Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
mag112

Czy Waszym zdaniem powinnam odezwać się do byłego po latach? Wszystko zepsułam :(

Polecane posty

Cześć. 

Sprawa wygląda następująco : byliśmy razem całe liceum, pierwszy raz, szalone lata młodości, wycieczki, beztroskie życie.

Było mi z nim dobrze. Potem poszliśmy na studia, jednak ja w ostatniej chwili zmieniłam zdanie i wybrałam 

inne miasto. Plan podtrzymania tej relacji był: będziemy się odwiedzać itd... jednak związek rozpadł się z mojej winy. 

Zaczęłam wtedy imprezować, poznawać innych ludzi. Wyjechałam na Erazmusa i w trakcie wymiany napisałam mu sms-a, 

że między nami koniec. On traktował mnie poważnie, dwa dni po wysłaniu wiadomości przyleciał, otwieram drzwi 

a tam on... chciał to wyjaśnić ale zerwałam z nim definitywnie. Od tamtej pory minęło 7 lat, nie miałam z nim wogóle kontaktu. 

Wiedziałam tylko od mamy, że kogoś miał przyjeżdżał z dziewczyną w rodzinne strony.  Ja też miałam kilka związków, każdy nieudany.

Wczoraj przyjechałam na urlop do rodziców, poszłam na spacer i spotkałam go z psem... serce mocniej zabiło.

Przywitaliśmy się i zaczęliśmy rozwiać o tym psie, bezpieczny temat na początek. Z tego co mówił odpowiadając na pytanie "co u ciebie"

 nie powiedział wprost ale wyglądało jakby przyjechał sam z pieskiem i tak jakby był teraz sam... szliśmy w jednym kierunku ok 15 minut, zadałam mu 

jakoś sytuacyjne pytanie czy pamięta jak... i przytoczyłam wspólną sytuacją dotyczącą tego miejsca. 

On na to się zmieszał i powiedział, że będzie już wracał do domu i że miło było spotkać. Widać, że nie było mu to obojętne.

Zaprosiłam go na fb i zaakceptował. Chciałabym napisać do niego, przeprosić, cały dzień dzisiaj o nim myślę. 

Popełniłam błąd i zraniłam go jednak było to wynikiem młodzieńczej głupoty :( myślę, że chciałabym się z nim spotkać... 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem warto napisać nic nie tracisz... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, juztowiemy napisał:

a mnie chodziło o twojego byłego 🤔

Nie skumałam, rozwiniesz myśl? Chodzi Ci o to, że panuje zemstę ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jezeli ci na nim zalezy to sprobuj odbudowac te relacje ale bez przepraszania itp. Po prostu utrzymuj z nim kontakt, a jesli on tez bedzie zainteresowany to zacznie wykazywac inicjatywe. Takimi wyznaniami po kilku latach moze sie zestresowac i wystraszyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, mag112 napisał:

Nie skumałam, rozwiniesz myśl? 

Może ten filmik ci to wyjaśni:

Hipergamia nie ma wstydu.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chociaż dobrze się wyszalałaś  na tym Erasmusie? Z tego co zrozumiałem, to jesteś przed 30, wiec masz jeszcze kilka lat zabawy przed sobą. No, chyba że styl życia nie przysłużył się urodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja na jego miejscu olałbym dalsze jakieś relacje z tobą 🤣🤣🤣

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, mag112 napisał:

Już dawno minęło te lata zabawy 😞

Smuteczek. Stąd pewnie ten temat. Chłopakowi bardzo dobrze się powodzi, czy tylko dobrze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, mag112 napisał:

Byłam glupia i tyle.... to było dawno 😞 

Z tego co się w życiu zorientowałem, to ludzie się nie zmieniają, uczą się tylko nowych styczek, dostosowują się do nowych okoliczności. Trzon osobowości zmienia się tylko w  małym zakresie. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Problematyka tematu jest tak stereotypowa, że aż jest wręcz memem. Mam nadzieje, że to nie prowokacja. Jak naprawdę zależy tobie na tym facecie, to pozwól mu znaleźć kogoś lepszego od siebie, nie blokuj go relacją z tobą. Zresztą on wydawał się jedynie uprzejmy, jednak nie wydaje mi się, by był zainteresowany.

Trzeba było się zastanawiać 7 lat, temu co robiłaś. A chyba nie poświeciłaś nawet dnia, by to wszystko na spokojnie przemyśleć. Nie oddałaś mu, jego czasu i swojego czasu, oraz waszemu związkowi szacunku.

Edytowano przez KermitZaba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, KermitZaba napisał:

Z tego co się w życiu zorientowałem, to ludzie się nie zmieniają, uczą się tylko nowych styczek, dostosowują się do nowych okoliczności. Trzon osobowości zmienia się tylko w  małym zakresie. 

To byś się zdziwiil niektórzy bardzo się zmieniają 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Coś Ci napisze napisał:

To byś się zdziwiil niektórzy bardzo się zmieniają 

Tak i przez te 7 lat czekał na nią🤣🤣🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
14 minut temu, Coś Ci napisze napisał:

To byś się zdziwiil niektórzy bardzo się zmieniają 

Szczerze? Osobiście nie znam takiego przypadku. Oczywiście, mam tu na myśli osoby, ocenę osoby pełnoletniej, mniej więcej w wieku 18-19 lat, widać kto, jakie ma aspiracje, wartości, charakter, czym się kieruje, co go razi. Do ok. 26 roku życia bywa tylko bardziej żywiołowy, skłonny do brawury itp. ale dalej można dojść do wniosku, że jest w nim sporo "siebie samego" przed lat. Głupi człowiek nie stanie się mądry. Niemolarny, nie stanie się cnotliwy. Uczciwy nie stanie się oszustem. Chyba że wszystko to będzie maska, zrobiona za pomocą sztuczek, których człowiek się nauczył przez doświadczenia.  Doświadczenia mogą poskromić stare zapędy, ale one dalej będą, nie wszyscy zaś mają przerobioną lekcję z ich poskramiania i oceny. Mało osób zadaje sobie pytanie "kim ja właściwie jestem i jakim chce być?"

Edytowano przez KermitZaba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Dr. Who napisał:

Tak i przez te 7 lat czekał na nią🤣🤣🤣

Nigdzie nie napisałam że na nią czekał 

 

3 minuty temu, KermitZaba napisał:

Szczerze? Osobiście nie znam takiego przypadku. Oczywiście, mam tu na myśli osoby, ocenę osoby pełnoletniej, mniej więcej w wieku 18-19 lat, widać kto, jakie ma aspiracje, wartości, charakter, czym się kieruje, co go razi. Do ok. 26 roku życia bywa tylko bardziej żywiołowy, skłonny do brawury itp. ale dalej można dojść do wniosku, że jest w nim sporo "siebie samego" przed lat. Głupi człowiek nie stanie się mądry. Niemolarny, nie stanie się cnotliwy. Uczciwy nie stanie się oszustem. Chyba że wszystko to będzie maska, zrobiona za pomocą sztuczek, których człowiek się nauczył przez doświadczenia.  Doświadczenia mogą poskromić stare zapędy, ale one dalej będą, nie wszyscy zaś mają przerobioną lekcję z ich poskramiania i oceny.

Zmieniłam się bardzo w ostatnim czasie ale nie będę się nad tym rozpisywać, bo mi się nie chce 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mozesz sie odezwac to przestanie cię to gnebic - odmowi to trudno. a co do tego ze ludzie sie zmieniaja... to czemu twierdzicie ze nie??? w pełni dojrzala osobowosc jest w 25 roku zycia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Coś Ci napisze napisał:

Zmieniłam się bardzo w ostatnim czasie ale nie będę się nad tym rozpisywać, bo mi się nie chce 

Tylko się tak tobie wydaje.

PS: Kiedyś nie lekceważyłaś rozmówców, czy to akurat nie uległo zmianie?

PS2: Tak, to prowokacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miałaś swój czas, zostaw to. Jeśli kogoś ma namieszasz mu w życiu, może świetnie ułożył sobie świat bez Ciebie. To wymaga wielu starań, nie psuj ich. 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

do niczego przeciez nie bedzie faceta zmuszac a on brzmi jakby mial wyrabane, to jak uslyszy sie potwierdzenie tego to przejda rozkminy i wspominki

Edytowano przez oinqx

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, KermitZaba napisał:

Tylko się tak tobie wydaje.

PS: Kiedyś nie lekceważyłaś rozmówców, czy to akurat nie uległo zmianie?

PS2: Tak, to prowokacja.

Nie zmieniłam się na lepsze wręcz przeciwnie. Dobra zaśmiecamy autorce wątek. Koniec 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oh Siurek, stuk puk. 

Moja pierwsza dziewczyna zaczęła mocno o sobie przypominać w wieku 28 lat 😁 ostatnio chyba msc temu pisała. 

Ex narzeczona się odzywała też chyba jak miała 28 czy 29 lat 😁

Sasiadka, która na 100dniowke nie poszła też chciała już iść, jak miała 28 lat 😁

To tylko udowadnia, że kobieta chce probowac poskakać na patykach, złapać bogatego, lekarzy i prawnikow, podróżować za młodu. Nic w tym dziwnego, każdy ma swoje potrzeby i priorytety. Istnieją również inne, ale to nie zmienia postaci rzeczy. 

Jednak blisko 30 jest już zdesperowana, ciągle porażki, wynikające z zlych wyborow pompują stan desperacji. 

Bez wstydu jest odezwać się do ex chłopaka, koło 30dziestki. Chyba że by lizala stopy.... 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli się zmieszał i szybko zakończył rozmowę to raczej nie chciał wspominać tego co było... z grzeczności podjął rozmowę ale wątpię by szukał z Tobą kontaktu (?)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Napisałam do niego... niech się dzieje co chce. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
23 minuty temu, DavidoffZino napisał:

Oh Siurek, stuk puk. 

Moja pierwsza dziewczyna zaczęła mocno o sobie przypominać w wieku 28 lat 😁 ostatnio chyba msc temu pisała. 

Ex narzeczona się odzywała też chyba jak miała 28 czy 29 lat 😁

Sasiadka, która na 100dniowke nie poszła też chciała już iść, jak miała 28 lat 😁

To tylko udowadnia, że kobieta chce probowac poskakać na patykach, złapać bogatego, lekarzy i prawnikow, podróżować za młodu. Nic w tym dziwnego, każdy ma swoje potrzeby i priorytety. Istnieją również inne, ale to nie zmienia postaci rzeczy. 

Jednak blisko 30 jest już zdesperowana, ciągle porażki, wynikające z zlych wyborow pompują stan desperacji. 

Bez wstydu jest odezwać się do ex chłopaka, koło 30dziestki. Chyba że by lizala stopy.... 

 

Oj widzę ossstro Ci wsiadłem na psychikę 😄 To nie ja założyłem ten temat incognito 😛

 

Edytowano przez Doktor Siurek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, mag112 napisał:

Napisałam do niego... niech się dzieje co chce. 

Wow napisz czy odpisał..?😍

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, mag112 napisał:

Napisałam do niego... niech się dzieje co chce. 

Egoistyczne do bólu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×