Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Kathleen992

Zaburzenia erekcji u partnera

Polecane posty

3 minuty temu, Kathleen992 napisał:

Stosunki są długie, to nie jest problemem. Ale jesli on może tylko raz w tygodniu to będzie ciężko. Z drugiej strony, myślę, że tak nie jest. Kiedyś na wakacjach mógł codziennie, po 2 razy dziennie przez tydzień i nie było tego problemu. Z tym, że miałam okres i tylko go pieściłam, kiedy okres mi się skończył po kilku stosunkach z penetracją, zaczął się problem

No to zmień faceta na takiego, który będzie mógł się pieprzyć codziennie. A temu daj spokój i przestań wmawiać jakieś choroby. Bo nie jest chory. Problem raczej widzę u Ciebie i ten ciągły nacisk 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie dobraliście się i tyle. I po co terapia? Dodatkowy stres. Nie każdy chce codziennie, w różnych pozycjach eksperymentować itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Magda bez loginu napisał:

No to zmień faceta na takiego, który będzie mógł się pieprzyć codziennie. A temu daj spokój i przestań wmawiać jakieś choroby. Bo nie jest chory. Problem raczej widzę u Ciebie i ten ciągły nacisk 😉

Tak, bo potrzeby kobiety są nieważne. Najlepiej wstąpić do zakonu i biczować się, aż libido zmaleje.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, PNINA napisał:

Nie dobraliście się i tyle. I po co terapia? Dodatkowy stres. Nie każdy chce codziennie, w różnych pozycjach eksperymentować itp.

3 razy w tygodniu to chyba nie codziennie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Od nadmiaru seksu albo od nie uprawiania.. wstydu może mieć zaburzenia. Nie zawlajcie też na facetów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Kathleen992 napisał:

Serio dla młodej pary 3 razy w tygodniu to takie straszne wymagania? Takie mam libido i nic nie poradzę, a on mnie dodatkowo bardzo podnieca... też jak mam duże przerwy w seksie, kolejny stosunek mnie boli. Potem jak się przyzwyczaję kolejny jest ok

istnieje jeszcze masturbacja, seks oralny, petting. prawda jest taka, że budzenie w dziewczynie seksualności jest jak igranie z ogniem. jak boli cię kolejny stosunek, to może utrudniać sprawę, co nie znaczy, że masz zamówić sobie z allegro ...ą maszynę do ...enia. ale weź pod uwagę, że w takiej sytuacji trudniej o podniecenie. choć nie cackałbym się z tym tak bardzo. z drugiej strony, czy seks raz albo dwa razy w tygodniu to tak mało? czy parę dni odpoczynku po paru dniach bujnego seksu to jakiś ogromny problem? poza tym dd ma rację, kobiecie libido z wiekiem rośnie, bo ma coraz mniej czasu, facetowi libido spada, choć ciągle chciałby partnerkę. praktycznie chyba jeszcze na łożu śmierci facetowi spodobałaby się atrakcyjna pielęgniarka. to wobec tego uogólnienia, ale trzeba się z niektórymi rzeczami pogodzić. twój facet to starzec, kathleen, do tego katolik z depresją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Machu Picchu napisał:

istnieje jeszcze masturbacja, seks oralny, petting. prawda jest taka, że budzenie w dziewczynie seksualności jest jak igranie z ogniem. jak boli cię kolejny stosunek, to może utrudniać sprawę, co nie znaczy, że masz zamówić sobie z allegro ...ą maszynę do ...enia. ale weź pod uwagę, że w takiej sytuacji trudniej o podniecenie. choć nie cackałbym się z tym tak bardzo. z drugiej strony, czy seks raz albo dwa razy w tygodniu to tak mało? czy parę dni odpoczynku po paru dniach bujnego seksu to jakiś ogromny problem? poza tym dd ma rację, kobiecie libido z wiekiem rośnie, bo ma coraz mniej czasu, facetowi libido spada, choć ciągle chciałby partnerkę. praktycznie chyba jeszcze na łożu śmierci facetowi spodobałaby się atrakcyjna pielęgniarka. to wobec tego uogólnienia, ale trzeba się z niektórymi rzeczami pogodzić. twój facet to starzec, kathleen, do tego katolik z depresją.

Haha, brutalnie 😄

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Kathleen992 napisał:

Haha, brutalnie 😄

spróbujcie karezzę.  Jeśli będzie umiał rezygnować z wytrysku najprawdopodobniej będzie w stanie zaspokajać cię tak często jak zechcesz. Oczywiście raz na dwa dni wytrysk powinien mieć. Poza tym ta technika jest w stanie rozbudzić libido u faceta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, ddt60 napisał:

spróbujcie karezzę.  Jeśli będzie umiał rezygnować z wytrysku najprawdopodobniej będzie w stanie zaspokajać cię tak często jak zechcesz. Oczywiście raz na dwa dni wytrysk powinien mieć. Poza tym ta technika jest w stanie rozbudzić libido u faceta

Dzięki, poczytam o tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Kathleen992 napisał:

Dzięki, poczytam o tym

poczytajcie o tantrze i rozdzieleniu orgazmu od wytrysku u mężczyzny oraz karezzie najlepiej razem. Mężczyzna perfekcyjnie kontrolujący wytrysk może nie tylko dłużej ale więcej. Jest stale gotów i jest w stanie spełnić wysokie potrzeby swojej kobiety. Poza tym tego typu stymulacja czy seks tantryczny podnosi mężczyźnie libido i zwiększa poziom testosteronu. Możesz także jeśli Ty się tego nie brzydzisz a on potrafi to zaakceptować i znieść początkowo pojawiające się nieprzyjemne odczucia (potem jest to mega podniecające) masować jego prostatę przez odbyt. W ten sposób podniesiesz mu libido, zwiększysz jego apetyt na seks, zwiększysz jego długość stosunku i częstość. Masaż prostaty jest także elementem seksu tantrycznego. Taka strategia może dużo pomóc oprócz terapii psychologicznej jeśli jest potrzebna. Inaczej wasz związek faktycznie rozpadnie się z braku dostosowania i spełniania potrzeb. Ty na pewno masz znacznie wyższe. On może to zrozumieć i sięgnąć po techniki, które pozwolą mu dorównać Tobie. Oczywiście Ty musisz aktywnie mu w tym pomóc i uczestniczyć

https://64.media.tumblr.com/c0bb6c1816937e554e19ebd4d4f44ff5/tumblr_obs4eiutVR1vvzl1vo4_1280.jpg

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, ddt60 napisał:

spróbujcie karezzę.  Jeśli będzie umiał rezygnować z wytrysku najprawdopodobniej będzie w stanie zaspokajać cię tak często jak zechcesz. Oczywiście raz na dwa dni wytrysk powinien mieć. Poza tym ta technika jest w stanie rozbudzić libido u faceta

dla mnie to brzmi jak gatunek kojota (coitus reservatus)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Machu Picchu napisał:

dla mnie to brzmi jak gatunek kojota (coitus reservatus)

jest to jakieś wyjście jeśli chcą być razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, ddt60 napisał:

poczytajcie o tantrze i rozdzieleniu orgazmu od wytrysku u mężczyzny oraz karezzie najlepiej razem. Mężczyzna perfekcyjnie kontrolujący wytrysk może nie tylko dłużej ale więcej. Jest stale gotów i jest w stanie spełnić wysokie potrzeby swojej kobiety. Poza tym tego typu stymulacja czy seks tantryczny podnosi mężczyźnie libido i zwiększa poziom testosteronu. Możesz także jeśli Ty się tego nie brzydzisz a on potrafi to zaakceptować i znieść początkowo pojawiające się nieprzyjemne odczucia (potem jest to mega podniecające) masować jego prostatę przez odbyt. W ten sposób podniesiesz mu libido, zwiększysz jego apetyt na seks, zwiększysz jego długość stosunku i częstość. Masaż prostaty jest także elementem seksu tantrycznego. Taka strategia może dużo pomóc oprócz terapii psychologicznej jeśli jest potrzebna. Inaczej wasz związek faktycznie rozpadnie się z braku dostosowania i spełniania potrzeb. Ty na pewno masz znacznie wyższe. On może to zrozumieć i sięgnąć po techniki, które pozwolą mu dorównać Tobie. Oczywiście Ty musisz aktywnie mu w tym pomóc i uczestniczyć

https://64.media.tumblr.com/c0bb6c1816937e554e19ebd4d4f44ff5/tumblr_obs4eiutVR1vvzl1vo4_1280.jpg

przeprowadzasz biseksualną dywersję. pod pozorami pomocy narażasz biednego faceta na przemoc i analną destrukcję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, ddt60 napisał:

jest to jakieś wyjście jeśli chcą być razem

przeprowadzasz biseksualną dywersję. pod pozorami pomocy narażasz biednego faceta na przemoc i destrukcję analną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Machu Picchu napisał:

przeprowadzasz biseksualną dywersję. pod pozorami pomocy narażasz biednego faceta na przemoc i destrukcję analną

przecież to nie facet tylko kobieta będzie go tak stymulować. NIe ma tu niczego z biseksualaności. Bo jest to orientacja a nie sposób zaspokajania seksu. Masaż prostaty w wykonaniu kobiety jest praktyką hetero a w wykonaniu mężczyzny homo. Tak samo jak penetracja członkiem kobiecej pochwy ale także pupy to praktyka hetero ale penetracja członkiem męskiej pupy to akcja homo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Proszę zobaczyć mój post pod tytułem "czterdziestopięcioletni impotent". Teraz na szczęście mój nick jest nie prawdziwy. Wszystko wróciło do normy. Prócz wit. D, selenu, cynku, magnezu zażywam także DAA. To kwas d-asparginowy (aminokwas) który produkowany w przysadce bierze udział w produkcji testosteronu. Jest to rewelacyjny specyfik. Proszę nie stosować żadnych sildenafili i testosteronu w żelu lub zastrzykach. Żadnemu lekarzowi nie jest na rękę wyleczenie pacjenta z impotencja. Oni sami nie wiedzą jak ją leczyć. To konowały. O organizm trzeba dbać i dobrze się odżywiać to sam się odbuduje. Proszę zażywać DAA!!! Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
59 minut temu, ddt60 napisał:

przecież to nie facet tylko kobieta będzie go tak stymulować. NIe ma tu niczego z biseksualaności. Bo jest to orientacja a nie sposób zaspokajania seksu. Masaż prostaty w wykonaniu kobiety jest praktyką hetero a w wykonaniu mężczyzny homo. Tak samo jak penetracja członkiem kobiecej pochwy ale także pupy to praktyka hetero ale penetracja członkiem męskiej pupy to akcja homo

zapewne masz rację

zapewne jest to również pierwsza forma pomocy o której pomyśli seksuolożka lub seksuolog

 

46 minut temu, Impotent napisał:

Proszę zobaczyć mój post pod tytułem "czterdziestopięcioletni impotent". Teraz na szczęście mój nick jest nie prawdziwy. Wszystko wróciło do normy. Prócz wit. D, selenu, cynku, magnezu zażywam także DAA. To kwas d-asparginowy (aminokwas) który produkowany w przysadce bierze udział w produkcji testosteronu. Jest to rewelacyjny specyfik. Proszę nie stosować żadnych sildenafili i testosteronu w żelu lub zastrzykach. Żadnemu lekarzowi nie jest na rękę wyleczenie pacjenta z impotencja. Oni sami nie wiedzą jak ją leczyć. To konowały. O organizm trzeba dbać i dobrze się odżywiać to sam się odbuduje. Proszę zażywać DAA!!! Powodzenia

nie z przymiotnikami piszemy łącznie. cynk nie wiem czy coś daje. magnez też nie wiem. kwas asparginowy brzmi sensownie. aczkolwiek sam testosteron powoduje u mnie nadciśnienie. a sildenafil chyba jest ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wracając do tematu mnie się jednak wydaje, że oprócz miłości i chęci zbliżenia wynikającego z uczucia najważniejsze nie są "parametry techniczne" ale libido. Tak jakby lepsza jest osoba mające problemy z erekcją (które przecież w większości sytuacji da się przezwyciężyć) z dużym libido niż facet z dużym, bardzo twardym i idealnym do seksu członkiem ale małym libido, który unika seksu bo nie stanowi dla niego żadnej atrakcji i woli robić coś innego - iść na ryby, z kolegami na piwo albo w ogóle może jechać na wyprawę na koło podbiegunowe na pół roku i w ogóle nie ruchać bo zdobywanie przyrody to dla niego większa atrakcja. Po prosty ona ostatecznie musi się dowiedzieć o co mu chodzi i jakie ma podejście do niej i do seksu i ile potrzebuje. Żeby tak nie było, że na początku to jeszcze "wymęczy" 3 razy w tygodniu a potem powie, że starczy raz na miesiąc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

wracając do tematu mnie się jednak wydaje, że oprócz miłości i chęci zbliżenia wynikającego z uczucia najważniejsze nie są "parametry techniczne" ale libido. Tak jakby lepsza jest osoba mające problemy z postawieniem członka (które przecież w większości sytuacji da się przezwyciężyć) z dużym libido niż facet z dużym, bardzo twardym i idealnym do seksu narządem ale małym libido, który unika seksu bo nie stanowi dla niego żadnej atrakcji i woli robić coś innego - iść na ryby, z kolegami na piwo albo w ogóle może jechać na wyprawę na koło podbiegunowe na pół roku i w ogóle nie ruchać bo zdobywanie przyrody to dla niego większa atrakcja. Po prosty ona ostatecznie musi się dowiedzieć o co mu chodzi i jakie ma podejście do niej i do seksu i ile potrzebuje. Żeby tak nie było, że na początku to jeszcze "wymęczy" 3 razy w tygodniu a potem powie, że starczy raz na miesiąc

Edytowano przez ddt60
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, ddt60 napisał:

wracając do tematu mnie się jednak wydaje, że oprócz miłości i chęci zbliżenia wynikającego z uczucia najważniejsze nie są "parametry techniczne" ale libido. Tak jakby lepsza jest osoba mające problemy z postawieniem członka (które przecież w większości sytuacji da się przezwyciężyć) z dużym libido niż facet z dużym, bardzo twardym i idealnym do seksu narządem ale małym libido, który unika seksu bo nie stanowi dla niego żadnej atrakcji i woli robić coś innego - iść na ryby, z kolegami na piwo albo w ogóle może jechać na wyprawę na koło podbiegunowe na pół roku i w ogóle nie ruchać bo zdobywanie przyrody to dla niego większa atrakcja. Po prosty ona ostatecznie musi się dowiedzieć o co mu chodzi i jakie ma podejście do niej i do seksu i ile potrzebuje. Żeby tak nie było, że na początku to jeszcze "wymęczy" 3 razy w tygodniu a potem powie, że starczy raz na miesiąc

Dokładnie, chciałabym żeby był szczery w tej kwestii. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Kathleen992 napisał:

Dokładnie, chciałabym żeby był szczery w tej kwestii. 

rozmawiaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Machu Picchu napisał:

nie z przymiotnikami piszemy łącznie. cynk nie wiem czy coś daje. magnez też nie wiem.

Zdania zaczynamy wielką literą. 😩

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Grammar Nazi napisał:

Zdania zaczynamy wielką literą. 😩

nie ma takiej reguły, liczy się konsekwencja w wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Machu Picchu napisał:

nie ma takiej reguły, liczy się konsekwencja w wypowiedzi.

Czyli jeśli zawsze będę pisać kąsekwętnie, to będzie ok?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Pieprz w doopie napisał:

Czyli jeśli zawsze będę pisać kąsekwętnie, to będzie ok?

no będzie, tylko może być to nieczytelne i wkurzające

to odróżnia artystę od ...a, że jeden ma inwencję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, ddt60 napisał:

wracając do tematu mnie się jednak wydaje, że oprócz miłości i chęci zbliżenia wynikającego z uczucia najważniejsze nie są "parametry techniczne" ale libido. Tak jakby lepsza jest osoba mające problemy z erekcją (które przecież w większości sytuacji da się przezwyciężyć) z dużym libido niż facet z dużym, bardzo twardym i idealnym do seksu członkiem ale małym libido, który unika seksu bo nie stanowi dla niego żadnej atrakcji i woli robić coś innego - iść na ryby, z kolegami na piwo albo w ogóle może jechać na wyprawę na koło podbiegunowe na pół roku i w ogóle nie ruchać bo zdobywanie przyrody to dla niego większa atrakcja. Po prosty ona ostatecznie musi się dowiedzieć o co mu chodzi i jakie ma podejście do niej i do seksu i ile potrzebuje. Żeby tak nie było, że na początku to jeszcze "wymęczy" 3 razy w tygodniu a potem powie, że starczy raz na miesiąc

właśnie powiedziałeś że lepszy impotent niż marek kamiński

lepszy człowiek będący przy kobiecie i nie kochający się z nią często niż facet, który ma własne życie i pozwala na nie kobiecie, a wraca do niej z jak to powiedziałeś dużym, bardzo twardym i idealnym do seksu członkiem #nohomo

+ nie wiem jak siebie traktować, bo nie wiem czy miałbym chęć 3 razy w tygodniu, raz czy 10, a z tego co mówicie w takim wypadku lepiej zrezygnować z posiadania partnerki, bo stworzy to same problemy (chyba że decydować się na przygodny seks, ale to nigdy nie było w mojej naturze)

jak to mówi klasyk zaraz was trochę podregulujemy, bo coś wam się chyba w głowach… po...iło!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×