Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
manet.m

Już 64.5h bez papierosa i jeszcze żyję, ledwie ale żyję...

Polecane posty

Napisano (edytowany)

Pissnąąłem to w piątek o godz. 16 po dokładnie 20 latach i 2 miesiącach. Ale mam teraz jazdę, na stole mam całą paczkę fajeczek a obok dwie paczki tabletek. Nazwy nie podam bo zaraz powiedzą że reklamę robię ale to te do ssania w niebieskich opakowaniach rodem ze Szwecji, jedne miętowe a drugie owocowe.

No, jak na razie ciągnę, ciężko ale idzie. Pierwsze efekty już są i w szoku jestem.

Ludzie, podtrzymajcie mnie na duchu, ale korci ta paczuszka obok, już otwarta, przed chwilą był ja na "klopie" no i chciał odpalić ale jakoś wytrzymał - ja piestuuu normalnie nie mogę ...

No szlag mnie już trafiał bo 2 x 13.50zł dziennie na fajeczki z torbami mnie już zaczęło puszczać...

A efekty po pełnych 48h już widać... 

1)  żona mówi że od 2 dni nie chrapię

2) przespane 2 pełne noce jak nigdy (zawsze budziłem się na kipa ze 4,5 razy)

3) pościel sucha (zawsze budziłem się spocony jak pies po deptaniu su.ki)

4) zmienił się smak kawy, ale ta moja kawa niedobra, serio mówię, była kwaśna, smakowała mi a nagle po odstawieniu nikotynki smak jest nie do przełknięcia

5) serce wieczorem bije o połowę wolniej, zawsze zapitalało a teraz puka spokojniej

 

Z piątku na sobotę była katastrofa. Już około godz.1 w nocy myślałem że mi płucka rozwali, ból jakiego nigdy nie miałem, jakby mi ktoś zapakował watę nasączoną benzynką i podjarał wewnątrz. Piekło prawdziwe...

Nad ranem zaczęło się coś jeszcze innego, zaczęła odbijać mi się flegma, zielono szara galareta o konstystencji prawie że ptasiego mleczka, jest tego po uszy. średnio co 4,5,6minut od wtedy do teraz wypluwam oderwaną galaretę. Ludzie, szok prawdziwy ile tego syfu w człowieku siedzi.

Kolejne zmiany to zapach potu, jest tragedia prawdziwa. Pod pachami mam popielniczkę nasiączoną wodą, identyczny zapach.

Znacie jakieś herbatki tanie na oczyszczanie organizmu z toksyn?

A prawe płucko z przodu to ładnie boli, ładnie, gdy klej w środku miało to cisza była, mam tylko nadzieję że się nie rozdupcy bez kleju.

Uparłem się, uparłem że rzucę to w pissttuuuu raz na zawsze, to moje trzecie podejście....

A tabletki jak na razie dobrze działają, mam dawkę 4mg i walę od razu dwie sztuki bo jedna to za mało a idzie tego ohhhh, już 4 paczkę ssam (20szt. w opakowaniu).

Najgorzej jest wygrać z przyzwyczajeniami no bo jak to? Kawa bez kipa? Klop bez kawy i kipa? Ehhh, ten odruch jest mas.akr.yczny!

Przyjąłem sposób tym razem inny, oby do 12-stej a potem oby do 15-stej a potem oby do 17 jak żona wróci z roboty a potem oby do kolacji a od kolacji oby do fajrantu czyli do 22 a od 22 oby do pobódki i tak dalej ... i w końcu coś działa.

Jeśli dzisiaj z otwartą pełną ramką na stole wytrzymam do 17 to jestem gość zwłaszcza że jestem teraz sam i nikt a nikt mnie nie pilnuje.

Edytowano przez manet.m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×