Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Qwerty82

Czy w dzisiejszych czasach dużo jest kobiet ,

Polecane posty

1 minutę temu, Qwerty82 napisał:

Jak muszą (stracą żonę, żona zachoruje itp.) to potrafią oczywiście, biorą część pracy do domu, zmniejszają etat, wynajmują pomoc itp. Ale jak mają żonę to nagle tracą te zdolności i wszystko zrzucają na kobiety, bo to takie "naturalne", a dla nich wygodne

Widocznie ja mam wyjątkowego męża, do tego pracy do domu nie bierzemy (wyjątek pandemia, gdzie teraz częściej pracujemy w domu niż biurze), etaty mamy normalne,  pomoc czasami zatrudnimy na większe porządki , a inne obowiązki dzielimy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Margo napisał:

Dla mnie kobiece obowiązki to np zrobienie serwetki na szydełku,  natomiast sprzątanie, gotowanie, pranie itd to zwykle obowiązki dorosłego człowieka. 

No raczej. Jakoś sobie radzą jako single, sprzątają, piorą, gotują albo znajdują żarło na mieście, a po ślubie nagle amnezja i kobieta ma to wszystko robić, a jeszcze są kobiety które się na to godzą, odpuszczają dla świętego spokoju. Żal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, nic nie jest na siłę. Jednej pasuje to, innej co innego. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Przecież jest mnóstwo kobiet ktore wybrały inna drogę niż bycie kura domowa. 

Pisząc, że mamy inne wymagania wobec mężczyzn niż wobec kobiet miałam coś innego na myśli.  Załóżmy, że twój mąż bardzo dobrze zarabia. Bardzo wiele kobiet powie "pracuj ile potrzeba i zarób jak najwiecej a ja się zajmę domem". W odwrotnej sytuacji rzadko usłyszysz coś podobnego. Mało który facet powie pracuj dużo ja się zajmę domem. 

Podobnie w innej sytuacji.  Dobrze zarabiający mężczyzna nie ma nic przeciwko aby jego druga połowa "siedziała" w domu.  W druga stronę to nie działa.  Gdybym nawet zarabiała miliony to szlag by mnie trafił jakby mój mąż "siedzial" w domu i nie przynosił żadnych pieniędzy do domu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Qwerty82 napisał:

Jak muszą (stracą żonę, żona zachoruje itp.) to potrafią oczywiście, biorą część pracy do domu, zmniejszają etat, wynajmują pomoc itp. Ale jak mają żonę to nagle tracą te zdolności i wszystko zrzucają na kobiety, bo to takie "naturalne", a dla nich wygodne

Czyli chciałabyś aby mężczyzna biorąc ślub zrezygnował z innych kobiet, oddawał połowę pensji a w zamian co dostawał? Wielkie nic.  Trzeba być ...a aby pójść na taki układ.  Jak mam po połowie sprzątać, po połowie gotować itp itd. To nie ma mowy o żadnych wspólnych pieniądzach, żadnym formalnym związku, a wierność tylko do momentu jak.mnie nie wkurzysz.:) Jak obcy ludzie mieszkający razem. Po połowie aż do bólu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Grzegorz8191 napisał:

Czyli chciałabyś aby mężczyzna biorąc ślub zrezygnował z innych kobiet, oddawał połowę pensji a w zamian co dostawał? Wielkie nic.  Trzeba być ...a aby pójść na taki układ.  Jak mam po połowie sprzątać, po połowie gotować itp itd. To nie ma mowy o żadnych wspólnych pieniądzach, żadnym formalnym związku, a wierność tylko do momentu jak.mnie nie wkurzysz.:) Jak obcy ludzie mieszkający razem. Po połowie aż do bólu. 

Sa obowiazki ktore sila rzeczy wykonuje kobieta np.wiekszosc opieki nad dziecmi, nie dosypiajac miesiacami lub latami. Plus w moim przypadku mam gdzies kase faceta bo zarabialam tyle co moj maz. Wiec laski nie robil dajac polowe kasy na utrzymanie. I to ja sie czulam wydymana pracujac mniej niz maz, zarabiajac tyle samo, wykonujac wiekszosc obowiazkow domowych a wartosc dodana dla mnie w tym zwiazku zerowa. No moze tylko status mezatki. Bo wiadomo rozwodka to juz drugi sort

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Qwerty82 napisał:

Sa obowiazki ktore sila rzeczy wykonuje kobieta np.wiekszosc opieki nad dziecmi, nie dosypiajac miesiacami lub latami. Plus w moim przypadku mam gdzies kase faceta bo zarabialam tyle co moj maz. Wiec laski nie robil dajac polowe kasy na utrzymanie. I to ja sie czulam wydymana pracujac mniej niz maz, zarabiajac tyle samo, wykonujac wiekszosc obowiazkow domowych a wartosc dodana dla mnie w tym zwiazku zerowa. No moze tylko status mezatki. Bo wiadomo rozwodka to juz drugi sort

Coz, nie nadajesz się na żonę. Da się z tym żyć. 😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, EwaWa napisał:

Dziewczyny, nic nie jest na siłę. Jednej pasuje to, innej co innego. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Przecież jest mnóstwo kobiet ktore wybrały inna drogę niż bycie kura domowa. 

Pisząc, że mamy inne wymagania wobec mężczyzn niż wobec kobiet miałam coś innego na myśli.  Załóżmy, że twój mąż bardzo dobrze zarabia. Bardzo wiele kobiet powie "pracuj ile potrzeba i zarób jak najwiecej a ja się zajmę domem". W odwrotnej sytuacji rzadko usłyszysz coś podobnego. Mało który facet powie pracuj dużo ja się zajmę domem. 

Podobnie w innej sytuacji.  Dobrze zarabiający mężczyzna nie ma nic przeciwko aby jego druga połowa "siedziała" w domu.  W druga stronę to nie działa.  Gdybym nawet zarabiała miliony to szlag by mnie trafił jakby mój mąż "siedzial" w domu i nie przynosił żadnych pieniędzy do domu. 

No jasne- co kto lubi. Kwestia dopasowania- ja bym nie dała "zamknąć " się w domu nawet jakby miliony zarabiał. 

Ja bym powiedziała- lubię z Tobą spędzać z Tobą czas (wieczory, iweekendy, wakacje ) i jeśli praca będzie utrudniała to nie pracuj tak dużo (nawet jeżeli będziesz  wtedy zarabiał miliony). 

Akurat rozmawialiśmy nawet niedawno z mężem o tym - żadne z nas nie chciałoby siedzieć wtedy, jeżeli druga osoba pracowałaby.  Moglibyśmy jedynie razem nie pracować (tylko skąd pieniądze) za to podróżować. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Grzegorz8191 napisał:

Coz, nie nadajesz się na żonę. Da się z tym żyć. 😊

Tego sie wlasnie obawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że teraz kobiety mają inne cele niż prowadzenie domu i bycie perfekcyjną panią domu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewnie jakieś są. Choć osobiście nie znam takiej. Bycie tzw. kurą domową to niewdzięczna praca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, intelektualista.naukowiec napisał:

tez nie rozumiem po co pytasz skoro jestes rozwudka to i tak to nie istotne

chyba ze chcesz 2gi rraz wyjsc za maz ?

😄

Bo mnie to wkur/wia i juz do konca zycia bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Majka596 napisał:

Myślę, że teraz kobiety mają inne cele niż prowadzenie domu i bycie perfekcyjną panią domu. 

Raczej naiwnie myślą że będą miały i rodzinę i te "inne cele". Ale im nie wychodzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli sprawa jest poważna to najlepiej wybrać możliwie najlepszego prawnika. Wiem, że specjalistą od prawa karnego jest mecenas Mariusz Olężałek. To prawnik z Łodzi, ale klientów z Poznania też obsługuje. Pojechać dla niego do Poznania to żaden problem. Jest dyspozycyjny, zawzięty (w pozytywnym znaczeniu tego słowa) i ma ogromną wiedzę z zakresu prawa karnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Arowana14 napisał:

Jeżeli sprawa jest poważna to najlepiej wybrać możliwie najlepszego prawnika. Wiem, że specjalistą od prawa karnego jest mecenas Mariusz Olężałek. To prawnik z Łodzi, ale klientów z Poznania też obsługuje. Pojechać dla niego do Poznania to żaden problem. Jest dyspozycyjny, zawzięty (w pozytywnym znaczeniu tego słowa) i ma ogromną wiedzę z zakresu prawa karnego.

Ja bym bylego chetnie wsadzila co najmniej na kilka lat ze mi zycie zmarnowal ale obawiam sie ze nie ma podstaw prawnych 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Qwerty82 napisał:

Tego sie wlasnie obawiam.

Nie obawiaj się. Nie daj sobie tego wcisnąć, normalny typ faceta odciąży kobietę(pomoże w obowiązkach) jeśli ona też pracuje. I tak zyje dużo facetów. A typy jak Grzegorz to osoby z lewymi rękoma, których całe życie obsługiwała matka, gdzie potem poszukują żony - matka i kochanka w jednym, bo sami sobie by nie poradzili. No chyba że kobieta nie chce pracować, no to niech się zajmie sama domem. Ale inaczej? No bez jaj, szanujmy się kobiety. Dawne czasy się skończyły. 

Edytowano przez *кєяi*
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, *кєяi* napisał:

Nie obawiaj się. Nie daj sobie tego wcisnąć, normalny typ faceta odciąży kobietę(pomoże w obowiązkach) jeśli ona też pracuje. I tak zyje dużo facetów. A typy jak Grzegorz to osoby z lewymi rękoma, których całe życie obsługiwała matka, gdzie potem poszukują żony - matka i kochanka w jednym, bo sami sobie by nie poradzili. No chyba że kobieta nie chce pracować, no to niech się zajmie sama domem. Ale inaczej? No bez jaj, szanujmy się kobiety. Dawne czasy się skończyły. 

Mam nadzieje. Ale moj eks maz to taki Grzegorz wlasnie i mi zryl psyche troche, probuje dojsc do tego czy cos ze mna jest nie tak czy z jego podejsciem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Qwerty82 napisał:

Mam nadzieje. Ale moj eks maz to taki Grzegorz wlasnie i mi zryl psyche troche, probuje dojsc do tego czy cos ze mna jest nie tak czy z jego podejsciem

Bo generalnie są tacy jak grzegorz (po pracy siedze z piwskiem ona po pracy niech se rabie albo niech sie zwalnia, co mnie to obchodzi ze studiowala, najwyzej bedzie miala zle po rozwodzie jak nie wyjdzie) a sa wyrozumiali i wiedzą jak wstawić wodę na makaron.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Grzegorz nie ma dwóch lewych rąk, ciężko pracował na to co ma. Prowadzi sporą firmę, zatrudnia prawie 30 osób a piwa nie pije bo ma gluten. Mieszkał też pewien czas sam i żył. Poza tym to kobiety się o niego starały bardziej niż o nie.  :))

poza tym po co wy roztrzasacie prosta sprawę.  Nie pasują do siebie i niczyja to wina. Ona ma prawo żyć jak chce, on też ma prawo żyć jak chce więc po co się męczyć. Niech każdy idzie swoją drogą i po problemie. Przerabialem to.  I, mimo iż nie szukałem, szybciej znalazłem partnerke niż moja pierwsza żona partnera. W zasadzie to do dzisiaj nikogo nie znalazła. Widocznie też na żonę się nie nadaje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Qwerty82 napisał:

No wiadomo, nie jest tak że ja tylko leżę i pachnę, oczywiście że robię w domu co trzeba zrobić. Ale nie jest to sens mojego życia, a przyjemność może mi sprawić przygotowanie przyjęcia raz na jakiś czas albo przygotowanie pysznego jedzenia na piknik za miastem. Dla mnie problemem jest to że mężczyźni nie potrafią zaproponować że wezmą na siebie część "kobiecych" obowiązków tylko wymagają, aby była "domowa atmosfera" jak wrócą z pracy, przy czym kobiety też najczęściej pracują, a spada na nie całość codziennych domowych obowiązków

Po rozwodzie przez jakiś czas mieszkałem sam, więc siłą rzeczy musiałem ogarniać temat wszelkich "obowiązków domowych". Jak później mieszkała ze mną kobieta, to nie miałem problemu z prasowaniem czy obsługą mopa. Ona z kolei np. bardzo dobrze gotowała, a i odkurzacz też nie był jej obcy. Kiedy urządzaliśmy jakąś imprezę, to jej pomagałem ze zmywaniem naczyń w trakcie gotowania; często powtarzała, że chętnie gotuje, bo nie zniechęca jej jeszcze zmywanie potem. U nas ten podział wystąpił niejako samoistnie - każde wybrało to, co chciało. Więc można spokojnie temat rozlokować pomiędzy dwie osoby.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Qwerty82 napisał:

których marzeniem i pasją jest prowadzenie domu? Chodzi mi w szczególności o te, które pracują zawodowo. Znacie takie?

Wydaje mi się, że tak powiem:
Mam wrażenie, że tak z połowa prostytutek lub aktorek por no by na to poszła, nawet w roli trzeciej żony 😜 
Tylko właśnie mało kto na to by poszedł.

Dane wzięte z kapelusza, bo nie byłem u prostytutek, ani nie miałem z nimi kontaktu (no, oczywiście nie wiem, czym kobiety z którymi mam kontakt się zajmują).

Mam wrażenie, że to jest większe tabu niż se ks z tindera i por no  razem wzięte.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, facet_wawa napisał:

Po rozwodzie przez jakiś czas mieszkałem sam, więc siłą rzeczy musiałem ogarniać temat wszelkich "obowiązków domowych". Jak później mieszkała ze mną kobieta, to nie miałem problemu z prasowaniem czy obsługą mopa. Ona z kolei np. bardzo dobrze gotowała, a i odkurzacz też nie był jej obcy. Kiedy urządzaliśmy jakąś imprezę, to jej pomagałem ze zmywaniem naczyń w trakcie gotowania; często powtarzała, że chętnie gotuje, bo nie zniechęca jej jeszcze zmywanie potem. U nas ten podział wystąpił niejako samoistnie - każde wybrało to, co chciało. Więc można spokojnie temat rozlokować pomiędzy dwie osoby.

I o to chodzi. Można się dogadać, że jeżeli kobieta nie chce pracować to ogarnie sama dom, czemu nie, jeśli męża stać na to, ale żeby potem nie było znów że kobiety lecą na kasę. No bo jakoś musi utrzymać i kobietę i dzieci. Nie sądzę by wielu facetów mogło sobie na to pozwolić. A pracująca kobieta zarobiony swój grosz ma i połowę może oddać do wspólnego budżetu, a połowę na siebie i nie musi ciągnąć tyle od drugiej strony. Kwestia dogadania.

Edytowano przez *кєяi*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I grzegorz - żałosne. Co ty robisz tutaj mając idealne życie z idealną, cudowną żoną? Nie siedź tutaj, bo nim się odwrócisz to idealne życie przeminie. Powinieneś przy pisaniu "nie nadajesz się na żonę" połamać nie jeden, a dwa palce. Jak można tak napisać? Jeszcze ten debi.lny uśmieszek na końcu.. Na szczęście to nie ty już zdecydujesz czy się nadaje czy nie, żyj swoim życiem i nie projektuj siebie na innych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, *кєяi* napisał:

I grzegorz - żałosne. Co ty robisz tutaj mając idealne życie z idealną, cudowną żoną? Nie siedź tutaj, bo nim się odwrócisz to idealne życie przeminie. Powinieneś przy pisaniu "nie nadajesz się na żonę" połamać nie jeden, a dwa palce. Jak można tak napisać? Jeszcze ten debi.lny uśmieszek na końcu.. Na szczęście to nie ty już zdecydujesz czy się nadaje czy nie, żyj swoim życiem i nie projektuj siebie na innych. 

No na żonę Grzegorza się nie nadajesz. 😉 😂  Nie mogłem się powstrzymać.

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, Hellies napisał:

No na żonę Grzegorza się nie nadajesz. 😉 😂  Nie mogłem się powstrzymać.

Tak, powinien zrobić casting. Która będzie mieszać zupę i jednocześnie machając szczotką do zamiatania, mając jeszcze przy uchu telefon wygrywa 😅

Edytowano przez *кєяi*
  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co się mnie czepiacie. Żona na wakacje z dzieckiem pojechała więc mi się nudzi. 

A uśmiech na końcu tamtego zdania nie miał być złośliwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Poza tym nie rozumiem dlaczego 0braza was stwierdzenie że nie nadaje się ktoś na żonę. Przecież niektóre uważają nie-bycie żona za wyższą formę rozwoju. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Grzegorz8191 napisał:

poza tym po co wy roztrzasacie prosta sprawę.  Nie pasują do siebie i niczyja to wina. Ona ma prawo żyć jak chce, on też ma prawo żyć jak chce więc po co się męczyć. Niech każdy idzie swoją drogą i po problemie. Przerabialem to.  I, mimo iż nie szukałem, szybciej znalazłem partnerke niż moja pierwsza żona partnera. W zasadzie to do dzisiaj nikogo nie znalazła. Widocznie też na żonę się nie nadaje. 

Dla Ciebie to jest prosta sprawa a dla mnie nie. Mój eks sobie beztrosko wskoczył w nowy związek nie przygotowując dzieci na nowe atrakcje typu nowa ciocia, ja muszę sie gimnastykowac zeby przy okazji nie zrył bani i im, a ja mam taki wstręt do mężczyzn przez to wszystko że rzygać mi się chce na myśl kolejnego pod 1 dachem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Hellies napisał:

No na żonę Grzegorza się nie nadajesz. 😉 😂  Nie mogłem się powstrzymać.

Już jednego "Grzegorza" miałam, wystarczy mi na całe życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, intelektualista.naukowiec napisał:

w jaki sposub zmarnowal ci zycie, rozwin temat moze byc cenny z punktu naukowego

 

Wykorzystał mój potencjał do cna, a jak powiedziałam dość to znalazł sobie takie przeciwieństwo mnie, sobowtór swojej matki, do obrabiania jego i naszych dzieci jak są pod jego opieką, a drama toczy się dalej bo dzieci nas połączyły na zawsze i nie mogę wyjechać na drugi koniec Polski żeby go już nigdy nie oglądać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Grzegorz8191 napisał:

Poza tym nie rozumiem dlaczego 0braza was stwierdzenie że nie nadaje się ktoś na żonę. Przecież niektóre uważają nie-bycie żona za wyższą formę rozwoju. 

Akurat to stwierdzenie napisane przez Ciebie to nie obraża tylko komplement - masz dziwny obraz żony.  

Jak dla mnie to nie nadaje się na męża facet,  który jest wierny dopóki żona sama ogarnia dom,  bo jeżeli on też miałby to robić to wierności już może nie być. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×