego sprzęta i czasem razem gotujemy i w szoku byłam, że to takie fajne, 
jak pianę na Pavlovę ręcznie robię żyrafą to dłuuugo strasznie i ciągle cukier jest nierozpuszczony i się przegrzewała mocno, a w TM w kilka sekund była piana niesamowita.
moja marmolada jabłkowa wydaj mi się, że jest fajna, w TM gładź aksamitna, kawa z kruszonym lodem też gotowa w mig, a jest to osoba, która świetnie i dużo gotuje i wcale bym nie powiedziała, że to sprzęt dla tych co nie potrafią gotować, fakt, kosztuje krocie ale jak dla kogoś to jest niewielki wydatek to naprawdę warto kupić,

masło orzechowe robi w pare chwil, mąkę z migdałów, z nasion, i mak rozdrobni co mnie zajmuje pół dnia 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, gbzibzia napisał:

moja znajoma ma tego sprzęta i czasem razem gotujemy i w szoku byłam, że to takie fajne, 
jak pianę na Pavlovę ręcznie robię żyrafą to dłuuugo strasznie i ciągle cukier jest nierozpuszczony i się przegrzewała mocno, a w TM w kilka sekund była piana niesamowita.
moja marmolada jabłkowa wydaj mi się, że jest fajna, w TM gładź aksamitna, kawa z kruszonym lodem też gotowa w mig, a jest to osoba, która świetnie i dużo gotuje i wcale bym nie powiedziała, że to sprzęt dla tych co nie potrafią gotować, fakt, kosztuje krocie ale jak dla kogoś to jest niewielki wydatek to naprawdę warto kupić,

masło orzechowe robi w pare chwil, mąkę z migdałów, z nasion, i mak rozdrobni co mnie zajmuje pół dnia 😉

Mnie akurat cena jakoś nie powaliła- kiedy usłyszałam o nim pierwszy raz- od zachwyconej użytkowniczki- bałam się że w ogóle będzie to jakaś zawrotna cena. Nie wiem, nie zachwyca mnie ten produkt może dlatego, że ja lubię się wszystkiego uczyć sama? Odnosić swoje małe sukcesy nie dlatego, że mi wypasiony sprzęt zrobił tylko moje ręce? Mam też czas- pracuje w domu, odchodzą mi więc dojazd z/do pracy i spokojnie mogę sobie codziennie gotować sama. Sprzęt nie dla mnie jednym słowem 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
Dnia 9.08.2020 o 08:38, sniezynka napisał:

Praca to nie tylko kasa. Oczywiście- fajnie jak jest dobrze płatna i można sobie na wiele pozwolić dzięki temu. Ale liczy się też rozwój, ludzie,  z którymi się kontaktujemy, pasja, spełnienie i zadowolenie z siebie. Ja sobie nie wyobrażam bym mogła to wszystko mieć siedząc na tyłku w domu. Jak sobie pomyśle, że jakimś cudem lądują na moim koncie grube miliony to też sobie wyobrażam- rzucam pracę, jeżdżę po świecie i w końcu moja lista książek do przeczytania i seriali/filmów do obejrzenia się skraca a nie tylko wydłuża 😉 Ale zaraz przychodzi refleksja- i co dalej? Tak mam żyć przez następne 50-60 lat? Nie ma mowy! Oczywiście, że po kilku mc by mi się to zupełnie znudziło i otworzyłabym jakiś biznes- by się rozwijać, mieć cel, coś robić a nie tylko gnuśnieć! 

Ja zostałam tak wychowana, by nigdy nie zazdrościć ludziom tego co mają, zwłaszcza czegoś czego sama nie chciałabym robić. A mnie przeraża ten brak prywatności przy "pracy" Karoliny. Wolałabym siedzieć na kasie w Dino niż pokazywać siebie w pościeli. Do tego mieszkanie tuż przy teściach kojarzy mi sie raczej z piekłem niż z cudownym życiem- i to wcale nie dlatego, że moi teściowie są źli- wprost przeciwnie, mam z nimi całkiem dobre relacje. Ale tak ciągle przy kimś? Ciągle pod obserwacją? I najważniejsze- mieć poczucie, że wszystko to co mam zawdzięczam komuś? O nie! Wolałabym kawalerkę, ale własną! 

A od Karoliny "wymagam" ciekawych vlogów- niczego więcej. A że tego nie dostaje już od kilku mc to postanowiłam sobie ubarwić content czytając kafe 😉 

Tu nie chodzi o to że masz zazdrościć ludziom tego co mają, bo można mieć wszystko i być nieszczęśliwym. Rzeczy materialne nie są żadnym gwarantem szczęścia. Mam bogatych sąsiadów, na wysokich stanowiskach, a w domu u nich wiecznie awantury. A moja znajoma z czasów dzieciństwa (samotna matka 2 dzieci), ktora pracuje tak naprawdę tylko na opłaty, cieszy się z dziećmi grillem, czy dmuchanym basenikiem, który daje im wielką frajdę. Jak rozmawiałam z nią, to biła od niej dobra energia, nie narzekała i wiele osób może jej tego zazdrościć.

Każdy z nas zazdrości innym szczęścia, a  NIE TEGO CO PODSIADAJĄ!  Są ludzie którzy mają wiele i zawdzięczają to tylko sobie, a mimo to popadają w nałogi, w depresje, itp. A są ludzie którzy dostali w prezencie mieszkanie od rodziców i drobnymi kroczkami ulepszają swoje życie i na nic nie narzekają. I to oni są szczęśliwi.

Nie mogłabym pokazywać swojego życia w internecie, ale ja to nie inni. Jeśli ktoś chciałaby mi dać w prezencie dom, nie odmówiłabym 🙂 I raczej mało kto by odmówił. I nie widzę nic złego w tym, że korzystamy z tego co daje nam życie. I nie musimy mieć pasji, nie musimy mieć wyższego wykształcenia, nie musimy wykonywać pracy na etat, nie musimy mieć męża, nie musimy mieć  dzieci, nie musimy sami zarabiać na dom. Najważniejsze co trzeba, to być po prostu dobrym i kulturalnym człowiekiem. Stan posiadania zupełnie nam tego nie zagwarantuje.

Co zaś do Karoliny, to od jakiegoś czasu drażni mnie jej tłumaczenie się ze wszystkiego. Robi się wtedy nieprzyjemnie na jej kanale, ona staje się jakaś sztuczna, jakby czuła jakąś wyższość. I owszem, nie wywiązuje się z tego co mówi, potem się wścieka jak ktoś o to pyta. Zupełnie nie wiem po co to robi. Mam wrażenie że ciąża dopełniła jej szczęścia w życiu (super!) tylko szkoda że poszło to potem w złym kierunku. Coś jakby poczuła że los spełnia każde z jej życzeń, więc teraz można powoli wypinać się na innych. Po prostu takie odnoszę wrażenie od czasu gdy nie przyznała się że jest w ciąży, a już wtedy coś zaczęło mi u niej "nie grać".

 

Edytowano przez 🌼🌷Mariposa🌿🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewnie KAŻDA z WAS zauważyła , że ona wsio kupuje z górnej półki cenowej wiec ja się dziwie, że połakomiła się na taką współpracę mając taki zarąbisty  piekarnik ( czytaj drogi ale wiele funkcji). Ale spoko  czaimy... bedzie kasa  na małego  bobasa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, 🌼🌷Mariposa🌿🌻 napisał:

Tu nie chodzi o to że masz zazdrościć ludziom tego co mają, bo można mieć wszystko i być nieszczęśliwym. Rzeczy materialne nie są żadnym gwarantem szczęścia. Mam bogatych sąsiadów, na wysokich stanowiskach, a w domu u nich wiecznie awantury. A moja znajoma z czasów dzieciństwa (samotna matka 2 dzieci), ktora pracuje tak naprawdę tylko na opłaty, cieszy się z dziećmi grillem, czy dmuchanym basenikiem, który daje im wielką frajdę. Jak rozmawiałam z nią, to biła od niej dobra energia, nie narzekała i wiele osób może jej tego zazdrościć.

Każdy z nas zazdrości innym szczęścia, a  NIE TEGO CO PODSIADAJĄ!  Są ludzie którzy mają wiele i zawdzięczają to tylko sobie, a mimo to popadają w nałogi, w depresje, itp. A są ludzie którzy dostali w prezencie mieszkanie od rodziców i drobnymi kroczkami ulepszają swoje życie i na nic nie narzekają. I to oni są szczęśliwi.

Nie mogłabym pokazywać swojego życia w internecie, ale ja to nie inni. Jeśli ktoś chciałaby mi dać w prezencie dom, nie odmówiłabym 🙂 I raczej mało kto by odmówił. I nie widzę nic złego w tym, że korzystamy z tego co daje nam życie. I nie musimy mieć pasji, nie musimy mieć wyższego wykształcenia, nie musimy wykonywać pracy na etat, nie musimy mieć męża, nie musimy mieć  dzieci, nie musimy sami zarabiać na dom. Najważniejsze co trzeba, to być po prostu dobrym i kulturalnym człowiekiem. Stan posiadania zupełnie nam tego nie zagwarantuje.

Co zaś do Karoliny, to od jakiegoś czasu drażni mnie jej tłumaczenie się ze wszystkiego. Robi się wtedy nieprzyjemnie na jej kanale, ona staje się jakaś sztuczna, jakby czuła jakąś wyższość. I owszem, nie wywiązuje się z tego co mówi, potem się wścieka jak ktoś o to pyta. Zupełnie nie wiem po co to robi. Mam wrażenie że ciąża dopełniła jej szczęścia w życiu (super!) tylko szkoda że poszło to potem w złym kierunku. Coś jakby poczuła że los spełnia każde z jej życzeń, więc teraz można powoli wypinać się na innych. Po prostu takie odnoszę wrażenie od czasu gdy nie przyznała się że jest w ciąży, a już wtedy coś zaczęło mi u niej "nie grać".

 

O zazdrości pisałam w kontekście pracy- skoro nie zazdroszcze jej "pracy" to nie mogę zazdrościć jej tego, jakie korzyści z niej ma. Bo jestem świadoma jakie są koszty takiej "pracy" i wiem, że ja bym ich nie zaakceptowała. 

Nie, to nie prawda, że wszyscy zazdroszczą innym szczęścia, a nie tego co posiadają. Ale prawdę mówiąc-fajnie, że tak myślisz. To znaczy, że nie spotkałaś się jeszcze z taką głupią zazdrością właśnie o rzeczy materialne. 

A- no i są tacy ludzie, od których nie wzięłabym nawet łyżeczki, co dopiero mówiąc o domu 😉 U mnie to akurat teściowie- nigdy w życiu nie zgodziłabym się mieszkać blisko nich i nie chciałabym czegokolwiek im zawdzięczać. Po prostu wiem, z czym by się to wiązało bo znam ich wiele lat. I dlatego nie jestem w stanie Karoli zazdrościć domu- bo nie zazdroszcze niczego, czego nie chciałabym w pełni- ze wszystkimi tego konsekwencjami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Streszczenie dzisiejszego odcinka :klimatyzacja, klimatyzacja, klimatyzacja, mój Mir, mój Mir, mój Mir

Już się bałam, że do tego całego sypialnianego pier.. dolnika wstawi jeszcze mebelki dziecięce, na szczęście wyniesie jedno biurko. 

Czy wy też będąc w ciąży mówiłyście o swoim dziecku "dzieciak"? Jakoś razi mnie to bardzo. W ogóle nie wyobrażam jej sobie jak mówi do córki z jakąś czułością... 

Milego dnia 😉

Edytowano przez Pępu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O nie... czemu ona mówi PIŃDZIA na małą?? :classic_huh:

  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Taki ma gardłowo-gulgoczący styl nazywania wielu rzeczy ,chce być swojska i wyluzowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dawno mnie tu nie było.. a przeleciałam jej filmy to same przepisy... Ciekawe ci tam się teraz u niej dzieje... a macie jej insta? Nowe zdjęcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.08.2020 o 07:59, Pępu napisał:

mój Mir, mój Mir, mój Mir

Czy wy też będąc w ciąży mówiłyście o swoim dziecku "dzieciak"? Jakoś razi mnie to bardzo. W ogóle nie wyobrażam jej sobie jak mówi do córki z jakąś czułością... 

Milego dnia 😉

Z tego co mówisz to też tak zauważyłam że ona czulej o kotach mówi niż o dziecku. 

A określenia dziecka słyszałam: dzidziuś, bombelek, perełka, niuśka, po imieniu, a nie tak jak ona to mówi.. 

Nawet w żartach koleżanka mówiła do brzucha swojego że dżesiczka musi coś zjeść 🤣 ale to dalej takie słodkie i miłe, choć śmieje się z imienia ha ha 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.08.2020 o 07:35, sniezynka napisał:

O zazdrości pisałam w kontekście pracy- skoro nie zazdroszcze jej "pracy" to nie mogę zazdrościć jej tego, jakie korzyści z niej ma. Bo jestem świadoma jakie są koszty takiej "pracy" i wiem, że ja bym ich nie zaakceptowała. 

Nie, to nie prawda, że wszyscy zazdroszczą innym szczęścia, a nie tego co posiadają. Ale prawdę mówiąc-fajnie, że tak myślisz. To znaczy, że nie spotkałaś się jeszcze z taką głupią zazdrością właśnie o rzeczy materialne. 

A- no i są tacy ludzie, od których nie wzięłabym nawet łyżeczki, co dopiero mówiąc o domu 😉 U mnie to akurat teściowie- nigdy w życiu nie zgodziłabym się mieszkać blisko nich i nie chciałabym czegokolwiek im zawdzięczać. Po prostu wiem, z czym by się to wiązało bo znam ich wiele lat. I dlatego nie jestem w stanie Karoli zazdrościć domu- bo nie zazdroszcze niczego, czego nie chciałabym w pełni- ze wszystkimi tego konsekwencjami. 

W takim razie z pewnością zazdrościsz Karolinie, że nie ma tego typu problemów z teściami. Rozterek typu wzięłam, to teraz muszę to czy tamto. Masz bardzo nieciekawe relacje z rodziną i w takim układzie nie dziwię Ci się, że nic byś od nich nie chciała. Do tego jesteś już tak uprzedzona, że wolałabyś nie brać od nikogo. A uwierz mi, że nic w tym złego. Ja bym bardzo chciała, żeby ktoś zasponsorował mi choć w połowie kupno mieszkania, czy żebym dostała po babci, jak to wielu moich znajomych. Ja tego nie miałam i szczerze - zazdroszczę. Kiedyś jeszcze myślałam jak Ty. Szczyciłam się że za swoje kupiłam samochód, mieszkanie, sama znalazłam pracę. A dziś myślę inaczej, bo wiem o ile więcej bym miała, gdyby tamte sprawy nie były tylko na mojej głowie. Odmówiłam kiedyś propozycji pracy (po tzw.znajomości) na bardzo dobrym stanowisku, bo uniosłam się dumą. Dziś żałuję, bo wskoczyła na nie inna osoba, która robi całkiem niezłą karierę. Życie mnie nauczyło, żeby raczej dziękować, niż unosić się honorem. Tylko że już trochę późno i co mogłam a nie skorzystałam, to już nie wróci. 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.08.2020 o 07:59, Pępu napisał:

Streszczenie dzisiejszego odcinka :klimatyzacja, klimatyzacja, klimatyzacja, mój Mir, mój Mir, mój Mir

Już się bałam, że do tego całego sypialnianego pier.. dolnika wstawi jeszcze mebelki dziecięce, na szczęście wyniesie jedno biurko. 

Czy wy też będąc w ciąży mówiłyście o swoim dziecku "dzieciak"? Jakoś razi mnie to bardzo. W ogóle nie wyobrażam jej sobie jak mówi do córki z jakąś czułością... 

Milego dnia 😉

Specjalnie tak obcesowo traktuje temat dziecka, udając że to o czym tyle czasu marzyła, przyszło bez trudu. Od pewnego czasu (ciąża) kreuje swoje życie na bezproblemowe.

Co do "Mój Mir" to ja nie jestem tego w stanie ścierpieć, ale uważam, że swoje koty szczerze kocha, tu akurat zupełnie u niej nie widać sztuczności, czy jakichś udawanych zachowań.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, 🌼🌷Mariposa🌿🌻 napisał:

W takim razie z pewnością zazdrościsz Karolinie, że nie ma tego typu problemów z teściami. Rozterek typu wzięłam, to teraz muszę to czy tamto. Masz bardzo nieciekawe relacje z rodziną i w takim układzie nie dziwię Ci się, że nic byś od nich nie chciała. Do tego jesteś już tak uprzedzona, że wolałabyś nie brać od nikogo. 

Skąd wiesz, że ona ma dobre relacje? Skąd wiesz, że moje są nieciekawe? Możesz się uspokoić z diagnozowaniem ludzi przez internet? To co robisz jest strasznie żałosne- z jednej strony uważasz, że jakaś jutuberka pokazuje jedynie i wyłącznie całą prawdę a z drugiej strony swobodnie dodajesz sobie cały story o moich relacjach z innymi. Kurcze, ogarnij się bo brzmi to strasznie słabo 😕 

I nie zazdrość innym tylko skup się na tym co masz Ty bo do niczego Cię do nie doprowadzi. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiesniOk mowi ze nigdy nie chciala byc w ciazy w zimie... tak tak ona juz 10 lat temu wiedziala ze zostanie zaplodniona w styczniu 😉

jakby ktos pytal to "cyce na wierzchu" i ciaza w lecie jest super mimo ze spuchly jej lapy i nie miesci sie w japonki ale za to mozna "ubrac ...enke, miec pitryne na wierzchu i miec w dupie"

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, jukej napisał:

wiesniOk mowi ze nigdy nie chciala byc w ciazy w zimie... tak tak ona juz 10 lat temu wiedziala ze zostanie zaplodniona w styczniu 😉

jakby ktos pytal to "cyce na wierzchu" i ciaza w lecie jest super mimo ze spuchly jej lapy i nie miesci sie w japonki ale za to mozna "ubrac ...enke, miec pitryne na wierzchu i miec w dupie"

Wyjątkowo prosty przekaz. Nawet D,e,b,i,l zrozumie 😄

Edytowano przez IntroWersja
Dopisek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.08.2020 o 08:51, sniezynka napisał:

Skąd wiesz, że ona ma dobre relacje? Skąd wiesz, że moje są nieciekawe? Możesz się uspokoić z diagnozowaniem ludzi przez internet? To co robisz jest strasznie żałosne- z jednej strony uważasz, że jakaś jutuberka pokazuje jedynie i wyłącznie całą prawdę a z drugiej strony swobodnie dodajesz sobie cały story o moich relacjach z innymi. Kurcze, ogarnij się bo brzmi to strasznie słabo 😕 

I nie zazdrość innym tylko skup się na tym co masz Ty bo do niczego Cię do nie doprowadzi. 

Skąd wiem że ma dobre relacje? Stąd, że dostając od nich dom, nie martwiła się jak Ty, cyt: "nigdy w życiu nie zgodziłabym się mieszkać blisko nich (swoich teściów)  i nie chciałabym czegokolwiek im zawdzięczać. Po prostu wiem, z czym by się to wiązało bo znam ich wiele lat." Myślę że średnio rozgarnięty człowiek domyśla się, że nie chciałabyś nic dostać, bo musiałabyś czuć wdzięczność - jakkolwiek ją objawiać,  tolerować wtrącanie się skoro zostałaś obdarowana, itp. Jeśli się mylę, to podaj przyczynę, dlaczego wolałabyś nie dostać nic od teściów. (nawet przysłowiowej łyżeczki). Tego typu problemów Karolina nie ma i nie pytaj mnie skąd wiem, bo takie rzeczy wie się już wtedy, gdy decyduje się na podjęcie decyzji o przyjęciu tego typu 'prezentów'. Ja np. wiem od kogo chciałabym dostać nieruchomość i nie czułabym skrępowania, a od kogo nie przyjęłabym nawet pałacu.

Ja nikogo nie diagnozuję, napisałaś wszystko tak jasno, że jest to zrozumiałe. Nie pamiętam już czy napisałam tu gdzieś, że ludzie nie zazdroszczą innym posiadania (róznych rzeczy), tylko zazdroszczą szczęscia. Jeśli tak, to nie doprecyzowałam, że nie wszyscy zazdroszczą innym posiadania (ja nie mam z tym problemu) ale szczęścia zazdroszczą wszyscy! I ja również, bo nigdy nie jest tak, że w każdej dziedzinie życie jesteśmy tak samo szczęśliwi, ja np. wolałabym robić super karierę i zarabiać 3 razy tyle 🙂 Kto by nie chciał mieć więcej? Ale to nie zmienia faktu, że cieszę się tym co mam, bo mam zdrową i kochającą się rodzinę, na biedę nie narzekamy, więc czego chcieć więcej, więcej to już tylko fanaberia.

Ostatnie zdanie które napisałaś jest prawdziwe, tylko pomyliłaś adresata. I nie wstydź się przyznać, że zazdrościsz Karoilinie dobrych stosunków z rodziną. Ja np. chciałabym mieć takie ze swoją teściową, a mam tylko poprawne i tego bardzo jej zazdroszczę.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, jukej napisał:

wiesniOk mowi ze nigdy nie chciala byc w ciazy w zimie... tak tak ona juz 10 lat temu wiedziala ze zostanie zaplodniona w styczniu 😉

jakby ktos pytal to "cyce na wierzchu" i ciaza w lecie jest super mimo ze spuchly jej lapy i nie miesci sie w japonki ale za to mozna "ubrac ...enke, miec pitryne na wierzchu i miec w dupie"

To, że nie chciała być w ciąży w zimie, nie oznacza że wiedziała kiedy zostanie zapłodniona. Każdy ma prawo mówić czego nie chce, a to jak życie się potoczy, to zupełnie inna sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Jestem_piekna💛 napisał:

Ja pierd ta juz nadaje od rana na kafeterii. Dziewucho w ogole nie masz zycia 😅 plotkaro bajkopirasko

No widzisz, ja nie mam życia, a twoje składa się głównie z zakładania nowych kont, żeby udawać nowicjuszkę. 😂 Ile już ich masz? 50? 🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, 🌼🌷Mariposa🌿🌻 napisał:

Skąd wiem że ma dobre relacje? Stąd, że dostając od nich dom, nie martwiła się jak Ty, cyt: "nigdy w życiu nie zgodziłabym się mieszkać blisko nich (swoich teściów)  i nie chciałabym czegokolwiek im zawdzięczać. Po prostu wiem, z czym by się to wiązało bo znam ich wiele lat." Myślę że średnio rozgarnięty człowiek domyśla się, że nie chciałabyś nic dostać, bo musiałabyś czuć wdzięczność - jakkolwiek ją objawiać,  tolerować wtrącanie się skoro zostałaś obdarowana, itp. Jeśli się mylę, to podaj przyczynę, dlaczego wolałabyś nie dostać nic od teściów. (nawet przysłowiowej łyżeczki). Tego typu problemów Karolina nie ma i nie pytaj mnie skąd wiem, bo takie rzeczy wie się już wtedy, gdy decyduje się na podjęcie decyzji o przyjęciu tego typu 'prezentów'. Ja np. wiem od kogo chciałabym dostać nieruchomość i nie czułabym skrępowania, a od kogo nie przyjęłabym nawet pałacu.

Ja nikogo nie diagnozuję, napisałaś wszystko tak jasno, że jest to zrozumiałe. Nie pamiętam już czy napisałam tu gdzieś, że ludzie nie zazdroszczą innym posiadania (róznych rzeczy), tylko zazdroszczą szczęscia. Jeśli tak, to nie doprecyzowałam, że nie wszyscy zazdroszczą innym posiadania (ja nie mam z tym problemu) ale szczęścia zazdroszczą wszyscy! I ja również, bo nigdy nie jest tak, że w każdej dziedzinie życie jesteśmy tak samo szczęśliwi, ja np. wolałabym robić super karierę i zarabiać 3 razy tyle 🙂 Kto by nie chciał mieć więcej? Ale to nie zmienia faktu, że cieszę się tym co mam, bo mam zdrową i kochającą się rodzinę, na biedę nie narzekamy, więc czego chcieć więcej, więcej to już tylko fanaberia.

Ostatnie zdanie które napisałaś jest prawdziwe, tylko pomyliłaś adresata. I nie wstydź się przyznać, że zazdrościsz Karoilinie dobrych stosunków z rodziną. Ja np. chciałabym mieć takie ze swoją teściową, a mam tylko poprawne i tego bardzo jej zazdroszczę.

 

A ja cały czas będę Cię pytała -skąd wiesz jakie Karolina ma relacje jak gaśnie światełko kamery? Jak było kiedyś, jak jest teraz itd. Pokazuje nam to co chce pokazać. I to dobrze zresztą. Nie chciałabym oglądać w takich filmach jak ktoś się kłóci czy skarży na teściów, męża- to nie patostremy.  Podobnie jak z każdym normalnym człowiekiem i jego obecnością w social mediach. Są rodziny które wrzucają zdjęcia i filmy mówiące o tym jak im razem dobrze a tak naprawde w niezłej patologii żyją. Są takie, które nie wrzucają nic i są szczęśliwe. Jest też oczywiście tak, że ktoś się chwali cudowną rodziną i relacjami i faktycznie takie ma. Mnie to co mam wystarcza więc po co mam komuś zazdrościć? Nikt nie ma idealnego życia i lepiej jest sie skupić na własnym. 

Wyobrażanie sobie "lepszych" teściów też jest bez sensu. Gdyby byli inni to pewnie inaczej też wychowaliby naszego partnera. I może wcale nie lepiej. A skoro partner jest ekstra to znaczy że teściowie też są ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×