Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Trasek

Porażki/osiągnięcia 33/34 latka zestawienie

Polecane posty

Porażki

Brak dziewczyny (od maja), rodziny,

Brak własnego mieszkania

Samochód za 30 tys. 

 

Osiągnięcia

Studia na państwowej uczelni (dwa wymagające kierunki)

Dwa języki

Praca za około 10 tys. miesięcznie

Oszczędności około 260 tys. + działka 270 tys. (ale po dziadkach, więc nie jest to moje osiągnięcie).

 

Obecne plusy 

Zwiększenie pewności siebie

W końcu kurs tańca, o 15 lat za późno

Dużo sportu

 

Obecne minusy

Miasto tylko 70 tys. mieszkańców, brak ciekawszych rozrywek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No nie mów, że w takim mieście nie ma rozrywek. Poza tym masz autko, to możesz podskoczyć do większego. I podrywać dziewczęta 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Porażka, oszczędności skromne, brak mieszkania. No i jeszcze mieszkasz w jakiejś wiosce. Jedyny plus to studia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Długo nie będziesz sam więc korzystaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, BoniBluBomba napisał:

Chwalisz się czy żalisz po trudno wyczuć? Narzekasz chooj wie na co tak naprawdę. 

👍

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie masz na co narzekać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie niestety to porażka, nie wiem, dlaczego próbujecie na siłę podtrzymać go na duchu. Mieszkanie w większym mieście o normalnym standardzie np. w Poznaniu czy we Wrocławiu to min. 600 tys. Ale takie powinieneś mieć już przed 30. Po 30 oszczędzasz na emeryturę, inwestujesz w nieruchomości na wynajem. Poza tym przyjdzie rodzina i wszystko pójdzie na dzieci. A mieszkania dla dzieci na start? Mam nadzieję, że nie chcesz, żeby Twoje dzieci nie miały normalnego startu w dorosłe życie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mym zdaniem Dobrze Jest :)

Nawet zazdroszcze Ci... (Ja mam same porazki w wieku 24l :/ )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Termosa napisał:

Dla mnie niestety to porażka, nie wiem, dlaczego próbujecie na siłę podtrzymać go na duchu. Mieszkanie w większym mieście o normalnym standardzie np. w Poznaniu czy we Wrocławiu to min. 600 tys. Ale takie powinieneś mieć już przed 30. Po 30 oszczędzasz na emeryturę, inwestujesz w nieruchomości na wynajem. Poza tym przyjdzie rodzina i wszystko pójdzie na dzieci. A mieszkania dla dzieci na start? Mam nadzieję, że nie chcesz, żeby Twoje dzieci nie miały normalnego startu w dorosłe życie. 

Po pierwsze nie wolno mierzyć własnej wartości majątkiem.
Narzucasz sobie zbyt duże tempo.
Nie warto kupować mieszkań dla dzieci... Sam wybudowałem dzieciakom dom + była gotówka na mieszkanie dla Córki, bo po studiach wyjeżdża do większego miasta, tylko to moje planowanie życia dzieciakom skończyło się katastrofą. Po rozwodzie dom zamiast dla dzieci jest dla mnie...  Pieniądze straciły na wartości i 5 lat temu było na mieszkanie, a dziś ledwie na pół.
Do tego młodzi niech sobie wynajmują, wyjadą na trochę za granicę, lub do dużego miasta. poszukają w spokoju własnego miejsca do życia. Przywiązywanie ich do siebie nie ma sensu.

Po czterdziestce przychodzi taki moment, że człowiek chce innych doznań, niż zadowolenie z pracy i pieniędzy. Znów chce się kogoś kochać, być kochanym, chce się więcej wolnego, rozrywek, przyjaciół i przychodzi moment, że wydaje się to co się zaoszczędziło i stan konta przestaje być miarą własnej wartości. 
Tylko trzeba do tego trochę dorosnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, BoniBluBomba napisał:

Psu z dupy wypadlas?

Oczywiście, dalej faworyzujmy leni, którzy, żeby kupić mieszkanie, muszą brać kredyt. No i nie oszczędzajmy nic na emeryturę i liczmy, że PIS nam wszystko zapewni. Bardzo dobry pomysł 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Była tutaj rada ,abyś kupił dom .Po co mu dom ,skoro a) jest sam b) męczy go to małe miasto . Zostanie w nim "dla domu" i co dalej ? Ważne ,że ma co ma bez kredytu ,a to już duży plus . Dziewczyny / kobiety to inna sprawa ,ale jeśli chcesz je na majątek podrywać ,to sobie odpuść ,zostaniesz sponsorem i szybko pozbędziesz się tego co masz . Lepiej sam i w zgodzie ze sobą, niż dla kogoś na siłę . Każdy by chciał być biznesmenem i się popisywać na forum co to nie kupić ,gdzie inwestować . Ty decydujesz ,czy czujesz się na to odp przygotowany (nie każdy potrafi kredytować się na kontrahencie , zarządzać pracownikami  itd ,a na tym też polega biznes ,tam rozpychasz się łokciami ,kopiesz  itd ) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Termosa napisał:

Dla mnie niestety to porażka, nie wiem, dlaczego próbujecie na siłę podtrzymać go na duchu. Mieszkanie w większym mieście o normalnym standardzie np. w Poznaniu czy we Wrocławiu to min. 600 tys. Ale takie powinieneś mieć już przed 30. Po 30 oszczędzasz na emeryturę, inwestujesz w nieruchomości na wynajem. Poza tym przyjdzie rodzina i wszystko pójdzie na dzieci. A mieszkania dla dzieci na start? Mam nadzieję, że nie chcesz, żeby Twoje dzieci nie miały normalnego startu w dorosłe życie. 

 

15 minut temu, Termosa napisał:

Oczywiście, dalej faworyzujmy leni, którzy, żeby kupić mieszkanie, muszą brać kredyt. No i nie oszczędzajmy nic na emeryturę i liczmy, że PIS nam wszystko zapewni. Bardzo dobry pomysł 😞

Serio..? A pochwal się, co ty masz. Ile oszczędności, jakie osiągnięcia? Dni spędzone na kafe się nie liczą, jakby co. Moim zdaniem nie jest źle. Niektórzy w tym wieku nadal nic nie mają,żadnych oszczędności,samochód używany, nawet taki gdzie do 30 tysięcy daleko, żyją od 1go do 1go. Nie każdy będzie milionerem, tylko dla tego, że tego chce księżniczka. Obstawiam, że nie pracujesz i skoro liczysz innym pieniążki nie zamierzasz, tylko żyć na utrzymaniu?

Edytowano przez *кєяi*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, *кєяi* napisał:

 

Serio..? A pochwal się, co ty masz. Ile oszczędności, jakie osiągnięcia? Dni spędzone na kafe się nie liczą, jakby co. Moim zdaniem nie jest źle. Niektórzy w tym wieku nadal nic nie mają,żadnych oszczędności,samochód używany, nawet taki gdzie do 30 tysięcy daleko, żyją od 1go do 1go. Nie każdy będzie milionerem, tylko dla tego, że tego chce księżniczka. Obstawiam, że nie pracujesz i skoro liczysz innym pieniążki nie zamierzasz, tylko żyć na utrzymaniu?

Nie będę porównywała swoich osiągnięć, ponieważ jestem po pierwsze kobietą, po drugie młodszą od Traska.

Ale skoro uważasz, że niecałe 300 tys. i samochód to osiągnięcie po 30, to o czym rozmawiamy. Kiepskie mieszkanie w bloku z wielkiej płyty i tanie wakacje w Egipcie to dla Ciebie osiągnięcie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
5 minut temu, Termosa napisał:

Nie będę porównywała swoich osiągnięć, ponieważ jestem po pierwsze kobietą, po drugie młodszą od Traska.

Ale skoro uważasz, że niecałe 300 tys. i samochód to osiągnięcie po 30, to o czym rozmawiamy. Kiepskie mieszkanie w bloku z wielkiej płyty i tanie wakacje w Egipcie to dla Ciebie osiągnięcie? 

No i co z tego że jestes kobietą? Chyba możesz też pracować, nie? Chyba, że chcesz być czyjąś utrzymanką, planujesz gromadke dzieci to jeszcze bym zrozumiała. Niektórzy tak ry.ją za pieniędzmi,na twarz przez to padają, że nie mają czasu żyć. 

Może nie najwieksze osiągniecie,ale jakieś jest. Nie jest źle. Lepszy rydz niż nic.

Edytowano przez *кєяi*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, *кєяi* napisał:

No i co z tego że jestes kobietą? Chyba możesz też pracować, nie? Chyba, że chcesz być czyjąś utrzymanką, planujesz gromadke dzieci to jeszcze bym zrozumiała. Niektórzy tak ry.ją za pieniędzmi,na twarz przez to padają, że nie mają czasu żyć. 

Może nie najwieksze osiągniecie,ale jakieś jest. Nie jest źle. Lepszy rydz niż nic.

Nie chcę być niczyją utrzymanką, mam mieszkanie kupione przez rodziców i nie czuję się z tym dobrze, ponieważ nie jest moim osiągnięciem. Jednak zbieram na własne, a to planuję wynająć. 

Zarabiam, na razie 3 tys., ale z tendencją wzrostową. 

Samochodu nie posiadam, ale jeżdżę samochodem za ponad 100 tys. (leasing, własna działalność).

A ty co osiągnęłaś?

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiemy za to, że Termosa wyżej sra niż doopę ma i nie umie dogadywać się z facetami, bo gra księżniczkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
13 minut temu, Termosa napisał:

Nie chcę być niczyją utrzymanką, mam mieszkanie kupione przez rodziców i nie czuję się z tym dobrze, ponieważ nie jest moim osiągnięciem. Jednak zbieram na własne, a to planuję wynająć. 

Zarabiam, na razie 3 tys., ale z tendencją wzrostową. 

Samochodu nie posiadam, ale jeżdżę samochodem za ponad 100 tys. (leasing, własna działalność).

A ty co osiągnęłaś?

Ja nie mam potrzeby się chwalić :) Zwłaszcza na kafeterii, zaraz napiszą że bajkopisarka :D 

Źle nie mam, obecnie naprawdę nie narzekam, jestem zadowolona z tego co mam teraz i będę dążyła do tego by było coraz lepiej z roku na rok. Tyle napiszę. A zapytałam co osiągnęłaś, co masz itd. bo jesli osoba nic nie ma a dość dużo wymaga od drugiej strony, by ona też korzystała z tego, to to trochę nie fair. A mi nie przyszło do głowy by komuś pisać że ma za mało, że to że tamto. No wybitnie nie ma, ale coś ma. To jest JEGO. A ani ty ani ja nie wiemy co było w jego życiu, może musiał komuś pomagać? Może musiał od 18stki zaczynac od zera, nie dostał nic na start? Trochę szacunku. 

Edytowano przez *кєяi*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mysl w skali globalnej, w porownaniu do wiekszosci swiata jestes w elicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Porażki

również brak dziewczyny

również brak mieszkania

jak zatankuje do pełna to za tysiaka opcham furę 

Osiągnięcia:

łacina biegle

pincet plus

oszczędzam... siebie 

Na plusie: waga

Na minusie: budżet

 

Ogólnie pierdykłeś akcję "biadolenie do ściemy", żeby usłyszeć, że masz się  zay.ebiscie😏

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, elektryzująca napisał:

Porażki

również brak dziewczyny

również brak mieszkania

jak zatankuje do pełna to za tysiaka opcham furę 

Osiągnięcia:

łacina biegle

pincet plus

oszczędzam... siebie 

Na plusie: waga

Na minusie: budżet

 

Ogólnie pierdykłeś akcję "biadolenie do ściemy", żeby usłyszeć, że masz się  zay.ebiscie😏

 

No i zrobiłaś mi tym dzień. 👏😂😂😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego opisałem to wszystko na forum? Nie jestem zadowolony ze swoich osiągnięć, jednak nie wiem gdzie popełniłem błąd. Interesuję mnie wszystkie opinie, ze szczególnym uwzględnieniem tych krytycznych. Chcę zobaczyć, czy zarówno sukcesy jak i porażki są przez Was postrzegane tak samo jak robię to ja. Prawdopodobnie część z nich wyolbrzymiam, dlatego czekam na spojrzenie "z zewnątrz". Za wszystkie opinie dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
6 minut temu, Trasek napisał:

Prawdopodobnie część z nich wyolbrzymiam, dlatego czekam na spojrzenie "z zewnątrz".

Moje spojrzenie z zewnątrz: czy jesteś z tym wszystkim szczęśliwy w życiu, bo o to w tym wszystkim chodzi. Można mieć niewiele i cieszyć się życiem, a można mieć habilitację, hawirę, audi Q8 i być tak naprawdę biednym, bo nieszczęśliwym i niespełnionym. Co ma dla Ciebie wartość w życiu? Kasa, dobytek, ambitna praca i sukces zawodowy? Jeśli tak, to powinieneś być zadowolony i nie masz na tym polu żadnych porażek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
35 minut temu, Trasek napisał:

Nie jestem zadowolony ze swoich osiągnięć, jednak nie wiem gdzie popełniłem błąd.

Kiedyś miałam dobre stanowisko, fajną kasę i parcie na awans. Pracowałam po 10/12godz. Radość z życia? Żadna. A teraz? Nie interesuje mnie praca za miliony, nie musi być już ambitna. Skupiam się na innej stronie życia, mam inne cele, inne pragnienia. Wolę żyć skromniej, ale wolniej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowany)

Przepraszam, ale piekarz z 3tys wypłaty, kredytem hipotecznym na mieszkanie w wielkiej płycie napisze Ci, że zaliczyłeś jedną wielką porażkę, bo nie masz najważniejszego- miłości, rodziny i szlag trafi Twoje prywatne imperium sukcesu rozwojowo-materialnego. 

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Trasek napisał:

Dlaczego opisałem to wszystko na forum? Nie jestem zadowolony ze swoich osiągnięć, jednak nie wiem gdzie popełniłem błąd. Interesuję mnie wszystkie opinie, ze szczególnym uwzględnieniem tych krytycznych. Chcę zobaczyć, czy zarówno sukcesy jak i porażki są przez Was postrzegane tak samo jak robię to ja. Prawdopodobnie część z nich wyolbrzymiam, dlatego czekam na spojrzenie "z zewnątrz". Za wszystkie opinie dziękuję.

Jak dla mnie traktowanie jako porażki auta za 30tys to jakieś nieporozumienie ale to jest właśnie inny pogląd na życie.

To co dla Ciebie jest osiągnięciem niektórzy potraktują jak nieznaczący epizod zycia, albo właśnie porażkę. Dlatego moim zdaniem nie ma tu sensu porównywać się z innymi. Każdy ma inne cele w życiu, inne priorytety,co innego nas uszczęśliwia.

Dla jednych to dom, rodzina inni chcą sukcesów zawodowych czy milionów na koncie innym wystarczy dobre zdrowie. To Ty sam wyznaczasz sobie cele  i wiesz co jest dla Ciebie ważne. Może nigdy nie poczujesz się szczęśliwy bo wciąż będziesz czuł niedosyt. A może coś zdawałoby się mało znaczącego da Ci szczęście. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Śmieszny temat, sam powinieneś wiedzieć czy jesteś szczęśliwy czy nie. Dla jednego sukcesem będzie kawalerka w bloku dla innego porażką willa z basenem bo Bill Gates ma lepszą... Jak nie lubisz swojego auta to zmień na inne ja od lat mam C124 i je uwielbiam choć nie jest warte miliony.

Nie masz rodziny, może za bardzo skupiasz się na rzeczach niezbyt ważnych - szczupła biusciasta blondynka to sukces a za 3 lata po porodzie jak przytyje zmienisz to w porażkę. Jeśli piszesz prawdę to poczytaj statystyki jesteś w 10% najlepiej zarabiających Polaków więc u ciebie kasa nie jest problemem tylko podejście, miasto za małe, auto za tanie, na apartament w Warszawie też będziesz narzekał bo to nie Paryż ani NY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.07.2020 o 13:20, Termosa napisał:

Dla mnie niestety to porażka, nie wiem, dlaczego próbujecie na siłę podtrzymać go na duchu. Mieszkanie w większym mieście o normalnym standardzie np. w Poznaniu czy we Wrocławiu to min. 600 tys. Ale takie powinieneś mieć już przed 30. Po 30 oszczędzasz na emeryturę, inwestujesz w nieruchomości na wynajem. Poza tym przyjdzie rodzina i wszystko pójdzie na dzieci. A mieszkania dla dzieci na start? Mam nadzieję, że nie chcesz, żeby Twoje dzieci nie miały normalnego startu w dorosłe życie. 

To znaczy że od 20 do 30 każdy facet powinien odkładać 60 tys rocznie. Ciekawe gdzie ty takich facetów spotykasz. Trzeba by było zarabiać ponad 10tys miesięcznie żeby tyle odkładać. Ciekawe jaki procent ludzi tyle zarabia. A te mieszkania dla dzieci, no dzieci same sobie powinni zapracować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo cieszę się, że trafiłam na to forum. Chętnie podzielę się z Wami swoimi porażkami, ale przede wszystkim osiągnięciami, ale nie po to, żeby się chwalić, ale żeby zmotywować jak najwięcej osób, bo w nas 30-latkach jest moc! 🙂

PORAŻKI: 

- zdrada męża
- rozwód w wieku 26 lat
- utrata pracy na etacie w czasie rozwodu
-  bycie samotną matką przed 30-stką
-  NIESTAWIANIE na siebie

- waga prawie 90 kg przed 30-stką

 

OSIĄGNIĘCIA:

w życiu prywatnym: znalazłam wartościowego faceta, wspólnie wychowujemy moje dziecko z poprzedniego małżeństwa i mamy wspólne dziecko

w życiu zawodowym i tutaj napiszę wam więcej 🙂

OTWARCIE SWOJEGO BIZNESU 🙂🙂

W życiu wszystko mi się zawaliło, w trakcie rozwodu straciłam również pracę. Postanowiłam, że mogę to co robiłam na etacie robić sama na własny rachunek. Pozbierałam trochę oszczędności do kupy, kupiłam najważniejsze wyposażenie i ruszyłam z mobilnym salonem. Jeździłam do kobitek na telefon, robiłam rzęski, pazurki, depilację, brewki. Brałam każde zlecenie. Jak czegoś nie umiałam to hyc się uczyłam, potem kursy robiłam. Polecam Wam bardzo kursy, rozwijanie nowych umiejętności, niestanie w miejscu. Zainwestowałam w biznes i w siebie. Zaczęłam się ładniej ubierać. Dzięki specjalnej diecie schudłam. Zaczęłam się malować. Zmieniłam podejście do życia. Zaczęłam myśleć nad otwarciem salonu kosmetycznego, ale brakowało mi jeszcze pieniędzy, więc zleciłam stworzenie strony internetowej i całą reklamę, żeby zdobyć więcej klientów. I tutaj polecam AGENCJĘ SF www.stronadlafirm.pl i będę ich polecać zawsze bo w trudnym dla mnie okresie panowie bardzo dobrze mi doradzili jak rozwinąć biznes w internecie, jaką zrobić reklamę jaką stronę. Stworzyli mi kalendarz na stronie dzięki czemu klienci mogli się umawiać przez stronę a nie telefon, a ja zamiast odbierać telefony mogłam spokojnie kleić rzęski czy robić pazurki. Klientów było coraz więcej, pieniążków też, więc postanowiłam wynająć mały lokal i zrobić tam jedno stanowisko pracy dla mnie, potem kolejne dla moich pracowników.

I tak teraz z rozwódki z nadwagą wychowującej samotnie dziecko, stałam się silną niezależną, piękną kobietą 🙂 Mam cudownego mężczyznę, który o mnie dba i 2 wspaniałych dzieci.

Wiara czyni cuda 🙂🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×