Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Kulfon

Czy zgadzacie sie z tym twierdzeniem?

Polecane posty

Napisano (edytowany)

Uslyszalam ostanio cos takiego, ze mezczyzni zdradzaja by utrzymac swoj zwiazek, a kobiety by sie z niego wydostac.

Ogolnie chodzilo o to, ze mezczyzni najczesciej zdradzaja dla samego seksu, ktorego maja za malo w zwiazku (lub w ogole), ale tak poza tym to doceniaja wszystko inne i nie chca zostawic partnerki.

Natomiast kobiety zdradzaja gdy zwiazek ich nie satysfakcjonuje jako calosc.

Przynajmniej ja to tak zrozumialam.

Co o tym myslicie na podstawie Waszych obserwacji lub moze doswiadczen?

Edytowano przez Kulfon
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, markus 5984 napisał:

ZWYKŁE PIERRDOLENIE

Czyli ze sie nie zgadzasz? 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Kulfon napisał:

Co o tym myslicie na podstawie Waszych obserwacji lub moze doswiadczen?

Myślę, że może tak czasem być ale moje doświadczenia temu zaprzeczają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Powiem szczerze, ze nie znam zbyt wiele osob w malzenstwach lub powaznych zwiazkach, ktore zdradzaja. Choc moze po prostu dobrze sie ukrywaja? Co prawda sama zostalam zdradzona, ale nasz zwiazek byl tak mlody i niedojrzaly, ze trudno mi to doswiadczenie porownac do zwiazkow dojrzalych ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja zdradzam, bo mam bardzo mało seksu (i kiepskiej jakości) w zwiazku, mało czułości i namiętności. Reszta rzeczy jest ok, wiadomo, nikt nie jest ideałem. Nie chcę odchodzić, bo nie mam złudzeń, że każdemu facetowi odechciewa się posuwać ciągle tą samą kobietę i każdy przestaje się starać. Kochanek też stałby się takim "mężem".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja się zgadzam.  Z obserwacji i opowieści mojego męża o pierwszym małżeństwie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Kulfon napisał:

Uslyszalam ostanio cos takiego, ze mezczyzni zdradzaja by utrzymac swoj zwiazek, a kobiety by sie z niego wydostac.

Ogolnie chodzilo o to, ze mezczyzni najczesciej zdradzaja dla samego seksu, ktorego maja za malo w zwiazku (lub w ogole), ale tak poza tym to doceniaja wszystko inne i nie chca zostawic partnerki.

Natomiast kobiety zdradzaja gdy zwiazek ich nie satysfakcjonuje jako calosc.

Przynajmniej ja to tak zrozumialam.

Co o tym myslicie na podstawie Waszych obserwacji lub moze doswiadczen?

Z pewnych tematów na kafe wynika, że nie zawsze tak jest - bywa też odwrotnie. Utarł się stereotyp,  że to zawsze facet chce seksu a kobietę "boli głowa " , natomiast są też przypadki, że to kobieta ma deficyt seksu w związku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Aldegunda napisał:

Nie chcę odchodzić, bo nie mam złudzeń, że każdemu facetowi odechciewa się posuwać ciągle tą samą kobietę i każdy przestaje się starać. Kochanek też stałby się takim "mężem

Z tym, że każdy to chyba nie do końca prawda.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"zdradzać żeby utrzymać związek" to dla mnie oksymoron. Przyznaję się, zdradzałem będąc w związkach, ale nie żeby je ratować 😄 tylko dlatego że nie mogłem się powstrzymać (nie dla mnie monogamia). Nie budujmy ideologii... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
28 minut temu, Margo napisał:

Z pewnych tematów na kafe wynika, że nie zawsze tak jest - bywa też odwrotnie. Utarł się stereotyp,  że to zawsze facet chce seksu a kobietę "boli głowa " , natomiast są też przypadki, że to kobieta ma deficyt seksu w związku. 

Oczywiscie. Kazy przypadek jest zreszta inny.

Znalazlam taki artykul 12 zaskakujacych faktow o niewiernosci (choc oczywiscie trudno takie generalizacje przenosic na jednostke/ konkretna pare i trzeba traktowac z przymruzeniem  oka):

Fact #1: Most men are still in love with their wives when they cheat. (Wiekszosc mezczyzn nadal kocha zone gdy ja zdradza)

Fact #2: Men usually cheat with women they know. (mezczyzni zwykle zdradzaja z kobieta, ktora znaja)

Fact #3: Men cheat to save their marriages. (mezczyzni zdradzaja aby uratowac zwiazek)

Fact #4: Men hate themselves after affairs. (mezczyzni nienawidza siebie po zdradzie)

Fact #5: Cheaters often get friskier with their wives when affairs begin. (Zdradzajacy czesto staja sie bardziej seksualnie aktywni z zonami na poczatku romansu)

Fact #6: Women cheat just as much as men, and their affairs are more dangerous. (kobiety zdradzaja tak czesto jak mezczyzni, ale ich romanse sa bardziej niebezpieczne)

Fact #7: A wife often knows her husband's cheating. (Zona czesto zdaje sobie sprawe z tego, ze maz ja zdradza)

Fact #8: A couple will never work it out when the husband is in the midst of an affair. (para nigdy nie rozwiaze swoich problemow jesli maz jest w srodku romansu)

Fact #9: Affairs can often fix a marriage. (Romanse moga czesto naprawic zwiazek)

Fact #10: Even after rebuilding the marriage, a husband may still miss the affair. (Nawet po odbudowaniu malzenstwa maz nadal moze tesknic za romansem)

Fact #11: A cheater knows he's hurting the woman he loves, tearing his family apart and sacrificing his honor. (Zdradzajacy wie, ze rani kobiete, ktora kocha, niszczy rodzine i poswieca swoj honor)

Fact #12: The wife's not to blame if her husband cheats on her. (Zona nie jest winna romansowi meza)

 

Jakies przemyslenia lub spostrzezenia?

Edytowano przez Kulfon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja zacząłem aby utrzymać związek.  Moja ex żona pasowała mi pod każdym względem z wyjątkiem seksu i jeszcze jednego co zachował dla siebie. Myślałem, że ok, będę sobie z nią żył wg jej "zasad" czyli bez seksu, a potrzeby seksualne będę załatwial gdzie indziej.  Czułem, że nawet mam ciche przyzwolenie ale ostatecznie zaczęło mnie to męczyć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, uzyszkodnik napisał:

Po pierwsze zdradzaja jedynie niedojrzale osoby. Jaki by nie byl zwiazek, zawsze mozna go najpierw zakonczyc - nawet jesli to nielatwe, bo to malzenstwo. Po drugie, kiedy czlowiek jest niedojrzaly, zdradza z roznych powodow, u podstaw ktorych lezy wlasnie niedojrzalosc. Jesli brakuje mu seksu - zdradzi, zamiast zrozumiec przejsciowa niedyspozycje partnera albo odejsc. Ale moze rowniez zdradzic, gdy ten seks ma czesto i „na wysokiem poziomie” - bo moze sie dowartosciowac. Bo jest okazja. Moze rowniez zwiazac sie z partnerem, ktorego nie kocha, tzw. zapchajdziura - z braku laku, z nieumiejetnosci bycia samemu. I kiedy trafi sie ktos bardziej interesujacy - zdradzi. 
Po drugie, dla wielu wspolczesnych kobiet seks jest bardzo wazny. Wiec tez, jesli sa niedojrzale, moga zdradzac, bo partner ma problemy z erekcja, bo juz tak nie pociaga, bo trafil sie mlodszy, bardziej jurny model.

Zgadzam się. Dodałabym sytuacje, gdy zdradza się  pierwszych partnerów, bo korci by sprawdzić jak to jest z innymi. Niektórzy mają we krwi, by ciągle sprawdzać, testować, porównywać, są ludzie głodni erotycznych wrażeń. Są i sytuacje, gdy ktoś jest zachwycony tylko flirtem i tą początkową fascynacją, a gdy te wow  ekscytacji mija to przychodzi czas na zmiany. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale dlaczego zdrada równa się niedojrzalosc? Niedojrzaloscią jest myślenie, że wszystko jest czarno białe, że da się wszystko szybko i prosto rozwiązać. A tak nie jest. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Grzegorz8191 napisał:

Ale dlaczego zdrada równa się niedojrzalosc? Niedojrzaloscią jest myślenie, że wszystko jest czarno białe, że da się wszystko szybko i prosto rozwiązać. A tak nie jest. 

Zdrada to niedojrzałość i sqrwysynstwo, ewentualnie samo sqrwysynstwo. Nic mniej, nic więcej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kulfon napisał:

Fact #1: Most men are still in love with their wives when they cheat. (Wiekszosc mezczyzn nadal kocha zone gdy ja zdradza)

Zdradzajace kobiety w większości też tak twierdzą. Nie potrafię się odnieść   nie zdradzałam i ciężko byłoby mi zrozumieć, gdyby facet mnie zdradzał i twierdził że mnie kocha (dla mnie zdrada wyklucza miłość).

 

1 godzinę temu, Kulfon napisał:

Fact #2: Men usually cheat with women they know. (mezczyzni zwykle zdradzaja z kobieta, ktora znaja

No raczej na ulicy nieznanych kobiet niezaczepiają, żeby zdradzać - zdradzają raczej z tymi, które znają. 

 

1 godzinę temu, Kulfon napisał:

Fact #3: Men cheat to save their marriages. (mezczyzni zdradzaja aby uratowac zwiazek)

Nie rozumiem o co chodzi - raczej nie odchodzą bo im wygodnie.  Tyczy się też to kobiet .

 

1 godzinę temu, Kulfon napisał:

Fact #4: Men hate themselves after affairs. (mezczyzni nienawidza siebie po zdradzie)

Czy ja wiem, coś mi nie pasuje w tym stwierdzeniu  

 

1 godzinę temu, Kulfon napisał:

Fact #5: Cheaters often get friskier with their wives when affairs begin. (Zdradzajacy czesto staja sie bardziej seksualnie aktywni z zonami na poczatku romansu)

Podobno, ale nie bardzo rozumiem psychikę zdradzajace osoby więc ciężko się odnieść. 

 

1 godzinę temu, Kulfon napisał:

Fact #6: Women cheat just as much as men, and their affairs are more dangerous. (kobiety zdradzaja tak czesto jak mezczyzni, ale ich romanse sa bardziej niebezpieczne)

Bo?

 

1 godzinę temu, Kulfon napisał:

Fact #7: A wife often knows her husband's cheating. (Zona czesto zdaje sobie sprawe z tego, ze maz ja zdradza)

Są i takie , ale nic nie mówią bo im wygodnie. 

 

1 godzinę temu, Kulfon napisał:

romansu)

Fact #9: Affairs can often fix a marriage. (Romanse moga czesto naprawic zwiazek)

Czyj związek? 

 

1 godzinę temu, Kulfon napisał:

Fact #10: Even after rebuilding the marriage, a husband may still miss the affair. (Nawet po odbudowaniu malzenstwa maz nadal moze tesknic za romansem)

Ten co zdradza już tak ma-  czesto potrzebuje tego dreszczyku .

 

1 godzinę temu, Kulfon napisał:

za romansem)

Fact #11: A cheater knows he's hurting the woman he loves, tearing his family apart and sacrificing his honor. (Zdradzajacy wie, ze rani kobiete, ktora kocha, niszczy rodzine i poswieca swoj honor)

Poświęca swój honor????

 

1 godzinę temu, Kulfon napisał:

Fact #12: The wife's not to blame if her husband cheats on her. (Zona nie jest winna romansowi meza)

 

Winny jest ten co zdradza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Aldegunda napisał:

Ja zdradzam, bo mam bardzo mało seksu (i kiepskiej jakości) w zwiazku, mało czułości i namiętności. Reszta rzeczy jest ok, wiadomo, nikt nie jest ideałem. Nie chcę odchodzić, bo nie mam złudzeń, że każdemu facetowi odechciewa się posuwać ciągle tą samą kobietę i każdy przestaje się starać. Kochanek też stałby się takim "mężem".

Prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maryla31
Napisano (edytowany)
3 godziny temu, Kulfon napisał:

kobiety zdradzaja tak czesto jak mezczyzni, ale ich romanse sa bardziej niebezpieczne

Podzielam tę opinię, ja mało nie rozwaliłam swojego małżeństwa, na szczęście wszystko się dobrze skończyło dla mojego małżeństwa ,ale bez zdrady (jej nie można cofnąć) byłoby znacznie nam obojgu, szczególnie mężowi lepiej, szczęśliwiej. Ja to przepracowałam, on nigdy nie pozbędzie się blizny na sercu w wyniku tego, że go skrzywdziłam

4 godziny temu, uzyszkodnik napisał:

Po pierwsze zdradzaja jedynie niedojrzale osoby.

Nieprawda, zdrada jest wynikiem wielu przyczyn i wbrew pozorom jej pierwszym powodem nie zawsze jest potrzeba seksu, a dawne niespełnione zauroczenie, brak męża w pobliżu bo pracuje zagranicą, chwila zapomnienia że ma się mężą i dzieci,  potrzeba potwierdzenia kochankiem swojej atrakcyjności, i wiele innych często do kupy razem.

Edytowano przez Maryla31

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Kulfon napisał:

Uslyszalam ostanio cos takiego, ze mezczyzni zdradzaja by utrzymac swoj zwiazek, a kobiety by sie z niego wydostac.

Nie. Przyczyn zdrady jest  tyle dokładnie, ile jest zdradzonych i zdradzających. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maryla31
1 minutę temu, uzyszkodnik napisał:

Serio, uwazasz to za dojrzale zachowanie?

Z chłopkami roztropkami, wiecznymi moralizatorami, z deficytami ujawnionymi i nie ujawnionymi w relacjach z kobietami,  spoconymi od masturbacji chłopaczkami nie podejmuję dyskusji. Strata czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, bacillus von glick napisał:

Nie. Przyczyn zdrady jest  tyle dokładnie, ile jest zdradzonych i zdradzających. 

Sqrwysynstwo. Niedojrzałość. Brak miłości. Zgodzę się, że powyższy mix zależy od sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Electra napisał:

Sqrwysynstwo. Niedojrzałość. Brak miłości. Zgodzę się, że powyższy mix zależy od sytuacji.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, bacillus von glick napisał:

 

Że co? Bez komentarza?😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maryla31
Przed chwilą, uzyszkodnik napisał:

Zawsze piszesz kobietom, ze maja deficyty w relacjach z kobietami, czy tylko mnie?

No to zmieniam, z wiecznymi moralizatorkami, z deficytami ujawnionymi i nie ujawnionymi w relacjach z mężczyznami,  spoconymi od masturbacji dziewicami których nikt nie chce na dłużej jak na raz, nie podejmuję dyskusji. Strata czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, uzyszkodnik napisał:

Osoba dojrzala emocjonalnie wie, czy jest atrakcyjna, czy nie i nie musi tego potwierdzac w oczach innych. 

Osoba kochająca chce być atrakcyjna dla swojego partnera/partnerki. Jeśli tak będzie co mi po innych? 🤷‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
21 minut temu, Electra napisał:

Że co? Bez komentarza?😉

Jak to napisać, żeby nie napisać za dużo? Czasem lepiej nic nie napisać.  ; -) 

Edytowano przez bacillus von glick

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zauważcie, że oceny różnią w zależności od tego, kto ją wystawia. Inaczej będzie mówić ta/ten, który został zdradzony, inaczej, ten, który zdrady się dopuścił, a jeszcze inaczej ktoś, kto tego nie doświadczył.

Zgadzam się ze zdaniem Bacillusa - baaaardzo różne są przyczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zrobiłem w życiu parę głupich rzeczy, ale najgłupszą z nich było życie w klatce zbudowanej z cudzych zachcianek. Zdrada była naturalną drogą ucieczki. I nie szukam winy w gwiazdach. Ta, którą znajduję w sobie, w zupełności mi wystarcza.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Piu napisał:

Zauważcie, że oceny różnią w zależności od tego, kto ją wystawia. Inaczej będzie mówić ta/ten, który został zdradzony, inaczej, ten, który zdrady się dopuścił, a jeszcze inaczej ktoś, kto tego nie doświadczył.

Zgadzam się ze zdaniem Bacillusa - baaaardzo różne są przyczyny.

Brak miłości, nie wierzę, że można kochać i to komuś zrobić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Electra napisał:

Brak miłości, nie wierzę, że można kochać i to komuś zrobić. 

Miłość też nie jedno ma imię...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×