Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

12 godzin temu, Szambonurek napisał:

A ja wlasnie chcialam zostac patronka Justyny ale sie zniechecilam. Moze patroni dostaja jakies dodatkowe materialy, nie wiem. Jesli nie, to troche slabo.

Też myślała o tym, ale wtedy właśnie zaczął się u niej problem z regularnym wrzucaniem tych podcastów, więc stwierdziłam, że sory not sory, ale chyba ten kanał nie jest dla niej priorytetem, więc czemu dla mnie ma być.

To wystąpienie instagramowe mnie zażaenowało. Wyobrażacie sobie jakiegoś autora, aktora, twórcę, który żali się w internecie do widzów, bo nie spodobał się im jego ostatni występ? To bardziej przypominało jakieś celebryckie dramy nakręcane na w social mediach. I do tego to ostatnie zdanie o tym, że teraz będzie sie stresować i to jest wina widzów na zasadzie macie co chcieliscie, patrzcie jak mnie skrzywdziliscie. No szok po prostu. To, że za bardzo uwierzyła w swoją wielkość to jedno i da sie to zrozumieć, ale te pełne pretensji wystąpienie do widzów, dzięki którym udało jej się zdobyć szerszą popularnośc i dodatkowe możliwości zarobkowania jest po prostu przykre. A co tu dużo mówić, jakość i tematyka podcastów wyraźnie dołuje i nie wiem czy to jest kryzys twórczy, zawalenie pracą czy lenistwo, bo po tym co ona wrzuca do swoich social mediów trudno wysnuć jednoznaczny wniosek.

  • Like 5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, zebra zebrzynska napisał:

W relacji na instatories

Faktycznie, dziwne to wszystko. Pisze ksiązke, ale robi to przecież po to, aby ktoś ją kupił, w domyśle - jej fani. Jeśli teraz ich zaniedba, to nikt ne kupi jej książki. Ogólnie irytujący jest ten rend, że osoby z internetu wydają książki u najlepszych wydawców, a utalentowani pisarze męczą się latami, żeby jakieś małe wydawnictwo wydało ich książkę, albo w ogóle musza wydawaś w self publishingu 😕

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Etażerka napisał:

gdzie ona sie skarży? na swojej grupie?

W relacji na Instagramie

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, omg napisał:

Też myślała o tym, ale wtedy właśnie zaczął się u niej problem z regularnym wrzucaniem tych podcastów, więc stwierdziłam, że sory not sory, ale chyba ten kanał nie jest dla niej priorytetem, więc czemu dla mnie ma być.

To wystąpienie instagramowe mnie zażaenowało. Wyobrażacie sobie jakiegoś autora, aktora, twórcę, który żali się w internecie do widzów, bo nie spodobał się im jego ostatni występ? To bardziej przypominało jakieś celebryckie dramy nakręcane na w social mediach. I do tego to ostatnie zdanie o tym, że teraz będzie sie stresować i to jest wina widzów na zasadzie macie co chcieliscie, patrzcie jak mnie skrzywdziliscie. No szok po prostu. To, że za bardzo uwierzyła w swoją wielkość to jedno i da sie to zrozumieć, ale te pełne pretensji wystąpienie do widzów, dzięki którym udało jej się zdobyć szerszą popularnośc i dodatkowe możliwości zarobkowania jest po prostu przykre. A co tu dużo mówić, jakość i tematyka podcastów wyraźnie dołuje i nie wiem czy to jest kryzys twórczy, zawalenie pracą czy lenistwo, bo po tym co ona wrzuca do swoich social mediów trudno wysnuć jednoznaczny wniosek.

Mogę nawet powiedzieć, że to było bezczelne co mówiła. Już pomijam to, że bardzo podkoloryzowała i cytowała prawdopodobnie nieistniejące komentarze. Ale ta jej agresja w stosunku do słuchaczy jest zastanawiająca. Ten jej facet w podobnym tonie się wypowiada często w komentarzach. Ona się zachowuje, jakby robiła ludziom łaskę. I to wywoływanie na koniec poczucia winy. Przecież sama żebrała jak nikt inny o pieniądze, bo jej się marzyło, żeby nagrywanie było jej pracą. I gdy tak się stało, ona mówi, że nie ma czasu, bo ma ważniejsze rzeczy na głowie 😅 Sama też jesteś wahałam się, żeby zostać jej patronem. 

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
34 minuty temu, Etażerka napisał:

gdzie ona sie skarży? na swojej grupie?

POskarżyła.sie na story na instagramie. Sorki powtorzyłam się, już była odpowiedź na to pytanie. Na te chwilę najbardziej lubię Kristofa. Bardzo mi się podoba jak odpowiada komentującym i tam naprawdę jest mega szacun dla niego 

Edytowano przez Molta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tez mam mieszane odczucia po tym wystąpieniu. Trochę brakuje pokory w tym wszystkim. Zawsze lubiłam jej podkasty kryminalne, bylam oczarowana jej glosem i klimatem. Niestety przy ostatnim bylam znudzona. Jezeli tyle osob twierdzi podobnie, to znaczy, że cos poszło nie tak. Wystarczy przeprosić, przyznać, ze ma teraz dużo na głowie i postara sie lepiej. A tu jakies obrazanie sie, zwalanie winy na widzów, sama nie wiem...

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Nieznam napisał:

Mogę nawet powiedzieć, że to było bezczelne co mówiła. Już pomijam to, że bardzo podkoloryzowała i cytowała prawdopodobnie nieistniejące komentarze. Ale ta jej agresja w stosunku do słuchaczy jest zastanawiająca. Ten jej facet w podobnym tonie się wypowiada często w komentarzach. Ona się zachowuje, jakby robiła ludziom łaskę. I to wywoływanie na koniec poczucia winy. Przecież sama żebrała jak nikt inny o pieniądze, bo jej się marzyło, żeby nagrywanie było jej pracą. I gdy tak się stało, ona mówi, że nie ma czasu, bo ma ważniejsze rzeczy na głowie 😅 Sama też jesteś wahałam się, żeby zostać jej patronem. 

Bardzo niedojrzała reakcja. Te podcasty o życiu jednak sugerowały, że ma się do czynienia z dojrzałą i wyważoną osobą, a tu okazuje się, że krytyka jest w stanie ją, aż tak wyprowadzić z równowagi. To pewnie dlatego, że ma tyle pochwalnych komentarzy na swój temat i obrosła w piórka, na początku swojej dziłalności miała o wiele więcej pokory. Ja słucham jeszcze Kryminatorium i szanuję Marcina, za to, że wrzuca podcasty regularnie (mimo, że tematyka nie zawsze wpasowuje się w mój gust) oraz, że tak naprawdę niewiele wiadomo o jego prywatnym życiu (nawet nie wiem w jakim on mieście mieszka), a jego kontakty ze słuchaczami są wyważone. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A propos Justyny: 

Jak się zaczęła pandemia to tyle było gadania, że będzie częściej nagrywać, ale niestety, tak się nie stało.

Jak trafnie ktoś to ujął, jest to faktycznie dość bezczelne, że ona sie "oburza" na pytania widzów o to, kiedy będzie kolejny odcinek. Ludzie jej za to płacą na Patronite, nie wiem czy ona tego nie widzi? To są pieniądze na konkretny cel. Szkoda by było, ale ja bym się na jej miejscu bała, że stracę te wpłaty przez takie zachowanie.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, omg napisał:

Też myślała o tym, ale wtedy właśnie zaczął się u niej problem z regularnym wrzucaniem tych podcastów, więc stwierdziłam, że sory not sory, ale chyba ten kanał nie jest dla niej priorytetem, więc czemu dla mnie ma być.

To wystąpienie instagramowe mnie zażaenowało. Wyobrażacie sobie jakiegoś autora, aktora, twórcę, który żali się w internecie do widzów, bo nie spodobał się im jego ostatni występ? To bardziej przypominało jakieś celebryckie dramy nakręcane na w social mediach. I do tego to ostatnie zdanie o tym, że teraz będzie sie stresować i to jest wina widzów na zasadzie macie co chcieliscie, patrzcie jak mnie skrzywdziliscie. No szok po prostu. To, że za bardzo uwierzyła w swoją wielkość to jedno i da sie to zrozumieć, ale te pełne pretensji wystąpienie do widzów, dzięki którym udało jej się zdobyć szerszą popularnośc i dodatkowe możliwości zarobkowania jest po prostu przykre. A co tu dużo mówić, jakość i tematyka podcastów wyraźnie dołuje i nie wiem czy to jest kryzys twórczy, zawalenie pracą czy lenistwo, bo po tym co ona wrzuca do swoich social mediów trudno wysnuć jednoznaczny wniosek.

Mysle, ze nie wynika to z gwiazdorzenia, ale z braku kompetencji. Zwykle ci tworcy, ktorzy skarza sie na "hejt" na yt (hejt w sensie krytyki, a nie stalkingu czy innych patologicznych odchylen, bo to juz inna sprawa), maja na celu odwet, bo nie radza sobie z krytyka i tworzac wokol siebie grupe sprzymierzencow - dowartosciowuja sie. Jednak zapominaja o tym, ze w ten sposob jeszcze bardziej dolewaja oliwe do ognia, buntuja jedna grupe przeciwko drugiej, wprowadzaja chaos i niemila atmosfere, bo ci widzowie, ktorzy ich do tej pory lubili nagle czuja sie w obowiazku przyjac konkretne stanowisko "za" lub "przeciw" i to generuje kolejny hejt - tym razem na tych widzow, ktorym sie cos nie spodobalo. I na koncu moze to sie obrocic przeciwko tworcy. I trzeba zyc naprawde w swojej bance, zeby zrzucac wine na widza, jak sie samemu zawalilo.

  • Like 3
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Justyna się po prostu przyzwyczaiła do pochwał. I jak małe dziecko, oczekuje, że wszyscy ja będą tylko i wyłącznie dopingować, ale w sposób, w jaki ona sobie tego życzy. Np. nie wolno zapytać, kiedy następny odcinek, ale warto pochwalić, że w ogóle coś nagrywa, mimo że jest taka zapracowana i tak emocjonalnie ją wyczerpuje pisanie książki.Jakby nie kumała, że jej widzowe, to obcy ludzie i nie wszyscy klepią się po pleckach. Nie jestem pewna, czy publikowanie w necie na taka skalę dobrze jej robi. Po ostatnim wystąpieniu na Insta, mam duże wątpliwości.

  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Paweł Rosa jest fajny i studiuje kryminologię chyba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1. Kryminalne historie

2. Prawdziwe zbrodnie podcast

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, omg napisał:

Też myślała o tym, ale wtedy właśnie zaczął się u niej problem z regularnym wrzucaniem tych podcastów, więc stwierdziłam, że sory not sory, ale chyba ten kanał nie jest dla niej priorytetem, więc czemu dla mnie ma być.

To wystąpienie instagramowe mnie zażaenowało. Wyobrażacie sobie jakiegoś autora, aktora, twórcę, który żali się w internecie do widzów, bo nie spodobał się im jego ostatni występ? To bardziej przypominało jakieś celebryckie dramy nakręcane na w social mediach. I do tego to ostatnie zdanie o tym, że teraz będzie sie stresować i to jest wina widzów na zasadzie macie co chcieliscie, patrzcie jak mnie skrzywdziliscie. No szok po prostu. To, że za bardzo uwierzyła w swoją wielkość to jedno i da sie to zrozumieć, ale te pełne pretensji wystąpienie do widzów, dzięki którym udało jej się zdobyć szerszą popularnośc i dodatkowe możliwości zarobkowania jest po prostu przykre. A co tu dużo mówić, jakość i tematyka podcastów wyraźnie dołuje i nie wiem czy to jest kryzys twórczy, zawalenie pracą czy lenistwo, bo po tym co ona wrzuca do swoich social mediów trudno wysnuć jednoznaczny wniosek.

Ja już dawno temu się na niej poznałam dołączając do jej grupy, gdzie wszyscy sobie z dziobków spijają to było ponad rok temu po 2 tygodniach się ewakuowałam i naprawdę nie dziwi mnie to co piszecie. Choć same podcasty kryminalne bardzo dobrze się słucha i jako lektor jest super to prywatnie mnie odpycha 😕

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak Wam się podoba odcinek piątego o Poznańskim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Molta napisał:

Jak Wam się podoba odcinek piątego o Poznańskim?

Mi się podobał, troszkę odbiła po tej ostatniej żenującej akcji. W całkiem ciekawy sposób przedstawiła tę sprawę.

 

Mimo wszystko jestem do niej trochę zniechęcona, bo przy ostatnim odcinku przypadkiem odkryła swoją prawdziwą twarz. Już wcale na te odcinki nie czekam, ten włączyłam z ciekawości czy zaczęła się bardziej starać

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 21.07.2020 o 14:52, Neliii napisał:

Paweł Rosa jest fajny i studiuje kryminologię chyba

Czasem trochę mu się język plącze, ale ogólnie na plus, wyrobi się. Dużo źródeł, mniej znanych faktów.

Dziś chyba druga część o Trynkiewiczu.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, Nieznam napisał:

Mi się podobał, troszkę odbiła po tej ostatniej żenującej akcji. W całkiem ciekawy sposób przedstawiła tę sprawę.

 

Mimo wszystko jestem do niej trochę zniechęcona, bo przy ostatnim odcinku przypadkiem odkryła swoją prawdziwą twarz. Już wcale na te odcinki nie czekam, ten włączyłam z ciekawości czy zaczęła się bardziej starać

Takie samo wrażenie. Też przyjrzalam się, jak odpisuje widzom. Masakra. Przypomina mi PanneJoanne sposobem reagowania. Broń Boże jakaś krytyka. Odcinek o Poznańskim lepszy ale też się plącze, fajnie że nagrywa z głowy ale co jej szkodzi zapisywać sobie pewne szczegóły. Jest różnica między byciem wykładowca a prelegentem. Ma duży zasób słownictwa ale nie podparty wiedzą. Nadużywa słów typu jakiś, jakoś, zwraca uwagę na jakieś zupełnie nieważne ...y, jak to w jakiej galerii był zabójca i że ona też była w czymś takim xD no kuwa, serio? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U Justyny denerwują mnie jej wtrącenia, kiedy rozwodzi się nad swoimi osobistymi przemysleniami. Np. ostatnio słuchałam po raz drugi podkastu o zbrodni w Rakowiskach i Justyna tam powiedziała, że bycie pracownikiem naukowym na uczelni w Siedlcach to nie jest szczyt marzeń. Wyszło na to, że nie zdaje sobie sprawy z tego, że ludzie mieszkają nie tylko w dużych miastach, ale w tych średnich i małych też i tam też chcą się uczyć, mieszkać i pracować. Nie tylko wielkomiejska kariera jest coś warta. To akurat był przytyk do średnio pozytywnej postaci w sprawie, ale jednak, mogłaby sobie darować.

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Kot Guziczek napisał:

Czasem trochę mu się język plącze, ale ogólnie na plus, wyrobi się. Dużo źródeł, mniej znanych faktów.

Dziś chyba druga część o Trynkiewiczu.

No i właśnie dlatego nie słucham tych wszystkich drobnych, polskich jutuberów true crime - wszyscy wałkują do znudzenia te same sprawy. Pewnie następny podkast zrobi o Madeline Mcann albo o Iwonie Wieczorek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Etażerka napisał:

U Justyny denerwują mnie jej wtrącenia, kiedy rozwodzi się nad swoimi osobistymi przemysleniami. Np. ostatnio słuchałam po raz drugi podkastu o zbrodni w Rakowiskach i Justyna tam powiedziała, że bycie pracownikiem naukowym na uczelni w Siedlcach to nie jest szczyt marzeń. Wyszło na to, że nie zdaje sobie sprawy z tego, że ludzie mieszkają nie tylko w dużych miastach, ale w tych średnich i małych też i tam też chcą się uczyć, mieszkać i pracować. Nie tylko wielkomiejska kariera jest coś warta. To akurat był przytyk do średnio pozytywnej postaci w sprawie, ale jednak, mogłaby sobie darować.

A najlepsze że sama nie skończyła studiów żadnych  z tego co kojarzę 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

57 minut temu, Etażerka napisał:

U Justyny denerwują mnie jej wtrącenia, kiedy rozwodzi się nad swoimi osobistymi przemysleniami. Np. ostatnio słuchałam po raz drugi podkastu o zbrodni w Rakowiskach i Justyna tam powiedziała, że bycie pracownikiem naukowym na uczelni w Siedlcach to nie jest szczyt marzeń. Wyszło na to, że nie zdaje sobie sprawy z tego, że ludzie mieszkają nie tylko w dużych miastach, ale w tych średnich i małych też i tam też chcą się uczyć, mieszkać i pracować. Nie tylko wielkomiejska kariera jest coś warta. To akurat był przytyk do średnio pozytywnej postaci w sprawie, ale jednak, mogłaby sobie darować.

A mi akurat osobiste przemyślenia nie przeszkadzają. Wręcz przeciwnie, jest to coś co wyróżnia Justynę spośród innych twórców podkastow kryminalnych. Dzięki temu jej odcinki mają niepowtarzalny klimat. Oczywiście zdaję sobie też sprawę, że każdemu odpowiada co innego. Jeden woli bezbłędną narracje pozbawioną emocji, drugi coś bardziej spontanicznego i emocjonalnego. Na szczęście podkastów kryminalnych jest na tyle dużo, że każdy znajdzie coś dla siebie. 

Co do pracy na uczelni w Siedlcach, myślę, że nie miała nic złego na myśli. Prawdopodobnie chodziło jej konkretnie o robienie kariery naukowej na prowincjonalnej uczelni, a nie ogólnie życie i pracę w małym mieście. Raczej oczywiste jest, że na UJ czy UW jest większe zaplecze naukowe, prowadzi się więcej badań naukowych, dostaje więcej grantów, ma miejsce więcej konferencji itp. niż we wspomnianych Siedlcach. Tak samo za granicą prędzej ktoś będzie kojarzył bardziej prestiżowy UJ niż Uniwersytet w Siedlcach, co ułatwia robienie międzynarodowej kariery. Jeśli ktoś ma ambicję by osiągnąć sukces w świecie nauki to jednak miejsce pracy ma znaczenie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, serni_czek napisał:

 

A mi akurat osobiste przemyślenia nie przeszkadzają. Wręcz przeciwnie, jest to coś co wyróżnia Justynę spośród innych twórców podkastow kryminalnych. Dzięki temu jej odcinki mają niepowtarzalny klimat. Oczywiście zdaję sobie też sprawę, że każdemu odpowiada co innego. Jeden woli bezbłędną narracje pozbawioną emocji, drugi coś bardziej spontanicznego i emocjonalnego. Na szczęście podkastów kryminalnych jest na tyle dużo, że każdy znajdzie coś dla siebie. 

Co do pracy na uczelni w Siedlcach, myślę, że nie miała nic złego na myśli. Prawdopodobnie chodziło jej konkretnie o robienie kariery naukowej na prowincjonalnej uczelni, a nie ogólnie życie i pracę w małym mieście. Raczej oczywiste jest, że na UJ czy UW jest większe zaplecze naukowe, prowadzi się więcej badań naukowych, dostaje więcej grantów, ma miejsce więcej konferencji itp. niż we wspomnianych Siedlcach. Tak samo za granicą prędzej ktoś będzie kojarzył bardziej prestiżowy UJ niż Uniwersytet w Siedlcach, co ułatwia robienie międzynarodowej kariery. Jeśli ktoś ma ambicję by osiągnąć sukces w świecie nauki to jednak miejsce pracy ma znaczenie. 

Wiesz co, ktoś musi uczyć na uczelniach wyższych w średnich miastach. Inaczej by się zamknęły i w ten sposób wiele osób, które nie mają możliwości by wyjechać, straciłoby szansę na naukę. Poza tym, waga pracy zależy od instytutu, który zatrudnia daną osobę na habilitację, ten instytut może byc lepszy w Toruniu niż w Warszawie. W Siedlcach mieszka prawie 80 tysięcy ludzi. To na pewno nie jest małe miasteczko.

Co do pierwszej części wypowiedzi, to ja tez ogólnie lubię wtrącenia z przemyśleniami twórców, np. U Jaśmin są to celne, elokwentne uwagi, które jedncześnie nikogo nie wartościują.

  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, serni_czek napisał:

 

A mi akurat osobiste przemyślenia nie przeszkadzają. Wręcz przeciwnie, jest to coś co wyróżnia Justynę spośród innych twórców podkastow kryminalnych. Dzięki temu jej odcinki mają niepowtarzalny klimat. Oczywiście zdaję sobie też sprawę, że każdemu odpowiada co innego. Jeden woli bezbłędną narracje pozbawioną emocji, drugi coś bardziej spontanicznego i emocjonalnego. Na szczęście podkastów kryminalnych jest na tyle dużo, że każdy znajdzie coś dla siebie. 

Co do pracy na uczelni w Siedlcach, myślę, że nie miała nic złego na myśli. Prawdopodobnie chodziło jej konkretnie o robienie kariery naukowej na prowincjonalnej uczelni, a nie ogólnie życie i pracę w małym mieście. Raczej oczywiste jest, że na UJ czy UW jest większe zaplecze naukowe, prowadzi się więcej badań naukowych, dostaje więcej grantów, ma miejsce więcej konferencji itp. niż we wspomnianych Siedlcach. Tak samo za granicą prędzej ktoś będzie kojarzył bardziej prestiżowy UJ niż Uniwersytet w Siedlcach, co ułatwia robienie międzynarodowej kariery. Jeśli ktoś ma ambicję by osiągnąć sukces w świecie nauki to jednak miejsce pracy ma znaczenie. 

Tyle że Justyna ciągle powtarza, jak to dla niej jest  bardzo wazny rys psychologiczny, psychologiczne mięcho;) tymczasem ona nie jest chociażby w stanie w tym rzeźbic bo dysponuje tylko materiałami ogólnie dostępnymi, w których może się jedynie opierać na cudzych i często bardzo krótkich wypowiedziach. I nie robi tego, zazwyczaj po prostu przedstawia mniej lub bardziej chronologicznie wydarzenia i tyle. Poza tym, no właśnie w swoich komentarzach często wartościuje albo wręcz nadinterpretowuje, na czym się często sama łapie, gubi potem, plącze itp;) to co u niej jest na plus to cała reszta nagrań które były naprawdę dobre oraz głos, bardzo radiowy i przyjemny. Natomiast uważam że łapie za dużo srok za ogon. Rozumiem, że traktuje to już mocno zarobkowo i korzysta ze swoich 5minut, ale bez przesady, nie robi też nic wybitnego. Bazuje na tym, co każdemu z nas jest dostępne, wielu tematów nie chce się podjąć, niezbyt miło też coraz częściej odpowiada np na pytania o nowe odcinki. A to chyba normalne, że ludzie o to pytają, gdy np wcześniej były one co dwa tygodnie, gdy organizuje co jakiś czas jakieś live'y i inne tego typu, ma swoją grupę na fb dotycząca podcastu piate nie zabijaj itp

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Molta napisał:

Jak Wam się podoba odcinek piątego o Poznańskim?

Mi się podobał. Dla mnie Justyna jest jednak nr 1 w tej tematyce w Polsce. Dlaczego według was odcinek o Krystianie Bali był zły? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Etażerka napisał:

U Justyny denerwują mnie jej wtrącenia, kiedy rozwodzi się nad swoimi osobistymi przemysleniami. Np. ostatnio słuchałam po raz drugi podkastu o zbrodni w Rakowiskach i Justyna tam powiedziała, że bycie pracownikiem naukowym na uczelni w Siedlcach to nie jest szczyt marzeń. Wyszło na to, że nie zdaje sobie sprawy z tego, że ludzie mieszkają nie tylko w dużych miastach, ale w tych średnich i małych też i tam też chcą się uczyć, mieszkać i pracować. Nie tylko wielkomiejska kariera jest coś warta. To akurat był przytyk do średnio pozytywnej postaci w sprawie, ale jednak, mogłaby sobie darować.

To samo przy Poznańskim, ta wstawka o jego stażu w Polityce, że takie staże to nić specjalnego, sama takie robiła itp. Ogólnie temat wykształcenia i osiągnięć zawodowych jest dla niej tematem drażliwym mam wrażenie. Za dużo prywaty o sobie sprzedała w internecie i teraz jak stała się bardziej popularna to się mści, bo ludzie mogą ją łatwo oceniać (w tym m.in my na tym forum, no ale sory, trzeba było tyle o sobie nie gadać i nie relacjonować swojego życia na insta).

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, omg napisał:

To samo przy Poznańskim, ta wstawka o jego stażu w Polityce, że takie staże to nić specjalnego, sama takie robiła itp. Ogólnie temat wykształcenia i osiągnięć zawodowych jest dla niej tematem drażliwym mam wrażenie. Za dużo prywaty o sobie sprzedała w internecie i teraz jak stała się bardziej popularna to się mści, bo ludzie mogą ją łatwo oceniać (w tym m.in my na tym forum, no ale sory, trzeba było tyle o sobie nie gadać i nie relacjonować swojego życia na insta).

Mam to samo wrazenie 🙂 O Kajetanie mowi, ze mial tylko licencjata (z naciskiem na tylko 🤣) a uwazal siebie za wyksztalconego czlowieka, a przeciez cytuje - po licencjancie nie mozna wiesc zycia naukowego i pracowac na uczelni xD Po pierwsze to nigdzie nie czytalam, ze on chcial zostac na uczelni. Po drugie to on kontynuowal studia magisterskie, wiec sila rzeczy dalej jest sie w tych klimatach. Po trzecie co to znaczy wedlug niej, ze uwazal siebie za wyksztalconego czlowieka? Bo prowadzil kolko ze studentami, jakies pogadanki i pokazywal inicjatywe? To mial isc smieci sortowac czy jak 🤪 Idac tym tokiem myslenia to Justa nie powinna filozofowac w swoich sluchowiskach, bo przerwala psychologie przed licencjatem. Obsesja na punkcie wyksztalcenia, kompleksy? W podcascie o Bali tez ten tekst o zostaniu na uczelni, nawet jeszcze lepiej, bo mowi, ze Bala chcial zostac profesorem OMG a on tylko doktorat zaczal i szybko go przerwal.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja się ostatnio zasłu...e w kanale Wschodnie Zbrodnie. Na pewno będzie ciężki dla purystów językowych bo autorka nie jest Polką i robi sporo błędów językowych, ale akurat tutaj mi to nie przeszkadza. Nagrywa długie odcinki, ciekawie opowiada i porusza historie których nie widuje na yt. Polecam się zapoznać.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fakt, Justyna wydaje się być trochę przytłoczona interakcja z słuchaczami, szczególnie "Piątego". Myślę, że jej relacja z czytelnikami bloga czy sluchaczami jej pierwszego podcastu miała i ma luźniejszy charakter, bardziej koleżeński, co wynika z poruszanej przez nią tematyki w tych miejscach i tego, że przyjmują one formę swego rodzaju pamietnika. Osoby, które słuchają jedynie "Piatego" i nie są fanami jej pozostałej twórczości nie traktują jej jak swojej "koleżanki z Internetu", której wybacza się różne niedociągnięcia i brak czasu (oczywiście jest to całkowicie zrozumiałe). Przychodzą do niej po konkretną treść i mają konkretne wymagania. Justyna być może przyzwyczaiła sie, ze do tej pory jej odbiorcy dawali jej więcej przestrzeni dla siebie i nie potrafi do końca odnaleźć się w takiej pracy pod presją. Osobiście mam do niej sporo sympatii, bo dla mnie jest jedną z najbardziej autentycznych osób działających w internecie, ale rozumiem, że można mieć pewne uwagi co do treści jej podcastów i systematycznosci. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Kwiatekszmatek napisał:

Mi się podobał. Dla mnie Justyna jest jednak nr 1 w tej tematyce w Polsce. Dlaczego według was odcinek o Krystianie Bali był zły? 

Według mnie z wielu powodów. Mówiąc o ofierze, zapomniała w ogole powiedzieć, że miał żonę. Przypomniala sobie o tym dopiero, gdy opowiadała już o jego zniknięciu, .. Bo Dariusz jak się okazuje, miał żonę. Tzn jak się okazuje, po prostu miał 😑 ciągle ymm yy. W tym nagraniu znów Bala gwiazdą. Odcinek męczący w odbiorze czego nigdy wcześniej nie było. Żeby w ogole nie być goloslowna, to jak pierwsze razy uslyszalam JuStyny piate.. to myślałam że ona się tym jakoś zawodowo zajmuje że jest jakaś dziennikarka śledczą, czy coś. Naprawdę co nagranie to było lepsze i ciekawsze. Potem źle policzyla wiek Bali, a jak ktoś zwrócił na to uwagę w komentarzu, to odpisala: Ja tak powiedziałam? No nie, święty Walenty  😉 na koniec jeszcze też się popisala, bo ona pisze książkę i dlatego tyle musieliśmy czekać i coś tam z takim lekceważeniem wręcz;) przecież co publikę na ten moment interesuje jej książka, skoro nie dotyczy zresztą ona spraw kryminalnych, a bardziej jej drugiego podcastu. Ewidentnie myli te dwa światy 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×