Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
ona 1357

Czy ktoś miał taka sytuacje

Polecane posty

Mój facet ma 31 lat. Od roku nasze życie seksualne było udane, jednak miesiąc temu penis opadl mu w trakcie stosunku. Teraz za każdym razem albo opada, albo ma problemu z uzyskaniem erekcji od razu. Przestal byc juz tak chętny na kolejne stosunki że względu na porażkę. Mówił, że nigdy wcześniej coś takiego się nie zdarzało. Czy to możliwe, że siadla mu psychika? Jak ma to zwalczyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, ona 1357 napisał:

Mój facet ma 31 lat. Od roku nasze życie seksualne było udane, jednak miesiąc temu penis opadl mu w trakcie stosunku. Teraz za każdym razem albo opada, albo ma problemu z uzyskaniem erekcji od razu. Przestal byc juz tak chętny na kolejne stosunki że względu na porażkę. Mówił, że nigdy wcześniej coś takiego się nie zdarzało. Czy to możliwe, że siadla mu psychika? Jak ma to zwalczyć?

,, zwalczyć " to nie jest dobre słowo w tej sytuacji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, ona 1357 napisał:

Bardzo proszę o poradę.. naprawdę jestem załamana 

nie wiem, wiem tylko, że jak dziewczyna powiedziała mi, że ją boli albo że nie ma ochoty nie robiłem z tego wielkiego problemu. mam wrażenie, że powody psychologiczne są na pierwszym planie w takich wątkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

generator porad kafeteriowych:

"1. ubierz fajniejszą bieliznę

2. bądź wyrozumiała

3. pójdźcie do seksuologa, może coś wam doradzi

4. terapia psychologiczna

5. sildenafil

6. urolog"

musisz rzucić kostką

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.09.2020 o 13:30, ona 1357 napisał:

Bardzo proszę o poradę.. naprawdę jestem załamana 

Co mu zrobiłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bad Omen
Napisano (edytowany)
Dnia 12.09.2020 o 08:06, ona 1357 napisał:

 

Problemy np w pracy mają duże znaczenie.

To jedno a drugie to ..hmm..brak mu bodźców do podniety.

Dziwne lub nie ale gdzieś zakradła się najzwyklejsza nuda.

Napisz coś o sobie. Czy uważasz się za osobę pełna temperamentu z którą nie idzie nudzić się na w łóżku i poza nim.

Edytowano przez Bad Omen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bad Omen

Problemy np w pracy mają duże znaczenie.

To jedno a drugie to ..hmm..brak mu bodźców do podniety.

Dziwne lub nie ale gdzieś zakradła się najzwyklejsza nuda.

Napisz coś o sobie. Czy uważasz się za osobę pełna temperamentu z którą nie idzie nudzić się na w łóżku i poza nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.09.2020 o 07:06, ona 1357 napisał:

Mój facet ma 31 lat. Od roku nasze życie seksualne było udane, jednak miesiąc temu penis opadl mu w trakcie stosunku. Teraz za każdym razem albo opada, albo ma problemu z uzyskaniem erekcji od razu. Przestal byc juz tak chętny na kolejne stosunki że względu na porażkę. Mówił, że nigdy wcześniej coś takiego się nie zdarzało. Czy to możliwe, że siadla mu psychika? Jak ma to zwalczyć?

Być może w tym czasie myśli o innej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tak miałem przez jakiś czas gdy mocno schudłem, na szczęście wszystko wróciło do normy po zakończeniu diety. Ale wiem, że to samonakręcający się problem - raz coś pójdzie nie tak, przy kolejnych razach jest większy stres i większe ryzyko, że znów będzie nie tak.

Najczęstsze przyczyny zaburzeń erekcji to:
- psychika (nawet niekoniecznie związana ze związkiem/seksem - to może być stres, depresja, jakieś obawy odnośnie przyszłości)
- zdrowie (ciśnienie, cukier, testosteron)

Najważniejsze to nie dorzucać się do stresu (na 99% powodem nie jest to, że przestałaś mu się podobać) i na spokojnie spróbować zdiagnozować przyczynę - zrobić badania krwi, pogadać o problemach, nie zniechęcać się do seksu - pokazać że nadal go pragrniesz i chcesz być zaspokojona (chociażby oralnie) i poszukiwać rzeczy które go podniecają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.09.2020 o 13:30, ona 1357 napisał:

Bardzo proszę o poradę.. naprawdę jestem załamana 

Gdy nic już nie pomoże, to może krok drastyczny, że tak powiem "ostateczny". Jak on nie pomoże, no to już zipa dumna!

Może któraś z twoich koleżanek zgodzi się pomóc. Jemu powiedz, że to za twoją jednorazową zgodą, w ramach terapii.

Jeśli wysokie podniecenie zneutralizuje psychiczną blokadę to będzie już wiadomo, że to nie fizjologia.

Jemu wtedy powiedz:

- No i widzisz, że tylko wymyśliłeś problem i chyba do ciebie dotarło, że nie jestem jakąś egzaminatorką twojej sprawności seksualnej i że twoje dobro jest dla mnie najważniejsze.

Oczywiście jestem świadomy, że szansa twojej zgody na taki eksperyment jest nikła, bo "to się w głowie nie mieści!"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedzi. Podbudowaly mnie trochę. 

Jeśli chodzi o mój temperament to jestem bardzo otwarta i uwielbiam seks. Uwielbiam wszystkie nowości i miałam wrażenie, ze zawsze się zgrywalismy w tym temacie. Często nawet sama inicjowalam zbliżenia, więc raczej na tzw nude nie mógł narzekać. Czasami inicjowalam nawet w innych miejscach niż tylko w domu. Twierdzi, że nigdy nie miał wcześniej z tym problemów, więc bałam się, że dotyczy to mojej osoby. Mam nadzieję, że to tylko wina stresu. Problem jest od 2 tygodni i teraz za każdym razem tak samo. Może dac sobie na wstrzymanie na chwilę? Staram się go wspierać jak tylko mogę, ale zrobił się przez to bardzo nerwowy.. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
7 minut temu, ona 1357 napisał:

Jeśli chodzi o mój temperament to jestem bardzo otwarta i uwielbiam seks. Uwielbiam wszystkie nowości i miałam wrażenie, ze zawsze się zgrywalismy w tym temacie. 

Wszystko do czasu. A pierwsze co wysiada to "zgrywanie się". Być może te nowości "rozwaliły" go. 

Edytowano przez MaestroSyntetyczny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bad Omen
Napisano (edytowany)
12 minut temu, ona 1357 napisał:

Dziękuję za odpowiedzi. Podbudowaly mnie trochę. 

Jeśli chodzi o mój temperament to jestem bardzo otwarta i uwielbiam seks. Uwielbiam wszystkie nowości i miałam wrażenie, ze zawsze się zgrywalismy w tym temacie. Często nawet sama inicjowalam zbliżenia, więc raczej na tzw nude nie mógł narzekać. Czasami inicjowalam nawet w innych miejscach niż tylko w domu. Twierdzi, że nigdy nie miał wcześniej z tym problemów, więc bałam się, że dotyczy to mojej osoby. Mam nadzieję, że to tylko wina stresu. Problem jest od 2 tygodni i teraz za każdym razem tak samo. Może dac sobie na wstrzymanie na chwilę? Staram się go wspierać jak tylko mogę, ale zrobił się przez to bardzo nerwowy.. 

 

Zatem coś siedzi mu w głowie i się dekoncetruje ale ze zdrowiem też to może być bardzo związane.

A jak jest po alkoholu?

Nie mam na myśli totalnego upojenia tylko  stan rozluźnienia.

Edytowano przez Bad Omen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Bad Omen napisał:

Zatem coś siedzi mu w głowie i się dekoncetruje ale ze zdrowiem też to może być bardzo związane.

A jak jest po alkoholu?

Pomijam fakt, że tutaj (na forum) 99% zebranych facetów to genetyczni potomkowie Rasputina, ale czasami facet ma już dosyć. Być jeb/aką a udawać jeb/akę to dwa różne światy. 

Wystarczy go na trochę zostawić w spokoju. Nie daj Boże wspierać go, bo wpadnie w narwicę jąder. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem jak po alkoholu bo w sumie teraz rzadko kiedy pije, nie ma na to okazji. Tak zrobimy, że damy sobie spokój z tym na razie. Tylko po prostu martwił mnie fakt, ze wg niego pierwszy raz to się zdarza odkąd żyje. 

Jeśli chodzi o nowości to moze trochę przesadzilam. Sam jest dosyć otwarty, więc nic na siłę.. 

Po prostu martwię się, ZE to nie minie, pierwszy raz z czymś takim się spotykam i nie wiedziałam do kogo się zwrócić. Nie ukrywam że mnie to zdolowalo. Więc miałam nadzieję, ZE ktoś, mający podobne doświadczenia, pomoże. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, ona 1357 napisał:

Nie wiem jak po alkoholu bo w sumie teraz rzadko kiedy pije, nie ma na to okazji. Tak zrobimy, że damy sobie spokój z tym na razie. Tylko po prostu martwił mnie fakt, ze wg niego pierwszy raz to się zdarza odkąd żyje. 

Jeśli chodzi o nowości to moze trochę przesadzilam. Sam jest dosyć otwarty, więc nic na siłę.. 

Po prostu martwię się, ZE to nie minie, pierwszy raz z czymś takim się spotykam i nie wiedziałam do kogo się zwrócić. Nie ukrywam że mnie to zdolowalo. Więc miałam nadzieję, ZE ktoś, mający podobne doświadczenia, pomoże. 

Nowości nie zawsze eliminują nudę. Nowości nie zawsze eliminują przewidywalność zachowań. Wzbij się na wyżyny kreatywności ale nie przesadzaj z "nowościami". 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zawsze kiedyś musi być ten pierwszy raz. To powinno cementować związek. Nie szukaj na siłę cudownych rozwiązań bo ich po prostu nie ma. Bliskość to też dotyk, rozmowa i takie tam romantyczne bzdety. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bad Omen

Jedno pytanie, no może dwa.

Jak często to robicie i czy czasem nie opada mu za drugim podejściem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie było 4-5 razy w tygodniu (niekoniecznie codziennie), zazwyczaj tylko raz. Mamy jedno podejście, ponieważ ogólnie stosunek trwa wystarczająco długo i jesteśmy razem zmęczeni po nim.

Odkąd zaczęły się "problemy" to mój partner nie chce próbować drugi raz. Ja nie naciskam, mówię mu wtedy, ze nic się nie dzieje. 

Staram się inicjowac kolejnym razem po prostu, ale ostatnio nawet nie drgnal. Wspomniał że nigdy wcześniej(przede mna) nie uprawiał tak często seksu. Hm może tu jest przyczyna? Może poprzednie partnerki nie były aż tak chętne... nigdy o to nie pytam bo nie chce wiedzieć jakie były..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bywało też tak, że robiliśmy to codziennie, przez 2 tygodnie - w wakacje. Więc naprawdę nie wiem skąd teraz jest taki problem. Jeszcze niedawno byle pocałunek powodowal u niego duża erekcje.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bad Omen
50 minut temu, ona 1357 napisał:

Bywało też tak, że robiliśmy to codziennie, przez 2 tygodnie - w wakacje. Więc naprawdę nie wiem skąd teraz jest taki problem. Jeszcze niedawno byle pocałunek powodowal u niego duża erekcje.. 

Czy mam rozumieć że z "dojściem" też miał problemy?

Są przypadki... niestety..że kobieta ma już dość a partner dojść nie może.

Wygląda to jak zwykła kopulacja bez namiętności a powodem jest choćby cukrzyca u partnera.

Nie mam na myśli tu siebie bo co do sił na drugi raz jeszcze jestem w stanie wykrzesać ale jest to problem gdy pierwszy trwał też dość długo i nie z niemożności spełnienia tylko z czystej przyjemności i dla wspólnej satysfakcji.

Niech porobi badania. Zwykła morfologia na początek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

...Nie..Z dojściem nigdy. Po roboty zazwyczaj jest miła i długa gra wstępna i stosunek trwa 15 minut. Czasem krócej. Czasem bardzo krótko ale umie to kontrolować. Chodziło mi że teraz nie reaguje na te bodźce co kiedyś i twierdzi że nigdy takich problemów nie miał. Wcześniej mial dziewczynę przez 8 lat i nie miał tak.. Jestem dużo młodsza od niego i może faktycznie tak często stosunki są męczące.. Może gdy ktoś wcześniej tak często nie miał seksu, to nie może się przestawic? Tylko skąd nagle problem po roku?

Teraz nawet rzadko je sam inicjuje bo boi się znowu powtorki.  Badania są w normie bo miał robione do pracy..

Może najlepszym wyjściem jesy teraz absytynencja. Może coś ze mną jest nie tak, bo np ja bym chciała cały czas.. Może jestem niewyzyta? Tłumacze to jak na razie wiekiem i małym doświadczeniem seksualnym z mojej strony 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Żeby pe.nis opadł mi w trakcie stosunku, to musiałbym być ostro napruty. Biorąc pod uwagę, że to kolejny temat tego typu, stwierdzam, że czas najwyższy zmienić ten trend, na opadające jesienne liście z twardych konarów drzew. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×