Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
gabi46

Znajomi naciskają na związek

Polecane posty

Cześć.   W grupie bliższych znajomych jestem jedyną osobą bez partnera. Od dłuższego czasu każde spotkanie kończy się na próbach wymuszenia na mnie znalezienia sobie kogoś. Za każdym razem pojawiają się tylko pytania kiedy kogoś znajdę, ostatnio nawet znajomi zaprosili " dla mnie" kolegę.  Początkowo żebyśmy się poznali choćby w koleżeński sposób. Po kilku dniach zaczęli jednak mówić o nim jako "mój". Poznaliśmy się i dla mnie na tym się skończyło. Lubie być sama, spełniam się naukowo i na swoim rozwoju chce się skupić. Wydaje mi się że oni nie są w stanie tego zrozumieć a dla mnie sprawa staje się męcząca. Czy warto utrzymywać takie znajomości jeśli ktoś wyraźnie nie akceptuje mojego trybu życia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wytłumacz im to, powiedz ze ich kolega nie przypadł Ci do gustu i nie zamierzasz robić nic na sile, ze nie jesteś desperatka która poleci na każdego ,,byleby był" (a pewnie niektóre z Twoich koleżanek są takimi desperatkami). Powiedz ze chcesz sie skupić na sobie, swoim rozwoju a jak sie pojawi facet to sie pojawi, to Ty masz to czuć, to Tobie ma sie podobac a nie im. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szczerze to próbowałam. Problem w tym, że podczas każdego spotkania dochodzi do rozmowy o tym kiedy sobie znajdę kogoś. Jeśli nie ten którego przyprowadzili to powinnam założyć Tindera, bo wirus i jestem w domu to powinnam siedzieć na portalach randkowych.  Staram się tłumaczyć że jest mi teraz dobrze i chce zadbać o siebie, o swój rozwój i ciało. Ciągle próbuje pracować nad samoakceptacją i polubieniem siebie. Myślę, że bez tego nie ma szans na stworzenie z kimś zdrowego związku. Lubię ich i znamy się dość długo ale powoli mnie to męczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak na porządną kobiete przystało, powinnaś dać się wyruuchać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie przez takie bezwartościowe i pozbawione intelektu jednostki nie mam najmniejszej ochoty na związki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

powiedz kolezance ze jestes homo i mozesz jej wylizac muszelke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, gabi46 napisał:

Czy warto utrzymywać takie znajomości jeśli ktoś wyraźnie nie akceptuje mojego trybu życia?

Nie warto.  I mówię to zupełnie poważnie.

Na początek ogranicz kontakty i to znacząco - a potem możesz zdecydować.  Gdyby nalegali - powiedz szczerze, że męczy cię wałkowanie wiadomego tematu.  Wartościowa znajomość się ostoi a bezwartościowa, to strata twojego czasu.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Ivy napisał:

Powiedz ze wolisz byc sama niz z byle kim jak oni. Dadza ci spokoj 😍🤣

To jest kusząca perspektywa 😂 Obawiam się tylko, że nie przyjęliby tego zbyt dobrze. Ich związki są naprawdę dalekie od udanych jak dla mnie. Może dlatego mnie też chcą wpakować w pierwszy lepszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, BoniBluBombka napisał:

Nie wiem ile masz lat ale jeśli jesteś powyżej 25 to poczekaj jeszcze z 2 3 lata i z pytań o faceta przerzuca się na pytania o bombelka. Zapewne będą ci także mówić ze pasuje ci taki gdy cię zobaczą z przypadkowym bombelkiem w przypadkowym wózku. 

Boje się, że tego już nie wytrzymam. Jedna koleżanka jest już w ciąży ( dziecko krótko po kryzysie, prawie rozstanie i spakowane walizki). Druga już planuje. A ja nie chce i raczej nie nadaje się na matkę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no olać takie wscibskie te niektore czlowieki sa ze tylko walnac im takim tekstem z czapy ze az sie boja potem ale przynajmniej spokoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Ivy napisał:

ja tak zawsze mowie. Dziala

Chyba przy następnym spotkaniu w końcu coś wypale. Jak pójdzie im w pięty to może się opanują. Na pewno nie będę się wpakować w relacje żeby ich uszczęśliwić. Raczej jestem taka, że zrobię specjalnie na złość jak ktoś za bardzo naciska. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, oink napisał:

no olać takie wscibskie te niektore czlowieki sa ze tylko walnac im takim tekstem z czapy ze az sie boja potem ale przynajmniej spokoj

Według mnie każdy powinien żyć swoim życiem. Ja im nie mówię czy powinni mieć po 5 czy 6 bombelków albo żadnego. Tylko to działa w jedną stronę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Ivy napisał:

ok a ile masz lat? 

25. Czyli jak dla nich to już stara panna z ostatnią szansą żeby kogoś poznać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, geniusz_geniusz napisał:

kopnac w dupe, zawsze kogos wartosciowego poznasz ja mialem bardzo slabych i z/anych kolegow, nieudacznikow, ale tylko takich mialem i dlugo nie umialem ich sie pozbyc, ale podjalem decyzje zerwalem kontakty i pojechalem na kurs uwodzenia i tam poznalem wartosciowych ludzi sukcesu

ile masz laT?

Ostatnio często o tym myślę. Szkoda mi tylko trochę bo znamy się już sporo lat i wiele rzeczy przechodziliśmy razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie też tak o sobie myślę. Jeszcze mam sporo czasu żeby kogoś poznać i ewentualnie założyć rodzinę. Teraz mi zależy na swoim rozwoju. Wydawało mi się że im też ale w przeciągu ostatnich miesięcy to wszystko u nich strasznie się zmieniło. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

takie ludzkie guano co sie poradzi w pracy takie pare desperatek mam co ludzie powiedza itp. i ojeju ja sie ich nie trzymam tylko czasem do mnie sie doczepily i lazily za mna fuuuuj takie ciekawskie i wgl ze czy ty nie chcesz miec chlopa to ja im mowie ze teraz nie mam akurat ochoty na seks i czy ty za mnie pojdziesz na slub bo mi sie nie chce i wgl albo jeszcze te laski tak obgadywaly wazna osobe dla mnie ktora zmarla caly czas bylo gadanie i ploty o tej osobie wymyslanie ze ja az mam calkiem wyrabane na tych ludzi ze musza gadac bo sie posraj ą

Edytowano przez oink

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Ivy napisał:

Ta dzisiaj mlodziutka po 30 stce bedziecie ja od starych kuurw wyzywac 

Wtedy to się położę i będę czekać na samotną śmierć 😂  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, BoniBluBombka napisał:

Jprdl jak tu wali kołem różańcowym. 

Nikt cie tu nie trzyma na siłę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Ivy napisał:

Ludzie to hieny. Zwraca sie tylko myslenie o sobie. 

Coś w tym musi być. Jak ty o siebie nie zadbasz i swój interes to nikt tego nie zrobi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, BoniBluBombka napisał:

😭 chce dołączyć 

złap różaniec w jedną dłoń, w drugą wodę święconą i na kolanach przejdź pięć razy wokół stołu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Ivy napisał:

No ja sie o tym przekonalam.

Ja ostatnio dochodzę do tego. Zazwyczaj byłam dla nich kiedy trzeba było. Ale jak znalazłam się w dużym dołku i w odpowiedzi usłyszałam że mam wyjść z domu bo za dużo tam siedzę to mi się odechciało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, BoniBluBombka napisał:

Zmień towarzystwo i po sprawie. A z drugiej strony nie ma co się ludziom dziwić ze się dziwio ze kobieta po 30 jest bezdzietna i sama. 

Trochę mi szkoda bo to długoletnie znajomości. Ale czy każda kobieta musi mieć dziecko? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Ivy napisał:

kto ci powiedzial wyjdz?

Bliska koleżanka. Nie spodziewałam się tego bo jeździłam do niej kiedy tylko potrzebowała. Odbierałam telefony w nocy. W tym roku miałam taki kryzys że myślałam o najgorszym i siedziałam w domu bo wiedziałam że to jedyne miejsce w którym nic nie zrobię. Dowiedziałam się jednak, że powinnam wyjść bo mam za dużo czasu na myślenie o głupotach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Ivy napisał:

Nie kazda. Ale dziecko to wymowka zeby siedziec w domu 500 plus. 

Trudno się mówi. Może jakoś dam radę bez 500 plus dożyć do pierwszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, gabi46 napisał:

Szczerze to próbowałam. Problem w tym, że podczas każdego spotkania dochodzi do rozmowy o tym kiedy sobie znajdę kogoś. Jeśli nie ten którego przyprowadzili to powinnam założyć Tindera, bo wirus i jestem w domu to powinnam siedzieć na portalach randkowych.  Staram się tłumaczyć że jest mi teraz dobrze i chce zadbać o siebie, o swój rozwój i ciało. Ciągle próbuje pracować nad samoakceptacją i polubieniem siebie. Myślę, że bez tego nie ma szans na stworzenie z kimś zdrowego związku. Lubię ich i znamy się dość długo ale powoli mnie to męczy.

Jaki tam wirus, to wirus jak każdy inny obecny w naszych organizmach od lat, nie ma żadnej pandemii, to sciema medialna, wiesz o tym? 😏 zresztą teraz wszystko pootwierali, nikt nie kazde w domu siedziec, można pójść np do baru na piwo, tam tez są faceci. Powiedz ze Cie zwyczajnie męczy to ciągle poruszanie tego tematu...pewnie znając życie to koleżanki tak napieraja (a nie koledzy)? Może któraś celowo chce byś gorzej sie poczuła, może próbuje obniżyć Twoje poczucie własnej wartości i mówiąc to myśli ,,nadal nie masz faceta, jesteś gorsza". Bo tak to widzę, takie wiecznie wypominanie na zasadzie ze one są lepsze, bo w związkach a Ty gorsza bo sama...takich pseudo przykaciol jest od groma szczególnie jeśli chodzi o relacje miedzy samymi kobietami.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Malutka92 napisał:

Jaki tam wirus, to wirus jak każdy inny obecny w naszych organizmach od lat, nie ma żadnej pandemii, to sciema medialna, wiesz o tym? 😏 zresztą teraz wszystko pootwierali, nikt nie kazde w domu siedziec, można pójść np do baru na piwo, tam tez są faceci. Powiedz ze Cie zwyczajnie męczy to ciągle poruszanie tego tematu...pewnie znając życie to koleżanki tak napieraja (a nie koledzy)? Może któraś celowo chce byś gorzej sie poczuła, może próbuje obniżyć Twoje poczucie własnej wartości i mówiąc to myśli ,,nadal nie masz faceta, jesteś gorsza". Bo tak to widzę, takie wiecznie wypominanie na zasadzie ze one są lepsze, bo w związkach a Ty gorsza bo sama...takich pseudo przykaciol jest od groma szczególnie jeśli chodzi o relacje miedzy samymi kobietami.

Głównie one. Chociaż chłopak jednej też jest zainteresowany tematem. Ciągle pyta kiedy w końcu napije się z moim facetem. Ale szczerze to tak się czuje że według mnie jestem inna bo sama i zadowolona. One mają rodzinne plany i prace, a ja dalej się uczę i mam stypendium. Jeżdżę na konferencje i kwerendy. Trochę inny styl życia prowadzimy i ja się staram zrozumieć ich, a one mojego chyba nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Ivy napisał:

Bo u ludzi tak sie zmienia tak zwana mentalnosx. Teraz jest na topie budowa domow i rozliczanie kogo na to stac 

Chwilami mnie mdli jak słucham o tym. Śmieszne jest to bawienie się w dom i dziecko kiedy ma się tylko kawalerkę z małym balkonem. Tyle że mi nie przyszło do głowy żeby krytykować ich warunki bytowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Ivy napisał:

O co to kwerenda pierwsze slysze. To sie koleguj z kolegami ze studiow.

Wyjazd naukowy, taki do archiwum, bibliotek. Zbieram tam materiały na pisanie pracy. W sumie to poznaliśmy się na studiach. One skończyły a ja uczę się dalej. Chętnie bym to zrobiła ale teraz rzadko widuje ludzi z roku. Więcej jestem w rozjazdach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wgl to takie polskie albo mialomiasteczkowe chyba to zagladanie komus w gacie a ić pan w ciuj w takiej Warszawie albo w New York Big Apple albo w LA pewnie maja to w dupencji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, geniusz_geniusz napisał:

no i to jest problem, ja jak zaczynalem zaczepiac i uwodzic kobiety na ulicy to bylem wysmieny przez tzw kolegouw kturzy siedzieli i nic nie robili, smieli sie z moich porazek a jak zaczalem zdobywac telefony i zaliczac to mi przeszkadzali w podrywie a nawet randkach wiec ich kop////em w do/e i tyle znalazelm nowyvch koleguw kturzy prowadza styl zycia jak ja, musisz to zrobic bo oni beda cie niszyc i przeskzadzac w zyciu lepiej jakis czas nie miec zaddnych znajomych niz takich

Czasem o tym myślę ale ciężko bo znamy się już prawie 10 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×