Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
mag112

Czy Waszym zdaniem powinnam odezwać się do byłego po latach? Wszystko zepsułam :(

Polecane posty

7 minut temu, Doktor Siurek napisał:

Jesteś pierwszą chyba osobą jaką znam w internetach, która nie kluczy, nie dorabia teorii z doopy, ale szczerze mówi, że jest mściwa i już. Nawet jeśli nie myślę tak samo to bardzo szanuję 🙂

A dziękuje, stawiam na autentyczność. Nie mam potrzeby się tutaj upiększać, nie szukam tu pracy, nie szukam żony, kochanki czy przyjaciół. W zasadzie to w też życiu jestem jednym z najbardziej surowych swoich sędziów, ale to pozwala mi się rozwijać. Choć mściwość, jeśli jest umiarkowana, nie jest dla mnie cechą jednoznacznie złą. Moim zdaniem może ona prowadzić, do regulacji stosunków miedzy ludzkich. Jeśli się jest człowiekiem, żyjącym według zasad, który stara się być fair, to poniekąd można ją traktować, jako chęć sprawiedliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, oinqx napisał:

jestes hejkerem : /

Nie jestem, ale czasami bywam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bedac takim sedzia to mozna oszalec jak za bardzo cie zycie doswiadczy no ale ok nara nie lubie cie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Doktor Siurek napisał:

Przesadzacie z tą karmą 😉

Czasem rzeczywiście się tak zdarza, że ktoś poniesie konsekwencje swoich działań, ale jest też całkiem niemało przypadków że wcale nie... 

 

Z tego powodu tym bardziej jest to powód do radości gdy sprawiedliwość dopada. Wiadomo przecież, ze nie zawsze tak się dzieje 😉

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, oinqx napisał:

a mnie np. mecza narzekajacy ludzie, a gwalciciel i morderca tez mu bedzie wybaczone jesli okaze skruche..... : / co ty taki zacietrzewiony.... i do tego dodajmy poprzednie wcielenia. Tak.

Wybaczone? Być może. Jestem zwolennikiem wybaczania, dobrze jest wybaczać dla czystości duszy. Jednak karę i tak trzeba wyegzekwować. Kara i wybaczenie, to nie są pojęcia, które powinny od siebie zależeć. I tak samo jak wybaczenie oczyści duszę ofiary, tak kara oczyści duszę wszystkich pozostałych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, KermitZaba napisał:

Wybaczone? Być może. Jestem zwolennikiem wybaczania, dobrze jest wybaczać dla czystości duszy. Jednak karę i tak trzeba wyegzekwować. Kara i wybaczenie, to nie są pojęcia, które powinny od siebie zależeć. I tak samo jak wybaczenie oczyści duszę ofiary, tak kara oczyści duszę wszystkich pozostałych.

kara to moze po smierci jesli Bog istnieje bo i tak czlowiek jest za glupi zeby karac innych ludzi.... racja jak doopa kazdy ma swoja. Z czego ta kara ma oczyscic dusze pozostalych? po kiego grzyba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, oinqx napisał:

bedac takim sedzia to mozna oszalec jak za bardzo cie zycie doswiadczy no ale ok nara nie lubie cie 

Ja siebie sam nie lubię jako człowieka, choćby przez tę radość, jaką odczuwałem przez ten temat. Wiem, że nie powinienem jej odczuwać, a jednak jest inaczej, to boli... W każdym razie przede wszystkim siebie toleruje, staram się nad sobą pracować. Jednak ostatnio chyba zaniedbałem pracę nad sobą jako pracę nad byciem dobrym człowiekiem, a za bardzo skupiłem się na pracy nad byciem dobrą jednostką. Szczerze, dawno pracy nad swoim sercem nie wykonałem, być może nigdy. Bo to, co zrobiłem, to być może nie była praca, a jedynie ucieczka do sytuacji, które obnażały szkaradność mojego serca.

Widocznie mam pewne rzeczy do przemyślenia, o których nie wiedziałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, oinqx napisał:

kara to moze po smierci jesli Bog istnieje bo i tak czlowiek jest za glupi zeby karac innych ludzi.... racja jak doopa kazdy ma swoja. Z czego ta kara ma oczyscic dusze pozostalych? po kiego grzyba

Dla utrzymania niezbędnych norm współżycia w społeczeństwie. Zbrodnia i kara, to gwarancja ładu, bez tego byłaby anarchia. Bez zasad funkcjonują zwierzęta. Człowiek też jest zwierzęciem, ale też jest czymś więcej, przez swój intelekt i jego wybory, w tym zasady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, KermitZaba napisał:

Ja siebie sam nie lubię jako człowieka, choćby przez tę radość, jaką odczuwałem przez ten temat. Wiem, że nie powinienem jej odczuwać, a jednak jest inaczej, to boli... W każdym razie przede wszystkim siebie toleruje, staram się nad sobą pracować. Jednak ostatnio chyba zaniedbałem pracę nad sobą jako pracę nad byciem dobrym człowiekiem, a za bardzo skupiłem się na pracy nad byciem dobrą jednostką. Szczerze, dawno pracy nad swoim sercem nie wykonałem, być może nigdy. Bo to, co zrobiłem, to być może nie była praca, a jedynie ucieczka do sytuacji, które obnażały szkaradność mojego serca.

Widocznie mam pewne rzeczy do przemyślenia, o których nie wiedziałem.

tez jestem hejkerem : / wybacz. nie wiem czemu sie tak unioslam : /

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
7 minut temu, oinqx napisał:

tez jestem hejkerem : / wybacz. nie wiem czemu sie tak unioslam : /

Po części miałaś rację, czasami naprawdę bywam. Potrafię spojrzeć prawdzie w oczy, z pokorą przyjąć zasłużoną karę, ponosić konsekwencje swoich czynów i wyborów.

Tymczasem arrivederci Roma.

Edytowano przez KermitZaba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, oinqx napisał:

moze w innym wcieleniu dopiero wrocic ta tzw karma

Niestety do mnie w tym wcieleniu pewnie wróciła karma z poprzedniego wcielenia. Dlatego mam tak pod górkę. 😞 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, mag112 napisał:

Napisałam do niego... niech się dzieje co chce. 

dobrze że napisałaś bo byś załowała potem że tego nie zrobiłaś. A tak nic nie tracisz . Mówi się ze  2 razy do tej samej wody nie wejdziesz, bo na pewno życie was pozmieniało, ale zawsze warto spróbować powodzenia

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Piu napisał:

Z dnia na dzień - pełna zgoda 😉

Podejrzewam jednak, że w tym przypadku autorka nie ma na co liczyć...

Ale to że napisała da jej spokój psychiczny i nie będzie się w przyszłości zadręczać tym że mogła do niego napisać po tym jak go ponownie spotkała. Co do szans to moim zdaniem są ale marne. Dopiero po kilku miesiącach można będzie powiedzieć że żadne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Hellies napisał:

Ale to że napisała da jej spokój psychiczny i nie będzie się w przyszłości zadręczać tym że mogła do niego napisać po tym jak go ponownie spotkała. Co do szans to moim zdaniem są ale marne. Dopiero po kilku miesiącach można będzie powiedzieć że żadne.

Pan idealista? 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Piu napisał:

Pan idealista? 🙂

Dlaczego od razu idealista. Trochę już chodzę po tym świecie. 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Hellies napisał:

Ale to że napisała da jej spokój psychiczny i nie będzie się w przyszłości zadręczać tym że mogła do niego napisać po tym jak go ponownie spotkała. Co do szans to moim zdaniem są ale marne. Dopiero po kilku miesiącach można będzie powiedzieć że żadne.

trochę tylko doopa będzie jeśli 2gi raz złamie mu serce ale , tak to jest life is brutal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Dame napisał:

trochę tylko doopa będzie jeśli 2gi raz złamie mu serce ale , tak to jest life is brutal

To całkiem możliwe. Dlatego moim zdaniem szanse są jeżeli rozstanie dotyczy wczesnej młodości. Natomiast gdy człowiek jest już dojrzały tzn 25+ to raczej ich nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, Hellies napisał:

Dlaczego od razu idealista. Trochę już chodzę po tym świecie. 🙂 

Tym bardziej podziwiam nieco romantyczne spojrzenie 🙂

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ty pierwsza i nie ostatnia żałujesz, wiele jest osób które podobnie się zachowały i przeskoczyły na inną gałąż (mężczyzni też). Nie jest to ich wina lecz mediów i wychowania które tłoczą szczególnie młodym ,,modne zachowanie" w stylu ,,jesteś tego warta" , ,,musisz się wyszaleć" ,,jak nie teraz to kiedy" ,,żyj chwilą". Świat kusi mozliwościami lecz nie podaje opisu co czeka po czasie gdy wybierzemy taką a nie inną opcję, już dawno nie promuje się haseł typu : nauką i pracą ludzie się bogacą czyli jak będziesz się pilnie uczył w szkole , studiach to osiągniesz sukces społeczny i finansowy . Teraz promuje się zabawę, bezstresowe wychowanie, wolność w realizacji ,,siebie" ( czyli co do głowy przyjdzie TIK TOK ), nie ważne jak będzie za kilka lat , tym się nie martw. Efekty : coraz więcej ludzi o pewnym poziomie wykształcenia ( prawdziwym a nie tylko opatrzonym tytułami bez pokrycia w wiedzy przydatnej), duża liczba tzw ,,partnerów związkowych" na miesiąc góra rok bo może być fajniej, brak myślenia perspektywicznego (jakoś to będzie) , rozchwiana wartość rodziny ( jak mi nie odpowiada to rozwód i nowy ) , roszczeniowy tryb myślenia (przecież mi się należy , a dlaczego ?), księżniczkowatość i książulkowatość (tylko zamków i majątku brak ) itp itd. Autorka tak jak rzesze ludzi aktualnie do 30 roku życia mają w większości zwichrowane myślenie o życiu tym prawdziwym gdzie szczęśliwe są tylko chwile , gdzie solidna i mądra praca przynosi efekty i nie od razu ale po latach (tak jak i w małżeństwie). Aż przychodzi moment że sobie uświadamiamy że lata mijają i w zasadzie mamy to co mieliśmy ponad 10 lat temu = nic a chcielibyśmy to co rodzice dziadkowie czy niektórzy znajomi. Autorko przebawiłaś się , zachłysnełaś się nowomodą życiową a teraz nie wiesz co dalej bo podskórnie czujesz że to nie to , niestety pociąg odjechał w siną dal a ty zamiast wsiąść do niego wolałaś na peronie żyć pełnią życia. Twoim pociągiem był właśnie ,,były chłopak" który chciał abyś z nim pojechała na pewno mocno to przeżył (poczytaj na forach jak to mocno uderza) , może coś czuje do ciebie jeszcze ale to tylko mała iskierka powodująca ból, żal, upokorzenie, odtrącenie, olanie jego uczuć. Już nigdy ani on ani ty nie będziecie czuli to co wtenczas było, już nigdy by Ci nie zaufał, wierzył, ufał kochał bo po tobie pozostała wielka blizna. Daj mu w spokoju żyć , nie wywołuj demona , nie otwieraj rany.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Autorka 7 lat temu zadała chłopakowi potężny cios w serce. Wydaje mi się, że chłopak teraz jest na nią na trwale uodporniony i zablokowany w sensie uczuciowym. Czy jest szansa na zdjęcie tej blokady? Nie wiem. Szanse wydają się marne. Różni są jednak ludzie na tym świecie. Niektórzy potrafią być zakochani latami bez wzajemności i wciąż mają nadzieję. Na pewno są też tacy, którzy potrafią wybaczyć nawet taki cios jaki zadała chłopakowi autorka. Ona po prostu musi spróbować. Nie ma przecież nic do stracenia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Esox napisał:

Autorka 7 lat temu zadała chłopakowi potężny cios w serce. Wydaje mi się, że chłopak teraz jest na nią na trwale uodporniony i zablokowany w sensie uczuciowym. Czy jest szansa na zdjęcie tej blokady? Nie wiem. Szanse wydają się marne. Różni są jednak ludzie na tym świecie. Niektórzy potrafią być zakochani latami bez wzajemności i wciąż mają nadzieję. Na pewno są też tacy, którzy potrafią wybaczyć nawet taki cios jaki zadała chłopakowi autorka. Ona po prostu musi spróbować. Nie ma przecież nic do stracenia. 

Po co ma zdejmować tę blokadę? Po jakimś czasie jej się odwidzi i znowu go zrani. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Coś Ci napisze napisał:

Po co ma zdejmować tę blokadę? Po jakimś czasie jej się odwidzi i znowu go zrani. 

Jest to oczywiście możliwe. Ciekawe jak zakończy się ta historia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Esox napisał:

Jest to oczywiście możliwe. Ciekawe jak zakończy się ta historia. 

Myślę, że ta historia już się skonczyła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×