Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
MacMac1990

Mieszkanie z teściami , czy to dobry pomysł ???

Polecane posty

Witam , Nwm czy dobry dział ale postanowiłem że napisze tu. 

Sprawa polega na tym co sądzicie o mieszkaniu z przyszłymi teściami tzn facet mieszka u rodziców narzeczonej , dodam że relacja na lini teściowa a przyszły zięć jest dość napięta gdyż narzeczona boi się samodzielnie myśleć tj. „Nie możemy tak zrobić bo co mama powie „ itp , ogólnie córka trzymana pod kloszem i boi się podejmować decyzje bez konsultacji z mamą. A o wyprowadzce to nawet nie ma mowy ponieważ jeśli się wyprowadzi to teść stwierdził że to droga w jedna stronę i żeby nie wracała (śmiertelnie się obrazi )

Nie rozumiem tego za bardzo bo gdy ja się wyprowadziłem to nikt nie wnikał i nie wtrącał się w moje życie.

Co sądzicie o takiej sytuacji i czy komuś kiedykolwiek wyszło na dobre mieszkanie z teściami ???

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Witam , Nwm czy dobry dział ale postanowiłem że napisze tu. 

Sprawa polega na tym co sądzicie o mieszkaniu z przyszłymi teściami tzn facet mieszka u rodziców narzeczonej , dodam że relacja na lini teściowa a przyszły zięć jest dość napięta gdyż narzeczona boi się samodzielnie myśleć tj. „Nie możemy tak zrobić bo co mama powie „ itp , ogólnie córka trzymana pod kloszem i boi się podejmować decyzje bez konsultacji z mamą. A o wyprowadzce to nawet nie ma mowy ponieważ jeśli się wyprowadzi to teść stwierdził że to droga w jedna stronę i żeby nie wracała (śmiertelnie się obrazi )

Nie rozumiem tego za bardzo bo gdy ja się wyprowadziłem to nikt nie wnikał i nie wtrącał się w moje życie.

Co sądzicie o takiej sytuacji i czy komuś kiedykolwiek wyszło na dobre mieszkanie z teściami ???

 

 

 

Nie, to nie jest dobry pomysł wspólne zamieszkanie z rodzicami czy teściami. Radzić się mamy to ona może, ale to nie ma tak wyglądać, że co mama powie to rzecz święta, bo każdy człowiek może się pomylić i nawet jak ma dobre chęci to może coś źle doradzić. Faktycznie , twoja narzeczona jest pod kloszem i co to w ogóle za szantaż emocjonalny? Rodzice robią jej krzywdę. Po ile macie lat?🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Stanowczo to nie jest dobry pomysł. Rodzice powinni żyć swoim życiem  i nie wtrącać się do Was. Mogą jedynie Wam pomóc w razie potrzeby.  Moim zdaniem powinieneś się postawić i przede wszystkim pogadać z narzeczoną  i powiedzieć jak Ty to widzisz. Wytłumaczyć, że ją kochasz, że wspierasz, że dacie razem radę. Ale ona musi się zdecydować,bo tak się żyć nie da  i wcześniej czy później popsuje się między Wami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja doskonale to rozumiem ale wszelkie rozmowy kończą się przeważnie na tym że rodzice pomogą i że nie będą się wtrącać ale oczywiste jest że będą się wtrącać i prędzej czy później pojawi się konflikt. 

Juz nawet jak z nią przez telefon rozmawiam i powiem coś co jej się nie spodoba to stwierdza że ją denerwuje po czym się rozłącza i przy czym co jakiś czas mówi że trzeba ze sobą rozmawiać bo rozmowa jest ważna etc , 

I jak to zrozumieć ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiesz,wydaje mi się (pewnie wolałabyś przeczytać co innego), że ona nigdy nie będzie w stanie przeciwwstawić się swoim rodzicom. W takiej sytuacji najlepiej byłoby się rozstać,bo żyjąc z nimi pod jednym dachem będziesz się czuł stłamszony. Istnieje szansa, że to będzie jakiś tam bodziec i to zmusi ją do podjęcia decyzji wyprowadzki od rodziców,o ile Cię naprawdę kocha. Albo wygra strach albo miłość.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Człowieku uciekaj od tej dziewczyny i jej chorej rodzinki jak najszybciej i jak najdalej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Witam , Nwm czy dobry dział ale postanowiłem że napisze tu. 

Sprawa polega na tym co sądzicie o mieszkaniu z przyszłymi teściami tzn facet mieszka u rodziców narzeczonej , dodam że relacja na lini teściowa a przyszły zięć jest dość napięta gdyż narzeczona boi się samodzielnie myśleć tj. „Nie możemy tak zrobić bo co mama powie „ itp , ogólnie córka trzymana pod kloszem i boi się podejmować decyzje bez konsultacji z mamą. A o wyprowadzce to nawet nie ma mowy ponieważ jeśli się wyprowadzi to teść stwierdził że to droga w jedna stronę i żeby nie wracała (śmiertelnie się obrazi )

Nie rozumiem tego za bardzo bo gdy ja się wyprowadziłem to nikt nie wnikał i nie wtrącał się w moje życie.

Co sądzicie o takiej sytuacji i czy komuś kiedykolwiek wyszło na dobre mieszkanie z teściami ???

 

 

 

Jak chcesz sobie życie zmarnować, to wchodź w taki układ. Życie w czworokącie jest ekstra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tu nie chodzi już o zamieszkanie z teściami tylko o twoją panienkę, nawet jak zamieszkasz 500 km od jej rodziców i tak waszym życiem będzie rządzić teściowa, wszystkie życiowe decyzje będą podejmowane pod kontem mamusi czy aby się nie obrazi, większość tu pisze UCIEKAJ ale ty wiesz lepiej, myślisz że ona się zmieni a za kilka lat obudzisz się z ręką w nocniku. Byłem w takim związku, masz przewalone.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Tu nie chodzi już o zamieszkanie z teściami tylko o twoją panienkę, nawet jak zamieszkasz 500 km od jej rodziców i tak waszym życiem będzie rządzić teściowa, wszystkie życiowe decyzje będą podejmowane pod kontem mamusi czy aby się nie obrazi, większość tu pisze UCIEKAJ ale ty wiesz lepiej, myślisz że ona się zmieni a za kilka lat obudzisz się z ręką w nocniku. Byłem w takim związku, masz przewalone.

Ja też. Nigdy w życiu więcej takiego związku!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A o wyprowadzce to nawet nie ma mowy ponieważ jeśli się wyprowadzi to teść stwierdził że to droga w jedna stronę i żeby nie wracała (śmiertelnie się obrazi )

Ja pierdzielę. Ale toksyczny dom. Ciekawe czy on mieszkał ze swoimi rodzicami do śmierci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ta kobieta to mentalne dziecko. Jeśli ją na prawdę kochasz to daj jej czas. ale nie będziesz miał lekko. Ma szęście ta dziewzyna że ja kochasz. Na prawdę pokaz jej ten wpis. Dziewczyno jak Ci zależy na narzeczonym to sie odklej do mamusi bo jesteś juz dojzala kobieta i czas najwyższy!!!!!!! Mieszkanie z rodzicami porazka każdy wie

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

Ta kobieta to mentalne dziecko. Jeśli ją na prawdę kochasz to daj jej czas. ale nie będziesz miał lekko. Ma szęście ta dziewzyna że ja kochasz. Na prawdę pokaz jej ten wpis. Dziewczyno jak Ci zależy na narzeczonym to sie odklej do mamusi bo jesteś juz dojzala kobieta i czas najwyższy!!!!!!! Mieszkanie z rodzicami porazka każdy wie

 

 

 

 

Czas? Tu jest potrzebne kilka lat terapii i izolacji od rodziców. Takie osoby mają takie pranie mózgu robione przez lata że ich nie naprawisz, jak uśpieni agenci - jeden telefon i rozwalają rodzinę bo mama ma zawsze rację. Poświęca szczęście własnych dzieci by dogodzić mamie. Jak ktoś miał styczność z takimi osobami wie że to nie ma sensu...

A jak ją kocha tym gorzej dla niego, będzie ustępował, niby nieznacznie a jak się obudzi z letargu okaże się że teściowa rządzi jego życiem w 90%

Edytowano przez Bolek
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ta kobieta to mentalne dziecko. Jeśli ją na prawdę kochasz to daj jej czas. ale nie będziesz miał lekko. Ma szęście ta dziewzyna że ja kochasz. Na prawdę pokaz jej ten wpis. Dziewczyno jak Ci zależy na narzeczonym to sie odklej do mamusi bo jesteś juz dojzala kobieta i czas najwyższy!!!!!!! Mieszkanie z rodzicami porazka każdy wie

 

 

 

 

Niektórzy ludzie nigdy nie dorastają i takich osób należy unikać jak ognia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To zazwyczaj słaby pomysł, a jeszcze w takiej sytuacji to jakaś masakra. Ja wiem, że bywają wyjątki ale zazwyczaj teściowe to trudny temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jej ojciec dalej mieszka z rodzicami tyle tylko że w osobnym domu ale na tej samej działce , jest jeszcze jej młodsza siostra ale ona robi co chce , tylko moja daje się tak kontrolować , jak z nią rozmawiałem o przeprowadzce to sama stwierdziła że nie mogłaby zrobić tego rodzicom bo by się podobno zapłakali i że i tak ze mną pomieszkuje w tyg bo do pracy chodzi a do siebie na weekend wraca i uważa że póki co tak jest dobrze...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowany)

Ta pępowina nie pęknie nawet jak zamieszkacie na Marsie. Moja znajoma ma taki toksyczny układ z matką, jak lubisz emocjonalne trójkąty wchodź w to. Kumplowi po kilku latach taka toksyczna mamusia narzeczonej skutecznie zaorala związek. To od nas samych zależy na ile i CZY W OGÓLE pozwalamy  ingerować w nasze życie rodzicom czy też osobom postronnym, Twoja kobieta nie stawia granic, nie wróży to nic dobrego.

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jest na to jakiś sposób? Z teściowa było ok dopóki nie zacząłem się stawiać 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, MacMac1990 napisał:

Jest na to jakiś sposób? Z teściowa było ok dopóki nie zacząłem się stawiać 

U mnie teściowa była dobra do ślubu. Dzień po ślubie zwrot o 180 stopni. Jak będziesz grzeczny posłuszny i bez własnego zdania to będzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, Skb napisał:

U mnie teściowa była dobra do ślubu. Dzień po ślubie zwrot o 180 stopni. Jak będziesz grzeczny posłuszny i bez własnego zdania to będzie dobrze.

Niech zgadnę: twoja była zaszła, był ślub a potem masakra?🤔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, pari napisał:

Niech zgadnę: twoja była zaszła, był ślub a potem masakra?🤔

:) Nie zgadłaś, ale kolejność podobna. Ślub, zmiana teściowej, parę lat starań o dziecko, dziecko, dziecko odchowane, zmiana ex... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mieszkając z nimi nie będziesz miał czasu i możliwości popełniać błędy . Matka - teściowa od razu je wyłapie i wyprostuje cię ustami swojej córki . Udusisz się ,albo pójdziesz w bok i zostaniesz tym najgorszym . Swoje życie ,swoje zasady ,swoje decyzje ,swoje błędy i nauczki ,swoje terytorium . Tam nie będziesz miał nic swojego .

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To nigdy nie jest dobry pomysł. Trzeba mieszkać na swoim żeby mieć prywatność, intymność i możliwość samodzielnego prowadzenia swoich spraw bez żadnych sugestii i prób wpływania na swoje życiowe wybory. To się nigdy nie uda i żadnej rodzinie nie wyszło na dobre. Gdy rozpadają sie związki zawsze są winne dwie osoby - żona i teściowa  🙂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 5.05.2020 o 09:58, MacMac1990 napisał:

Witam , Nwm czy dobry dział ale postanowiłem że napisze tu. 

Sprawa polega na tym co sądzicie o mieszkaniu z przyszłymi teściami tzn facet mieszka u rodziców narzeczonej , dodam że relacja na lini teściowa a przyszły zięć jest dość napięta gdyż narzeczona boi się samodzielnie myśleć tj. „Nie możemy tak zrobić bo co mama powie „ itp , ogólnie córka trzymana pod kloszem i boi się podejmować decyzje bez konsultacji z mamą. A o wyprowadzce to nawet nie ma mowy ponieważ jeśli się wyprowadzi to teść stwierdził że to droga w jedna stronę i żeby nie wracała (śmiertelnie się obrazi )

Nie rozumiem tego za bardzo bo gdy ja się wyprowadziłem to nikt nie wnikał i nie wtrącał się w moje życie.

Co sądzicie o takiej sytuacji i czy komuś kiedykolwiek wyszło na dobre mieszkanie z teściami ???

 

 

 

Absolutnie odradzam. Jestem po rozwodzie w dużej mierze dzięki mojej ex teściowej. Nigdy więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mysle ze ta wprowadzka do teściów wyjdzie ci tylko bokiem, pewnie tesciowa wam do pokoju bedzie wchodzic i kazac isc spać😜

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 5.05.2020 o 09:58, MacMac1990 napisał:

Co sądzicie o takiej sytuacji

Bardzo dobry pomysł jeśli chcecie się rozstać.

Polecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pomysl??

Rewelacyjny

 

Zwlaszcza jesli lubisz sluchac ze zle talerze myjess i zle je odkladasz

Albo ze nie prasujesz mu gaci i skarpetek

Ogolnie bajaka....taaak mamo

I mowie to jako druga strona takch chorych ukladow

Bo to ja bylem ukochanym synkiem

Walnij tego swojego w leb i zabron absolutnie

... nawet pi'éprzÿc sie gdzie chcececie i jak chcecie nie bedziecie mogli

Ogolna rada

Moze i bieda ale spuerdzielac z domu jak szybko mozecie

To jest kûrwà Wasze zycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przez pewien moment ja z mężem mieszkaliśmy wraz z moją mamą i było ok. I nawet mój mąż nie marudził. Ale moja matka to stara hipiska więc o jakichkolwiek konwenansach nie było mowy. Luz i święty spokój. Swoją drogą jakby mój ojciec w tamtym czasie żył nigdy w życiu nie zgodziłabym się na takie mieszkanie i na głowie bym stanęła żeby mieć własny kąt. Niestety tata był tyranem i generalnie wredną zawistną istotą. Pozabijalibyśmy się i tyle. Więc trzeba mierzyć siły na zamiary. W przykładzie jaki tu został podany, wspólne mieszkanie to jak przepis na załamanie nerwowe i jedną wielką katastrofę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak dobre by te relacje z rodzicami nie były, to po zamieszkaniu już raczej nie będą. Z żoną też może już być inaczej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Człowieku, z tą kobietą będziesz miał przes***e życie. Dziewczyna ma 25 lat i nie odcięła pępowiny i to się nie zmieni. Może mogłaby jej pomóc terapia, ale jak widać, ona nie jest chętna na zmianę tego układu, oczekuje, że Ty też się dostosujesz. 

Toksyczna rodzinka, jeśli ojciec szantażuje dorosłą córkę, że jeśli się wyprowadzi, to powrotu nie będzie. Dla normalnych ludzi oczywiste jest, że dorosłe dzieci wyfruwają z gniazda. Nie ma szans żeby się nie wtrącali.

Rozumiem Twoje uczucia, ale schowaj je głęboko, kieruj się rozsądkiem i ratuj sam siebie. Uważaj, żebyś jej teraz dziecka nie zrobił, bo wpakujesz się w jeszcze większy kanał. Porozmawiaj z nią ostatni raz, powiedz, że nigdy tam nie zamieszkasz i jeśli ona Cię kocha i chce zostać Twoją żoną, niech wreszcie stanie się dorosła i podejmie decyzję dojrzałą decyzję.

Obawiam się zresztą, że gdyby jakimś cudem ona jednak wyprowadziła się od nich, to i tak rodzice i ich zdanie będą zawsze ważniejsze niż Ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×