Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
lawenda21

Czy spotkałyście się kiedykolwiek w swoim życiu z takim zwyczajem ?

Polecane posty

 

To wszystko prawda, tylko po co się w ogóle licytować kto pracował ciężej? Przecież gdy kobiety robiły wszystko co piszesz to mężczyźni nie leżeli i nie pachnieli, a ich praca nie ograniczała się do zaorania pola 2 razy do roku. 

Piszemy poniewaz jest rozmowa na temat jak to faceci sa silniejszy, a kobiety slabsze i podobno nie daja rade z podniesieniem czegos ciezszego bez faceta.  

Praca facetow ograniczala sie wlasnie do zaorania pola lub napraw w gospodarstwie i zbiorow z pola.  Kobiety w miedzyczasie rowniez robily w polu tylko, ze z obciazeniem (brzuch, dziecko), mialy ogrodki i do tego obrabialy caly dom i recznie wszystko musialy zrobi tzn ubic maslo, wyprac, na kolanach po podlodze itd.  Ja nadal mam kilka kobiet w rodzinie, ktore tak zapierdzielaly i rece tych kobiet wygladaja jak meskie graby.  Pierscionki mojej babci sa za duze nawet na moj kcicuk.  Moja mama co tydzien miala cala wanne wypelniona posciela, firanami itd do prania recznego zanim udalo im sie kupic pralke.  I tak co tydzien poniewaz moja babcia byla pedantka.  

Kilka z nas sie po prostu nie zgadza, ze kobiety sa takie slabe fizycznie.  Moze na raz nie podniesiemy tyle co facet, ale jestesmy silne i wytrzymale.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Wiem, jestem okropnym ignorantem, sądząc, że pewne popularne powiedzenia są popularne. Moja wina.

PS Cytat pochodzi z książki, ale został spopularyzowany i wszedł pod strzechy. Niektóre strzechy. Używa się to w ekonomii, finansach, technologii, statystyce, sporcie czy socjologii. Nie trzeba było przeczytać tej konkretnej książki aby go znać. 

 

Jestem po ekonomii , pracowalam w finansach i kocham ksiazki s-f.

Nie znam tego okreslenia o obiadkach 🙂

Widac wagarowalam na lekcjach, a z s-f czytam tylko romansidla 😉 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Przepraszam co ty piszesz? Że facet jest inteligentniejszy i zdolniejszy technicznie od kobiety? Ha ha ha. Toś dowaliła. To, że oni mają większe mózgi nie oznacza, że mają więcej szarych komórek, albo, że ich więcej używają. To, że więcej jest panów inżynierów, niż pań inżynierek, to nie jest kwestia inteligencji, a roli społecznej w którą faceci wpędzili kobiety. Masz syna i córkę i co robisz? Dajesz chłopcu zestaw plastikowych kluczy i autko, a dziewczynce wózek i lalkę.

kolejna ignorantka

akurat z tym iż faceci sa zdolniejsi technicznie od kobiet to fakt

nawet udowodnione zostało, iż faceci biologicznie mają bardziej techniczne mózgi

obejrzyj sobie chociazby ten eksperyment gender w szwecji, który udowodnił iż:

1) 9/10 niemowląt płci żeńskiej nie interesują narzedzia, tylko "dziewczęce zabawki". natomiast 9/10 niemowląt płci męskiej interesują narzędzia

2) liczba kobiet inżynierek - w nawet najbardziej postępowych i rozwinietych krajach jest o dziwo identyczna, co w krajach mało rozwiniętych i nie przekracza bodaj 9-10% 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jestem po ekonomii , pracowalam w finansach i kocham ksiazki s-f.

Nie znam tego okreslenia o obiadkach 🙂

Widac wagarowalam na lekcjach, a z s-f czytam tylko romansidla 😉 

no i co się przyznajesz, wyjdziesz na niedouczoną 😛 Lepiej siedzieć Cicho, bo zaraz spróbują zmieszać z błotem. 

To zupełnie nie ma znaczenia że przytoczony cytat , nie był adekwatny do opisanej sytuacji.. 

W ogóle to ja o te romanse chciałam podpytać, jakieś ciekawe tytuły, bo te które ja czytałam to jakieś takie przewidywanle były 😞 ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jestem po ekonomii , pracowalam w finansach i kocham ksiazki s-f.

Nie znam tego okreslenia o obiadkach 🙂

Widac wagarowalam na lekcjach, a z s-f czytam tylko romansidla 😉 

A TNSTAAFL? Znasz Mankiwa lub Brooksa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

 

No popatrz, córka miała kuchenkę i autko, a syn to samo. Znowu próbujesz wywinąć kota ogonem. Gdybyś miała pierwszego syna, to w życiu by ci przez myśl nie przyszło kupić mu lalki. A to, że on to teraz ma, to tylko dlatego, że te zabawki zostały ci po córce. Taka prawda. 

xx

Mialam pierwsza corke, ale miedzy dziecmi jest 13 lat roznicy 😉

Nic mi po corce nie zostalo 😛

Corka nie bawila sie lalkami,za to kochala klocki,puzle i kompa.

Syn mial oczojebitnie rozowy wozek dla lalek,3kolowca 😛 Wozil w nim .. samochodzik.Nienawidzil klockow Lego, uwielbial Maincrafta.

Blizniaki wylacznie autka, pociagi i klocki..

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co do zabawek to ogladalam taki ciekawy program gdzie sprawdzono jakie zabawki beda wybierac male szympansy.  Okazalo sie, ze meskie szymapnsiatka siegaly po samochodziki, a zenskie po lalki.  

Jakkolwiek rozwoj czlowieka ma silny nacisk na rozwoj mozgu i wsrod dzieci juz jest mieszanie.  Ja rowniez wolalam klocki, budowanie domkow, a nastepnie nauka czytania i pisania zanim poszlam do szkoly.  Jednak musze stwierdzic, ze wiekoszosc zabawek jest wybierana przez dzieci z podzialem na plec.  Dodatkowo dochodzi tutaj jeszcze czy dziecko jest prawo czy leworeczne oraz zachowanie rodzicow.  Ja mam kilka kolezanek inzynierow i kobeitki, ktore lubia krecic biznesy.  Osobiscie nie przeszkadza mi, ze kobiety wola lalki czy bycie pielegniarkami.  Dla mnie wazniejsze jest, ze te kobiety, ktore lubia maszyny, chca byc pilotami, inzynierami czy prezydentami maja szanse na spelnienie swoich marzen.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

no i co się przyznajesz, wyjdziesz na niedouczoną 😛 Lepiej siedzieć Cicho, bo zaraz spróbują zmieszać z błotem. 

To zupełnie nie ma znaczenia że przytoczony cytat , nie był adekwatny do opisanej sytuacji.. 

W ogóle to ja o te romanse chciałam podpytać, jakieś ciekawe tytuły, bo te które ja czytałam to jakieś takie przewidywanle były 😞 ?

Najpiekniejszym "romansidlem" w konwencji s-f jest dla mnie   Powiesc Joan D. Vinge "Krolowa Zimy "i  " Krolowa Lata " 2 tomy 🙂

Tak wogole, to romansidla sa jedynym dzialem literatury, ktorej nie cierpie 😉

A zupelnie genialna ksiazka jest Diuna F. Herberta , w grudniu bedzie premiera filmu , ktory w koncu zapowiada sie zacnie 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie. Nic się nie zaczyna wyrownywac. Mam przed oczami wykresy średniej dlugosci zycia kobiet i mężczyzn od 1950 r do teraz. Mamy dwie krzywe równoległe. Bez żadnej tendencji do wyrównywania się.

To jeszcze zobacz sobie wykres średniej długości życia od 2050 do 2100.

Oj, nie ma go jeszcze? 

Może dlatego wspomniałam w poście, że DZISIEJSZA 40 latka będzie żyła niemalże równie długo, co jej rówieśnik. Nie 40 latka, która żyła w 1950r.

Albo jeszcze lepiej, dzisiejsza 30 latka, będzie żyła nieznacznie dłużej niż jej rówieśnik(obstawiam, że różnica do 4 lat). 

Zobacz sobie jak w ostatnich 25 latach podskoczyły statystyki zawałów wśród kobiet, nowotworów płuc itp. Zaczynamy prowadzić męski styl życia i ponosimy tego konsekwencje. Tak, faceci żyją krócej głównie ze względu na to, że gorzej się prowadzą. Zarówno chodzi o higienę psychiczną jak i fizyczną. 

Oczywiście kafeterianie są najbardziej pokrzywdzeni na świecie, oblężona twierdza i te sprawy, cały świat działa przeciwko białym, heteroseksualnym mężczyznom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

To jeszcze zobacz sobie wykres średniej długości życia od 2050 do 2100.

Oj, nie ma go jeszcze? 

Może dlatego wspomniałam w poście, że DZISIEJSZA 40 latka będzie żyła niemalże równie długo, co jej rówieśnik. Nie 40 latka, która żyła w 1950r.

Albo jeszcze lepiej, dzisiejsza 30 latka, będzie żyła nieznacznie dłużej niż jej rówieśnik(obstawiam, że różnica do 4 lat). 

Wiem co napisałaś i wiem, że pisałaś o dzisiejszej 40 latce. Dzisiejsze dane pokazują pewne trendy. I w trendzie nie widać, aby coś w różnicy wieku się chcialo zmieniać.

Ach, teraz piszesz o 4 latach różnicy... Dopiero teraz to precyzujesz.

 

Oczywiście kafeterianie są najbardziej pokrzywdzeni na świecie, oblężona twierdza i te sprawy, cały świat działa przeciwko białym, heteroseksualnym mężczyznom.

?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

To jeszcze zobacz sobie wykres średniej długości życia od 2050 do 2100.

Oj, nie ma go jeszcze? 

Może dlatego wspomniałam w poście, że DZISIEJSZA 40 latka będzie żyła niemalże równie długo, co jej rówieśnik. Nie 40 latka, która żyła w 1950r.

Albo jeszcze lepiej, dzisiejsza 30 latka, będzie żyła nieznacznie dłużej niż jej rówieśnik(obstawiam, że różnica do 4 lat). 

Zobacz sobie jak w ostatnich 25 latach podskoczyły statystyki zawałów wśród kobiet, nowotworów płuc itp. Zaczynamy prowadzić męski styl życia i ponosimy tego konsekwencje. Tak, faceci żyją krócej głównie ze względu na to, że gorzej się prowadzą. Zarówno chodzi o higienę psychiczną jak i fizyczną. 

Oczywiście kafeterianie są najbardziej pokrzywdzeni na świecie, oblężona twierdza i te sprawy, cały świat działa przeciwko białym, heteroseksualnym mężczyznom.

Oj, i jeszcze jedno.

Oprócz tego, że na podstawie historycznych i bieżących danych można lepiej lub gorzej przewidywać najbliższą i ciut dalszą przyszłość, to z całą pewnością można jeszcze powiedzieć co dzieje się obecnie. Patrząc więc na zebrane dane, można powiedzieć, że z całą pewnością nic się nie "zaczyna wyrównywać".

Być może niechcący zapomniało ci się co napisałaś w poście, który komentowałam. Przypomnę Ci:

"Teraz zaczyna się wyrównywać średnia wieku, bo prace zaczęły być stresujące, kobietki piją i palą nie mniej niż faceci, bardzo długo pracują, jeszcze całe szczęście o linię strarają się dbać. Bo mężczyźni od zawsze sobie folgują w tym względzie. Myślę, że dzisiejsze 40 latki nie będą żyły znacząco dłużej niż ich rówieśnicy. "

Tak więc nic nie zaczyna się wyrównywać. Może zacznie się wyrównywać kiedyś, w dalszej przyszłości. Jednak obecnie, w jakiś szczególny sposób nic nie zaczyna się wyrównywać.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Oj, i jeszcze jedno.

Oprócz tego, że na podstawie historycznych i bieżących danych można lepiej lub gorzej przewidywać najbliższą i ciut dalszą przyszłość, to z całą pewnością można jeszcze powiedzieć co dzieje się obecnie. Patrząc więc na zebrane dane, można powiedzieć, że z całą pewnością nic się nie "zaczyna wyrównywać".

Być może niechcący zapomniało ci się co napisałaś w poście, który komentowałam. Przypomnę Ci:

"Teraz zaczyna się wyrównywać średnia wieku, bo prace zaczęły być stresujące, kobietki piją i palą nie mniej niż faceci, bardzo długo pracują, jeszcze całe szczęście o linię strarają się dbać. Bo mężczyźni od zawsze sobie folgują w tym względzie. Myślę, że dzisiejsze 40 latki nie będą żyły znacząco dłużej niż ich rówieśnicy. "

Tak więc nic nie zaczyna się wyrównywać. Może zacznie się wyrównywać kiedyś, w dalszej przyszłości. Jednak obecnie, w jakiś szczególny sposób nic nie zaczyna się wyrównywać.

 

Potwierdzam to. Nic się nie wyrównuje. Istnieją kolosalne różnice po między facetem a kobietą i nie mam tu na myśli jedynie wyglądu, ale i rozwoju czy stylu życia, to jest ewolucyjne i nic z tym nie zrobimy. Jak już wcześniej pisałam faceci później dojrzewają, później zaczynają mówić/chodzić/pisać/czytać, wolniej się rozwijają, mają gorszą podzielność uwagi, ewolucyjnie są za to przystosowani do bójek/rywalizacji itd dlatego też sprawiaja najcześciej więcej kłopotów wychowawczych, a jeżeli chodzi o długość życia to głównym winowajcą krótszej długości życia u facetów jest testosteron.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sraczki dostałeś? Nie potrafisz sklecić jednego posta? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy was rowniez drazni to, ze bohaterki filmow akcji prawie zawsze wygaldaja jak zapaleczki, a niby sa tak silne, ze potrafia facetowi becki sprawic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Potwierdzam to. Nic się nie wyrównuje. Istnieją kolosalne różnice po między facetem a kobietą i nie mam tu na myśli jedynie wyglądu, ale i rozwoju czy stylu życia, to jest ewolucyjne i nic z tym nie zrobimy. Jak już wcześniej pisałam faceci później dojrzewają, później zaczynają mówić/chodzić/pisać/czytać, wolniej się rozwijają, mają gorszą podzielność uwagi, ewolucyjnie są za to przystosowani do bójek/rywalizacji itd dlatego też sprawiaja najcześciej więcej kłopotów wychowawczych, a jeżeli chodzi o długość życia to głównym winowajcą krótszej długości życia u facetów jest testosteron.  

Testosteron powiadasz? Dziwnym trafem na przełomie średniowiecza i renesansu, średnia życia kobiety to było 25 lat, a średnia życia mężczyzny 35. 

W bogatych i rozwiniętych krajach(Japonia, Szwajcaria) różnica wynosi około 4 lat. Własnie dlatego, że w takich krajach mężczyźni zwykle lepiej się prowadzą, a kobiety więcej stresują.

 

Oj, i jeszcze jedno.

Oprócz tego, że na podstawie historycznych i bieżących danych można lepiej lub gorzej przewidywać najbliższą i ciut dalszą przyszłość, to z całą pewnością można jeszcze powiedzieć co dzieje się obecnie. Patrząc więc na zebrane dane, można powiedzieć, że z całą pewnością nic się nie "zaczyna wyrównywać".

 Być może niechcący zapomniało ci się co napisałaś w poście, który komentowałam. Przypomnę Ci:

"Teraz zaczyna się wyrównywać średnia wieku, bo prace zaczęły być stresujące, kobietki piją i palą nie mniej niż faceci, bardzo długo pracują, jeszcze całe szczęście o linię strarają się dbać. Bo mężczyźni od zawsze sobie folgują w tym względzie. Myślę, że dzisiejsze 40 latki nie będą żyły znacząco dłużej niż ich rówieśnicy. "

 Tak więc nic nie zaczyna się wyrównywać. Może zacznie się wyrównywać kiedyś, w dalszej przyszłości. Jednak obecnie, w jakiś szczególny sposób nic nie zaczyna się wyrównywać.

 

Napisałam właśnie, że mając na myśli teraz, mam na myśli średnią długość życia dzisiejszego 30, 40 latka i dzisiejszej 30 i 40 latki. Różnica 4 lat na korzyść kobiet będzie zawsze w cywilizowanym świecie. Dlatego, że nawet jeśli na ogół pani prowadzi się średnio to zachodząc w ciąże lub nawet starając sie zajść, rzuca palenie, picie, chodzi do stomatologa, uważa na to co je. Rodząc jedno, dwoje dzieci masz już 2-4 lata bez używek i ze zdrowym trybem życia. I tyle życia zyskują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Testosteron powiadasz? Dziwnym trafem na przełomie średniowiecza i renesansu, średnia życia kobiety to było 25 lat, a średnia życia mężczyzny 35. 

Dziwnym trafem w tamtych czasach średnia życia była zakazana przez duża śmiertelność noworodków, a kobiety umieraly przy powodach. I były to bardzo mlode kobiety. Wyciąganie wniosków na podstawie danych z tego okresu nie ma sensu.

 

 

W bogatych i rozwiniętych krajach(Japonia, Szwajcaria) różnica wynosi około 4 lat. Własnie dlatego, że w takich krajach mężczyźni zwykle lepiej się prowadzą, a kobiety więcej stresują.

Japonia: kobiety zyja 87 lat a mezczyzni 81 lat. Roznica to 6 lat. 

W Szwajcarii są 4 lata różnicy. Z tym, że kobiety żyją średnio 85 lat, czyli jakieś 3 lata dłużej niż Polki.

Kobiety w tych bogatych krajach stresuja się więcej niż kto? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Testosteron powiadasz? Dziwnym trafem na przełomie średniowiecza i renesansu, średnia życia kobiety to było 25 lat, a średnia życia mężczyzny 35. 

Zrozum kobieto, że prowadzenie się nie ma tu nic do rzeczy, ponieważ ciało kobiety jest zdecydowanie bardziej odporne od ciała faceta. Zarówno dłużej przeżyje kobieta, która kompletnie o siebie nie dba od faceta który o siebie nie dba, jak i dłużej przeżyje kobieta która dba o siebie od faceta który dba o siebie. Gdyby to była tylko kwestia dbania o siebie to obstawiam, że wśród osób długowiecznych byłoby zdecydowanie więcej facetów, niż obecnie, a raptem to są pojedyncze przypadki. Warto też dodać tu fakt, że dłuższe życie samic od samców przy tych samych warunkach dotyczy większości zwierząt, a nie tylko ludzi. Napisałam o tym testosteronie, ponieważ kiedyś słyszałam tezę, że wykastrowani faceci żyją średnio dłużej od niewykastrowanych, ale podobno nie udowodniono tego w 100%, za to teraz znalazłam inne dobre wyjaśnienie, mianowicie kobiety posiadają dwa chromosomy X faceci tylko jeden, jeżeli u kobiety coś z tym jednym chromosomem będzie nie tak to jeszcze nic się z nią nie dzieje, ponieważ ma dwa, u faceta w momencie gdy się z jednym coś dzieje to jest chory, m.in. dlatego na choroby sprzężone z płcią np daltonizm czy dystrofia mięśniową zapadają w miażdżącej większości faceci, ponieważ żeby facet był chory wystarczy zdrowa matka, która jest jedynie nosicielką, żeby kobieta była chora na choroby sprzężone z płcią to musi mieć zarówno chorego ojca jak i matkę nosicielkę, bo jak matka nie będzie nosicielką a jedynie ojciec chory to dziewczynka urodzi się zdrowa, będzie jedynie nosicielką, ale będzie normalnie żyć jak normalne zdrowe osoby, jedyne zagrożenie dla niej to takie, że na 50% urodzi chorego syna. Prawdopodobieństwo, że chory ojciec zwiąże się z matką nosicielką jest już samo w sobie mało prawdopodobne. Osobiście kiedyś słyszałam o przypadku gdzie zdrowa kobieta nosicielka urodziła trzech synów, wszyscy z nich byli chorzy na dystrofię mięśniową i oczywiście wszyscy umarli. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

I tak niestety ten allel recesywny, który determinuje chorobę może sobie przez kilka pokoleń krążyć w uśpieniu, aż niespodziewanie się objawi w następnym pokoleniu u płci męskiej, np mogłaś mieć prapradziadka daltonistę, który miał twoja praprababcia nosicielkę, która urodziła twoja babcie nosicielkę, która urodziła twoja mamę nosicielkę, która urodziła ciebie nosicielką i bach rodzisz syna daltonistę, bo córka daltonistka nie będzie w takim wypadku.

Edytowano przez lawenda21

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Zrozum kobieto, że prowadzenie się nie ma tu nic do rzeczy, ponieważ ciało kobiety jest zdecydowanie bardziej odporne od ciała faceta. Zarówno dłużej przeżyje kobieta, która kompletnie o siebie nie dba od faceta który o siebie nie dba, jak i dłużej przeżyje kobieta która dba o siebie od faceta który dba o siebie. Gdyby to była tylko kwestia dbania o siebie to obstawiam, że wśród osób długowiecznych byłoby zdecydowanie więcej facetów, niż obecnie, a raptem to są pojedyncze przypadki. Warto też dodać tu fakt, że dłuższe życie samic od samców przy tych samych warunkach dotyczy większości zwierząt, a nie tylko ludzi. Napisałam o tym testosteronie, ponieważ kiedyś słyszałam tezę, że wykastrowani faceci żyją średnio dłużej od niewykastrowanych, ale podobno nie udowodniono tego w 100%, za to teraz znalazłam inne dobre wyjaśnienie, mianowicie kobiety posiadają dwa chromosomy X faceci tylko jeden, jeżeli u kobiety coś z tym jednym chromosomem będzie nie tak to jeszcze nic się z nią nie dzieje, ponieważ ma dwa, u faceta w momencie gdy się z jednym coś dzieje to jest chory, m.in. dlatego na choroby sprzężone z płcią np daltonizm czy dystrofia mięśniową zapadają w miażdżącej większości faceci, ponieważ żeby facet był chory wystarczy zdrowa matka, która jest jedynie nosicielką, żeby kobieta była chora na choroby sprzężone z płcią to musi mieć zarówno chorego ojca jak i matkę nosicielkę, bo jak matka nie będzie nosicielką a jedynie ojciec chory to dziewczynka urodzi się zdrowa, będzie jedynie nosicielką, ale będzie normalnie żyć jak normalne zdrowe osoby, jedyne zagrożenie dla niej to takie, że na 50% urodzi chorego syna. Prawdopodobieństwo, że chory ojciec zwiąże się z matką nosicielką jest już samo w sobie mało prawdopodobne. Osobiście kiedyś słyszałam o przypadku gdzie zdrowa kobieta nosicielka urodziła trzech synów, wszyscy z nich byli chorzy na dystrofię mięśniową i oczywiście wszyscy umarli. 

Takie mądro-głupie. Cośtam z biologii liznęłaś, cośtam dzwoni, ale w którym kościele to niewiadomo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

 

Kobiety w tych bogatych krajach stresuja się więcej niż kto? 

 

Mają bardziej stresujące prace i generalnie bardziej "męski" tryb życia niż kobiety w krajach mniej zamożnych(i nie mówię biednych, bo zaraz wyjedziesz mi z jakimś afrykańskim państwem plemiennym, albo pakistanem). Palą, piją, długo się bawią, późno zakładają rodziny, rodzą 1-2 dzieci, są aktywne zawodowo przez całe życie, często równie długo co mężczyźni. Tak, praca zawodowa=stres. Stres, trzeba rozładować. I może niektórzy robią to poprzez sport, ale gros zrobi to poprzez używki.

Mężczyźni dla odmiany prowadzą się dużo lepiej niż w krajach biedniejszych, chociażby dlatego, że chodza cześciej do lekarzy i stomatologów, mają większą świadomość zdrowotną, ale i tak prowadzą gorszy tryb życia od kobiet, bo też palą i piją, ale odżywiają się gorzej niż kobiety( w każdym kraju problem nadwagi i otyłości dotyczy częściej mężczyzn niż kobiet), no i nie robią sobie przerw od używek w postaci ciąży, połogu i karmienia piersią.

Japonia 6 lat, Szwajcaria 4, Hiszpania 5, Singapur 4, Francja 4, Australia 4, Kanada 4, Włochy 4, Korea Płd 6, Norwegia 4.

Takie są średnie różnice wieku w 10 krajach o najdłuższej średniej życia. Najczęściej występującą wartością jest jednak różnica 4 lat.

We współczesnym świecie polscy mężczyźni sami sobie są winni krótszego życia. Wam się wydaje, że jak macie 20-30 lat to możecie sobie szarżować z zdrowiem do woli. Pić, palić, ćpać, nie chodzić do dentysty, nie badać się profilaktycznie. Ile dziewczyn między 20-30 rokiem życia ma zrobioną cytologię, usg, a ilu facetów w tym przedziale wiekowym idzie do lekarza żeby sobie zbadać prostatę? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Mają bardziej stresujące prace i generalnie bardziej "męski" tryb życia niż kobiety w krajach mniej zamożnych(i nie mówię biednych, bo zaraz wyjedziesz mi z jakimś afrykańskim państwem plemiennym, albo pakistanem). Palą, piją, długo się bawią, późno zakładają rodziny, rodzą 1-2 dzieci, są aktywne zawodowo przez całe życie, często równie długo co mężczyźni. Tak, praca zawodowa=stres. Stres, trzeba rozładować. I może niektórzy robią to poprzez sport, ale gros zrobi to poprzez używki.

Mężczyźni dla odmiany prowadzą się dużo lepiej niż w krajach biedniejszych, chociażby dlatego, że chodza cześciej do lekarzy i stomatologów, mają większą świadomość zdrowotną, ale i tak prowadzą gorszy tryb życia od kobiet, bo też palą i piją, ale odżywiają się gorzej niż kobiety( w każdym kraju problem nadwagi i otyłości dotyczy częściej mężczyzn niż kobiet), no i nie robią sobie przerw od używek w postaci ciąży, połogu i karmienia piersią.

Japonia 6 lat, Szwajcaria 4, Hiszpania 5, Singapur 4, Francja 4, Australia 4, Kanada 4, Włochy 4, Korea Płd 6, Norwegia 4.

Takie są średnie różnice wieku w 10 krajach o najdłuższej średniej życia. Najczęściej występującą wartością jest jednak różnica 4 lat.

We współczesnym świecie polscy mężczyźni sami sobie są winni krótszego życia. Wam się wydaje, że jak macie 20-30 lat to możecie sobie szarżować z zdrowiem do woli. Pić, palić, ćpać, nie chodzić do dentysty, nie badać się profilaktycznie. Ile dziewczyn między 20-30 rokiem życia ma zrobioną cytologię, usg, a ilu facetów w tym przedziale wiekowym idzie do lekarza żeby sobie zbadać prostatę? 

Chyba nie zauważasz, że teoria którą tworzysz jest trochę nielogiczna. Próbowałam Ci zwrócić uwagę na to w poprzednim moim poście porównując średnią życia Polek, do średniej życia Japonek czy Szwajcarek.

Otóż w bogatszych krajach kobiety żyją dłużej niż kobiety w krajach mniej zamożnych - Szwajcarki i Japonki żyją dłużej niż Polki.

A według Twojej teorii, kobiety z krajów bogatszych prowadzą bardziej męski tryb życia niż kobiety z krajów biedniejszych, a ten męski tryb życia ma przecież skracać życie. Czyli coś w tej Twojej teorii kupy się nie trzyma. Czegoś ewidentnie brakuje.

I bardzo ciekawa teoria, jakoby wcześniejsze zakładanie rodziny i rodzenie dzieci sprzyjało dłuższemu życiu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

Japonia 6 lat, Szwajcaria 4, Hiszpania 5, Singapur 4, Francja 4, Australia 4, Kanada 4, Włochy 4, Korea Płd 6, Norwegia 4.

Takie są średnie różnice wieku w 10 krajach o najdłuższej średniej życia. Najczęściej występującą wartością jest jednak różnica 4 lat.

Ależ nikt tego nie neguje, za to Ty negujesz fakt, że faceci mają słabsze organizmy od kobiet, co skutkuje krótszym życiem, natura trochę tą nierównowagę w lepszej odporności kobiet wynagradza facetom tym, że się częściej rodzą statystycznie od dziewczynek. Gdyby to była kwestia samego tylko dbania o siebie, to zapewniam Cię, że na blisko 8mld ludzi, czyli 4mld facetów, na pewno jest powiedzmy przynajmniej 1 milion, którzy dbają aż za dobrze o siebie i co ? I jakoś w rankingach osób długowiecznych kobiety mają miażdżącą przewagę. To nie jest przewaga typu 55 do 45 czy 60 do 40 tylko raczej 95 do 5  czy 99 do 1 itd. i to po mimo tego, że faceci w statystykach lubią być rozrzuceni, czyli np arcygeniusze to głównie faceci, ale i arcy...e też tam dominują faceci, najlepsi kucharze też są facetami, ale partacze też, kobiety natomiast są bardziej średnie, ale niestety nie dotyczy to statystki długowieczności, im wyższy wiek, tym populacja procentowa facetów jest coraz mniejsza. 

Edytowano przez lawenda21

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×