Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Jest po prostu po ludzku nieprzyjemna. Ona pewnie dorabia do tego ideologię, że jak kobieta się nie szczerzy i nie włazi wszystkim w dupe, to już su** i hurrr durr patriarchat. No nie. Po prostu nigdy nie chciałabym mieć do czynienia z tak arogancką i opryskliwą osobowością, bo to nie jest już łamanie konwenansów tylko zwykłe chamstwo. To jest ten typ influencerki, która przy każdej marketingowo opłacalnej okazji deklaruje swoje super wsparcie dla LGBT, a gardzi "zwykłymi ludźmi", bo na ludzkim traktowaniu każdego słabo się buduje swoją internetową personę.

  • Like 8
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, userek napisał:

Jest po prostu po ludzku nieprzyjemna. Ona pewnie dorabia do tego ideologię, że jak kobieta się nie szczerzy i nie włazi wszystkim w dupe, to już su** i hurrr durr patriarchat. No nie. Po prostu nigdy nie chciałabym mieć do czynienia z tak arogancką i opryskliwą osobowością, bo to nie jest już łamanie konwenansów tylko zwykłe chamstwo. To jest ten typ influencerki, która przy każdej marketingowo opłacalnej okazji deklaruje swoje super wsparcie dla LGBT, a gardzi "zwykłymi ludźmi", bo na ludzkim traktowaniu każdego słabo się buduje swoją internetową personę.

W punkt!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.06.2021 o 21:08, Dark Evil napisał:

Hmm, wiekszosc ludzi nie mysli samodzielnie, woli jak „ktoś” za nich decyduje, inna osoba, władza, ew. mistyczna siła wyższa(w religii jest to Bóg- dowolnej). Stąd zwyczaje mają taką siłę przebicia. 
Ale już chuuj z tym chrztem, bombelek sam o tym zadecyduje jak dorosnie. No chyba że matka wychowa go na bezwolną życiową pieerdołę 😂Bardziej mnie ciekawi czemu ona nie robi roczku- to juz jest świecki zwyczaj i nie ma związku z jakąkolwiek religią. 

To, że nie chrzci to jest konsekwencja wypisania się z kk. Dobrze, że tego nie robi, "nie depcze" sakramentów tylko dlatego, że tak wypada.

Na chcrzcie padają jasno sformułowanewane pytania dotyczące wiary, musiałaby kłamać, jeśli by chciała ochrzcić dziecko. 

Bąbelek nic nie zdecyduje, nie wybierze wiary, jeśli jej nie pozna, tak się tłumaczą rodzice którzy nie chcą chrzcić, ale im ciężko się do tego przyznać, więc łatwiej powiedzieć, że dziecko samo zdecyduje. Do komunii będzie mieć gdzieś kościół itp. Jak dzieci w klasie dostaną prezenty na komunię to, może temat się pojawić. Dla prezentów nie ma sensu posłać dziecko do komuni a wczesniej chrzcić na szybko. Taka jest moja opinia na ten temat. Po komunii temat wiary zniknie. Pisząc wiara mam na myśli wyznanie rzymskokatolickie. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
57 minut temu, Promyczek007 napisał:

To, że nie chrzci to jest konsekwencja wypisania się z kk. Dobrze, że tego nie robi, "nie depcze" sakramentów tylko dlatego, że tak wypada.

Na chcrzcie padają jasno sformułowanewane pytania dotyczące wiary, musiałaby kłamać, jeśli by chciała ochrzcić dziecko. 

Bąbelek nic nie zdecyduje, nie wybierze wiary, jeśli jej nie pozna, tak się tłumaczą rodzice którzy nie chcą chrzcić, ale im ciężko się do tego przyznać, więc łatwiej powiedzieć, że dziecko samo zdecyduje. Do komunii będzie mieć gdzieś kościół itp. Jak dzieci w klasie dostaną prezenty na komunię to, może temat się pojawić. Dla prezentów nie ma sensu posłać dziecko do komuni a wczesniej chrzcić na szybko. Taka jest moja opinia na ten temat. Po komunii temat wiary zniknie. Pisząc wiara mam na myśli wyznanie rzymskokatolickie. 

Oczywiście, że może wybrać, bo są osoby, które czują potrzebę takiego rozwoju duchowego. Mam ze swojego otoczenia przykład kilku osób zmieniających wyznanie i kolegi z ateistycznego domu, który został protestantem. Niemniej jednak trend jest odwrotny i o ile 20 lat temu na religię w  mojej podstawówce nie chodziły tylko dzieci świadków Jehowy, o tyle teraz widzę u mojej córki coś zupełnie innego. Nie wiem, czy wszystkie te dzieci niechodzące na religię nie były ochrzczone. Wśród znajomych wszystkie nieposyłane na religię nie mają sakramentów, ale to dzieci do 9 lat. Nastolatkowie masowo wypisują się z zajęć i wśród nich pewnie większość jest ochrzczona.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, pliszkaa napisał:

Oczywiście, że może wybrać, bo są osoby, które czują potrzebę takiego rozwoju duchowego. Mam ze swojego otoczenia przykład kilku osób zmieniających wyznanie i kolegi z ateistycznego domu, który został protestantem. Niemniej jednak trend jest odwrotny i o ile 20 lat temu na religię w  mojej podstawówce nie chodziły tylko dzieci świadków Jehowy, o tyle teraz widzę u mojej córki coś zupełnie innego. Nie wiem, czy wszystkie te dzieci niechodzące na religię nie były ochrzczone. Wśród znajomych wszystkie nieposyłane na religię nie mają sakramentów, ale to dzieci do 9 lat. Nastolatkowie masowo wypisują się z zajęć i wśród nich pewnie większość jest ochrzczona.

Biorąc ślub i chrzest świadomie osoba decyduje się na wychowanie potomstwa w wierze katolickiej. Jeśli się z tym nie zgadza, nie powinna zawrzeć związku małżeńskiego, czy ochrzcić dziecka.

Ci ktorzy się wypisują z kk wg mnie dobrze robią, jak już wspomniałam nie depczą sakramentów. 

Tak można wybrać wiarę, ale czy ktoś poczuje potrzebę wyboru wiary, z reguły to rzadkie przypadki, wychowanie ma ogromne znaczenie. Wychowanie kształtuje człowieka, jego psychikę.

Nastolatkowie wypisują się z zajęć, to nie znaczy, że z kk. Umówmy się lekcja religii to nie wyznanie. Różne są lekcje, czasami takie, że rzeczywiście może to być strata czasu.

Teraz się wypisują z religii ok, a potem biorą ślub bo ładnie biała kiecka wygląda w kosciele, bo babcia będzie szczęśliwa itd. 

Lepiej świadomie zdecydować, czy rzeczywiście chcę się żyć w wierze katolickiej, czy nie niż później odstawiać farsę. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.06.2021 o 20:51, Dark Evil napisał:

Jej sprawa. Czy to jest powód do trąbienia o tym na prawo i lewo?

Tak samo jak ludzie trąbią na lewo i prawo, że chrzczą dziecko, na tej samej zasadzie ona może trąbić, że robi odwrotnie. Proste. 

 

Dnia 10.06.2021 o 21:08, Dark Evil napisał:

Bardziej mnie ciekawi czemu ona nie robi roczku- to juz jest świecki zwyczaj i nie ma związku z jakąkolwiek religią. 

Wydaje mi się, że o tym  wspominała. Bo dziecko 1. urodzin i tak nie będzie pamiętało, a spęd gości może być dla małego dziecka stresujacy nazwyczajniej. W sumie też bym nie robiła jakbym miała dziecko. 

 

 

  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.06.2021 o 16:52, Paryz London napisał:

Coś mi tam nie gra. A może to jednak depresja poporodowa, która się przeciąga? Na youtube wiele mam, wiadomo, są lepsze i gorsze okresy, ale u Arleny nie ma w ogóle radości od porodu. Nic a nic. Tak jakby była w niewoli.  Ludzie są różni, ale porównując inne matki z yt z małymi dziećmi- Andziaks, Szarlot t, z atek dzieci większych Kobus,  Myśliwiec, kiedyś Dorriska ( bo dziewczyny już duze), Kretka, to one nie były tak cierpiętnicze . Owszem, widać czasem, że mają dość swoich pociech, ale te okresy jakoś się przeplatają z dobrymi okresami, widać, że cieszy ich postep dziecka, albo spacer, albo wyjazd rodzinny, zakupy, a czasami mówią, że są niewyspane, cz, że dziecko dało popalić, ale to jest wszystko talię wyważone. U Arleny-maciezynstwo wygląda na katorgę, więzienie, uwiązanie, trud, znoj, ciężka pracę. Tam nie ma nic optymistycznego, dlatego myślę, że może naprawdę ma depresję.

Ja mysle ze to po prostu zwyczajne zmeczenie. Ma wymagajace dziecko, nie spi nocami, jest wyczerpana, jak wiele matek, to wcale nie znaczy, ze maja depresje i zaluja dziecka. Andzia tez ma regularnie diagnozowana depresje poporodowa mimo ze jest normalna kochajaca mama,w dodatku wspaniale odnajduje sie w tej roli, dlatego takich internetowych sugestii o depresji radzilabym zupelnie nie brac na powaznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Promyczek007 napisał:

Biorąc ślub i chrzest świadomie osoba decyduje się na wychowanie potomstwa w wierze katolickiej. Jeśli się z tym nie zgadza, nie powinna zawrzeć związku małżeńskiego, czy ochrzcić dziecka.

Ci ktorzy się wypisują z kk wg mnie dobrze robią, jak już wspomniałam nie depczą sakramentów. 

Tak można wybrać wiarę, ale czy ktoś poczuje potrzebę wyboru wiary, z reguły to rzadkie przypadki, wychowanie ma ogromne znaczenie. Wychowanie kształtuje człowieka, jego psychikę.

Nastolatkowie wypisują się z zajęć, to nie znaczy, że z kk. Umówmy się lekcja religii to nie wyznanie. Różne są lekcje, czasami takie, że rzeczywiście może to być strata czasu.

Teraz się wypisują z religii ok, a potem biorą ślub bo ładnie biała kiecka wygląda w kosciele, bo babcia będzie szczęśliwa itd. 

Lepiej świadomie zdecydować, czy rzeczywiście chcę się żyć w wierze katolickiej, czy nie niż później odstawiać farsę. 

 

Obecni 20 i 30 latkowie biorą śluby i chrzczą dzieci, bo co babcia powie, mimo ze niewiele mają z kościołem katolickim wspólnego, ewentualnie wierzą ze bóg istnieje. A większość z nich chodziła tez na religie, bo tak trzeba było.

 Natomiast co zrobią obecni nastolatkowie za te kilka lat to się dopiero okaże, ale bardzo możliwe ze wśród nich presja na obrzędy kościelne nie będzie już tak silna.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Tyryryry napisał:

 

 

Wydaje mi się, że o tym  wspominała. Bo dziecko 1. urodzin i tak nie będzie pamiętało, a spęd gości może być dla małego dziecka stresujacy nazwyczajniej. W sumie też bym nie robiła jakbym miała dziecko. 

 

 

Jezeli dziecko przez 12 miesiecy swojego zycia nie zdazylo poznac najbliższej rodziny, to fakt, taki sped obcyhc ludzi będzie stresujacy. Mam dwoje dzieci i nie boja się ani babci ani dziadka ani nawet mojej przyjaciolki. Po prostu je znaja bo spedzamy razem czas. Arlena wydajecsie byc bardzo wladcza i apodyktyczna, mysle ze nie miala by dla kogo urzadzic urodzin. Podejrzewam, ze jest sklocona z wiekszoscia obu rodzin. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja to się boje chodzic do tego typu rodziców, bo nie wiadomo jak sie przy tym dziecku zachować, czy można je dotknąć czy wziąc na ręce 😜 bo rodzice patrzą i obserwuja kazdy twoj krok

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, ŁopŁOP napisał:

Jezeli dziecko przez 12 miesiecy swojego zycia nie zdazylo poznac najbliższej rodziny, to fakt, taki sped obcyhc ludzi będzie stresujacy. Mam dwoje dzieci i nie boja się ani babci ani dziadka ani nawet mojej przyjaciolki. Po prostu je znaja bo spedzamy razem czas. Arlena wydajecsie byc bardzo wladcza i apodyktyczna, mysle ze nie miala by dla kogo urzadzic urodzin. Podejrzewam, ze jest sklocona z wiekszoscia obu rodzin. 

Nie wiem czemu ją tak odbieracie. Nie nazwałabym tego w ten sposób. Dla mnie Arlena jest po prostu zasadnicza. Ma swoje zasady i się ich trzyma. I w sumie to jest spoko, bo ja dopóki nie zaczęłam w moim życiu egzekwować pewnych zasad, to ludzie nadużywali mojej dobrej woli i próbowali wejść mi na głowę i wykorzystawali ile wlezie. 

 

A temat rodziny, może nie poznali, nie było okazji. Albo poznali, ale co innego jak w odwiedziny przyjadą 2 osoby, a inaczej, jak się nagle zjedzie wieksza liczba osób. U mnie przez pandemię rodzice poznali narzeczonego po prawie 1.5 roku. A reszta najbliższej rodziny pozna go dopiero pewnie w dniu ślubu za 3 miesiące 😉 i to nie tak, że jestem skłócona z rodziną, tylko właśnie z powodu pandemii w związku z innymi chorobami kontaktowaliśmy się caly czas tylko telefonicznie i przez komunikatory 🤷‍♀️ po prostu życie, dlatego takie podejrzenia niekoniecznie są trafione, nie nam to osądzać. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 17.06.2021 o 13:26, ŁopŁOP napisał:

Jezeli dziecko przez 12 miesiecy swojego zycia nie zdazylo poznac najbliższej rodziny, to fakt, taki sped obcyhc ludzi będzie stresujacy. Mam dwoje dzieci i nie boja się ani babci ani dziadka ani nawet mojej przyjaciolki. Po prostu je znaja bo spedzamy razem czas. Arlena wydajecsie byc bardzo wladcza i apodyktyczna, mysle ze nie miala by dla kogo urzadzic urodzin. Podejrzewam, ze jest sklocona z wiekszoscia obu rodzin. 

Wystarczy, że dziadkowie czy inni członkowie rodziny nie mieszkają w pobliżu i juz może być problem, bo nie ma jak się spotykać regularnie. Zwróć też uwagę, że mamy pandemię i wiele osób nie kontaktowalo się face to face ze swoimi bliskimi, tylko głównie telefonicznie itd. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że jacyś dziadkowie bylu u nich w weekend (rodzice Arleny?).

Udostępniala jakieś story, że ojciec jak zwykle wszystko wie najlepiej i chyba jak mecz oglądał. 

Nie wiem po co udostępniać takie uwagi o najbliższej rodzinie w internecie i to jeszcze podczas ich pobytu. Chyba, że tylko ja to tak odebrałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.06.2021 o 21:33, userek napisał:

Jest po prostu po ludzku nieprzyjemna. Ona pewnie dorabia do tego ideologię, że jak kobieta się nie szczerzy i nie włazi wszystkim w dupe, to już su** i hurrr durr patriarchat. No nie. Po prostu nigdy nie chciałabym mieć do czynienia z tak arogancką i opryskliwą osobowością, bo to nie jest już łamanie konwenansów tylko zwykłe chamstwo. To jest ten typ influencerki, która przy każdej marketingowo opłacalnej okazji deklaruje swoje super wsparcie dla LGBT, a gardzi "zwykłymi ludźmi", bo na ludzkim traktowaniu każdego słabo się buduje swoją internetową personę.

To sie nazywa w samo sedno.

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
12 godzin temu, skwarka napisał:

To sie nazywa w samo sedno.

A na insta tylko dziecięce tematy, albo coś związanego z ekologia. Co się stało z tą babką? O niczym innym nie umie już napisać. Aha, a trzeci temat to posty, w których poucza komentujących.

Podsumowując

1 temat nr 1 dziecko dziecko dziecko

2 nr 2 ekologia zakrawająca o fanatyzm

3 pouczanie swoich komentatorów, tak aby zrobić z nich ...ów

A potem twierdzi, że z bezdzietnymi znajomymi nie ma już o czym rozmawiac, jakby nie istniały tematy, na które rozmawiała z nimi przed urodzeniem.

A tak ją lubiłam, wydawała się być otwarta i tolerancyjna. Dziecko odebrało jej rozum, a najlepsze to, że ona tego nie widzi i wszystko wezmię za atak.

Szarlot t ma małe dziecko,   Julka Kobus, Mysliwciwa,ale tam są też inne tematy, oprócz dziecięcych. U Arleny jest najpierw dziecko, potem dziecko, potem jej umęczenie dzieckiem, jaką to ciężka praca, a potem dziwaczne pojęcie ekologii.

Edytowano przez Paryz London
  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 7.07.2021 o 09:59, Paryz London napisał:

A na insta tylko dziecięce tematy, albo coś związanego z ekologia. Co się stało z tą babką? O niczym innym nie umie już napisać. Aha, a trzeci temat to posty, w których poucza komentujących.

Podsumowując

1 temat nr 1 dziecko dziecko dziecko

2 nr 2 ekologia zakrawająca o fanatyzm

3 pouczanie swoich komentatorów, tak aby zrobić z nich ...ów

A potem twierdzi, że z bezdzietnymi znajomymi nie ma już o czym rozmawiac, jakby nie istniały tematy, na które rozmawiała z nimi przed urodzeniem.

A tak ją lubiłam, wydawała się być otwarta i tolerancyjna. Dziecko odebrało jej rozum, a najlepsze to, że ona tego nie widzi i wszystko wezmię za atak.

Szarlot t ma małe dziecko,   Julka Kobus, Mysliwciwa,ale tam są też inne tematy, oprócz dziecięcych. U Arleny jest najpierw dziecko, potem dziecko, potem jej umęczenie dzieckiem, jaką to ciężka praca, a potem dziwaczne pojęcie ekologii.

Ona zawsze takak była, dziecko jej nie zmieniło, pokazała swoje prawdziwe oblicze, bo zdobyła wszystko czego chciała. Paradoks, i tak jest nieszczęśliwa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, Cinderellaaa napisał:

Ona chodziła na terapie chyba terapia nie bardzo dużo jej dała 

Dlatego nie chcę pójść na terapię. 
 

Byłam kiedyś w krótkim, ale burzliwym związku z chłopakiem,  który był po terapii i zachowywał się jak Arlena. Również był oschły, często pasywno-agresywny, we wszystkim upatrywał mojej winy. Moja kondycja psychiczna po tej rekacji była w opłakanym stanie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, sosczosnkowy napisał:

Dlatego nie chcę pójść na terapię. 
 

Byłam kiedyś w krótkim, ale burzliwym związku z chłopakiem,  który był po terapii i zachowywał się jak Arlena. Również był oschły, często pasywno-agresywny, we wszystkim upatrywał mojej winy. Moja kondycja psychiczna po tej rekacji była w opłakanym stanie. 

Bo jej terapia poszła nie tak do końca.

Nie chodzi już o jej odpowiedzi, bo różnie je interpretują, ale o to, że mimo sukcesu zawodowego, udanego związku i wreszcie wyczekiwanego dziecka-nie widać by była szczęśliwa. Śmiem twierdzić, że przed dzieckiem była szczęśliwsza, chyba, że grała tyle lat.

To już bardziej zadowolona była jak wydała swoje książki do gramatyki, widać było jej dumw radość i zadowolenie. Przy dziecku mówi, że się cieszy, ale coś tam nie styka.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, sosczosnkowy napisał:

Dlatego nie chcę pójść na terapię. 
 

Byłam kiedyś w krótkim, ale burzliwym związku z chłopakiem,  który był po terapii i zachowywał się jak Arlena. Również był oschły, często pasywno-agresywny, we wszystkim upatrywał mojej winy. Moja kondycja psychiczna po tej rekacji była w opłakanym stanie. 

A ja właśnie myślałam iść na terapie ,ale to chyba nic nie daje widac po Arlenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Terapia nikogo nie zmieni na siłę ani nie dostosuje do jednego wzorca. Sama jestem w terapii i to najlepsze, co mogłam dla siebie zrobić. Nikt z bliskich osób się nie skarży na moje zachowanie, chociaż na pewno coś się w naszych relacjach zmieniło, zwłaszcza z rodzicami.

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

o jakim kanale mowicie? Arlena z jakiego kanalu? musze nadrobic 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, gigaset napisał:

o jakim kanale mowicie? Arlena z jakiego kanalu? musze nadrobic 😄 

Arlena witt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, Pamela Jenner napisał:

Arlena witt

ok to ogarniam 😛 to znam... ale ona za duzo nie pokazuje zycia osobistego 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Cinderellaaa napisał:

A ja właśnie myślałam iść na terapie ,ale to chyba nic nie daje widac po Arlenie

Nie zrażajcie się i nie dajcie zwieść. Sama jestem prawie trzy lata w terapii systemowej i tak, jak jedna z osób napisała - nie mogłam zrobić nic lepszego. Nie tylko podniosła się jakość mojego życia wraz ze zwiększeniem świadomości i nabyciem różnych zasobów relacyjnych, ale też jak kostki domino, niemalże bez mojego udziału, poprawiły się moje relacje z matką.

A od terapii stroniłam dłuższy czas, widząc po znajomych właśnie takie zachowania i reakcje jak Arleny.

Jest pewien etap w terapii - takiego właśnie dziecięcego egoizmu i „tupania nóżką”, trzeba się na to zgodzić i przez to przejść. Wiele osób jednak mniej więcej wtedy zaczyna się czuć na tyle dobrze ze sobą, że dalej odpuszcza. A z terapią jest jak z kuracją antybiotykiem - trzeba wybrać do końca i nie można przerywać, kiedy objawy ustąpią, bo infekcja może wrócić.

Dalej dopiero następuje etap pełnego pogodzenia ze sobą i z rzeczywistością. To oznacza, że możesz stawiać granice w sposób akceptowalny i nikt nie zarzuci ci np. opryskliwości, oschłości itp. Bo wtedy możesz być serdeczna i życzliwa w stawianiu granic i dbaniu o siebie, nie bojąc się jednocześnie, że świat zewnętrzny może być jakimkolwiek zagrożeniem dla twojej wewnętrznej integralności.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To nie jest tak, że po terapii stajesz się agresywną, zgorzkniałą osobą. Może być to etap i tak miałam,  to się zdarza, mówi o tym m.in. Jola Szymańska. Arlena się trochę pogubiła w tym wszystkim, widać zawód macierzyństwem, ale nie traktujcie tego jako antyreklamę terapii, wiele możecie stracić takim generalizowaniem. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 11.07.2021 o 19:28, Paździochowa napisał:

To nie jest tak, że po terapii stajesz się agresywną, zgorzkniałą osobą. Może być to etap i tak miałam,  to się zdarza, mówi o tym m.in. Jola Szymańska. Arlena się trochę pogubiła w tym wszystkim, widać zawód macierzyństwem.

Chyba tak. Za jakiś czas będą vlogi albo wpisy o tym, jakie to macierzyństwo ciężkie ale i że to jest najważniejszy punkt, jaki człowiek może osiągnąć w życiu.

Zabawne jak można obserwować, gdy punkt widzenia zmienia się z punktem siedzenia.

Te wszystkie wyjścia z koleżanką albo do dentysty-az przykro się czyta, wychodzi na to, że to wyzwanie, gdzie ona wyrywa się z domu.

Albo dziecko nie rozwija się prawidłowo, ma zd,albo autyzm, albo chce serce, czy jest gluche, nie chodzi itd-ti bym ją zrozumiała. Zmęczenie zmęczeniem, ale tam jest zero radości:( 😞😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja osobiście nie mogę oglądać jej vlogów, za dużo wredoty i szydery. Nie wiem jak osoba po terapii (którą tak reklamuje i zachwala) może być tak odpychająca.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Terifka1001 napisał:

Ja osobiście nie mogę oglądać jej vlogów, za dużo wredoty i szydery. Nie wiem jak osoba po terapii (którą tak reklamuje i zachwala) może być tak odpychająca.

Te o angielskim akurat są fajne. Zawsze można się dowiedzieć czegoś ciekawego i nowego.

Co do terapii, to wygląda na to, że jest nieskończona . Cosxtam ruszyła, ale szczęśliwa nie jest co wyszło po urodzeniu dziecka    fakt, zmienił jej się cały świat, na pewno jest niewyspana, zmęczona, ale tam nie ma nic radosnego. Jakby ten syn to była wieczna praca. Pierwszy raz widzę coś takiego. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×