Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Kulfon

Czy zgadzacie sie z tym twierdzeniem?

Polecane posty

Napisano (edytowany)
27 minut temu, Piu napisał:

Miłość też nie jedno ma imię...

Nieważne 

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli wszystko było by  takie oczywiste dla każdego to co wtedy ? Gdyby miłość zawsze była prosta jak drut, to nie dałoby się go wygiąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Grzegorz8191 napisał:

Ja zacząłem aby utrzymać związek.  Moja ex żona pasowała mi pod każdym względem z wyjątkiem seksu i jeszcze jednego co zachował dla siebie. Myślałem, że ok, będę sobie z nią żył wg jej "zasad" czyli bez seksu, a potrzeby seksualne będę załatwial gdzie indziej.  Czułem, że nawet mam ciche przyzwolenie ale ostatecznie zaczęło mnie to męczyć. 

Daruj, że zapytam, ale czy na etapie spotykania się a później narzeczeństwa nie przeszkadzało Ci to, że nie jesteście zgrani seksualnie? Ja rozumiem, że ktoś może pasować pod prawie każdym względem, ale jeżeli tym "prawie każdym" jest seks, to, hmm... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Doktor Siurek napisał:

Daruj, że zapytam, ale czy na etapie spotykania się a później narzeczeństwa nie przeszkadzało Ci to, że nie jesteście zgrani seksualnie? Ja rozumiem, że ktoś może pasować pod prawie każdym względem, ale jeżeli tym "prawie każdym" jest seks, to, hmm... 

Bardzo duże zmiany nastąpiły po urodzeniu dziecka. I to zmiany nie na rok czy 2 ale trwające 12 lat, więc prawdopodobnie nieodwracalne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak kobieta sie chce wydostać z związku to po prostu go zrywa i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
10 godzin temu, Kulfon napisał:

Ogolnie chodzilo o to, ze mezczyzni najczesciej zdradzaja dla samego seksu, ktorego maja za malo w zwiazku (lub w ogole), ale tak poza tym to doceniaja wszystko inne i nie chca zostawic partnerki.

W sumie zgadzam się.  Spotykałam się kiedyś z żonatym mężczyzną, pytając czy gdyby seks z żoną był w porządku to nadal by zdradzał. Odpowiedź była krótka - (chyba) nie. 

Poza tym, że "trochę przytyła", często unikała seksu i na propozycje czegoś nowego odpowiadała"chyba upadłeś na głowę na stare lata" - na nic innego nie narzekał 🤔 

Sorry, jeszcze brak czułości, bezinteresownego przytulenia, czy miłego słówka...

Edytowano przez Zgrabna zołza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
7 minut temu, Grzegorz8191 napisał:

Bardzo duże zmiany nastąpiły po urodzeniu dziecka. I to zmiany nie na rok czy 2 ale trwające 12 lat, więc prawdopodobnie nieodwracalne. 

Mam czasem wrażenie, że kobietom przestawia się bycie na tryb "matka" i już nic innego nie ma znaczenia. Trochę tak jakby przestała istnieć jako żona, partnerka, kochanka, a to przecież nie wyklucza się z byciem matką. To "nowa rola", ale przecież nie jedyna. 

Edytowano przez Electra
  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
6 godzin temu, Doktor Siurek napisał:

"zdradzać żeby utrzymać związek" to dla mnie oksymoron. Przyznaję się, zdradzałem będąc w związkach, ale nie żeby je ratować 😄 tylko dlatego że nie mogłem się powstrzymać (nie dla mnie monogamia). Nie budujmy ideologii... 

😁 dobre, mamy ogiera na forum 😅

No tak, jak jest klacz i czuć w powietrzu to trzeba zapiac 😏 łogier zapina, ale coś z marnym skutkiem, pod 40 🙃

 

Edytowano przez DavidoffZino

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
11 minut temu, DavidoffZino napisał:

😁 dobre, mamy ogiera na forum 😅

No tak, jak jest klacz i czuć w powietrzu to trzeba zapiac 😏 łogier zapina, ale coś z marnym skutkiem, pod 40 🙃

 

I.d.i.o.t.ę jak widać też mamy 😄

Edytowano przez Doktor Siurek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Doktor Siurek napisał:

I.d.i.o.t.ę jak widać też mamy 😄

Hahaha 😅😂😂😂 nie wytrzymał. Zabolało. 😄

Wybuch to oznaka słabości 😎

K. R. E. T. Y. N....😏

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, DavidoffZino napisał:

Hahaha 😅😂😂😂 nie wytrzymał. Zabolało. 😄

Wybuch to oznaka słabości 😎

K. R. E. T. Y. N....😏

A w domu wszyscy zdrowi? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem chyba z Marsa albo z Wenus a tam nikt nikogo nie zdradza wiec nie umiem pomoc 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Grzegorz8191 napisał:

Ale dlaczego zdrada równa się niedojrzalosc? Niedojrzaloscią jest myślenie, że wszystko jest czarno białe, że da się wszystko szybko i prosto rozwiązać. A tak nie jest. 

Niedojrzałość, bo dana osoba nie potrafi podjąć decyzji tylko, oszukuje, kręci, kłamie i rani. Jak coś nie gra to ludzie albo to naprawiają albo się rozchodzą. Taka minimalna uczciwość wobec siebie i innych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Skb napisał:

Niedojrzałość, bo dana osoba nie potrafi podjąć decyzji tylko, oszukuje, kręci, kłamie i rani. Jak coś nie gra to ludzie albo to naprawiają albo się rozchodzą. Taka minimalna uczciwość wobec siebie i innych. 

Pisałem już o tym kiedyś ale chętnie napiszę jeszcze raz aby się dowiedzieć co w takim wypadku zrobilby taki "dojrzaly" człowiek jak Ty. Jaka podjął by decyzje aby nie musieć kręcić, oszukiwać itp itd.

Obserwuje sytuację z bliska od kilku lat.

Małżeństwo ok 45 lat, dwójka nastoletnich dzieci. Kobieta choruje psychicznie, coraz silniejsza depresja jakieś dziwne ataki. Obumieraja jej nerwy w mózgu czy coś takiego. Większość z nas nie chciała by z taka osoba spędzić nawet jednego pelnego dnia. Co ma zrobić facet.

A) powiedzieć że jej nie kocha, odejść i zostawić ja sama sobie lub co gorsza obarczyc dzieci,

B) być do końca życia nieszczęśliwym, żyjąc z osobą której nie kocha, z którą jak wspomniałem, mało kto chciałby żyć i pozbyc się szans nawet na chwilę szczescia

Jaki wg Ciebie jest ten dojrzały wybór w takiej sytuacji? Bo wg twojej definicji ów człowiek, którego znam bardzo dobrze, zachowuje się niedojrzale. Ale wg mnie i wszystkich dookoła, także jego kochanek, jest bardzo przyzwoitym człowiekiem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Grzegorz8191 napisał:

Pisałem już o tym kiedyś ale chętnie napiszę jeszcze raz aby się dowiedzieć co w takim wypadku zrobilby taki "dojrzaly" człowiek jak Ty. Jaka podjął by decyzje aby nie musieć kręcić, oszukiwać itp itd.

Obserwuje sytuację z bliska od kilku lat.

Małżeństwo ok 45 lat, dwójka nastoletnich dzieci. Kobieta choruje psychicznie, coraz silniejsza depresja jakieś dziwne ataki. Obumieraja jej nerwy w mózgu czy coś takiego. Większość z nas nie chciała by z taka osoba spędzić nawet jednego pelnego dnia. Co ma zrobić facet.

A) powiedzieć że jej nie kocha, odejść i zostawić ja sama sobie lub co gorsza obarczyc dzieci,

B) być do końca życia nieszczęśliwym, żyjąc z osobą której nie kocha, z którą jak wspomniałem, mało kto chciałby żyć i pozbyc się szans nawet na chwilę szczescia

Jaki wg Ciebie jest ten dojrzały wybór w takiej sytuacji? Bo wg twojej definicji ów człowiek, którego znam bardzo dobrze, zachowuje się niedojrzale. Ale wg mnie i wszystkich dookoła, także jego kochanek, jest bardzo przyzwoitym człowiekiem. 

Nie znam sytuacji. Nie wypowiadam się za kogoś tylko za siebie.

Przez kilka lat podejmowałem próby ratowania związku, później wniosek o separację, w tej chwili o rozwód. Nie ma sensu żyć w kłamstwie i rujnować życie kilku osobom. Rozstanie ma dać szansę naszemu małemu dziecku by na com dzień nie oglądało patologicznego związku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Skb napisał:

Nie znam sytuacji. Nie wypowiadam się za kogoś tylko za siebie.

Przez kilka lat podejmowałem próby ratowania związku, później wniosek o separację, w tej chwili o rozwód. Nie ma sensu żyć w kłamstwie i rujnować życie kilku osobom. Rozstanie ma dać szansę naszemu małemu dziecku by na com dzień nie oglądało patologicznego związku. 

Ale ja ci bardzo jasno opisałem sytuację. Czy nadal uważasz że każda sytuacja jest czarno biała, że albo wóz albo przewóz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Skb napisał:

Niedojrzałość, bo dana osoba nie potrafi podjąć decyzji tylko, oszukuje, kręci, kłamie i rani. Jak coś nie gra to ludzie albo to naprawiają albo się rozchodzą. Taka minimalna uczciwość wobec siebie i innych. 

To chyba nie chodzi o niedojrzałość,  a egoizm - większości zdradzającym jest tak wygodnie (w domu stabilizacja, a na boku kochanek/kochanka z dreszczykiem emocji,  motylami itd )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Grzegorz8191 napisał:

Pisałem już o tym kiedyś ale chętnie napiszę jeszcze raz aby się dowiedzieć co w takim wypadku zrobilby taki "dojrzaly" człowiek jak Ty. Jaka podjął by decyzje aby nie musieć kręcić, oszukiwać itp itd.

Obserwuje sytuację z bliska od kilku lat.

Małżeństwo ok 45 lat, dwójka nastoletnich dzieci. Kobieta choruje psychicznie, coraz silniejsza depresja jakieś dziwne ataki. Obumieraja jej nerwy w mózgu czy coś takiego. Większość z nas nie chciała by z taka osoba spędzić nawet jednego pelnego dnia. Co ma zrobić facet.

A) powiedzieć że jej nie kocha, odejść i zostawić ja sama sobie lub co gorsza obarczyc dzieci,

B) być do końca życia nieszczęśliwym, żyjąc z osobą której nie kocha, z którą jak wspomniałem, mało kto chciałby żyć i pozbyc się szans nawet na chwilę szczescia

Jaki wg Ciebie jest ten dojrzały wybór w takiej sytuacji? Bo wg twojej definicji ów człowiek, którego znam bardzo dobrze, zachowuje się niedojrzale. Ale wg mnie i wszystkich dookoła, także jego kochanek, jest bardzo przyzwoitym człowiekiem. 

A jaj wygląda sytuacja finansowa: na kogo jest mieszkanie?,  czy mają kredyty?, czy kobieta pracuje czy może ma rentę ?(taka choroba). Czy w takiej sytuacji dzieci zostałyby przy matce z chorobą psychiczną? Kochanek?- nie kochanka? Ciężko nazwać za przyzwoitą,  osobę która "spotyka" się z mężczyzna mającym chorą żonę.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Skb napisał:

Niedojrzałość, bo dana osoba nie potrafi podjąć decyzji tylko, oszukuje, kręci, kłamie i rani. Jak coś nie gra to ludzie albo to naprawiają albo się rozchodzą. Taka minimalna uczciwość wobec siebie i innych. 

Doktor Siutek ma pod 40, wykłada na uczelni, a mentalność synka 😁😁😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Grzegorz8191 napisał:

Pisałem już o tym kiedyś ale chętnie napiszę jeszcze raz aby się dowiedzieć co w takim wypadku zrobilby taki "dojrzaly" człowiek jak Ty. Jaka podjął by decyzje aby nie musieć kręcić, oszukiwać itp itd.

Obserwuje sytuację z bliska od kilku lat.

Małżeństwo ok 45 lat, dwójka nastoletnich dzieci. Kobieta choruje psychicznie, coraz silniejsza depresja jakieś dziwne ataki. Obumieraja jej nerwy w mózgu czy coś takiego. Większość z nas nie chciała by z taka osoba spędzić nawet jednego pelnego dnia. Co ma zrobić facet.

A) powiedzieć że jej nie kocha, odejść i zostawić ja sama sobie lub co gorsza obarczyc dzieci,

B) być do końca życia nieszczęśliwym, żyjąc z osobą której nie kocha, z którą jak wspomniałem, mało kto chciałby żyć i pozbyc się szans nawet na chwilę szczescia

Jaki wg Ciebie jest ten dojrzały wybór w takiej sytuacji? Bo wg twojej definicji ów człowiek, którego znam bardzo dobrze, zachowuje się niedojrzale. Ale wg mnie i wszystkich dookoła, także jego kochanek, jest bardzo przyzwoitym człowiekiem. 

Abstrakcyjny przykład. 

Są takie sytuację jak opisujesz, owszem. 

Niestety, są na tym świecie osoby które nie mają wartości, nie liczą się z innymi np. Doktor Siurek. On przez brak miłości w rodzinie i kobietę z koza zdradzi 😎

Normalny człowiek, dobrze uksztaltowany zdradza bo zona/maz mu nie daje, a chce aby dzieci wychowywaly się w rodzinie. Inaczej to by odszedł. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, DavidoffZino napisał:

Abstrakcyjny przykład. 

Są takie sytuację jak opisujesz, owszem. 

Niestety, są na tym świecie osoby które nie mają wartości, nie liczą się z innymi np. Doktor Siurek. On przez brak miłości w rodzinie i kobietę z koza zdradzi 😎

Normalny człowiek, dobrze uksztaltowany zdradza bo zona/maz mu nie daje, a chce aby dzieci wychowywaly się w rodzinie. Inaczej to by odszedł. 

Tak, tak, dak, dak, dak, gdak... 

A dzieci oczywiście pozostają intelektualnie na poziomie 3 latków do 18 roku życia, nie wiedzą że w rodzinie źle się dzieje, że jest napięcie między rodzicami, jak rosną i stają się bardziej świadome, to nie domyślają się, że tatuś ma kogoś na boku, bo to przecież dzieci, a one nic nie widzą i nie wiedzą. I tak dla dobra dzieci tworzy się fikcję, która pokazuje tym dzieciom, że małżeństwo to taki związek dwojga ludzi w którym robią się oni na wzajem w kółko... 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Według najnowszych statystyk 42% społeczeństwa polskiego ma za sobą doświadczenia związane ze zdradą. W romanse z osobami pozostającymi w stałych związkach angażuje się ponad połowa Polaków i co trzecia Polka. Ten drugi wynik jest zaskoczeniem dla wszystkich, gdyż poprzednie badania wykazały, że odsetek ten stanowi jedynie 7%. Okazuje się, że kobiety nie są wierne, ale po prostu znacznie bardziej dyskretne niż mężczyźni. We flirty oraz romanse najczęściej angażują się ludzie w wieku 25-34 lata.

Najwięcej na sumieniu mają mieszkańcy wsi i mniejszych miasteczek pochodzący z biedniejszych warstw społecznych posiadający podstawowe, bądź zawodowe wykształcenie.

Większość z polskich romansów nigdy nie wychodzi na jaw. O niewierności swoich partnerów dowiaduje się około 27% zdradzanych.

Najwięcej okazji do filtrów i romansowania daje praca. Większość romansów rozpoczynanych jest w miejscu zatrudnienia albo w gronie znajomych i przyjaciół. Razem stanowi to prawie 60%.

https://sukcespisanyszminka.pl/jak-zdradzaja-polacy/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
28 minut temu, Doktor Siurek napisał:

Tak, tak, dak, dak, dak, gdak... 

A dzieci oczywiście pozostają intelektualnie na poziomie 3 latków do 18 roku życia, nie wiedzą że w rodzinie źle się dzieje, że jest napięcie między rodzicami, jak rosną i stają się bardziej świadome, to nie domyślają się, że tatuś ma kogoś na boku, bo to przecież dzieci, a one nic nie widzą i nie wiedzą. I tak dla dobra dzieci tworzy się fikcję, która pokazuje tym dzieciom, że małżeństwo to taki związek dwojga ludzi w którym robią się oni na wzajem w kółko... 😉

😮😮😮 

Tylko co jest lepsze? Biologiczny ojciec czy ojczym? A może szarpanie się o widzenia? Porywanie dzieci i interwencje policji? A może ojczym podgladając nastoletnia dziewczynę bla bla 

Tego nie można przewidziec 😛

Edytowano przez DavidoffZino

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×